Gość: telek12
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.03.05, 17:13
Od kliku m-cy zauważyłem w swoim(15-to letnim ,udanym)związku niepokojące
zmiany.Wszystko zaczęło się od miesięcznej delegacji żony-choć ona twierdzi
że już wcześniej nie było dobrze(?).Po poworocie zmienił się nieco jej
stosunek do mnie,zwiększyła drażliwość ,zniecierpliwienie.Pojawiły się też
inne symptomy:częstsze telefony,sms-y.Na moją prośbę o rozmowę nieco się
zdenerwowała ,powiedziała że jest już zmęczona związkiem , a poza tym
stwierdziła że zawsze była osobą b.towarzyską, a ponieważ ja jestem mało
towarzyski(fakt) nie widzi powodu żeby wprowadzać mnie w grono swoich ,jak
twierdzi przyjaciół.Na pytanie czy jest ze mną szczera odp. że jest ale nie
musi mi wszystkiego mówić.Cały czas twierdzi że najważniejsze są dla niej
dzieci my natomast możemy byc dobrymi przyjaciółmi.Od tej pory zaczęla
ostentacyjnie kasować telefon i sms-y, no a ja stałem się zazdrośnikiem-jak z
tego wyjść i nie zwariować(niestety dalej ją b.kocham)