demi77
24.05.05, 17:32
Niedawno mialam dosc ciekawa dyskusje z bratowa nt. reklamowania lekarstw. Z
marketingowego punktu widzenia ma to oczywiscie sens, gdyz sprzedac mozna
nawet pieknie poperfumowane gowno, a co konsument z tym zrobi jak sie
spostrzegnie, to juz jego sprawa. Reklama b. silnie wplywa na nasza
swiadomosc a takze podswiadomosc.
Razu pewnego zrobiono badania na grupie osob i podano jednym lekarstwa, a
innym jakies zwykle drazetki wygladajace jak lekarstwa. Oczywiscie wszystkim
powiedziano, iz sa to lekarstwa na cos tam i wszystkim polepszyl sie stan
zdrowia.
Z etycznego punktu widzenia jest to tylko wyciaganie pieniedzy z kieszeni
konsumentow, gdyz z medycznego punktu widzenia reklamowane leki w ogole
prawie miedzy soba sie nie roznia. Np. taki Gripex nie zabija virusa lecz
tylko poprawia samopoczucie. Lek, ktory zabija virusa grypy jest raz, ze b.
drogi, dwa - moze miec skutki uboczne.
Jest jeszcze jeden aspekt - gdy pojdziemy poradzic sie specjalisty musimy
liczyc sie z tym, ze pare dni wczesniej byl u niego przedstawiciel handlowy,
ktory polecil mu jakies tam leki, a ktore teraz ten specjalista ma polecac
nam.
Czy przy zakupie lekarstw kierujecie sie reklama?
Czy wiecie, ze na nasze zdrowie ogromny wplyw nasza psychika autosugestia
itp..)?
:)