negatywista
12.04.05, 14:34
Czytałem niedawno bulwersujący dla mnie artykuł o cenzurowaniu sztuki w
Polsce. Odbywa sie to drogą ataków i szantażowania kuratorów wystaw ze strony
środowisk katolicko-prawicowych (LPR, Młodzierz Wszechpolska) - i podobno
istotnie doprowadza to nieraz do wycofania dotacji danej wystawy czy
konkretnej ekspozycji, która zdaniem grupki krzykaczy obraża moralność czy
uczucia religijne. Pamiętacie zapewne skandaliczny wyrok skazujący jaki
zapadł w sprawie artystki Doroty Nieznalskiej. Interesuje mnie opinia ludzi -
czy rzeczywiście chcecie, aby w "waszym imieniu" cenzurowano sztukę i w ten
sposób wypaczano rozwój kulturalny w Polsce? Dodam, że celami ataków cenzury
często bywają uznani polscy artyści cenieni za granicą i zdobywający
międzynarodowe nagrody.
krok w mrok
nie będziesz miał blogów cudzych przede mną