Dodaj do ulubionych

Przestalam kochac mojego meza.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 17:28
Przestalam kochac mojego meza. Jestesmy 25 lat po slubie. Mamy dorosle,
samodzielne dzieci. Jedenym moim uczuciem do niego jest irytacja. Od lat go
nie kocham, nie rozmawiamy, nie ma miedzy nami zycia seksualnego. Nie wiem,
czy on mnie kocha, jest przyzwyczajony do mnie, nie ma duzych wymagan.
Czy mam tak zyc do konca zycia?
Obserwuj wątek
    • Gość: Hubert Re: Przestalam kochac mojego meza. IP: *.chello.pl 22.02.05, 17:40
      > Czy mam tak zyc do konca zycia?

      To ciekawe ze pytasz nas o to, a nie decydujesz sie sama.
      Czy to malzenstwo bylo do konca Twoim wyborem?

      Pozdrawiam Hubert
    • Gość: pola Re: Przestalam kochac mojego meza. IP: *.brda.net 22.02.05, 17:52
      wydaje mi sie ze go nigdy nie kochalas.Trzeba rozmawiac zapytaj co do ciebie
      czuje.Moim zdaniem uczucie z latami moze sie troche wypalic stad kryzysy
      malzenskie ale jesli sie naprawde kochalo to uczucie przetrwa do
      konca.Oczywiscie mowie o uczuciach dwojga ludzi zyjacych pod wspolnym dachem /
      do tanga trzeba dwojga/ANNO nie ma sensu tkwic w zwiazku ktory cie
      irytuje.Porozmawiaj moze on tez sie meczy tylko nie umie ci o tym powiedziec.
      • Gość: AnnaA Re: Przestalam kochac mojego meza. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 18:02
        Wyszlam za maz z milosci, ale ona sie skonczyla.
        Jestem zrozpaczona wiem ze powinnam podjac decyzje o odejsciu, ale boje sie czy
        to ze go nie kocham ani sie z nim nie przyjaznie to wystarczajacy powod dla
        niego zeby to zrozumial . Czuje ze robie mu krzywde.
        • Gość: Hubert Re: Przestalam kochac mojego meza. IP: *.chello.pl 22.02.05, 18:06
          > Wyszlam za maz z milosci, ale ona sie skonczyla.

          Nie wierze. Milosc nigdy nie przemija.
          Moze ja z czyms pomylilas?

          Pozdrawiam Hubert
          • Gość: SS Re: Przestalam kochac mojego meza. IP: *.nbp.pl 23.02.05, 14:39
            Ciekawe na jakiej podstawie opierasz to twierdzenie ?
            Do tej pory nie spotkałem się z czymś co nie przemija..., a ustalenie czy ta
            miłość była prawdziwa, czy może nie - co najwyżej może skłonić P. Annę do
            poszukiwania tej prawdziwej (i to ta pozytywna konsekwencja) albo do zwiększenia
            poczucia winy w odniesieniu do obecnego męża. A co było intencją ??
            • Gość: Hubert Re: Przestalam kochac mojego meza. IP: *.chello.pl 23.02.05, 16:11
              > Ciekawe na jakiej podstawie opierasz to twierdzenie ?

              Twierdzenie ze milosc nie przemija opieram na wlasnym doswiadczeniu, ktore
              pokazuje ze nigdy nie przestalem kochac tych wszystkich osob z mojego zycia,
              ktore choc raz pokochalem.

              Pozdrawiam Hubert
    • lwie-serce Re: Przestalam kochac mojego meza. 22.02.05, 18:06
      ja tam nie mam meza to nie wiem, ale wierze ze milosc jest produktem rozmow,
      zrozumienia, wspolnie spedzonego czasu. prpduktem a nie dodatkiem. "nie kocham,
      nie rozmawiamy, nie ma miedzy nami zycia seksualnego", moze warto sprobowac
      czegos totalnie nowego: rozmowy, kolacji przy swiecach, mzoe zwariowalam, ale
      co amsz do stracenia :)? Powodzenia!
      • Gość: braun Re: Przestalam kochac mojego meza. IP: 212.160.138.* 22.02.05, 18:38
        No wlasnie to przykre - po 25 wspolnych latach.
        Chyba takie sa konsekwencje "zapuszczenia" malzenstwa.
        Trzeba dbac caly czas.
        Bo moze byc bedzie zapozno...
        Tylko tyle mozna powiedziec.
    • felek_zdankiewicz Re: Przestalam kochac mojego meza. 22.02.05, 18:56
      Gość portalu: AnnaA napisał(a):

      > Czy mam tak zyc do konca zycia?

      Musisz podjąć tę decyzję sama. Najpierw porozmawiaj z mężem, zorientuj się, jak
      on widzi Wasz problem. Nie działaj z zaskoczenia.
      • Gość: AnnaA Re: Przestalam kochac mojego meza. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 19:05
        Probuje od lat rozmawiac, niestety bez skutku. Maz jest osoba bardzo skryta,
        introwertykiem, on nie chce o tym rozmawiac. Nie chce go krzywdzic, czy to jest
        mozliwe, zeby pogodzil sie z tym ze wole byc sama?
        Nie kocham innego mezczyzny.
      • Gość: pola Re: Przestalam kochac mojego meza. IP: *.brda.net 22.02.05, 19:10
        Anno czy ty moze masz kogos.Nie musiszodpowiadac jesli to cie krepuje.
        • Gość: po_godzinach Re: Przestalam kochac mojego meza. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 19:19
          Nie mam. Chce byc sama.
    • Gość: Jola Re: Przestalam kochac mojego meza. IP: *.aster.pl 22.02.05, 19:07
      Mam taki sam stan małżeński, trochę młodsze dzieci (jeszcze niesamodzielne).
      Irytacji nie stwierdzam, taka wyciszona miłość, z szacunkiem dla drugiej osoby,
      ale bez szczególnej fascynacji. Pewnie po tylu latach tak ma być, niestety.
      Mam swoich przyjaciół, ale lubię też jego towarzystwo.
      Jeżeli nie lubisz swojego męża, jeżeli w irytację wprowadza Cię jego
      zachowanie, jeżeli niczym Ci nie imponuje to rzeczywiście trudno znaleźć
      wspólne fale?
      A może to jest "syndrom opuszczonego gniazda"?
      Wyobraź sobie jak będzie wyglądało Twoje życie bez niego, gdzie będziesz
      mieszkać, jacy przyjaciele zostaną z Tobą, jak zareagują dzieci, czy chcesz żyć
      sama, czy ułożyć sobie życie z kimś kto ma już bagaż doświadczeń.
      Pewnie jeszcze wiele pytań można zadać i odejść.
      • Gość: po_godzinach Re: Przestalam kochac mojego meza. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 19:19
        Nie lubie go, w irytacje wprowadza mnie sama jego obecnosc. Nie mamy wspolnych
        przyjaciol,wiekszosc naszych znajomych to sa moi znajomi, mam kilkoro
        przyjaciol, on chyba nie. Na kazdy temat mamy rozne zdania.
        Dzieci o tym wiedza i mnie rozumieja.
        Ja tylko chce zeby on to zrozumial, pozwolil mi odejsc bez zalu i pretensji.
        Czy to mozliwe?
      • antidotumm Re: Przestalam kochac mojego meza. 22.02.05, 19:22
        Mozna tez sprobowac zastosowac 'terapie szokowa": zaczac przytulac sie, mowic Mu mile slowa, moze pomoze ?
        (tak udalo mi sie ostatnio ozywic moj podwiedly zwiazek, dajac milosc czlowiek sam sie przeistacza). Jak mowili Rzymianie "chcesz byc kochany- kochaj!"
        Na poczatku troche poudawaj, moze sie uda? Co masz niby do stracenia?
        • Gość: braun Re: Przestalam kochac mojego meza. IP: 212.160.138.* 22.02.05, 19:28
          ech te kobiety!
          wciaz udaja - jak tu je kochac... :|
          od pramatki Ewy maja wrodzona sklonnosc do manipulowania facetem...
          • Gość: po_godzinach Re: Przestalam kochac mojego meza. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 19:39
            Nie byla moja intencja manipulacja.
            Juz wyjasniam: tyle tutaj przeczytalam roznych opinii na temat problemow
            malzenskich, ze pozwolilam sobie na pewnego rodzaju eksperyment przedstawiajac
            hipotetyczna sytuacje, gdy to kobieta przestaje kochac (calkiem
            bezinteresownie) co przeciez jest mozliwe.
            Bylam ciekawa reakcji szczegolnie tych kobiet, ktore tak latwo ferowaly wyroki
            wobec :kozhanek", "zdradzajacych mezow" itp.
            Szybko ucinam ten eksperyment, zeby nikomu nie zrobic przykrosci, przepraszam,
            jesli ktos poczul sie urazony.
            • Gość: Shrek Re: Przestalam kochac mojego meza. IP: *.lubin.dialog.net.pl 23.02.05, 16:38
              To jest zupelnie odmienna sytuacja,ktora nie ma nic wspolnego ze zdrada i
              kochankami.Ty nie oszukujesz w niczym meza,nie krzywdzisz go w zaden
              sposob,tylko zupelnie szczerze,zastanawiasz sie w odpowiednim momencie,co masz
              zrobic,jaka podjac decyzje,zeby tej krzywdy,ktora byc moze mogla by zaistniec w
              przyszlosci-uniknac.
    • Gość: Shrek Re: Przestalam kochac mojego meza. IP: *.lubin.dialog.net.pl 23.02.05, 12:13
      Nigdy go nie kochalas,po prostu to co czulas do niego nie bylo miloscia.
    • alicja-ciekawska Re: Przestalam kochac mojego meza. 23.02.05, 12:51
      Gość portalu: AnnaA napisał(a):

      > Przestalam kochac mojego meza. Jestesmy 25 lat po slubie. Mamy dorosle,
      > samodzielne dzieci. Jedenym moim uczuciem do niego jest irytacja. Od lat go
      > nie kocham, nie rozmawiamy, nie ma miedzy nami zycia seksualnego. Nie wiem,
      > czy on mnie kocha, jest przyzwyczajony do mnie, nie ma duzych wymagan.
      > Czy mam tak zyc do konca zycia?


      A chcesz zanlezc sobie innego?
      Najlepsze rozwiazanie polubic jego wady.(meza)
      Bo to troszeczkie smutne,,
      starsze panie poszukujace ,,motylkow w brzuchu,,
      • Gość: jakub.jakub do alicji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 12:57
        Chetnie sie dowiem, jaki jest wiek kobiet, ktorym pozwalasz potrzebowac udanego
        seksu.
        • alicja-ciekawska Re: do alicji 23.02.05, 13:10
          Gość portalu: jakub.jakub napisał(a):

          > Chetnie sie dowiem, jaki jest wiek kobiet, ktorym pozwalasz potrzebowac
          udanego
          >
          > seksu.


          ok.70 letnim ......
          mezatki tez moga miec udany sex.tak jak i zonaci mezczyzni.
          • Gość: jakub.jakub Re: do alicji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 13:12
            Bo to troszeczkie smutne,,
            starsze panie poszukujace ,,motylkow w brzuchu

            To dlaczego tak napisalas?
            • alicja-ciekawska Re: do alicji 23.02.05, 13:22
              Gość portalu: jakub.jakub napisał(a):

              > Bo to troszeczkie smutne,,
              > starsze panie poszukujace ,,motylkow w brzuchu
              >
              > To dlaczego tak napisalas?

              poniewaz moim zdaniem ,wszystko ma swOj czas.
              te motylki ma sie w mlodosci,
              potem kazda milosc nie jest juz tak spontaniczna,tak slepa .
              Taka to prwada.Najbardzej mi smutno jak widze takie rozanielone starsze panie
              ktore ,zadaja pytania jak dwudziestolatki.
              • Gość: Alicjo Re: do alicji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 13:44
                Miłośc jest zawsze milością a nawet w póżniejszym wieku jest znacznie
                silniejsza. Dobry związek ma taką miłość wypalony nie ot i cała filozofia.

                Można dorbić do tego terie o przywiązaniu ale to nie to samo.
                jesteś jeszcze młoda i wszystko wydaje Ci się takie proste i piękne
                • alicja-ciekawska Re: do alicji 23.02.05, 13:48
                  Gość portalu: Alicjo napisał(a):

                  > Miłośc jest zawsze milością a nawet w póżniejszym wieku jest znacznie
                  > silniejsza. Dobry związek ma taką miłość wypalony nie ot i cała filozofia.
                  >
                  > Można dorbić do tego terie o przywiązaniu ale to nie to samo.
                  > jesteś jeszcze młoda i wszystko wydaje Ci się takie proste i piękne

                  ja nie jestem mloda.
                  jestem 16 lat po slubie.
                  Zaczelam po prostu lubiec tego Typa (mojego meza)za jego wady.
                  On tez musi z moimi sie pogodzic.
                  A po co mialabym szukac czego innego.
                  Skad wiem co trafie?
                  • Gość: Alicjo Re: do alicji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 13:53
                    można i tak
                    lepszy wróbel w garści..
                    tylko czy to jest pełnia zycia ?

                    p.s. jeteś młoda !
                    • alicja-ciekawska Re: do alicji 23.02.05, 13:57
                      Gość portalu: Alicjo napisał(a):

                      > można i tak
                      > lepszy wróbel w garści..
                      > tylko czy to jest pełnia zycia ?
                      >
                      > p.s. jeteś młoda !

                      no dobrze ,jestem w srednim wieku.
                      a do pelni zycia naleza rowniez wizyty w teotrze ,operze,kinie ,jest tego
                      bardzo wiele.
                      • Gość: jakub.jakub Re: do alicji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 14:02
                        Hehe, ale do tego nie potrzeba mezczyzny, wystarczy kolezanka.
                      • Gość: Alicjo Re: do alicji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 14:03
                        pełnia szczęścia to miłość własnie taka wciąż żywa, wypełniająca przestrzeń.

                        Nie spędż życia na siedzeniu w kinie i wspaniałych wycieczkach bo żal

                        • alicja-ciekawska Re: do alicji 23.02.05, 14:07
                          Gość portalu: Alicjo napisał(a):

                          > pełnia szczęścia to miłość własnie taka wciąż żywa, wypełniająca przestrzeń.
                          >
                          > Nie spędż życia na siedzeniu w kinie i wspaniałych wycieczkach bo żal
                          >
                          to co mam latac za chlopami,bo oni niby tacy wypelniajacy moje zycie?
                          nigdy w zyciu!
                          ale ja nie krytykuje takich kobiewt,okreslilam to jako smutne.
                          a to co innego.
              • Gość: jakub.jakub Re: do alicji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 13:51
                Opowiadasz glupstwa, moja od 2 lat zona ma 54 lata i takich motylkow jak u niej
                nie widzialem u 30-latek, a mialem duzo kobiet. Dlatego miedzy innymi z nia sie
                ozenilem a nie z jakas nieswiadoma swojego ciala mlodka.
                • alicja-ciekawska Re: do alicji 23.02.05, 14:00
                  Gość portalu: jakub.jakub napisał(a):

                  > Opowiadasz glupstwa, moja od 2 lat zona ma 54 lata i takich motylkow jak u
                  niej
                  >
                  > nie widzialem u 30-latek, a mialem duzo kobiet. Dlatego miedzy innymi z nia
                  sie
                  >
                  > ozenilem a nie z jakas nieswiadoma swojego ciala mlodka.


                  a ile to kosztowalo?
                  co zostawiliscie za soba?
                  kogo zostawiliscie za soba?
                  Czy oboje byliscie wdowcami,z odchowanymi dziecmi?
                  I co to sa te motylki dla ciebie.
                  Co ma wspolnego,,cialo ,,z tym wszystkim?
                  zreszta bez przesady!!!!
                  • Gość: jakub.jakub Re: do alicji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 14:05
                    Zostawilismy to co przyszlo zostawic, czyli bledy. Motylki to orgazm kobiety,
                    najpiekniejszas sparwa w seksie.

                    Co ma wspolnego,,cialo ,,z tym wszystkim?, pytasz? Zdaje mi sie ze o ciele
                    jest rozmowa. Udany seks to motor do zycia dla kazdego.
                    • alicja-ciekawska Re: do alicji 23.02.05, 14:10
                      Gość portalu: jakub.jakub napisał(a):

                      > Zostawilismy to co przyszlo zostawic, czyli bledy. Motylki to orgazm kobiety,
                      > najpiekniejszas sparwa w seksie.
                      >
                      > Co ma wspolnego,,cialo ,,z tym wszystkim?, pytasz? Zdaje mi sie ze o ciele
                      > jest rozmowa. Udany seks to motor do zycia dla kazdego.


                      O ciele 50 -letnich kobiet jest mowa?
                      nie zauwazylam,
                      moja 70 letnia tesciowa ma przepiekne cialo jak alabaster.
                      C..ki takie ze kazda wnoczka jej zazdrosci.
                      cos mysmy sie nie zrozumieli.
                      • Gość: jakub.jakub Re: do alicji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 14:16
                        A o czym jak nie o ciele kobiety niewazne w jakim wieku? Co ma do tego twoja
                        tesciowa? Byloby wspaniale gdyby w wieku 70 lat bywala zaspokojona zeksualnie,
                        nie rozumiem, czemu to mialoby byc zle? Moze seks po prostu dla ciebie jest
                        smutny? Moze nie masz dobrych doswiadczen? Moze nie znasz orgazmu?
                        • alicja-ciekawska Re: do alicji 23.02.05, 14:19
                          Gość portalu: jakub.jakub napisał(a):

                          > A o czym jak nie o ciele kobiety niewazne w jakim wieku? Co ma do tego twoja
                          > tesciowa? Byloby wspaniale gdyby w wieku 70 lat bywala zaspokojona
                          zeksualnie,
                          > nie rozumiem, czemu to mialoby byc zle? Moze seks po prostu dla ciebie jest
                          > smutny? Moze nie masz dobrych doswiadczen? Moze nie znasz orgazmu?


                          przepraszam ,ale ile Ty masz lat?
                          -a ja tobie powiem ,ze ta metoda jaka ty doprowadzasz te kobiete do orgazmu.
                          Mozna sie zaspokoic bez mezczyzny u boku.
                          • Gość: jakub.jakub Re: do alicji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 14:23
                            Pytasz, ile mam lat? 48, mysle, ze jestem dorosly.
                            Metoda, jaka doprowadzam moja zone do orgazmu jest po pierwsze skuteczna. Tak,
                            w masturbacji kobiet nie ma niczego zlego procz tego, ze to troche smutne.
                            • alicja-ciekawska Re: do alicji 23.02.05, 14:29
                              Gość portalu: jakub.jakub napisał(a):

                              > Pytasz, ile mam lat? 48, mysle, ze jestem dorosly.
                              > Metoda, jaka doprowadzam moja zone do orgazmu jest po pierwsze skuteczna.
                              Tak,
                              > w masturbacji kobiet nie ma niczego zlego procz tego, ze to troche smutne.


                              czemu watek o samotnosci kobiety w malzenstwie,znizyles do orgazmowego poziomu.
                              tu chodzi o cos wiecej .Moje wypowiedzi to rady aby znalezc sobie inny cel w
                              zyciu,ktory te pustke zapelni.
                              A nie od razu zmiana meza ....
                              • Gość: Alicjo Re: do alicji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 14:34
                                Przecież ona pisze że męza nie kocha, jak ma zapełnić brak milości ?
                                Tu nie pomoże teatr i taniec to oszukiwanie siebie.
                                Wiel osób tak zyje tylko czy to jest życie
                                • alicja-ciekawska Re: do alicji 23.02.05, 14:42
                                  Gość portalu: Alicjo napisał(a):

                                  > Przecież ona pisze że męza nie kocha, jak ma zapełnić brak milości ?
                                  > Tu nie pomoże teatr i taniec to oszukiwanie siebie.
                                  > Wiel osób tak zyje tylko czy to jest życie


                                  Odpowiedz jest krotka .Tak takie jest zycie.Na brak milosci tez trzeba sobie
                                  zapracowac.Jak to juz nie kocha ?
                                  20 lat kochala?
                                  Czlowieka (meza )kocha sie po jakims czasie za wspomnienia.Te mile .Szanuje za
                                  pomoc w ciezkich chwilach.
                                  Mnie tez brakuje tego "zachwytu" w jego oczych.Nie raz smieje sie do niego-
                                  -czy tez by tak obojetnie reagowal jakby tu jak 20 latka przebiegla?
                                  Reakcja -zawsze wtedy sie rozrusza.Przepraszajac mnie.
                                  Nie mozna dac sie zwariowac!
                                • Gość: Evinka Re: nie czytasz - co komentujesz??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 14:46
                                  Przecież autorka tego wątku przyznała się, że to była prowokacja - przeczytaj
                                  sobie wyżej - dlaczego to zrobiła!
                                  • alicja-ciekawska Re: nie czytasz - co komentujesz??? 23.02.05, 14:49
                                    Gość portalu: Evinka napisał(a):

                                    > Przecież autorka tego wątku przyznała się, że to była prowokacja - przeczytaj
                                    > sobie wyżej - dlaczego to zrobiła!
                                    dzieki ,rzeczywiscie nie czytalam wszystkiego.
                              • Gość: jakub.jakub Re: do alicji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 14:38
                                Rzeczywiscie odeszlismy troche od tematu, ale to wszystko jest z soba
                                powiazane. Zdaje mi sie jednak ze malzenstwczyzny czyli 2 plci, to znaczy 2
                                seksualnosci, anie dwojga milosnikow teatru.
                                • Gość: jakub.jakub Re: do alicji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 14:41
                                  sorry za pomylke w poprzednim poscie, powinno byc "malzenstwo to zwiazek
                                  kobiety i mezczyzny czyli 2 plci.
                                  Jesli mowisz ze ja znizylem sie do poziomu orgazmu to ja juz wszystko rozumiem
                                  • alicja-ciekawska Re: do alicji 23.02.05, 14:44
                                    Gość portalu: jakub.jakub napisał(a):

                                    > sorry za pomylke w poprzednim poscie, powinno byc "malzenstwo to zwiazek
                                    > kobiety i mezczyzny czyli 2 plci.
                                    > Jesli mowisz ze ja znizylem sie do poziomu orgazmu to ja juz wszystko rozumiem

                                    No to chociez Ty rozumiesz z nas dwojga.
                                    Ale to nie wazne.
                    • Gość: Kaśka Re: Jakub Jakub IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 14:49
                      a to dobre... Zyjesz w niewiedzy. Te modne ostatnio "motylki" - to stan
                      zakochania- nie orgazm sam w sobie drogi Kubusiu... :-))
                      • Gość: jakub.jakub Re: Jakub Jakub IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 14:52
                        Hmmm :)
                        Stary juz jestem i tak mi sie skojarzylo bo to ladne okreslenie "motylki w
                        brzuchu", niech tak dla mnie juz pozostanie :)
                        • alicja-ciekawska Re: Jakub Jakub 23.02.05, 14:55
                          Gość portalu: jakub.jakub napisał(a):

                          > Hmmm :)
                          > Stary juz jestem i tak mi sie skojarzylo bo to ladne okreslenie "motylki w
                          > brzuchu", niech tak dla mnie juz pozostanie :)


                          no mlodziencem juz nie jestes,,,ale erotomanem -gawedziarzem-napewno.
                          • Gość: jakub.jakub Re: Jakub Jakub IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 01:35
                            Hehehe, przyznam, ze bardzo lubie doprowadzac moja ukochana zone do orgazmu,
                            chyba ja bardzo kocham, choc tez juz nie jest mlodka, z rozkosza patrze jak
                            dzieki mnie jej cialo nabiera dla niej nowej wartosci :).
                            Kazdej kobiecie zycze, zeby miala kogos, kto pomoze jej pokochac swoje cialo od
                            samego Boga nam dane.
                            • Gość: ja-kubkowa Re: Jakub Jakub IP: *.dip.t-dialin.net 24.02.05, 21:56
                              ale sie chwalisz????
                              czemu??ß
              • Gość: Shrek Re: do alicji IP: *.lubin.dialog.net.pl 23.02.05, 16:30
                A ja ci powiem,ze na to nie ma zadnego przedzialu wiekowego.Zapewne jestes
                jeszcze baaardzo mloda i stad takie zdanie w tym temacie.
                • Gość: pat Re:shrek IP: *.brda.net 23.02.05, 22:17
                  mnie tez sie wypowiedzi jakubna podobaja to nie tylko chodzi o przedzial wiekowy
                  ale takze o jego urocze poczucie humoru
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka