Dodaj do ulubionych

Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI

19.08.04, 14:18
Na ponurość świata tego proponuję dziś maksymę siedemnastowiecznego
francuskiego pisarza i moralisty, Jeana de la Bruyere'a:

"Trzeba śmiać się nie czekając na szczęście, bo gotowiśmy umrzeć nie
uśmiechnąwszy się ani razu."

Co nam kłopoty, ludzkie dokuczliwości, smętki codzienne i wszelkie inne
nieprzychylności: śmiejmy sie z tego! Z samych siebie także sie smiejmy, bo
to oczyszcza, wzbogaca.I usmiechajmy sie do siebie nawzajem - jak najwięcej,
jak najczęściej, jak najszczerzej:-))

Czego Wam i sobie życzę szczerze i z usmiechem:-))))))))))
Obserwuj wątek
    • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 19.08.04, 14:24
      Filu - włozyes juz to piwo do lodówki?
      :-)))
      • yoolcia1 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 19.08.04, 15:33
        a ja zawsze mówię :"na pohybel"
        • bbetka Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 19.08.04, 16:21
          Spinkoo, tak z zaskoczenia!

          Poczytałam sobie stary wątek, bo dzisiaj dopiero teraz miałam trochę czasu i
          nawet miałam się dopisać, ale coś mnie tak tknęło i sprawdziłam czy przypadkiem
          nie ma już nowej części. No i jest! Dzięki Ci Spinkoo, bo tamten wątek był już
          strasznie dłuuuugaśki.

          Motto jest jak najbardziej na czasie. Oglądałam dzisiaj porażkę naszych
          siatkarzy z Francją i według mnie brakuje im przede wszystkim poczucia
          wspólnoty i uśmiechu właśnie. Radości z każdego dobrego zagrania i tego, że
          wspólnie mogą coś osiągnąć.

          Poczwarkę czytałam, to piękna książka. Czytałam też "Ono"-całkiem inne, a też
          daje do myślenia. Pasjami czytywałam Chmielewską i czytuję (z sentymentu) do
          dziś, chociaż książki nie są tak dobre jak te perwsze. Mam jej wszystkie
          książki i właśnie moje dziecko zaczyna kontynuować tradycję rodzinną.

          Ja od dzisiaj zaczynam kolejny remont i teraz to on potrwa... Bo poza kuchnią
          cała reszta zostanie poddana gruntownemu odświeżeniu, a część całkowitej
          przemianie. Życzcie mi szczęścia! I cierpliwości...

          Dopóki mnie nie odłączą będę tu z upodobaniem bywać.

          Uśmiechy
          betka

          • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI IP: *.lublin.mm.pl 19.08.04, 16:27
            Widzę Spinko,że Fil ma na Ciebie niebagatelny wpływ. Zawył żałośnie i uległaś.
            Ale inna sprawa, gdyby on nie zawył, ja uczyniłabym to samo. Pozdrawiam upalnie
            33-stopniowo, Na szczeście moje mieszkanie jest zacienione. Jak będzie zimno,
            to powiem: Na nieszczeście.
            • filut Co powyjem, to dla nas ... 19.08.04, 18:56
              Chochliku,
              ja wyłem dla dobra ogólnego:) W upały filuty wyją szczególnie donośnieee:)))

              Spinkoo,
              z piwa chyba nici! Jak już prawie podjąłem decyzję o wyjściu, to pojawiły się
              trzy gracje: ślubny przydział (mój osobisty), szwagierka (prosto z Niemiec) +
              kuzynka (miejscowa). Zostałem zablokowany i zmuszony do odegrania roli osoby
              zachwyconej:(
              Teraz wszystkie panienki wyszły na kolejny spacer, ale czy wypełnią polecenia
              zakupu piwa, to przypuszczam, że wątpię:)
              Całe szczęście, że jutro też jest dzień:))) A w ogóle to upał zelżał:)
              Może co poczytam - może książkę?
              Pozdrawiam
              Fil
        • filut Polska to wolny kraj:) 19.08.04, 18:59
          yoolcia1 napisała:
          > a ja zawsze mówię :"na pohybel"
          Cześć Jolciu 1.
          Każdy ma prawo do swobodnej wypowiedzi. Moje motto: "zawsze do przodu!"
          Mi siem podobowuje:)
          • spinkaa Re: Polska to wolny kraj:) 20.08.04, 08:54
            Witajcie:)))
            Hej Yoolu - jesli na pohybel przeciwnościom i wszystkiemu, co złe, to jest OK!

            Chochliku, jasne, ze Fil ma na mnie wpływ, ale żeby mu sie w głowie za bardzo
            nie przewrócilo to dodam, zem sama od pewnego czasu wyła na widok naszego
            długasnego watku, ale jakos tak sie nie składalo...

            Filu - jak przeżyłeś wizyte (wizytację?) ? Doniosły Ci kobitki to nieszcęsne
            piwo? Jak tak dalej pójdzie, to upały sie skończa, a Ty mineralną jedynie sie
            bedziesz chłodził:)))

            Betko - współczuje z powodu remontu, bo to nie dość, ze kataklizm, to jeszcze w
            taką pogode. Ale za to jak póxniej będzie pieknie!

            POzdrawiam prawie-weekendowo:-)))
            • Gość: chochlik Re: Polska to wolny kraj:) IP: *.lublin.mm.pl 20.08.04, 10:05
              Tak a'propos remontu, to ja tylko marzę o zabudowaniu wnęki i wyrzuceniu
              koromysła zajmujacego dużo miejsca, a mało pakownego, oraz o porządnym regale
              na książki. W grę wchodzi też wymiana okien i drzwi balkonowych, a także
              wystroju kuchni. Wnuki rozpoczynają studia, a więc realizację marzeń trzeba
              odłożyć na później, bo obawiam się, że rodzice nie wydolą, a z moją pomocą to
              może, może. Jak młodzież spełni nadzieje, to i tak będzie radość i szczęście.
              Serdecznie pozdrawiam. Zawieszam wycie do zakończenia wątku. Jestem bardzo
              ciekawa ile nas jest.
              • spinkaa Re: Polska to wolny kraj:) 20.08.04, 10:07
                Chochliku, to moze by tak znowu jaką liste obecnosci zarzadzic, jak myslisz?
            • filut Na kobiety nie można liczyć ... 20.08.04, 13:14
              Piwa, oczywizda, nie przyniosły. Same wróciły w stanie wskazującym...
              Dzisiaj profilaktycznie sam kupiłem zgrzewkę żywca, ale od rana leje lub
              polewa:( Zupełny brak stabilizacji. Nicze(y)m w naszym systemie podatkowym:((

              Przy okazji --> dzisiaj dentysta wyrwał mi 160 PLN (2 plomby). To drogo? Jak to
              wygląda w waszych rewirach?
              Musiałem pójść do prywatnego dentysty z powodów estetyczno-praktycznych, gdyż w
              NFZ na przyjęcie czekałbym minimum 5 tyg., a ponadto żona podpatrzyła stosowaną
              tam technologię dezynfekcji narzędzi - bieżącą wodą:))))
              Pozdrawiam
              Fil
              • Gość: chochlik Re: Na kobiety nie można liczyć ... IP: *.lublin.mm.pl 20.08.04, 16:26
                Prywatna plomba chyba w granicach 60 - 80 zł, a może i więcej zależnie od
                objętości i jakości masy na nią zużytej. Takie informacje dotarły do mnie od
                syna, którego musiałam zasponsorować. Ja juz dentysty nie używam. Mogę z nim
                jedynie pogwarzyć towarzysko. Pozdrawiam. A ta lista obecności to niezły pomysł.
                • bbetka Re: Na kobiety nie można liczyć ... 21.08.04, 09:21
                  Dzień dobry kochani!

                  U nas dziś chłodniej, co przyjmuję z dużą ulgą. Nie pada, a nawet jest pogodnie
                  i przyjemnie rześko.

                  Remont postępuje, co wyraża się (na razie mam nadzieję;-) ogólną
                  demolką...Wyrywaniem parapetów i sprzętów ze ścian oraz odkuwaniem czego się
                  da...
                  Dlatego mogę o tej porze w sobotę się odezwać, bo ekipa przyszła o 8.00 (i tak
                  mi zrobili uprzejmość, bo zazwyczaj zaczynają 7.15-7.30)

                  Wpisuję się na listę obecności. Wczoraj nie mogłam "dać głosu" bo znowu mnie
                  odłączyli ;-(

                  Filu, na piwo zapraszam do mnie, bo mi się marnuje!!! Z okazji jakiejś imprezy
                  zostało zakupione, nie wypite i stale się chłodzi czekając na chętnych. Czy
                  piwo się psuje? Proszę mi wybaczyć całkowitą ignorancję, ale nie piję piwa (i
                  nigdy się nie nauczyłam). Mój mąż też nie. Taką skazę mamy. Inne procenty
                  proszę bardzo.

                  Chochliku-remont jest najlepszy w fazie marzeń!!! no i pewnie jak się już
                  skończy...Ale wtedy z reguły człowiek jest tak wykończony, że nawet nie ma siły
                  się cieszyć...

                  Miłego weekendu
                  betka
                  • bbetka Re: Na kobiety nie można liczyć ... 21.08.04, 09:24
                    Filu,
                    160 za dwie plomby jest w normie. W moim "rewirze" + znieczulenie.
                    betka
                    • Gość: chochlik Re: Na kobiety można liczyć ... IP: *.lublin.mm.pl 21.08.04, 17:34
                      Oczywiście nie w sprawie zaopatrzenia w procenty, nawet te najmniejsze. Poza
                      tym sa niezawodne. Nawet przyszyją oberwany guzik, albo skacownemu podadzą
                      jogurt, sok z kapusty, albo mocną kawę i na głowę położa zimny kompres. ( Ja
                      osobiście nie mam w tej materii doświadczenia, więc tylko teoretycznie). Pisze
                      bzdury, by jedynie udowodnić, że jak zwykle jestem obecna. Pozdrawiam.
                  • filut Re: Na kobiety jednak można liczyć ... 22.08.04, 13:22
                    bbetka napisała:
                    > Filu, na piwo zapraszam do mnie, bo mi się marnuje!!! Z okazji jakiejś
                    imprezy zostało zakupione, nie wypite i stale się chłodzi czekając na chętnych.

                    Bóg zapłać za dobre serce:)) Przy okazji skorzystam:)

                    ...Czy piwo się psuje?
                    No jaasne!! Polub piwo ze wzgledów ekonomicznych:))) Nie marnuj ciężko
                    zarobionej gotówki. Wypij, a przekonasz się jakie to fajne:) Przy okazji
                    pozbędziesz się skazy antypiwnej.

                    Po wczorajszej ulewie zaświeciło słoneczko. Idę na spacer.
                    Pozdrawiam
                    Fil
                    • Gość: chochlik Re: Na pogodę niebardzo można liczyć ... IP: *.lublin.mm.pl 22.08.04, 17:12
                      Znajomi zaprosili mnie na wycieczkę samochodem do Nałeczowa. Wyszły z tego nici
                      bo bo od rana pada. Pozdrawiam
                      • bbetka Re: Na pogodę niebardzo można liczyć ... 23.08.04, 08:53
                        Witam poniedziałkowo,

                        U nas pogoda w miarę poprawna, wczoraj nie padało wcale, chociaż wiało
                        potwornie. Za to w sobotę była burza baaardzo ładna. Trochę zaszkodziła moim
                        kwiatkom balkonowym ale trudno. Później była jeszcze piękniejsza tęcza w
                        dodatku podwójna. Cudo.

                        Filu, ja z tym piwem naprawdę próbowałam...
                        i nic kompletnie z tego nie wyszło ;-(((
                        Po prostu niektórzy mają białkową, a ja piwną...

                        Chochliku może następnym razem się uda! Dasz znać wcześniej i będziemy wspólnie
                        zaklinać pogodę, żeby nie "nawaliła" !

                        Poniedziałkowe uśmiechy
                        betka
                        • Gość: chochlik Re:Jednak na pogodę też można liczyć ... IP: *.lublin.mm.pl 23.08.04, 09:48
                          Dziś pogoda. Wprawdzie trochę chłodniej, ale zaproszenie ponowiono. Chyba
                          jednak odwiedzę ten Nałęczów. Pozdrawiam.
                          • bbetka Re:Jednak na pogodę też można liczyć ... 23.08.04, 10:14
                            Chochliku, nie zastanawiaj się nawet tylko jedź! podobno Nałęczów ostatnio
                            bardzo wypiękniał!

                            Udanej wycieczki
                            betka
                        • filut Re: Na pogodę niebardzo można liczyć ... 23.08.04, 13:10
                          bbetka napisała:
                          > Filu, ja z tym piwem naprawdę próbowałam.....
                          No, skoro próbowałaś ..... A może nie przyłożyłaś sie do tej próby:)))

                          Przypomniał mi się fakt(!). Jeśli go już relacjonowałem, to jeszcze raz
                          przeczytajcie:)

                          Ojciec mego starszego kolegi, w wieku lat 90, postanowił spróbować windsurfingu!
                          Gdy za 3. razem spadł z deski do wody, to zrezygnował z dalszych prób i
                          powiedział: "Ale św. Piotrowi powiem, że próbowałem!!"
                          A ja z łyżworolek chyba zrezygnowałem - mógłbym się połamać jak p. Dorn,
                          a ja niestety musiałbym się leczyć w publicznej służbie zdrowia:(

                          Na zakończenie dobra wiadomość (dla mnie)--> dziś wyrwano mi ostatnie 80,-PLN:))
                          Nie mam więcej ubytków, koniec ze stresami stomatologicznymi:)))
                          Pozdrawiam
                          Fil
    • magosiaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 23.08.04, 14:06
      Melduję powrót z upaaalnej Warszawy. Było miło, głównie za sprawą spotkań ze
      znajomymi. Wizyty raz w roku niosą ze sobą radość spotkania, bez wyrzutów
      sumienia, że człowiek za często molestuje swoją obecnością.
      Filu, stomatolodzy u mnie wyrywają sumy podobne, mnie też to czeka w
      najbliższej przyszłości :((
      Na Warmii słonecznie, jednak powietrze rzeźkie, upału nie ma. Urlop mój zbliża
      się wielkimi krokami (od połowy września) :)))
      Pozdrawiam
      • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI IP: *.lublin.mm.pl 23.08.04, 18:46
        Piekna pogoda. Rzeczywiście Nałęczów bardzo wypiękniał i rozbudował się.
        Zjadłam lody, wypiłam kapucino, Odwiedziłam moich beneficjentów w ich własnym
        domku, częściowo wykonanym przez męża - fachowca. Cudo (prawie). Tylko
        pozazdrościć. Dostałam koszyk moreli z ich własnego drzewka. Było fajnie. I to
        dlatego, że napisałam książkę bliską sercu. Pozdrawiam.
    • filut Zgadnijcie jakie mam plany na ten tydzień:( 24.08.04, 07:10
      Wachta u wnuka!!!! Opiekunka została zwolniona po 1. dniu:((
      Okazuje się, że dziadki/babcie są dobre na wszystko:)
      Oj, będę się miał w tym tygodniu. Na pracę zostają mi noce:(
      O piwie nawet nie marzę:(((
      Z tym pesymistycznym akcentem żegnam na min. tydzień
      Fi
      • bbetka Re: Zgadnijcie jakie mam plany na ten tydzień:( 24.08.04, 09:14
        Filu, wspieram Cię duchowo!
        Babcie i dziadki są absolutnie niezastąpieni! A opiekunki...Jak to fachowcy-
        patrz program usterka- dobra jest na wagę złota.

        Mnie udało się napisać doktorat tylko dzięki temu, że zupełnie przypadkowo
        okazało się, że na przeciwko mojego mieszkania mam cudowną rodzinę
        wielopokoleniową, gdzie moje dziecko znalazło "przyszywaną" babcię (która
        lepiła mu kluseczki i pierogi i zupkę jaką lubi), ciocię oraz dwie "koleżanki"
        (nastolatki). Właściwe "babciostwo" pracowało jeszcze wtedy na etatach i
        całodzienna opieka była wykluczona. I tak moje (wówczas ledwie roczne) dziecko
        całkowicie szczęśliwe po obudzeniu się dreptało do drzwi naprzeciwko, a ja w
        miarę spokojnie mogłam zająć się pracą. Pomimo tego, że upłynęło już wiele lat
        i dawno się poprzeprowadzaliśmy, dziewczyny skończyły studia i mają własne
        dzieci nadal utrzymujemy kontakt i są to osoby bardzo mi bliskie.

        Chochliku, fajnie że wyprawa była udana i pogoda dopisała. U nas dzisiaj od
        rana było piękne słońce, ale niestety już się chmurzy i ma padać.Coś te
        prognozy meteorologiczne za bardzo się sprawdzają!

        Mam dzisiaj w planie trochę pracy i wklejanie zdjęć.
        Kończę bo fachowcy chcą wyłączyć prąd.

        betka
        • Gość: chochlik Re: Zgadnijcie jakie mam plany na ten tydzień:( IP: *.lublin.mm.pl 24.08.04, 17:37
          Dziś było spotkanie na temat Miłosza, jego twórczości i kontrowersyjnej opinii
          na temat jego osoby. Temat niedokończony. Filu, niech żyje Dziadek. Ja to mam
          już za sobą bo wnuki dorosłe, a na prawnuki jeszcze sie nie zanosi. Z resztą
          nie dam się. Na najbliższy tydzień mam sporo, jeszcze nie skrystalizowanych
          planów. Co się zrobi to jeszcze się okaże. Pozdrawiam.
          • yoolcia1 Re: Zgadnijcie jakie mam plany na ten tydzień:( 24.08.04, 18:05
            po co tyle gadania?
            pomrrrruczmy sobie troszeczkę....tak leniwie...mrużąc oczy...

            a tak przy okazji-fajnie,że ktoś mnie dostrzegł na chwilkę..hihihihi
            ja tam sobie debowe popijam z orzeszkami....a po 3 -nastanie ranooooo......

            pozdrowienia z mazur!
          • yoolcia1 Re: Zgadnijcie jakie mam plany na ten tydzień:( 24.08.04, 18:07
            a tak k woli wyjaśnienia.....to nie "jolcia"-tylko "julcia"-od juliiiiiiii
            • filut Re: Zgadnijcie jakie mam plany na ten tydzień:( 24.08.04, 18:14
              yoolcia1 napisała:

              > a tak k woli wyjaśnienia.....to nie "jolcia"-tylko "julcia"-od juliiiiiiii

              Zgoda, Jolciu:))))
              • yoolcia1 Re: Zgadnijcie jakie mam plany na ten tydzień:( 24.08.04, 18:54
                to o czym dziś popiszemy?
                miłosz umarł...niech mu.....
                na mazurach zimno....
                piwa nie ma...a u nas prohibicja.....w mieście
                • filut Re: Zgadnijcie jakie mam plany na ten tydzień:( 24.08.04, 20:13
                  yoolcia1 napisała:
                  > to o czym dziś popiszemy?

                  Na zaproponowany przez Ciebie temat;)
                  • yoolcia1 Re: Zgadnijcie jakie mam plany na ten tydzień:( 24.08.04, 20:24
                    moooże :- o czym marzą 40-latkowie....
                    -kryzys 40-latków......

                    -albo..czego jeszcze nieumie 40-latek>>?


                    hhihihih
                    • filut Re: Zgadnijcie jakie mam plany na ten tydzień:( 25.08.04, 06:28
                      Doskonałe propozycje:)
                      Rozpoczynaj:))) Przy okazji masz możliwość błyśnięcia intelektem:)))
                      Pozdrawiam
                      Fil Przed Szychtą
                      • Gość: chochlik Re:O czym marzą czterdziestolatkowie? IP: *.lublin.mm.pl 25.08.04, 09:13
                        Chyba o tym, by aktywnie i pogodnie dożyć osiemdziesiatki. Wtedy znajdzie sie
                        niejeden ciekwy temat. Ale warto już wcześniejzacząć zbierać materiał.
                        Pozdrawiam. Jolciu. A czy przypadkiem nie przyszło Ci do głowy by sięgnąć do
                        archiwum czterdziestolatków w Internecie i zapisać historię wątku. Ja o tym
                        myślałam, ąle jestem zbyt mało operatywna internetowo. Powodzenia.
                        • bbetka Re:O czym marzą czterdziestolatkowie? 25.08.04, 12:33
                          Witam popołudniowo,

                          dopiero "dostałam" się do kompa, przekopując się przez zwały gruzu i
                          fachowców ;-)

                          Ja chwilowo jestem ograniczona umysłowo do kwestii remontowych.

                          Ale cały czas marzę. Nie o zakończeniu remontu, bo to proza życia (ciekawe co
                          powiem za 3 miesiące;-)))))))), ale o podróży do Afryki, na safarii z
                          prawdziwego zdarzenia, gdzie mogłabym dać upust mojej manii (fotograficznej)
                          podglądania przyrody. Oraz o paru innych rzeczach też sobie marzę.

                          Filu, jak się miewa wnuk? Jakieś nowe ekstremalne wyzwania?

                          Uśmiechy
                          betka
                          • bbetka Re:O czym marzą czterdziestolatkowie? 25.08.04, 12:37
                            Yoolciu,
                            kryzysu nie odczuwam,
                            a nie umiem z całą pewnością grać na pianinie (oraz mnóstwa innych rzeczy), co
                            mam nadzieję zmienić. Może od tego roku zacznę.
                            betka
                          • filut Re:X czym XXXXXżyją czterdziestolatkowie? 25.08.04, 18:17
                            bbetka napisała:
                            > Filu, jak się miewa wnuk? Jakieś nowe ekstremalne wyzwania?

                            Wnuk lepiej niż dziadkowie:(
                            Miał/ma zapalenie jamy ustnej w związku z tymi:
                            1. buźkę ma filetową (gencjana),
                            2. nie je i jest baaaardzo marudny,
                            3. babcia szaaaaleje z rozpaczy z powodu niedyspozycji wnuka.
                            Tylko zahartowany w bojach dziadek (prawie) zachowuje równowagę psychiczną.
                            Jak dobrze pójdzie, to od jutra będzie nowa niania i dziadkowie znowu przejdą
                            do rezerwy sił szybkiego reagowania:))

                            Julciu, gdzie Twój *ingresowy* post na wybrany przez siebie temat?:)

                            Bbetko, gdybyś wybrała stepy Mongolii lub Syberię, to mielibyśmy okazję się
                            spotkać. Ja czekam tylko na wygraną w totolotka:))))

                            Pozdrawiam
                            rezerwowy Fil
    • Gość: mała Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI IP: *.man.olsztyn.pl 25.08.04, 19:56
      Filu, mam nadzieję, że następna opiekunka będzie na dłużej, skutkiem czego
      pobrykasz trochę na wolności :))) Tak to z opiekunkami bywa. Ja też dawno temu
      miałam z nimi różne przygody, na szczęście pogotowie dziadkowo-babciowe
      działało świetnie.
      Chochliku, nie wierzę, że nie dałabyś rady w opiece nad prawnukami. Inna
      sprawa, że wychowałaś już dzieci i wnuki więc należy ci się czas wolny, niech
      się młodsi realizują przy maluchach, a ty pisz książki, odwiedzaj ciekawe
      miejsca, i rób wszystko na co masz ochotę.
      Betko, ja też nie umiem grać na pianinie, a jest to moje niespełnione marzenie.
      Obecnie od czasu do czasu straszę swojego ślubnego kupnem tegoż instrumentu i
      podjęciem nauki. Ale kto wie, może kiedyś....
      Obecnie żyję na zwolnionych obrotach, w pracy urlopowy marazm i spokój. Aż już
      zaczynam tęsknić do większego tempa. W tej chwili moim głównym zajęciem jest
      przeglądanie setek ofert na wyjazd do ciepłych krajów. Jak już coś sobie
      upatrzę, to zaraz potem czytam na forum, że to biuro podróży jest okropne. Tak
      wczoraj było z eccoholiday. Wynika, że pewne są Necerman, TUI, Scanholiday,
      Juwentur i Orbis. Może jeszcze parę. Niestety są najdroższe, ale jak
      pomyślałam, to wolę jednak dopłacić i spokojnie spędzić urlop niż przeżyć na
      urlopie wakacyjny horror.
      A Izy jak nie było tak nie ma :(((
      Pozdrawiam, Mała
      • Gość: yoolcia1 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI IP: 81.190.155.* 25.08.04, 20:22
        to jeszcze raz ja...hihihhi
        bbetko..ja wiosną przeżywałam remont-pół mieszkania mi robabrali,na 2 tyg odłączyli kibelek(trzeba było po prosbie chodzić do sąsiadów)a na koniec fachowieć mi zwiał i niedokończył kładzenia kafelek w WC.
        i mówią ,że jest duuże bezrobocie-jak na dokończenie łazienki-to z3 tyg szukałam kogoś kto by to zrobił...Może twoi fachowcy to pożądna firma...hihihi

        moim marzeniem jest podróż koleją trans syberyjską!
        albo Kenia
        aale u nas na mazurach...też jest ładnie...a ziną białe niedźwiedzie hasają po polach do maja....(to po co na syberię?hhihhii)
        • filut Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 26.08.04, 07:10
          Gość portalu: yoolcia1 napisał(a):
          > moim marzeniem jest podróż koleją trans syberyjską!
          Teraz za taką podróż musisz zapłacić, ale w latach 40. miałabyś ją za darmo:(((
          Teraz jednak warunki podróży są nieco lepsze:)

          > aale u nas na mazurach...też jest ładnie...
          Wiemy, wiemy ... Byliśmy tam.:) Jak byłem piękny i młody to hasałem między
          Węgorzewem i Zamordejami (czy tam jest zamordyzm?). Teraz, niestety, jestem
          tylko piękny, a młodość minęła jak sen złoty (mimo że PRL'owski).

          a ziną białe niedźwiedzie hasają po polach do maja....(to po co na syberię?
          hhihhii)
          Bo na Syberii również tygrysy hasają:))
          A jaką farbą malujecie niedźwiedzie. Czy aby ekologiczną?:)))

          Pozdrawiam
          Fil poranny
          • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI IP: *.lublin.mm.pl 26.08.04, 09:16
            Melduję, że jestem, tulko nie mam konceptu na pisanie. Pozdrawiam
            • bbetka Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 26.08.04, 09:52
              Dzień dobry,

              Filu, jak tam? Opiekunka się znalazła i masz wolne?
              Syberia, Mongolia, Chiny, Kambodża i jeszcze parę rzeczy też mnie "kręci", ale
              do moich marzeń wdziera się realizm - nie tylko finansowy- za mało bezpieczne
              te regiony...Raczej z gatunku "zaginął bez wieści", a ja jakoś jestem za mało
              odważna ;-(

              Yoolciu, ja jesienią "przerabiałam" remont kuchni-raporty są gdzieś na
              poprzednich wątkach. Koszmarnie załatwiła mnie firma od mebli i wyposażenia,
              ale ekipa remontowa (malowanie skuwanie kafelki) była ok. Mam nadzieję, że
              teraz się znowu sprawdzą, ale nie mam złudzeń, że to będzie szybko.

              Mała moje dziecko nabyło sobie keebord i od lutego uczyło się grać. wiem, że to
              nie pianino, ale na szczęście ma taką opcję że brzmi jak pianino. No i przy
              posiadaniu sprzętu w domu baaardzo mnie kusi nauka. Jeszcze tylko mieć czas i
              już.

              betka
    • magosiaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 26.08.04, 10:34
      Ja też myślałam, że bezrobocie spowodowało podwyższenie jakości usług
      remontowych, ale wybito mi to z głowy już jakiś czas temu. Wystarczy zresztą od
      czasu do czasu zobaczyć program Usterka na TVN, samo życie.
      Mnie ostatnio bardzo cieszy zapotrzebowanie na polskie pielęgniarki w UE i USA.
      Może w końcu zawód ten będzi doceniony i u nas. Oczywiście nawet nie mam
      nadzieji na zbliżenie zarobków, ale przy okazji ogólnych dyskusji "na łamach"
      przedstawiana jest istota tego zawodu i jego ranga. Niestety u nas pokutuje
      pogląd, że pielęgniarka jest niewykształcona i stworzona do tego aby być na
      usługach lekarza. Zlikwidowano instytucje salowych, więc ktoś musi wykonać ich
      prace i wepchnięto to po cichu pielęgniarkom. Tymczasem pielęgniarki nie są
      kształcone po to by myć podłogi, latać z garami itp. Do tego wszystkiego
      powinien być personel pomocniczy, a pielęgniarka jak sama nazwa wskazuje jest
      od pielęgnowania pacjentów. Bez prawidłowego procesu pielęgnacyjnego niczym
      stają się nawet najlepiej przeprowadzone zabiegi operacyjne czy proces leczenia
      zachowawczego. Obecnie zawód pielęgniarki i położnej to zawody samodzielne na
      poziomie wykształcenia wyższego. Niestety myślę, że jeszcze sporo wody upłynie
      zanim nasz system ochrony zdrowia i urzędnicy z ministerstwa zrozumieją na czym
      powinna polegać praca pielęgniarek.
      Rozpisałam się na ten temat, bo jest on mi, jak już dawno wiecie, bardzo
      bliski.
      Pozdrawiam z pochmurnej Warmii.
      • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI IP: *.lublin.mm.pl 26.08.04, 20:59
        Magosiu, doceniam sumienne inteligentne pielegniarki. Gdy pracowałam w klinice
        w Bialymstoku, to współpracowała ze mną przyuczona pielegniarka, Była
        wspaniała. Notowała na wizycie bardzo dokładnie wszystkie zlecenia, i gdy w
        planie był zabieg , cz badanie w którym brał udział lekarz, to pilnowała, zeby
        czasem nie zapomniał, lub żeby sie nie spóźnił. Pracowała jak "sekretarka
        prezesa". A w wolnej chwili siedziała na sali i rozmawiała z chorymi. To był
        rok 52. Myslę że, z czasem ukończyła studia. Miała tule zapału i poświęcenia.
        Pozdrawiam.
        • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 27.08.04, 10:51
          Mam nadzieje, ze w swojej wielkodusznosci wybaczycie mi tak rzadkie pisanie -
          nie remontowo wprawdzie jak betka, i nie dziadkowoopiekuńczo jak Fil, ale
          strasznie znowu biegam i tyle mojego, co kilka godzin na sen wyrwe w kazdym
          dniu, bom gdy niedospana, to i do zycia sie nie nadajaca. Ale czytam Was, gdy
          tylko uda mi sie na chwile do kompa dojsc. Za chwile biore sie za zalegla, acz
          pilna prace juz przy komputerze, wiec mam nadzieje, ze wowczas skradne sobie
          chwil kilka na wieksza aktywnosc.

          Co do marzen podrozniczych - glownym moim jest wyprowadzka z Warszawy i
          przeniesienie sie na stale chocby wlasnie na Warmie, Mazury, czy nam moja
          ukochana Narew. Jak to marzenie jednak, na razie nierealne.
          Jeszcze mniej realna jest takze Syberia, ktora moj Ojciec i Dziadkowie
          zaliczyli przymusowo w latach 41-45/46, ale gdzie bardzo bym chciala choc raz w
          zyciu pojechac. I marzy mi sie jeszcze Norwegia, Finlandia, ten kierunek. Tez
          na razie, bez wygranej w Lotto, kompletnie nierealne. Czasami "daje panu Bogu
          szanse" i skreslam jakies cyferki na kuponie, ale po trzech, czterech
          niewygranych, zniechecam sie i wtedy juz zadnych szans marzeniom nie daje.
          Serdecznie Was sciskam:))))))
          Teraz beda krotsze zdania.
          • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 28.08.04, 08:26
            Ledwie sie odezwalam, a wszyscy zamilkli:(
            Ale rozumiem: zajecia, obowiazki, łek-end...
            U mnie dzis, niestety, pracowita sobota, i niedziela - okazuje sie, ze nie
            mozna bezkarnie sie byczyc i nawet zapomniany juz urlop nalezy odpracowac i to
            z nawiazka.
            Wlasnie zachodzi za chmury sloneczko, ale dzien zapowiada sie pogodny. Tylko ze
            juz czuje sie jesien - jakis nieuchwytny, trudny do okreslenia zapach drzew,
            trawy, wody. Zapowiadaja jednak piekna jesien tego roku...:))
            Milego, zdrowego dnia:)))
            • filut Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 28.08.04, 08:47
              spinkaa napisała:

              > Ledwie sie odezwalam, a wszyscy zamilkli:(

              To zrozumiałe!
              Przy Twoich rzadkich postach każdym z nich się delektujemy i w należytym
              skupieniu roztrząsamy każdy Twój zwrot. :))))

              Jaki rodzaj działalności uprawiasz, że tak Cię absorbuje? Może warto zmienić
              branżę?
              Carpe diem ....:))))

              Pozdrawiam
              Fil na kacu
              (na końcu wczorajszej wędrówki za chlebem, po Mazowszu, były płyny i się
              nasączyłem "letko")
              • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 28.08.04, 09:51
                Ales mi przygadał, Filu... No, ale taka jest prawda, rzadko bywam, wiec i
                obrażać się nie moge:)))
                Uprawiam pewien rodzaj działalności piśmiennictwa gazetowego, a raczej
                czasopismowego, a więc czasopiśmiennictwo - tak by to można okreslić w duuuzym
                uogólnieniu. I jak to jest w tym zawodzie - nie pracuje sie od 8 do 16, tylko
                jak Bóg da i okoliczności pozwalają, a z reguły w tzw. niedoczasie i ze
                swiadomością stale nieodrobionych lekcji. Branżę zmieniłabym bardzo chetnie, bo
                już najwyraźniej odczuwam "zmęczenie materiału", ale... Chyba brak mi odwagi...

                Niektórzy mówią, że "na kaca najlepsza jest praca", ale ja bym raczej nie
                polecała, skłaniając sie raczej ku jakiejś aspirynce, herbatce z cytrynką, czy
                łagodnemu rosołkowi (o ogórkowej albo pomidorówce nawet nie wspomne), moze być
                z kostki.
                A gdy wędrujesz po mazowszu z swoim kawałkiem chleba, to czy czasami zahaczasz
                o stolicę?

                --
                jakby co, jestem też:
                brzoza:-)
                • filut Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 28.08.04, 11:15
                  spinkaa napisała:
                  > A gdy wędrujesz po mazowszu ZA swoim kawałkiem chleba, to czy czasami
                  zahaczasz o stolicę?

                  Mój hak jest "za krótki":)) Nie dojeżdżam do stolycy:(( Nie godnym:))))
                  Ciechanów mi wystarcza.

                  > Uprawiam pewien rodzaj działalności piśmiennictwa gazetowego, .... Branżę
                  zmieniłabym bardzo chetnie, bo już najwyraźniej odczuwam "zmęczenie materiału",
                  ale... Chyba brak mi odwagi...

                  Mój syn przez krótki okres "pisał literówki" w GW, ale to porzucił i zaczął
                  normalnie zarabiać, tzn. sporo więcej od swego ojca:))) Świat należy do
                  odważnych (niekoniecznie bezczelnych).

                  > Niektórzy mówią, że "na kaca najlepsza jest praca", ....
                  To zabobon:)))

                  Od godziny zaczęto wywierać na mnie nacisk moralny, abym rowerem przejechał
                  20km (w jedną stronę) po bezdrożach - na podmiejską daczę kolegi. Ale nikt się
                  nie ofiarował do pomocy przy łapaniu oddechu!!!
                  Jutro pewnikiem pokolarzuję po okolicznych pagórkach leśnych, ale dzisiaj
                  cyklistom mówię zdecydowane NIE!

                  > jakby co, jestem też: brzoza:-) -->olsztyńska:)))
                  Wiemy, wiemy:)))
                  Ja też używam różnych nicków, w zależności od ciśnienia atmosferycznego, mego
                  aktualnego stanu psychicznego, tematyki i .....td. Tylko w tym wątku
                  konsekwentnie jestem filutem i przykładam wagę do pisanych przez siebie treści,
                  tzn. staram się nie pisać głupot większych niż dopuszczają Polskie Normy :)))

                  Pozdrawiam
                  Kacofil
    • magosiaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 28.08.04, 11:34
      Witam was kochani w to deszczowe, sobotnie przedpołudnie. To już chyba 3 z
      rzędu weekend.
      Drogi Filu, biorąc pod uwagę twoje kłopoty (oczywiście przejściowe) z
      zaburzeniami rytmu serca, to w związku ze stanem po nasączeniu, gorąco polecam
      Aspargin i duże ilości niegazowanych i bez %:)))) płynów, cobyś się wrównał
      elektrolitowo. Jeżeli nie masz Asparginu, to tak jak pisała Spinka soki z
      pomidorów, kapusty itp i dużo niegazowanej wody. Wyprawę 11 km na rowerze dziś
      bym odradzała. Trzymaj się w ten trudny dzień. Mam nadzieję, że już jest lepiej.
      Spinko, a co cię łączy z Olsztynem, czyżbyś stąd pochodziła?
      Idę teraz kupować odkurzacz, bo stary zdecydowanie odmówił dalszej
      współpracy :(((, a słyszałam, że w Media Markt od dziś wyprzedaż, może uda
      się coś taniej kupić.
      Pozdrawiam, Mała
      • bbetka Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 28.08.04, 13:59
        U nas też pochmurno, a nawet zanosi się na deszcz ;-(((

        Wczoraj pozostawiłam fachowców w swoim domu i poszłam spać gdzie indziej. Żeby
        się w końcu wyspać!!!! Bo fachowcy dzisiaj mają skończyć pokój mojej latorośli
        (więc, jak co dzień, zaczęli bladym świtem), która wraca jutro i gdzieś musi
        się podziać...A że w całym domu remont w toku, to najlepiej żeby się podziała u
        siebie i rozpakowała graty. Szczególnie te potrzebne do szkoły;-)
        Jutro nie robią, więć mam szansę na dwa dni "wyspania się". Jestem
        zdecydowaną "sową" i wstawanie w okolicach 7 rano, zabija mnie powoli, ale
        skutecznie;-)))

        Mała, udanych zakupów. Niestety jak jest na coś promocja to mało tego, że tłum
        się kłębi to jeszcze zaraz towaru zabraknie;-( Właśnie dzwoniła moja mama, że
        po polecanych jej przeze mnie biureczkach (super fajnych i super tanich)
        oczywiście w promocji nie został nawet ślad. I musiała się obejść smakiem...

        Spinkoo, czy jesteś usatysfakcjonowana naszą aktywnością?

        Filu, jutro będzie lepiej!

        I tym optymstycznym akcentem zagłębiam się we wklejanie zdjęć. A zaległości mam
        półtoraroczne, co mi się nigdy nie zdarzyło, więc bawię się już pare dni i na
        pewno jeszcze kilka przede mną. Ale lubię to, więc na pochmurno-deszczowy dzię
        to zajęcie w sam raz.

        betka
        • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 28.08.04, 17:59
          Filu - moja sygnaturka wyjasniajaca tożsamość osoby przypisanej do obydwu
          nicków nie wzięła się z próżnosci, jeno z konieczności - spotkałam sie z
          zarzutem mnozenia bytów i chęci wprowadzania w błąd współforumowiczów.
          Oczywiście nic takiego nie ma miejsca, zas dwa nicki wzięły sie nieco z
          przypadku kilka lat temu, a poniewaz moja aktywność na forum GW nie nalezy z
          pewnoscia do najwiekszych, uznałam, ze przez jakis czas pobiegam z poniższym
          wyjasnieniem, aby czepialscy się odczepili.

          A co do odwagi w zaczynaniu nowego - im ma sie wiecej lat, tym więcej
          rozmaitych koniecznosci, uwarunkowań i uwikłań, czyli po prostu
          odpowiedzialności. I chociaz bardzo często gryzie nas to, co robimy, uwiera i
          meczy, nie możemy dla własnego komfortu rzucic tego i zaryzykowac. Bo koszty
          takiego ryzyka, w przypadku nieudanego finału, poniesliby bliscy. Oczywiscie
          ryzyko to także prawdopodobieństwo sukcesu. Ale na tym własnie polega ów brak
          odwagi - może sie udac, ale co bedzie, jesli nie?
          Dlatego tak pełna byłam podziwu dla Ciebie, gdy w swoim czasie rzuciłes to
          wszystko, co Ci doskwierało i zdecydowałes sie na to ryzyko, o którym mówie.
          Mogłes starcic wiele (pisałeś zreszta, że straciłeś), ale zyskałes komfort
          niezalezności. A to jest nieprzeliczalne na żaden pieniądze:))

          Mała, czy udalo Ci sie kupić ten okazyjny odkurzacz?
          Pytałas o "mój" Olsztyn. Nie, ani nie pochodze z tych okolic, ani nikogo tam
          nie mam. Wiąze mnie z nim natomiast ogromny sentyment i cudowne wspomnienia
          wkacyjnych wyjazdów z dzieciństwa, a poza tym - a może przede wszystkim -
          wspaniali ludzie, których poznałam m.in. poprzez własnie forum olsztyńskie.

          Betko - wykorzystuj jutrzejsza cisze jak tylko sie da, a przede wszystkim
          naciesz sie córcią, bos pewnie steskniona:))
          Przypomniałas mi przy okazji o moich nieuporzadkowanych zdjęciach - mam ich
          niesamowicie dużo, a porzadku w nich żadnego. Tez musze sie kiedys za to wziąć,
          pytanie tylko: kiedy?

          Pozdrawiam Was nieco deszczowo (wlasnie pokapuje za oknem, ale jest fajne
          powietrze).

          • filut Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 28.08.04, 19:33
            spinkaa napisała:

            > Filu - moja sygnaturka wyjasniajaca ....... aby czepialscy się odczepili.
            O Prześwietna Spinkoo dwojga nicków Brzozo! Ja siem nie czepiam, bo nie uważam
            tego za grzech, nawet letki:))

            > A co do odwagi w zaczynaniu nowego ...
            Dlatego tak pełna byłam podziwu dla Ciebie ...
            Twój podziw wszysko mi wynagradza, chociaż nie jest w pełni uzasadniony:)))
            Ja WIEDZIAŁEM co robię i dokładnie przewidziałem skutki! Miałem i mam
            kwalifikacje/umiejętności praktyczne, na które aktualnie jest popyt i dlatego
            miałem miękkie lądowanie:)))
            Praktycznie, z ekonomicznego punktu widzenia, nic nie traciłem, a wręcz
            zyskiwałem - co też przewidywałem (z pewnością 20%'ową). Raczej nie pisałem o
            stratach ekonomicznych. Chyba, że stratą nazwę wyższą kwotę wynikającą z
            rozliczenia PIT'u, którą wyrwał mi Urząd Skarbowy:(
            Zdaję sobie sprawę, że z biegiem czasu człowiek coraz bardziej ceni
            bezpieczeństwo, co jest zgodne z teorią Maslowa.

            Wróciłem właśnie ze spacerku (Przymorze-Sopot Wyścigi-Przymorze). Pod koniec
            trasy usiadłem w nadmorskim pubie, sączyłem zimną zupę chmielową marki Okocim
            (Żywca nie było:)) i obserwowałem innych spacerowiczów (pieszych i na
            rowerkach).
            W wyniku tychże obserwacji spacerowiczów podzieliłem na kilka grup - w
            zależności od wyglądu i sposobu porusznia się. Przy okazji opiszę co
            wymyśliłem - bez gwarancji poprawności uzyskanych wyników:))))

            Życzę dobrej nocy
            Fil
        • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 28.08.04, 18:15
          bbetka napisała:
          > Spinkoo, czy jesteś usatysfakcjonowana naszą aktywnością?

          Betko, jestem zachwycona:)) Ale poniewaz ten watek jest nasza wspólna
          własnościa, to satysfakcja powinna byc obopólna:))))
          • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI IP: *.lublin.mm.pl 28.08.04, 22:33
            Aleście się rozpisali. Prawie nie nadążam. Wszystko mi się pomieszało: i
            piszaca Spinka o kilku nickach i Fil ubzdręgolony zupą chmielową marki Okocim
            z wierszówkami w GW i Bbetka z nieprzemijajacym remontem i Olsztyn i jeszcze
            systematyczne wiadomosci meteo z całego kraju. Chyba się starzeję. A pro' pos
            tych nickówj Ja też na różnych forach używam różnych nicków bardziej pasujacych
            do tematu. Nie chcę dekonspirować chochlika. pozdrawiam.
    • magosiaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 29.08.04, 00:00
      Ale tu dziś ruch :)) Melduję, że zkupiłam odkurzacz, podobno z jakimś super
      filtrem, o wydajności 99,99% ;))) To na okoliczność alergii, którą posiadamy w
      całym osobowym składzie rodziny. Na szczęście nie jest to przypadłość o
      burzliwym przebiegu i dolegliwościach, jednak wymaga przyjmowania mniejszych
      lub większych dawek medycyny, ponieważ nie lubimy się z kurzem, roztoczami i
      grzybami. Kupiłam jeszcze niewielki robot kuchenny, chociaż ten, który chciałam
      kupić zniknął z półki :((. Ogólnie rzecz biorąc jestem zadowolona, jutro
      próbne ciasto z owocami, jedyne, które potrafię zrobić.
      Spinko, wspomnienia wakacyjne czasem więcej znaczą niż więzy krwi. Cieszę się,
      że łączą cię one z Warmią i Mazurami.
      Betko trzymaj się, nie dawaj się fachowcom. U mnie z rannym wstawaniem jest
      dokładnie tak samo, tragedia. Nocny tryb życia przydawał się za to gdy
      pracowałam na zmiany w nocy. Niestety po każdym dyżurze musiałam odespać i
      czasem trochę mieszały mi się pory dnia i nocy.
      Chochliku, wiele zmieniło się w szpitalach, nawet od czasu gdy ja zaczynałam
      pracę. Kiedyś wszyscy byli ze sobą bardziej zaprzyjaźnieni. Coś się porobiło z
      ludźmi, że teraz zamiast wzajemnie się wspierać jedne grupy zawodowe walczą z
      innymi i nie bywa przyjemnie.
      Pora już przygotowywać się do snu, dobranoc, Mała.
      • filut Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 29.08.04, 07:18
        magosiaa napisała:
        .... Melduję, że zakupiłam odkurzacz, podobno z jakimś super filtrem, o
        wydajności 99,99% ;)))

        Wspaniały zakup!!!! Taka wydajność toż to (prawie) perpetuum mobile:)))))
        [trochę pomyliłem wydajność ze sprawnością:)]

        > Kiedyś wszyscy byli ze sobą bardziej zaprzyjaźnieni. Coś się porobiło z
        ludźmi........
        Odczuwamy zalety kapitalizmu i doceniamy "szmal", który dla większości stał się
        celem samym w sobie:((( Tak się m.in. objawia wyścig szczurów:((
        Całe szczęście, że my tym wyścigu nie uczestniczymy, prZynajmniej na naszym
        wątku:) Nie występują u nas konflikty interesów i dlatego możemy pozwolić sobie
        na komfort wzajemnej życzliwości:)))
        A to wszystko zawdzięczamy naszej wspaniałej Prezesowej:)))))
        • bbetka Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 29.08.04, 11:48
          Witam niedzielnie,

          U nas na razie leje, bez widoków na zaprzestanie :-(

          Wczoraj fachowcom udało się na tyle wcześnie zakończyć pracę, że "za dnia"
          pomyliśmy okna i meble u dziecka w pokoju. Wszystko czyściutkie i pachnące
          czeka (tak jak i ja) na powrót latorośli i wpychanie całego graciarstwa z
          powrotem na swoje miejsce... Jeszcze tylko zawieszę firanki i będzie ok.

          Ze względu na pogodę dalsze godziny oczekiwania spędzę na uzupełnianiu albumów.
          Bo nie wiem czy się przyznałam, ale na tle fotografii mam kompletnego hopla.
          Robię i zdjęcia i slajdy, i cyfrowe i konwencjonalne. Podpisuję zdjęcia datą
          miejscem i osobami, które są na nich uwidocznione. Do albumów wklejam nie
          wszystko "jak leci" ale to co uważam za dobre zdjęcie (na najlepsze mam osobne
          albumy, gdzie są one powiększone), no chyba, że jest jakieś ważne
          okolicznościowo, ale słabe (co na różnych imprezach się zdarza), to też z
          bólem, ale wklejam. Dodatkowo wklejam również gadżety związane ze zdjęciem-
          bilet na wieżę Eiffla, mapę z zaznaczoną trasą podróży, własnoręcznie wybity
          pieniążek itp. Wpisuję także komentarze, tam dzie to konieczne. Osobne albumy
          robię dla mojego dziecka (które dostanie je na 18-ste urodziny, a potem sama
          zadba -lub nie- o kontynuację), gdzie wklejam prace szkolne, dyplomy itd.

          Jak widzicie mania "na całego". Posiadanie zaległości ponad rocznych
          powoduje,że uzyskanie stanu aktualnego wymaga mnóstwa pracy i grzebania w
          pamięci, przewodnikach i szpargałach domowych. Czemu z lubością idę się oddać,
          bo deszcz nadal sobie równo pada.

          Mała gratuluję udanych zakupów. Ja odkąd kupiłam sobie mikser z obrotową misą
          zdecydowanie chętniej piekę różne ciasta. Nawet drożdżowe.


          Uśmiechy
          betka
          • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI IP: *.lublin.mm.pl 29.08.04, 17:29
            A ja kupiłam elektryczny czajnik z w promocji za całe 22,90. Umyłam go,
            zagotowałam wodę , wylałam, zagotowałam drugą, wylałam. Ztrzeciej porcji
            zaparzyłam sobie herbatę. Smak i zapach gorsz niż ten z przed wielu laty w
            Warszawie, a także w Rzeszowie, gdy uzdatnianie wody w wodociągach miejskich
            opierało się wyłącznie na intensywnym chlorowaniu. Oczywiście to nieco inny
            smsk i zaoach, ale efekt ten sam. Nie dało się pić. To z Leclerca.
            Zareklamowałam. Przyjęli bez pytania o przyczynę reklamacji i zwrócili
            pieniążki. Na razie pozostaję przy starym emaljowanym, wielokrotnie
            przepalanym czajniku. Ja też robie porządek ze zdjęciami. Nie wiem, tylko czy
            starczy mi cierpliwości i czasu. Czy zauważyliście w moim poscie ton
            pesymistyczny? Pozdrawiam.
    • magosiaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 29.08.04, 18:04
      Chochliku, coś jakby powiało pesymizmem, mam nadzieję, że to satn przejściowy.
      Nie chcemy, żebyś była pesymistyczna, co najwyżej od czasu do czasu jak każdy z
      nas :)))
      Dziś wróciło lato, jest słonecznie i ciepło. Ciasto się zrobiło i już prawie go
      nie ma. Jak to jest, że znajomi tak dobrze wyczuwają ten moment i natychmiast
      nas odwiedzają? Oczywiście cieszy mnie to, bo kontakty międzyludzkiej należy
      podtrzymywać. Mój mąż patrząc na znikający przysmak cieszył się jakby mniej ;)))
      • bbetka Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 30.08.04, 08:56
        Chochliku, spójrz na to optymistycznie-oddali pieniądze bez problemu!
        Wiadomo, że (najprawdopodobniej) kryje się za tym świadomość sprzedawanego
        bubla, ale wielokrotnie nawet w ewidentnych przypadkach nie da się odzyskać
        swoich pieniędzy ;-(

        Mała, podrzuć trochę słoneczka, bo u nas pochmurna jesień w pełni...

        Czuję się coraz bardziej "zagruzowana" ;-)

        Specjalnie dla Chochlika garść uśmiechów okraszonych duuuużą dawką optymizmu

        betka
        • chochlik5 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 30.08.04, 10:17
          bbetka napisała:
          > Specjalnie dla Chochlika garść uśmiechów okraszonych duuuużą dawką optymizmu
          betka
          Dziekuję, już mi lepiej. Pozdrawiam.
    • magosiaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 30.08.04, 14:16
      Dla wszystkich potrzebujących, a w szczególności dla Chochlika przesyłam moc
      warmińskiego słoneczka, które pięknie nam dziś swieci :)))
      • filut Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 30.08.04, 15:47
        Dorzucam gdańskie słoneczko. Też zdrowo przygrzewa:))
        Odczuwałem to podczas bicyklowania.
        Pozdrawiam
        Fil opromieniony (słońcem)
        • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI IP: *.lublin.mm.pl 31.08.04, 09:34
          Moja wnuczka otrzymała zaproszenie na ślub i wesele do Olsztyna. Czeka ja
          daleka podróż z przesiadka w stolicy. Mam nadzieję że że również słoneczna
          pogoda u celu podróży. Mała dorosła i zwiedza kraj. pozdrowienia
          • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 31.08.04, 09:41
            Chochliku - a nie ma jakiegos bezposredniego, np. pekaesem, połaczenia Lublina
            z Olsztynem? Przeciez przez Warszawę, to straszny kawał drogi! No, chyba że
            dziewczę rzeczywiście chce pozwiedzac świat przy okazji:))

            Mala - zapach Twojego ciasta przez dwa dni unosil sie nad moim zapomnianym
            cukierniczo piekarnikiem...:-))

            Miłego dnia:)))
    • filut Jak uszczęśliwić kobietę - chyba fajne:) 31.08.04, 09:48
      Link do fajnego postu
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=15349432
      Fil
      • spinkaa Re: Jak uszczęśliwić kobietę - chyba fajne:) 31.08.04, 10:32
        Filu - rewelacja!!!!
    • magosiaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 31.08.04, 15:20
      Chochliku, kiedyś był bezpośredni pociąg Lublin-Olsztyn, ale teraz tak szybko
      likwidują linie, że być może już go zredukowali. Z Warszawy w godz. 15.30 -
      16.30 jeżdżą autobusy, polecam, mają przystanek pod Kongresową. Jeżeli
      potrzebne dokładne namiary daj znać.W każdym razie mam nadzieję, że będzie
      zadowolona i pogoda dopisze, chociaż dziś pada i znaczie się ochłodziło.
      Filu, najprawdziwsza prawda :))), kobieta pójdzie sobie z innym, bo kobieta
      zmienną jest, jak oznajmiła pani A.J.
      • bbetka Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 31.08.04, 16:39
        Połączenia na "ścianie wschodniej" nie są moją mocną stroną, więc nie
        mogę "owocnie" włączyć się do dyskusji;-)
        Za to dodam, że ze Szczecina do Krakowa najszybsze połączenie (kolejowe
        oczywiście) wiedzie przez Warszawę (z przesiadką)...Ze dwa lata temu przeżyłam
        dość duży szok, gdy pilnie musiałam się przemieścić tam i z powrotem...

        Filu, uśmiałam się, ale to najprawdziwsza prawda! Szczególnie fragment końcowy.

        U mnie ziiiimno!brrrrrrrrrr, czy ktoś może mi podesłać trochę ciepła?

        betka
        • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 01.09.04, 22:49
          Wchodze na chwilke, aby życzyc Wam dobrej i spokojnej nocy:))))
          Śnijcie o swoich własnych wyspach szczęśliwych:)))
          • bbetka Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 03.09.04, 10:09
            Kochani, gdzie jesteście???

            Ciągnę nas do góry, bo spadamy w otchłań!

            Niestety uciekam, bo dzisiaj obowiązki "pracowe" (oficjalne i terminowe) mnie
            gonią bardzo.

            betka
            • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI IP: *.lublin.mm.pl 03.09.04, 10:32
              Melduję się, że jestem, to znaczy, że jeszcze żyję. Mam problem: nie umiem się
              dostać do linku Fila. Wszystkie się z niego cieszycie, wiec zazdroszczę i
              proszę o wskazówki. Wczoraj byłam bardzo zajęta, bo autoryzowałam artykuł, jaki
              pani redaktor z lokalnej GW opracowała w cyklu "Rody lubelskie" A my to pięć
              pokoleń z tym, że po kądzieli. I jeszcze jedna sprawa. Mam propozycję
              współpracy z nowym pokularnym pismem Dla Seniora. Pierwszy artykuł spaliłam, bo
              wybiegłam poza ramy. Pogadałyśmy przez telefon. Postaram się poprawić, jeżeli
              oczywiście będzie wierszówka. Społecznie mogę pisać co chcę, ale na zamówienie
              to co innego. Pozdrawiam serdecznie i życzę słonecznego, ale niezbyt upalnego
              dnia
              • bbetka Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 03.09.04, 12:19
                Chochliku, specjalnie dla Ciebie wklejam tekst do którego był link Fila

                >> jak uszczęśliwić kobietę:
                Musisz tylko być:
                1. Przyjacielem
                2. Kompanem
                3. Kochankiem
                4. Bratem
                5. Kimś jak ojciec
                6. Nauczycielem
                7. Mentorem
                8. Kucharzem
                9. Ogrodnikiem
                10. Cieślą
                11. Kierowcą
                12. Inżynierem
                13. Mechanikiem
                14. Dekoratorem wnętrz
                15. Stylistą
                16. Seksuologiem
                17. Ginekologiem/położnikiem
                18. Psychologiem
                19. Psychiatrą
                20. Terapeuta
                21. Dobrym ojcem
                22. Gentlemanem
                23. Dobrze zorganizowany
                24. Porządny
                25. Bardzo czysty
                26. Atletyczny
                27. Uczuciowy
                28. Przyjazny
                29. Uważny
                30. Ambitny
                31. Dający się lubić
                32. Elokwentny
                33. Odważny
                34. Bohaterski
                35. Twórczy
                36. Śmiały
                37. Pochlebny
                38. W stanie zrobić wszystko
                39. Zdecydowany
                40. Inteligentny
                41. Pomysłowy
                42. Interesujący
                43. Pruderyjny
                44. Cierpliwy
                45. Uprzejmy
                46. Namiętny
                47. Szanujący
                48. Słodki
                49. Silny
                50. Uzdolniony
                51. Wspierąjacy
                52. Wspólczujący
                53. Tolerancyjny
                54. Wyrozumiały
                55. Kimś, kto uwielbia zakupy
                56. Kimś, kto nie stwarza problemów
                57. Kimś, kto nigdy nie oglada się za innymi kobietami
                58. Bardzo bogaty

                JEDNOCZEŚNIE MUSISZ ZWRACAĆ UWAGĘ NA TO, CZY NA PEWNO:
                59. Nie jesteś ani zazdrosny ani za mało zainteresowany
                60. Dobrze dogadujesz się z jej rodziną, ale jednocześnie nie spędzasz z
                nimi więcej czasu niż z nią
                61. Dajesz jej swobodę, ale okazujesz zainteresowanie tym, co robi

                PONAD WSZYSTKO WAŻNE JEST, BY:

                62. Nie zapominać dat:
                * rocznic (wesele, zaręczyny, pierwsza randka, itd.)
                * urodzin
                * menstruacji

                Ale nawet, jeśli zastosujesz się do powyższych wskazówek perfekcyjnie, nie
                masz 100% pewności, że będzie ona szczęśliwa, ponieważ pewnego dnia może
                uznać, ze dusi ją nieskończona perfekcja jej życia z Tobą i uciec z
                pierwszym dzikim zapijaczonym, nieokrzesanym dupkiem jakiego spotka...


                JAK USZCZĘŚLIWIĆ MĘŻCZYŻNĘ?
                Pozwól mu pobawić się swoimi cycuszkami... <<

                Koniec cytatu.

                Życzę powodzenia w realizacji planów pisarskich!

                Zapracowana betka



                • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI IP: *.lublin.mm.pl 04.09.04, 15:00
                  Dziękuję. Wiem tylko, że przez prawie całe moje życie nie byłam bluszczem,
                  tylko drzewem. Najwięcej oparcia miałam w matce, też rozwijajacej się
                  samodzielnie. Marzyłam czasem o takim towarzyszu, który umiałby nie zbijajac
                  palców wbić gwóźdź w ścianę, uprasować spodnie. Czasem, w chwilach zmęczenia,
                  przed perspektywą prac porządkowych w domu, wygłaszałam abstrakcyjne marzenie,
                  że bardzo przydałaby mi się "żona" która przejęła by ode mnie wszystkie domowe
                  obowiązki. Dziś widzę, że najlepszy byłby mój klon. Było, minęło. Serdecznie
                  pozdrawiam
    • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 04.09.04, 14:52
      Witajcie, kochani Przeswietni:-)
      U nas dzień ponury, ale i świat radosny nie jest.
      Czasami jest tak, że choc słów jest dużo, z żadnego nie mozna skorzystac...
      Zdrowia dzis sobie życzmy, i siły - żeby zrozumieć jak życ pomimo wszystko.
      • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI IP: *.lublin.mm.pl 04.09.04, 17:30
        Chyba Ciebie rozumiem Spinko. Chyba tak Ciebie nastroiły zdarzenia z ostatnich
        trzech dni. To nieważne,że daleko.pozdrowienia
    • magosiaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 04.09.04, 20:29
      Tragedia, tym większa, że tak źle zorganizowana akcja sił specjalnych. Nie mam
      słów by skomentować to co się stało.
    • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 06.09.04, 19:04
      Póki co wciągam nasz wątek po szczebelkach na szczyt drabinki forumowej.
      Jutro dwa słowa więcej.
      Tymczasem - trzymajcie się cieplutko, kochani Prześwietni:))))
      Pozdrawiam:))
      • magosiaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 06.09.04, 22:12
        Jutro ostatni dzień pracy :))) Idę na urlop! Całe cztery tygodnie!
      • andulka7 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 06.09.04, 23:06
        Ooooooooo, spinkaa, witaj :)))
        • chochlik5 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 07.09.04, 08:27
          Wspaniale Magosiu, że masz przed sobą aż czterotygodniową labę. poświęć ją na
          autentyczny wypoczynek fizyczny i psychiczny. Co planujesz? Góry, jeziora,
          morze? Pozdrawiam.
          • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 07.09.04, 09:44
            Mała - nalezy Ci sie ten urlop, więc wypoczywaj ile się da! Pamietam, jak ktos
            kiedys powiedział do mnie: śpij szybko, bo mi poduszka potrzeba:) No więc
            wypoczywaj szybko, intensywnie, aby wykorzystac tez czas w pełni:-))

            Chochliku, a Ty zakończyłas juz wszystkie swoje wojaze? I jak udało sie wesele
            (wraz z podróża) wnuczce? Bo to chyba juz po...

            Andulko - zaglądaj częściej:))))))
            • andulka7 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 07.09.04, 10:02
              spinkaa napisała:


              >
              > Andulko - zaglądaj częściej:))))))
              >
              No nie wiem, jestem jadowita, jeszcze Ci wątek zwiędnie, a tak pięknie się
              rozwija, już XVI część, toż to prawie jak Olsztyn Piękny....
              ;)))
              • filut Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 07.09.04, 20:04
                andulka7 napisała:
                > ..... jestem jadowita, jeszcze Ci wątek zwiędnie,.......

                Prześwietnym nic nie więdnie [ten gatunek tak ma:)], a na jady mamy odtrutki!!
                Wypróbuj nas:)))

                Pozdrawiam
                Fil
            • bbetka Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 07.09.04, 10:09
              Mała, szczerze Ci zazdroszczę! Życzę Ci samych przyjemności na tym przepięknie
              długim urlopie i żebyś wróciła całkiem "świeżutka" ;-)

              W niedzielę wybrałam się z rodziną na spacer do lasu, całkiem po południu, bez
              żadnych złych przeczuć, a tu w lesie grzyby!!! No ci co byli od rana po prostu
              się uginali pod ciężarem koszy pełnych grzybów!! Nam też udało się trochę
              nazbierać-cudo! A potem maluszki w słoiczki do marynaty, nóżki na sznureczek do
              suszenia a reszta na obiadek. Mniam mniam.

              U mnie praca się rozkręca-poprawki, komisja różniste i inne zebrania. A
              październik zbliża się wielkimi krokami...

              Remont oczywiście w toku. Może dziś lub jutro uda mi się odzyskać sypialnię;-)

              Uśmiechy
              betka
              • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI IP: *.lublin.mm.pl 07.09.04, 13:50
                Dorotka dopiero się wybier za kilka dni. Jedzie praez Warszawę, bo tam ma się
                spotkać z koleżankmi i kolegami. Gdy będzie wracała, to zatrzyma się w
                Warszawie, bo musi znaleźć sobie jakiś dach nas głową. Akademika nie dostała,
                ale może będą miejsca pełnopłatne. Narazie trwaja poszukiwania przez internet.
                Ja już się nigdzie nie wybieram, choć kusi mnie wycieczka PTTK do Wilna, ale
                jeszcze nie wiem ile będzie kosztował pobyt Doroty na studiach, więc się wacham.
                Pozdrawiam wszystkich wytrwałych, a także tych pojawiających się w wątku
                sporadycznie.
    • magosiaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 07.09.04, 20:41
      Jestem już wolną kobietą. Oczywiście dotyczy to tylko obowiązku stawiania się
      do pracy:)) Jak urlop jesienią to tylko ukochane góry, może skok do Włoch za
      którymi bardzo tęskni mój mąż. No i oczywiście grzyby, które uwielbiamy całą
      rodziną. Od czasu jak dziecko mi się zestarzało lubię brać przynajmniej część
      urlopu jesienią. Pewnie dlatego, że w lecie jeziora są na wyciągnięcie ręki,
      więc można pracować i trochę wypoczywać. A góry jesienią takie piękne.
      Chochliku, napisałam do ciebie na priv, w sprawie mieszkania dla Dorotki.
      Betko życzę jak najszybszego odzyskania sypialni z rąk fachowców.
      Korzystajcie kochani ze złotej jesieni zanim porwie was wir obowiązków.
      • chochlik5 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 08.09.04, 09:06
        magosiaa napisała:

        > Jestem już wolną kobietą. Oczywiście dotyczy to tylko obowiązku stawiania się
        > do pracy:)) Jak urlop jesienią to tylko ukochane góry, może skok do Włoch za
        > którymi bardzo tęskni mój mąż. No i oczywiście grzyby, które uwielbiamy całą
        > rodziną. Chochliku, napisałam do ciebie na priv, w sprawie mieszkania dla
        Dorotki.
        >
        Dziękuję Magosiu. List odebrałam i odpowiedziałam. Dziekuję Odpoczywaj po pracy
        i na zapas.
    • magosiaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 08.09.04, 18:01
      Chochliku, otrzymałam twój list, dzięki, sprawdź pocztę.
      U mnie dziś słoneczko, ale znaczne ochłodzenie i straaaaszny wiatr więc
      przyjemniej jest w domu niż na zewnątrz.
    • filut Trochę humoru w ten smutny czas.... 09.09.04, 07:24
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=15571367&v=2&s=0
      Trochę śmiechu przed pracą, bo za godzinę (odpłatnie) uruchamiam swe ostatnie
      szare komórki. Całe szczęście, że w Gdańsku:)

      Pojutrze weekend:)))
      • Gość: chochlik Re: Trochę humoru w ten smutny czas.... IP: *.lublin.mm.pl 10.09.04, 21:36
        Halo, halo, gdzie jesteście, bo ja nadal bez zmian przy biurku i komputerze,
        Pozdrawiam
        • jantoni.jajcorz Re: Trochę humoru w ten smutny czas.... 11.09.04, 20:37
          Gość portalu: chochlik napisał(a):
          > Halo, halo, gdzie jesteście, bo ja nadal bez zmian przy biurku i komputerze,

          Uprzejmie melduję, że Filut dzisiaj był w Ciechanowie i zarabiał na margarynę
          do chleba:) Wczoraj wachta i porządki domowe/piwnica.
          Czy usprawiedliwiona nieobecność??

          A tak naprawdę, to permanentnie walczę z lenistwem i ostatnio rzadko wygrywam:((
          "Nic mnie już nie cieszy, nic mnie już nie nęci, odkąd cioci Mani ..... wkręcił"
          Nawet na bicyklu żona częściej jeździ niż ja.
          Chiba siem starzejem:(
          Fil
          • filut Kolejna wpadka 11.09.04, 20:42
            Znowu roztargniony Fil zalogował się złym nickiem.
            jantoni.jajcorz jest używany do pisania głupich tekstów - zgodnie z nickiem:)))

            Pozdrawiam
            Fil
            • magosiaa Re: Kolejna wpadka 11.09.04, 21:24
              Och, Filu, poznajemy cię z coraz to innej strony :))
              • filut Moja kolejna strona 12.09.04, 06:36
                magosiaa napisała:
                > Och, Filu, poznajemy cię z coraz to innej strony :))

                Wydaje mi się, że każdy człek ma wiele stron. Jajcarz oddaje mój stosunek do
                świata wirtualnego, który dla niektórych forumowiczów stanowi 80% jego
                istnienia. Jak czytam niektóre posty, to mnie kusi do walnięcia złośliwości.
                Oceńcie same taki temat wątku:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=15658397
                Jak tego nie skomentować złośliwie:)))
                Nigdy jednak nie kpię z osób proszących o radę. Sam też czasem proszę o
                radę/opinię;)
                Zawsze staram się unikać nadmiernych wulgaryzmów, chyba że puszczą mi nerwy.
                A zasób słów wyrazistych mam nienajgorszy i w realu czasem bluzgam, gdy np.
                personel zleceniodawcy coś oleje lub wykazuje nadmierną odporność na
                informację:)

                Moja kolejna strona -->
                Jestem w trakcie czytania książki popełnionej przez Ninę Brown, pt. "Czyje to
                jest właściwie życie?". Jestem w jej 1/3.
                Są tam rozważania mogące się przydać w realu, np. w układach synowa/teściowa,
                rodzice/dzieci, między (nadmiernie) serdecznymi przyjaciółmi/przyjacółkami ....
                Czy któryś z Prześwietnych zaliczył tą lekturę? Jaka opinia? Może to pytanie
                walnę na F Psychologia, ale w brew tytułowi na Forum tym tematyka wątków/postów
                zwykle jest dość odległa od Psychologii.

                Tak wcześnie podpisałem "listę obecności" aby uniknąć bury od Chochlika, że się
                obcyndalam powyżej normy:)))

                Niebo się przeciera, może pobicykluję ...

                Pozdrawiam
                Fil
        • magosiaa Re: Trochę humoru w ten smutny czas.... 11.09.04, 20:44
          Dziś był taki piękny, słoneczny dzień, że szkoda było czasu na siedzenie przy
          komputerze. Niestety właśnie zaczęło padać, a prognozy też są mało
          optymistyczne. Istnieje nadzieja, że się nie sprawdzą. Wczoraj piekłam ciasto z
          jabłkami i wyprodukowałam niezwykle piękny zakalec. Był on także wyjątkowo
          smaczny, bo ciasta już nie ma :)))
          Pozdrawiam, Mała
          • filut Nikt jeszcze nie wstał??? 12.09.04, 08:12
            Kawka wysączona, turystyka internetowa zaliczona - czas na drzemkę.
            O 10.00 planowany start rowerowy - jeśli go jeszcze z piwnicy nie ukradli.
            To byłby już 4. raz, zdążyłem przywyknąć;)

            Do zobaczenia na trasie
            Fil
            • Gość: chochlik Re: Nikt jeszcze nie wstał??? IP: *.lublin.mm.pl 12.09.04, 12:33
              Oj Filu, widzę,że się zestarzałaś, bo za mną wślizgnałeś się do
              sześćdziesięciolatków. Tam na razie są wycieczli rozpoznawcze: Kto jest kto?
              Pozdrawiam
              • filut Re: Nikt jeszcze nie wstał??? 12.09.04, 18:37
                Gość portalu: chochlik napisał(a):
                > Oj Filu, widzę,że się zestarzałaś, bo za mną wślizgnałeś się do
                > sześćdziesięciolatków.

                :))))) Wcale się nie wślizgiwałem. Mając 66 i 1/2 wszedłem frontową bramą, przy
                dźwiękach orkiestry:)))

                Melduję, że starałem się bicyklować, ale nie wyszło zgodnie planem:(
                Przejechałem ok 4km, gdy otrzymałem telefoniczne wezwanie (szwagrostwo) do
                natychmiastowego stawienia się u piwopoju. Rozkaz nie gazeta, nie było co
                dyskutować:))
                Potem był telefon od turystycznie zaprzyjaźnionej pary, którą z kolei ja
                wezwałem do stawienia się na miejsce sączenia zupy chmielowej. I tak system
                dotarcia do stanu powszechnej szczęśliwości omawialiśmy od godziny ok. 11.00 do
                17.30. Dobrze, że dalszy ciąg narady przełożyliśmy na inny termin, bo właśnie
                zaczęło grzmieć i padać.
                A jak innym Prześwietnym minął łykend????

                Ja nawet wiem co będę robił jutro. Zadzwonił wnuk i powiedział "dziadzia brum
                brum" co w języku polskim oznacza: "jutro wachta, bo niania ma nagłą sprawę do
                załatwienia". I tak emeryt został zwolniony od męki planowania sposobu
                spędzenia poniedziałku:)))
                A pojutrze znowu na mazowszu (za chlebem). Szczęśliwe jest życie emeryta:)))
                Czas wypełniony, nie ma czasu na głupie myśli ....

                Pozdrawiam
                Fil piwny:)
                • filut Re: Nikt jeszcze nie wstał??? 12.09.04, 18:39
                  filut napisał:
                  Mając 66 i 1/2 .....

                  Rok sobie dodałem, ale po 6. piwach miałem prawo:)))
    • magosiaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 12.09.04, 19:30
      Dzień minął spokojnie. Słoneczna pogoda zachęciła do długiego spaceru. Niestety
      nikt nas nie wezwał na miejsce zbiórki, więc spacerowaliśmy wielce
      spragnieni :)) Próbowaliśmy nauczyć naszego psa (sznaucerka olbrzym) pływać,
      ale gdy tylko traciła grunt pod łapami zaczynała uprawiać styl rozpaczliwy i
      zamiast płynąć pieskiem wychodził jej raczej motylek. Może to wpływ naszej
      Otylii?
      Powoli przygotowuję się do wyjazdu, to już w środę :)))
    • filut Hej ho, hej ho 13.09.04, 07:25
      na wachtę by się jechałooo:)
      • Gość: chochlik Re: Hej ho, hej ho IP: *.lublin.mm.pl 13.09.04, 08:55
        Wczoraj, to jest w niedzielę miałam bardzo miłe i owocne spotkanie z redaktorką
        nowo powstałego pisma dla seniorów. Po pierwsze, stała się właścicielką
        następnego egzemplarza "Póki pamięć/.../", i mam nadzieję że w niedalekiej
        przyszłości uda się pisaniem zarobić pare groszy, bo nie widzę możliwości, żeby
        więcej. ale pieniądze nie są najważniejsze, tylko satysfakcja. Filu, czy Ty nie
        wpadłeś w piwną obsesję? tylko chmiel i chmiel i na okrasę wnuk. Pozdrawiam
        serdecznie
        • jantoni.jajcorz Re: Hej ho, hej ho 13.09.04, 19:12
          Gość portalu: chochlik napisał(a):
          ...... Filu, czy Ty nie wpadłeś w piwną obsesję? tylko chmiel i chmiel i na
          okrasę wnuk.

          Częściowo masz rację:) Ale jeśli cały tydzień nic, to nie mogłem się oprzeć
          pokusie:)))
          Muszę też trochę trenować spotkania z C2H5OH, bo za 2 tyg. czeka mnie
          zakończenie działań na Mazowszu, a to zwykle na sucho się nie odbywa. Sukces
          musi być godnie uczczony:)
          Serio pisząc/mówiąc obsesja piwna (ew. inna) mi nie grozi. Mam wadę charakteru -
          wyczuwam granice:)))

          Pozdrawiam
          Fil
          • Gość: chochlik Re: Hej ho, hej ho IP: *.lublin.mm.pl 14.09.04, 08:42
            We wczesnym okresie emerytalnym chodziłam do szkół z pogadankami na temat
            niebezpieczeństwa, jakie niesie za sobą zaprzyjaźnienie się i częste kontakty z
            C2H5OH i nie tylko. Bo jeszcze tytoń. Wtedy o innych paskudztwach nie m owiło
            się uczniom, jedynie rodzicom i nauczycielom, a to dla tego, żeby reklamować. A
            i tak trudno dać sobie z tym radę. Bądź czujny, Wróg nie śpi i atakuje
            niespodziewanie. Pozdrawiam
            • bbetka Re: Hej ho, hej ho 14.09.04, 12:29
              Witam Kochani Prześwietni,
              Melduję, że jeszcze żyję, ale co to za życie...remontowe...

              Sypialnię mi fachowcy oddali, ale za to wyłączyli mi z użytkowania gabinet wraz
              z komputerem... Po spakowaniu ton książek i papierzysk, ledwie żyję i
              zastanawiam się po co komu książki ? ;-)

              W dodatku w pracy coraz liczniejsze obowiązki dają znać o sobie w sposób nie
              cierpiący zwłoki ;-(

              Jak widać niezbyt ze mnie dobry kompan do rozmowy... więc może i dobrze, że nie
              posiadam dostępu do internetu, poza takim "z doskoku" jak teraz...

              Do usłyszenia w lepszym "poremontowym" czasie

              betka
    • magosiaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 14.09.04, 21:30
      Betko, już niedługo nie będziesz sama w remoncie. Pomimo odwlekania tej chwili
      jak najdłużej się dało, dziś umówiliśmy się z fachowcami, że za 2 tygodnie
      zaczynają :((( Co do książek to też się zastanawiam w chwilach gdy muszę je
      przeprowadzać, że może i bez nich ludzie żyją ale co to za życie z drugiej
      strony. Ja jestem wręcz patologicznie przywiązana do nich wszystkich, nawet mam
      ukochane bajki z dzieciństwa z ilustracjami Szancera. Czekają na wnuki.
      Dziś ogarnął mnie szał zakupów. A wszystko z powodu rat 0% w Media Markt. To
      jest naprawdę 0%, już kupowaliśmy tak i jak coś kosztuje np. 200 zł to płacimy
      raty tylko 20 zł przez 10 mies. Bez żadnych dodatków. Tak więc stałam się
      posiadaczką mikrofalówki, robota kuchennego i ekspresu do kawy, tak mnie
      poniosło :))) A jutro wyjeżdżamy w moje ukochane góry. Na całe 2 tygodnie.
      Trzymajcie się cieplutko, może gdzieś znajdę dostęp do netu to dam głos.
      • filut Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 15.09.04, 06:10
        magosiaa napisała:
        ........ tak mnie poniosło :)))
        Ty nie masz żadnych hamulców!!:))))

        A jutro wyjeżdżamy w moje ukochane góry. ....
        W które góry Cię niesie? Ja w tym roku nie byłem w żadnych - tak się mi
        ułożyło:( W przyszłym roku chętnie gdzieś pojadę.
        Czy masz jakąś ustaloną (i powszechnie dostępną) bazę wypadową?
        Dotychczas jeździłem w okolice Zakopanego, ale zauważyłem spadek formy
        fizycznej i chyba czas zacząć studiować zapisy w metryce urodzenia:(((

        Pozdrawiam
        Fil
    • magosiaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 14.09.04, 22:18
      Chochliku, napisałam do ciebie.
      • chochlik5 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 15.09.04, 12:43
        magosiaa napisała:

        > Chochliku, napisałam do ciebie.
        Dziękuję, odebrałam, odpisałam.
        • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 15.09.04, 14:46

          • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 16.09.04, 08:44
            Tak sie składa, ze jak ja wpadam, to Was nie ma, buuu...
            Z drugiej strony, moze to i lepiej, bo zawsze ktos jest.
            I tym optymistycznym akcentem witam Was w czwartek - słonecznie:-))
            • chochlik5 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 16.09.04, 12:45
              spinkaa napisała:

              > Tak sie składa, ze jak ja wpadam, to Was nie ma, buuu...
              > Z drugiej strony, moze to i lepiej, bo zawsze ktos jest.
              > I tym optymistycznym akcentem witam Was w czwartek - słonecznie:-))

              Ja jestem i pozdrawiam.
              • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 17.09.04, 10:13
                Witaj Chochliku - wprawdzie z jednodniowym opóźnieniem, ale powitania
                symatycznych osób zawsze sa aktualne:))
                U nas przepiekny koniec lata, a u Ciebie?
                • filut Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 17.09.04, 10:54
                  spinkaa napisała:
                  > U nas przepiekny koniec lata, a u Ciebie?

                  U nas też.:)))
                  Mam dzisiaj wolne i planuję jazdę rowerkową, absolutnie bez chmielu:)
                  Za egzekutorów postanowienia (dot. chmielu) będę miał żonę kolegi oraz jego
                  samego (nie może pić zupełnie z powodów zdrowotnych).
                  Kupiłem wczoraj książkę "Głupcy umierają" - M. Puzo (ten od "Rodziny Borgiów").
                  Ktoś to już przeczytał? I jakie wrażenie?

                  Życzę wszystkim miłego weekendu (mimo, że sam jutro pracuję)
                  Fil
                  • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI IP: *.lublin.mm.pl 17.09.04, 14:19
                    Ze mnie teraz jest słaby czytelnik. Buntują się oczy. Muszę zafundować sobie
                    mocniejsze patrzałki. Najgorzej jak ksiazka jest pisana drobnym drukiem. Pogoda
                    chłodniejsza, ale słoneczna. Pozdrawiam.
                    • Gość: yoolcia Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI IP: 81.190.155.* 17.09.04, 16:07
                      witajcie piątkowo...
                      hmm no i mamy dłuugi weekend-tzn "wolna sobota" :))
                      pogoda na mazurach( w okolicach ketrzyna) dośc mroźnie,ale słonecznie!
                      ludzie wiadrami targają grzyby-jak oni wogle je rozróżniają?? JA ZNAM TYLKO PIECZARKI!
                      zapraszam wszystkich na spacerek po bunkrach....
                      • filut Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 17.09.04, 18:26
                        Gość portalu: yoolcia napisał(a):
                        ... JA ZNAM TYLKO PIECZARKI!....

                        Ja znam pieczarki, maślaki, opieńki .... - ale tylko w occie:)
                        Kiedyś nazbierałem duży kosz gołąbków wymiotnych (jak się potem okazało)
                        myśląc, że to podgrzybki/zajączki.
                        Za ok 2 tyg. wyląduję w okolicach Rucianego --> może grzybów nazbieram i trochę
                        pożegluję. Muszę odszukać patent sternika jachtowego - przy okazji powspominam
                        stare dobre czasy. To nieprawdopodobne, ale kieedyś byłem młody:)))
                        Pozdrawiam
                        Fil


                        • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI IP: *.lublin.mm.pl 17.09.04, 19:49
                          Ja znam prawdziwki,kozaki, maslaki, opieńki, kominki, rydze, kurki, kanie. Nie
                          żeglowałam i niestety żeglować nie będę. Mam ksiażeczkę kajakarza, a znaczek
                          brązowy niestety zgubiłam. Byłam na wsi na malinach i to w dodatku
                          ekologicznych. Pogoda w porzadku. Pozdrawiam
                          • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 18.09.04, 22:37
                            Filu - nie znam książki Puzo - przeczytaj i powiedz pare recenzujących słów, a
                            ja tymczasem zapytam w bibliotece. Kupowac nie będę, bo... wiadomo:-(

                            Julciu - z piecarek tez mozna cudowac różne potrawy, ale rzeczywiście i nie ten
                            aromat, i nie ten sma.

                            Chochliki - znieram wszystkie wymienione przez Ciebie grzybki, odróżniam je
                            raczej bezbłędnie (gorzej z odróżnianiem stron świata i orientacją w lesie,
                            wystarczy, ze trzy razy sie zakręcę, a na pewno pójde w przeciwna stronę), ale
                            nie wiem co to sa kominki. Nie znam albo takiego grzybka, albo tez jego nazwy.
                            Jak wygląda?
                            • andulka7 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 18.09.04, 22:45
                              Cześć spinkaa. Wy się tu wszyscy znacie od dawna, gadacie jak przy rodzinnym
                              obiedzie. W ogóle nie wiem o co chodzi bom obca...
                              • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 18.09.04, 22:58
                                Andulko - tutaj wejść może każdy, kto chce, nawet z biegu, byle chciał sie
                                usmiechac do innych:-)
                                I dwa słowa wyjasnienia:
                                Jam jest z Warszawy
                                Chochlik z Lublina
                                Fil z Gdańska
                                Mała, czyli Magoosia (obecnie wyjechana) z Olsztyna (!!!)
                                Betka ... Boże, nie pamietam... chyba z Krakowa Betko, wybacz i sprostuj mnie,
                                jak pokręciłam)
                                Yoolcia... nie wiem, bo sie nie ujawniła na razie. Julka, skąd klikasz?

                                A gadamy rzeczywiście jak przy rodzinnym obiedzie. Kkażdy o sobie, wszyscy o
                                wszystkich itd. Nie ruszamy polityki, to pewne. I zawsze jest psute i wolne
                                nakrycie dla kogos, kto chce sie przyłączyć.
                                Siądziesz z nami czasami? :-))
                                • andulka7 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 18.09.04, 23:21
                                  Nie bardzo, ja zawsze w biegu, nawet obiad rodzinny jadam w locie....
                                  :)))
                            • filut Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 19.09.04, 04:15
                              spinkaa napisała:
                              > Filu - nie znam książki Puzo - przeczytaj i powiedz pare recenzujących słów,

                              Nie przeczytam:( Naciąłem się - "Głupcy umierają" to akurat temat i styl, który
                              mnie odrzuca (wybredny się stałem na starość?). A przynajmnie 1. raz odrzuciło.
                              Może to brak chmielu się mści:))
                              Książka zaczyna się od opisu dziejów/zdarzeń hazardzistów w Las Vegas. Styl
                              tandetnego kryminału, może dalej będzie lepiej.
                              Pozdrawiam
                              Fil
                              • filut Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 19.09.04, 04:30
                                Żeby tak minorowo nie kończyć "sesji komputerowej", to polecam wszystkim
                                rodzicom/teściom książkę popełnioną przez Ninę Brown, pt. "Czyje to właściwie
                                życie".
                                Motto książki: "Kiedy tak bardzo angażujesz się w życie swoich bliskich, że
                                zapominasz o własnym" można również odczytywać jako "Nie ingerujcie nadmiernie
                                w życie młodych".
                                • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI IP: *.lublin.mm.pl 19.09.04, 11:32
                                  Do Andulki. Piszesz, ze nawet obiad jadasz w locie. Czyżbyś była stewardessą i
                                  pracowała w "Locie".
                                  Filu, motto ksiazki jest bez cienia watpliwości prawdziwe. Ja bronię się sama
                                  przed sobą, ale nie zawsze mi sie to udaje. Poprostu czuję się jak pogotowie
                                  ratunkowe i chciałabym być takim pogotowiem jak najdłużej. Dzis Dorota
                                  wyjechała do Warszawy szukać kwatery. W Warszawie ma studiujacego tam chłopaka,
                                  więc wiem, że bedzie szukac z obstawą. Moja pomoc miała charakter finansowy.
                                  Pozdrawiam
                                  • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 19.09.04, 15:26
                                    Chochliku - Andulka, z tego co sie orientuje, pracuje w locie wprawdzie,
                                    chociaz nie w Locie, co znaczy, że od rana do wieczora jest zabiegana i
                                    zaganiana. Mmam jednak wciąż nadzieje, ze w tym zabieganiu znajdzie chwilke
                                    także i dla nas.

                                    W Warszawie w gruncie rzeczy nie jest trudno o lokum. Problem oczywiście w
                                    cenie i lokalizacji. Szkoda, ze nie mam nikogo znajomego, kto chciałby wynając
                                    mieszkanie lub jego częśc, bo wówczas nie byłoby problemu.
                                    Warto natomiast skorzystac z pomocy dziekanatu danego wydziału, dokąd zazwyczaj
                                    zgłaszają sie ludzie oferujący mieszkania dla studentów. Poza tym często trafia
                                    sie tzw okazja - coś bardzo taniego, ale w peryferyjnych dzielnicach (dojazd do
                                    centrum koszmarny) lub tych uznawanych za niebezpieczne. Często lepiej
                                    zapłacic kilka groszy więcej, niz ryzykowac.
                                    Ale przypuszczam, ze jesli wnuczka ma prawie tutejsza obstawę, to sobie
                                    zankomicie poradzi. W każdym razie, gdyby co, służę pomocą:-))

                                    Filu - ja właśnie z tego powodu, który podałes w przedostanim poscie,
                                    przestałam kupowac książki beletrystyczne. Chyba, że jest to cos, co chciałabym
                                    miec w ciemno - bardzo mnie cieszy wtorkowa seria Gazety Wyborczej. Szkoda
                                    tylko, że nie będzie zapowiadanego "Sto lat samotności".
    • filut Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 19.09.04, 17:27
      Po drugim podejściu do "Głupcy umierają" stwierdzam, że mógłbym śmiało książkę
      polecić przyjaciołom. Początek jest bylejakim opisem bylejakiego życia, ale
      potem jest zupełnie inny styl. Życie USA'ków - ich sposób na robienie kariery,
      przypadkowość zdarzeń mających wpływ na całe życie .....
      Tak mnie to wciągnęło, że cały dzień czytałem i chyba wezmę jutro na Mazowsze,
      gdzie będę harował przez 3 dni.
      Życzcie sukcesu memu zleceniodawcy. Jeśli on odniesie sukces, to mnie się to
      będzie opłacało:)))

      Pozdrawiam
      Fil

      PS
      Andulka rozszyfrowana - olsztynianką ci jest:)
      • bbetka Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 19.09.04, 19:55
        Witajcie Prześwietni!
        Jak widać moi fachowcy oddali mi mój gabinet do pracy, co spowodowało ponowne
        podłączenie do netu. Nie oznacza to, że panuje w nim porządek... Książki
        zalegają w kartonach i czakają na parę nowych mebli i na moją "wenę" żeby je
        rozpakować i rozsądnie rozmieścić...
        Na razie się na to nie zanosi, bo od jutra powrót do obowiązków zawodowych-
        poprawki i inne radości.

        Spinkoo, dzięki za dobre słowo. Też mam nadzieję, że jak ten remont się
        skończy, a trwające w pracy "procedury" znajdą pozytywne zakończenie to
        nadejdzie czas na moje lenistwo i zaraz potem na realizację różnych fajnych
        zamierzeń!!!

        Na grzybach byłam oczywiście, z powodu remontu do "obróbki" zabrali je moi
        niezastąpieni rodzice, więc miałam z nich same przyjemności- zbieranie i
        konsumpcję!! Rozróżniam tylko podgrzybki, prawdziwki, zajączki, kozaki,
        maślaki, kurki i surojadki, ale u nas występują głównie te pierwsze. Jak nie
        mam pewności co do grzyba to go nie biorę.

        Miłego wieczoru
        bbetka (Szczecin)
        • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI IP: *.lublin.mm.pl 20.09.04, 08:39
          Dzień dobry. Dziś inauguracja LUTW, a poza tym dzień jak codzień. Pozdrowienia.
          • Gość: yoolcia Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI IP: 81.190.155.* 20.09.04, 10:38
            cześc wszystkim
            jam z Kętrzyna-jesli ktoś wie gdzie to jest???
            filu czy na jachty niejest troszkę za zimno?-czyba że idąc wilków morskich-bedziesz miał za pazuchą piersióweczkę słusznej wielkości...hihihiihi

            bbetko -własnie myslałam jak tam remoncik u Ciebie?
            po za tym czytałam, nastał znowu poniedxziałek-i wszystko od nowa..jjjezzzuuuuuuu :)))
            • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 21.09.04, 09:19
              Tymczasem wpadam jedynie na sekundę, aby zyczyć Prześwietnym: miłego dnia:-))
            • filut Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 21.09.04, 10:34
              Gość portalu: yoolcia napisał(a):
              > filu czy na jachty niejest troszkę za zimno?
              Zdarzało mi się żeglować w październiku - nie przewiduję wywrotek:))
              Bez butelczyny nie wpuszczają na pokład:)))
              • filut Codzienna walka o przetrwanie na tym najlepszym ze 21.09.04, 10:38
                światów
                Aktualnie mam przewę w audicie. Jeśli się nic nie zmieni, to klint odniesie
                sukces, a ja doraźnie urosnęą w dostatek. Trzymajcie kciuki do jutra:)
                Pozdrawiam
                Fil w trakcie ...
                • Gość: chochlik Re: Codzienna walka o przetrwanie na tym najlepsz IP: *.lublin.mm.pl 21.09.04, 12:46
                  Filu powodzenia, ale pamietaj że serduszko masz z defektem. pozdrawiam
                  • spinkaa Re: Codzienna walka o przetrwanie na tym najlepsz 21.09.04, 13:21
                    Julciu - chyba wszyscy wiedzą (a przynajmniej powinni wiedzieć), gdzie jest
                    Kętrzyn. Byłam kilka razy i bardzo mi sie twoje miasto podobało:-))
                    Betko - odezwij sie choć jednym słowem, żebyśmy wiedzieli, że na pewno nic Ci
                    nie jest po tych grzybkach... :-))
                    Filu - Twój sukces jest naszym sukcesem, a więc trzymamy te kciuki bardzo
                    mocno, bo jesli zaczniesz opływac w dostatek, to i więcej czasu będziesz miał
                    dla nas, prawda? A żagle to piękna rzecz - wprawdzie pływałam przed wielu laty
                    i tylko jako pasażer (a właściwie młodszy majtek), ale rozmumiem doskonale te
                    pasję. I słuchaj oczywiście głosu rozsądku, czyli Chochlika:-)))
                    • andulka7 Re: Codzienna walka o przetrwanie na tym najlepsz 21.09.04, 15:18
                      Z Kętrzyna jest extra majonez, kętrzyński się zresztą nazywa. Pycha, polubiłam
                      bardzo. W Warszawie nie do kupienia, ale od Płocka na północ (włączając Płock)
                      już tak. Mnie teraz kolega "umyślny" zaczął przywozić mały zapas raz na jakiś
                      czas, na dwa - trzy tygodnie wystarcza bo córcia zżera ten majonez praktycznie
                      luzem :)))
                      To taka sobie uwaga, bo z moją częstotliwością odwiedzania forum GW to ja tu
                      nie mam czego szukać....
                      Acha, a stewardessą nie jestem tylko czasu cholera brak...
                      • Gość: yoolcia Re: Codzienna walka o przetrwanie na tym najlepsz IP: 81.190.155.* 21.09.04, 17:00
                        witajcie!
                        co do majonezu -to prawda! jest najlepszy na świecie,z tego co wiem to jest dostępny w sklepach "społem"+ piernik ketrzyński.
                        wiecie co, Fil to mógłby nas na te żagle zaprosić...by nieczuć się osamotniony :))))
                        wysiedlibysmy w sztynorcie i w " zęzie" stukając się kuflami spiewlibuysmy "....gdzie ta keja....."
                        • Gość: chochlik Re: Codzienna walka o przetrwanie na tym najlepsz IP: *.lublin.mm.pl 21.09.04, 18:01
                          Gdańsk, Olsztyn czy Wami trzęsło?
                          • Gość: yoolcia Re: Codzienna walka o przetrwanie na tym najlepsz IP: 81.190.155.* 21.09.04, 20:37
                            mi to się biust jakoś zatrzęsł...hhiihii
                            ponoć w Kętrzynie trzęsło..
                            • bbetka Re: Codzienna walka o przetrwanie na tym najlepsz 22.09.04, 08:49
                              Cześć Kochani Prześwietni

                              Żyję, Spinkoo, żyję, ale co to za życie...
                              Grzybki były pyszne, za remont wchodzi w kompletne apogeum i nie ma gdzie się w
                              domu podziać...

                              Za oknem zimno i wieje tak, że chce urwać głowę i żadne trzęsienie ziemi nie
                              jest potrzebne.

                              Pod drzwiami kłębi się tłum poprawkowiczów, których dzisiaj z upodobaniem będę
                              pytać gdzie leży kostrzyn i z czego słynie ;-) A przedmiot mnie nawet do tego
                              uprawnia ;-))))

                              Miłego dnia
                              betka
                              • Gość: chochlik Re: Codzienna walka o przetrwanie na tym najlepsz IP: *.lublin.mm.pl 22.09.04, 09:03
                                Odpowiadasz na :
                                bbetka napisała:
                                > Pod drzwiami kłębi się tłum poprawkowiczów, których dzisiaj z upodobaniem
                                będę > pytać gdzie leży kostrzyn i z czego słynie ;-) A przedmiot mnie nawet do
                                tego > uprawnia ;-))))

                                Rozumiem Cię Bbetko. Mój sym prowadzi sprawy socjalne studentów na państwowej
                                uczelni. Pracuje za trzech , a płacą za jeden etat. Póżnym wieczorem wraca
                                skonany i wściekły, bo nie jest w stanie zaspokoić petentów, a nawet wszystkich
                                wysłuchać. Martwię się o niego. Pozdrawiam




                                --------------------------------------------------------------------------------

                                Poleć ten adres swoim znajomym | Ustaw ten serwis jako Stronę Startową |
                                Dodaj tę stronę do Ulubionych | Zgłoś problem lub błąd

                                --------------------------------------------------------------------------------

                                Gazeta.pl: Wiadomości • Gospodarka • Sport • Praca • Dom • Auto • Film •
                                Kobieta • Twoje miasto • Ogłoszenia
                                Czat • Forum • Katalog • Poczta • Randki • Usenet +wszystkie serwisy


                                --------------------------------------------------------------------------------

                                Copyright © Agora SA • O nas • Informacje prasowe • Reklama u nas •
                                Ogłoszenia • Ochrona prywatności • Kontakt • Mapa serwisu

                      • rt99 Re: Codzienna walka o przetrwanie na tym najlepsz 22.09.04, 10:07
                        Witam
                        ..."umyślny" potwierdza, iż majonez kętrzyński jest naprawdę świetny... co
                        prawda wychowywałem się na nim od "maleńkości" więc moja opinia może być
                        subiektywna... ale wiele osób, które po raz pierwszy za moim "pośrednictwem"
                        mogły spróbować go - do chwili obecnej innego praktycznie nie jedzą... chyba
                        coś w tym jest... oczywiście upodobania smakowe to sprawa indywidualna ale
                        naprawdę polecam...
                        Pozdrawiam
                        R.

                        P.S. Andulko - po prostu będę dostarczał towar w większych słoikach ;)))
                        • andulka7 Re: Codzienna walka o przetrwanie na tym najlepsz 22.09.04, 12:58
                          Dzięki. To przy najbliższym kursie poproszę od razu dwa ćwierćlitrowe,
                          mniam :)))
                          • rt99 Re: Codzienna walka o przetrwanie na tym najlepsz 22.09.04, 13:09
                            ...ale ja myślałem o 600 - kach albo 800 - kach...;)))
                            R.
                            • andulka7 Re: Codzienna walka o przetrwanie na tym najlepsz 22.09.04, 14:58
                              Mniejsze!!!!!!!!!!!Nie chcę zostać PĄCZKIEM !!!!!!!!!!!!!!!!
                              • rt99 Re: Codzienna walka o przetrwanie na tym najlepsz 22.09.04, 15:12
                                ...a ja bardzo lubię pączki;)))
                                R.
    • filut Hurrraaaa!!!! 22.09.04, 13:59
      Górą filuty i ich Klienci:)))
      Kolejny wymierny(!) sukces. Za ok 2 goziny wracam do chaty:)))

      Moi Drodzy Prześwietni,
      Gdyby to ode mnie zależało, to byśmy razem żeglowali. Ja jdnak sam będę(?)
      osobą zaproszoną. Jak mi dadzą przytrzymać się rumpla, to mój zysk. Jak nie, to
      nie mam prawa reklamacji:((

      Pozdrawiam
      Fil zadowolony
    • andulka7 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 22.09.04, 15:01
      Spinkaa, załóż może kolejną edycję wątku bo strasznie długo się po tym tasiemcu
      spaceruje...:)))
      • Gość: yoolcia Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI IP: 81.190.155.* 22.09.04, 16:15
        hhahahh...to prawie jak serial brazylijski
        wkońcu spinkaa załozy fan klub i bedzie rozdawać autografy :)))

        czyzby uzytkownik rt99-był ketrzyniakiem?a może akwizytorem...? :D
        no nieważne!
        cel jest jeden-zaopatrzyć andulkę w majonez...

        ja się kładę do łóżka ,bo mnie złapała grypa żołądkowa,ponoć mamy nowego wirusa na mazurach.

        narazie do jedzenia pozostają mi chrupki.pa!
        • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI IP: *.lublin.mm.pl 22.09.04, 16:36
          Yoolciu, zafunduj sobie w aptece Ehinacee. Może być w kroplach albo tabletka,
          Dawkowanie jak w stanie ostrym, bo na ulotce są również wskazania do stosowania
          profilaktycznego i polopiryna-C
        • andulka7 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 22.09.04, 16:58
          Śmiem twierdzić że wątpię czy przy grypie żołądkowej będziesz w stanie
          przełknąć choćby chrupki... Za to naszykuj sobie dużo wody, będziesz musiała
          uzupełniać zapasy w organizmie. A najlepiej od razu przenieś się chorować do
          łazienki :(((

          P.S. Ty mi się tu z dostawcy majonezu nie nabijaj. Ale przyznasz, że majonez
          jest świetny. Tylko przez co najmniej 24 najbliższe godziny nawet na niego
          będziesz patrzyła z największym wstrętem.
          Krrrra, krrra..
          ;)))
        • rt99 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 23.09.04, 09:09
          > czyzby uzytkownik rt99-był ketrzyniakiem?a może akwizytorem...? :D
          > no nieważne!
          Witam
          ...nie jestem kętrzyniakiem - powiedzmy, że pochodzę z Mazur - obecnie
          przycupnąłem w innym miejscu Polski...;)))
          ...akwizytorem ??? - w życiu... chciałem dodoać P.S. w poprzednich postach, iż
          nie jestem przedstawicielem handlowym z Kętrzyna...:))) ale jakoś wyleciło mi
          to z głowy...;)))

          > ja się kładę do łóżka ,bo mnie złapała grypa żołądkowa,ponoć mamy nowego
          wirusa na mazurach.
          ...czyli mniej więcej 48 godzin z życia wyjęte + 1 do 2 dni na powrót do
          formy... ...ja swojej przypadłości nabawiłem sie w górach...
          ...życzę szybkiego powrotu do zdrowia...:)))
          ...na weekend jadę na mazury - mam nadzieję, że nie można się tym drugi raz
          zarazić...
          • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI IP: *.lublin.mm.pl 23.09.04, 09:29
            Filu, nareszcie nie jesteś sam. Z treści ostatnich postów wynika, że rt99 jest
            mężczyzną. Mazury, łącznie z Kętrzynem to wspomnienia sentymentalne, ale
            obawiam się, że majonezu kętrzyńskiego nie spróbuję, Osobiscie preferuję
            Winiary - dekoracyjny. Pozdrawiam
            • andulka7 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 23.09.04, 09:52
              Też preferowałam Dekoracyjny Winiar, całymi latami. Dopóki nie spróbowałam
              kętrzyńskiego. Nie zarzekaj się że go nie spróbujesz, co Ci szkodzi, w końcu to
              tylko majonez a nie skok bez spadochronu ;-D
              P.S. Dekoracyjny nadal bardzo lubię i jadam wymiennie :)))
              • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI IP: *.lublin.mm.pl 23.09.04, 12:40
                Nie zarzekam się, ale w Lublinie na wyrób z Kętrzyna nie natrafiłam. Poszukam w
                Leclerku. Przed chwila otrzymałam radosna wiadomość. Dorota znalazła locum
                tanie, przyzwoite, o względnie dogodnej lokalizacji u jakiejś miłej staruszki.
                Zobaczymy jak to będzie wygladało w "praniu", ale ma już skąd startować.
                Pozdrawiam.
                • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI IP: *.lublin.mm.pl 23.09.04, 12:45
                  Najlepszy majonez jaki jadałam to własnej produkcji. Robiłam go wtedy gdy
                  majonezów w handlu jeszcze nie było: surowe żóltko, albo nawet roztarte,
                  gotowane na twardo, sól, cukier, oliwa, albo olej słonecznikowy,sok z cytryny i
                  niewielka ilość musztardy. Z tym, że bez konserwantów. Pozdrawiam.
                  • andulka7 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 23.09.04, 13:20
                    Ja nie mam czasu nawet spać, a co dopiero jakieś majonezy kręcić :-DDD
                    A kętrzyńskiego w Lublinie raczej nie dostaniesz, nie masz po co szukać. Ale
                    jeśli będziesz kiedyś na Warmii czy Mazurach albo w Płocku (tam też widziałam )
                    to kup na spróbowanie.
                  • rt99 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 23.09.04, 13:56
                    ...widzę, że wątek majonezowy nabiera rozpędu...;)))...
                    Pozdrawiam
                    R.
                    • Gość: yoolcia Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI IP: 81.190.155.* 23.09.04, 16:56
                      ha! dziś czuję się dobrze po za tym ,że jeszcze muszę uważać na jedzenie.

                      chochliku- jak chcesz to rt 99 -doręczy ci osobiscie ten majonez-(doreczyciel -uwodziciel) on jest najlepszy w tym co robi hhihhiihiihihiii,
                      to fajnie ,że Dorota znalazła stancję-tak się składa ,że mieszkałam 5 lat w stolicy,tam ceny biją na głowę.
                      wogle kto ustala te cenniki?
                      moc buuziaków
                      • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI IP: *.lublin.mm.pl 24.09.04, 08:14
                        Chwilowo z majonezu wogóle rezygnuję. Smazę sliwki bez cukru ( 60 groszy za kg)
                        doskonały dodatek do sosów do miesa. Sądzę że ceny stancji są zależne od
                        apetytu i motywacji gospodarza. Czy chodzi o bisnes, czy o pomoc w zapłaceniu
                        zbyt wysokiego jak na babcię emerytkę czynszu. Widocznie mija mała wzbudziła
                        zaufanie i vice versa. Jak to bedzie wyglądało , czas pokaze . posdrawiam.
                        • bbetka Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 24.09.04, 11:31
                          Trwam w remoncie, ale zainspirowana Waszymi debatami nt majonezu
                          próbowałam "namierzyć" kętrzyński u mnie w sklepach, ale niestety brak.
                          Pozostanę więć przy dekoracyjnym.

                          Filu, gratulacje z powodu sukcesu i możliwości "bujanego" wypoczynku!!!

                          Chochliku, wnuczka poradzi sobie w "wielkiej" stolicy i należy być dobrej
                          myśli, że stosunki "na kwaterze" ułożą się rodzinnie (w pozytywnym znaczeniu, a
                          nie tym, że z rodziną to " na zdjęciu i z brzegu" ....;-))

                          Yoolciu, jak szanowne zdrowie? Po drugiej stronie Polski jakoś szczęśliwie
                          wirus nie grasuje, bo tylko tego jako dodatek do remontu, byłoby mi trzeba,
                          żeby ktoś się rozchorował...

                          Miłego dnia i weekendu. To chyba przedostatni mój wolny weekend na dłuuuuugo,
                          więc myślę jak go najlepiej spożytkować. Jakieś propozycje?

                          Spinkoo, nowy wątek prosimy!!!!!

                          betka
                          • Gość: yoolcia Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI IP: 81.190.155.* 24.09.04, 12:49
                            cześć!
                            zdrówko już lepiej -to jednak dwudniówka.
                            ZNAJOMI NATOMIAST SIĘ PODSMIEWAJĄ ,ŻE TO MOZE DZIDZIUŚ..?(baardzo smieszne....)
                            mam już dwoje i wystarczy mi to z nawiązką-kto by ich wszystkich pilnował?
                            wielokrotnie powtarzam ,że "dzieci i szklanek nigdy za wiele...."

                            bbetko -fajnie ,że myślisz o nas w całym tym zgiełku remontowym-pomysl sobie ,że koleżanki bedą się zachwycać i małpować od Ciebie..:))
                            wyciągnełam z szafy zeszłoroczny krzyk sezonu płaszczowego i zastanawiam się czy w tym roku to też będzie modne?
                            pocieszam się myślą ,że nasze Warmińskie płaszcze to prędko nie wychodzą z mody.

                            a jak u Was przegotowania do jesieni? może macie na oku coś fajnego?
                            • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 24.09.04, 14:21
                              Zwabiona majonezowym aromatem i wizją smaku rzeczonego kętrzyńskiego, wpadam na
                              chwile jedynie, aby wyrazic radośc, że wątek żyje dzięki prześwietnym
                              Prześwietnym oraz obiecać, ze jutro postaram sie założyc nowy.
                              Tymczasem pozdrawiam bardzo juz jesiennie:-)))
                              • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI IP: *.lublin.mm.pl 24.09.04, 14:29
                                Czekam na nowy wątek i pozdrawiam.
                      • rt99 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 25.09.04, 00:40
                        Gość portalu: yoolcia napisał(a):
                        chochliku- jak chcesz to rt 99 -doręczy ci osobiscie ten majonez-(doreczyciel -
                        uwodziciel) on jest najlepszy w tym co robi hhihhiihiihihiii,
                        ...no pięknie... ale mam reputację ;)))...
                        ...hmmm nowy sposób uwodzenia kobiet - "na majonez
                        kętrzyński"...:)))...niezłe !!!
                        Pozdrawiam
                        R.
                        • Gość: yoolcia Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI IP: 81.190.155.* 25.09.04, 16:29
                          heheh
                          no tak... mamy już sobotę, filut pewnie sobie się buja na żaglach
                          tr99-wyruszył do ketrzyna po nową dawkę majonezu by zbajerzyć nową kobitkę:)
                          spinkaa- zabiegana..ciekawe ,gdzie ona ciągle biegnie?
                          bbetka-tkwi w remoncie ,
                          ja wróciłam z Mrągowa(mają najlepsze copuccino w "lasagne")
                          a anulka ciągle czeka na nowy wątek hhhii
                          a.. tak sobie pomyslałam...
                          • filut Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 25.09.04, 18:16
                            Gość portalu: yoolcia napisał(a):
                            > heheh
                            > no tak... mamy już sobotę, filut pewnie sobie się buja na żaglach
                            > tak sobie pomyslałam...

                            Ty za dużo nie myśl, bo jeszcze, nie daj Boże, coś wymyślisz i nieszczęście
                            gotowe ...:))
                            Fil się nie buja na niczym, tylko odpręża się po sukcesie .... i ... w domu
                            sączy łyskacza, którego otrzymał na pamiątkę sukcesu:)))
                            Zaproszenie do Rucianego trochę się odwleka ...:(((
                            Jutro wracam na glebę i rozpoczynam walkę z nadwagą, którą pewnikiem kolejny
                            raz przegram. Takie jest życie:(( Musi być równowaga:)))
                            BTW, może ktoś potrzebuje 20 kg tłuszczyku 1. kategorii? Oddam i dopłacę
                            skrzynkę żywca!!!

                            Miłego weekendu
                            Fil
                          • Gość: nulka Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.09.04, 18:31
                            pozdrawiam prześwietnych i muszę powiedzieć, że ten wątek po prostu kocham!!!
                            Filut, chochlik, oczywiście szanowna założycielka i wszyscy niewymienieni -
                            jestem po cichutku z wami, rzadko się odzywam, ale się czuję zżyta! Jesteście
                            moim wypróbowanym lekim na wszelkie chandry i smutki. pozdrowienia weekendowe.
                            • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI IP: *.lublin.mm.pl 25.09.04, 18:38
                              Z tą nadwaga to rzeczywiscie jest problem. Jedna pani doktór własnie od nadwagi
                              twierdził ze niema mocnych. Kazdy musi schudnąć, gdy zjada 1000 kalorii
                              podzielone conajmniej na 5 porcji. Kto ma na to czas i cierpliwość żeby tak się
                              bawić. I oczywiście trzeba się ruszać miedzy tymi posiłkami. Mnie sie kiedyś
                              udało z Herbalife, tylko ,że ja teraz zbyt mało się ruszam. pozdrawiam.
                              • filut Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 25.09.04, 19:26
                                Gość portalu: chochlik napisał(a):
                                > Z tą nadwaga to rzeczywiscie jest problem. Jedna pani doktór ......

                                Że problem jest, to ja wiem najlepiej:)))
                                Jeden pan doktór (Jan Prezydent, albo jakoś tak ..) tłustym jedzeniem odchudza.
                                Ja mu uwierzyłem i przez 2 tyg. w Jastarni stosowano mi *dietę optymalną*.
                                Skutek - wyjechałem z wagą początkową. Ale z kieszenią odchudzoną:))
                                Obiecałem "im", że wszyskich powiadomię o sukcesach zaaplikowanej mi diety - co
                                niniejszym czynię:))))
                                Właściwą dietę to ja znam (to żadna głodówka), ale brakuje mi do niej silnej
                                woli:(( Raz nawet odniosłem sukces - utrata 11 kg w ciągu 6 m-cy i utrzymanie
                                tej wagi prawie przez rok. Niestety wpadłem w samouwielbienie i odpuściłem
                                sobie. Za to odbudowałem 9 kg:)))

                                Nulka, my Cię też kochamy:)))

                                Dobranoc
                                Fil
                          • rt99 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 25.09.04, 20:18
                            Gość portalu: yoolcia napisał(a):
                            tr99-wyruszył do ketrzyna po nową dawkę majonezu by zbajerzyć nową kobitkę:)
                            ...nie dojechałem do Kętrzyna - siedzę w Ostródzie (tu też jest w sklepach
                            majonez kętrzyński)... siedziałem nad jeziorem i oglądałem jakieś zawody
                            żeglarskie... choć szczerze mówiąc nie mam pojęcia o żaglach... zdecydowanie
                            wolę ponton z silnikiem, ewentualnie kajak...;)))...
                            Pozdrawiam
                            R.
                            • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 25.09.04, 21:14
                              filut napisał:
                              > Nulka, my Cię też kochamy:)))

                              Sama bym tego lepiej nie ujęła:-))))
                              Nulka bądź z nami nawet jesli Cię nie widać, a od dziś gdy bede pisac: "My,
                              Przeswietni" to wiedz, że My to i Ty.

                              Podobnie jak rt99, którego nie miałam okazji oficjalnie przywitac, bo wszedł z
                              impetem chwałę majonezu ketrzyńskiego głosząc:-)))
                              • rt99 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 25.09.04, 21:25
                                spinkaa napisała:

                                > Podobnie jak rt99, którego nie miałam okazji oficjalnie przywitac, bo wszedł
                                z impetem chwałę majonezu ketrzyńskiego głosząc:-)))

                                ...dziękuję za miłe powitanie... nawet nie wiedziałem, jak majonez zbliża
                                ludzi...;)))
                                Pozdrawiam
                                R.

                                • Gość: yoolcia Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI IP: 81.190.155.* 25.09.04, 23:09
                                  co do nadwagi to mam niezawodny środek-FENFLURMINI-co prawda odchudza,ale został wycofany z aptek bo coś tam z sercem się niby miało źle dziać-ja wmiesiąc schudłam 7 kg(dostępnyw chińskiej hurtowni leków w warszawie na hożej-przed użyciem przeczytaj ulotkę ..hihhihihi) a ulotka ...jest w dwóch językach: angileskim i chińskim :))))
                                  no i oczywiscie zadnego alkoholu wtedy:((
                                  ten środek ma to do siebie ,że przez pierwsze 2 tyg. chodziłam kołowata i ciągle siusiu się chciało.
                                  jak mi potem rozczytano w aptece..okazało się ,że to pochodna amfetaminy :)
                                  ALE SKUTEK BYŁ ŚWIETNY!!!!

                                  rt99-hahaahah..to brzmi jak nazwa baterii do latarki...

                                  p.s. ja tam lubię sobie pojeść. zwalam to na swoją niedoczynnośc tarczcy :)
                                  • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI IP: *.lublin.mm.pl 25.09.04, 23:28
                                    Zauwazyłam u forumowiczów ciągotydi Warmii i Mazur. Popieram. Ci co czytali
                                    moja książkę mieli okazję to stwierdzić. Gdy byłam piekna i młoda, a na dodatek
                                    miałam pół etatu w poradni kolejowej i oczywiscie bilety gratis pojechałam do
                                    Olsztyna wraz z wówczas nieletnim synem o motocyklem WSK - Świdnik zadanym na
                                    bagaż. A potem na dwódch kółkach do Ostródy gdzie mój szwagier pracował jalo
                                    lekarz kolejowy, a z tamtąd aż do Piszu, oczywiscie z przystankami. A po kilku
                                    dnidniach z piszu pociągiem do domu. Ten, jak na owe czasy cud techniki miał tę
                                    wadę, ze czesto się psuł, więc jazda taka długą trasą i to wdodatku z
                                    dziecięciem na siodełku była ryzykowna. Kończe i pozdrawiam
                                  • rt99 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 25.09.04, 23:42
                                    Gość portalu: yoolcia napisał(a):

                                    > rt99-hahaahah..to brzmi jak nazwa baterii do latarki...

                                    ...no powiedzmy, że brzmi to jak udoskonalona wersja słynnej r-20...;)))
                                    ...daje dużo energii i mnóstwo światła oraz ciepła...:)))...
                                    Pozdrawiam
                                    R.
                                  • rt99 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 25.09.04, 23:51
                                    ...co do nadwagi to ogólnie rzecz ujmując polecam:
                                    - umiarkowane objadanie się (od czasu do czasu oczywiście należy zaszaleć -
                                    jedzenie jest zbyt piękną sprawą by je sobie ograniczać cały czas...;)))

                                    - ćwiczenia, ćwiczenia i jeszcze raz ćwiczenia, które są wspaniałym i
                                    niezbędnym uzupełnieniem kuracji odchudzającej... wierzcie mi, że najlepiej
                                    jest chudnąć ćwicząc - a potem utrzymać zdobytą wagę (sylwetkę) ćwicząc

                                    - ze wspomagania polecam jedynie L-karnitynę...

                                    Pozdrawiam
                                    R.
                                    • filut Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 26.09.04, 06:19
                                      Opisałeś mój system odchudzania! --> czy nie powinno się raczdej
                                      mówić "nachudzania" i "odtłuszczania"? :)))
                                      Rozleniwiłem się i z tymi ćwiczeniami mam duży problem ...
                                      Pozdro
                                      Fil o Poranku
                                      • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI IP: *.lublin.mm.pl 26.09.04, 09:56
                                        Czy zauważyliscie , że jest juz nowa częśc z numerem XVII przeprowadzam się. Do
                                        zobaczenia
                                      • rt99 Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI 26.09.04, 09:58
                                        filut napisał:

                                        > Opisałeś mój system odchudzania! --> czy nie powinno się raczdej
                                        > mówić "nachudzania" i "odtłuszczania"? :)))
                                        > Rozleniwiłem się i z tymi ćwiczeniami mam duży problem ...

                                        ...osobiście nie znam lepszego systemu (niech bądzie ;))) ) "nachudzania"
                                        i "odtłuszczania", a jednocześnie utrzymywania wagi, wyglądu sylwetki oraz co
                                        jest nie mnie istotne kondycji fizycznej... widzisz ja nie ma problemu z
                                        ćwiczeniami... ja to po prostu lubię (piłka nożna + trening ogólnorozwojowy)-
                                        ale zdaje sobie sprawę, że nie każdy lubi ćwiczyć, nie ma na to czasu bądź
                                        ochoty... to indywidualna sprawa każdego z nas...
                                        Pozdrawiam
                                        R.
                                        • Gość: yoolcia Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. XVI IP: 81.190.155.* 26.09.04, 10:06
                                          witajcie-to ja.....hihih
                                          no ja tak zawsze się umeczę jak oglądam różne ćwiczenia w telewizji,że szok!
                                          a szczególnie jak ktoś biegnie....to ja jestem z nim...(duchem)

                                          no ,proszę nasza bateryjka-uprawia sporty wyczymoe....coś takiego...coś takiego..:)))
                                          ja też przenoszę się do nowego wątku..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka