Dodaj do ulubionych

Masz być miły i uśmiechnięty....

08.05.14, 20:19
W obecnych czasach oczekuje się od nas przyklejonego uśmiechu, mówienia że jest nam fantastycznie, a czego nie tkniemy przekuwa się na sukces. Sprawia to, że odbiera się nam prawo do bycia sobą, a stąd krok do depresji, frustracji i utraty poczucia sensu życia. Czy jest to koszt współczesności? Nie, to my często bezwolnie pozwalamy, aby przypadkowi ludzie decydowali o naszym życiu...
Obserwuj wątek
    • tigertiger Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 08.05.14, 21:11
      Ty aby na pewno masz na myśli naród ponuraków-Polaków tak w obecnych, jak i minionych czasach niezmiennie cierpiący, narzekający, nie uśmiechający się ? Mało co tak łączy Polaków również w obecnych czasach jak wspólne narzekanie - nasz sport narodowy. Gdy narzekanie staje się stylem bycia to mięśnie twarzy śmiechowy, jarzmowy większy i mniejszy nie pracują, a zmuszanie się do niego sprawia, że ten wymuszony uśmiech z zimną górną częścią twarzy jest zwyczajnie nieszczery. Albo przestań narzekać i zacznij się uśmiechać w sposób naturalny, albo nie wymyślaj problemów, jakobyś żył w czasach i miejscu gdzie przyklejony sztuczny uśmiech jest
      wymuszany pod presją społeczno-kulturową:))))
      • sclavus Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 08.05.14, 21:25
        dobrze wyłuszczone!!! :)
    • piwi77.0 Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 08.05.14, 21:42
      Myślę, że jednak bardziej oczekuje się naturalności i z niej wynikającej życzliwości, szacunku i gotowości współpracy. Komu to sprawia trudność ten będzie próbował szczerzyć zęby i coś udawać. Ale tym daleko nie zajedzie.
      • tigertiger Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 08.05.14, 22:25
        I> Myślę, że jednak bardziej oczekuje się naturalności i z niej wynikającej życzli
        > wości, szacunku i gotowości współpracy.

        O tak to faktycznie oczekiwana znamienne dla naszych czasów onegdaj nie oczekiwano niczego podobnego ;)
        Ja myślę, że chodziło raczej o współczesny "stereotyp człowieka sukcesu", który mimo że odniósł sukcesów finansowy i towarzyski nie odczuwa wcale satysfakcji bowiem po drodze się spalili, albo pogubił. Najczęściej te cel nie są wewnętrznymi danego człowieka, to presja zewnętrzna, społeczna-kulturowa nakazuje bycie aktywnym i zorientowanym na wielkie cele zakończone sukcesem. Czyli powodu do szczerzenia zębów brak i temu co teoretycznie osiągną sukces jak i temu któremu się to nie udało.
        • piwi77.0 Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 08.05.14, 22:36
          tigertiger napisała:

          O tak to faktycznie oczekiwana znamienne dla naszych czasów onegdaj nie oczekiwano niczego podobnego ;)

          Bo też to co liczyło się dawniej liczy się nadal - niewiele sie tu zmieniło.

          Najczęściej te cel nie są wewnętrznymi danego człowieka, to presja zewnętrzna, społeczna-kulturowa nakazuje bycie aktywnym i zorientowanym na wielkie cele zakończone sukcesem.

          Nie wiem gdzie ja w takim razie mieszkam, bo żadnej takiej presji nie odczuwam. Natomiast gdyby mnie zapytano, czy osiągnąłem sukces, chyba nie umiałbym odpowiedzieć. Ale raczej skłaniałbym się ku odpowiedzi, że nie. I nic mi z tego powodu nie dolega, nie muszę suszyć publicznie uzębienia, ani niczegokolwiek udawać.
          • tigertiger Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 08.05.14, 23:35
            > Bo też to co liczyło się dawniej liczy się nadal - niewiele sie tu zmieniło.

            Czyli ty tylko takie luźnie dygresje popełniłeś, bo jak widzę do tego co autor wątku się ma to nijak.

            > Nie wiem gdzie ja w takim razie mieszkam, bo żadnej takiej presji nie odczuwam.

            Jak autor tego wątku z naciskiem pisze o współczesnych czasach i obnaża swoje własne frustracje w sposób nieporadny jak dziecko to jest to głos młodego pokolenia. Ty najwyraźniej do niego już nie należysz:) Presja społeczna propagująca kult szczupłości i wiecznej młodości, aktywności wszelakiej, sukcesu finansowego i towarzyskiego tej presji ulegają najmłodsi nastolatkowie i dwudziestolatkowie. Takiej presji starsze pokolenia nie podlegały w swojej młodości i nie są tak podatne na nią w dorosłym wieku. Ponadto presja sukcesu jest zdecydowanie silniejsza w wieszczych aglomeracjach, a szczególnie w Wawie. Śmiem twierdzić, że autor wątku mieszka w stolicy jest sporo przed 30tką, ma konto na portalach społecznościowych i czuje zbyt wielką presję, której ty masz prawo nie odczuwać.
            Napisałam jedynie to co wydaje mi się, że miał na myśli sfrustrowany autor wątku. Nie każdy czuje presję, ale niewątpliwie młodzi dziś są pod dużo większą presją, aniżeli byli kiedykolwiek wcześniej.
            • sibeliuss Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 09.05.14, 07:52
              Nie pisz bzdur :)
              To skąd te wysolarowane i ponaciągane milfy? Te pięćdziesiątki rozpaczliwie błądzące pomiędzy biznes łomen a dzidzią piernik?
              A co do moich frustracji? No właśnie u mnie z frustracjami kiepsko, za to bawi mnie pytanie "kurtuazyjne" co u mnie i oczekiwanie, że powiem iż wszystko jest świetnie i uśmiechnę się od ucha do ucha. Żyć w zgodnie z sobą to nie koniecznie uśmiechać się jak kretyn :)
              ps. wypij Tigera, to dobrze robi na piersi.
              • tigertiger Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 09.05.14, 08:47
                Patrzysz przez perspektywę stolicy i bardzo młodego człowieka. Czytaj ze zrozumiem (a nie emocjonalnie)to co napisałam ja i to na co napisał piwi,któremu odpowiadam. Ja akurat mam wrażenie, że dobrze zrozumiałam o czym piszesz, pewnie dla tego, że jestem Warszawianką:)


                > A co do moich frustracji? No właśnie u mnie z frustracjami kiepsko, za to bawi
                > mnie pytanie "kurtuazyjne" co u mnie i oczekiwanie, że powiem iż wszystko jest
                > świetnie i uśmiechnę się od ucha do ucha. Żyć w zgodnie z sobą to nie konieczni
                > e uśmiechać się jak kretyn :)
                > ps. wypij Tigera, to dobrze robi na piersi.

                Nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak silnie jesteś sfrustrowany. Czym bardziej się z tego próbujesz tłumaczyć i reagujesz szowinistycznym atakiem przykrywając to uśmieszkiem tym bardziej obnażasz swoją frustrację czyli reakcję charakteryzującą się poczuciem zagrożenia bezpieczeństwa lub wartości w sytuacji gdy pojawia się jakaś przeszkody zewnętrzne lub wewnętrzne, bezpośrednie lub pośrednie. W wyniku tej frustracji reagujesz agresywnie, fiksujesz się i wycofujesz. Nie pij napojów energetycznych bo to tylko zwiesza nasilenie chorób nerwowych, a nawet może wywołać neurozy.

                • piwi77.0 Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 09.05.14, 09:16
                  Trzymaj sie tematu zainicjowanego przez autora i przestań wmawiać mu niestworzone historie, które w najmniejszych stopniu nie mogą wynikać z jego słów.
                  • tigertiger Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 09.05.14, 10:05
                    Piwi zarzut bezpodstawny. W pierwszym i w ostaniom wpisie odnoszę się do słów autora. Tobie też odpowiadam na dokładnie to o czym piszesz. Dokonuję przy tym trafnej analiz czego dowodem jest jego reakcja, a ty ze swej natury musisz postawić na swoim i odmówić kota ogonem więc daruj sobie nic nie wnoszące do tematu wątku uwagi.
                    Czy "W obecnych czasach oczekuje się od nas przyklejonego uśmiechu" ?
                    Moim zdaniem nie (co już argumentowałam), twoim zdaniem nie (choć argumentacji nie podałeś), a zdaniem sybelisussa, który ze swojej perspektyw odczuwa taką presje "w obencych czasach" tak właśnie jest.
                    Czy "mówienia że jest nam fantastycznie, a czego nie tkniemy przekuwa się na sukces" to nie jest czasem odwołanie się przez autora wątku do "stereotyp człowieka sukcesu" ?
                    Moim zdaniem tak i dla tego ja również się dołam tego stereotypu odwoła w kolejnym swoim wpisie w tym wątku. Ty natomiast myślisz, że "jednak bardziej oczekuje się naturalności i z niej wynikającej życzliwości, szacunku i gotowości współpracy" i ta dygresyjna nie ma nic wspólnego ani z tym o czym pisze założyciel wątku, a te oczekiwania nie są domeną tylko czasów współczesnych.
                    Skoro autor wątku pisze "Sprawia to, że odbiera się nam prawo do bycia sobą, a stąd krok do depresji, frustracji i utraty poczucia sensu życia. " to wynika to de facto pisze o swoich odczuciach więc i do "jego słów" właśnie się odwołuję.
                    Gdybym nie trafiła w sedno sprawy "to presja zewnętrzna, społeczna-kulturowa nakazuje bycie aktywnym i zorientowanym na wielkie cele zakończone sukcesem" oraz "Presja społeczna propagująca kult szczupłości i wiecznej młodości, aktywności wszelakiej, sukcesu finansowego i towarzyskiego tej presji ulegają najmłodsi nastolatkowie i dwudziestolatkowie. Takiej presji starsze pokolenia nie podlegały w swojej młodości i nie są tak podatne na nią w dorosłym wieku." to sybeliss nie pisała by "To skąd te wysolarowane i ponaciągane milfy? Te pięćdziesiątki rozpaczliwie błądzące pomiędzy biznes łomen a dzidzią piernik?"
                    Jak widzisz trzymam się tematu zainicjowanego przez autora, a od wmawiania niestworzonych historii i zbaczania z tematu ty sam jesteś największym specjalistą.:)
                    • piwi77.0 Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 09.05.14, 10:10
                      tigertiger napisała:

                      Dokonuję przy tym trafnej analiz czego dowodem jest jego reakcja

                      Nie jest ona trafna, bo być nie może, więc najlepiej zaniechaj takich prób. To dobra rada.
                      • tigertiger Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 09.05.14, 10:33
                        > Nie jest ona trafna, bo być nie może,
                        Czy ty wiesz czym jest argumentacja ? Mam wątpliwości, bo nie tylko sam jej nie stosujesz, ale i nie zwracasz uwagi na argumenty innych.
                        Uważasz, że moja analiza słów autora jest nie trafiona to uzasadnij to jeśli potrafisz. Jak nie potrafisz to nie ma sensu pisać byle co byle tylko twoje było na wierzchu:)

                        więc najlepiej zaniechaj takich prób. To
                        > dobra rada.

                        To ma być przestroga i pouczenie ? daruj sobie naprawdę :))))



                        • sibeliuss Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 09.05.14, 11:24
                          Mylisz się, podeprzyj swoją analizę argumentami, których podważenie nie będzie łatwe. Póki co analizujesz wpis z forum dokonany przez obcego człowieka stosując wzorce własne.

                          O forumowych "psychologach" mam wyrobioną opinię, nie ja jeden.
                          • tigertiger Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 09.05.14, 18:55
                            sibeliuss napisał:

                            > Mylisz się, podeprzyj swoją analizę argumentami, których podważenie nie będzie
                            > łatwe. Póki co analizujesz wpis z forum dokonany przez obcego człowieka stosują
                            > c wzorce własne.

                            Sibliuss konkretnie w czym się mylę ? w której kwestii ?. Na razie padają z twojej stronny same ogólniki. No to do czego mam się w zasadzie odnieść w kwestii merytorycznej, a może nie chodzi o meritum ?:)
                            Co nie będzie łatwe ? przeprowadzenie analizy twoich słów, czy na podstawie twoich wpisów wywnioskować, że mieszkasz w Wawie, masz mniej niż 30 lat, jesteś dzieckiem internetu i portali społecznościowych ? Tu nic trudnego nie ma, jeśli jesteś starzy nie mieszkasz w Wawie to wystarczy wskazać mój błąd. Gdyby jednak zwyczajnie się myliła to byś temu zaprzeczył w sposób naturalny.
                            Napisałeś "W obecnych czasach oczekuje się od nas przyklejonego uśmiechu, mówienia że jest nam fantastycznie, a czego nie tkniemy przekuwa się na sukces. ". To jest odczucie typowe dla młodych ludzi, starsze pokolenia nie żyją pod taką silną presją, nawet jej nie zauważają.
                            Piszesz dalej "Sprawia to, że odbiera się nam prawo do bycia sobą, a stąd krok do depresji, frustracji i utraty poczucia sensu życia " . No nie pisałbyś w ten sposób, gdybyś nie był co do tego całkowicie przekonany. Sam odczuwasz ową presję, która tobie przeszkadza i odczuwasz z tego powodu naturalną frustrację. Tu nie ma czemu zaprzeczać, bo to wynika z faktu, że założyłeś ten wątek i piszesz o ty z takim silnym przekonaniem.
                            Piszesz " To skąd te wysolarowane i ponaciągane milfy? Te pięćdziesiątki rozpaczliwie błądzące pomiędzy biznes łomen a dzidzią piernik? " Oczywiście tego typu zjawiska nie są ogólnopolskie, taką presją wiecznej młodości odczuwają najbardziej mieszkanki dużych aglomeracji, ale mimo wszytko nawet w Wawie nie jest ta presja tak silna wśród kobiet w średnim wieku czy starszych, aby używać uogólnienia. Naprawę wiem o czym piszę:) Natomiast ta presja społeczna do tego, aby być wiecznie aktywnym, fit i atrakcyjnym jest rosnąca bo twoje pokolenie i młodsze są po narażeni na nią dużo silniej. Z dwóch powodów nasilenie oddziaływania na ludzi młodych jest większe i młodzi ludzi z powodu wieku są bardziej podatni i mniej toporni na presje społeczną.
                            Wprawdzie twierdzisz "No właśnie u mnie z frustracjami kiepsko, za to bawi mnie pytanie "kurtuazyjne" co u mnie i oczekiwanie, że powiem iż wszystko jest świetnie i uśmiechnę się od ucha do ucha.", ale przecież sens tej wypowiedzi jest dokładnie zaprzeczeniem tego czego się próbujesz wyprzeć. Najwyraźniej pod wpływem presji społecznej uznałeś, że przyznanie się do tego, że coś ciebie frustruje, to jak przyznacie się do słabości więc zaprzeczasz temu.
                            Frustrację definiuje się jako każdą sytuację, która wywołuje jakąkolwiek formę dyskomfortu. Gdy piszesz, że "bawi cię" w kontekście, że "oczekuje się od ciebie" to jasne jest, że przecież nie jesteś wtedy rozbawiony, gdy oczekuje się od ciebie czegoś na co ty nie masz ochoty, co budzą twój sprzeciw - "Żyć w zgodnie z sobą to nie koniecznie uśmiechać się jak kretyn" czyli de facto takie sytuacja ciebie irytują, a więc frustrują. Tak samo jak irytują, a wiec budzą frustrację u ciebie moje odpowiedzi i stąd twój prostacki szowinistyczny atak na mnie "ps. wypij Tigera, to dobrze robi na piersi.". Sibeliuss już się nie frustruj więcej naprawdę nie ma czym :).



                            • sibeliuss Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 11.05.14, 22:13
                              Mam sporo ponad trzydzieści lat i jestem Warszawiakiem.
                              I tyle.
                    • sibeliuss Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 09.05.14, 11:21
                      Przekręcasz mój login, bo masz problemy z zapamiętaniem? To nie jest fair.
                      • tigertiger Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 09.05.14, 18:58
                        sibeliuss przekręcam rożne słowa, naprawdę bezwiednie. Przepraszam, będę kopiować twój login , żeby się to więcej nie powtórzyło.
                        • sibeliuss Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 11.05.14, 22:14
                          Mam taką nadzieję.
                          Dziękuję.
                • sibeliuss Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 09.05.14, 11:10
                  tigertiger napisała:

                  > Patrzysz przez perspektywę stolicy i bardzo młodego człowieka.

                  To jest bardzo miły komplement, ale co rozumiesz pod terminem "bardzo młody człowiek"?
                  Jesteś z wykształcenia psychologiem-charakterologiem?
                  • tigertiger Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 09.05.14, 19:04
                    Sibeliuss już przecen pisałam, że Oceniam ciebie na dwudziestoparolatka. Nie jesteś już dzieckiem, ani nastolatkiem, tylko młodym człowiekiem, bardzo młodym bo jeszcze przed 30tką. 30 latkek jest tylko młodym człowiekiem, a 40 latek to już człowiek w średnim wieku, a więc już nie bardzo młodym:). Czy wyraziłam się teraz wystarczająco precyzyjnie ?
                    • sibeliuss Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 11.05.14, 22:15
                      Odmłodziłaś mnie mniej więcej o połowę :)
                      • tigertiger Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 11.05.14, 22:40
                        No nie wiem co ty miałeś z matematyki, ale jeśli ty jesteś sporo po 30, a nie jeszcze przed trzydziestką to o jakiej połowie piszesz ?
                        Więc skoro jesteś po 30 to jesteś młodym człowiekiem, a nie bardzo młodym jak myślałam. Pytanie czy mentalna dojrzałość zawsze idzie w parze z biologiczną?. Moim zdaniem nie. Tak czy inaczej patrzysz z perspektywy młodego człowieka, mieszkającego w stolicy na zjawisko, które ogólnie w Polacy nie występuje tak silnie. Zresztą w tym wątku dostałeś odpowiedzi zwrotne, które to potwierdzają. Ja też mieszkam w Wawie i choć wiem co masz na myśli to sam takiej presji nie odczuwam nie słyszę też od znajomych, aby mieli podobne do twoich odczucia. No ale nie neguję tym samym, że ty możesz w swoim środowisku z czymś podobnym się stykać.
                        • sibeliuss Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 12.05.14, 08:45
                          Jestem po czterdziestce.
                          • tigertiger Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 12.05.14, 12:03
                            No to rzeczywiście rozbieżność między twoim wiekiem a dojrzałością spora - znamy się z forum od kuku lat przecież. Sprawiasz wrażenie chłopca skupionego na sobie, do tego bardzo niepewnego. Poczułeś się nawet urażony tym, że popełniłam błąd w twoim loginie. Poleciałeś kolejny raz seksistowskimi głupawymi tekstami. Jak młody przewrażliwiony na swoim punkcie człowiek reagujesz impulsywnie i emocjonalnie. Wiadomo, że jesteśmy narażeni na przeróżnym presje społeczno-kulturowe, ale dojrzały człowiek, świadomy siebie i swojej wartości zwyczajnie potrafi dojrzale sobie radzić z przejawami presji zewnętrznych, filtruje informacje na swój temat, analizuje kto i z jakiego powodu ma względem niego określone oczekiwania. Pytanie "co u ciebie słychać ?" jest tylko grzecznościowym gestem i nie kryją się za nim żadne oczekiwania. Zachowania kurtuazyjne nie są znamienne dla naszych czasów, to zwyczajowe formy życia społecznego. Wydawać by się mogło, że człowiek dojrzały w prozaicznych sytuacjach towarzyskich nie frustruje się pytaniem o charakterze kurtuazyjnym, nie rozkminia jakie są oczekiwania pytającego i nie frustruje się tą sytuacją. A jednak ....:)
                            • sibeliuss Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 12.05.14, 13:00
                              Pytanie "Co u Ciebie słychać?" jest pustosłowiem, bo w większości przypadków tak naprawdę nie interesuje nas co słychać u osoby nie widzianej X czasu.
                              A czy my się znamy z forum....pisujemy na tych samych forach i tyle :)
                              • tigertiger Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 12.05.14, 14:34
                                sibeliuss napisał:

                                > Pytanie "Co u Ciebie słychać?" jest pustosłowiem, bo w większości przypadków t
                                > ak naprawdę nie interesuje nas co słychać u osoby nie widzianej X czasu.

                                właśnie, własnie, choć nie zawsze. :) Czyli nie ma czym się przewojować i czym frustrować:)

                                > A czy my się znamy z forum....pisujemy na tych samych forach i tyle :)

                                pisujemy nie tylko na tych samych forach, ale i ze sobą, przypominam, że dostałam też zaproszenie do twojego prywatnego zamkniętego forum. Można się znać tylko z widzenia i nic o sobie nie wiedzieć, a można się też nie znać się z widzenia, ale znać się z forum internetowego. Bywasz jeszcze czasem na Poezji ? :)

                                • sibeliuss Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 12.05.14, 15:22
                                  Ależ ja nie bywałem na Poezji :>
                                  • tigertiger Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 12.05.14, 15:37
                                    no to w pobliżu czyli w falenicy:)
                                    • sibeliuss Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 12.05.14, 15:44
                                      Siedząc w 161 nie raz.
                                      Skąd Ci przyszło do głowy, że mam 20 lat i tym podobne domysły? Nie mam pojęcia.
                                      • tigertiger Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 12.05.14, 18:05
                                        Nie jędzę autobusami, ale może mogliśmy się spotkać w stacji Falenica:)
                                        Przecież wyjaśniałam skąd, o tu forum.gazeta.pl/forum/w,29,150876831,150928432,Re_Masz_byc_mily_i_usmiechniety_.html
                                        • sibeliuss Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 12.05.14, 22:22
                                          Nie mogliśmy, bo tam jeszcze nie byłem. Mieszkam na Zaciszu :)
                                          • tigertiger Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 13.05.14, 06:39
                                            No to morze na Zaciszu, ja tam bywałam często zwłaszcza w okresie letnim, w okolicach Maca mogliśmy się mijać lub w okolicznych centrach handlowych, Ikei, Obi. A kameralne kino przy stolikach polecam, nie trzeba wcale niczego zamawiać na seans, a filmy są aktualne, cena bardzo przystępna i kulturalne warunki, nie to co w multipleksach, gdzie siorpią, chrupią, szeleszczą, zasłaniają ekran etc.
                                            • sibeliuss Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 13.05.14, 09:09
                                              Rzadko chodzę do kina, brak nawyku, wolę czytać lub uprawiać swoje hobby :)
                                              • tigertiger Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 13.05.14, 11:03
                                                Pewnie raz w roku zdarza się, że masz ochotę zobaczyć jakiś film, który własnie ma wchodzi do kin, zwłaszcza coś ambitniejszego, może offowego nawet, wówczas warto wybrać się własnie tam. Do kawiarni lubisz chodzić czy też nie ? Kino kawiarnia to jednak nie to samo co kino, tym bardziej, że tam się mieści też księgarnia, odbywają się wernisaże, spektakle i koncerty. Warto zajrzeć jak będziesz w pobliżu :)
                                                • sibeliuss Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 13.05.14, 13:50
                                                  Kino Szpak pamiętam, wystąpiło w teledysku zespołu Lombard do piosenki "Czeski film".
                                                  • tigertiger Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 13.05.14, 15:44
                                                    Ja nie pamiętam, bo nie mogę, wówczas mieszkałam na górnym Mokotowie, a zaraz sobie poszukam na youtubie teledysk:)
                                                  • tigertiger Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 13.05.14, 15:54
                                                    Przy okazji natknąłem się na książkę "Kino Szpak" ale traktuje o Falenicy za czasów Gomółki, może mimo ciebie czytelnika zainteresuje;)
                                                    Niestety teledysku o jakim piszesz nie znalazłam :(
    • aborcjonista Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 09.05.14, 10:46
      sibeliuss napisał:
      > W obecnych czasach oczekuje się od nas przyklejonego uśmiechu, mówienia że jest
      > nam fantastycznie, a czego nie tkniemy przekuwa się na sukces. Sprawia to, że
      > odbiera się nam prawo do bycia sobą, a stąd krok do depresji, frustracji i utra
      > ty poczucia sensu życia. Czy jest to koszt współczesności? Nie, to my często be
      > zwolnie pozwalamy, aby przypadkowi ludzie decydowali o naszym życiu...

      I własnie dlatego jak widze smętne mordy polaków na ulicach to chce mi się rzygać .
      Wszedzie gdzie nie wyjade ludzie sie uśmiechają , sa mili i pzyjaźni , czy to Niemcy , Hiszpania , czy nawet Arabowo ale tam to dla zysku .,...
      Tylko u nas łażą smętne mordy jak to powiedział Pazura w Szcześliwego Nowego Jorku .
      • sibeliuss Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 09.05.14, 11:25
        Sęk w tym, ze trzeba wszystko wypośrodkować. Ani użalanie się, ani udawana radość nie są normalne.
        • aborcjonista Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 09.05.14, 12:39
          A kto Ci każe udawać zadowolonego z zycia i co to ma do uśmiechu na twarzy w stosunku do 2 człowieka ?

          To ze ktoś jest biedny nie znaczy ze nie moze sie na ulicy uśmiechnąć do kogoś kogo mija w drzwiarz .
          • sibeliuss Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 09.05.14, 16:51
            Czemu nie napiszesz czegoś optymistycznego?
            • tigertiger Coś optymistycznego 09.05.14, 19:44
              W naturze człowieka leży ciągłe poszukiwanie szczęścia i ciągły niedosyt. Gdyby było inaczej, zatrzymywalibyśmy się w pewnym punkcie kurczowo trzymając się tego, co już mamy. To dopiero byłoby nieszczęście. Nie sadzisz ?
              Warto sprawiać sobie drobne przyjemności, gdyż to one składa się na nasze ogólne poczucie szczęścia. Może kostkę czekolady?
              Człowiek jest istotą społeczną niezależnie w jakich czasach przyszło mu żyć. Zastanawiając się nad własnym poczuciem szczęście należy pamiętać, że jest ono powiązane ze szczęściem innych osób. Może jednak warto od czasu do czasu uśmiechnąć się życzliwie do innych w sposób nie wymuszony ?
              Do szczęścia może prowadzić refleksja nad tym, jaki cel uważamy za warty osiągnięcia. To jakich emocji doświadczamy może zależeć w dużym stopniu od nas samych ?
              Choć wiele zależy od nas samych, to nie zależy od nas wszystko. Być może uświadamiając sobie ten fakt uda się uniknąć frustracji i stanów depresyjnych. Jak sadzisz ?




    • esmeroy Uśmisch jest w porządku :) 09.05.14, 15:08
      Lepiej sztucznie się uśmiechać, niż być "naturalnym" gburem i chamem.
      • szuwary4 Re: Uśmisch jest w porządku :) 12.05.14, 09:30
        Toś dobrze powiedział.
    • 10iwonka10 Re: Masz być miły i uśmiechnięty.... 12.05.14, 20:09
      Popadasz w przesade- To co opisujesz to taki bardzo 'Hamerykanski' styl sukcseu i pewnosci siebie. Nasz z kolei to 'stara bida' skwaszona mina a gosc ma pewnie 3 domy i kupe kasy w Banku.

      Moze nalezy to wyposrodkowac i byc czescie usmiechnietym i pogodnym w kontaktach z innymi ludzmi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka