Dodaj do ulubionych

KONIEC PRACY...

01.05.05, 19:10
PRL to byly najpiekniejsze czasy w historii Polski. Juz nigdy ten narod nie
zazna takiego spokoju.W zyciu piekne sa tylko chwile i taka chwila byl PRL.
Mowie o sytuacji calego narodu a nie o jednostkach. Teraz tez jakis maly
procent spoleczenstwa ma piekne chwile, ale to jest tylko maly procent.
Zreszta te piekne chwile maja kosztem nedzy wiekszosci spoleczenstwa.
Obserwuj wątek
    • Gość: adam ocena komunizmu jest jednoznaczna IP: 83.238.200.* 01.05.05, 19:36
      ale masz trochę racji, wtedy było bardzo spokojnie, na ulicach w weekendy nie
      było takiego dzikiego pędzącego tłumu jak dziś, było jakoś spokojniej, ludzie
      wyluzowani... trochę jak na kubie bo po prostu nie mieli czego robić

      myślę że jeśli ktoś był dzieckiem albo młodym człowiekiem, najlepiej szaleńczo
      zakochanym w namiętnej ciemnowłosej rówieśniczce a na dodatek był sierpień albo
      lipiec to może mieć z tamtego okresu najlepsze w swoim życiu wspomnienia

      takie wspomnienia są oderwane od całości sytuacji i nie zmieniają faktu że
      życie w realnym socjalizmie było udręką

      ja tak właśnie wspominam czasy komunizmu, te które pamiętam: upalne lato, z
      dziewczyną na długim sierpniowym spacerze, zero absolutnie zero pośpiechu i
      spontaniczny seks w plenerze

      teraz sobie tego nie wyobrażam, za dużo samochodów na ulicach, za dużo
      pędzących gburowatych ludzi na ulicach i chodnikach, pozatym teraz jakoś tak
      trudno sobie wyobrazić tak po prostu długi śierpniowy spacer i spontaniczny
      seks w plenerze

      macie może podobne wspomnienia? ja wiem że to się nijak ma do całokształtu
      socjalizmu ale ja swoje wyrywkowe wspomnienia mam bardzo podobne do
      pseudoarkadyjskiegom obrazu przedstawionego w niektórych filmach z lat 50tych i
      60tych (nóż w wodzie, do widzenia do jutra) - cisza spokój, zero trosk

      dziwne że właśnie spokojniejsze ulice i mniejsze stłamszenie ludzi zapamiętałem
      z tak podłego systemu i czasu
      • Gość: adam *sierpniu* IP: 83.238.200.* 01.05.05, 19:41
        apropos pisząc tego posta miałem silne uczucie deja vu ponieważ kolejny już raz
        myśląc o okresie komunizmu tak silnie i jednoznacznie przychodzi mi do głowy
        świat pełen spokoju ciszy, harmonii, pustych ulic...

        być może to wina filmów właśnie takich jak "do widzenia do jutra" które podłe
        przecież czasy przedstawiają jak na wpół arkadyjskie... że niby syf, bieda,
        komunizm ale było tak jakoś cicho i spokojnie i ludzie tacy bardziej ludzcy
        byli...........
        • Gość: rodrigez Re: *sierpniu* IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.05, 20:17
          Nie martw się, znowu tak będzie kiedy ludzie dostrzegą tylko jednego wroga
          (demokrację). Obecnie jest wielu wrogów (jak to w demokracji) i nie ma z kim
          walczyc.
    • po_godzinach Re: KONIEC PRACY... 01.05.05, 23:09
      To sie nazywa nie nostalgia za utraconym "komunizmem", lecz za utracona
      młodością).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka