Dodaj do ulubionych

Wszyscy (chyba) używają wiosny a ja nie buuuuuuuu

21.05.05, 14:08
Taka piękna pogoda, a ja muszę siedzieć w zamkniętym pomieszczeniu.
Pocieszcie mnie.
Obserwuj wątek
    • po_godzinach Re: Wszyscy (chyba) używają wiosny a ja nie buuuu 21.05.05, 14:09
      Na początek pootwieraj okna.
      Ja tak zrobiłam.
      • Gość: a. Re: Wszyscy (chyba) używają wiosny a ja nie buuuu IP: 217.149.242.* 21.05.05, 14:22
        1.Dziecko z chorobą obłożną.
        2.Za oknem do połowy beton.
        • Gość: Doom Re: Wszyscy (chyba) używają wiosny a ja nie buuuu IP: *.aster.pl 21.05.05, 14:23
          > 2.Za oknem do połowy beton.

          Suteryna?
          • Gość: Doom Re: Wszyscy (chyba) używają wiosny a ja nie buuuu IP: *.aster.pl 21.05.05, 14:24
            -rena raczej ;)
        • po_godzinach Re: Wszyscy (chyba) używają wiosny a ja nie buuuu 21.05.05, 14:25
          a od połowy?
          • Gość: LePeR Re: Wszyscy (chyba) używają wiosny a ja nie buuuu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.05.05, 14:36
            od połowy w dół to można poużywać wiosny ;)
            • po_godzinach Re: Wszyscy (chyba) używają wiosny a ja nie buuuu 21.05.05, 14:41
              no to na co czekasz?)
          • hansii Re: Wszyscy (chyba) używają wiosny a ja nie buuuu 21.05.05, 14:37
            po_godzinach napisała:

            > a od połowy?<

            a od polowy, to jak widac, lepiej nie mowic.
            • po_godzinach Re: Wszyscy (chyba) używają wiosny a ja nie buuuu 21.05.05, 14:42
              tak mi tez cos intuicja moja mówiła, echh
    • hansii pamietasz 21.05.05, 14:45
      takie piekne zdanie?

      - i dal sie odczuc absolutny brak wszystkiego...
      • hansii agresciku 21.05.05, 14:46
        to nie bylo do Ciebie , tylko do po_godzinach.
        przepraszam.
        • po_godzinach Re: agresciku 21.05.05, 14:48
          jak byłam mała i długo zdrowa, moja mam zaczynała odczuwac strach - za długo
          było dobrze, nalezy spodziewac sie choroby
      • po_godzinach Re: pamietasz 21.05.05, 14:46
        medytujesz?
        • hansii nie 21.05.05, 14:49
          po glebokim namysle i z niemalym wysilkiem udalo mi sie ustalic,
          czego mi w tej chwili najbardziej brakuje.

          cale szczescie to cos jest do kupienia za stosunkowo niewielkie pieniadze.

          ergo: zadzieram kiece i lece! (jak mowil moj znajomy Szkot).
          • po_godzinach Re: nie 21.05.05, 14:52
            dobrze, jak człowieka stac)))
            • hansii no tak 21.05.05, 14:59
              ale chodzi w tym wypadku tylko o buteleczke dobrej wodeczki (Jelcyn, francuska)
              0,7 litra za jedyne 6 Euro.

              PS. Lubie sie przejsc czasem po naszej ulicy domow publicznych
              - Antoniusstrasse

              - Za wiedza zony, zreszta.
              ta hollera nie chce sie do mnie usmiechac, a tam mam usmiech ladnych dziewczyn
              calkiem za darmo.
              Malzonka mi wmawia, co prawda, ze one nie usmiechaja sie do mnie,
              tylko do mojej kieszeni, ale mam troche slaby wzrok,
              to nie zauwazam tej roznicy
              • po_godzinach Re: no tak 21.05.05, 15:03
                Hansii przechadzajacy sie majowym popołudniem srodkiem ulicy pełnej rozpusty
                krokiem nonszalanckim, z butelka w kieszeni, drugą w dłoni ...
                Z okiem usmiechnięte dziewczęta i ich nagie ramiona - machaja rękami
                wołając "hansii, jak sie masz dzis?"
                Słonce, sobota, lenwy kurz ...

                Antonioni?
                • hansii Re: no tak 21.05.05, 15:07
                  ale ja na powaznie...
                  tylko za dnia to nie...
                  te kocice ladniej usmiechaja sie dopiero po zmroku...
                  nastroj jakis taki bardziej bajkowy, wtedy...

                  ale zazylas mnie z tym Antonionim...
                  lece jeszcze po cygara.
                  • po_godzinach Re: no tak 21.05.05, 15:11
                    Ja też na poważnie.
                    Tylko nie wygłup sie i kapelusza panama nie zakładaj - jakis lekki, jasny ancug
                    wystarczy.
                    Wiesz, zmierzch jest zawsze najpiekniejsza pora dnia (nocy?).

                    PS Uwielbiam atmosferę Antonioniego)
                    PS PS Baw sie dobrze, czego i mnie zycz.
                    • hansii Re: no tak 21.05.05, 15:19
                      no pewnie, ze Ci zycze przyjemnej zabawy, ze o jej forme przez grzecznosc
                      i publicznosc wypowiedzi nie spytam...

                      no to popatrz sobie jeszcze, jak ta nasza uliczka sie zaczyna:
                      www.pt.rwth-aachen.de/2001_SS/platzda/recherche2/Kolb_Pufal_Mueller/Image5.jpg
                      (ale "czekoladki" siedza w oknach dopiero od nastepnego domu, niestety,
                      ze wzgledu na ustawe o ochronie danych osobowych istnieje zakaz ich
                      fotografowania...)
                      • po_godzinach Re: no tak 21.05.05, 15:23
                        Akwizgran, piekne miasto ...
                        dokładaj swoje cegiełki)

                        A ja - cóż - świętuję rocznicę sorbońskiego doktoratu przyjaciółki)
                        No i - jestem przecież grzeczna.

                        O ochronie danych - dobre ))
                        • hansii Re: no tak 21.05.05, 15:31
                          to juz i rocznice doktoratow sie swietuje?
                          co to sie porobilo...

                          a jeszcze apropo s tej mojej uliczki.
                          zaraz za jej rogiem jest kosciol.
                          tak, ze mozna sie wyspowiadac od razu.
                          niestety, otwarty tylko do 22-giej
                          wiec bogobojni grzesznicy musza sie nieco spieszyc.
                          • po_godzinach Re: no tak 21.05.05, 15:39
                            Wszystko nalezy świętować.
                            Rocznica doktoratu to dobry pretekst aby - wyjść, wyjechać - co kto woli.
                            Świętowanie może sie przedłuzyc, różnie bywa ...

                            Przemysl to).

                            Kościół, podejrzewam, przepiękny. Czy proboszcz nie idzie na ugody? Tutułem
                            posług, oczywiście.

                            Bogobojni zwykle maja trudniejsze zycie - często godziny otwarcia zmuszaja ich
                            do pospiechu, bądź rannego wstawania.
                            Cóż).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka