Dodaj do ulubionych

anorexia z reklamy....

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 14:51
Mam pytanie- jakie reklamy pojawiajace sie w telewziji, prasie, na
bilboardach (niekoniecznie te bezposrednio zwiazane z cialem - kosmetyki,
srodki odchudzajace, witaminy) powoduja, ze czujecie sie gorsi, ze Wasze
cialo wydaje
sie Wam nieatrakcyjne, ze dazycie do zmiany swojego wygladu...? Bardzo prosze
o Wasze refleksje. Potrzebne mi to do pracy naukowej. Z gory dziekuje.
Pozdrawiam.
Marta
Obserwuj wątek
    • camel_3d Re: anorexia z reklamy.... 08.10.04, 16:07

      Bo "dzieki temu" odbioraca ma wrazenie, ze jak kupi XXX produkt to bezdie taki
      sliczny i piky jak ta osoba w telewizorni.
    • jasmina_tdi Re: anorexia z reklamy.... 08.10.04, 16:27
      Mnie sie wydawalo, dopóki nie zaczelam pracowac w agencji reklamowej i nie
      dotarlo do mnie, ze z najgorszego kaszalota mozna zrobic cud modelkę... Wtedy
      tez zaczelam dążyć do zmiany zawodu, bo ile mozna wciskac kitu. Ze soba nie mam
      problemow (mam tez photoshopa ;-)

      Gość portalu: marta napisał(a):

      > Mam pytanie- jakie reklamy pojawiajace sie w telewziji, prasie, na
      > bilboardach (niekoniecznie te bezposrednio zwiazane z cialem - kosmetyki,
      > srodki odchudzajace, witaminy) powoduja, ze czujecie sie gorsi, ze Wasze
      > cialo wydaje
      > sie Wam nieatrakcyjne, ze dazycie do zmiany swojego wygladu...? Bardzo prosze
      > o Wasze refleksje. Potrzebne mi to do pracy naukowej. Z gory dziekuje.
      > Pozdrawiam.
      > Marta
    • Gość: ola Re: anorexia z reklamy.... IP: *.chello.pl 08.10.04, 17:41
      to, że ktoś dąży do zmiany (poprawy) wyglądu, nie oznacza automatycznie (co
      sugerujesz), że własne ciało wydaje się nieatrakcyjne. Raczej o to, żeby było
      jeszcze bardziej atrakcyjne.
      • Gość: marta Re: anorexia z reklamy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 22:11
        Nie sugeruje, ze dazenie do zmiany wygladu oznacza automatycznie wlasna
        nieatrakcyjnosc. Ale mi chodzi wlasnie o takie konkretne przypadki - kiedy
        obejrzenie jakiegos zdjecia czy filmu reklamowego sprawilo, ze ktos sie wlasnie
        taki poczul- gorszy od modela...
    • lucjola Re: anorexia z reklamy.... 09.10.04, 09:15
      Gość portalu: marta napisał(a):

      > Mam pytanie- jakie reklamy pojawiajace sie w telewziji, prasie, na
      > bilboardach (niekoniecznie te bezposrednio zwiazane z cialem - kosmetyki,
      > srodki odchudzajace, witaminy) powoduja, ze czujecie sie gorsi, ze Wasze
      > cialo wydaje sie Wam nieatrakcyjne, ze dazycie do zmiany swojego wygladu...?
      Bardzo prosze o Wasze refleksje. Potrzebne mi to do pracy naukowej. Z gory
      dziekuje. Pozdrawiam.
      > Marta
      Ja jestem niska. Tak więc mnie dołują ujęcia modelek "od dołu". Zauważcie, że
      modelki reklamujące ubiory, czy inne części odzieży zawsze są na wybiegu czyli
      podeście - optycznie powoduje to wydłużenie się ich ciała. Biorąc pod uwagę, że
      większość mężczyzn jest jednak wyższa od kobiet, w normalnym życiu proporcje te
      się odwracają. Jest to beznadziejny moim zdaniem chwyt reklamowy.
    • Gość: ktosik Re: anorexia z reklamy.... IP: *.elblag.dialog.net.pl 10.10.04, 00:17
      ja cierpię, kiedy widzę reklamy kosmetyków kolorowych. Powód? Kiedyś miałam
      straszne kompleksy, byłam szarą myszką i dzięki makijażowi dodałam sobie
      pewności, tym bardziej, że faktycznie poprawił on moją urodę. Teraz, niestety,
      mam uczulenie, więc raczej nie będę mogła się malować. Dostałam z tego powodu
      autentycznego doła, głupia cipa ze mnie, powoli się leczę:)ale i tak kompleksy
      wróciły. I dlatego, kiedy widzę modelke z kilometrowymi rzęsami i pięknym
      cieniem na powiekach, robi mi się smutno i czuję się beznadziejnie brzydka:(
      • pucka69 Re: anorexia z reklamy.... 10.10.04, 22:34
        mnie najbardziej wkurzają nie reklamy, ale to, że jak wchodzę do sklepu
        odzieżowego, to prawie nigdy nie mogę dla siebie nic znaleźć, bo - w pasie mam
        "S" ,w biodrach "L", w biuście"M", a wzrost to chyba "XS". Problem ten
        rozwiązałam, znajdując sobie krawcową. Pozdrawiam
        • Gość: leomi Re: anorexia z reklamy.... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.10.04, 18:29
          A ja mam kompleksy kiedy widze na zdjęciach modeleczki z pieknymi plaskimi
          brzuszkami i kraglymi posladkami jak swieze buleczki. Ciezko pracuje na to zeby
          wygladac atrakcyjnie i zdrowo, ale nie sadze zebym kiedykolwiek im dorownala.
          Mm za soba 5 lat bulimii i mimo ciezkiej walki o moja atrakcyjnosc i dobre
          samopoczucie, wobec kreowania idealu pieknosci przenoszoszonego nawet na mojego
          wlasnego faceta, czesto czuje sie bezsilna i mam chwile slabosci...
          pozdrawiam
          • Gość: kasiaczek Re: anorexia z reklamy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 18:42
            sama probuje zwalczyc anoreksie i moge powiedziec jedno:reklama nie tyle co
            propaguje nienaganny wyglad ale przede wszystkim sprawia ze wiekszosc czuje sie
            gorsza ,pokrzywdzona(co sie konczy jak w moim przypadku)....i to nie tylko
            kobiet....posadzic mezczyzne przed odbiornikiem kiedy leci ta boska reklama
            Lacoste :)ta z nagim mezczyzna :>
            • Gość: basia Re: anorexia z reklamy.... IP: *.info 13.10.04, 10:07
              Nie , nie większość czuje się gorsza. Gorsza czuje się tylko osoba która nie
              akceptuje siebie. Gdybyś nie widziała pięknych ciał na reklamach chorowałabyś z
              innego powodu. Wszystkie kobiety oglądają te same reklamy, chorują niektóre,
              śmiem twierdzić że znikomy procent.
              • waldy25 Re: anorexia z reklamy.... 14.10.04, 13:13
                Jestem facetem, też mi się nie podoba ani mój wygląd ani parę innych rzeczy na
                tym świecie. Ale gdy pomyślę że większość ludzi na ziemi marzy o takim stanie
                posiadania i sytości jaki ja mam( mimo że w naszych standartach jestem dość
                nisko w hierarchi), to uświadamia sobie że te wszelkie "doły" i inne obniżenia
                nastrojów to jakby z nudów. Albo inaczej, mózg wydzielając swoje hormony
                szczęścia jest nieobiektywny, i próbuje nas zmotywować, czasem przesadnie.
                Także nawet jak masz 100 kg i pryszcze to kimkolwiek jesteś np Polsce ,to
                najprawdopod nie jest źle. A pamiętać nalezy też że reklama to najczystsze
                kłamstwo, kryształ propagandy i nikt nie wmówi że np informuje. Tak informuje,
                ale fałszywie, taki fragment totalitaryzmu ale totalitaryzmu konkurencyjnego( a
                jestem za konkurencją, ale nie za fałszem). Pozdrawiam
            • Gość: YYY Re: anorexia z reklamy.... IP: 195.82.190.* 13.10.04, 17:22
              moim zdaniem to zalezy od osoby, ja np czuje sie atrakcyjną kobietą i reklamy z
              pięknymi kobietami nie robią na mnie zadnego wrazenia, jednakze gdybym
              postrzegala siebie inaczej zapewne ogladajac spoty reklamowe w TV moglabym sie
              nabawic jakichs kompleksow :)
            • Gość: fanaberia Re: anorexia z reklamy.... IP: 194.246.124.* 14.10.04, 10:04
              Również walcze od kilku lat z chorobą, ale nie reklama jest tego przyczyną,
              tylko brak tolerancji w najbliższym otoczeniu, dowcipy typu: zrób cos ze sobą,
              bo ci tylek rośnie, kocham cie, ale, moglabys sie zmienic, pieknie, ale... etc.
              REKLAMA dla osób świadomie oglądających telewizję jest tylko sposobem
              komunikacji firm reprezentujących merkę z klientem, przypomnieniem o obecności
              marki i w końcu sposobem na zarobienie pieniędzy przez agencje reklamowe. A
              gdyby do reklamy zatrudnić szarą mysze nie zwracająca na siebie uwagi, klient
              agencji nie zaakceptował by projektu, wówczas poszukałby innej agencji. Reklama
              ma na celu zwrócenie uwagi na produkt, a pudełko margaryny nie zwróci na siebie
              uwagi, jak będzie stało samo na stole lub bedzie trzymane przez niezadbaną
              kobietę po 50. Dletego stwarza sie na potrzeby reklamy wyidealizowany świat,
              który przyciąga. Od nas tylko zależy czy ŚWIADOMIE je oglądamy. To mniejwięcej
              tak, jak z opakowaniem towaru. Nikt nie kupi produktu zapakowanego w stara
              gazetę, natomiast większość zwróci uwagę na eleganckie pudełeczko i sterylnie
              czystą folię, a jak na dodatek będzie na pudełku napis: 20% gratis, to już
              produkt jest wyprzedany! Tak więc żyjmy świadomie!!! i nie dajmy się
              chorobie... pozdrawiam
    • Gość: paprocan Re: anorexia z reklamy.... IP: *.crowley.pl 12.10.04, 19:33
      samobójcy!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: facet Mogę być szczery... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 20:19
      Spotkałem się ze stwierdzeniem, że o wyborze modelek decydują często
      homoseksualiści, dlatego wybierają takie chude, podobne do chłopców.
      Ja tam nie mam nic przeciw gejom, ale niech kobiety zrozumieją, że to nie
      gejom mają się podobać, tylko heteroseksualistom, a tym takie chudzielce
      na ogół się nie podobają.
      Być może prawidłowe wyjaśnienie jest inne. Ton światowi nadają obecnie
      USA, a tam nie chodzi się na piechotę i je się tłusto, więc przeciętna
      waga oscyluje gdzieś koło 100 kg. W tej sytuacji łatwo popaść w drugą
      skrajność i dla odmiany rozglądać się za kobietami jak najchudszymi.
      Tłumaczę to mojej żonie, ale niestety nie mogę
      ze zrozumiałych względów
      użyć argumentu, że nawet jak oglądam obrazki na "specjalistycznych" stronach,
      to te najchudsze natychmiast odrzucam. Przecież o taką by się można tylko
      pokłuć!
      • Gość: niki Re: Mogę być szczera.. IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 13.10.04, 07:48
        uwazam ze kazdy musi siebie akceptowac ja jestem szczupla i drazni mnie to
        kiedy mam problem z kupnem np. spodni rozm 36=34 jest za duzy obawiam sie ze
        pozostana mi sklepy dzieciece no ale problem tkwi w tym ze jem duzo a nie moge
        przytyc
      • Gość: tubu5000 Re: Mogę być szczery... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 19:11
        Znam tylko 1 taki przypadek, ale tez mi sie wydaje, ze cos w tym jest (jaki
        normalny(hetero) mezczyzna umialby dobrac ubrania dla kobiet? :). Na reklamach
        kobiety sa czesto zbyt chude. Jako facet uwazam, ze wystarczy ladna buzia i po
        prostu nie bycie gruba.
        • Gość: niki czy chuda znaczy brzydka? IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 14.10.04, 07:27
          waszym zdaniem szczuple laski sa brzydkie?ok chude i wysuszone nie wygladaja
          najlepiej ale szczuple i zgrabne?????????
          • blinski Re: czy chuda znaczy brzydka? 14.10.04, 11:27
            szczupłe i zgrabne jak najbardziej ok:)
            ale takich w reklamach etc. jest mało - na ogół dominują drabiny.
            a szczupła to dla mnie taka, gdzie wagę i wzrost dzieli 110-115 jednostek
            (najczęściej, bo są wyjątki odbiegające od tej reguły)
          • Gość: beal Re: czy chuda znaczy brzydka? IP: *.proxy.aol.com 14.10.04, 21:50
            nie jestem ani szczupla, ani gruba...w kazdym razie jak jest buzia fajna to
            facet to bardziej dostrzeze niz to, ze troche za duzo ma sie ciala.
    • Gość: bbb Re: anorexia z reklamy.... IP: *.vnet.pl 12.10.04, 20:24
      anoreksja jest choroba bardziej zlozona niz z jednej przyczyny:niska samoocena,
      brak akceptacji srodowiska,przerost ambicji,brak asertywnosci etc.ale skoro
      piszesz prace na ten temat,pewnie wiesz o tym.ogromna role pelni tu takze
      presja reklam wciskajacych nam kit.okladki kolorowych pism porazaja wrecz
      tytulami o cudownych dietach,lansowaniem sylwetki kobiety-chlopca:bez bioder i
      biustu.jest to charakterystyczna sylwetka,ktora wylansowali homoseksualni
      projektanci poniewaz tak postrzegaja idealna figure do ubrania, a ze swiat mody
      zdominowany jest przez projektantow-gejow,to wszyscy dalismy sie poniekad
      zwariowac,a szczegolnie nadwrazliwe osoby,o ktorych zamierzasz pisac sa podatne
      na tego typu manipulacje.czy zastanowilas sie dlaczego powszechnie uzywa sie
      okreslenia'dyktator mody'? we wszystkim powinien byc zachowany umiar, trzeba
      miec swoj wlasny styl i klase bez wzgledu na kontekst okreslen 'trendy'
      i 'passe'.najwiecej dowiesz sie od anorektyczek,poszukaj w google,znajdziesz
      wiele osobistych tragedii.
    • Gość: W105N4 to nie anorexia IP: 62.233.246.* 12.10.04, 21:04
      produkty reklamowane maja wiele poziomow

      Modelka - to dziewczyna tlo (modelki generalnie nie sa atrakcyjne) - nosnik produktu.
      Ich ogromna przewaga polega na medialnosci. To wlasnie ich wizerunek zawladnal tv, prasa,
      plakatem... co automatycznie ich wyglad postawilo jako pewnego rodzaju wzor, model. Kazdy kto nie
      wyglada 90 60 90 nie ma blond wlosow i niebieskich blyszczacych oczu, dlugich do ziemi nog i
      opalenizny (i co najwazniejsze: ma kompleksy) automatycznie jest gorszy - w sferze doznan
      chwilowych (bazujacych na szybkiej decyzji zakupowej).
      Dlatego doskonala odtrutka stal sie Shrek. Ale niestety modelki typu ukochanej Shreka nie wszystko
      moga prezentowac.

      wielu odbiorcow z nizszych polek odbiera reklamy produktow z wyzszych polek jako wkur....jace ze
      wzgledu na to, ze nie na ich kieszen sa one stworzone.

      pozdro
      • Gość: nel Re: to nie anorexia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.04, 22:41
        hmm... ja mam 86-64-90, ale tylko skromne 165 - wiec przewaznie dobija mnie
        widok modelek 20 cm wyzszych, o szczuplych udach i posladkach jakby stworzonych
        do zgniatania orzeszkow (zarowno ze wzgledu na jedrnosc, jak i wymiary;) Na
        szczescie skutecznie walcze z kompleksami (w czym pomagaja mi przychylne
        spojrzenia znajomych panow;).A wszystkim niepewnym swojej urody polecam
        wakacje - np. na Krecie w otoczeniu "subtelnych" Niemek, slynacych w calej
        Europie z "urody" Angielek oraz slusznej postawy Greczynek.
        Pozdrawiam
      • blinski Re: to nie anorexia 12.10.04, 23:04
        Kazdy kto nie
        > wyglada 90 60 90 nie ma blond wlosow i niebieskich blyszczacych oczu, dlugich
        d
        > o ziemi nog i
        > opalenizny (i co najwazniejsze: ma kompleksy) automatycznie jest gorszy - w
        sfe
        > rze doznan
        > chwilowych (bazujacych na szybkiej decyzji zakupowej).



        o stary, jak ja bym chciał by to było 90-60-90! przynajmniej cieszyłbym oczy,
        nie pękałyby mi przy każdej reklamie.
        teraz do babki z figurą 90-60-90 powiedzieliby w agencji reklamowej 'sio
        grubasie! wróć, jak ci zejdzie z biustu i bioder z 20 cm'.
    • virginna Re: anorexia z reklamy.... 12.10.04, 23:14
      hej wszystkim.
      moze nie same reklamy,modelki itd.dobijaja czlowieka, ale to ze jak idzie do
      sklepu, to przykladowo, spodnie dobre w biodrach maja o 10 cm za dlugie
      nogawki.ale i tak najgorzej jest z butami, sprobujcie znalezc duze rozmiary
      (40,41)koszmar..
      no a jesli chodzi o reklamy.. nie czuję sie gorsza bo jakas sliczna buzia ma
      fajny plaski brzuszek,bo od razu mysle sobie, ze musi miec cholernie duzo
      wyrzeczen,samozaparcia no albo sie glodzi..poza tym,trzeba zawsze pozytywnie
      myslec, bo jak dla siebie samych bedziemy piekni to dla innych tez.pozdrawiam
      • Gość: magda900 Re: anorexia z reklamy.... IP: *.man.polbox.pl 14.10.04, 13:00
        bardzo podobała mi sie ta wypowiedz, co z tego ze są zaszuszone jak całe zycie
        musza liczyc kalorie ciezko i ćwiczyc, to dopiero jest flustrujace i mozna
        wpaśc w depresję-zreszta po co to zeby podobać sie komuś? jak ktos ma nas
        pokochac to wymiary modelki to ostatnia chyba sprawa jak sie bieze pod uwagę a
        jak ktos na tej podstawie wybiera sobie kobietę to sam jest gówno wart wiec i
        tak nie warto dla niego czy dla nich tego robić-ja jestem szczęsliwa choć nie
        waże 45kg i choż wkurza mnie ze w bluzce od chinczyka numer 42 nie moge dopiąc
        sie w biuscie-ale to minie przeciez ta paranoja nie moze trwać wiecznie ;))
    • Gość: olcia Re: anorexia z reklamy.... IP: *.kib.com.pl 13.10.04, 08:37
      Mysle, ze ciezko odpowiedziec na Twoje pytanie podajac konkretny przyklad. Ale
      jesli chodzi o mnie czuje sie zle poprzez propagowanie wlasnie
      oplanonych "czekoladowych" cial. Jestem blondynka o jasniutkiej karnacji i
      nawet jesli sie opalam to jakos wydaje mi sie ze to do mnie nie pasuje - moj
      maz wciaz podkresla, ze uwielbia opalone kobiety - jak mam sie nie czuc gorsza??
    • Gość: mgdLn Re: anorexia z reklamy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 09:32
      przyklad na pozytywna reklame - bielizny - przemknela mi ze trzy razy w jakis
      papierowych nosnikach informacyjnych, bo telewizji juz od dawna nieogladam - na
      benettonowo stylizowanej fotografii staly cztery kobiety w bialej bieliznie,
      szczesliwe naprawde - jakos uwierzylam w te usmiechniete buzie bez zadnych
      watpliwosci, zadna z nich nie byla szczupla, zadna tez otya(bez przesady - nie
      mozemy promowac choroby w zadna ze stron), wszystkie intrygujaco atrakcyjne -
      co potwierdzil moj mezczyzna, ktory juz sie przekonal, ze
      dziewczeta "proreklamowe" oprocz ciala niewiele wnosza do niczyjego zycia.
      jakkolwiek reklama mnie ucieszyla, sila spokoju - skutek marketingowy nie
      zostal wprawdzie osiagniety bo nie zapamietalam firmy za nia odpowiedzialnej,
      ale skutek emocjonalny ogromny. jestesmy kim jestesmy: )
    • Gość: Filifionka Re: anorexia z reklamy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 09:36
      Konkretne przykłady - czuję zgrzyt, gdy widzę aktualnie nadawaną reklamę
      bodajże sweterków z kolekcji H&M, kiedy to cztery pannice maszerują ulicą i są
      ochlapywane przez przejeżdżający samochód - matko, jakie one są chude,
      modelkowate, nienaturalne, brr. Mogą przyprawić o skręty zazdrości ;)
      Druga reklama - świeżo upieczona mamusia, żona olimpijczyka, która sama wraca
      po porodzie ze szpitala do domu i łączy się z mężem za pomoca naszej ukochanej
      firmy telekomunikacyjnej. Pusty śmiech mnie ogarnia jak widzę jej figurę kilka
      dni po rozwiązaniu, ale może mam obsesję, bo sama jestem w 9 miesiącu ciąży i
      mam świadomość, że troszkę czasu mi zabierze powrót do formy ;)
      Pozdrawiam.
      • Gość: Leoanne Re: anorexia z reklamy.... IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 13.10.04, 17:22
        to nie H&M tylko Cubus...co nie zmienia postaci rzeczy ze po ciazy nie wyglada
        sie tak jak ta pani
      • Gość: Piotruś Pan Re: anorexia z reklamy.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 15:38
        Nie przejmuj się!! Co z tego że ta pani z reklamy jest szczupła jeżeli jest po
        prostu KOSZMARNIE BRZYDKA! Ta jej fryzura i cały jakiś "ludyczny" wizerunek -
        TPSA cienko chyba przędzie ;-)))
    • Gość: maghda Re: anorexia z reklamy.... IP: *.comarch.pl 13.10.04, 11:08
      Moja młodość (ok 20 lat) przypadały na czasy, kiedy reklam jeszcze nie było...
      ale modelki... dalej są takie chude. Teraz cieszę się, że pokazują okrągłe
      brzuszki... Nic mnie nie przeraża jestem całkowicie odporna.
      • Gość: Mama Re: anorexia z reklamy.... IP: *.acn.waw.pl 13.10.04, 14:05
        Wracając do tematu...
        Ja też jestem odporna na reklamę. Chyba. Gorzej czuję się w klubach typu
        Piekarnia, gdzie widać, że niektórzy potrafią dopasować się do lansowanych przez
        media wzorców... Ale to chwilowe.
        Jestem byłą anorektyczką po długotrwałej terapii. Jakiś czas temu miałam kontakt
        z dużą grupą chorych i w tylko nielicznych przypadkach ideał kobiety kreowany
        przez media miał bezpośredni wpływ na pojawienie się choroby (tak naprawdę
        przypominam sobie tylko jedną taką dziewczynkę 11-12lat, która otwarcie mówiła o
        tym, że nie je, bo chce być modelką) Jak ktoś napisał już wcześniej problem jest
        dużo bardziej złożony. Hasło "anoreksja z reklamy" brzmi więc nieco fałszywie.
        Zmienianie własnego ciała aż po granice kalectwa, by zmienić swój świat na
        lepszy, jest tylko ucieczką od samotności, problemów rodzinnych, alkoholizmu
        rodziców i tym podobnych.
    • Gość: Tata Filifionka - nadzieja jest matką g...... :) IP: *.spray.net.pl 13.10.04, 11:58
      Moja zona po porodzie "została" na ok. 70 kg (175 cm) a przed miała 56-57 kg.
      Minęło 10 m-cy, dzieciak rośnie, frustracja rośnie (z wyglądu), nasze zycie
      seksualne się rozpada (niska samoocena, stres vs. reklamy w gazetach i TV vs.
      brak czasu na siłownię bo dziecko absorbuje czas lepiej niż praca, TV, kino, itd
      !!!)
      Nie ma kultu MATKI w mediach. Jest kult laseczek. Dlatego naprawdę to na ulicy
      oglądam się TYLKO za młodymi mamami pchającymi wozek. Jeśli są nadal zgrabne
      (50-60 kg) - uda, tyłeczek, brzuch i promienieją seksownością TO WTEDY TO JEST
      DLA MNIE WYZNACZNIK PIĘKNA i KLASY KOBIETY ! Tylko, że takie mają zwykle dużą
      pomoc rodziny przy pielęgnacji dziecka...
      • Gość: Mama Re: Filifionka - nadzieja jest matką g...... :) IP: *.acn.waw.pl 13.10.04, 13:38
        Hej Tata,
        Mam identyczną sytuację jak Twoja Żona. 13 miesięcy po porodzie, waga ok 70kg
        przy 175cm, przed porodem 56-57kg czasami mniej. Na siłownię też nie mam czasu.
        Ale: moje życie seksualne jak najbardziej OK. Frustracji nie ma, chociaż widzę
        reklamy i inne kobiety o fantastycznych figurach (nawet te, które mają po
        kilkoro dzieci) widuję codziennie.
        Myślę sobie, że to fajnie, że podobają Ci się młode mamy 50-60 kg, ale też jak
        najbardziej powinieneś dać żonie odczuć, że 70 kg to też jest "laseczka". Bo
        jest. Ale...Pewnie to wiesz i niepotrzebnie to piszę...
      • aagn Re: Filifionka - nadzieja jest matką g...... :) 14.10.04, 13:40
        hmmm chyba obale twoją teorie.Trzy lata temu urodziłam dziecko, teraz przy
        wzroście 167 waże 52-54kg.Pomocy w rodzinie nie mam bo:dziecko wychowuję sama
        (ojca całkowicie brak) rodzina daleko,tak więc jestem sama,jeszcze dodaj prace
        zawodową. Nie twierdze,że jest CUDOWNA, ale uważam,że na brak powodzenie u
        panów nie moge sie skarżyć. Tak wiec myśle, że przyna "zbędnych" kg i
        innych "mankamentów" opisanych przez Ciebie jest inna.
    • Gość: re Re: anorexia z reklamy.... IP: *.kom / *.kom-net.pl 13.10.04, 15:29
      przepraszam ale czy wy oszaleliście? 175 cm i 50 kg? to straszna chudzizna! ja
      mierzę 169 cm, w ostatnim roku niestety przytyłam 5 kg, nie czuję się z tym
      dobrze i walczę by powrócić do idealnej wagi - 60 kg...zaznaczam że jestem
      osobą młodą (24 lata) i nie miałam jeszcze żadnych dzieci.
      • jodie22 Re: anorexia z reklamy.... 15.10.04, 14:13
        popieram,
        ja ważę 50 kg przy wzroście 162 i ludzie z pracy mówią że jestem chuda, a co
        dopiero gdybym miała 175 cm! same kosci!

        poza tym pocieszam się że w reklamach te śliczne buzie mają po 18 lat i dlatego
        sa takie jędrne i gładzutkie, za 10 lat już tak nie będą wyglądać chbya że
        nałożą sobie kilo pudru!

        aha i popieram reklamę Dove z kragłymi kobietkami, naprawdę SUPER!
    • Gość: mała mi Re: anorexia z reklamy.... IP: *.univ.szczecin.pl / *.univ.szczecin.pl 13.10.04, 15:54
      od 2,5 roku walcze-ana z bulimia. reklamy mnie tylko dobijaja...dobrze, ze
      czasem pojawimsie taka reklama dove, gdzie kobitki sa zadowolone i usmiechniete
      nawet hak maja trroche cialka...mierze 157 cm i 49-50kilo!!! wiec zeby dorownac
      idealowi "Taty" musialabym wazyc ze 40..
    • Gość: lolapies Re: anorexia z reklamy.... IP: *.wroclaw.mm.pl 13.10.04, 16:05
      Jestem 27 letnią mamą i waże 56 kg. przy wzroście 170. Norma ale kiedy oglądam
      Fashin tv. mam doła, że nie wyglądam tak jak modelki. W ciązy nie przytyłam za
      dużo. Przez dwa lata karmiłam swoje dziecko i byłam dość szczupła ale ciągle
      jest to dla mnie za mało. Jednak nie mam dość siły w sobie, żeby się odchudzać.
      Media mają ogromny wpływ na postrzeganie własnej atrakcyjności. Nie wiem
      dlaczego tak się dzieje. Zauważyłam ostanio nowe trendy, że czasem w reklamie
      Dove czy czekolday Wedla dziewczyny nie są chude.Media kształtują trendy,
      opinie i styl życia. Dlaczego nie mialby narzucać typu urody skoro odboircami
      są tacy sami ludzie co każdego innego produktu jaki chcieliby mieć.
      Pozdrowienia Renata
    • Gość: scoolina Re: anorexia z reklamy.... IP: *.dip.t-dialin.net 13.10.04, 16:14
      chetnie napisze na priva scoolina@gazeta.pl
    • kangur4 Re: anorexia z reklamy.... tylko wykręt 13.10.04, 16:59
      Jeśli piszesz pracę naukową, to pewnie wiesz lepiej ode mnie, że "prawdziwa"
      anoreksja tak naprawdę nie jest chorobą nową i nie zaczęła się od czasów
      Twiggy. Jak wiadomo, coroba ta to nie "chęć wyglądania szczupło", jest to chęć
      panowania nad swoim ciałem, całkowita kontrola. Uważa się, że dawni
      umartwiający się święci (bądź nie święci) byli w większości chorzy na
      anoreksję.
      Dzisiejsze szczupłe modelki na wybiegach, w reklamach etc., dolewają tylko
      oliwy do ognia, natomiast geneza problemu leży w samych chorych i ich
      otoczeniu. Sama wiesz, że większość chorych na anoreksję wywodzi się z rodzin
      tzw. toksycznych, gdzie stawiane są dziecku ogromne wymagania dotyczące nauki,
      zachowania itd., a przy tym brakuje ciepła, komunikacji i zrozumienia.
      Dlatego uważam, że "zwalanie" problemu na reklamy jest tylko wykrętem, bo tak
      naprawdę problem leży w złym modelu rodziny.
      Cóż, najłatwiej okrzyknąć media sprawcami wszelkiego zła, jedocześnie traktując
      telewizor jak niańkę doskonałą...
      Na tym kończę temat anoreksji, dodam tylko, że mnie wkurza reklama balsamu
      Nivea Body... Cóż, jestem w szóstym miesiącu, więc wiele rzeczy mnie wkurza ;)
      • Gość: scoolina Re: anorexia z reklamy.... tylko wykręt IP: *.dip.t-dialin.net 13.10.04, 18:39
        dlatego tez nei bede sie wypowiadac na tym forum...zrodla zaburzen laknienia
        nie za zawsze sa jasne...nie jest to wina/ brak winy tv, mody, etc....jesli tak
        autorka watku chce postrzegac temat i tak napisze prace naukowa, to lepiej
        niech sobie osczedzi wysilku...na ten temat napisano juz mnostwo i dobrze...
      • deedeebg Re: anorexia z reklamy.... tylko wykręt 14.10.04, 11:01
        podejrzewam ze dziewczyne denerwuje raczej ta gloryfikacja chorobliwej
        chudzizny w czasach, gdy coraz to wiecej osob cierpi na otylosc.
        ja tam bym chetnie zobaczyla powrot do czasow rubensa :) pulchna kobieta =
        szczesliwa kobieta.
        mozecie mi uwierzyc, widzialam niejedna. ale musi byc spelniony 1 warunek -
        nikt nie powinien okazywac wobec niej negatywnych postaw jak litowanie lub
        wysmiewanie. akceptacja siebie jako pelnowartosciowego czlonka spoleczenstwa -
        kluczem do szczescia ;)
        • jodie22 Re: anorexia z reklamy.... tylko wykręt 15.10.04, 14:20
          owszem wyśmiewanie się to chamstwo ale pełna akceptacja też nie jest chyba
          dobra, bo jeżeli ktoś jest chorobliwie gruby ale wszyscy dookoła mu mówią, ze
          wygląda dobrze to nie będzie odczuwał potrzeby leczenia nadwagi. A to przecież
          może zniszczyć zdrowie ...
    • Gość: Leoanne Re: anorexia z reklamy.... IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 13.10.04, 17:27
      Ja rowniez z checia napisze na priva...poniewaz dotknela mnie emocjonalana
      anorexia, a walcze z nia do dzisiaj tylko dlatego, ze jestem peelna
      samoswiadomosci i wymuszonego zadowolenia z siebie ;))dobrze mi z tym...ale
      czasem miewam zalamanie ciche leoanne@wp.pl
    • paulista77 Re: anorexia z reklamy.... 13.10.04, 17:38
      czy tam dołują od razu te reklamy... nie czuje sie od nich gorsza (od modelkek)
      chociaz jestem okragla raczej. czasem po prostu zazdroszcze (tej jasnej
      blondynie z reklamy sweterkow cubusa - nog, dziewczynie z reklamy wedla - tego
      ze super tanczy, innym odgrodu, albo sukienki).
      a jakby mnie tak poprawic photoshopem, to te modelki by w kompleksy powpadaly,
      hehe :)
    • Gość: Puchat Re: anorexia z reklamy.... IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 13.10.04, 17:43
      Bielizna.Reklamy bielizy baaaardzo mnie denerwują.Wszystkie kobietki są takie
      szczuplutkie.Zawsze centralne miejsce na bilbordzie zajmuje opalony brzuszek,ze
      ślicznym wklęsłym pępuszkiem.Potem długie (zawsze błyszczące)włosy.
      Nogi.Zawsze długie i jeszcze bardziej błyszczące niż brzuch.Gładziutkie
      łydeczki i zawsze sexy okolice bikini.Zupełnie jakby gładkość na każdym
      centymetrze jej ciała była całkowicie naturalna,a nie wynikiem pracy kulku
      stylistów,grafików komputerowych i plejady innych ludzi od "ładnego ja".
      Całe szczęście, że mój chłopak kocha moje kągłe ciałko,i nie zawsze płaski
      brzuszek :))

      Pozdrawiam kochające swoje ciałko.
    • Gość: maygrethelerum Re: anorexia z reklamy.... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.04, 18:03
      Własciwie to nie przejmuję się reklamami. Lubię na niektóre popatrzeć, ale
      raczej z ciekawości. Jeśli już jakieś z nich mogą przysporzyć mi kompleksów to
      chyba te, które dotyczą reklamy kosmetyków do twarzy - wszystkie aktorki mają
      idealnie gładkie cery... Pomimo, że też bym chciała taką mieć nie dołuję się z
      tego powodu jakoś specjalnie. Pzdr! :-)
      • Gość: Jola Re: anorexia z reklamy.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 20:59
        Gość portalu: maygrethelerum napisał(a):
        (...)Jeśli już jakieś z nich mogą przysporzyć mi kompleksów to chyba te, które
        dotyczą reklamy kosmetyków do twarzy - wszystkie aktorki mają idealnie gładkie
        cery... Pomimo, że też bym chciała taką mieć nie dołuję się z tego powodu jakoś
        specjalnie. Pzdr! :-)

        O, tak!!! Piękna cera to moje niedościgłe marzenie. Poza tym mam w nosie
        reklamy i modelki. Ja się sobie podobam. Facetom też. A do 90-60-90 nigdy nie
        schudnę, bo nie mogłabym na siebie patrzeć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka