Dodaj do ulubionych

Wypada czy nie

02.01.19, 18:18
Co dzisiaj wolno (wypada) a co nie? Ostatnio jadąc pociągiem w przedziale, nagle na przeciwko mnie siedząca dama? wyjęła pilnik i zamaszyście zaczęła piłować paznokcie u wszystkich palców (u rąk). Trochę mnie to zmierziło, opiłki leciały na mnie. A może jestem przewrażliwiony?
Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: Wypada czy nie 02.01.19, 21:56
      t-zorro napisał(a):

      > Co dzisiaj wolno (wypada) a co nie? Ostatnio jadąc pociągiem w przedziale, nagl
      > e na przeciwko mnie siedząca dama? wyjęła pilnik i zamaszyście zaczęła piłować
      > paznokcie u wszystkich palców (u rąk). Trochę mnie to zmierziło, opiłki leciały
      > na mnie. A może jestem przewrażliwiony?

      Gdy podajesz rękę damie to też masz kontakt z jej paznokciami. To cię nie brzydzi?

      S.
      • t-zorro Re: Wypada czy nie 03.01.19, 11:22
        Rozumiem, tobie to nie przeszkadza. Nawet gdyby to robił ksiądz 😋
        • snajper55 Re: Wypada czy nie 03.01.19, 17:58
          t-zorro napisał(a):

          > Rozumiem, tobie to nie przeszkadza. Nawet gdyby to robił ksiądz 😋

          A nawet zakonnica. :)

          S.
    • t-zorro Re: Wypada czy nie 04.01.19, 18:36
      Również spotkałem się w przedziale kolejowym z malowaniem ust, obcinaniem paznokci (u rąk), lakierowaniem włosów środkiem w aerozolu… Pewne sprawy załatwia się w toalecie, a nie na oczach innych. Mnie to razi, ale może „nic co ludzkie nie powinno być obce”.
      • asiejkaja Re: Wypada czy nie 15.03.19, 08:47
        Jak dla mnie malowanie ust jest okej, no bo bez przesady. Ale lakierowanie czy nawet perfumowanie, tak samo jak wnoszenie jakiegoś mocno pachnącego jedzenia (chociażby fastfoody) jest już niekulturalne, tak samo jak obcinanie czy piłowanie paznokci, trochę odpychające.
    • t-zorro Re: Wypada czy nie 20.03.19, 18:22
      Tak, mocne zapachy też uprzykrzają innym wspólne przebywanie z musu w zamkniętej przestrzeni. Najbardziej irytujące (i powszechne) jest jednak prowadzenie długotrwałych i głośnych rozmów telefonicznych albo słuchanie „muzyki” (nawet na słuchawkach słychać szum wokół) . Wydawałoby się, że naturalne w przypadku dłuższej rozmowy (ponad 3 min.) byłoby wyjście na korytarz. Ale cóż. Z mediów, które dzisiaj wychowują, taki osobnik się tego nie dowie…
      • asiejkaja Re: Wypada czy nie 22.03.19, 09:32
        Ostatnio spotkałam się z takim zachowaniem w taksówce. Przez całą podróż kierowca prowadził rozmowę telefoniczną (z kolegą, o pierdołach i wędkowaniu), jak dla mnie brak szacunku do klienta.
        • t-zorro Re: Wypada czy nie 28.03.19, 18:35
          Ciekawe skąd to się bierze? Bo chyba każdemu normalnie wrażliwemu człowiekowi takie hałaśliwe sąsiedztwo przeszkadza. A mimo tego uciążliwy koleś ma to w nosie.

          Przy okazji, stało się dziwną regułą, że rozmowa telefoniczna jest przedkładana często nad rozmowę bezpośrednią. Można się z tym spotkać w urzędzie, u lekarza, a nawet o dziwo w sklepie… Petent stoi i czeka, aż urzędująca osoba zechce go zauważyć. Pogrążona jest całkowicie w rozmowie (często najzupełniej prywatnej) i nie zmierza do jej zakończenia...

          znalazłem na temat: antyliberalny1.blogspot.com/2017/10/pilny-telefon.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka