Dodaj do ulubionych

boski terroryzm katolicki

02.04.15, 09:06
Katolickie bóstwo wezwało swoich wiernych do obrony swojego boskiego majestatu. katolicki proletariat, młodzi i starczy, kobiety i mężczyźni chwycili co najbliższego mieli pod ręką i poszli dawać świadectwo obrzucając niewiernych łajnem.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,17692780,Radna_PiS__Moja_corka_bronila_majestatu_Pana_Boga.html
Obserwuj wątek
    • lumpior Re: boski terroryzm katolicki 02.04.15, 09:14
      Katozamordyzm wszędzie obecny. Czym się różni od radykalnych islamistów? A może być coraz gorzej.
    • snajper55 Dziś zasmradza, jutro wysadza? 02.04.15, 10:15
      Czy "okadzani" po katolicku słuchacze Golgoty to wrogowie ojczyzny? Czy to do nich odnosi się widoczny na zdjęciu napis "Śmierć wrogom ojczyzny"?

      S.
      • brum.pl1 Pytasz siebie? 02.04.15, 10:24
        Muzułmaninie jeden!
        • snajper55 Re: Pytasz siebie? 02.04.15, 10:49
          brum.pl1 napisał:

          > Muzułmaninie jeden!

          Ostatnio zmieniłem wiarę i teraz wierzę w Latającego Potwora Spaghetti. Wyznawcy Wielkiego Kluska niczego nie wysadzają.

          S.
          • brum.pl1 Re: Pytasz siebie? 02.04.15, 11:07
            snajper55 napisał:

            > Ostatnio zmieniłem wiarę i teraz wierzę w Latającego Potwora Spaghetti. Wyznawc
            > y Wielkiego Kluska niczego nie wysadzają.

            A bąki? A "cichce", od których ludzie wymiotują? To nic?

            A za zmianę wiary twoi kamraci poderżną ci gardło. Może zacznij chodzić kanałami.
            • snajper55 Re: Pytasz siebie? 02.04.15, 11:10
              brum.pl1 napisał:

              > A bąki? A "cichce", od których ludzie wymiotują? To nic?

              Od zasmradzania są pislamiści. Bąki wyznawców Wielkiego Kluska pachną bazylią.

              > A za zmianę wiary twoi kamraci poderżną ci gardło. Może zacznij chodzić kanałami.

              No to zostanę męczennikiem a może nawet świętym.

              S.
              • brum.pl1 Re: Pytasz siebie? 02.04.15, 11:48
                snajper55 napisał:

                > > A za zmianę wiary twoi kamraci poderżną ci gardło. Może zacznij chodzić k
                > anałami.
                >
                > No to zostanę męczennikiem a może nawet świętym.

                Byłbyś Świętym Snajperem w niebie Wielkiej Kluchy? Ciekawe, jakie miałbyś menu...
                Na śniadanie cichec o zapachu bazylii (sic!), a co na obiad i kolację?

                O 72 dziewicach możesz spokojnie zapomnieć...
                I warto było zmienić wiarę? Oj snajpuś, snajpuś...aleś ty nierozsądny...
                • snajper55 Re: Pytasz siebie? 02.04.15, 12:08
                  brum.pl1 napisał:

                  > snajper55 napisał:
                  >
                  > > > A za zmianę wiary twoi kamraci poderżną ci gardło. Może zacznij cho
                  > dzić k
                  > > anałami.
                  > >
                  > > No to zostanę męczennikiem a może nawet świętym.
                  >
                  > Byłbyś Świętym Snajperem w niebie Wielkiej Kluchy? Ciekawe, jakie miałbyś menu.
                  > ..
                  > Na śniadanie cichec o zapachu bazylii (sic!), a co na obiad i kolację?

                  Menu? Ciało Pana mego spożywać będę we wszystkich postaciach (także pierożków). Jeść ciało i pić krew Jego (w postaci wina).

                  > O 72 dziewicach możesz spokojnie zapomnieć...
                  > I warto było zmienić wiarę? Oj snajpuś, snajpuś...aleś ty nierozsądny...

                  Dawno już przestała mnie kręcić wizja 72 dziewic. Nie stawiam na ilość, tylko na jakość.

                  S.
                  • brum.pl1 Re: Pytasz siebie? 02.04.15, 12:22
                    snajper55 napisał:

                    Byłbyś Świętym Snajperem w niebie Wielkiej Kluchy? Ciekawe, jakie miałbyś
                    menu... Na śniadanie cichec o zapachu bazylii (sic!), a co na obiad i kolację?


                    > Menu? Ciało Pana mego spożywać będę we wszystkich postaciach (także pierożków).
                    > Jeść ciało i pić krew Jego (w postaci wina).

                    Potraficie tylko kopiować? A gdzie wasza inwencja? Kiepściutko....

                    O 72 dziewicach możesz spokojnie zapomnieć...
                    I warto było zmienić wiarę? Oj snajpuś, snajpuś...aleś ty nierozsądny...


                    > Dawno już przestała mnie kręcić wizja 72 dziewic. Nie stawiam na ilość, tylko n
                    > a jakość.

                    Taki jesteś słabowity fizycznie? No popatrz, psychikę masz byle jaką i fizyczność lichuteńką...
                    Oj snajpuś, snajpuś....
      • bling.bling Re: Dziś zasmradza, jutro wysadza? 02.04.15, 10:37
        Kupą ich. Kupą mości panowie!
    • brum.pl1 blinguś zbzikował 02.04.15, 10:22
      Bzyczy bling znad Bzury zbzikowane bzdury, bzyczy bzdury, bzdurstwa bzdurzy i nad Bzurą w bzach bajdurzy, bzyczy bzdury, bzdurnie bzyka, bo zbzikował i ma bzika!

      PS Niestety, nie jestem autorem tego tekstu.
    • piwi77.0 I czego to dwodzi? 02.04.15, 10:24
      Ze to nieprawda, że Bóg chrzescijanski jest wszechmogący i ma dość mocy aby stanąć w obronie swoich wiernych. Nigdy w ich obronie nie staje, bo nie ma żadnej mocy. To chrześcijanie muszą wykrzesać wszystkie swoje doczesne siły, aby bronić swoje słabiutkie Bóstwo przed atakami niewiernych.
      • brum.pl1 Re: I czego to dwodzi? 02.04.15, 11:18
        piwi77.0 napisał:

        > Ze to nieprawda, że Bóg chrzescijanski jest wszechmogący i ma dość mocy aby sta
        > nąć w obronie swoich wiernych. Nigdy w ich obronie nie staje, bo nie ma żadnej
        > mocy.

        I tu na dwoje babka wróżyła. Tzn istnieją dwie alternatywne opcje.
        Jedna z nich podaje to co ty, że Pan Bóg nie ma żadnej mocy, albo, że w ogóle nie istnieje.
        Druga natomiast podaje, że Bóg jest obserwatorem, nie angażuje się w sprawy ludzi, którym dał przecież wolną wolę i to oni sami kreują własny los. We właściwym czasie oceni ludzi i umieści ich we właściwym miejscu.
        Wybór należy do ludzi, tak jak zresztą wszystko...

        I jeszcze jedno,
        nie bronimy Boga. Bronimy naszych przekonań, wierzeń z którymi sie identyfikujemy, i których pozwolimy zbrukać.
        I jeszcze jedno,
        nie popieram opisanych tu akcji.
        • bling.bling Re: I czego to dwodzi? 02.04.15, 11:38
          Skoro nie ma mocy i się nie angażuje to skąd ludzie wiedzą co od nich chce?
          • brum.pl1 Re: I czego to dwodzi? 02.04.15, 11:42
            bling.bling napisał:

            > Skoro nie ma mocy i się nie angażuje to skąd ludzie wiedzą co od nich chce?

            Opisane przeze mnie dwie opcje są rozłączne. Zatem twoje pytanie jest "bes sęsu".


            • bling.bling Re: I czego to dwodzi? 02.04.15, 11:46
              To zignoruj jedną opcje skoro nie radzisz sobie ze spójnikiem.
              • brum.pl1 Re: I czego to dwodzi? 02.04.15, 11:56
                bling.bling napisał:

                > To zignoruj jedną opcje skoro nie radzisz sobie ze spójnikiem.

                Użyłeś spójnika "i" co oznacza logiczną koniunkcję.
                Jeśli tu ktoś sobie nie radzi ze spójnikiem to jesteś nim ty.
                • bling.bling Re: I czego to dwodzi? 02.04.15, 12:06
                  Nie radzisz sobie z koniunkcją rozłączną więc odnieś się do wersji uproszczonych zdania powyżej.

                  Skoro nie ma mocy to skąd ludzie wiedzą co od nich chce?
                  Skoro się nie angażuje to skąd ludzie wiedzą co od nich chce?
                  • brum.pl1 Koniunkcja rozłączna - śmiechu warte 02.04.15, 12:31
                    bling.bling napisał:

                    > Nie radzisz sobie z koniunkcją rozłączną więc odnieś się do wersji uproszczonyc
                    > h zdania powyżej.

                    Z czym sobie nie radzę? Z koniunkcją rozłączną? A co to takiego?
                    Chyba myślałeś o dysjunkcji, (zwaną również kreską Sheffera) ale wtedy matołku powinieneś użyć spójnika "albo".


                    • bling.bling Re: Koniunkcja rozłączna - śmiechu warte 02.04.15, 12:42
                      Masz racje. A teraz wróć do zadania.
                      • brum.pl1 Re: Koniunkcja rozłączna - śmiechu warte 02.04.15, 13:08
                        bling.bling napisał:

                        > Masz racje.

                        Wiem. Natomiast ty zamiast od razu przyznać się, że popełniłeś błąd to jeszcze próbujesz mi wciskać kit. Nic z tego.

                        >A teraz wróć do zadania.

                        Sam sobie wracaj.
                        • bling.bling Re: Koniunkcja rozłączna - śmiechu warte 02.04.15, 13:43
                          brum.pl1 napisał:

                          > bling.bling napisał:
                          >
                          > > Masz racje.
                          >
                          > Wiem. Natomiast ty zamiast od razu przyznać się, że popełniłeś błąd to jeszcze
                          > próbujesz mi wciskać kit. Nic z tego.

                          Nie mniejszy błąd popełniłeś ty formułując swoje zdanie. Do czego jeszcze się nie przyznałeś. Masz szansę się poprawić rozwiązując podane zadanie by wszyscy mogli się przekonać że też wciskasz kit. No więc?
                          • brum.pl1 Re: Koniunkcja rozłączna - śmiechu warte 02.04.15, 13:56
                            > Nie mniejszy błąd popełniłeś ty formułując swoje zdanie.

                            Proszę zatem go wskazać. I wyjaśnić na czym polega mój błąd.
                            • bling.bling Re: Koniunkcja rozłączna - śmiechu warte 02.04.15, 14:09
                              Najpierw odpowiedz na pytania.
                              Skoro nie ma mocy to skąd ludzie wiedzą co od nich chce?
                              Skoro się nie angażuje to skąd ludzie wiedzą co od nich chce?
                              • brum.pl1 Re: Koniunkcja rozłączna - śmiechu warte 02.04.15, 14:12
                                bling.bling napisał:

                                > Najpierw odpowiedz na pytania.

                                Ani mi się śni spełniać twoje polecenia.
                                Nie będę też nabijać licznika wypowiedzi w twoim głupkowatym wątku.
                                Spadam.
                                • bling.bling Re: Koniunkcja rozłączna - śmiechu warte 02.04.15, 14:22
                                  Więc spadaj
                                  Podpowiem, że zdania które sformułowałeś a za które opornik powinna wykluczyć cię z "prawdziwych katolików" jest przesłanką błędu formalnego.
                    • piwi77.0 Re: Koniunkcja rozłączna - śmiechu warte 02.04.15, 12:56
                      brum.pl1 napisał:

                      ale wtedy matołku

                      Matołki lubią nazywać innych matołkami. (łapaj złodzieja!)
                      • brum.pl1 Re: Koniunkcja rozłączna - śmiechu warte 02.04.15, 13:09
                        piwi77.0 napisał:

                        > brum.pl1 napisał:
                        >
                        > ale wtedy matołku
                        >
                        > Matołki lubią nazywać innych matołkami. (łapaj złodzieja!)

                        Masz rację, matole.
        • piwi77.0 Re: I czego to dwodzi? 02.04.15, 12:44
          brum.pl1 napisał:

          Druga natomiast podaje, że Bóg jest obserwatorem, nie angażuje się w sprawy ludzi, którym dał przecież wolną wolę i to oni sami kreują własny los. We właściwym czasie oceni ludzi i umieści ich we właściwym miejscu.

          Wynika stąd, że Bog jest kłamcą. Opowiada, że ludzie mają wolną wolę i kreują swój los. Niech więc im się wydaje, że kreują i niech sobie nawet jakiś czas pokreują, bo on i tak zrobi z nimi co on postanowi (umieści we właściwym miejscu)
          • brum.pl1 Re: I czego to dwodzi? 02.04.15, 13:22
            piwi77.0 napisał:

            Druga natomiast podaje, że Bóg jest obserwatorem, nie angażuje się w sprawy
            ludzi, którym dał przecież wolną wolę i to oni sami kreują własny los. We
            właściwym czasie oceni ludzi i umieści ich we właściwym miejscu.


            > Wynika stąd, że Bog jest kłamcą. Opowiada, że ludzie mają wolną wolę i kreuj
            > ą swój los
            . Niech więc im się wydaje, że kreują i niech sobie nawet jakiś c
            > zas pokreują, bo on i tak zrobi z nimi co on postanowi (umieści we właściwym
            > miejscu
            )

            Piwuś, wiesz, że poprawne wnioskowanie wymaga posiadania piątej klepki. A zatem, po co się do tego zabierasz? Zawsze uzyskasz co najwyżej gniot intelektualny.
            • piwi77.0 Re: I czego to dwodzi? 02.04.15, 13:40
              brum.pl1 napisał:

              Piwuś, wiesz, że poprawne wnioskowanie wymaga posiadania piątej klepki.

              Pewnie jesteś więc zadowolony, że anatomicznie Twój mózg z samych klepek się sklada.
              • brum.pl1 Re: I czego to dwodzi? 02.04.15, 13:51
                piwi77.0 napisał:

                > Piwuś, wiesz, że poprawne wnioskowanie wymaga posiadania piątej klepki.

                > Pewnie jesteś więc zadowolony, że anatomicznie Twój mózg z samych klepek się sk
                > lada.

                Jestem zadowolony z funkcjonowania mojego mózgu, to fakt.
                • piwi77.0 Re: I czego to dwodzi? 02.04.15, 19:51
                  brum.pl1 napisał:

                  Jestem zadowolony z funkcjonowania mojego mózgu, to fakt.

                  Przynajmniej ktoś na tym bożym świecie.
                • massaranduba Re: I czego to dwodzi? 03.04.15, 11:58
                  brum.pl1 napisał:

                  > Jestem zadowolony z funkcjonowania mojego mózgu, to fakt.

                  Nic na swiecie nie zostalo sprawiedliwiej rozdzielone niz rozum, kazdy uwaza, ze otrzymal dostateczna ilosc.
                  • brum.pl1 Re: I czego to dwodzi? 03.04.15, 12:08
                    massaranduba napisała:

                    > Nic na swiecie nie zostalo sprawiedliwiej rozdzielone niz rozum, kazdy uwaz
                    > a, ze otrzymal dostateczna ilosc.


                    Szkoda, że ta piękna skądinąd idea nie jest prawdziwa...
                    Widziałem rozpacz wielu ludzi, którzy przyznawali, że za nic na świecie nie potrafią danej teorii zrozumieć. Albo zapamiętać. Żeby nie być gołosłownym, dziesiątki studentów nie mogło zrozumieć albo zapamiętać dowodów twierdzeń Keplera. A jeszcze inni za nic na świecie nie mogli opanować teorii wynikających z praw Keplera.

                    • piwi77.0 Re: I czego to dwodzi? 03.04.15, 12:46
                      brum.pl1 napisał:

                      Żeby nie być gołosłownym, dziesiątki studentów nie mogło zrozumieć albo zapamiętać dowodów twierdzeń Keplera. A jeszcze inni za nic na świecie nie mogli opanować teorii wynikających z praw Keplera.

                      Pewnie bardziej z lenistwa niż z objektywnej niemożności, bo prawa te nie są trudne. Założywszy oczywiście, że chodzi o studentów jakiegoś ścisłego kierunku. Wielu studiujących chce jedynie jakoś przez studia przebrnąć, bardziej poświęcając się rozrywkom niż nauce. I ja to rozumiem, bo też tak miałem.

                      • brum.pl1 Re: I czego to dwodzi? 03.04.15, 12:51
                        piwi77.0 napisał:

                        > Żeby nie być gołosłownym, dziesiątki studentów nie mogło zrozumieć albo zapa
                        > miętać dowodów twierdzeń Keplera. A jeszcze inni za nic na świecie nie mogli o
                        > panować teorii wynikających z praw Keplera.


                        > Pewnie bardziej z lenistwa niż z objektywnej niemożności, bo prawa te nie są tr
                        > udne.

                        Nie mówiłem piwuś o prawach, tylko o dowodach tych praw. Są cholerycznie trudne i do zrozumienia i do zapamiętania. Ale co ty możesz o tym wiedzieć? Nic.
                        • piwi77.0 Re: I czego to dwodzi? 03.04.15, 12:58
                          brum.pl1 napisał:

                          Nie mówiłem piwuś o prawach, tylko o dowodach tych praw. Są cholerycznie trudne i do zrozumienia i do zapamiętania.

                          Jeżeli jakiś dowód się rozumie to nie trzeba go pamiętać. Pamietać trzeba tylko te, których się nie rozumie. Rozumieć i pamiętać równocześnie, nie ma sensu. A Ty, zrozumiałeś te dowody, czy musiałeś je zapamiętać?
                          • brum.pl1 Re: I czego to dwodzi? 03.04.15, 13:14
                            piwi77.0 napisał:

                            > Jeżeli jakiś dowód się rozumie to nie trzeba go pamiętać.

                            I pewnie dlatego pieprzysz głupoty non stop.
                    • massaranduba Re: I czego to dwodzi? 03.04.15, 14:36
                      brum.pl1 napisał:

                      > Żeby nie być gołosłownym, dziesi
                      > ątki studentów nie mogło zrozumieć albo zapamiętać dowodów twierdzeń Keplera.

                      Dziesiatki studentow teologii ?
                      • brum.pl1 Re: I czego to dwodzi? 03.04.15, 14:42
                        massaranduba napisała:

                        Żeby nie być gołosłownym, dziesiątki studentów nie mogło zrozumieć albo zapamiętać dowodów twierdzeń Keplera.

                        > Dziesiatki studentow teologii ?

                        Nie. Wydziału Matematyki i Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego.
                        • massaranduba Re: I czego to dwodzi? 03.04.15, 15:23
                          brum.pl1 napisał:

                          > Nie. Wydziału Matematyki i Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego.

                          Musialo Ci sie cos pomylic, moze to jednak weterynaria byla, a nie matematyka/fizyka ? Albo jednak to nie byl UW ...
                          • brum.pl1 Re: I czego to dwodzi? 03.04.15, 15:38
                            massaranduba napisała:

                            > Musialo Ci sie cos pomylic, moze to jednak weterynaria byla, a nie matematyka/f
                            > izyka ? Albo jednak to nie byl UW ...


                            Nic mi się nie pomyliło.
                            Coraz częściej zdaję sobie sprawę, że jestem wybrańcem losu, że dane mi było bez żadnego wysiłku dostać się na ten wydział, studiować na nim, uzyskać stypendium naukowe i ukończyć go na elitarnej specjalizacji, na aerodynamice.
                            • piwi77.0 Re: I czego to dwodzi? 03.04.15, 15:51
                              brum.pl1 napisał:

                              i ukończyć go na elitarnej specjalizacji, na aerodynamice.

                              Brawo. I co się potem zawodowo robi po takiej aerodynamice w Polsce?
                              • brum.pl1 Re: I czego to dwodzi? 03.04.15, 16:00
                                piwi77.0 napisał:

                                > Brawo. I co się potem zawodowo robi po takiej aerodynamice w Polsce?

                                To zależy od wyników nauki i od promotora. Mnie prof. Łunc załatwił pracę w ośrodku naukowym w Hadze.
                                • piwi77.0 Re: I czego to dwodzi? 03.04.15, 16:49
                                  brum.pl1 napisał:

                                  To zależy od wyników nauki i od promotora. Mnie prof. Łunc załatwił pracę w ośrodku naukowym w Hadze.

                                  To znaczy, że dzisiaj pracujesz naukowo w tym ośrodku w Hadze?
                                  • brum.pl1 Re: I czego to dwodzi? 03.04.15, 16:59
                                    Nie. Praca naukowa była z pewnością fascynująca, ale niekorzystna finansowo. Więc ją zmieniłem.
                                    • piwi77.0 Re: I czego to dwodzi? 03.04.15, 17:03
                                      brum.pl1 napisał:

                                      Nie. Praca naukowa była z pewnością fascynująca, ale niekorzystna finansowo. Więc ją zmieniłem.

                                      Oczywiście na taką, w której szukano kogoś z profilem specjalisty z aerodynamiki.
                                      • brum.pl1 Re: I czego to dwodzi? 03.04.15, 17:12
                                        piwi77.0 napisał:

                                        > brum.pl1 napisał:
                                        >
                                        > Nie. Praca naukowa była z pewnością fascynująca, ale niekorzystna finansowo.
                                        > Więc ją zmieniłem.

                                        >
                                        > Oczywiście na taką, w której szukano kogoś z profilem specjalisty z aerodynamik
                                        > i.

                                        Nie. Zmieniłem specjalizację.
                                        Ale już dość o mnie. Teraz opowiedz o sobie. Jakie skończyłeś studia. W jakim charakterze pracujesz? Czy odniosłeś życiowy sukces?

                                        • piwi77.0 Re: I czego to dwodzi? 03.04.15, 17:18
                                          brum.pl1 napisał:

                                          Nie. Zmieniłem specjalizację.

                                          Nie robisz tego, czego uczyłeś się na studiach?

                                          Teraz opowiedz o sobie.

                                          Przecież już dawno wszystko o mnie wiesz. Jestem matoł, robię z siebie idiotę, nie myślę logicznie, a najgorsze ze wszystkiego, że nie wierzę w święte bajki. Sama zgroza.
                                          • brum.pl1 Re: I czego to dwodzi? 03.04.15, 17:21
                                            piwi77.0 napisał:

                                            > Przecież już dawno wszystko o mnie wiesz. Jestem matoł, robię z siebie idiotę,
                                            > nie myślę logicznie, a najgorsze ze wszystkiego, że nie wierzę w święte bajki.
                                            > Sama zgroza.

                                            To prawda. Ale matołki tez gdzieś są zatrudnieni. A zatem gdzie i w jakim charakterze pracujesz? Prowadzisz jeszcze ten punkt skupu butelek i makulatury?


                                            • brum.pl1 Pa, piwuś 03.04.15, 17:26
                                              Obowiązki wzywają, muszę przerwać naszą rozmowę. Bądź zdrów. Niech ci się wiedzie.
                                              W każdym razie życzę ci wszystkiego najlepszego. Do następnej pogaduchy!
                                              • piwi77.0 Re: Pa, piwuś 03.04.15, 17:30
                                                Sorry, ale drążyłem tylko dlatego, żeby wyjaśnić, czy ten elitarny kierunek UW dla wybranych jaki skończyłeś, rzeczywiście był czegoś wart. Tylko tyle chciałem się dowiedzieć, nic więcej. No i dowiedziałem się.
                    • bling.bling Re: I czego to dwodzi? 03.04.15, 15:27
                      Ciemnota. Tacy katolicy na przykład nie mają żadnego problemu z teorią o niepokalanym poczęciu, świętej trójcy czy zmartwychwstaniu.
                      • brum.pl1 blinguś, ciemnota 03.04.15, 15:43
                        bling.bling napisał:

                        > Tacy katolicy na przykład nie mają żadnego problemu z teorią o niepok
                        > alanym poczęciu, świętej trójcy czy zmartwychwstaniu.

                        Nie plotą też głupot, jak ty o koniunkcji rozłącznej, ciemnoto jedna!
                        • bling.bling Re: blinguś, ciemnota 03.04.15, 16:17
                          Ty nie masz dziś jakiś innych obowiązków?
                          • brum.pl1 Re: blinguś, ciemnota 03.04.15, 16:28
                            bling.bling napisał:

                            > Ty nie masz dziś jakiś innych obowiązków?

                            Mam, ale dopiero wieczorem, no i w nocy...Czemu pytasz?
                            • bling.bling Re: blinguś, ciemnota 03.04.15, 16:31
                              Więc odpowiedz na pytania wyżej.
                              • brum.pl1 Re: blinguś, ciemnota 03.04.15, 16:36
                                bling.bling napisał:

                                > Więc odpowiedz na pytania wyżej.

                                A niby czemu miałbym spełniać twoje prośby? Jesteś moim krewnym czy co?

                            • piwi77.0 Re: blinguś, ciemnota 03.04.15, 16:51
                              brum.pl1 napisał:

                              Mam, ale dopiero wieczorem, no i w nocy...Czemu pytasz?

                              O ile się nie mylę, Wasz Jezus ma umrzeć dzisiejszej nocy i stąd te obowiązki?
                              • snajper55 Re: blinguś, ciemnota 03.04.15, 17:23
                                piwi77.0 napisał:

                                > O ile się nie mylę, Wasz Jezus ma umrzeć dzisiejszej nocy i stąd te obowiązki?

                                Dzisiejszej nocy? A nie możemy go uratować?

                                S.
                                • piwi77.0 Re: blinguś, ciemnota 03.04.15, 17:33
                                  snajper55 napisał:

                                  Dzisiejszej nocy? A nie możemy go uratować?

                                  Chodzi właśnie o to żeby go nie ratować, bo tylko wtedy on uratuje tych co go nie uratowali.

                                  • snajper55 Re: blinguś, ciemnota 03.04.15, 17:40
                                    piwi77.0 napisał:

                                    > snajper55 napisał:
                                    >
                                    > Dzisiejszej nocy? A nie możemy go uratować?
                                    >
                                    > Chodzi właśnie o to żeby go nie ratować, bo tylko wtedy on uratuje tych
                                    > co go nie uratowali.

                                    Dziwna ta... bliskowschodnia logika.

                                    S.
        • piwi77.0 Re: I czego to dwodzi? 02.04.15, 13:58
          brum.pl1 napisał:

          I jeszcze jedno, nie bronimy Boga. Bronimy naszych przekonań, wierzeń z którymi sie identyfikujemy, i których pozwolimy zbrukać.

          I tu tkwi istota całej religijnej sprawy. Nie broni się tego czego nie ma, broni się tego co jest.

          • brum.pl1 Zieeeeeew. 02.04.15, 14:07
            A ty znowu po raz n-ty ględzisz to samo. To już się stało nudne.
            • piwi77.0 Re: Zieeeeeew. 02.04.15, 19:49
              brum.pl1 napisał:

              A ty znowu po raz n-ty ględzisz to samo.

              Pozostaje uzbroić się w cierpliwość w nadziei, że może zmienię poglądy w tej konkretnej kwestii.
        • piwi77.0 Re: I czego to dwodzi? 02.04.15, 22:59
          brum.pl1 napisał:

          I jeszcze jedno, nie bronimy Boga. Bronimy naszych przekonań, wierzeń z którymi sie identyfikujemy, i których pozwolimy zbrukać.

          Dogadajcie się w końcu między sobą czego właściwie bronicie bo
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,17692780,Radna_PiS__Moja_corka_bronila_majestatu_Pana_Boga.html?lokale=krakow#BoxNewsLink
    • mjot1 Re: boski terroryzm katolicki 02.04.15, 13:25
      „18-letnia Maria Kołakowska, córka gdańskiej radnej PiS, stanęła przed sądem za rozpylenie substancji o nieprzyjemnym zapachu”

      Dezodorant ów to woda święcona w aerozolu.
      Boski ten aromat tylko opętani traktują z obrzydzeniem.
      • snajper55 Re: boski terroryzm katolicki 03.04.15, 21:15
        mjot1 napisał:

        > „18-letnia Maria Kołakowska, córka gdańskiej radnej PiS, stanęła przed są
        > dem za rozpylenie substancji o nieprzyjemnym zapachu”
        >
        > Dezodorant ów to woda święcona w aerozolu.
        > Boski ten aromat tylko opętani traktują z obrzydzeniem.

        To pewnie był wywar ze skarpetek JPII.

        "Miał wtedy przy sobie relikwię - kawałek cienkiej bawełnianej skarpetki Jana Pawła II w pozłacanym relikwiarzu. Papież nie był jeszcze wtedy błogosławionym, ale to nie miało znaczenia. - Wkładam jej tę relikwię pod głowę i rozlega się wściekły, męski głos: weź tego Janka, weź to białe, zabierz go, śmierdzi! To świętość szatanowi śmierdziała - opowiada ksiądz."

        www.gazetakrakowska.pl/artykul/631453,szatan-wyczul-relikwie-jana-pawla-ii-i-zawyl-wez-tego-janka,id,t.html

        S.
        • mjot1 Re: boski terroryzm katolicki 03.04.15, 21:52
          snajper55 napisał:
          > "Miał wtedy przy sobie relikwię - kawałek cienkiej bawełnianej skarpetki Jana P
          > awła II w pozłacanym relikwiarzu. Papież nie był jeszcze wtedy błogosławionym,
          > ale to nie miało znaczenia. - Wkładam jej tę relikwię pod głowę i rozlega się w
          > ściekły, męski głos: weź tego Janka, weź to białe, zabierz go, śmierdzi! To świ
          > ętość szatanowi śmierdziała - opowiada ksiądz."

          To możliwe.
          A teraz, gdy świętym jest to odór ów wzmógł się przynajmniej po stokroć. Chyba…
    • piwi77.0 Re: boski terroryzm katolicki 02.04.15, 17:13
      Podobno z powodu sztuki Golgota Picnic Chrystus się obraził i stąd te protesty. Tylko, że ja nie mogę się nigdzie dowiedzieć, skąd katole wiedzą, że Chrystus się obraził?
      • bling.bling Re: boski terroryzm katolicki 02.04.15, 17:56
        brum.pl obraził się na samo pytanie o to
        • piwi77.0 Re: boski terroryzm katolicki 02.04.15, 19:43
          To jasne, bo skoro Pan jest obrażony, to sługa też nie wypada, żeby nie był.
          • piwi77.0 Re: boski terroryzm katolicki 02.04.15, 23:02
            To znaczy mógłby być nieobrażony, bo jest wolny i może robić co mu się podoba, ale sługa niegłupi i wie, że jak skorzysta z wolności, to będzie wzięty przez Pana za dupę.
            • bling.bling Re: boski terroryzm katolicki 03.04.15, 11:28
              widocznie pambuk działa na katolików przez wolną wolę. Bardziej niż to jednak interesujący jest kanał komunikacyjny złożony z przekaźników i wzmacniaczy sygnału.
              • brum.pl1 Chociaż dziś, w Wielki Piątek 03.04.15, 11:41
                byście sobie darowali robienie z siebie idiotów.
                Trochę powagi, głupki jedne!
                • piwi77.0 Re: Chociaż dziś, w Wielki Piątek 03.04.15, 11:44
                  brum.pl1 napisał:

                  byście sobie darowali robienie z siebie idiotów.

                  Ludzie dzielą się na tych co robią z siebie idiotów i na tych co nie muszą.

                  • brum.pl1 Re: Chociaż dziś, w Wielki Piątek 03.04.15, 11:50
                    piwi77.0 napisał:

                    > byście sobie darowali robienie z siebie idiotów.
                    >
                    > Ludzie dzielą się na tych co robią z siebie idiotów i na tych co nie muszą.

                    Nie. Chciałeś być inteligentny, ale wyszło ci jak zawsze...
                    Istnieją jeszcze tacy, którzy idiotami nigdy i nigdzie nie byli, nie są i nie będą. To są tzw mądrzy ludzie. Po prostu.


                    • piwi77.0 Re: Chociaż dziś, w Wielki Piątek 03.04.15, 11:57
                      brum.pl1 napisał:

                      Istnieją jeszcze tacy, którzy idiotami nigdy i nigdzie nie byli, nie są i nie będą. To są tzw mądrzy ludzie. Po prostu.

                      Tzw. mądrzy ludzie. Słusznie użyłeś zwrotu tak zwani.

                  • brum.pl1 Powiedz mi lepiej piwuś 03.04.15, 12:00
                    jak spędzasz święta?
                    Chałupę już wysprzątałeś, piwnice i komórki też?
                    U mnie w domu od wieków hołdowana jest tradycja, że na święta musi być sprzątnięty każdy kąt, każda rzecz w chałupie oczyszczona, umyta, wypolerowana...każdy mebel odsunięty i umyte miejsce pod nim...
                    Nawet kij od szczotki. O odkurzaczu nie wspomnę.
                    Do mnie należą tzw ciężkie prace, czyli mycie okien, sprzątanie podwórka, mycie bramy i furtki, sprzątanie piwnic i pomieszczeń gospodarskich, np komórki.
                    Stodoły ani obory nie mamy, niestety, bo mieszkamy niestety w mieście....
                    • religijnych.uczuc.obraza Re: Powiedz mi lepiej piwuś 03.04.15, 12:04
                      A powiedz mi brum jak ty co tydzień spędzasz ateistyczną wolną sobotę?
                      • brum.pl1 Re: Powiedz mi lepiej piwuś 03.04.15, 12:14
                        religijnych.uczuc.obraza napisał:

                        > A powiedz mi brum jak ty co tydzień spędzasz ateistyczną wolną sobotę?

                        Ateistyczną? A to ateiści ją wprowadzili? Pierwsze słyszę.
                        Ale co tam, odpowiem ci.
                        To zależy, co mam do zrobienia. I tak, od wiosny do jesieni na ogół zajmuję się pielęgnacją ogrodu. To w dzień. A wieczorem przyjmuję gości, lub idę w gości, albo idę do teatru, albo idę do kina, albo idę potańczyć, albo...
                        Oczywiście, nie sam.
                        A zimą...
                        Albo się byczę, albo odśnieżam podwórko i kawałek ulicy, albo coś czytam, albo...

                        • religijnych.uczuc.obraza Re: Powiedz mi lepiej piwuś 03.04.15, 12:56
                          A kto niby wprowadził areligijną wolną sobotę? To święto wszystkich ateistów i dziwię się że chrześcijanie też ją obchodzą.
                          • brum.pl1 Re: Powiedz mi lepiej piwuś 03.04.15, 13:18
                            religijnych.uczuc.obraza napisał:

                            > A kto niby wprowadził areligijną wolną sobotę? To święto wszystkich ateistów i
                            > dziwię się że chrześcijanie też ją obchodzą.

                            Większość tego społeczeństwa stanowią katolicy.
                            Ateiści to zaledwie kilka procent tego społeczeństwa, to nic nie znaczący margines.
                            Jeśli zatem cokolwiek zachodzi w tym społeczeństwie, cokolwiek jest wprowadzone, to zostało wprowadzone na wniosek i dla katolików. Czy to jasne?
                            • piwi77.0 Re: Powiedz mi lepiej piwuś 03.04.15, 14:31
                              brum.pl1 napisał:

                              Jeśli zatem cokolwiek zachodzi w tym społeczeństwie, cokolwiek jest wprowadzone, to zostało wprowadzone na wniosek i dla katolików. Czy to jasne?

                              Katolicy, czyli katolickie doły, bo pewnie je masz na myśli żonglując dużymi liczbami, nic w Polsce do powiedzenia nie mają i jeszcze niczego nie wymyślili. To biskupi za nich rządzą, a oni mają jedynie posłusznie wykonywać ich polecenia. Katolickiego motłochu nikt nie szanuje, nawet jego biskupi. Dowodem na to jest to, że jest przez nich karmiony głupotami i brutalnie przez nich indoktrynowany. Jeszcze nigdy i nigdzie żaden biskup nie pytał katolickiego doła o jego własne zdanie. On nie ma prawa nawet go mieć.
                              • brum.pl1 Re: Powiedz mi lepiej piwuś 03.04.15, 14:43
                                piwi77.0 napisał:

                                > Katolicy, czyli katolickie doły, bo pewnie je masz na myśli żonglując dużymi li
                                > czbami, nic w Polsce do powiedzenia nie mają i jeszcze niczego nie wymyślili.

                                Znowu pie...sz bez sensu.
                                • piwi77.0 Re: Powiedz mi lepiej piwuś 03.04.15, 16:58
                                  brum.pl1 napisał:

                                  Znowu pie...sz bez sensu.

                                  Nie używa się słowa pierdolisz w Święty Piątek.
                                  • brum.pl1 Re: Powiedz mi lepiej piwuś 03.04.15, 17:03
                                    piwi77.0 napisał:

                                    > Nie używa się słowa pie...sz w Święty Piątek.

                                    I jak tu cię nie lubić, piwuś. Wprawdzie mylisz Wielki Piątek ze Świętym Piątkiem(?), wprawdzie pie...sz głupoty jak potłuczony, ale często mnie bawisz...
                            • religijnych.uczuc.obraza Re: Powiedz mi lepiej piwuś 07.04.15, 12:10
                              Większość tego społeczeństwa stanowią ateiści skoro wprowadzono ateistyczną wolną sobotę. Dziwię się tylko chrześcijanom że ulegają ateistycznym wpływom i tak jak ateiści obchodzą wolną sobotę zamiast zapie...ć do roboty.
                              • brum.pl1 Re: Powiedz mi lepiej piwuś 07.04.15, 12:20
                                :D :D :D
                                • religijnych.uczuc.obraza Re: Powiedz mi lepiej piwuś 07.04.15, 12:45
                                  Więc lepiej łaź w soboty do roboty bo grzeszysz.
                    • piwi77.0 Re: Powiedz mi lepiej piwuś 03.04.15, 12:36
                      brum.pl1 napisał:

                      jak spędzasz święta?

                      Chodzi Ci o weekend i wolny poniedziałek? Jak zwykle, fitness studio, nordic walking i spróbuję złapać trochę słońca, bo mam kąt, w którym już dobrze grzeje gdy jest tylko 14 stopni, a ja kocham słońce. Poza tym pooperdalam się trochę.

                      Chałupę już wysprzątałeś, piwnice i komórki też?

                      Mam taką maszynkę, co sama jeździ i sprząta, wjeżdża nawet pod wyra, kanapy i fotele, więc to nie moje zadanie.

                      U mnie w domu od wieków hołdowana jest tradycja

                      To ile masz lat, że masz już wiekowe tradycje?

                      • brum.pl1 Re: Powiedz mi lepiej piwuś 03.04.15, 12:43
                        piwi77.0 napisał:

                        > jak spędzasz święta?

                        > Chodzi Ci o weekend i wolny poniedziałek? Jak zwykle, fitness studio, nordic wa
                        > lking i spróbuję złapać trochę słońca, bo mam kąt, w którym już dobrze grzeje g
                        > dy jest tylko 14 stopni, a ja kocham słońce. Poza tym pooperdalam się trochę.

                        Słusznie i bardzo rozsądnie. No i zdrowo.
                • bling.bling Re: Chociaż dziś, w Wielki Piątek 03.04.15, 14:04
                  Nie jesteś chyba jakimś islamistą?
    • kat_inka Re: boski terroryzm katolicki 04.04.15, 05:21
      Żal dziewczyny. Skrzywdzona przez rodziców.
    • varshaviac katolik rozpylał cyklon B 07.04.15, 21:52
      Rozpyliła gaz, by bronic Boga... Przypominam, ze już kiedyś pewien Austriak katolik (A.H) wydal rozkaz rozpylania gazu w komorach gazowych...
      • mjot1 Re: katolik rozpylał cyklon B 07.04.15, 21:59
        varshaviac napisała:
        > Przypominam, ze już kiedyś pewien Austriak katolik (A.H) wydal rozkaz rozpylania gazu w komorach gazowych...

        Skądinąd zatwardziały wróg palaczy…

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka