Dodaj do ulubionych

czy status społeczny i majątkowy ma znaczenie ?

27.05.05, 20:40
czy w dzisiejszych czasach status majątkowy i społeczny partnera na
znaczenie ? Mam koleżankę która jest biedna i rodzice jej chłopaka ( byłego )
nie mogli tego zaakceptować. Im powodziło się dobrze ? Czy znacie podobne
przypadki ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Ada Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.05.05, 20:47
      Zawsze mial, ma i bedzie mial znaczenie. Kopciuszki niestety wybijaja sie
      jedynie w bajkach( no moze z jakims malym wyjatkiem).
    • chocolate.coffee Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni 27.05.05, 20:51
      Status majatkowy zawsze mial znaczenie. Niestety. Kiedys tylko roznice byly
      wieksze (szlachcic-chłopka etc.), chodzilo o pochodzenie, czystosc krwi etc.,
      nie tylko o finanse (choc przede wszystkim - Balzac cudownie opisuje
      wyrachowanie zeszlych wiekow ;)) Dziś nie ma juz tak kolosalnych roznic, ale
      dla niektorych ludzi nadal ma to znaczenie. Kwestia ochrony majatku, niechęć do
      dzielenia sie, postrzeganie biedniejszego jako tego ktory chce sie 'ustawic'.
      Nikt nie mysli o tym, ze oni naprawde moga sie kochac, tylko o tym, ze na pewno
      on/ona chce sie dobrac do rodzinnego majatku. Tym bardziej, ze czesto
      budowanego i gromadzonego od podstaw. Coz...tak bylo, jest i bedzie... :(
    • Gość: dsr Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.05.05, 20:52
      a co robi kolezanka? Uczy sie? Pracuje? Nie mozna oceniac czlowieka po
      rodzicach, kazdy pracuje sam na siebie, jesli dziewczyna jest mloda, studiuje,
      to przeciez kariera dopiero przed nia:] Niech rodzice chlopaka poznaja jej
      pasje, plany, marzeniana przyszlosc, a nie patrza w portfel jej rodzicow.
      • chocolate.coffee Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni 27.05.05, 20:55
        Gość portalu: dsr napisał(a):

        > a co robi kolezanka? Uczy sie? Pracuje? Nie mozna oceniac czlowieka po
        > rodzicach, kazdy pracuje sam na siebie, jesli dziewczyna jest mloda,
        studiuje,
        > to przeciez kariera dopiero przed nia:] Niech rodzice chlopaka poznaja jej
        > pasje, plany, marzeniana przyszlosc, a nie patrza w portfel jej rodzicow.

        Dokladnie, tym bardziej, ze 99% bogatych rodzicow na studiach zylo na topionych
        serkach. Tego, co ma w glowce nikt jej nie zabierze i dzieki temu moze duzo
        osiagnac. Ale do niektorych to nie przemawia. Jak nie wiadomo o co chodzi,
        chodzi o pieniadze.
    • muza28 Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni 27.05.05, 22:42
      Ona pracuje jako ekspednietka w sklepie. Skończyła studia, ale zarabia bardzo
      mało i prawie wszystko co zarabia idzie na wynajęcie mieszkania i jedzenie.
      Rodzice są biedni i w żaden sposób nie mogą jej pomóc. Będąc z nim, wiele razy
      czuła od nich niechęć z tego powodu ( ewentualnej przyszłości).
      • Gość: status aspołeczny Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.05, 14:22
        Ech ta głupia miłość! I co ona widzi w takim zależnym matole?! Gdzież to się w kims takim zakochać w dzisiejszych czasach, kto sie pyta mamy i taty, czy może się z kims ożenić albo w ogole ma to znaczenie dla niego,ze jest jakas niechęć w domu. W ogole to bez przesady z tą miłością. Można nie kochać i życ.
    • agni_me Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni 28.05.05, 00:09
      Oczywiście, że ma znaczenie - przecież wraz z ukochanym, czy ukochaną zaślubia
      się jego pochodzenie, wychowanie i przede wszystkim rodzinę. To nie są puste
      słowa - to podstawa szczęśliwego związku.
      • zdzichu-nr1 Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni 28.05.05, 01:16
        Najlepiej dobierają się osoby o zbliżonym statusie majątkowym i podobnym
        pochodzeniu. Mezalianse są ryzykowne. Nawet jeśli dana osoba jest ok, jej
        rodzina, od której się przecież nie ucieknie, może skutecznie zatruć życie.
        Poza tym, naprawdę, nie ma nic gorszego jak zrobić z kogoś na siłę "z chama
        Pana". Prości ludzie nie znają wdzięczności. Pojawia się tylko buta i kolejne
        żądania. Jak w bajce o rybaku i złotej rybce. I najczęściej z podobnym
        zakończeniem...
        • Gość: sdfg Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.05.05, 01:42
          To niesprawiedliwe podejście.

          Pochodzę z niezamożnej rodziny ale ciężko pracuję na swoją samodzielność i
          niezależność finansową. Spychanie mnie w dół na podstawie tego, skąd pochodzę i
          ile póki co zarabiam (dopiero co skończyłam studia!) jest nie tylko
          nieeleganckie ale i prostackie. I świadczy o Tobie.

          Dzieci bogatych rodziców są tylko ich dziećmi, takie ich życiowe szczęście, że
          się urodziły w tym a nie innym domu. Większość z nich nic nie zrobiła, po
          prostu żyje z nieswoich pieniędzy i nic więcej. A, no i część w wolnych
          chwilach pisze na forach internetowych że urodzeni w skromniejszych rodzinach
          nie dorastają im do pięt.

          Nigdy od nikogo niczego nie żądałam, nie chcę być od nikogo zależna, bo krępują
          mnie długi wdzięczności i podobne do Twoich oskarżenia. Nie biorę pieniędzy od
          mojego faceta. Jak nie mam na autobus, to wracam piechotą, jak nie mam na
          obiad, to jem kromkę chleba. Piwo czy pizzę kupujemy na zmiany. Mimo tego, że
          dla niego te 15zł to po prostu nic, a dla mnie całkiem sporo.

          Póki co zarabiam grosze, a mój facet już doszedł do czegoś w życiu. I co,
          mezalianse są ryzykowne tak? Bo z pewnością zacznę go okradać i wykorzystywać,
          każę sobie kupować drogie prezenty i zabierać na zagraniczne wycieczki. Wiesz
          co, przez całe życie było mi ciężko, ale przynajmniej nauczyłam się, że do
          szczęścia naprawdę wystarczy kawałek starego koca, błękitne niebo i dwa
          tymbarki.

          Popujaj się, kolego, idź trwoń dalej pieniądze rodziców.
          • zdzichu-nr1 Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni 28.05.05, 22:43
            Przyznaję że trochę spłyciłem, ale trudno w paru zdaniach oddać całą
            różnorodność realnych sytuacji. Zupełnie co innego, gdy ktoś kto tak jak Ty
            chce sam do czegoś dojść, a co innego osoba, która chce po prostu się ustawić
            cudzym kosztem. Tych drugich jest niestety większość i stąd moja pierwsza
            wypowiedź. Pzdr.
          • Gość: wrocławiak jestes bardzo mądrą kobietą IP: *.boleslawiecka.k.pl / *.NAT.WRO.Korbank.PL 04.06.05, 12:02
            zazdroszcze Twojemu facetowi:-)

            uda sie Wam na 100%, jesli on ma tak samo jak Ty dobrze poukładane pod sufitem

            brawo!

            ---

            sam kiedys bylem z dziewczyna, ktora nawet nie miala pracy... wiem, ze bylo jej
            ciezko ale nigdy nie uslyszala ode mnie niczego na temat kasy

            sama pracowala dorywczo i starała sie bardzo... a ja do dzis to podziwiam i
            doceniam, choc juz razem nie jestesmy - rozstanie nie mialo nic wspolnego z kasa

            pozdrawiam i zycze powodzenia

          • emu27 Status - najważniejsza sprawa 05.06.05, 18:07
            Nie emocjonuj się tak tymi mezaliansami spowodowanymi wartością 15 zł na pizzę.
            Tak naprawdę chodzi o różnice społeczne. Ja dostrzegam przeogromny dysonans
            pomiędzy ludźmi wychowanymi w bogatszych i biedniejszych rodzinach. Chodzi o
            sposób wysławiania się, styl życia, światopogląd. To wszystko jest zauważane
            przez rodziny bogatsze (na ogół na wyższym poziomie)i powoduje to animozje
            pomiędzy rodzicami bogatego dziecka a jego sympatią. Nie da się uciec od
            pochodzenia. Dla bogatej rodziny jest to krępujace zaprosić na uroczystość
            rodzinną kogoś, kto tylko studiuje z ich dzieckeim i pretenduje do bycia kims
            postawionym wyżej. Na studiach teoretycznie wszyscy z rocznika powinni być
            podobni, zbliżeni społecznie. I tym z uboższych rodzin wydaje się, że tak
            faktycznie jest. Otóż nie jest, rożnice są dramatyczne. Pomiędzy tymi z
            prowincji i dużych miast, pomiędzy biednymi i bogatymi. I nikt ani nic tego nie
            zmieni.
            • Gość: cami Re: Status - najważniejsza sprawa IP: *.77.classcom.pl 05.06.05, 20:23
              Co znaczy dla ciebie bogatsi. Przez cale lata PRLu pieniądze nie szły w parze z
              wykształceniem i poziomem kultury, teraz nadal często nie idą więc o czym tu
              mowa?Mezalians może wynikać zarówno z róznic majatkowych jak i pochodzenia
              społecznego, poziomu kultury. Jesli ludzie się kochają, to róznice te nie maja
              znaczenia. Wielu synalków zamoznych rodziców ma duże szanse roztrwonić to co
              mają, a ci, którzy teraz sa biedniejsi, a maja poukładane w głowie za kilka lat
              mogą dojść nie tylko do pieniedzy. Mam 50 lat i 2 córki i na ich chłopaków
              patrzę przez pryzmat tego jak maja poukładane w głowie
              • Gość: k. Re: Status - najważniejsza sprawa IP: *.aster.pl 07.06.05, 18:24
                Różnica w poziomie kultury osobistej jednak jest dotkliwa.
            • Gość: Richelieu* chciałbym widzieć, ale jestem głuchy IP: *.localdomain / 80.48.249.* 06.06.05, 01:26
              nie widzę żeby Twój język wyróżniał się jakoś szczególnie, gdzie więc ten
              dysonans? Bo tu i w niższych postach pleciesz takie androny, że uszy więną, a
              raczej prezentujesz typową szowinistyczną postawę rozszerzania własnej
              przestrzeni życiowej kosztem innych, szowinizm, brak tolerancji, co jeszcze..
              aaa.. język zwyczajny niezwyczajny

              Gdzie więc ta niezwykłość języka bo nie widzę?
              • pan_pndzelek Do richelieu 06.06.05, 06:46
                Do richelieu: póki co to twój post jest najbardziej prostacki w całym wątku...
                dodatkowo świadczy o tym, że ni w ząb nie rozumiesz wypowiedzi, które
                nieudolnie starasz się skomentować... czasem naprawdę lepiej zmilczeć niż wyjść
                na idiotkę ajk w twoim przypadku...

                PS. Co do meritum: Ludzie nigdy nie byli równi, nie są równi i nigdy nie
                będą... A co śmieszniejsze jest to NORMALNE i zdrowe...
                • r.richelieu Re: Do richelieu 06.06.05, 13:26
                  właśnie, więc po co otwierasz usta kiedy nie masz nic do powiedzenia?
              • emu27 Re: chciałbym widzieć, ale jestem głuchy 06.06.05, 16:19
                Ja piszę z pozycji tej słabszej, biedniejszej strony, rozumiesz :)
        • nangaparbat3 Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni 28.05.05, 02:09
          Poza tym, naprawdę, nie ma nic gorszego jak zrobić z kogoś na siłę "z chama
          > Pana". Prości ludzie nie znają wdzięczności

          Chyba nie ma nic gorszego, jak trafić na duchowego chama, takiemu już nic nie
          pomoże, ani na siłę, ani po dobroci.
        • Gość: not determined Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.05, 14:38
          Puknij się w głowę cofnięty w rozwoju Zdzisławie. Co ty za historie pleciesz? Prawdziwie bogaci mają gdzieś, że ktoś jest biedny, a bogaci żebracy mentalni zazwyczaj siedzą w jednej dzielnicy i potrafią wyjechać na wakacje też w określone miejsce danego miejsca. Żebracy mentalni będą zawsze szukać wąskiej satysfakcji w swoim wąskim obejściu udając, że to niebotycznie wysublimowane przestrzenie. Pieniądze są istotne, ale po to, zeby funkcjonować, a nie, żeby sie nimi obwieszać jak dygnitarze medalami.
          Rosnące żądania?! Jakieś przedpotopowe farmazony.
    • Gość: scept89 punkty za pochodzenie IP: *.ljcrf.edu 28.05.05, 02:12
      oczywiscie ze stan majatkowy partnera/partnerki ma znaczenie. Zakladajac iz stac
      Cie na w miare dostatnie samotne i bezdzietne zycie wyobraz sobie ze masz wybor:
      zwiazac sie z osoba A o podobnym/wyszym poziomie materialnym albo
      z osoba B, co jest w kazdym calu rownie wspaniala ale z czysto materialnych
      powodow poza Pcim czy Polske nosa nie zdolala wychylic.

      O ile faceci na ogol sa w stanie na widok ksztaltnego tylka zapomniec o
      materializmie o tyle dla praktycznie nastawionych kobiet facet bez
      porownywalnego dochodu dosc czesto nie istnieje. Jesli widzisz sexiaste,
      wyksztalcone super-dochodowe samotne kobiety to one sa samotnie nie dlatego ze
      nie byloby ich stac na utrzymanie sobie super-inteligentnego/przystojnego
      biednego jak mysz partnera. One zdecydowanie szukaja kogos o wyzszym statusie bo
      tak ewolucja je wyposazyla.

      Wszystko to odnosi sie jedynie do osoby partnera. Dodatkowo od zasobow
      odziedziczonych na ogol istotniejsze sa zasoby potencjalne -> gosc z dyplomem
      lekarza pracujacy np. w zachodnim szpitalu moze miec cala rodzine chodzaca na co
      dzien po gnoju w gumiakach i spory siekierami rozstrzygajaca. Tak dlugo jak jego
      osobisty poziom bedzie odpowiadal wyksztalceniu oraz jesli stosunki z rodzina
      ograniczy do niezbednych telefonow/rytualnych wizyt bozonarodzeniowych to i tak
      bedzie lepsza partia od bogatego panicza-nieroba, syna profesorow szlachcicow co
      to potrafi wyrecytowac 30 rodzajow Pinot Noir ale do niczego sam nie doszedl.

      • Gość: DSD Nie na temat... IP: 212.33.72.* 04.06.05, 13:42
        ... ale muszę pochwalić Twoją wypowiedź. Smutna ironia, samo życie i brak chamstwa. Piękne.
      • Gość: not determined Re: punkty za pochodzenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.05, 14:56
        "poza Pcim czy Polske nosa nie zdolala wychylic."
        Nic dodać nic ująć - opis ptasiego mózga z aspiracjami. A w Pcimiu jest świetnie, tak jak w Rowach, Obornikach i wielu innych wspaniale brzmiących niekoniecznie polskich zakątkach.
    • lena575 Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni 28.05.05, 23:16
      Status jest najbardziej istotny dla nuworyszy. Dla dorobkiewiczów w pierwszym
      pokoleniu ważny jest status majątkowy rodziny tej drugiej strony, dla
      inteligencji w pierwszym pokoleniu ważny jest poziom wykształcenia rodziny tej
      drugiej strony. W bogatej rodzinie od pokoleń liczy się co przyszły członek tej
      rodziny do niej wniesie samym sobą, dla inteligencji od pokoleń również. Mogą
      nie być zachwyceni kandydatem/-tką (raczej jej/jego rodziną) ale potrafię być
      pond to jeśli on/ona naprawdę mają osobowość i do rodziny wniosą coś dobrego,
      nowego.
      • pasku1 Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni 06.06.05, 11:24
        W całej rozciągłości sie z Toba zgadzam. Nie wiem jak świadczy to o mnie, ale
        przerobiłam kilku chłopaków z różnych środowisk - i najgorsza rodzinka 10 lat
        temu sie dorobiła. Mieli pretensje do mojej rodziny, ale zapomnieli jak z nimi
        było wcześniej (nawiasem moja rodzinka jest normalną średnią krajową).
    • Gość: Ada BOGATY CHAM I KULTURALNY CHOC BIEDNY IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.05.05, 03:00
      To ze ludzie dobieraja sie raczej na zasadzie rownosci wyksztalcenia czy stanu
      majatkowego nie znaczy jednak ze zwiazek "nierowny" jest pozbawiony szans
      powodzenia. Co do slow Zdzicha to cham nie rowna sie biedny a pan nie rowna sie
      koniecznie wcale madry i inteligentny. Sadzac po jego wypowiedzi chociazby.
      • lena575 Re: BOGATY CHAM I KULTURALNY CHOC BIEDNY 29.05.05, 08:49
        W drugą stronę (jak w tytule) to też nie działa....
    • Gość: bassPL Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.05.05, 16:00
      Facet widać jeszcze pieluchę w gaciach nosi. Okazał się asekurantem, bojącym
      się o wydziedziczenie. Biedni ci bogaci ludzie, boją się stracić cokolwiek i
      każdego jak oszusta traktują. Zwykły efektowny siurek, no ale na takich
      dziewczyny lecą.
    • Gość: kanibal Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.05, 17:19
      wszystko to prawda,dodałbym istotne rozróżnienie między związkiem dziewczyna-
      chłopak, a małżeństwem (umowa cywilno-prawna),które ma zasadniczo inny cel i
      w zwiazku z tym inne kryteria doboru.
      • Gość: aaa Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni IP: *.e-wroc.com 03.06.05, 17:42
        pewnie ze ma znaczenie, znam takie dziewczyny dla ktorych celem bylo "wyrwanie"
        faceta o pozadanym statusie spolecznym dodam ze dwom sie udalo; jedna jest
        obecnie zona lekarza.
        • Gość: Delfina Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 03.06.05, 17:46
          Ma znaczenie, ale drogorzedne. Najwazniejsze jest to, jaki obie osoby maja
          stosunek do pieniedzy i na co planuja je wydac.
    • Gość: salmon Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni IP: *.tkchopin.pl / *.tkchopin.pl 03.06.05, 17:47
      status majatkowy ma znaczenie - bez dwoch zdan. to musi przyznac kazdy.
      rzecz rozbija sie o szczegoly - m.in. np. jaka czesc naszej populacji leci na
      kase, a jaka nie, itp.

      bo czyz nie jest potwierdzone ze bogaci faceci latwiej zdobywaja kobiety? i
      odwrotnie? po prostu ludzie cos w sobie maja ze leca na kase. duzo latwiej sie
      zakochac w bogatym pracowniku miedzynarodowej korporacji na szczeblu
      menedzerskim niz w wiejskim poczatkujacym nauczycielu, nieprawdaz? i dotyczy to
      obu plci, zeby nie bylo ze tylko o kobietach mowie.

      mysle ze bogaty facet (taki niestety nie jestem:) powinien mocno uwazac, z jaka
      kobieta chce sie zwiazac. bo popelnienie w tej kwestii mezaliansu zarowno
      odnosnie statusu spolecznego jak i wyksztalcenia wybranki moze sie zle
      skonczyc. ale mozna tez stworzyc najszczesliwszy zwiazek pod sloncem :)
      nie ma jednoznacznej odpowiedzi.
    • Gość: de la Fuente Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.06.05, 18:18
      Ma.I tak pwinno być.
    • caprissa Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni 03.06.05, 18:33
      muza28 napisała:

      > czy w dzisiejszych czasach status majątkowy i społeczny partnera na
      > znaczenie ?
      Ma i są mezalianse.
      >Mam koleżankę która jest biedna i rodzice jej chłopaka ( byłego )
      > nie mogli tego zaakceptować.
      No właśnie ma znaczenie i to duże. Nie tylko rodzice, ale znajomi rówież. Jego
      przyjaciele.
      >Czy znacie podobne
      > przypadki ?
      Ja też sie o tym przekonałam. I dlatego nie zadaje sie z investorami,
      biznesmenai. ich jest pełno na roncyh pokazach, wsytawach, zjazdach. Oni zawsze
      beda myslec, ze oni="kasa". To chyba jakiś kompleks. Dochodzą do tego ich
      znajomi i przyjaciele. Zauwazyłam tez, ze mowia ciagle o pieniadzach. O tym jak
      je zdobyli, co inwestuja, co robia. Na dluzsza mete nudne, a jak widac jest ich
      to ulubiony temat. To rzeczywscie jakis kompleks jest. Jak mozan ciagle o tym
      mowic, a w dodatku pracowac tyle. jak dla mnie nie ma rownowagi.
      Lubie ludzi, ktoryz robia to, co lubia. i widac, ze sa szczesliwi. Nie trzeba
      pytac. I nie chodiz tu o prestiz zawodu, ale to co czlowiek sam wnosi do tego
      co robi. Duzo daje wiara w to, co robi. Widac taki entuzjazm wtedy i to, ze
      jest eurydyta, jest elokwentny. Własciwie zadziwiaja swoja pasja i wiedza:)

      • nina73 Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni 05.06.05, 09:04
        No właśnie,a jak zachowują sie ci faceci jak straca pieniadze i status ( w
        wiadomo pieniądz w disiejszych czasach rzecz nabyta, status majątkowy też. A
        jak ich kobieta zaczyna ich przerastać dochodami i pozycją zawodową .......oj
        to dopiero jest poezja. Znam to....
    • Gość: ZENON GAJOWNICZEK w dzisiejszych czasach moim zdaniem MA IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 03.06.05, 19:11
    • Gość: Patrycja24 Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni IP: *.ha.pwr.wroc.pl 03.06.05, 19:46
      Ja znam podobny przypadek. Moja kolezanka byla z kims, kto pochodzil z bardzo
      biednej rodziny i mial niewyksztalconych i dosyc prymitywnych (przepraszam za
      okreslenie) rodzicow. To byla przeszkoda dla niej nie do pokonania. Chociaz
      wiem, ze starala sie jakoś porozumieć z rodzicami faceta. Ale róznica kulturowa
      byla nie do przeskoczenia.
      Mysle, ze nie pieniadze odegraly tu glowna role, ale kultura, obycie i poziom
      wyksztalcenia.
    • Gość: mala Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni IP: *.xdsl.tiscali.nl 03.06.05, 20:11
      A ja postrzegam mezalians jako cos co tylko i wylacznie siedzi w glowie. Jezeli
      nawet rodzice sa tzw. prosci (prymitywni? - wedlug kogo?), to wychowali
      dziecko, ktore osiagnelo jakas pozycje w zyciu. To juz wystarcza, aby tych
      'prostakow' szanowac. A pozycja jest pojeciem wzglednym- kto ma wyzsza -
      kradnacy np. lekarz czy swietny fachowiec np. tynkarz dobrze zarabiajacy?
      Wszystko wiec zalezy od postrzegania.
      A z tym bywa bardzo roznie.
      Dla mnie wiec mezalians jest pojeciem obejmujacym wszystkie niedobrane pary bez
      wzgledu na pochodznie, dochody i inne.
      Nadziany facet, ktory zeni sie tylko z jedrnym biustem; kobieta, ktora
      interesuja tylko wyciagi bankowe.... podmiotowosc zwiazku nigdy nie stanie sie
      fundamentem
    • Gość: x Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.05, 20:59
      Bogactwo teoretycznie powinno ułatwiać życie a pieniądze dawać możliwość wyboru.
      Uważam, że jeśli bogaty facet kocha biedną (biedniejszą) kobietę ale nie może
      się z nią ożenić z powodu różnicy majątkowej to jest to po prostu biedny palant
      i zasługuje na żałosny los. Dobieranie się pod względem majątkowym jest dosyć
      nudne. Przeżyć życie dla pomnażania majątku to trochę mało. Pieniądze w dużych
      ilościach są śmiertelnie nudne. Jeśli chodzi o różny status społeczny to
      najczęśniej dochodzi do licytowania się kto bardziej utytułowany, wykształcony
      itp. Najczęściej jednak słoma wychodzi z butów.
    • Gość: adam MA tylko dla KOBIET IP: 83.238.200.* 03.06.05, 21:05
      dlatego w Warszawie i innych dużych miastach tak dużo jest młodych, naprawdę
      ślicznych, dobrze ustawionych, robiących karierę i coraz bardziej pogrążonych w
      samotności ale ciągle jeszcze młodych kobiet

      jak ktoś to napisał facet wybierze cycki i tyłeczek bo jego priorytetem jest
      seks, orgazm, platu, wytrysk, rozkosz a nie zakupy doprowadzone do poziomu
      fetyszu

      kobieta często chce męża o wyższym statusie, pozycji, kasie itp
      • nina73 Re: MA tylko dla KOBIET 05.06.05, 09:10
        oj Misiu chyba Ci sie coś pomyliło. Trzeba zobaczyć tych kandydatów na
        partnerów jakich można często spotkac w dużych miastach(nie generalizuję bo ja
        zanalzłam fajnego. Cyt typ 1 faceta"Mam 35 lat i mieszkam z mamą mieszka nam
        się fajnie", albo typ 2 faceta "no jak to nie byłaś jeszcze na Majorce, kazdy
        tam był". Może dlatego mam sporo samotnych kolezanek że trudno o coś pomiędzy
        typem 1 a 2. Poza tym wiesz kobieta, dom to zpbowiązania a mam wrażanie patrząc
        na moich 30-kilku letnich wolnych kolegów że nie o to im chodzi.
    • Gość: Asia Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.05, 22:17
      często się zdarza że spotykam się ze znajomymi, już tu widać różnice że np. oni
      jadą do Grecji, ja w np. do Świdnicy, ja kupuje rower w markecie oni w sklepie
      firmowym, ja kupuje ubrania w ciucholandzie i na stadionie, oni w butkiach,
      itd, ( dwa inne światy) i uważam że mezalianse się zdarzają coraz rzadziej, za
      duża przepaść dzieli
      • Gość: adam ja się będę upierał że facetowi biedna kobieta nie IP: 83.238.200.* 03.06.05, 22:30
        przeszkadza, jeśli mu odpowiada pod innymi względami, kobiecie niżej postawiony
        społecznie/ekonomicznie/jakkolwiek facet często przeszkadza i to niezależnie od
        pułapu z którego startuje ta kobieta... stąd w Wawie, sporo samotnych kobiet
        sukcesu, bo one mają bardzo dużo do zaoferowania więc od faceta wymagają
        jeszcze więcej... a potem beczą do poduszki


        moja sytuacja jest wyjątkiem potwierdzającym regułę: moja kobieta jest bardzo
        bogata ale to kasa jej ojca... ja nie mam kompleksów, kocham siebie, co pozwala
        mi cieszyć się życiem i kochać także ją, ona kocha mnie, jej tata jest już
        praktycznie moim tatą bo zawsze chciał mieć syna, wszyscy są szczęśliwi i
        zadowoleni... a wszystko to dzięki wierności znanej radzie jakiej udzielił Żyd
        Jezus: "kochaj bliźniego swego"

        ale to tylko wyjątek potwierdzający regułę
    • Gość: Nina Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.05, 23:31
      Oczywiście ma znaczenie. Nawet jesli wydaje się nam, że pochodzenie, rodzina
      współmałżonka to rzecz drugorzędna to jednak czym skorupka za młodu nasiąknie...
      Sprawdziłam na sobie, nie warto było poświęcić 10 lat życia, naiwność z czasem
      może stać się głupotą. Mężczyzna musi czymś imponować, niekoniecznie kasą, więc
      nie dziwmy się kobietom, że szukają kogoś "lepszego", a co dodaje mężczyźnie
      skrzydeł? Może uwielbienie widziane w oczach swojej kobiety?
      • Gość: s Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni IP: *.icpnet.pl 04.06.05, 10:29
        Pewnie , że ma. Ja już mam doś panienek, które tylko chcą kasy i są leniwe.
        Od siebie nic nie dają,a chcą brać - najlepiej ile się tylko da.
    • Gość: look Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni IP: *.chello.pl 04.06.05, 11:40
      Pewnie ze ma . Ja złapałem taka co jej ojciec ma fabryke majtek i 2a lata po
      slubie nastala separacja. Teraz czekam jeszcze rok i pozew o rozwod- przez
      najblizsze 10lat po tym nie bede pracowac , ufff. Mi sie udalo w zyciu.
      • dirgone Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni 04.06.05, 12:41
        jak ktoś powyżej napisał - ma znaczenie przede wszystkim dla nowobogackich i
        nowointeligenckich. ci, którzy mają pieniądze od pokoleń i którzy zawsze byli w
        kręgu ludzi wykształconych inaczej patrzą na te sprawy. oni wiedzą, że raz się
        jest na górze, raz na dole. fortuna przychodzi, fortuna odchodzi. rodowe srebra
        rozkradli ruscy i niemcy, ziemia odebrana, więc też lądowali na nizinach.

        a nuworysze... rodzice lub dziadkowie mieszkają w chatce pod lasem, a oni
        kupują pieski za 2 tysiące złotych i z obrzydzeniem patrzą na właścicieli
        kundelków. Mam takich na moim osiedlu. Dla nich status społeczny wyznacza
        wielkość mercedesa.

        a jeszcze gorsi są inteligenci w pierwszym pokoleniu. Mam taką koleżankę.
        Rodzice nauczyciele (ojciec dyrektor szkoły), a wyszła za mąż za chłopaka,
        którego rodzice nie mają matury. Jej rodzice mieszkają w domu, jego w bloku.
        Przy każdej małżeńskiej kłótni z jej ust sypią się obelgi pod adresem jego
        rodziców - bo oni niewykształceni, oni nic nie wiedzą, oni tacy, oni śmacy.
        Najśmieszniejsze jest to, że w jej rodzinnym domu nie ma normalnych książek -
        parę albumów o papieżu i podręczniki, a snobuje się nie wiadomo na kogo.
        • Gość: \m/ Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.05, 13:17
          Niestety coś w tym jest... Kiedyś wydawało mi się, że pochodzenie,
          wykształcenie, status majątkowy nie mają znaczenia... taka dziecięca naiwność.
          Na własnej skórze odczułem, że tak jednak nie jest. Najważniejsze jest, żeby
          dobierali się ludzie o podobnym spojrzeniu na świat, o podobnych celach
          życiowych. A te praktycznie zawsze kształtowne są od dziedziństwa przez
          rodzinę. Dlatego warto się przyglądać rodzince drugiej połówki. Gdy jesteśmy
          zakochani, wydaje się, że nic nie jest niemożliwe, ale później bywa mniej
          słodko...

          W moim przypadku było tak, że związałem się z dziewczyną, której rodzice byli
          niewykształceni i biedni. Jak się okazało, cały czas żyła ona kompleksami
          niższości z tego powodu. Ukrywała przede mną, że marzy o bogactwie. Niestety
          nigdy też rodzice nie nauczyli jej szacunku dla wiedzy, ani nie nakłaniali do
          nauki. Dziewczyna miała zero ambicji, zero chęci do pracy. Wychowana została w
          atmosferze złości na cały świat i w przekonaniu, że nie warto się starać (uczyć
          się, pracować), bo i tak nic z tego nie będzie. Nie było to widocze od razu,
          wyszło dopiero po paru latach. Ja natomiast pochodzę z rodziny inteligenckiej
          od paru pokoleń. Nie jestem bogaty, wręcz mogę powiedzieć, że jestem biedny.
          Ale różnica jest taka, że mi nie zależy na pieniądzach. Pracuję naukowo i to
          daje mi satysfakcję. Lubię mieć też sporo wolnego czasu i pracoholizm jest mi
          całkiem obcy. Uczę się nie po to, żeby tę wiedzę później sprzedać, tylko
          dlatego, że lubię. Więc jak widać, mój związek się rozleciał nie dlatego, że
          nasze rodziny miały inny status materialny (miały podobny), lecz dlatego, że
          zakodowane mieliśmy całkiem inne na niego spojrzenie. Ona była nieszczęśliwa z
          powodu niezamożności, a mi jest z tym dobrze.
    • Gość: balzac Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni IP: *.chem.cornell.edu 04.06.05, 12:55
      "A co pan panie hrabio zrobiles w zyciu oprocz tego ze raczyles sie urodzic?"
      • Gość: sabinka Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.05, 13:22
        Status majątkowy niekoniecznie, status społeczny jak najbardziej. Nie wyobrażam
        sobie małżeństwa z człowiekiem, którego celem i życiem jest oglądanie
        kiepskich :/

        Niestety status społeczny nie przekłada się u nas na majątkowy, więc pytanie
        jest bezpodstawne. Zasada w naszym kraju taka: żeby zarabiać 500 zł, trzba
        skończyć studia. Bez studiów tylko więcej. :(
        • eileenn Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni 04.06.05, 14:22
          Sprawa jest złożona i nie można jej w jednym zdaniu ując i rozwiązać. Niestety
          w dzisiejszym świecie nie tyle istotny jest dziedziczony po rodzicach status
          materialny (rozumiem przez to dziedziczenie kasy, majątku, własności po
          rodzicach lub ich konkretne wsparcie materialne), ale dobry zawód i dochody. I
          tutaj ważne jest, aby dochody były zbliżone, bo niestety z doświadczenia
          swojego i innych wiem, ze może to być powodem konfliktów, frustracji jednej ze
          stron lub kompleksów np. ona zarabia 3000zł, a on zaledwie 1000zł (o My God!
          horror). I podobnie, on zarabia sporo, a kobieta jest na jego utrzymaniu, też
          nieciekawie. No chyba, że on trafi na lale, której to niesamowicie pasuje, ona
          nic nie robi tylko "leży i pachnie" i nie z tego powodu najmniejszych
          kompleksów; no to już wybór faceta. Braku pieniędzy nie zastąpi miłość i
          naiwnością jest twierdzenie, że kasa nie jest ważna. Jest i to cholernie, wiec
          jeżeli komuś nie przeszkadza, że ktoś pieniędzy nie ma albo zarabia mniej, ale
          wnosi do związku wiele wartościowych elementów, to jest OK. Natomiast nie ma
          mowy o udanym związku "plebsu" ze snobami pochodzącymi z uświęconych tradycją
          wielopokoleniowych rodzin prawników, lekarzy, architektów etc., bo
          najzwyczajniej w świecie rodzice takiemu "młodocianemu dziedzicowi/
          dziedziczce" nie pozwolą na sponsorowanie biedaka, który nic nie wnosi, czy nie
          daj boże trwonienie ich krwawicy. jeżeli bubek ma do wyboru wydziediczenie i
          harówę na siebie i swoją partnerke, albo pomoc i sponsoring rodziców to jak
          długo wytrzyma obstając przy swoich ideałach?
          • Gość: balzac Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni IP: *.chem.cornell.edu 04.06.05, 15:14
            To jedno zdanie ogarnia większą część problemu niż sprowadzanie wszystkiego do
            wnoszenia do związku porównywalnej ilości pieniędzy. Czy niepracująca żona
            wychowująca dzieci i prowadząca gospodarstwo domowe wnosi do związku mniej niż
            pracujący mąż? Odwrotne sytuacje też się zdarzają, chociaż w naszym
            patriarchalnym społeczeństwie są trudne do zaakceptowania. A "większe dochody"
            męża/żony mogą mieć źródło w tym co dają ciepla rączką rodzice albo co pochodzi
            z odziedziczonego majątku. I wtedy mamy wprost przypadek hrabiego, który
            tylko "raczył się urodzić". Bez wątpienia pieniądze są ważne ale tylko w tym
            sensie żeby zapewnić godziwe warunki życia i zabezpieczenie na przyszłość w
            sensie edukacji dzieci, zabezpieczenia starości, itp. Źle jest w związku nie
            wtedy gdy jedna strona ZARABIA znacznie mniej od drugiej ale wtedy gdy jedna ze
            stron wnosi do niego znacznie mniejszy WKŁAD (w szeroko rozumianym sensie).

            "Rodzinom prawniczym od pokoleń" o poglądach tutaj przedstawionych oraz w ogóle
            innym "elitarnym" a przez to zamkniętym grupom tylko szczerze współczuję. Brak
            otwartości na inne grupy to brak rozwoju a w konsekwencji stagnacja i atrofia.
            Starożytni Rzymianie dobrze to rozumieli dopuszczając od czasu do czasu tego
            czy owego /tą czy ową "z ludu" do arystokracji. "Bubki" trzymające się spódnicy
            mamusi i obawiające się wydziedziczenia na taki właśnie los zasługują ale nie
            wszyscy urodzeni w "rodzinach prawniczych od pokoleń" muszą koniecznie być
            takimi "bubkami".
    • Gość: shakespeare Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni IP: *.chem.cornell.edu 04.06.05, 15:34
      Let me not to the marriage of true minds
      Admit impediments. Love is not love
      Which alters when it alteration finds,
      Or bends with the remover to remove.
      O no! it is an ever-fixed mark
      That looks on Tempest and is never shaken;
      It is a star to every wand'ring bark
      Whose worth's unknown, although his height be taken.
      Love's not Time's fool, though rosy lips and cheeks
      Within his bending sickle's compass come;
      Love alters not within his brief hours and weeks,
      But bears it out even to the edge of doom.
      If this be error and upon me prov'd,
      I never writ nor no man ever lov'd.

      - William Shakespeare
      • eileenn Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni 04.06.05, 18:38
        these beautiful and inspiring words of genius Shakespeare reflect only a wish
        of ideal love not reality, unfortunately, my Dear:)
        Nevertheless I'd like to believe such love exists and of course I wish I had
        experienced it;(((
    • Gość: Viking Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni IP: *.elisa-laajakaista.fi 05.06.05, 09:27
      to są naleciałości z nie tak dawnych jeszcze czasów. nawet jeśli parze to nie
      przeszkadza rodzina (jej i jego) świadomie czy nieświadomie zwróci na to uwagę.
      można się nie przejmować ale w przypadku problemów lub ewentualnego rozwodu
      zawsze to niestety wyjdzie...
      • jmwaw Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni 05.06.05, 10:28
        Swiete slowa poprzednika. Juz w 1970 - tj. 25 lat po wojnie Kisielewski pisal,
        ze ubocznym efektem rzadow komuny po wojnie bylo usuniecie anachronizmow
        spolecznych, przemieszanie i [faktyczna] demokratyzacja, ale wsrod zamoznej
        czesci ludnosci wsi, nowobogackich po wojnie, uroslych w sile za Gomulki,
        mniejszych czy wiekszych "badylarzy" czyli posiadaczy arow/hektarow pod szklem,
        czy t.zw. drobnej inicjatywy te roznice dopiero co zniwelowane odradzaly sie na
        nowo.
        Wlasnie, po 20 latach malzenstwa, jestem w trakcie rozwodu z taka panienka,
        corka, jakby za Stalina sie mowilo - kulaka i widze jak chamstwo, przedtem
        skrzetnie maskowane, wychodzi z ukrycia. Glownie boli pokazywanie glebokiej
        pogardy parweniuszowi z miasta, ktory smial wymowic prace i nie pozostanie na
        dozywotniej sluzbie u [zlego] pana, jak to bylo zaplanowane.
        To samo moze miec miejsce w przypadku zupelnie nowo-nowobogackich, wyroslych na
        gruncie kantow i uwlaszczenia nomenklatury partyjnej poczawszy od 1982 r., czy
        zupelnie ostatnio.
        Planujac zamozpojscie/ozenek warto sprawdzic jakiej jest daty i z jakich zrodel
        pochodzi majatek przyszlego malzonka/malzonki. Dobrym rozwiazaniem jest zawsze
        intercyza przedslubna, ktora moze nigdy sie nie przydac ale w razie czego warto
        ja miec.
        • Gość: zak Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.05, 13:14
          Miłe panie a jak wyglądą sytuacja w drugą stronę - ile z was rzuciło facetów
          którzy nie moga sobie znaleźć dobrej pracy - niestety w wiekszości jesteście
          potwornie zakłamane i materialistyczne. Bidulenie że facetowi to nie powinno
          przeszkadzać - ale jak jest w drugą stronę ? Zupłenie odwrotnie to już
          przeszkadza i to bardzo.
          • Gość: M. Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni IP: *.toya.net.pl 05.06.05, 16:56
            Wiesz,bywaja i takie cuda.Rzucilam po bardzo wielu latach faceta nie dlatego,
            ze nie mial kasy a dlatego, ze sposob zycia,sposob dochodzenia do kasy,
            priorytety a nawet sposob jedzenia byly tak diametralnie inne od tego, co ja
            wynioslam z domu-ze zyc razem dalej sie nie dalo.
            Status materialny moze byc istotny w pierwszej fazie znajomosci; natomiast na
            wspolne zycie rzutuje niestety status spoleczny.
          • emu27 Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni 05.06.05, 18:30
            Z mojego punktu widzenia sytuacja wyglada tak: jesli 1500 zł zarabia mój facet
            lekarz to ja dam radę zaakceptować taką sytuację. Ale jeśli jest to mój facet
            przedstawiciel handlowy to porzucam go natychmiast. Za brak kasy płaci
            intelektem.
          • pasku1 Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni 06.06.05, 11:49
            Powiem krótko... zerwałam bo nie zarabiał NIC. Ja biegałam od jednej roboty
            dorywczej do drugiej. Uczyłam się, on nie. Mieszkanie dzieki bogu tata mi
            płacił. Kupowałam mu ciuch, jedzenie, miał miejsce w moim łóżku i nie zarabiał
            NIC. Jego rodzinka miała do mnie pretensje w jakiej kurtce on chodzi,bo jest za
            chłodna na mrozy bądz o to, że w jego domu rodzinnym podczas moich wizyt nie
            zrobiłam maleństwu kanapek. Potem byłam z chłopakiem, któremu się nie
            przelewało, ale się starał i do tej pory świetnie się dogadujemy. Sprawa moim
            zdaniem dotyczy starania, my kobiety lubimy jak nam mężczyzna imponuje, tak jak
            wy faceci uwielbiacie jędrne ciało okraszone inteligencją.
            • Gość: not determined Re: czy status społeczny i majątkowy ma znaczeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 12:28
              Uff.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka