Gość: pisior siurak
IP: 81.210.14.*
08.12.04, 09:51
Jade sobie "pospiechem" na drugim siedzeniu patrzac od przodu pieknym starym Jelczem PKS Pila. Jak to w PKSach bywa szumialo cicho jakies denne RadioZet przyprawiajace o mdlosci. Zalozylem wiec sluchawki, a ze o zdrowie dbam to z glosnoscia nie przesadzam (zeby tez innym nie przeszkadzac).
Zachcialo mi sie poogladac droge, wiec przesiadlem sie na pierwsze siedzenie, tuz przy drzwiach. Kiedy zakladalem ponownie moje sluchawki rozlegl sie glos kierowcy: "z radiem to do tylu prosze isc!". ??? zatkalo mnie. pytam wiec grzecznie w czym problem, bo nie rozumiem. Odpowiedz (z wrednym wyrazem twarzy i zloscia) "jak mowie do tylu... z radiem do tylu prosze isc jak chce pan sluchac!!"
Zglupialem. Sa jakies przepisy zabraniajace sluchania walkmana na pierwszym siedzeniu w PKSie? Bo na drugim juz mozna sluchac...
Pozdrowienia dla dziwnego pana kierowcy z PKS Pila, ktory wtedy jechal ze mna z Lodzi.