miauciek
30.09.04, 22:06
Wita Was O.Z.!
Dochodzą mnie słuchy, że jestem uznawany za nieobecnego. To oczywiście
nieprawda, bo wprawdzie nie co dzień goszczę (a właściwie: gospodarzę) na
Naszym Forum, ale relacje mam na bieżąco od Matki Prokreatorki, która pod moją
nieobecność godnie pełni honory tronu.
Co-po-niektórzy nawet ścigają mnie SMS-ami, kiedy to po dniu pełnym wrażeń,
pracy, zakupów i obowiązków pozazawodowych wracam do domu przez ciasne uliczki
mej dzielnicy. I każą mi niezwłocznie udać się na forum, wyzywając mnie od
nieprzystojnych tudzież nieestetycznych. Ja tam nie będę się ich czepiał -
mimo że ostatnimi czasy zdarza im się to i owo.
Nasze Forum nadal jest memu sercu bliskie, choć na niektóre posty chciałbym
odpowiedzieć słowem, które w kulturalnym podobno języku francuskim pisze się
"va t'en". I to podobno "vrais hommes". Żenada (to znów z francuskiego).
I ZNÓW TEN SMS! Piszę przecież :-)
No nic, moi drodzy - twórzcie dalej . . . ja tu jeszcze kiedyś zajrzę ;-)