Dodaj do ulubionych

Kocham innego!

IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.05, 20:24
jestem 16 lat po slubie.Malzenstwo "przykladne" ,jak kazde inne.Od dwoch lat
jednak podoba mi sie mezczyzna o 10 lat mlodszy.Wiem ze i on mnie lubi.
Zaproponowal mi w koncu spotkanie.Co mam robic?
Mam ochote isc na to spotkanie.Poradzcie
Obserwuj wątek
    • Gość: janko Re: Kocham innego! IP: 80.51.236.* 15.02.05, 08:43
      Takie związki są bez przyszłości,spotkać można się zawsze nawet po to żeby mieć
      spokój duszy.
      • mati_77 Re: Kocham innego! 15.02.05, 09:20
        Pierdzielisz glupoty koles. Skad ty mozesz to wiedziec? Ja bylem w zwiazku z
        kobieta o 10 lat od siebie strasza przez 8 lat. Nie zawsze bylo rozowo, ale bylo
        milo, kochalismy sie. Mamy corcie, a ze nie wyszlo... 8 lat to jest dowod na to
        ze jezeli chce sie to mozna.

        Nie bede doradzal Ci czy powinnas isc na to spotkanie, nie moge wziac
        odpowiedzialnosci na siebie za to. Jezeli to ma byc tylkospotkanie to idz. Ale
        podejrzewam ze po tym spotkaniu nastapi kolejne i kolejne i... Zastanow sie.
        • Gość: Doswiadczony Re: Kocham innego! IP: *.pool.mediaWays.net 15.02.05, 09:26
          Odradzam, po pierwszym spotkaniu drogi powrotnej nie ma. Zaczna sie prawdziwe
          rozterki i problemy.
          • Gość: annaa Re: Kocham innego! IP: *.dip.t-dialin.net 15.02.05, 19:38
            ale ma sie spotykamy codziennie.Randka to co innego,zastanawiam sie nad tym
            jeszcze.To naprawde wspanialy chlopak.Nie wiem czemu on niechce zadnej mlodszej?
            Cos dziwnego dzieje sie teraz z mlodymi zaradnymi zyciowo mezczyznami.
            On ostatnio powiedzial ,ze woli byc sam niz z byle kim.To czego oczekuje?
            • emu27 brak odpowiedzialności 22.02.05, 21:49
              Facet nie chce się z nikim wiązać na poważnie, ponieważ jeszcze nie chce lub
              wcale nie chce ponosić odpowiedzialności. Wie, że jesteś bezpiecznym tematem -
              starsza w dodatku mężatka, on czuje się bezpiecznie bo spodziewa się, że nie
              będziesz mieć prawdopodobnie żadnych oczekiwań. Z tym "byle kim" najzwyczajniej
              w świecie podpuszca cię, zdaje sobie sprawę, że jesteś nim zainteresowana i
              manipuluje tobą. To taki wabik, jeśli pójdziesz na spotkanie skonczy się tylko
              tym, że albo pójdziesz z nim na całość (seks, romasn) albo nie zrobisz tego
              (bedziesz miała wątpliwości, poczucie straty). Każde rozwiązanie jest do bani a
              propozycja spotkania bardzo kusząca.
              Pomyśl, czy wartościowy człowiek wyciąga rękę po mężatkę?
              Wyciąga tylko ten, kto chce się zabawić jej kosztem.
        • Gość: janko Re:do matti IP: 80.51.236.* 15.02.05, 10:54
          Ale nie udało się przetrwać o to mi chodzi
          • mati_77 Re:do matti 15.02.05, 11:36
            Chlopie to bylo ponad 8 lat. Malzenstwa sie rozchodza szybciej, a nas nie
            trzymal zaden papierek w urzedzie. A dlaczego nie wyszlo to sie nie dowiesz,
            ciekawska bestio ;-)
      • Gość: Karotka Re: Kocham innego! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 12:36
        a kto tu mówi o przyszłości? Zyjemy tu i teraz i tu i teraz powinniśmy sobie
        układać życie, żeby na starosć nie żałować, że się je przeżyło byle jak
        • Gość: annaa Re: Kocham innego! IP: *.dip.t-dialin.net 15.02.05, 19:46
          wlasnie ,czy nie warto miec pieknych wspomnien!?
          obym tylko sie nie zakochala,ani on wemnie.Niechce mu niszczyc zycia.
          Sobie zreszta tez.
    • Gość: Doswiadczony Re: Kocham innego! IP: *.pool.mediaWays.net 15.02.05, 12:30
      A co wy wszyscy myslicie, ze srebrne i zlote pary zyli ze soba tylko w lozku i
      stale sie do siebie usmiechali? Zwiazki ludzkie to twardy kawal roboty nad
      sanmym soba. Ludzie, ktorzy ze soba nie wytrzymuja w jednym zwiazku, oznaczaja
      sie przede wszystkim brakiem powazania drugiego czlowieka, egoizmem, i pojsciem
      na latwizna.
      Tak sie poprostu zakochac i myslec, ze ta druga osoba da wszystko, czego sobie
      czlowiek tylko wymalowal w swojej glowce. Kochac znaczy przede wszystkim dawac.
    • witch-witch Re: Kocham innego! 15.02.05, 19:51
      jestem 16 lat po slubie.Malzenstwo "przykladne" ,jak kazde inne.
      ..........................
      Mylisz sie, nie wszyscy zyjemy w taki sposob. Moim zdaniem jestes bardzo naiwna
      osoba, ktora wdaje sie w zwiazek u boku swojego malzenstwa. Moze sie zdarzyc ze
      na starosc bedziesz sama. Bo 10 lat roznicy to duzo. Za pare lat mu sie odmieni
      i zacznie ogladac sie za ladniejszymi i mlodszymi. A ty co bedziesz mu matkowac?
      • Gość: annaa Re: Kocham innego! IP: *.dip.t-dialin.net 15.02.05, 19:58
        ale ja niechce sie rozwodzic u moim mezem.I o zadnym zwiazku nie moze byc mowy,
        ale rozwazam mozliwosc randki.Tylko masz racje ..co bedzie potem??
        Ja w tej chwili mam do niego opiekuncze uczucia.Nawet chcialam go wysfatac.
        Tylko jest tak meski ze to az straszne!!!
        • Gość: KaśkaY Re: Kocham innego! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 20:40
          Dlaczego baby nie mogą myśleć jak chłopy? Oni nie myślą - co będzie POTEM. Oni
          korzystają z życia, które mają jedno. Ja im tego zazdroszczę. A Ty dziewczyno
          płyń z sercem. Tymbardziej, że nie zamierzasz wikłać w to małżeństw. Potraktuj
          to jako przygodę.
          • Gość: annaa Re: Kocham innego! IP: *.dip.t-dialin.net 15.02.05, 21:00
            tak, mezczyzni przyjmuja to lekko.
            A przeciez mamy takie same odczucia i pragnienia. Mezczyna znajdujacy sobie
            mlodsza to prawie normalka.
            Bo zony robia sie z czasem nieatrakcyjne,a mezowie?!
            Chciaz ja znam wiecej zdradzajacych zon,anizeli mezow.Ale to chyba takie
            zafalszowanie obrazu kobiety,w naszej kulturze.Obraz matki polki.
    • Gość: Dorota ZAPYTAJ MEZA CO O TYM SADZI IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.02.05, 21:24
      Raz piszesz ze kochasz , aby innym razem napisac ze masz uczucia opiekuncze i
      chcesz go sfatac. To jak to wlasciwie z toba jest? Nudzisz sie, starzejesz czy
      co? Kobiety sa inne niz mezczyzni ( z malymi wyjatkami pewnie). Inaczej pracuje
      tu biologia. Przywiazuja sie do partnerow seksualnych, bo wytwarza sie hormon
      oksytocyna ( chyba tak sie to nazywa?). Jesli chcesz to idz, sprawdz jak
      smakuje ten "miod". Tylko jak bedziesz sie czula zdradzajac meza i co on zrobi
      jak sie o tym dowie?
      • Gość: annaa Re: ZAPYTAJ MEZA CO O TYM SADZI IP: *.dip.t-dialin.net 15.02.05, 21:30
        bylas w kosciele juz dzisiaj;;;wow! spytaj swojego chlopa /o ile go masz/
        co by zrobil jakby mu jakas mlodziutka dziewczyna sie podobala.A i chetna byla.
        Tylko sie nie oszukuj ze ,bylby ci wierny.Ja lubie tego mezczyzne .az za bardzo.
        Dlatego jedna z obaw jest ze sie zakocham.
        • Gość: Dorota Re: ZAPYTAJ MEZA CO O TYM SADZI IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.02.05, 22:08
          Brzmisz dosyc zdzirowato.
          • Gość: annaa Re: ZAPYTAJ MEZA CO O TYM SADZI IP: *.dip.t-dialin.net 15.02.05, 22:11
            a co w Twoim mniemaniu oznacza;-zdzirowaty?
            • Gość: Dorota Re: ZAPYTAJ MEZA CO O TYM SADZI IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.02.05, 22:17
              To jeszcze tu jestes , a nie na tej randce??? Ps. do kosciola nie chodze , a
              meza mam super i nie oglada sie za bzdziagwami twojego pokroju. Istnieje inny
              swiat niz ten ktory ty znasz.
              • Gość: annaa Re: ZAPYTAJ MEZA CO O TYM SADZI IP: *.dip.t-dialin.net 15.02.05, 22:25
                hmmm....
              • Gość: Gontar Re: Znam jedną Dorotę, ale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 22:32
                jest zupełnie inna niż Ty. Na szczęście jest NORMALNA!!! dziewczyno - nie mów
                hop, zanim nie przeskoczysz i nigdy się nie zapieraj, że "zawsze" , ze "nigdy".
                Im głośniej tak będziesz krzyczeć tym szybciej Cie "TO" spotka i tego Ci życzę
        • tomasdyg annaa- nie mierz innych swoją miarą 16.02.05, 16:53
        • tomasdyg Re: ZAPYTAJ MEZA CO O TYM SADZI -annaa 16.02.05, 16:55
          Gość portalu: annaa napisał(a):

          spytaj swojego chlopa /o ile go masz/> co by zrobil jakby mu jakas mlodziutka
          dziewczyna sie podobala.A i chetna byla.

          Nie mierz wszystkich swoją miarą
          • Gość: annaa jestem IP: *.dip.t-dialin.net 16.02.05, 20:38
            realistka ,nie mierze nikogo jedna miarka.To doswiadczenie zyciowe nie pozwala
            mi na wiare w to ;ze jakby mlode dziewcze bylo chetne,to jakikolwiek mezczyzna
            odmowilby .
            Ale wiem jedno nie kazdy ma takie szczescie ze owa dziewczyna go zechce.
            I to jest jedyna prawda.Swietym nie zostanie ten ktory nie mial sposobnosci
            zgrzeszyc,swietym zostanie ten ktory umial sie oprzec pokusie.
            Na tyle lubie tego mlodego czlowieka ,ze nie skozystalam juz z jego propozycji.
            Nie chronie tutaj mojego nudnego malzenstwa,ja nie chce zrobic krzywdy temu
            chlopcu.Nie wiem co on we mnie widzi?!Moze to ze umiem go zrozumiec,rozmawiac
            z nim,jestem pewna siebie.To czego nie maja mlode dziewczyny.Ale ja bylam
            taka sama.I dlatego tylko odmowie tej randki.Moralnosc nie ma z tym nic
            wspolnego.
            • tomasdyg Re: jestem -annaa 16.02.05, 21:20
              Gość portalu: annaa napisała:
              "realistka ,nie mierze nikogo jedna miarka"
              -Nie jedną, tylko swoją, wedle przyjętego przez Ciebie systemu wartości, nie
              mnie go oceniać, mój jest inny.
              Gość portalu: annaa napisała:
              To doswiadczenie zyciowe nie pozwala mi na wiare w to ;ze jakby mlode dziewcze
              bylo chetne, to jakikolwiek mezczyzna odmowilby .
              -Po pierwsze, nie zazdroszczę doswiadczeń. Po drugie, posłużę się cytatem, z
              Ciebie:
              "To naprawde wspanialy chlopak.Nie wiem czemu on niechce zadnej mlodszej? Cos
              dziwnego dzieje sie teraz z mlodymi zaradnymi zyciowo mezczyznami."
              -a więc nie każdy mężczyzna i nie z każdą, czy tak? Bywa wręcz odwrotnie, że
              ten młodszy chciałby ze starszą ignorując młodsze..
              Posługując się zaś zastosowaną przez Ciebie logiką, musielibyśmy powiedzieć, że
              wszyscy jesteśmy złodziejami. Niektórzy nie kradną, bo się boją. Ja tak nie
              myślę i nie kradnę, ale z powodu, przyjętego systemu wartości.

              Po prostu zbyt uogólniasz
              Pozdrawiam
              • Gość: annaa Re: jestem -annaa IP: *.dip.t-dialin.net 16.02.05, 21:29
                nie to Ty uogolniasz.Kradzez to nie natura,jak w przapadku popedu sexualnego.
                A za wspolczucie dzieki,tez bym chciala zeby bylo pieknie,cudnie ....
        • Gość: fiona Re: ZAPYTAJ MEZA CO O TYM SADZI IP: *.lubin.dialog.net.pl 16.02.05, 20:43
          Dobrze skomentowala Cie Dorota,Anno:"Nie mierz wszystkich swoja miara"
          • Gość: annaa Re: ZAPYTAJ MEZA CO O TYM SADZI IP: *.dip.t-dialin.net 16.02.05, 20:51
            co to znaczy ?
            takie mam doswiadczenia w zyciu.Nie wierze w uczciwosc malzenska bo jej nie ma.
            Mam tu zaprezentowac kim jestem z zawodu.I na czym opieram moje przekonania.To
            zajmnie cala noc.
            • Gość: fiona Re: ZAPYTAJ MEZA CO O TYM SADZI IP: *.lubin.dialog.net.pl 16.02.05, 23:17
              Nie interesuje ,mnie zupelnie kim jestes ,ani tez niewiem w czym masz
              problem.Nie wszyscy ludzie mysla tak samo,cytujac te slowa,wlasnie to mialam na
              mysli.Nie znaczy,tez,ze twoje doswiadczenia musza pokrywac sie z
              doswiadczeniami innych osob.Co zawod ma do tego wszystkiego?
    • Gość: jkl Re: Kocham innego! IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 15.02.05, 22:39
      Nie idź, jeśli zależy Ci na starym związku. Takie rzeczy nie kończą się dobrze.
      W najlepszym razie skończy się na seksie i poczuciu winy, w najgorszym - na
      romansie i rozpadzie małżeństwa.
      Szukanie czegoś nowego ma sens wtedy, gdy jesteś zdecydowana na odejście od
      starego partnera.
      • Gość: vivka Re: jkl- o czym Ty mówisz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 22:47
        a nie może być wyłącznie szalony romans - bez rozbijania małżeństw???? Otóż
        zapewniam Cię, że jak najbardziej może!!! "I wszyscy żyli długo i szczesliwie",
        ale do tego trzeba niestety dorosnąć i dojrzeć jeszcze
        • Gość: Do vivki Re: jkl- o czym Ty mówisz? IP: *.pool.mediaWays.net 16.02.05, 13:52
          Vivka ty masz chore podejscie do tego problemu.
          Kto zezwala ci do namawiania kogos na rozpoczynanie romansu, ktory powoduje
          jeszcze wiecej problemow. To poczatek rodzinnej tragedii. Zdajesz sobie sprawe z
          tego co mowisz?
          • Gość: Vivka Re: jkl- o czym Ty mówisz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 14:07
            Gdyby świat był taki jak Ty go widzisz i gdyby wszyscy tak go widzieli, to
            życie byłoby strasznie nudne dziecinko. Dorośniesz - zrozumiesz.
            • Gość: Tinchen Re: jkl- o czym Ty mówisz? IP: *.pool.mediaWays.net 16.02.05, 14:16
              Ha, ha, ha, ale sie ubawilam twoja wypowiedzia.
              Nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, ze jestem dziecinka?
              Jezeli na podstawie mojej wypowiedzi, to oznacza, ze nie znasz sie na ludziach,
              a wiec nie probuj drugi raz, bo sie tylko osmieszasz ;-)
            • Gość: Tinchen Do Vivki IP: *.pool.mediaWays.net 16.02.05, 14:18
              To ty musisz najpierw dojrzec, zeby innym dawac rady.
              • Gość: Vivka Re: Do "jkl" tudzież "Tinchen" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 15:04
                Ty masz jakieś rozdwojenie jaźni? Jesteś jkl, czy tinchen? A może nie wiesz -
                kim jesteś? Proponuję kozetkę u psychologa - może to Cię "wyprostuje"
                • Gość: Tinchen Re: Do Vivki IP: *.pool.mediaWays.net 16.02.05, 15:40
                  To chyba cos z toba nie w porzadku, spojrzyj na adresy to zobaczysz roznice.
                  Wizyta u psychologa jest napewno tobie potrzebna, ale najpierw marsz do okulisty.
                  • Gość: Vivka Re: Do Tinchen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 18:25
                    dlaczego więc Tinchen odpowiedzałaś na moje słowa kierowane do "jkl"? Przecież
                    Ciebie "nie komentowałam" wcześniej? Chyba, że to już tak z przyzwyczajenia, bo
                    jak słyszysz "dziecina" - to bierzesz to do siebie. A może jednak coś w tym
                    jest???
                    • Gość: Tinchen Do Vivki IP: *.pool.mediaWays.net 16.02.05, 18:36
                      Ach Vivka, nie sadze, ze musze cie prosic o pozwolenie we wzieciu dyskusji.
                      Mnie poprostu draznila twoja odpowiedz skierowa do "jkl".
                      Rozejrzyj sie na forum, i zobaczysz jak dziala. Forum to nie rozmowa tylko dwoch
                      osob. Musze ci wszystko jeszcze raz tlumaczyc? Uzywaj swego mozgu, wyrazaj sie
                      jasno i od rzeczy, a nie unos sie emocjami, bo to nie zdrowe.
            • emu27 Re: jkl- o czym Ty mówisz? 22.02.05, 21:57
              A powiedz, czy byłas kiedykolwiek po tej drugiej stronie? Namowa do romasu
              działa w obie strony. Wyobraź sobie, że ktoś namawia twojego ukochanego męża, a
              ty masz 2 małych dzieci. I zależy ci na rodzinie. Ciekawe, czy popierałąbyś go
              w tym, już widzę, jak aranzujesz mu spotkania z młoda dziewczyną-superlaską bo
              przeciez trzeba życ chwilą hi hi :)

              • Gość: vivka Re: emu27 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 23:27
                widzisz moja droga.... cała sprawa polega na tym, ze każdy ocenia sytuację ze
                swojego punktu odniesienia! Powiedziałam tak - jak powiedziałam, gdyż nie mam
                takich problemów jak Ty. Dzieci usamodzielnione, a z mężem łączy nas już tylko
                kuchnia i wspólne posiłki. Tęsknię jeszcze za "motylkami" ....brakuje mi ich
      • Gość: annaa Re: Kocham innego! IP: *.dip.t-dialin.net 16.02.05, 20:44
        oki,nie ide ale nie ze wzgledu na te idiotytzmy o ratowaniu mojego zwiazku.
        Lubie tego chlopca na tyle ,aby nie wykozystac go tylko dla ...sexu...moi
        drodzy..
    • Gość: fiona Re: Kocham innego! IP: *.lubin.dialog.net.pl 16.02.05, 20:36
      Skad ten naglowek wzielas?!Pytasz,czy masz sie spotkac z kims ,czy nie,a
      temat"Kocham innego".To ty go juz kochasz,czy tylko podoba ci sie,bo
      nierozumiem.
      • Gość: annaa Re: Kocham innego! IP: *.dip.t-dialin.net 16.02.05, 20:41
        i masz prawo nierozumiec,spontanicznie tak ten watek zatytuowalam.
        Bo mysle ,ze to jest wieksze uczucie od samego ,,lubienia,,
    • Gość: Eva Re: Kocham innego! IP: *.pool.mediaWays.net 17.02.05, 08:45
      Annaa wydaje mi sie, ze twoj problem dzieki tym roznym opinom, zostal rozwiazany.
      My wszyscy ulegamy tu i tam roznym wplywom, emocjom, rozterkom. Najwazniejsze
      jest jednak moim zdaniem, na rozdrozach wybrac te wlasciwa sciezke swego zycia,
      ktora zazwyczaj nie jest ciekawa i latwa ale napewno wlasciwa, bo z latami
      przynosi owoce. Ta latwa, czasem wygodniejsza pozostawi duchowa pustke. Zycze
      tobie i wszystkim poszukujacym prawdy pomyslnosci w dalszym zyciu.
      • Gość: annaa Re: Kocham innego! IP: *.dip.t-dialin.net 17.02.05, 10:20
        dziekuje evo ,
        tez to przemyslalam.Zbyt duzo konsekwencji mogloby z tego wyniknac.
        Bede sobie Go podziwiac z boku.
        Ale co do moralnosci malzenskiej zdania nie zmienie. Nie ma jej.
        Pozdrawiam
        • Gość: moralność Re: Kocham innego! IP: *.mtm-info.pl 23.02.05, 18:07
          ten post to załamka totalna,"zostaję wierna bo się boję konsekwencji".Pomyśl idziesz z mężem przez miasto,a on ma splute plecy nie wstydzisz się bo sama je oplułaś?Czemu nie twarz?bo zabierze manatki i najważniesze POBORY i odejdzie.Tak moralności nie ma,ale w Tobie iTwoim związku.Co nie znaczy,że nie ma jej w innych związkach!a o konsekwencjach jej braku najlepiej poczytaj forum "Rozwód i co dalej"Co myślisz o tym powiedzieniu "życie jest sprawiedliwe,lecz nie od razu"?
          • Gość: annaa Re: Kocham innego! IP: *.dip.t-dialin.net 23.02.05, 18:12
            pobory to ja mam,wieksze od mezowskich.pozatym to z nudow napisalam ten post.
          • Gość: annaa Re: Kocham innego! IP: *.dip.t-dialin.net 23.02.05, 18:14
            pobory to ja mam wieksze niz maz,a post napisalam z nudow.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka