Dodaj do ulubionych

ortografia w Internecie?

05.05.05, 15:16
Skad wzial sie watek juz wiecie

zadam pytania :)

Czy w internecie powinno stosowac sie polskie znaki i interpunkcje?
W jaki sposob powinno sie zwracac uwage na bledy
Czy powinno sie zwracac uwage na bledy?
Czy bledy ortograficzne moga byc miara inteligencji?
i inne
zapraszam do dyskusji na ten temat?:)



Obserwuj wątek
    • Gość: AsDur Re: ortografia w Internecie? IP: 213.25.172.* 05.05.05, 15:30
      Jesli zalozymy, ze jezyk sie rozwija i dopasowuje do danego czasu nalezy
      zaakceptowac jako norme sposob w jaki wykorzystuje sie slowo pisane w
      internecie. W szczegolnosci akceptowane powinno byc wykorzystanie a w zasadzie
      brak wykorzystania polskich znakow diaktrycznych.

      Idac dalej nalezalo by w zwiazku z tym przeprowadzic reforme jezyka (podobnie
      jak to mialo miejsce w Niemczech kilka lat temu).
      W reformie poszedl bym dalej a mianowicie zrezygnowal z wykorzystania "rz"
      i "ż" w przypadkach gdy niema to wplywu na wymowe. Mowiac nie uzywamy "rz"
      ani "ż" i znaczenie wynika z kontekstu, dlaczego nie mialo by tak byc w slowie
      pisanym? Oczywiscie podobnie z "u" i "ó"..
      • yoma Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 15:35
        dlatego, że głupio by wyglądało ide na dwur/bylem na dworze.

        niby Serbowie tak mają i żyją (rzyjom), ale to w końcu kawał historii języka
        taka ortografia...


        Rzuuta rzaba rzarua rzur

        myślisz, że z kontekstu tak od razu widać, o co chodzi?

        Brak znaków diakrytycznych to oczywiście inna sprawa, nie wszyscy je mają.
        • Gość: AsDur Re: ortografia w Internecie? IP: 213.25.172.* 05.05.05, 15:43
          Podajecie oczywiscie skrajne przypadki :) Nie jest jednak zadnym argumentem to
          ze "glupio by to wygladalo".

          > Rzuuta rzaba rzarua rzur
          >
          > myślisz, że z kontekstu tak od razu widać, o co chodzi?

          Mysle ze teraz mozna poczuc lekkie zaklopotanie, ale to kwestia
          przyzwyczajenia. Zdanie ktore podajesz niekoniecznie musialoby skladac sie
          akurat z takiego zestawu liter. Na poczatej mozna by tak:

          Zolta zaba zarla zur.

          Po prostu. I juz widac o co chodzi. Po co odrazu komplikowac stosujac 'uu'
          czy "rzaba"?
          • yoma Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 15:48
            bo "ł" ma polski ogonek

            ty optujesz za wersją żułta żarla, a ja za wersją rzuuta rzarua. I kto nas
            pogodzi? Jakie przyjąć kryterium?
            • Gość: AsDur Re: ortografia w Internecie? IP: 213.25.172.* 05.05.05, 15:53
              Ja optuje za uproszczeniem a nie za zmianami :) Wiec moj postulat na poczatek
              to tylko obciecie ogonkow :)

              Wiec ja nie "żółta żarła" tylko "zolta zarla". Mysle ze moja propozycja wygra
              bo mnie latwiej zrozumiec niz Twoja wersje "rzulta rzarla" :)
              • yoma Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 15:57
                no chyba że tak,

                myślałam, że chcesz wykosić w ogóle "ż" albo "rz" i te różne ch h itd też.
                Czyli zolta rzezucha, powiadasz?

                No to w necie i tak się tak pisze, jak kto nie ma ogonków. Ale w literackim
                trzeba zostawić. Chociazby dlatego, że na wokandzie sądowej nie byłoby wiadomo,
                czy wisi pan Brącki, czy Bracki, na przykład.

                O właśnie, idę do sądu/do sadu? W efekcie zupełnie gdzie indziej idę...

                pozdro
                • Gość: AsDur Re: ortografia w Internecie? IP: 213.25.172.* 05.05.05, 15:59
                  No niemozna odrazu miec wszystkiego wiec na poczatek ogonki. Ale w przyszlosci
                  tak jak pisalem moze nawet zamiana ch na h i rz na z... kto wie.

                  > O właśnie, idę do sądu/do sadu? W efekcie zupełnie gdzie indziej idę...

                  No jakto.. niewiesz dokad idziesz? :D:D
                  • Gość: AsDur Re: ortografia w Internecie? IP: 213.25.172.* 05.05.05, 16:01
                    A na powaznie...

                    > O właśnie, idę do sądu/do sadu? W efekcie zupełnie gdzie indziej idę...

                    Ide do sondu, ide do sadu. Trzeba by bylo pojsc na pewne kompromisy... :D
                    • yoma Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 16:04
                      a "zajmuję się sondami"?

                      w sensie sądownictwem, czy sondami ulicznymi?

                      ale fajny przykład, daleko można na nim pojechać...
                      • Gość: AsDur Re: ortografia w Internecie? IP: 213.25.172.* 05.05.05, 16:17
                        > a "zajmuję się sondami"?
                        >
                        > w sensie sądownictwem, czy sondami ulicznymi?

                        tak naprawde sama sobie odpowiedzialas :) z tym ze pewnie piszac "zajmuje sie
                        sądami" mialas na mysli nie sadownictwo jako takie, tylko sądy jako np
                        budynki :)
                        Widzisz.. nawet stosujac caly artyzm polskiego jezyka nei unikamy
                        niejednoznacznosci. Istotne bowiem jest pytanie czy wogole mozemy
                        powiedziec: "Zajmuje się sądami" majac na mysli sądownictwo??

                        • yoma Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 16:23
                          Można, jestem świadkiem. :)

                          (nie pracuję w sądownictwie)
                • szczurek1983 Re: ortografia w Internecie? 07.05.05, 12:30
                  A ja myślę, że jeśli chodzi o fora dyskusyjne itp. to i tak mają one swoje
                  zasady i tam można spokojnie pisać "l" zamiast "ł" "o" zamiast "ó" a w treści
                  stron ortografia powinna być stosowana w pełni. To by było straszne gdybym
                  zobaczył, któregoś dnia na stronie "rzycie". Interpunkcji na forach już się nie
                  stosuje, ubolewam, ale na stronach też rzadko.
                  Co do zasad ortograficznych języka polskiego to niech zostaną takie jak są.
                  W głównym temacie pojawiło się pytanie czy poprawne pisanie jest miarą
                  inteliencji. Sprawa sporna, jeśli nie jest to spowdowane chorobą, to moim
                  zdaniem człowiek czytający literature różnej treści powinien znać ortografię, bo
                  to się zapamiętuje. Myślę, że jeśli ktoś swą całą wiedzę czeripe wyłącznie z TV
                  to jest ona jednak dość uboga. Więc w jakimś stopniu jest to wykładnik
                  inteligencji. Tej jednak jest wiele rodzaji więc pewnie pozostanie to kewstią
                  sporną.
                  Mnie osobiście denerwują błędy ortograficzne, również te które sam popełniam,
                  gdy już je zauważę.
      • mss71 Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 15:35
        Po takiej reformie będziemy pisać np. rzulf - pysznie... więcej takich propozycji
        • yoma Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 15:37
          albo hszonżdż
        • Gość: AsDur Re: ortografia w Internecie? IP: 213.25.172.* 05.05.05, 15:49
          mss71 napisał:

          > Po takiej reformie będziemy pisać np. rzulf - pysznie... więcej takich
          propozyc
          > ji

          Blad. Bedziemy pisali "zlow" :) Dlaczego na sile komplikujesz karykaturujac
          moja propozycje? Pisalem o zlikwidowaniu polskich znakow a nie o utrudnianiu. W
          internecie nie korzystam z polskich znakow i wszscy wiedza o co chodzi, nawet
          Ty.
        • Gość: Justi Re: ortografia w Internecie? IP: *.adsl.wanadoo.nl 08.05.05, 20:18
          To ja juz wole rzuuw.
      • Gość: Supaari Re: ortografia w Internecie? IP: *.chello.pl 06.05.05, 19:41
        A po cichu proponujesz takze pisanie "nie" razem z czasownikami! Jak rewolucja,
        to od razu gruntowna, tak? Wszelkim rewolucjom mowie nie. A moze wzorem
        Baranczaka tak dobierac slowa, zeby nie bylo niedomowien, watpliwosci i okazji
        do bledow! Szalenie zajmujaca aktywnosc. I jakze rozwijajaca. Ja sam pozwolilem
        sobie pojsc na latwizne.
      • Gość: semeon Re: ortografia w Internecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 01:37
        "nie" z czasownikami piszemy osobno. NIE MA !!!!!
      • akumiszcza Re: ortografia w Internecie? 07.05.05, 09:41
        Gość portalu: AsDur napisał(a):

        > Jesli zalozymy, ze jezyk sie rozwija i dopasowuje do danego czasu nalezy
        > zaakceptowac jako norme sposob w jaki wykorzystuje sie slowo pisane w
        > internecie.

        Hmmm. A jak według ciebie się wykorzystuje? Znajdź jakąś na przykład polską
        gazetę internetową, portal, itp., gdzie nie używają polskich znaków? Problemy z
        ortografią, interpunkcją i polskimi znakami na forach występują głównie przez
        niedbalstwo piszących.

        > W szczegolnosci akceptowane powinno byc wykorzystanie a w zasadzie
        > brak wykorzystania polskich znakow diaktrycznych.

        A to dlaczego? Dobrych kilkanaście lat temu bym to zrozumiał - brak
        akceptowanych standardów. Ale teraz? Ja nie mam większego problemu w odbiorze
        (może nie czytaniu...) stron po chińsku i japońsku, tym bardziej nie powinno być
        problemu z polskimi znakami. Zauważ, że kiedyś dużo stron występowała w różnych
        stronach kodowych - wybierało się przy wejściu. Teraz już tak się nie robi.
        Dlaczego? Bo nie ma z tym problemów. Jeśli ktoś ma, to z powodu własnego
        lenistwa, a nie braku rozwiązań.

        Brak polskich znaków może doprowadzić do wielu niejednoznaczności. Mnóstwo
        polskich słów wygląda tak samo po usunięciu znaków diakrytycznych.

        > Idac dalej nalezalo by w zwiazku z tym przeprowadzic reforme jezyka (podobnie
        > jak to mialo miejsce w Niemczech kilka lat temu).
        > W reformie poszedl bym dalej a mianowicie zrezygnowal z wykorzystania "rz"
        > i "ż" w przypadkach gdy niema to wplywu na wymowe. Mowiac nie uzywamy "rz"
        > ani "ż" i znaczenie wynika z kontekstu, dlaczego nie mialo by tak byc w slowie
        > pisanym? Oczywiscie podobnie z "u" i "ó"..

        A to, nie dość że będzie prowadziło do niejednoznaczności, to jeszcze będzie
        dziwnie (bardzo dziwnie) wyglądało...

        To może od razu przejdźmy na komunikację w języku angielskim? Tam nie ma
        problemu z polskimi znakami co najmniej.
        • nelsonek Re: ortografia w Internecie? 08.05.05, 00:14
          >Znajdź jakąś na przykład polską
          > gazetę internetową, portal, itp., gdzie nie używają polskich znaków?
          prosze:
          www.rzeczpospolita.pl/Pl-asc/index.html
      • Gość: Śmiechacz Reforma w Niemczech? IP: *.dip.t-dialin.net 07.05.05, 10:28
        Efekty tej reformy są najlepszym przakładem na to, że języka nie da się
        reformować. Dziś w Niemczech każdy pisze tak jak chce, podczas gdy politycy i
        językoznawcy ciągle jeszcze dyskutują...
        Zgadza się, że język jest żywy i sam się rozwija, ale to jeszcze nie powód,
        żeby go wykastrować z ogonków.
      • m.malone No to wracamy... 09.05.05, 09:43
        Kat na lace

        czy

        kąt na łące?
    • sprite36 Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 15:32
      Nieużywanie interpunkcji i polskich liter nie ma nic wspólnego z ortografią.
      Weź pod uwagę zdanie :
      Kasia szła powoli myśląc.

      Jesli napiszę je na forum, to Kasia może się obrazić, że oskarżam ją o powolne
      myślenie. Podczas gdy ja miałem na myśli zdanie :
      Kasia szła powoli, myśląc.

      Jeśli zrezygnujemy z interpunkcji i polskiego alfabetu, to może następnym
      krokiem będzie rezygnacja z deklinacji, koniugacji...

      Ja osobiscie nie zgadza sie na takie pisac.
      • yoma Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 15:36
        a ja ty sprajt mocny przysuuwek popierac

        ( z kontekstu wiadomo, o co chodzi, nie?)
        • kati1973 Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 15:37
          gratuluje ponizajcie z tego powodu osoby

          gratuluje poziomu :>
          • yoma Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 15:39
            Kobieto, ty naprawdę jakaś nadwrażliwa jesteś. Kto kogo poniżyl, na Boga?
            Imiennie i ze wskazaniem postu, poproszę.
            • kati1973 Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 15:42
              pewnie nigdy nie sugerowalas ze skoro nie znam ortografii jestem glupia ?

              to... nie umie się
              ojczystym językiem posługiwać. To coś o nim mówi.
              • mss71 Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 15:44
                Ale to nie w tym wątku było zdaje się?
              • yoma Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 15:50
                Nie. Sugerowałam, że ci się nie chce nauczyć posługiwać ojczystym językiem.

                A zresztą, po co zakładasz taki wątek, skoro się spodziewasz na nim "poniżania
                osób"?
                • kati1973 Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 16:52
                  tak jakos nie wiem czemu dziwnie sie sklada, ze mimo, iz inni rowniez robia
                  bledy, sprite (rowniez i sprite) i ty tylko doszukujecie sie ich u mnie. Za
                  kazdym razem kiedy jest to mozliwe To juz chyba nie jest normalne

                  i coz niektorzy nie moga

                  i co znaczy sa gorsi od Ciebie? Pielegniarka ktora robi zatrzyk a nie potrafi
                  napisac "ktory" jest ???? To jest powod do takiego traktowania jak Ty mnie
                  i co tym udowodnilas?


                  zakladalam watek na temat wstydu...
                  a doczekalam sie dyskusji na temat mojej ortografii oczywiscie tylko od Was....
                  nie spodziewam ponizania sie tylko w mojej opinii to robisz
                  Ponizasz Wszystkich prostych ludzi, ktorych wartosc trzeba znalezc gdzie
                  indziej, a nie tylko w ortografii!
                  Biedny Walesa tak szanowany na zachodzie a u nas ponizany poniewaz nie potrafii
                  sie wyslowic Prosty przyklad!
                  • yoma Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 17:02
                    Kati,

                    było zatytułować wątek "Ratunku, czyję się poniżona przez yomę, bo mi wytyka
                    błędy ortograficzne". I nie byłoby nieporozumień...

                    To jest powod do takiego traktowania jak Ty mnie
                    > i co tym udowodnilas?


                    aż tak źle cię traktuję? To przepraszam.

                    > Biedny Walesa tak szanowany na zachodzie a u nas ponizany poniewaz nie
                    potrafii
                    >
                    > sie wyslowic Prosty przyklad!

                    Znaj proporcją, mocium panie...

                    > i coz niektorzy nie moga
                    >
                    > i co znaczy sa gorsi od Ciebie?

                    Chyba znów mi IQ spadło. Pozdrawiam uprzejmie.
                    • czwarty.wymiar Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 17:08
                      Ty się nie śmiać, bo co gorszy jest kaloryfer od taboretu? Eskimos by się
                      cieszył, a u nas tylko nie i nie. No i po co? Lepiej? ;-) pffff... ;)
                    • po_godzinach Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 17:10
                      "Chyba znów mi IQ spadło. "

                      E tam, Yoma, nie uwierzę).
                      • yoma Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 17:17
                        Bóg zapłać za dobre słowo...
                        • po_godzinach Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 17:19
                          Zawsze do usług)
                    • kati1973 Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 17:21
                      kwestia traktowania mojej osoby nie intersuje mnie
                      Watek zalozyla gdyz wkurzylam sie ze schodzicie na temat mojej ortografii
                      kwestia barku tolerancji tak
                      IQ mam wysokie ale chrzanie to jak rowniez testy na inteligencje
                      Moj pracownik ma wyzsze IQ niz ja ale nie ma wlasnej firmy
                      Powod-brak pewnosci siebie i zmyslu analitycznego Swietny z niego fachowiec,
                      tylko co z tego, z rozmowy z nim wiem, ze wolalby miec zylke do interesow a nie
                      swiadomosc tego ze jej nie ma ktora daje mu wysokie IQ

                      • yoma Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 17:24
                        Naprawdę wzruszające, a co z tego wynika dla ortografii w Internecie?
                        • po_godzinach Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 17:27
                          Hmmm ... Yoma ... czytaj ze zrozumieniem))

                          Ano to, że jesteś nietolerancyjna, bo zwracasz uwagę na ortografię)

                          Reszta to "kontekst", czyli "ozdobnik")
                          • yoma Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 17:35
                            Świniam. Składam samokrytykę. Ja swałocz, ubij mienia. :)
                            • po_godzinach Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 17:38
                              Tym razem Ci daruję)

                              I oddam Ci nawet z chęcią naszą aliterację (na lato). Kwitnie a kwitnie).
                              • yoma Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 17:39
                                Wiedziałam, że mogę na ciebie liczyć :)
                                • po_godzinach Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 17:42
                                  Wiesz, trzeba popierać Pomniki )).
                                  • yoma Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 17:50
                                    Zaraz pójdę popopierać, nie zdechł jeszcze?
                                    • po_godzinach Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 17:53
                                      Heh)
                                      To są Pomniki Tworzące Historię - jak mogą zaginąć?)
                        • kati1973 Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 17:39
                          NIe yoma jest nietolerancyjna poniewaz znajduje w tym powod zeby wyszydzac, a
                          przykladem jestem ja

                          Nic nigdy nie pislam ze popieram brak ortografii Za bledy zawsze przepraszalam.
                          Nawet nie sprawdziala czy to wynik choroby Wiedzac juz to nie skomentowala
                          powyzszego faktu. NIe popieram faktu niegrzecznego (malo dasadnie powiedziane)
                          zwracania uwagi w przypadku braku umiejetnosci wyrazania sie jezykiem
                          ojczystym. NIe uwazam za sluszne traktowanie gorzej czlowieka ktory takiej
                          umiejetnosci nie posiada. To jest dla mnie dyskryminacja Mozna zwrocic uwage
                          komus nie urazajac go i nie powodowac, ze czuje sie zle


                          Majac problem jakim mam i majac z tego tytulu doswiadczania dosyc bolesne,
                          widze tych biednych, prostych ludzi
                          gorszych?
                          NIe boje sie o tym napisac
                          • yoma Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 17:49
                            Ręce mi już opadły (oraz inne członki), ale spróbuję jeszcze raz.

                            Wyznaję pogląd, że są ludzie nieumiejący posługiwać się własnym językiem. Ani
                            razu nie napisałam, że są to ludzie głupi, wykonujący ciężką pracę fizyczną na
                            mój prąd (myślałam, że prąd się bierze z elektrowni. To taki zespół maszyn i
                            urządzeń. Ale mniejsza z tym), nieinteligentni etc.

                            To ty zaczęłaś o inteligencji swojej i swoich pracowników (człowiek
                            inteligentny, ale nie ma własnej firmy. No, rzeczywiście, skandal).

                            Nie posiadasz umiejętności, bo nie chcesz jej posiąść. Już zwracałam uwagę w
                            tonie grzecznym (a gdzież ja mały miś bylam niegrzeczna?), że "nie" z
                            czasownikami odsłownymi piszemy, wbrew pozorom, razem. Mogłaś wyciągnąć z tego
                            naukę zamiast powtarzać ten sam błąd.

                            Podsumowując, bardzo proszę bez argumentów ad personam, w dodatku
                            nieprawdziwych.

                            Aha, jeszcze o dysleksji miało być? Dobra. IMHO to taka modna choroba, której
                            dwadzieścia lat temu nie było. Ruskie jakis wirus wypuściły, czy co? A może
                            Hamerykany, jak tę stonkę?
                            • kati1973 Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 18:07
                              w watku pt wstyd
                              wiesz yoma jesli tak nalezalby sie jednak czasami zastanowic ze forma z jaka
                              zwracasz uwage nie jest ani mila, ani grzeczna, ani kulturalna, komus moze byc
                              przykro, jesli za kazdy razem jak zrobi blad ty w ten sposob zwracasz uwage
                              Wiesz ale moj poziom ortografii jest niski moze :) NIe bede sie jednak
                              wypowiadac o poziomach ...(w domysle):)

                              nie z czasownikami odsłownymi piszemy, wbrew pozorom, razem. Mogłaś wyciągnąć z
                              tego naukę zamiast powtarzać ten sam błąd. Wiem ze sie tak pisze z teorii ...!
                              Pewnie glupia jestem :> bo pewnie nie raz mi sie zdarzy Pewnie bedziesz mogla
                              byc wtedy MADrA zeby mi to pokazac !



                              I mam dysleksje wiec jak wiesz nie widze roznicy Kazdy post pisze ze slownikiem
                              bo ktos mi zarzuci ze niedouczona jestem :>

                              Aha, jeszcze o dysleksji miało być? Dobra. IMHO to taka modna choroba, której
                              > dwadzieścia lat temu nie było. Ruskie jakis wirus wypuściły, czy co? A może
                              > Hamerykany, jak tę stonkę?

                              gratulacje no co mam tu jeszcze komentowac
                              aha chyba to ze to powod dla ktorego nie chcialam sie przyznac Tak w kwestii
                              tolerancji ....:> Tak na szczescie nauka idzie do przodu :) .... :)

                              To ty zaczęłaś o inteligencji swojej i swoich pracowników (człowiek
                              > inteligentny, ale nie ma własnej firmy. No, rzeczywiście, skandal).
                              jak widze interpretacja odpowiednia :)
                              • yoma Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 18:13
                                To nie ja zaczęłam na wątku o wstydzie. Cytat poniżej. Popieram pogląd Sprite'a.


                                robie bledy, jak wielu Polakow zawsze sie poprawiam i nie wstydze miec slownik
                                w pracy i z niego korzystac
                                zawsze tez przepraszam, aczkolwiek wkurza mnie taki brak tolerancji
                                Mam wysoke IQ (moze dlatego ze nie bylo testwo na ortografie :P)i jestem z
                                siebie dumna
                                Widze na forum to jako powod do wyszydzania i osmieszania
                                Szanuje kazdego czlowieka, czy jest robotnikiem, elektrykiem, tego ktory ma
                                odwage grzebac w smieciach, a nie krasc, moze nie byl tak zdolny, moze nie zna
                                ortografii

                                Mam cos do powiedzenia
                                jak ktos zauwazy blad moze grzecznie zwrocic uwage, wiec moze poprostu pokazesz
                                blad w tym poscie?
                                Jednego sie nie wstydze przyznawac do bledu Wstyd to krasc, brak tolerancji i
                                szacunku



                                • Re: Czy wstydzisz sie Polski?
                                sprite36 05.05.2005 10:41 + odpowiedz


                                Spokojnie Kati...To nie jest żaden brak tolerancji. Nie czepiam się Twoich
                                pomyłek, literówek, "przejęzyczeń" itp. Ty po prostu słabo znasz język polski.
                                Niektóre Twoje zdania sa trudne do zrozumienia. No i używasz alfabetu
                                łacińskiego zamiast polskiego, co mnie osobiście razi.
                                Więc jeśli zakładasz wątek : "Czy wstydzisz się Polski ? " , to zwracam Ci
                                grzecznie uwagę, że jezyk polski jest jednym z elementów, który świadczy o
                                naszej "polskości" i trzeba o niego dbać.



                                • Re: Czy wstydzisz sie Polski?
                                kati1973 05.05.2005 11:08 + odpowiedz


                                nie wiem czy wiesz ale internet dopuszcza nie stosowanie polskich znakow i
                                interpunkcji
                                NIe pisze polskich znakow, gdyz mam kontrahentow niemieckich i w korespoencji
                                wlasnie tak musze sie zwracac. Przyzwyczajenie to silna rzecz Wez uwga na
                                klikajacych z zagranicy na forum?

                                Poza tym ta uwaga jest skierowana jest do mnie - nie wiem czy widzisz
                                i znowu, czego ja z koleji nie znosze, nie podales zadnych argumentow tylko
                                wysnules dwie tezy.
                                ze nie przywiazuje do tego wagi co jest niezgodne z prawda gdyz za kazdy blad
                                przepraszam, analizuje i sie ucze
                                i po drugie nie pokazales zadnego bledu tylko wysnules gola teze nie dajac
                                szansy na punkt pierwszy co mnie osobiscie raczej uraza



                                • czwarty.wymiar Marny trud... 05.05.05, 18:19
                                  Ona raczej tego nie skuma... Pewnie znowu zacznie coś o obrzucaniu jej błotem,
                                  sprawianiu przykrości, o braku argumentów. No może napomknie jeszcze o tym, że
                                  górnik też słownik ortograficzny ma.
                                  • kati1973 Re: Marny trud... 05.05.05, 18:25
                                    pewnie dlatego ze jestem niedouczona....
                                    • czwarty.wymiar Re: Marny trud... 05.05.05, 18:30
                                      Nie wiem, w każdym razie jesteś maksymalnie niekumata. Albo, co gorsza, wszyscy
                                      tutaj się na ciebie uwzięli i jeżdżą po tobie bez najmniejszego powodu.
                                      Wybierasz możliwość: pierwszą - wyślij SMSa po numer 7777 o treści "1",
                                      drugą...
                                      • kati1973 Re: Marny trud... 05.05.05, 18:42
                                        wiesz jest to daltego ze maja odmienne zdanie w kliku kwestia (poprzednich)
                                        i widza moj nick

                                        Jesli ktos uwaza ze czlowiek ktory ma problemy z ortografia
                                        jest niedouczony i nie potrafi doceniac i znalezc innych cennych rzeczy w nim
                                        to trudno
                                        NIe zmienie zdania tylko po to zeby byc zaakceptowana lub sie przypodobac Bo ja
                                        w to wierze
                                        • czwarty.wymiar Re: Marny trud... 05.05.05, 18:45
                                          Nie... yyy... no nie mogę... nie czytam więcej tego co naklepiesz, bo to
                                          straszny hardcore i czuje, że mi się musk lasóje... no bez kitu, asz mi piana
                                          óhami wylatywuje! Nie, no nie czytam! Jusz nie! Hoć morze jusz za puśno?
                                          • kati1973 Re: Marny trud... 05.05.05, 19:04
                                            nie czytaj

                                            ps nie to napislam :)
                                            to do rouzmienia tekstu

                                            powtorzyc:)
                                • kati1973 Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 18:23
                                  nie napisalam ze zaczelas tylko ze tam napisalam o dysleksji w odpowiiedzi na
                                  Twoje pytanie?

                                  Watek byl o wstydzie polski
                                  Doczekal sie jednak jak zwykle nie pierwszy raz komentarza w stylu ze powinnam
                                  sie wsytdzic za swoje bledy Malo wazne jest ze spritowi rowniez je pokazano
                                  (nia ja) wazne jest ze temat moich bledow ciagniety byl wielokrotnie
                                  Uprzejmie poprosilam zeby mi zwraciac uwage na bledy Nie tylko ja zauwazylam ze
                                  to jest czepianie sie mnie. Za chwile takie samo zdanie napisal sprite (ze
                                  prosi zeby pokazac bledy a sie poprawi) Nikt nie zasugerowal ze jest
                                  niedouczony, mi tak
                                  To jest zastanawiajace?
                            • Gość: Sol Do Mistrzyni Yomy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 23:25
                              yoma napisała:
                              > Już zwracałam uwagę w
                              > tonie grzecznym (a gdzież ja mały miś bylam niegrzeczna?), że "nie" z
                              > czasownikami odsłownymi piszemy, wbrew pozorom, razem
                              Jesteś pewna? Może jednak o IMIESŁOWY odsłowne a nie o czasowniki Ci chodziło?

                              yoma napisała:
                              > Aha, jeszcze o dysleksji miało być? Dobra. IMHO to taka modna choroba, której
                              > dwadzieścia lat temu nie było.
                              Specyficzna jest moim zdaniem Twa logika. Choć kiedyś nie traktowano problemów
                              z ortografią jako mogących mieć podłoże "chorobowe" to ludzi piszących z
                              błędami ortograficznymi nie było przecież wcale mniej, co więcej nie dawało się
                              ich nauczyć poprawnej ortografii prośbą ani groźbą. Tak więc to, że 20 lat temu
                              nie było nazwy "dysleksja" nie oznacza, że problem nie istniał. Otóż istniał -
                              co więcej ludzie, którzy nie byli w stanie - mimo ciężkiej pracy - opanować
                              zasad ortografii cierpieli prawdopodobnie bardziej widząc na przykład, że innym
                              przychodzi to niejako automatycznie.
                              Teraz istnieją dość jednoznaczne metody diagnostyczne pozwalające stwierdzić
                              jakie cechy związane z postrzeganiem, kojarzeniem itp. utrudniają lub wręcz
                              uniemożliwiają opanowanie zasad poprawnej pisowni. Oczywiście pewnie trafiają
                              się oszuści, którzy potrafią u skorumpowanych psychologów "załatwić" sobie
                              papier - ale (raz jeszcze) nie zmienia to faktu, że problem istniał (kiedyś
                              nienazwany) i istnieje nadal.
                              • anwi79 Re: Do Mistrzyni Yomy 07.05.05, 23:05
                                Muszę Cię zmartwić - oszustów jest znacznie więcej, niż prawdziwych
                                dyslektyków. To zaburzenie nie jest wcale aż tak wszechobecne, jak zwykło się
                                uważać. A z yomą zgadzam się - ważna jest kwestia szacunku dla własnego języka.
                                Pisanie w Internecie bez ogonków to jedno (chociaż, jak widać, można), a
                                problemy z ortografią (w olbrzymiej większości przypadków spowodowane
                                lenistwem, a nie zaburzeniami), gramatyką (to chyba z dysleksją jednak nie ma
                                nic wspólnego) i interpunkcją, to zupełnie inna historia. Że nie poruszę sprawy
                                poczucia własnej wartości...
                              • yoma Re: Do Mistrzyni Yomy 09.05.05, 15:19
                                Tu mistrzyni yoma do sol.

                                > Jesteś pewna? Może jednak o IMIESŁOWY odsłowne a nie o czasowniki Ci chodziło?

                                Aj, aj. Oczywiście chodziło mi o rzeczowniki odsłowne. Nierobienie,
                                nieprzynoszenie, niezastanawianie się. Ach ten ferwor dyskusji... Dziękuję za
                                zwrócenie uwagi i przepraszam, a wszystkich pozdrawiam.

                                Na temat dysleksji nie zmieniam zdania, zapewne jest jakiś malutki ułamek
                                społeczeństwa niezdolny do przyswojenia ortografii, cierpiący na brak
                                odpowiednich połączeń w mózgu (to nie obelga! np. ja nie mam połączeń
                                zapewniających pamięć do twarzy), ale na Boga, zawsze normą był ogół, a nie
                                margines!

                                Ale się fajnie dyskusja rozwinęła, no!

                                yoma
                  • Gość: PanAdolf Re: kati chyba ma kompleksy IP: *.cs.bialystok.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.05, 11:23
          • sprite36 Jakie osoby ?????????????? n.t. 05.05.05, 15:40
            • yoma Re: Jakie osoby ?????????????? n.t. 05.05.05, 16:00
              Sprite, to było pod moim postem do ciebie, więc to chyba do mnie

              czujesz się poniżony?

              ja tylko napisałam, tłumacząc na nasze, "ja cię Sprite mocno popieram" :P
          • czwarty.wymiar Zacznij czytać ze zrozumieniem... 05.05.05, 16:28
            To chyba taka twoja przypadłość, bo w innych wątkach też się uwidacznia.
            • czwarty.wymiar Oczywiście powyższe to do kati (bt) 05.05.05, 16:29
              • yoma Re: Oczywiście powyższe to do kati (bt) 05.05.05, 16:34
                Są tu OSOBY, które lubią wyjmować nie włożywszy. Ja już rzucałam słuchawką w
                telemarketerów, wtrącałam się OSOBOM do prowadzenia firmy, więcej grzechów
                chwilowo nie pamiętam. Ale pewnie OSOBY mi wyciągną :)
                • kati1973 Re: Oczywiście powyższe to do kati (bt) 05.05.05, 18:13
                  o ile pamietam to cie yoma przeprosilam za to ze nie doczytalam z rzucaniem
                  sluchawka (tzn zle przeczytalam)
                  Szkoda ze masz taka slaba pamiec

                  oczywiscie nie napisze nic o rozumieniu tekstu :)
            • kati1973 Re: Zacznij czytać ze zrozumieniem... 05.05.05, 16:55
              oczywiscie zaczne czytac ze zrozumieniem
              Bo ten watek oczywiscie dotyczy Kati
              Pewnie ja znowu cos nie zrozumialam ....

            • kati1973 Re: Zacznij czytać ze zrozumieniem... 05.05.05, 16:57
              tak to moze zamiast byc goloslowny podaj przyklady
              pomijajac fakt oczywiscie ze watek jest o Kati
              i ktos nie czyta ze zrozumieniem

              • yoma Re: Zacznij czytać ze zrozumieniem... 05.05.05, 17:20
                kati1973 napisała:

                > tak to moze zamiast byc goloslowny podaj przyklady
                > pomijajac fakt oczywiscie ze watek jest o Kati

                Nie płacz! Ciesz się z popularności!
                • kati1973 Re: Zacznij czytać ze zrozumieniem... 05.05.05, 17:42
                  nie zalezy mi na popularnosci
                  To tylko forum
                  Jedynie co robie goraco bronie swojego zdania
                  Popularnosc bedzie dla mnie wtedy wazna gdy moja firma zdominuje caly rynek
                  polski a do tego mi duzo brak :)
      • Gość: g.gark Re: ortografia w Internecie? IP: 212.122.214.* 07.05.05, 12:02
        Jeśli zrezygnujemy z interpunkcji i polskiego alfabetu, to może następnym
        > krokiem będzie rezygnacja z deklinacji, koniugacji...
        >
        i kolejnym krokiem będzie rezygnacja z języka polskiego...
    • po_godzinach Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 16:56
      kati1973 napisała:

      > Skad wzial sie watek juz wiecie
      >
      > zadam pytania :)
      >
      > Czy w internecie powinno stosowac sie polskie znaki i interpunkcje?
      > W jaki sposob powinno sie zwracac uwage na bledy
      > Czy powinno sie zwracac uwage na bledy?
      > Czy bledy ortograficzne moga byc miara inteligencji?
      > i inne
      > zapraszam do dyskusji na ten temat?:)


      A dlaczegóżby pisaniu w Internecie miałyby przyświecać inne normy, niż gdzie
      indziej? Nie widzę powodu.

      >
      >
      >
      • kati1973 Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 17:12
        wlasnie o te normy mi chodzi
        Sa pewne granice ktore nie nalezy przekraczac NIe popieram braku wiedzy na
        temat ortografii (sama jak pisalam mam slownik :)

        Przyjdzie pielegniarka i zalozy watek pt za malo zarabiamy, no i zrobi bledy
        ortograficzne
        Zostanie moze nawet zliczowana z tego powodu
        Wiec pytam, co swiadczy o czlowieku - ortografia? Czy moze cos innego? Co
        swiadczy o ludziach ktorzy sie w ten sposob zachowuja?

        Kobieta miala ciekawy temat moze :)

        ps i udalo mi sie z netykiety onetczaty znalezc

        Nie zwracaj uwagi na literówki innych. Jesteśmy na czacie, nie w szkole.
        Pamiętaj, że rozmawiasz z myślącym i czującym człowiekiem. Takim jak Ty.
        Masz prawo do posiadania i wyrażania swoich poglądów. Pamiętaj jednak, że inni
        mają DOKŁADNIE TAKIE SAMO PRAWO - szanuj to.

        jesli chodzi o mnie nie uzywam polskich liter z przyzwyczajenia, rozmawiajac z
        kontrahentami niemieckimi nie moge tego robic, wychodza dziwne rzeczy w mailach

        • po_godzinach Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 17:17
          kati1973 napisała:

          > wlasnie o te normy mi chodzi
          > Sa pewne granice ktore nie nalezy przekraczac NIe popieram braku wiedzy na
          > temat ortografii (sama jak pisalam mam slownik :)

          Oczywiście. Te granice nazywaja się "Słownik ortograficzny".
          Innych granic nie ma.

          osoba, która popełnia błędy (prócz osób chorych) to osoba po prostu
          niedouczona - nawet, jeśli ma coś ciekawego do powiedzenia.

          Na całośc bowiem składa sie tak forma, jak i treść.
          >

          >
          > Nie zwracaj uwagi na literówki innych. Jesteśmy na czacie, nie w szkole.

          A jaka to różnica?
          Albo ktoś umie, albo nie.

          > Pamiętaj, że rozmawiasz z myślącym i czującym człowiekiem. Takim jak Ty.
          > Masz prawo do posiadania i wyrażania swoich poglądów. Pamiętaj jednak, że
          inni
          > mają DOKŁADNIE TAKIE SAMO PRAWO - szanuj to.

          Pozwól mi samej decydować, co mam szanować, co nie - OK?)
          >
          > jesli chodzi o mnie nie uzywam polskich liter z przyzwyczajenia, rozmawiajac
          z
          > kontrahentami niemieckimi nie moge tego robic, wychodza dziwne rzeczy w
          mailach
          >
          >
          • mss71 Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 17:24
            zwracam uwagę że jestesmy na forum a nie na czacie... taka drobna różnica...
            • kati1973 Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 17:44
              watek jest o Internecie
          • kati1973 Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 17:30
            sa zasady wlasnej kultury, poziomu szacunku do osob prostych, ciezko pracujac
            fizycznie

            NIedouczone - wedlug Ciebie to jest powod do ponizania innych ?

            Pozwól mi samej decydować, co mam szanować, co nie - OK?)
            Oczywiscie mozesz, szkoda mi tylko tych wszystkich, ciezko pracujacych
            gornikow, smieciarzy itd ale kazdy ma prawo do szacunku Ty tez. Chociaz moze
            niekoniecznie do wyszydzania z tego powodu - ale coz



            Pamiętaj, że rozmawiasz z myślącym i czującym człowiekiem. Takim jak Ty.
            > > Masz prawo do posiadania i wyrażania swoich poglądów. Pamiętaj jednak, że
            >
            > inni
            > > mają DOKŁADNIE TAKIE SAMO PRAWO - szanuj to.
            >
            To nie sa moje slowa tylko etykieta czatu Poszperam jeszcze gdzies czytalm o
            mozliwosci nie stosowania polskich liter i interpunkcji w Internecie
            Teraz nie mam na to czasu



            • po_godzinach Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 17:34
              "sa zasady wlasnej kultury, poziomu szacunku do osob prostych, ciezko pracujac
              fizycznie

              NIedouczone - wedlug Ciebie to jest powod do ponizania innych ?

              Pozwól mi samej decydować, co mam szanować, co nie - OK?)
              Oczywiscie mozesz, szkoda mi tylko tych wszystkich, ciezko pracujacych
              gornikow, smieciarzy itd ale kazdy ma prawo do szacunku Ty tez. Chociaz moze
              niekoniecznie do wyszydzania z tego powodu - ale coz"


              Hmmm, chyba mnie z kimś mylisz ... nie przypominam sobie, cobym kogoś
              wyszydzała z powodu wykonywanej przez niego pracy.

              I całkiem już nie rozumiem, co do tego wszystkiego ma szacunek.

              Bład jest błędem - i tyle.



            • po_godzinach Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 17:36
              Aha,

              "NIedouczone - wedlug Ciebie to jest powod do ponizania innych ?"

              poza tym - nie wydaje mi się, żeby określanie kogoś niewykształconego
              (np) "niedouczonym" było poniżaniem go. Po prostu - jedni ludzie są "douczeni",
              inni nie. To chyba normalne.
              • kati1973 Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 17:48
                osoba, która popełnia błędy (prócz osób chorych) to osoba po prostu
                niedouczona - nawet, jeśli ma coś ciekawego do powiedzenia.

                osoba niedouczna moze znac sie na fachu o ktorym ty nie masz zielonego pojecia

                Czy ma prawo powiedziec ze jestes niedouczona?
                Dla mnie to slowo niestety jest obrazliwe

                Kazdy jest "uczony" w wlasnym fachu
                • po_godzinach Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 17:50
                  Kobieto, mówimy o ortografii, nie o "fachu".
                  • kati1973 Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 17:53
                    ja pisze tylko wylacznie o jednym
                    Kazdy czlowiek zasluguje na szacunek, ma swoja wiedze, nawet jak nie zna
                    ortografii NIekoniecznie nalezy go nazywac niedouczonym, gdyz zna sie dobrze na
                    czyms innym - niz ty.


                    • po_godzinach Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 17:55
                      Jak dla mnie - za dużo dygresji w Twpich wypowiedziach oraz manipulacji - tak,
                      że - wybacz, pasuję).

                      To się nazywa brak komunikacji, co między nami isnieje.

                      Inny by powiedział - ja o niebie, ty o chlebie).
                      • yoma Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 18:02
                        Po godzinach, zbyt skomplikowanie piszesz, trzeba jak sołtys krowie na rowie
                        (Jezus Maria, co ja robię - zaraz będzie, że poniżam - a to tylko takie
                        powiedzonko).

                        Można być świetnie wyuczonym w fachu elektryka i kompletnie niedouczonym w
                        kwestii własnego języka.

                        Baba nie czuje, jak jej się rymuje, ale może to i lepiej? Rymowanki łatwiej
                        zapadaja w IQ...
                        • po_godzinach Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 18:07
                          "sołtys krowie na rowie"


                          ... tam nie było czasem "w rowie"?)
                          • yoma Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 18:09
                            Nie będę się upierać co do lokalizacji krowy ;)
                            • po_godzinach Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 18:10
                              )
                      • kati1973 Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 18:28
                        raczej jestem nieduczona zeby manipulowac ludzmi?

                        zdawalo mi sie ze trzeba miec na temat jakas wiedze :)


                        • po_godzinach Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 18:31
                          ... no całkiem jak przekupka na targu ... )
                          • yoma Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 18:33
                            Ale o sso chozzi?
                            • po_godzinach Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 18:36
                              ... może juz nie pij więcej, co ?
                              • yoma Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 18:40
                                jeszcze nie zaczęłam...

                                - Samuelu! Jesteś pijany!
                                - Jeszcze nie! Ale będę! - odpowiedział z satysfakcją Vimes.

                                na trzeźwo to nie przejdzie... :0
                                • po_godzinach Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 18:43
                                  ... hmmm ... muszę to solidnie przemysleć ...
                    • kamsi Re: ortografia w Internecie? 06.05.05, 22:13
                      No, ale wątek założyłaś jednak o ortografii w internecie, a nie o szacunku dla
                      osób pracujących fizycznie, który zresztą odczuwam. Jeśli ktoś jest niedouczony
                      ortograficznie i w związku z tym robi błędy, to dlaczego nie mogę nazwać go po
                      prostu niedouczonym ortograficznie? Przecież nie wytykam mu niewiedzy na żadnym
                      innym polu, bo nic o nim nie wiem, zauważam tylko, że nie nauczył się zasad
                      ortografii i interpunkcji.
            • yoma Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 17:38
              O ile pamiętam, to Ogólnopolskie Dyktando trzy lata temu wygrał pewien górnik?
              • kati1973 Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 17:51
                to pewnie masz powod do szanowania go za to ze zna ortografie :)
                Nie jest juz tylko zwyklym gornikiem :)
                • yoma Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 17:57
                  Istotnie, jest to jeden z powodów.
        • Gość: ashka Kati, popracuj nad soba! IP: 212.124.92.* 09.05.05, 14:24
          Wypraszam sobie! Jestem pielegniarka z wieloletnim stazem i bledow
          ortograficznych nie robie! Polskich znakow diakrytycznych nie stosuje - bije
          sie w klatke z piersiami! - bo mieszkam za granica i korzystam z cudzego
          komputera.
          Obawiam sie, Kati, ze Twoj glowny problem, to nie brak znajomosci ortografii,
          ale wrecz brak znajomosci podstawowych zasad rzadzacych jezykiem. Okropnie
          niejasno sie wyrazasz, robisz bledy skladniowe i gramatyczne. Moja rada -
          poswiec wiecej czasu na czytanie...
      • Gość: tak, autor język polski to język polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 21:40
        Zaznaczam, że język to pewna umowa co do przelewania dźwięków na zapis
        literowy. Jeżeli więc dwóch rozmówców inaczej zapisuje swoje myśli, niż wymaga
        tego linwistyczna doktryna, to rozmówcy Ci porozumiewają się w swoisty sposób,
        który jest swojego rodzaju gwarą, lub odmianą języka.
        Język literacki pewni ludzie przyjmują za swój jedyny, inni za urzędowy, inni
        za świąteczny, inni znowu za przestarzały. Ja przyjmuję za jedyny i trzymał się
        tego będę.
        Internetowemu slangowi mogę tylko powiedzieć: Szczęść Boże!
    • Gość: xxx kiedyś zapytałem się POLONII dlaczego nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 16:58
      używa polskich ogonków - i doszedłem do wniosku, że z lenistwa :)

      Oczywiście opierając się na ich wypowiedziach.

      Jak ktoś chce się pośmiać to odsyłam na forum Polonia, post był chyba
      zatytułowany dlaczego Polonia nie potrafi... czy coś w tym stylu :)
      • Gość: Blekot Re: kiedyś zapytałem się POLONII dlaczego nie IP: *.home1.cgocable.net 08.05.05, 03:50
        Jestem wlasnie taka "Polonia" i jesli nie pisze z ogonkami, to wcale nie z lenistwa, bo problem polega natym, ze po drodze na serwerach te ogoniaste literki zamieniane sa na jakies dziwactwa, lub klatki. Jedynym pewnym sposobem jest przetworzenie tekstu na format PDF.
        A wracajac do glownego tematu, to juz Mark Twain sprobowal "uproscic" jezyk angielski, ktory pod wzgledem pisowni jest nieporownanie gorszy od polskiego. Co z tego wyszlo, poczytajcie ponizej.

        A Plan for the Improvement of English Spelling
        by Mark Twain

        For example, in Year 1 that useless letter "c" would be dropped to be replased either by "k" or "s", and likewise "x" would no longer be part of the alphabet.

        The only kase in which "c" would be retained would be the "ch" formation, which will be dealt with later.
        Year 2 might reform "w" spelling, so that "which" and "one" would take the same konsonant, wile Year 3 might well abolish "y" replasing it with "i" and Iear 4 might fiks the "g/j" anomali wonse and for all.

        Jenerally, then, the improvement would kontinue iear bai iear with Iear 5 doing awai with useless double konsonants, and Iears 6-12 or so modifaiing vowlz and the rimeining voist and unvoist konsonants. Bai Iear 15 or sou, it wud fainali bi posibl tu meik ius ov thi ridandant letez "c", "y" and "x"
    • Gość: Thorn Re: ortografia w Internecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 17:27
      Czy bledy ortograficzne moga byc miara inteligencji?

      a słyszałeś (aś) kiedyś o dyslekcji? tudzież dysgrafii?
      wielu dyslektyków ma wyższy poziom inteligencji od przeciętnego
      podobno:)
      • yoma Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 18:05
        ale się wątek nęcąco rozwinął...
      • kati1973 Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 18:10
        yoma nie sluszala uwaza ze to wirus ruskich :)
      • m.malone Re: ortografia w Internecie? 09.05.05, 09:46
        Gość portalu: Thorn napisał(a):

        > Czy bledy ortograficzne moga byc miara inteligencji?
        >
        > a słyszałeś (aś) kiedyś o dyslekcji? tudzież dysgrafii?
        > wielu dyslektyków ma wyższy poziom inteligencji od przeciętnego
        > podobno:)

        Właśnie - podobno. Twierdzisz, że poziom inteligencji (?) szerzy sie epidemicznie, podobnie jak dysgrafia. Jakoś nie widać tego na forach:(
    • sprite36 Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 18:26
      Ale się rozwinęło... nie wiem gdzie się podłączyć... :)))

      Kati, chyba ani razu nie wytknąłem Ci błędu ortograficznego. Wytykam Ci pisanie
      niegramatyczne i chwilowo kompletnie niezrozumiałe. Nie mam nic do Ciebie
      osobiście. Powiem więcej, nawet Cię lubię... ale z Tobą trudno się dyskutuje, bo
      wbrew Twojemu przekonaniu, to Ty sprowadzasz wciąż dyskusję do tematu "wady
      Kati". Jesteś przewrażliwiona. Wyluzuj trochę...
      • kati1973 Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 18:34
        wiesz a mimo to mam zal
        Przykro mi ale to dyskusja o wstydzie byla caly czas na temat dopoki Ty nie
        sprowadziles jej do mnie


        Zacznij od dbałości o polską gramatykę i pisownię. Tutaj nie ma się czego
        wstydzić...

        od tego sie zaczelo

        poza tym jak ktos zauwazyl sam robisz bledy i nie wiem czemu nikt nie nazwal
        cie niedouczonym
        • sprite36 Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 18:41
          Jasne, kazdy popełnia błędy. Ale widocznie Ty, z jakiegoś magicznego powodu,
          jesteś ciekawszym obiektem do "przyczepienia" się. Na mój omylny rozum, po
          prostu sama to prowokujesz.
          A wracajac do ortografii, to jaki jest wynik dyskusji ?
          • kati1973 Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 18:46
            sprite no jaki :)

            jak zwykle mam inne zdanie
            ale ponizej wypowiedz w koncu mnie zainteresowala:)



            • kati1973 Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 18:51
              *
              ponizsza wypowiedz

              az rozmawialam z moja przyjaciolka na ten temat ona uwaza ze jestem rostrzepana
      • Gość: przegrzmot Orto...gra...cooooo ???1 - tu mnial byc WYkszyk-so IP: *.dyn.iinet.net.au 08.05.05, 10:08
        ...rki.I po uuju fest,no nnie?//itakkrtos sie domysli------aa rrej i inne
        Mikolaje niech se szukajom gensiJEDEN lehu juz znalazl////glupiejszom od
        siebie,a to byla dANUSKA.

        KOCHANI !!!

        BLAGAM! IDDZCIE ZA GLOSEM SERCA,TEGO SLOWIANSKO_POLSKIEGO.
        NIE POZWOLCIE WYKORZENIAC NASZEGO SLICZNEGO,
        PIEKNIE SZELESZCZACEGO,GRAMATYCZNEGO EGO.

        Nasi wspaniali wieszcze nic juz nie obwieszcza.
        Ale sluchajmy Dr Miodka.
        On naszym drogowskazem !!!

        OK,OK....co ja plote ?!
        Gdyby to wyzej wzmiankowany przeczytal,to by mnie okrutnie zlajal,albo solidnie
        zloil...

        A tak sie kurna olek staralem.
      • Gość: Toeko Re: ortografia w Internecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.05, 15:27
        Ludzie! Wam się po prostu nie chce nauczyć porządnie pisać po polsku! Za trudne
        to dla Was? To weźcie się jeszcze raz za polską ortografię i na parę lat
        odłóżcie komputer. Aby mieć czas na naukę. Pisanie bez znaków diakrytycznych
        wygląda jak wypociny ćwiećanalfabety!!! Niby litery zna, a pisze jak wymawia. A
        mówienie o upraszczaniu - to tylko gadanie niedouków. Może ktoś się obrazi,
        może ktoś trochę poczyta ortografię. Jak się obrazi - to nie nadaje się do
        bycia Polakiem, jeśli weźmie się za książkę - może coś z niego wyrośnie jeszcze.
    • user0001 Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 18:39
      > Czy w internecie powinno stosowac sie polskie znaki i interpunkcje?

      Uważam, że w internecie powinno się stosować polskie znaki i interpunkcję. Albo
      piszę po polsku, albo po angielsku, używanie pisowni "polskawej" sprawia, że
      język staje się wieloznaczny, czasem nawet niezrozumiały.

      Nieużywanie polskich znaków, wynika zwykle z lenistwa. Wiele osób nie zadaje
      sobie trudu nauczenia się poprawnego pisania na klawiaturze. Tej umiejętności
      powinno się uczyć w szkołach, najlepiej dosyć wcześnie. Istnieją małe klawiatury
      odpowiednie dla dzieci, naukę pisania na maszynie można prowadzić równocześnie z
      nauką pisania ręcznego. W takim wieku można nauczyć dzieci szybkiego pisania,
      oraz można nauczyć je poprawnego pisania, z użyciem polskich znaków i interpunkcji.

      Błędy ortograficzne wynikają z różnych przyczyn.
      - styl pisania: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20430 lub 1337 Sp34k
      używany przez tzw. "script-kiddies".
      - niedbalstwo (wysyłam głos w dyskusji bez przejrzenia go)
      - nieznajomość reguł
      - świadome niestosowanie się do reguł, jeden typowy przypadek: prawidłowo po
      polsku powinienem pisać: Linux, Linuksa, Linuksem... ale Google nie obsługuje
      deklinacji w Języku Polskim, więc aby nie stwarzać innym problemów odmieniam
      Linux, Linux'a, Linux'em.
      - dysleksja (to mój problem, na szczęście istnieje rozszerzenie spellbound dla
      firefoksa które sprawdza pisownie).

      > Czy powinno się zwracać uwagę na błędy?
      Tak jeśli:
      - rozmówca kreuje wizerunek purysty językowego,
      - błędy ortograficzne, brak ogonków, lub przecinków sprawiają, że wypowiedź jest
      niejednoznaczna,
      - na forum lub kanale panuje zwyczaj używania ogonków, a nowy nie chce się
      dostosować,
      - rozmówca pisze kapitalikami i nie rozumie, że krzyczy.
      Nie w pozostałych przypadkach.

      > Czy bledy ortograficzne moga byc miara inteligencji?

      Nie mogą być miarą inteligencji, raczej kultury i znajomości języka. Jedynie w
      przypadku informatyków błędy ortograficzne mogą być miarą inteligencji (czy był
      dość inteligenty aby połączyć słownik z przeglądarką lub programem pocztowym).
      • kati1973 Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 18:50
        wlasnie wlasnie
        podjeles bardzo wazny watek
        przyszalam z onetu tam nie stosuje sie polskich znakow

        nie zapytalam czy tu jest zwyczaj ich stosowania

        Nie wiem czy sie przestawie(jesli tak) ale postaram sie przynajmniej

        Poza tym bardzo interesujacy post :)

        pozdrawiam

        rozmówca kreuje wizerunek purysty językowego,
        > - błędy ortograficzne, brak ogonków, lub przecinków sprawiają, że wypowiedź
        jes
        > t
        > niejednoznaczna,
        > - na forum lub kanale panuje zwyczaj używania ogonków, a nowy nie chce się
        > dostosować,
        > - rozmówca pisze kapitalikami i nie rozumie, że krzyczy.
        > Nie w pozostałych przypadkach.
        popieram ::)
      • sprite36 Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 18:58
        Bardzo ugruntowane poglądy... A możemy o tym podyskutować ??? ;)
        • kati1973 Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 19:01
          no wlaśnie, może zacznie się dyskusja o którą mi chodziło :)

          ps napislam polskie znaki :P
        • yoma Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 19:08
          Chcesz o tym porozmawiać?

          :)))
          • sprite36 Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 19:10
            Może jak skończę oglądać Drew Carrey'a :))
      • karzel_wasyl Re: ortografia w Internecie? 08.05.05, 15:07
        > Czy w internecie powinno stosowac sie polskie znaki i interpunkcje?
        Oczywiście, że tak. To nie tylko poprawia czytelność wypowiedzi, ale i o
        niejednoznaczność jest trudniej.

        Piszecie, że ciężko niektórym przestawić się z języka angielskiego czy
        niemieckiego na polski. Nie mogę jakoś sobie wyobrazić takiego "ogonkowego"
        problemu. Zgadzam się tutaj z Userem0001
        > Nieużywanie polskich znaków, wynika zwykle z lenistwa. Wiele osób nie zadaje
        > sobie trudu nauczenia się poprawnego pisania na klawiaturze. Tej umiejętności
        > powinno się uczyć w szkołach, najlepiej dosyć wcześnie. Istnieją małe
        > klawiatury odpowiednie dla dzieci, naukę pisania na maszynie można prowadzić
        > równocześnie z nauką pisania ręcznego. W takim wieku można nauczyć dzieci
        > szybkiego pisania, oraz można nauczyć je poprawnego pisania, z użyciem
        > polskich znaków i interpunkcji.
        Ciężko jest mi oceniać innych, ale wydaje mi się, że wszystkiego można się
        nauczyć. Ja nauczyłem się pisac bez patrzenia na klawiaturę juz grubo po
        ukończeniu 20 lat, więc można.

        >Czy powinno sie zwracac uwage na bledy?
        Jak widać z tego wątku jest to temat dość drażliwy. Jednakże nie można
        przechodzić wokół tego obojętnie. Sam ostatnio popełniam mnóstwo głupich
        błędów, ponieważ poprzez fora internetowe uczę się zupełnie nowego języka.
        Pojawiają się czasem u mnie problemy z prostymi wyrazami np. niezbyt często
        czyli "żadko" czy "rzadko" :)
        Na forach, których udzielam się aktywnie staram się wprowadzać Netykietę oraz
        poprawiać błędy innych użytkowników. Czasem istnieje konieczność wytknięcia i
        moich błędów. Nie jest to jednak powód do obrażania, a poprawna polszczyzna
        staje się również elementem szacunku dla rozmówcy.

        >Czy bledy ortograficzne moga byc miara inteligencji?
        Mogą, ale nie muszą, bowiem o inteligencji świadczy zbiór wielu elementów.
        Jeśli jednak ktoś pisze, że "przepraszam za błendy, bo jestem dyslektykiem", to
        jest to efekt braku inteligencji, a dokładniej efekt nieuctwa.
        Dlaczego?
        1. Za moich szkolnych czasów wstydem było przyznać się do tego, że jest
        się "dyslektykiem", a teraz jest jakieś społeczne przyzwolenie. Ja osobiście
        NIE daję takiego przyzwolenia, bo ono zwalnia od ciężkiej pracy.
        2. Zawsze można przed wysłaniem maila wykazać odrobinę dobrej woli i popracować
        ze słownikiem lub wykorzystać do pracy komputer
        3. Czasem zdarza się, że piszą "mam dyslekcje". To chyba choroba związana z
        alergią na lekcje, czyli z nieuctwem, czyli z lenistwem.
        4. Jeżeli ktoś używa słów których znaczenia nie zna to jak można to nazwać.

        DYSLEKSJA ROZWOJOWA
        Są to specyficzne trudności w czytaniu i pisaniu u dzieci o prawidłowym rozwoju
        umysłowym. Spowodowane są zaburzeniami niektórych funkcji poznawczych,
        motorycznych i ich integracji, uwarunkowanymi nieprawidłowym funkcjonowaniem
        układu nerwowego.
        Termin dysleksja rozwojowa obejmuje kilka rodzajów zaburzeń:
        DYSLEKSJA- trudności w czytaniu (zaburzenia zarówno tempa i techniki czytania,
        jak i stopnia rozumienia treści)
        DYSORTOGRAFIA- trudności z opanowaniem poprawnej pisowni (dziecko popełnia
        błędy ortograficzne mimo dobrej znajomości zasad pisowni)
        DYSGRAFIA- niski poziom graficzny pisma (brzydkie, koślawe litery, trudności z
        utrzymaniem się w linijce, litery w wyrazach nierówne)
        DYSKALKULIA - problemy w matematyce (niski poziom rozumowania operacyjnego,
        kłopoty z pojęciami abstrakcyjnymi, np. pojęciem liczby, wielkości, proporcji)
    • Gość: jozzi Re: ortografia w Internecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 19:11
      ja nie widze w tym problemu.Grunt to pisac wyraznie drukowanymi....hehe
      • kati1973 Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 19:13
        wiesz tylko uwazaj jak napiszesz duze moga cie oskarzyc ze krzyczysz :)
      • yoma Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 19:13
        piszę do ciebie powoli bo wiem że czytasz powoli...
        • kati1973 Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 19:16
          jak sie pisze slow niesmak ?
          • yoma Re: ortografia w Internecie? 06.05.05, 15:39
            Razem, jak to zwykle "nie" z rzeczownikami.
      • user0001 Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 19:24
        Gość portalu: jozzi napisał(a):

        > ja nie widze w tym problemu.Grunt to pisac wyraznie drukowanymi....hehe

        Śmiej się, śmiej...

        Kilka lat temu, akcja na wydziale:
        Kumpel odpisuje dziewczynie, jej tekst jest wielkimi literami, pytam się go:
        "Kto na Ciebie tak nawrzeszczał?".

        Wcale nie przyglądałem się temu co było na ekranie, przechodziłem, wystarczył
        ułamek sekundy i rzuciły mi się w oczy wielkie litery. Zupełnie jak krzyk na
        korytarzu lub kłótnia na ulicy.
        • sprite36 Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 19:36
          > Kilka lat temu, akcja na wydziale:
          > Kumpel odpisuje dziewczynie, jej tekst jest wielkimi literami, pytam się go:
          > "Kto na Ciebie tak nawrzeszczał?".

          > Wcale nie przyglądałem się temu co było na ekranie, przechodziłem, wystarczył
          > ułamek sekundy i rzuciły mi się w oczy wielkie litery. Zupełnie jak krzyk na
          > korytarzu lub kłótnia na ulicy.

          Historia mrożąca krew w żyłach...

          Ja chyba podziekuję na jakis czas. Musze odpocząc... ;)))
          • precz_z_preczem Do kati1973... 06.05.05, 22:42
            Wśród użytkowników grup dyskusyjnych popularne jest hasło: "Nie karmić TROLA"
            Bardzo się dziwię, że nikt w odpowiedzi na Twoje kłotliwe posty czegoś takiego
            nie użył. I nie pisz, że napadam na Twoją Bogu ducha winną osobę, bo robisz z
            tego forum zwykły śmietnik.
            Nie masz nic do powiedzenia, to nie zabieraj głosu...
            Ile Ty masz lat? Jedenaście? Jeżeli 11, to przepraszam - zwracam honor. Na takim
            jesteś etapie, że nieudolnie próbujesz zwrócić na siebie uwagę. Jeżeli jednak
            więcej, to rzucam hasło do czytających to forum:
            "NIE KARMIĆ TROLA!!!"
        • po_godzinach Re: ortografia w Internecie? 05.05.05, 21:09
          To prawda, że wielkie litery kojarza sie z agresją).
        • yoma Re: ortografia w Internecie? 06.05.05, 15:38
          Miałam ongi strupla komórkę, miała tylko wielkie litery...
    • marcz57 Re: ortografia w Internecie? 06.05.05, 18:51
      W ogóle bezsensu jest to, że w języku polskim są tzw. polskie znaki. Najlepiej
      by było, gdyby ich nie było. Moim zdaniem internauci trochę częściej powinni ich
      używać - jeśli już istnieją. Czasami naprawdę ciężko rozszyfrować tekst bez nich.
      Co do błędów ortograficznych, one nie zdarzają się wcale aż tak często, chociaż
      czasem bardzo przeszkadzają w czytaniu. Szczególnie, kiedy czyta się poważny
      tekst, a tu nagle - błąd! Zdarza się także, że popełniamy je pisząc w pośpiechu,
      nawet, gdy znamy poprawną ortografię.
      Ja w necie prawie zawsze staram się pisać poprawnie i chciałbym aby każdy się
      starał, szczególnie, jeśli chodzi o polskie znaki i interpunkcję.
    • Gość: orto [...] IP: 5.5.* / 80.58.5.* 06.05.05, 19:48
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: agni_me Re: ortografia w Internecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 23:02
      Kindersztuba wymaga, by nie mówić z pełną "buzią", nie pluć na interlokutora w
      ferworze wypowiedzi, nie mówić głośno, a za to starać się mówić wyraźnie. Z
      drugiej strony, trudno sobie wyobrazić, by kulturalny człowiek zwrócił uwagę
      rozmówcy, że mówi się "wziąć", a nie "wziąść" - zwykle cierpi w milczeniu.
      Przekładając to na rozmowę "literową": niegrzecznym jest zwracanie uwagi na
      błędy ortograficzne, gramatyczne, czy stylistyczne. Tak, jak kompletnym brakiem
      szacunku dla czytającego są wpisy rojące się nie tylko od błędów, ale także
      literówek. Ale dotyczy to tylko rozmów prywatnych.
      Wpis na forum jest wypowiedzią publiczną i jako taki podlega ocenie, także pod
      względem zgodności z normami wypowiedzi w języku ojczystym. Mogą się one nie
      podobać, można oczywiście postulować rewolucję w ortografii, rezygnację ze
      znaków diakrytycznych, ale wciąż, czy to internet, czy nie, obowiązują te normy
      i należy się do nich stosować. Świadczy to o szanowaniu zarówno języka, jak i
      rozmówców. Formą poszanowania języka jest też zwrócenie uwagi na błędy -
      kwestią kultury osobistej w jaki sposób się to robi.
      Poza tym uważam, że skoro w życiu prawdziwym oczekuję, że osoba nadmiernie się
      pocąca (czy to na skutek choroby, czy nie) będzie używała środków
      dezodorujących, a nie mówiła: - przepraszam, że śmierdzę, tak na forum
      chciałabym, by dysgraficy, dysortograficy i inni -ficy używali "spelczeka",
      zamiast informować: poprawiasz mnie, a ja jestem taki chory/a.
      • dirgone Re: ortografia w Internecie? 06.05.05, 23:27
        A ja a propos dyslektyków. Mój brat, niestety, urodził się z tą przykrą
        przypadłością. Papiery ma, a jakże, ale teraz papiery to ma każdy gó..arz,
        który zaczyna podstawówkę. Brat dużo czyta, jest na pierwszym roku studiów
        politologicznych i całkiem nieźle mu idzie. Kiedy pisze egzamin pisemny, to
        jest oceniany za treść, a nie za ortografię.

        Niestety, błędy robi tragiczne. Ostatnio wysłał mi maila, żebym wysłała mu film
        o tytule "móżyn kontra wiewurka". Bardzo się widocznie starał napisać dobrze,
        heh. Jest niereformowalny. trzy razy dys :dyslektyk, dysgrafik, dysortografik.
        Z domu wyniósł umiejętność poprawnego mówienia, ale i tak napisze
        pewnie "włonczać".

        I tu się zaczyna problem w necie, szczególnie na forach. Każdy jego post,
        nieważne jaką treść zawiera, zostaje skomentowany "naucz się najpierw
        ortografii, baranie". Czyli baranami byli również Alber Einstein i Thomas
        Edison. Ze współczesnych to na przykład Jacek Żakowski.

        Więc więcej tolerancji dla błędów. Niektórzy na pewno są po prostu niedouczeni,
        sama znam takich wielu, ale u niektórych to naprawdę nieuleczalna choroba. I
        poniżanie ich z tego powodu jest bardzo niemiłe, bo to tak, jakby się wytykało
        osobie bez nogi, że nie umie dobrze tańczyć.

        • sprite36 Re: ortografia w Internecie? 07.05.05, 11:01
          > A ja a propos dyslektyków. Mój brat, niestety, urodził się z tą przykrą
          > przypadłością. Papiery ma, a jakże, ale teraz papiery to ma każdy gó..arz,
          > który zaczyna podstawówkę. Brat dużo czyta, jest na pierwszym roku studiów
          > politologicznych i całkiem nieźle mu idzie. Kiedy pisze egzamin pisemny, to
          > jest oceniany za treść, a nie za ortografię.

          Udzielałem ostatnio korepetycji studentowi 2 roku studiów technicznych, który na
          pytanie ile minuta ma sekund, odpowiedział po głębokim zastanowieniu : 100 .

          Kiedy mój syn dostał pare razy pod rząd dwóję z dyktanda, pani nauczycielka
          poradziła mi aby iść z nim do poradni i załatwić zaświadczenie o
          dysortografii.... Pewnie gdybym mu załatwił to zaświadczenie, załatwiłbym mu
          psychiczne przyzwolenie na ortograficzne niedbalstwo do końca życia. Trochę
          więcej nauki rozwiązało "problem"

      • dirgone Re: ortografia w Internecie? 06.05.05, 23:36
        A jeszcze do postu poprzedniczki. Używanie "spelczeka" przy każdej okazji jest
        naprawdę uciążliwe. I nikomu się tego nie chce robić. W internecie (forach w
        szczególności) ludzie przekazują myśli, a nie chwalą się dobrą ortografią.

        Mi też przyjemniej czytać tych, którzy nie robią błędów, ale nie oburzam się,
        jeśli piszą niepoprawnie. Zwracanie każdemu po kolei uwagi na błędy jest dla
        mnie wysoce niegrzeczne i świadczy o małostkowości. Uwagę można zwrócić komuś
        bliskiemu, a to też nie zawsze. Ja nie zwrócę uwagi mojemu dziadkowi, który ma
        lat 94 i przeżył dwie wojny, że powinien mówić "wziąć", a nie "wziąść".
        • user0001 Re: ortografia w Internecie? 06.05.05, 23:58
          > Używanie "spelczeka" przy każdej okazji jest naprawdę uciążliwe.

          Używanie spellcheck'a przy każdej okazji staje się coraz mniej uciążliwe.
          Firefox ma rozszerzenie spellbound, dzięki któremu wystarczy wcisnąć
          Ctrl-Shift-F7, aby uruchomić sprawdzanie pisowni, nie trzeba już mozolnie
          przenosić tekstów z edytora dokumentów. Twórcy Konqerora poszli krok dalej,
          błędy są podświetlane na czerwono, wykonanie korekty narzuca się samo.

          > W internecie (forach w szczególności) ludzie przekazują myśli, a nie chwalą
          > się dobrą ortografią.

          Robienie dużej ilości błędów ortograficznych sprawia, że myśli te nie są
          traktowane poważnie, kojarzą się one z "tfurczościom" dzieciaków z czatów.
        • Gość: agni_me Re: ortografia w Internecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 23:58
          Myślę, że powinnaś przeczytać jeszcze raz mój wpis i postarać się go zrozumieć.
          Zaznaczyłam bowiem, że nie poprawia się błędów w rozmowach osobistych, staram
          się nie poprawiać nawet własnego dziecka, licząc, że poprawności nauczę go
          przykładem, nie poprawianiem. Zupełnie inne zasady dotyczą wypowiedzi
          publicznych. Te poddawane są krytyce i trzeba się z nią liczyć.

          To, że używanie czegoś jest uciażliwe i nikomu się nie chce, nie jest żadnym
          argumentem. Praca też jest uciążliwa i większości się nie chce pracować, a mimo
          to pracuje. Argument uciążliwości wydaje się zupełnie pozbawiony sensu w
          nawiązaniu do twojej wcześniejszej wypowiedzi o tym, że wpisy brata nie są
          traktowane poważnie ze względu na koszmarną ortografię - doprawdy,
          użycie "spelczeka" wydaje mi się małym kosztem za merytoryczny udział w
          dyskusji. Chyba, że poza dysgrafią cierpi także na pospolite lenistwo, ale to
          już zupełnie inna para kaloszy.
          • yoma Re: ortografia w Internecie? 09.05.05, 15:08
            > Zaznaczyłam bowiem, że nie poprawia się błędów w rozmowach osobistych, staram
            > się nie poprawiać nawet własnego dziecka, licząc, że poprawności nauczę go
            > przykładem, nie poprawianiem.

            Podejrzewam, że nie nauczysz.
        • Gość: PAN weź przeproś dziadka IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 07.05.05, 17:38
          tylko że prawidłowa polska wymowa to "wziąść", wymawianie "wziąć" to HIPERPOPRAWNOŚĆ
          • Gość: dzidzia Re: weź przeproś dziadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 19:35
            No co za bzdura! Hiperpoprawność? A może jeszcze prawidłową polską mową jest:
            dwutysięczny piąty, w każdym bądź razie, przyszłem, i inne zwroty przyjęte w
            mowie ludzi prostych, często niewykształconych a więc większości( choć zdarzają
            się i wśród ludzi po studiach, niestety)?
            • Gość: PAN Re: weź przeproś dziadka IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 07.05.05, 22:09
              a jabłko wymawiasz dokładnie JABŁKO czy JAPŁKO ?
              • Gość: dzidzia Re: weź przeproś dziadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.05, 19:47
                Nie wymawiam JAPŁKO, tylko japko i nie o to tu chodzi. Jest zasadnicza różnica
                między BŁĘDAMI JĘZYKOWYMI a wymawianiem słów, które inaczej się pisze a inaczej
                wymawia. Nie przekona mnie pan,że mówienie wziąć jest hiperpoprawnością. Jest
                to tylko mówienie bez rażących błędów językowych. Li i jedynie.
        • preta Re: ortografia w Internecie? 09.05.05, 14:39
          > W internecie ludzie przekazują myśli, a nie chwalą się dobrą ortografią.
          >
          > Mi też przyjemniej czytać tych, którzy nie robią błędów<


          Przyjemniej dla ucha i oka byloby, gdybys napisala:
          MMNIE tez jest przyjemniej (a nie MI).
      • stasar1964 Re: ortografia w Internecie? 06.05.05, 23:49
        Brawo! Wreszcie jakaś wypowiedź i na temat, i zgodna z polską ortografią oraz -
        już nie zawsze - interpunkcją. Starajmy się je zachowywać, gdzie tylko się da.
        Ortografia to przecież dziedzictwo historii naszego języka. Głoszenie rewolucji
        polegającej na ujednolicaniu pisowni (h/ch, u/ó, rz/ż) czy pozbywania się
        ogonków i innych diakrytyków to wynik nieznajomości etiologii tego zjawiska;
        kiedyś pięknie to wyjaśniał prof. Miodek. Powoływanie się zaś w tym względzie na
        reformę niemieckiej pisowni zdradza, niestety, nieznajomość tego tematu autora
        pomysłu. Reforma ta polegała bowiem głównie na pozbyciu się, zresztą
        niekonsekwentnym, znaczka oznaczającego podwójne "s", natomiast wszystkie
        diakrytyki - podwójne kropki nad samogłoskami: a, o, u - pozostały. Można je dla
        potrzeb przekazu elektronicznego, tak jak to już drzewiej bywało, zastępować,
        dodając "e" do wzmiankowanych samogłosek. Poza tym język polski nie jest aż tak
        obficie diakrytykowanym językiem - proszę spojrzeć chociażby na teksty
        francuskie czy czeskie. I jeszcze jedno: zasłanianie się dysleksją, dysgrafią i
        innymi podobnymi francami to, według mnie, gubymi nićmi szyty wybieg. Dawniej
        nazywało się to słowem, które na tym forum wielokroć padło - nieuctwem. Trudno
        mi uwierzyć, że więcej niż połowa populacji naszych uczniów nie jest w stanie
        opanować kilkudziesięciu reguł ortograficznych i interpunkcyjnych (nawiasem
        mówiąc, polska interpunkcja jest jednym z najlogiczniejszych systemów tego
        typu). Dużą pomocą byłoby czytanie, czytanie i jeszcze raz czytanie literatury
        pięknej, ale to wydaje się być już przeżytkiem w dobie kultury obrazkowej.
        • Gość: LucaS Re: ortografia w Internecie? IP: *.tsi.tychy.pl / *.media-com.com.pl 07.05.05, 07:53
          Co prawda to prawda, wszystkie dys- są najczęściej łatwym wytłumaczeniem dla
          lenistwa. Sam kiedyś w szkole podstawowej robiłem dużo błędów, poszedłem do
          poradni - dysortografia. Troche ćwiczeń, pisanie wyrazów "po 100 razy" i jakoś
          przeszło (w większości). Dalej zdarza mi się robić błędy, ale zazwyczaj
          potrafie je zauważyć.
          Dysgrafia, dysortografia czy dyskleksja (nie wiem, czym się od siebie różnią)
          istnieją, ale spotkać w internecie osobe naprawdę chorą było by pewnie trudno
          (chociaż proszę, udało się ;).
          Nie upieram się (chyba nikt) się nie upiera przy 'ogonkach', ale taki tekst po
          prostu łatwiej się czyta.

          > I jeszcze jedno: zasłanianie się dysleksją, dysgrafią i
          > innymi podobnymi francami to, według mnie, gubymi nićmi szyty wybieg. Dawniej
          > nazywało się to słowem, które na tym forum wielokroć padło - nieuctwem. Trudno
          > mi uwierzyć, że więcej niż połowa populacji naszych uczniów nie jest w stanie
          > opanować kilkudziesięciu reguł ortograficznych i interpunkcyjnych
      • Gość: ashka Re: ortografia w Internecie? IP: 212.124.92.* 09.05.05, 19:44
        Chapeau bas! Juz dawno nie czytalam tak klarownego postu. Zgadzam sie w 100%.
        Choc polskich znakow diakrytycznych, niestety, na razie uzywac nie moge.
        Pozdrawiam serdecznie!
    • ampolion Re: ortografia w Internecie? 07.05.05, 00:26
      Ortografia to także zaczynanie zdania z dużej litery. To także Polska, a nie polska.
      • Gość: Toeko Re: ortografia w Internecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.05, 15:41
        Ortografia to też pisanie Polska d u ż ą litero. Z dużej literu - to rusycyzm
        < s bolszoj bukwy> Dawniej zostawiało się "dys- " po lekcjach (w kozie) i miał
        przepisać 100 czy 200 razy. Albo na drugi dzień przynieść napisane. Po paru
        takich lekcjach "dys-" mijała.
        • user0001 Re: ortografia w Internecie? 08.05.05, 17:32
          Gość portalu: Toeko napisał(a):

          > Dawniej zostawiało się "dys- " po lekcjach (w kozie) i miał
          > przepisać 100 czy 200 razy. Albo na drugi dzień przynieść napisane. Po paru
          > takich lekcjach "dys-" mijała.

          Jeśli jednak trafiłeś na dziecko z dysortografią, to zamiast nauczyć je
          poprawnego pisania, obniżasz jego samoocenę.

          Sam mam dysgrafię i dysortografię, przepisywanie po kilkadziesiąt razy,
          wałkowanie reguł w domu, dyktanda robione przez mamę i dwóje z wypracowań
          wywołały u mnie jedynie niechęć do nauki Języka Polskiego. Przez egzamin do
          liceum przeszedłem tylko dlatego, że nauczycielka na kursie przygotowawczym
          rozpoznała problem i posłała mnie do poradni.

          Na studiach spotkałem się tylko raz z agresywną reakcją osoby prowadzącej
          zajęcia. Na "wejściówce" na laboratorium zrobiłem jakiś błąd ortograficzny,
          prowadząca zacząła mnie objeżdżać, powiedziałem, że mam dysortografię. Ona
          spytała, czy w CV też zrobię takie błędy i zaznaczę, że mam dysortografię.
          Zatkało ją, gdy wspomniałem, że każdy edytor dokumentów ma sprawdzanie pisowni.

          Obecna sytuacja w której papiery na dysleksje ma co trzeci uczeń (przesadzam)
          jest jednak niezdrowa. Jednak doskonale rozumiem skąd biorą się Ci wszyscy
          dyslektycy.
          Nauczyciele są świadomi istnienia dysleksji, wiedzą oni, że naciskanie dziecka
          dyslektycznego przynosi skutki odwrotne niż zamierzone. Gdy nauczyciel nauczania
          początkowego zauważy, że dziecko ma problemy z pisaniem, czytaniem, liczeniem
          lub ortografią, prosi rodziców, aby sprawdzili czy dziecko nie jest
          dyslektykiem. Rodzice zaś wiedzą, że z takimi papierami dziecku będzie łatwiej w
          szkole. W naszym kraju da się załatwić lewą rentę, załatwienie odpowiedniego
          wyniku badań psychologicznych nie stanowi problemu. (Moje badania, a dokładniej
          testy psychologiczne były robione około 3 miesięcy po wystawieniu papierów ;-).
    • Gość: rely Re: ortografia w Internecie? IP: *.tpgi.com.au / *.tpgi.com.au 07.05.05, 04:15
      Niechlujstwo językowe to oczywisty brak szacunku dla "rozmówcy"(na myśli mam
      pogawędki),czy adresata (poczta, wypowiedzi tu i tam).
      Zgodzę się na brak polskich znaków, nie każdy może, nie każdy ma. Choć, jeśli
      dobrze się postara..:-)
      Zwracać uwagę na błędy ? Nie wypada.
    • Gość: Max Re: ortografia w Internecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 09:09
      Witam!Poruszacie ciekawy temat ortografii.Uważam,że powinniśmy zwracać uwagę na
      ortografię,jak też stosować polskie znaki.Dlaczego?,to bardzo proste.Pamiętacie
      kto napisał te piękne słowa?- "Polacy nie gęsi........."Mamy czym się
      poszczycić.Ponadto moi mili dzieci korzystają z internetu.I jaki mają przykład?
      Dorośli walą byki ortograficzne,że głowa boli.Interpunkcja,to już inny równie
      ważny temat.
    • putativus Re: ortografia w Internecie? 07.05.05, 11:05
      eeeeeeeeeeeeeee tam, nie ma jak se popisac bez stresow o znaki interpunkcyjne;-)

      poco komu ę ą ż ć ś ó itp skoro kazdy latwo sie domysla;-))

      weekend mam, po weekendzie bede pisac poprawnie;-))



      --
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29151
      • Gość: Pan Adolf Re: ortografia w Internecie? IP: *.cs.bialystok.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.05, 11:27
        Ty akurat możesz się domyślić ale dzieciaki jak zaczną takie rzeczy czytać to w
        szkole same pały będą.
      • Gość: jacekq Re: ortografia w Internecie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.05, 17:13
        Jesteś pewien, że zrozumiesz co miałem na myśli pisząc ci: Zrob mi laske?
    • Gość: tubu5000 durne win1250 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.05, 13:50
      Wiekszy problem to jest stosowanie kilku standardow do polskich liter, przez co
      generalnie nie ma pewnosci ze piszac polska literke ktos ja odczyta po drugiej
      stronie, wiec przyjelo sie nawet w biznesie pisac bez polskich liter.
      Szczegolnie widoczne to jest w kregach informatycznych, gdzie duzo ludzi nie
      uzywa Windows.
      • user0001 Re: durne win1250 07.05.05, 14:53
        Miałeś rację, ale było to dawno temu...

        Kilkanaście "standardów" istniało do połowy lat 90tych, potem przyszedł
        Windows95 i wszystko wyrównał. Obecnie używane dwa standardy (iso8859-2 i
        unicode), oraz pseudo standard cp1250 z którego korzysta Windows i w którym
        robione są napisy do filmów.

        Niepewność pojawią się tylko w przypadku plików tekstowych (w tym kodów
        źródłowych). Jednak nikt już nie przesyła "gołych" plików txt.
        E-maile i HTML zawierają informacje o kodowaniu, PDF, RTF i inne formaty
        dokumentów również nie wymagają znajomości kodowania.
        Nie używanie polskich liter w biznesie, to kolejny przeżytek ery DOSa, wiązało
        się to z problemami w uzyskaniu spójnego wprowadzania, wyświetlania i drukowania
        ogonków. Problem pojawia się obecnie jedynie w "dziwnych nazwiskach", (proponuję
        wprowadzić w jakimś programie dwuczłonowe nazwisko, gdzie jeden człon zawiera
        polskie znaki, a drugi niemieckie ;-) Jednak wraz z popularyzacją unicode, nawet
        ten problem zniknie.
        Pewnym problemem są kody źródłowe, jednak powszechny wśród informatyków jest
        zwyczaj używania anglojęzycznych komentarzy i nazw zmiennych. Również napisy w
        językach narodowych coraz rzadziej umieszczane są w kodzie programu.
        Przetłumaczenie programu jest o wiele łatwiejsze, gdy wszystkie napisy są w
        oddzielnym pliku (*.res *.po lub innym).

        Wraz z przejściem na nowsze, bardziej ustandaryzowane technologie, problem źle
        wyświetlanych ogonków znika, pozostaje jedynie lenistwo ludzi którzy nie
        nauczyli się pisać szybko i poprawnie.
    • clk Re: ortografia w Internecie? 07.05.05, 17:09
      tak powinno sie zwracac uwage!

      mnie do szewskiej pasji doprowadza:
      - pisanie duzymi literami
      - za duzo wykrzyknikow, itd
      - koffana itd
    • Gość: RedSmoq Zrob mi laske IP: 195.177.197.* 07.05.05, 19:06
      Oczywiście miałem na myśli:
      'Zrób mi łaskę'.
      ;)))
      To tyle a propos uproszczeń i znaków diaktrycznych...
    • schuja [...] 07.05.05, 19:20
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • artystka123 Re: ortografia w Internecie? 07.05.05, 19:49
      moim zdaniem uzywanie polskich znakow jest zalezne od piszacego, generalnie
      uznane jest nie uzywanie ich na forach czy czatach, tzn. bardzo duzo osob tak
      robi, jednakze pisanie "po polsku" tez jest ok:) co do bledow, to uwazam ze
      wdawanie sie w dlugie i burzliwe dyskusje o ortografii, ublizanie osobie ktora
      popelnila literowke z szybkosci opuszczajac jakas litere lub naweet popelnila
      jakis blad jako odpowiedzi na watek o przykladowo przesadzaniu kwiatkow jest
      bezsensowne i pokazuje jedynie ze dana osoba nie ma nic do powiedzenia na
      temat, chce poprodukowac sie wytykajac komus jego chybione
      ortogramy...bezsens...
      • karzel_wasyl Re: ortografia w Internecie? 08.05.05, 15:24
        artystka123 napisała:
        > moim zdaniem uzywanie polskich znakow jest zalezne od piszacego
        Wszystko jest zależne od piszącego, ale jeśli chce on być dobrze zrozumiany, to
        niech nie wymaga od czytającego domyślania się treści. Jasność wypowiedzi to
        podstawa do porozumienia.

        > ublizanie osobie ktora popelnila literowke z szybkosci opuszczajac jakas
        > litere lub naweet popelnila jakis blad jako odpowiedzi na watek o przykladowo
        > przesadzaniu kwiatkow jest bezsensowne i pokazuje jedynie ze dana osoba nie
        > ma nic do powiedzenia na temat,
        Po pierwsze, nie jestem za ubliżaniem, tylko za zwróceniem uwagi (jako
        moderator kilku forów sam zmieniam treści niektórym, co bardziej krewkim,
        użytkownikom, z którymi wiem, że i tak nie dojdę do porozumienia :D).
        Po drugie. Jeśli jest to wątek o "przesadzaniu kwiatkow" to chciałbym być pewny
        czy rozmawiamy o "robocie" czy "rabacie", czy rozmawiamy
        o "fiołkach", "fiolkach", "fikolkach", czy w końcu o "pszesadzeniu habruf".
        Sama merytoryka zagadnienia nie ma z tym nic wspólnego. Jak chcesz się z kimś
        dogadać to mów/pisz tym samym językiem.

        Od razu mówię, że zgadzam się z tym, że jest to CZEPIANIE SIĘ i taki czepliwy
        jestem na moderowanych forach
    • Gość: brejwowo !!wykrzykniki przykuwają uwagę IP: *.siec2000.pl 07.05.05, 20:33
      Ortografia to nie fszytko! Ale bez ortografii to hój!

      Interpretując takowoż parafrazos, ośmielam się pokusić, że:
      -internet to kreacja rzekłoby się- bez barier wszelkiej moralności, więc piszta
      co chceta i jak chceta, a bedziecie odebrani tak jak powinniscie zostać odebrani
      -nie, nie uważam, że powinny zostać zniesione wszelkie zasady ortografii, bo
      anarchia w tym kraju już była (o ile nadal jej nie ma) a większy burdel nam nie
      jest potrzebny. (poza tym język pisany z wzorową ortografią i interpunkcją
      sprawia, że mam chociaż pozorną świadomość porządku w Polsce)
      -ortografia nie ma wpływu na inteligencję i nie skreślam człowieka tylko po
      oprawie... gwoli ścisłości walnę teraz banałem- liczy się obraz, a nie ramy.

      reasumując, W INTERNECIE piszcie co chcecie i jak chcecie, wszak i tak nikogo
      to już nie obchodzi.
    • Gość: grad Re: ortografia w Internecie? IP: 209.247.222.* 08.05.05, 00:52
      Niewątpliwie zagadnienie to jest bardzo istotne. Już kilkanaście lat temu
      próbowałem znależć ułatwienie w naszym komputerowym piśmiennictwie. Korzystam z
      klawiatury angielskiej, na której szukałem znaków zastępczych do pisania pisania
      polskich liter kreskowanych. Próbowałem literę kreskowaną zbudować z litery
      podstawowej poprzedzoną górną kreską "'". W j. angielskim nazywa się to
      apostrophe, a w przypadku litery "ż" - myślnikiem. Po napisaniu tym sposobem
      kilka stron już się do tego przyzwyczaiłem. Jednak to nie znalazło aprobaty
      moich respondentów.
      Obecnie Win XP posiada znaki polskie (i inne) i za jednym kliknięciem uzskuje
      się dowolny alfabet.
      Jednak trzeba sobie zdać sprawę, że językiem biznesu jest j. angielski. Tak samo
      j. angielski stał się językiem komputerowym. W związku z tym wydaje mi się
      koniecznym i nieuniknionym używania tego języka. Zatem widzę potrzebę
      wprowadzenia u nas j. angielskiego jako drugiego obowiązującego języka, tak jak
      to uprzednio mieliśmy ruskiego. Najłatwiejszy dla nas byłby hiszpański (nawet
      "ń" mamy takie same), lecz niestety nie jest to język biznesu. Znam kilka
      języków, których kraje mają te same problemy. Obecnie nawet znaki japońskie mają
      zapisy w postaci romańskich sylab (hirugana, katagana), co umożliwia
      korespondencję w j. angielskim.
      • mephi100us Re: ortografia w Internecie? 09.05.05, 12:16
        Grad!Tez jade na klawiaturze angielskiej...gdzie wyszukac polskie znaki? Udalo
        mi sie znalezc niemieckie umlauty i rozne francuskie,hiszpanskie znaki
        diakrytyczne poprzez kombinacje ALT+225 np/ co daje >ß< czy ALT+164 = ñ, ale
        polskich znakow w ten sposob nie znalazlem.
        Tez uwazam,ze czas wprowadzic angielski jako drugi jezyk po polskim i to od
        pierwszej klasy,a przede wszystkim wypieprzyc tych debilnych lektorow
        czytajacych beznamietnym glosem wszystkie partie aktorskie w filmach. Napisy
        tylko! Nie bez powodu Holendrzy i Szwedzi,dwie nacje europejskie,ktore sa
        praktycznie dwujezyczne (jest naprawde trudno spotkac Holendra czy Szweda
        niemowiacego po ang.) NIE MAJA wlasnie zadnych filmow z lektorami ani
        zsynchronizowanych.
        Pozdrawiam.
    • truten.zenobi miara inteligencji? 08.05.05, 09:07
      > Czy bledy ortograficzne moga byc miara inteligencji?

      jeżeli nie potrafisz swojej tezy poprzeć dowodem logicznym to jesteś głąb!
      udowodnij logicznie że "góra" piszemy przez ó a nie przez u!
      • Gość: Elizabeth Re: miara inteligencji? IP: *.com.pl / *.zetosa.com.pl 08.05.05, 11:36
        truten.zenobi napisał:
        > jeżeli nie potrafisz swojej tezy poprzeć dowodem logicznym to jesteś głąb!
        > udowodnij logicznie że "góra" piszemy przez ó a nie przez u!

        Nic prostszego. To pozostałości z języka staro-cerkiewno-słowiańskiego. W
        rosyjskim do tej pory jest "гора" (czyt. gora), a nie "гyра".
        • truten.zenobi a gdzie związek logiczny? n/t 08.05.05, 14:53
          • Gość: Elizabeth Re: a gdzie związek logiczny? n/t IP: *.com.pl / *.zetosa.com.pl 08.05.05, 21:36
            Jeśli dla Ciebie warunkowania historyczne nie są logiczne, to obawiam się, iż
            rzeczywiście nie istnieje żadne wyjaśnienie. Wybacz.
            A przy okazji - jak Ty rozumujesz termin "logika"? Bo może myślimy o czymś
            innym.
            • truten.zenobi mały elaborat ;) 10.05.05, 08:04
              na wstępie pragnę Ciebie przepościć jeśli jakieś moje wypowiedzi będą
              nadinterpretacją tego co napisałaś.

              Gość portalu: Elizabeth napisał(a):

              > Jeśli dla Ciebie warunkowania historyczne nie są logiczne, to obawiam się, iż
              > rzeczywiście nie istnieje żadne wyjaśnienie.

              >Nic prostszego. To pozostałości z języka staro-cerkiewno-słowiańskiego. W
              >rosyjskim do tej pory jest "гора" (czyt. gora), a nie "гyра".

              Uwarunkowania historyczne mogą być wyjaśnieniem stanu faktycznego a nie zasad
              postępowania. zasady postępowania powinny być racjonalne i pragmatyczne!
              Przecież by zagotować sobie wodę na herbatę nie używasz hubki i krzesiwa ani
              nie pocierasz przez dwie godziny patyczki! to że ludzie kiedyś tak rozpalali
              ogień wcale nie oznacza że tak należy robić teraz. Tak więc widzę że sama
              rozumiesz że nie ma żadnego racjonalnego wytłumaczenia dla zasad ortografii
              (poza tym że paru polonistów musiało by wziąć się do roboty i naprawdę
              przemyśleć „co autor chciał powiedzieć” a nie ograniczać się do wyszukiwania
              błędów ortograficznych ;) ).

              W swoim wyjaśnieniu odnoszę wrażenie, że chodzi ci o „pseudo regułę” że jak „u”
              wymienia się na „o” to piszemy „u z kreską”. ale czy ta reguła ma jakieś
              logiczne uzasadnienie?

              1. przecież nie we wszystkich wyrazach się wymienia i są wyrazy w których się
              wymienia, a i tak piszemy u („ó” piszemy tylko w szczególnym przypadku wymiany)
              2. jeżeli jakaś inna samogłoska np. „a” wymienia się na „o” to przecież nie
              piszemy „a z kreską”. (dlaczego zasada odnosi się tylko do „u”?)
              3. w wyrazach pochodzących z języka angielskiego nie piszemy „u z kreską” nawet
              jeśli zachodzi ewidentna wymiana na „o”

              Prawda jest taka że litera „ó” symbolizowała dźwięk „pomiędzy u i o” i jako
              taka miała uzasadnienie w przeszłości ale obecnie nikt już nie mówi „ó”
              tylko „u” tak więc teraz nie ma żadnego racjonalnego powodu dla którego używamy
              w pisowni „u”. Co więcej praktyka jest taka że przejmując słowa angielskie w
              których wymowie występuje dźwięk zbliżony do „ó” i tak piszemy „u”.

              Nie ma też co rozpaczać nad utrata „ó” podobne zmiany w języku polskim się już
              przecież zdarzały. Np. kiedyś „y” czytało się prawie jak „j” i teraz prawe
              wszędzie, gdzie „była taka wymiana” pisze się „j”.

              Czyli ortografia nie ma nic wspólnego z logiką i mądrością. ....Czyli
              ortografia (pisanie zgodnie z regułami ortografii) nie świadczy o inteligencji
              (a jedynie o umiejętności zapamiętywania). .... Czyli nie może stanowić podstaw
              do oceny inteligencji aczkolwiek można wykazać że w ograniczonym zakresie
              występuje pewna korelacja.
              Q.E.D.


              Jeżeli język traktujesz jako kod komunikacji to jest oczywiste, że powinien on
              być prosty i zrozumiały dla wszystkich uczestników wymiany informacji. z tego
              logicznie wynika że wszystkie udziwnienia typu „ó” powinny być eliminowane jako
              zbędne.

              jeżeli język traktujesz jako element tradycji narodowej to każda zmiana oznacza
              zawsze jakąś stratę. - ale świat przez to się nie zawali!

              „Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia!” ;P
              • sprite36 Re: mały elaborat ;) 10.05.05, 09:14
                Masz rację , ale to czysto teoretyczne rozwazania.
                Nawet jeśli zasady pisowni nie mają logicznego uzasadnienia, to nie zmienia to
                faktu , że wszyscy uzywamy tych samych zasad. A to powoduje, że język jest
                komunikatywny. Chyba taka jest jego funkcja...
                Nie rozwodziłbym się też tak bardzo nad związkiem ortografii i inteligencji, bo
                chyba nie o to chodzi. Program komputerowy może się wykazać inteligencją, ale
                czy dyskusja z takim programem będzie nas pociągać ? Używanie poprawnego języka
                jest miarą "oczytania", elokwencji i kultury. Te cechy są sympatyczniejsze od
                "czystej" inteligencji...
                • truten.zenobi Re: mały elaborat ;) 10.05.05, 12:23
                  sprite36 napisał:

                  > Masz rację , ale to czysto teoretyczne rozwazania.
                  > Nawet jeśli zasady pisowni nie mają logicznego uzasadnienia, to nie zmienia to
                  > faktu , że wszyscy uzywamy tych samych zasad. A to powoduje, że język jest
                  > komunikatywny. Chyba taka jest jego funkcja...
                  > Nie rozwodziłbym się też tak bardzo nad związkiem ortografii i inteligencji,
                  bo
                  > chyba nie o to chodzi. Program komputerowy może się wykazać inteligencją, ale
                  > czy dyskusja z takim programem będzie nas pociągać ? Używanie poprawnego
                  języka
                  > jest miarą "oczytania", elokwencji i kultury. Te cechy są sympatyczniejsze od
                  > "czystej" inteligencji...
                • truten.zenobi Re: mały elaborat ;) 10.05.05, 12:32
                  przepraszam nacisnęło mi się.....

                  oczywiście masz rację moje wypociny były (wymuszoną) odpowiedzą na jedno z
                  pytań rozpoczynających wątek. Jakkolwiek styl pisania (estetyka, ortografia,
                  interpunkcja itp.) jest ważny to ważniejsza jest treść. Często jednak ocena
                  sprowadza się tylko do oceny poprawności ortograficznej. Złośliwie twierdze że
                  każdy ocenia na miarę swoich możliwości – czyli jeden jest w stanie zrozumieć
                  sens wypowiedzi inny nie, więc szuka tylko pretekstu by cos wytknąć.
                  • po_godzinach Re: mały elaborat ;) 10.05.05, 12:34
                    Czyżbyś podważał sens istnienia formy?)
                    • truten.zenobi Re: mały elaborat ;) 10.05.05, 13:04
                      po_godzinach napisała:

                      > Czyżbyś podważał sens istnienia formy?)

                      przecież napisałem:
                      "Jakkolwiek styl pisania (estetyka, ortografia, interpunkcja itp.) jest ważny
                      to ważniejsza jest treść."

                  • sprite36 Re: mały elaborat ;) 10.05.05, 14:02
                    > Często jednak ocena
                    > sprowadza się tylko do oceny poprawności ortograficznej. Złośliwie twierdze że
                    > każdy ocenia na miarę swoich możliwości – czyli jeden jest w stanie zroz
                    > umieć
                    > sens wypowiedzi inny nie, więc szuka tylko pretekstu by cos wytknąć.

                    Czuję sie wywołany do tablicy, bo pod wpływem mojej krytyki Kati założyła ten
                    wątek. I przyznaję Tobie rację.
                    A na swoje usprawdiedliwienie powiem, iż w żadnym poście nie wytknąłem jej
                    pojedynczych błędów ortograficznych, bo to tak naprawdę nie ma to znaczenia.
                    Zarzucałem jej brak komunikatywności...
                    • truten.zenobi Re: mały elaborat ;) 10.05.05, 14:35
                      "kobiałki" są drażliwe... ;)
    • joannamk Re: ortografia w Internecie? 08.05.05, 09:30
      Zazwyczaj uzywam polskich znakow (chyba ze pisze np na niemieckiej klawiaturze,
      albo tak jak teraz - mam wyinstalowany polski z ustawien klawiatury, musze
      przeinstalowac system). Z interpunkcja gorzej, w necie traktuje interpunkcje
      bardziej "fonetycznie" - pauza, cisza, itp - w rozmowie to slychac, w pisaniu
      inaczej sie nie da. Ale jesli juz pisze dluzszy tekst, jak teraz - to nie
      wyobrazam sobie pisania bez interpunkcji.

      Co do ortografii... Bez przesady. Niektore bledy gryza mnie po oczach. Zwracac
      uwagi sie nie osmielam - po pierwsze przy pewnym stopniu zmeczenia lub pospiechu
      tez mi sie zdarza napisac bzdure, po drugie wchodzi w gre dysleksja/dysgrafia...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka