Dodaj do ulubionych

Agresywność-Epidemia

13.10.13, 14:32
Często zastanawia mnie dlaczego tzw. naukowcy, także osoby zabierające głos na niniejszym forum stronią od tematów, które dotyczą najboleśniejszych, najtrudniejszych problemów naszego świata. Przykład takich problemów podaje prof. Monika Płatek. W wywiadzie opublikowanym z nią w Wysokich Obcasach ( vide.: ttp://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,127763,14761263,Koniec_posluszenstwa__Rozmowa_z_kryminolozka_prof_.html#TRNajCzytSST ) znajdujemy dialog.:

- Czy chce Pani posłuchać jeszcze o tym, skąd się biorą najpoważniejsze przestępstwa?
- Już wiem ( mówiła Pani) , że po części z samotności.
- Jest jeszcze coś, co opisał James Gilligan. Wskazał m. inn. źródło zabójstw i zgwałceń z okrutnymi okaleczeniami ofiar. Jest nim poczucie wstydu. Poniżenie, bolesne upokorzenie najczęściej zadane na bardzo wczesnym etapie życia. Nieprzepracowany wstyd odtwarzany jest wciąż na nowo w kolejnych zbrodniach. Razem z tym wstydem idzie brak empatii, umiejętność odłożenia na później i brak innych reakcji niż agresja.

Jak przejrzeć dane o owym psychologu James'ie Gilligan
[ en.wikipedia.org/wiki/James_Gilligan ] to można zauważyć , że tytuły jego książek świadczą o tym iż jest on przekonany że na świecie rozpowszechnia się epidemia przemocy.

Przytaczam te tytuły .: {

Violence - Our Deadly Epidemic and Its Causes - 1996 [4]
Violence - Reflections on a National Epidemic - 1997 [5]
Violence - Reflections on Our Deadliest Epidemic - 1999 [6]
Violence - Reflections on a Western Epidemic - 2000 [7]
Violence in California Prisons: A Proposal for Research into Patterns and Cures - 2000 [8]
Preventing Violence - 2001 [9]
Why Some Politicians Are More Dangerous to Your Health Than Others – 2011 [6] }

To jest tylko jeden z węzłów.. konglomeratu owych najważniejszych problemów współczesności, które należało by rozwiązywać. Inne węzły tego konglomeratu .. vide np. inne artykuły z najnowszego numeru "Gazety Wyborczej". Np.:

wyborcza.pl/magazyn/1,134609,14761005,Zniszczymy_wszystkie_koscioly.html

z podtytułem .:

Jeszcze sto lat temu wyznawcy Chrystusa stanowili 20 proc. mieszkańców Bliskiego Wschodu, dzisiaj to zaledwie 4 proc. - Chrześcijaństwo to najbardziej prześladowana religia świata - mówi Angela Merkel

Jeden z tytułów książki James'a Gilligana brzmi .: A Proposal for Research into Patterns and Cures ..

No właśnie, sadzę że to ze strony ludzi nauki powinny pochodzić propozycje jak przeciwdziałać takim plagom współczesnych społeczeństw. ~ Andrew Wader


Obserwuj wątek
    • nikodem123 Re: Agresywność-Epidemia 13.10.13, 15:27
      Powiem szczerze, nie rozumiem Twojego zafrasowania.

      Problem przemocy, jej genezy itd. nie jest poruszany na forum pewnie dlatego, że nikt z forumowiczów nie śledzi od naukowej strony. To co maximus od czasu do czasu przedstawia nie jest dyskusją naukową, tylko prezentacją swoich poglądów "politycznych" czy światopoglądowych. Chyba nie chodzi nam o taką dyskusję na forum Nauka - do tego świetnie się sprawdza forum Społeczeństwo.

      Czy poziom przemocy narasta?
      Ja uważam, że jest odwrotnie.
      Nauczycielka w pierwszej klasie biła nas linijką po dłoniach, a dyrektorka oficjalnie przechadzała się korytarzem z taką większą o przekroju trójkąta równobocznego. Nikomu z nas, dzieci, nie przyszłoby do głowy poskarżyć się rodzicom, a rodzicom zaprotestować.
      Dzisiaj byłoby, to nie do pomyślenia.

      Naukowość tego problemu ma pewną wadę. Przeprowadzamy badanie naukowe. I badamy: ilość spraw zgłoszonych na policję, ilość wyroków sądowych, robimy badania ankietowe.
      I co? wychodzi nam, że przemoc narasta. Tym czasem to może nie ilość przemocy narastać, lecz świadomość ofiar, że tej przemocy doświadczyły - stąd wzrasta ilość ujawnionej przemocy.

      Ja, dziecko w pierwszej klasie nie miałem świadomości, że stosowana jest wobec mnie przemoc. Kuratorium też nie miało tej świadomości, bo rodzice nie mieli śmiałości podważania autorytetu szkoły. Zresztą, czy kuratorium w tamtych czasach przejęłoby się taką informacją? Przecież linijka krzywdy dłoniom nie wyrządzi i śladów też nie pozostawi.

      Nie daj się zwieźć tytułom książek Gilligan.
      Książki nawet ściśle naukowe przynoszą dochody, gdy łyknie je czytelnik z ulicy. Ciekawe, co one zawierają w środku.

      Podam przykład, którą książkę wybierzesz:
      "Białka osocza o krótkim okresie półtrwania i elementy morfotyczne krwi w monitorowaniu stanu odżywienia"
      czy
      "5 sposobów badania krwi, aby sprawdzić, czy właściwie się odżywiasz".
      W zasadzie to trzy, cztery - do uzgodnienia z redaktorem wydania, co lepiej zabrzmi.

      Tak samo może być z tamtymi tytułami. "Przemoc narasta" - ale w ujawnianych statystykach.

      Z naukowego punktu widzenia nie ma znaczenia, że ilość chrześcijan na Bliskim Wschodzie spada, bo żadna religia nie jest ani lepsza, ani gorsza, ani bardziej naukowa, ani mniej naukowa.
      • dum10 Re: Agresywność-Epidemia 13.10.13, 16:19
        nikodem123 napisał:

        > Z naukowego punktu widzenia nie ma znaczenia, że ilość chrześcijan na Bliskim W
        > schodzie spada, bo żadna religia nie jest ani lepsza, ani gorsza, ani bardziej
        > naukowa, ani mniej naukowa.

        No wiec Nikodem123 przedstawil nam sprawe od strony naukowej, a ja sprobuje od
        tej drugiej, bo moze to tez warto zrobic jako ze, jak pisze Nikodem123
        "Naukowość tego problemu ma pewną wade..." i
        "Książki nawet ściśle naukowe przynoszą dochody, gdy łyknie je czytelnik z ulicy".

        To prawda, ze jeszcze nie tak dawno kary cielesne w szkolach byly na porzadku dziennym
        i nikt sie temu nie dziwil. Czy to nie bylo czasami dobre, bo podobno w dzisiejszych szkolach
        nauczyciel musi niekiedy uciekac z klasy i dzwonic po policje.
        Nie wiem po co pisze on o tych karach jako formie agresji? Przeciez agresja nie ma celu innego
        oprocz rozladowania emocji naroslej nienawisci, sadyzmu czy innego brutalizmu i zniewolenia.
        Mechanizmy agresji sa bardzo glebokie i zlozone psycholocznie.
        Stosowane kary dawniej w szkolach mialy cel wychowawczy i nie sadze aby komus zaszkodzily
        na zdrowiu.
        Nikodem123 poruszyl tutaj bardzo ciekawe spojrzenie na ten problem, ciekawe bo wlasnie
        obecnie powszechnie panujace, ze wine za agresje ponosi ten ktory probuje wychowywac
        w duchu, ktory nie jest naukowy.
        Slowo "nauka" stalo sie slowem magicznym i takim slowem stalo sie tez slowo "religia".
        Pierwsze przynosi ludziom szczescie a drugie nieszczescie.
        Prawda jest jednak troche inna, bo to religia ma wychowywac a nauka ma uczyc.
        A zatem z naukowego punktu widzenia jest wazne jak zmienia sie liczba chrzescijan
        na Bliskim Wschodzie, bo Chrzescijanstwo jest religia najbardziej wychowawcza
        co zapewne daloby sie wykazac naukowo.
        • andrew.wader Re: Łagodni chrześcijanie 13.10.13, 17:35
          dum10 napisał.:

          >A zatem z naukowego punktu widzenia jest wazne jak zmienia sie liczba chrzescijan
          >na Bliskim Wschodzie, bo Chrzescijanstwo jest religia najbardziej wychowawcza
          > co zapewne daloby sie wykazac naukowo.

          Także sądzę, że jest ważne ile zostaje jeszcze chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Jako osoba myśląca w duchu panteizmu (...Spinozy) jestem neutralny wobec różnic teologicznych, tym nie mniej dostrzegam, iż religia chrześcijańska .. { która jest jak baśń s – f } .. i która leży o podstaw "ognistych" dysput światopoglądowych (vide aborcja, in vitro, eutanazja) oddziałuje na ludzi jednak znacznie bardziej "uspokajająco" aniżeli Islam..
          ~ Andrew Wader
          • stefan4 Re: Łagodni chrześcijanie 13.10.13, 17:53
            andrew.wader:
            > dostrzegam, iż religia chrześcijańska [...] oddziałuje na ludzi jednak znacznie
            > bardziej "uspokajająco" aniżeli Islam..

            Na jesieni 2001 islam napadł na chrześcijaństwo (głównie protestanckie) powodując ok. 3 tys. ofiar. W odpowiedzi tej samej jesieni chrześcijaństwo (już nie tylko protestanckie) napadło na islam, nie ustało w agresji przez najbliższe 12 lat i w tym czasie spowodowało około 1.5 mln ofiar i zmusiło kilka milionów ludzi do uchodźctwa.

            Wg mojej matematyki 1.5 mln to więcej niż 3 tys. A jaki jest wynik tego porównania w Twojej religii, łagodny chrześcijaninie?

            - Stefan
          • dum10 Re: Łagodni chrześcijanie 13.10.13, 18:21
            andrew.wader napisał:

            > ...religia chrześcijańska .. oddziałuje na ludzi jednak znacznie bardziej "uspokajająco"
            > a niżeli Islam..

            Zalezy na ktorych, bo religie maja do siebie to, ze oddzialywuja emocjonalnie i trudno jest
            aby wszystkie dzialaly tak samo.
            Moge twierdzic, ze jedna religia jest lepsza od drugiej wtedy dopiero, kiedy dokonam
            porownania emocji. Im religia jest bardziej emocjonalna tym jest wieksze niebezpieczenstwo,
            ze moze byc przyczyna wypaczenia.
            Chrzescijanstwo w formie tego jakie jest spotykane w np. US jest malo emocjonalne, podobnie
            w naszym kraju.
            Religia nie powinna zaklocac myslenia logicznego, ale musi byc emocjonalna skoro ma wychowywac.
            Czlowiek ktory nie potrafi spojrzec na jakis problem poza swoja religia jest podobny do
            tego, ktory nie potrafi spojrzec na niego poza statystyka liczbowa.
            Osobiscie uwazam, ze jest wiecej nienawisci do chrzescijan (czy judeochrzescijan) niz do Islamu.
            Dlatego Islam ma wiecej postaw agresywnych. Przyczyna tego jest zapewne sama religia,
            ktora zbyt "powaznie" traktuje swojego boga.
        • nikodem123 Re: Agresywność-Epidemia 13.10.13, 17:44
          Na tym właśnie problem polega, że nikt z forumowiczów nie potrafi problemu przemocy potraktować w sposób naukowy.

          Za każdym razem zamienia się w prezentację swojego światopoglądu.
      • andrew.wader Gilligan a społeczeństwo 13.10.13, 17:25
        Rzeczywiście jak policzyć ilość zamordowanych ludzi na przestrzeni (w czasie) XX wieku i oszacować jak to będzie w wieku XXI to być może należy wyciągnąć wniosek, że ilość przemocy spada.

        Może za to przeświadczenie, że poziom agresywności, zachowania agresywne i ilość przemocy jest znaczna – są odpowiedzialne media, które raczą nas bezustannie relacjami o rozmaitych przejawach przemocy, zarówno w skali globu jak i w skali kraju, w przejawach z życia codziennego. Podam przykłady.: relacje z Syrii, relacje z Iraku.. wyczyny kiboli, osobiste doświadczenia z prowadzenia samochodu na Polskich drogach….

        Tym, nie mniej rozważania prof. Moniki Płatek są ciekawe ! Skąd się biorą ludzie agresywni jest ciekawym zagadnieniem naukowym.

        Jak kliknąć z hasła o Jams'ie Gilligan'ie na jego książkę " Why Some Politicians Are More Dangerous to Your Health Than Others" to docieramy do tekstu .:

        [.. Politicians and the political process, even in ostensibly democratic countries, can be deadly. James Gilligan has discovered a devastating truth that has been "hiding in plain sight" for the past century - namely, that when America's conservative party, the Republicans, have gained the presidency, the country has repeatedly suffered from epidemics of violent death. Rates of both suicide and homicide have sky-rocketed. The reasons are all too obvious: rates of every form of social and economic distress, inequality and loss - unemployment, recessions, poverty, bankruptcy, homelessness also ballooned to epidemic proportions. When that has happened, those in the population who were most vulnerable have "snapped", with tragic consequences for everyone.
        These epidemics of lethal violence have then remained at epidemic levels until the more liberal party, the Democrats, regained the White House and dramatically reduced the amount of deadly violence by diminishing the magnitude of the economic distress that had been causing it.
        This pattern has been documented since 1900, when the US government first began compiling vital statistics on a yearly basis, and yet it has not been noticed by anyone until now except with regard to suicide in the UK and Australia, where a similar pattern has been described.

        This book is a path-breaking account of a phenomenon that has implications for every country that presumes to call itself democratic, civilized and humane, and for all those citizens, voters and political thinkers who would like to help their country move in that direction…]
        To co jest napisane o owej książce jest oczywiście już z pogranicza politologii a nie psychologii - tym nie mniej dotyczy to także żywotnych procesów zachodzących w wielu krajach Europejskich a także w Polsce. ~ Andrew Wader


        • dum10 Re: Gilligan a społeczeństwo 13.10.13, 17:54
          andrew.wader napisał:

          > Rzeczywiście jak policzyć ilość zamordowanych ludzi na przestrzeni (w czasie
          > ) XX wieku i oszacować jak to będzie w wieku XXI to być może należy wyciągnąć w
          > niosek, że ilość przemocy spada.

          To zalezy tez od definicji przemocy. Morderstwo nie jest dobrym wskaznikiem porownawczym
          i nie wiem co takim wskaznikiem mogloby byc, bo przeciez przemoc ujawniona to wierzcholek
          gory lodowej calej przemocy.
          Ta przemoc ktora kreuje agresje to przemoc cicha, ktora jest stosowana latami i z reki tych
          ktorych obadarzamy jakims autorytetem.
        • maksimum Re: Gilligan a społeczeństwo 13.10.13, 17:56
          andrew.wader napisał:

          > [.. Politicians and the political process, even in ostensibly democratic countr
          > ies, can be deadly. James Gilligan has discovered a devastating truth that has
          > been "hiding in plain sight" for the past century - namely, that when America's
          > conservative party, the Republicans, have gained the presidency, the country h
          > as repeatedly suffered from epidemics of violent death. Rates of both suicide a
          > nd homicide have sky-rocketed.

          Gilligan to jest bardzo cwany komunista i podpowiada ci bys glosowal na demokratow.

          > The reasons are all too obvious: rates of every
          > form of social and economic distress, inequality and loss - unemployment, reces
          > sions, poverty, bankruptcy, homelessness also ballooned to epidemic proportions
          > . When that has happened, those in the population who were most vulnerable have
          > "snapped", with tragic consequences for everyone.
          > These epidemics of lethal violence have then remained at epidemic levels until
          > the more liberal party, the Democrats, regained the White House and dramaticall
          > y reduced the amount of deadly violence by diminishing the magnitude of the eco
          > nomic distress that had been causing it.

          A gdy tylko demokraci dojda do wladzy nastepuje sielana.

          > This pattern has been documented since 1900, when the US government first began
          > compiling vital statistics on a yearly basis, and yet it has not been noticed
          > by anyone until now except with regard to suicide in the UK and Australia, wher
          > e a similar pattern has been described.
          >
          > This book is a path-breaking account of a phenomenon that has implications for
          > every country that presumes to call itself democratic, civilized and humane, an
          > d for all those citizens, voters and political thinkers who would like to help
          > their country move in that direction…]


          > To co jest napisane o owej książce jest oczywiście już z pogranicza politolo
          > gii a nie psychologii - tym nie mniej dotyczy to także żywotnych procesów zach
          > odzących w wielu krajach Europejskich a także w Polsce. ~ Andrew Wader

          Najwazniejsze ze uwierzyles,ze republikanie to najwieksze spoleczne zlo a glosowac trzeba tylko na demokratow i jakakolwiek lewice bo to zapewnia spokoj i nieprzerwany rozwoj.

          A teraz dla przykladu biore do reki statystyki i widze:

          www.nationmaster.com/graph/cri_mur_per_100_peo-murders-per-100-000-people

          I widze,ze najwieksza przestepczosc jest w krajach gdzie rzadzi lewica!!!
          Jak to Gilligan mogl pominac????
          Najwiecej morderstw jest w Afryce,Ameryce Pld,Rosji i nigdzie tam prawicy nie ma przy wladzy.

          Znikoma wrecz przestepczosc jest w Chinach-no ale tam jest prawicowa dyktatura i takich przykladow nie wolno pokazywac ludziom,bo wypaczyloby to ich lewicowe poglady.
          • dum10 Skoncz z ta polityka 13.10.13, 18:33
            maksimum napisał:

            > Gilligan to jest bardzo cwany komunista i podpowiada ci bys glosowal na demokratow.

            i naduzywaj cierpliwosci naszych moderatorow, bo caly watek poleci.
        • nikodem123 Re: Gilligan a społeczeństwo 13.10.13, 18:06
          Rozważania prof. Płatek są więcej niż ciekawe!
          Przeczytałem cały wywiad w Wysokich Obcasach.

          Ona zwraca uwagę, że Ci najbardziej bulwersujący przestępcy nie biorą się z nikąd. To my, jako społeczeństwo ich hodujemy.

          No, fajnie!
          Tylko, jak widzisz dalszą dyskusję?
          Czy pojawią się tu doniesienia naukowe? - Nie
          Za to pojawią się deklaracje światopoglądowe.
          • maksimum Re: Gilligan a społeczeństwo 13.10.13, 18:28
            nikodem123 napisał:

            > Ona zwraca uwagę, że Ci najbardziej bulwersujący przestępcy nie biorą się z nik
            > ąd. To my, jako społeczeństwo ich hodujemy.

            To jest kolejny idiotyzm niedouczonych ludzi.
            Jesli my hodujemy przestepcow to rowniez my hodujemy milionerow i miliarderow.
            Zaraz ci idiotka zrwoci uwage,ze to my hodujemy mordercow a miliarderzy hoduja sie sami.
            Generalnie to wina spoleczenstwa i ustroju politycznego i trzeba ten ustroj zmienic.
            Najlepiej na bardziej demokratyczny-taki bez kar.
            • nikodem123 Re: Gilligan a społeczeństwo 13.10.13, 18:46
              No, to jest to o czym mówiłem.

              Nie będzie dyskusji naukowej, lecz wygłaszanie swojego światopoglądu.
              • maksimum Re: Gilligan a społeczeństwo 13.10.13, 19:18
                Za bardzo jestes zamulony by zrozumiec ze prof Platek i Gilligan wciskaja ci ciemnoty swiatopogladowe,bo statystyki sa ogolnie dostepne i mozesz je sobie sam zinterpretowac jesli ci mozgu na to starczy.
                Przestepstwa sa dokonywane przez ludzi o niskiej swiadomosci i to tam,gdzie ci liberalny system spoleczny na to pozwoli.
                Jak stworzysz swiatla dyktature jak w Chinach -to przestepczosc bedziesz mial znikoma,ale jak stworzysz "demokracje" cwaniakow jak w Rosji-to przestepczosc bedziesz mial potezna.
                Juz nie bede wspominal o materiale genetycznym,bo na to szkoda tu czasu i pewno nikt by tego nie pojal.
                • dum10 Re: Gilligan a społeczeństwo 13.10.13, 20:25
                  widzisz cos narobil krzykaczu?
                • nikodem123 Re: Gilligan a społeczeństwo 15.10.13, 21:14
                  I co usłyszałem?

                  Same obelgi: jestem zamulony, daję sobie wciskać ciemnotę, mózgu może mi nie starczyć, materiału genetycznego też nie pojmę.

                  Nie źle na parę linijek głupkowatego tekstu.
    • stefan4 Apel do moderatorów 13.10.13, 19:12
      Apel do moderatorów o usunięcie tej dyskusji, ew. o przeniesienie je na jakieś forum polityczne. Uzasadnienie:
      [list]
      przesycenie tej dyskusji treściami politycznymi (również typowymi dla polityki obelgami bez treści, takimi jak lewica, prawica, idiotka);
      brak możliwości prowadzenia jej w sposób choćby zbliżony do naukowego.
      [/list]

      - Stefan
      • dum10 Re: Apel do moderatorów 13.10.13, 20:31
        stefan4 napisał:

        > brak możliwości prowadzenia jej w sposób choćby zbliżony do naukowego.

        W kazdym watku o problemach kontrowersyjnych znajdzie sie nie jeden, ktory bedzie
        niszczyl mozliwosc naukowego kompromisu.
        Takie jest niestety zycie. Unikanie zas tych problemow i posylanie ich na forum o mniejszej
        aktywnosci naukowej nie rozwiazuje problemu ale w dluzszej perspektywie go zaognia.
        • maksimum Re: Apel do moderatorów 13.10.13, 22:23
          dum10 napisał:

          > stefan4 napisał:
          >
          > > brak możliwości prowadzenia jej w sposób choćby zbliżony do naukowego.
          >
          > W kazdym watku o problemach kontrowersyjnych znajdzie sie nie jeden, ktory bedzie
          > niszczyl mozliwosc naukowego kompromisu.

          A co ty widzisz w tym watku "naukowego"???

          To ze ci jacys ludzie ciemnoty wciskaja ze agresja rosnie choc statystyki wskazuja ze spada??
          Chcesz sie z koniem kopac,czy statystyki zmienic??

          > Takie jest niestety zycie. Unikanie zas tych problemow i posylanie ich na forumo mniejszej
          > aktywnosci naukowej nie rozwiazuje problemu ale w dluzszej perspektywie go zaognia.

          Rzeczywiscie znalazles "cos naukowego" w tych ciemnotach?
          • nikodem123 Re: Apel do moderatorów 15.10.13, 21:25
            Problem w tym, że Ty tych statystyk nie rozumiesz.

            Zamiast zająć się nimi naukowo, przedstawiasz swój światopogląd, któremu nota bene te statystki zaprzeczają.

            Przedstawione dane statystyczne potraktowałeś prostacko. A mogłeś naukowo. Analiza statystyczna tych danych to jest jeden wieczór. Prosty test chi-kwadrat powinien wystarczyć.
            Tylko trzeba wiedzieć, jak się do tego zabrać.

            Ja za Ciebie jednak pracy domowej nie będę odrabiać. Też nie podpowiem, co masz zrobić, aby na forum Nauka Twoje wypowiedzi traktowano poważnie, bo według Ciebie: nie ogarniam genów, mam za ciasny mózg i kilka innych obelg.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka