kratus
05.09.04, 21:13
No wlasnie..czy to clzowiek gorszej kategorii tylko dlatego ze za pierwszym
razem mu nie wyszlo..nie tyle co z barku checi ale szczescia...??
Spotykam sie czasem z taka opinia, tu na forum, w zyciu....
Czy rozwodnik nie ma szans na udana rodzine o jakiej marzyl, poniewaz juz raz
zacza cos budowac i to runelo??
Dlaczego dla rozwodnik nawet nie powinien spojrzec na panne bo zaraz jej
zmarnuje zycie? Jestem rozwodnikiem, normalnym facetem, nie zdradzilem zony
choc jej nie kochalem, w koncu zdecydowlaismy o rozwodzie , dalismy sobie
wolnosc..byla zona uklada sobie zycie i chyba w koncu jest szczesliwa, a ja??
Pokochalem kobiete ktora mnie nie chce,,,bo jestem rozwodnikiem, stwierdzila
ze moglaby sie zakochac wiec czym predzej to przerwie...
Tu na forum jest kilka tego typu watkow?
Nie rozumiem, czy to znaczy ze juz nie mam prawa do szczescia???