Gość: palant
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.12.04, 12:33
Kilka lat temu pokochałem inną kobietę, miałem żonę i małe dzieci więc
zostałem z rodziną. Moją kochankę skrzywdziłem, wiem, że bardzo cierpiała.
Myślałem ,że zapomnę o tej miłości, że dzieci ,praca wypełnią moje życie. Z
biegiem lat coraz bradziej czuję się jak drań, czuję, że ciągle ją kocham.
CZy kiedyś to uczucie minie, czy jest to kara za krzywdę Jej i moich bliskich.
Nikt nie domysla się co czuję, żyję we własnej klatce.
Czy ktoś czuł sie podobnie i odnalazł się na nowo ?