mariolka99
11.12.04, 19:09
Himmler wzywa jednego ze współpracowników:
- Powiedzcie dowolną liczbę dwucyfrową
- 45
- A czemu nie 54?
- Bo 45!
Himmler zapisuje w aktach "charakter nordycki" i wzywa następnego:
- Powiedzcie dowolną liczbę dwucyfrową
- 28
- A czemu nie 82?
- Może być i 82, ale lepsza jest 28.
Himmler zapisuje w aktach "charakter bliski nordyckiemu" i wzywa kolejnego:
- Powiedzcie dowolną liczbę dwucyfrową
- 33
- A czemu nie... a to wy, Stirlitz.
`
Stirlitz powtarzał, iż zawsze lepiej jest raz podsłuchać niż 100 razy
usłyszeć...
Stirlitz gnał swoim 600-konnym Mercedesem do Berlina. Obok niego pędzili
ss-mani na motocyklach.
- Paparazzi - pomyślał Stirlitz.
Stirlitz podszedł do szafy i nacisnął guzik - szafa odsunęła się od ściany
ukazując ukryte przejście. Nacisnął ponownie - i szafa przysunęła się z
powrotem.
- Ukryte przejście! - zrozumiał Stirlitz po chwili myślenia.
Stirlitz przeglądał pocztę elektroniczną. Nagle do gabinetu wszedł Muller. U
Stirlitza na ekranie ujrzał szereg bezsensownych znaczków.
Szyfr - pomyślał Muller.
KOI-8-R - pomyślał Stirlitz
(KOI-8-R to symbol kodowania cyrylicy - dla mniej sprytnych)
Stirlitz spacerował po lesie. Podszedł do rozłożystego dębu i zerwawszy z
niego
największą kwitnącą gałązkę złupał z niej korę. Było niestety za późno.
Wysłany
przez Centralę nowy radiotelegrafista Siergiej już nie oddychał...
Stirlitz zwinął kartkę w rulonik i wrzucił do pisuaru. Wiadomość bezpiecznie
dotarła do Centrali.
Stirlitz spacerując po berlińskich ulicach, ujrzał grupę smagłolicych mężczyzn
z bujnymi ciemnymi brodami i w turbanach na głowach.
- Turyści - pomyślał Stirlitz.
Stirlitz wszedł do gabinetu i ujrzał Mullera leżącego na podłodze i nie
dającego oznak życia.
- Otruty - pomyślał Stirlitz przyglądając się rączce siekiery wystającej z
piersi.