Studia dzienne vs studia zaoczne

16.07.05, 00:51
Co widać na różnych forach, ciągle trwa wojna o to, które studia są 'lepsze'.
Moje zdanie jest takie, że dzienne są formą wydłużania sobie lat młodości,
natomiast zaoczne bardziej 'dorosłe', bo raz, że zazwyczaj studenci zaoczni
już pracują, dwa - sami się utrzymują, bo tatuś i mamusia już nie daje na
kino i buciki, trzy - zaoczni szybciej dojrzewają, zmusza ich do tego
sytuacja.
Po studiach zazwyczaj ci z dziennych dopiero zaczynają dorosłe życie, ci z
zaocznych mają parę lat dorosłego życia za sobą.
A jak wy uważacie?
    • 0golone_jajka Re: Studia dzienne vs studia zaoczne 16.07.05, 01:08
      Zależy z ajkiego punktu widzenia mają być lepsze...

      Ja chciałem tylko zauważyć, że poziom na studiach zaocznych jest o niebo niższy niż na dziennych. Niestety w 4 dni w miesiącu nie zrobi się tyle ile w dni 20. Mam tu na myśli uczelnię techniczną. Kierunki humanistyczne są o wiele łatwiejsze i wystarczy sobie książkę kupić... Nie wyobrażam sobie studiów zaocznych z medycyny na przykład :)
      • squirrel9 Re: Studia dzienne vs studia zaoczne 16.07.05, 13:09
        Jak to się mówi: wróbel tak samo jak słowik kończył wokalistykę tylko
        zaocznie :)))
        Ja rozumiem nawet studia wieczorowe ale zaocznie to można skończyć dodatkowy
        fakultet bazujący na wiedzy z poprzednich studiów. No chyba,że chodzi tylko o
        papier.
        • istna Re: Studia dzienne vs studia zaoczne 16.07.05, 13:16
          Tak, ale wieczorowi pracują i zdobywają prawdziwe doświadczenie zawodowe. A
          chyba w większości dziedzin jest tak, że to, czego uczą na studiach, to zaledwie
          podstawa do dalszej wiedzy, którą zdobywa się w praktyce.
          • squirrel9 Re: Studia dzienne vs studia zaoczne 16.07.05, 13:38
            Niestety, ludzie pracujący i uczący się często przyswajają wiedzę wyłącznie pod
            kątem tej jednej pracy jakby ja mieli mieć do końca życia. Właśnie często do
            zdobywania tej praktyki potrzebna jest spora teoretyczna wiedza, bardzo często
            trzeba ją w trakcie pracy poszerzać ale podstawy już się ma.
            Jestem inżynierem po studiach technicznych i muszę przyznać, że szybko da się
            odróżnić inżyniera po studiach zaocznych od tego po dziennych. To tak samo jak
            człowieka po technikum dziennych dzieli przepaść od tego który
            skończył "zawodówkę" i wieczorowo ukończył technikum.
          • facecja Re: Studia dzienne vs studia zaoczne 17.07.05, 12:34
            istna napisała:

            > Tak, ale wieczorowi pracują i zdobywają prawdziwe doświadczenie zawodowe. A
            > chyba w większości dziedzin jest tak, że to, czego uczą na studiach, to
            zaledwi
            > e
            > podstawa do dalszej wiedzy, którą zdobywa się w praktyce.

            no dobrze, ale ile % studentów zaocznych ma pracę związaną z kierunkiem
            studiów? z obserwacji znajomych widzę, że ludize nie przebierają i biorą
            jakąkolwiek pracę, nawet w biedronce. wiec czy rzeczywiście mgr studiów
            zaocznych, który pracował 5 lat np. na kasie jest dużo bardziej cenny od mgra
            studiów dziennych, który ma na koncie tylko kilka miesięcy praktyk, ale
            związanych z kierunkiem studiów? np. taki prawnik czy filolog? może tylko tyle,
            że ten zaoczny jest bardziej pokorny, a dzienny ma tą wadę, że idealistycznie
            podchodzi do spraw zatrudnienia i wydaje mu się, że z dyplomem może wszystko
            (tu troszkę stereotypem poleciałam, wybaczcie).
      • Gość: hum Re: Studia dzienne vs studia zaoczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 13:33
        0golone_jajka napisał:
        Kierunki humanistyczne są o wiele łatwiej
        > sze i wystarczy sobie książkę kupić...
        czyżby łatwiejsze?widać, że daleko Ci do humanisty...
        • squirrel9 Re: Studia dzienne vs studia zaoczne 16.07.05, 13:42
          Po prostu człowiek "techniczny" może ukończyć humanistyczne studia (nawet jeśli
          nie lubi to wyuczy się na pamięć) a humanista technicznych nie "przejdzie"
          dlatego często wydaje się,że techniczne są trudniejsze :))) Oczywiście nie
          każdy techniczny jest w stanie ukończyć każde humanistyczne.
          • istna Re: Studia dzienne vs studia zaoczne 16.07.05, 13:52
            He he:) Stiriołtajpz:)
          • mr_pope Re: Studia dzienne vs studia zaoczne 16.07.05, 15:10
            Tak się często wydaje, że do studiów humanistycznych czasem tylko książka
            wystarczy. A potem mamy wykształconych urzędników, prawników-kretynów i masę
            przygłupich studentów olewających sobie zajęcia i oblewających egzaminy.
            • squirrel9 Re: Studia dzienne vs studia zaoczne 16.07.05, 16:31
              To wcale nie chodzi o liczbę książek do wyuczenia, chodzi o to,że pamięciowej
              wiedzy można się nauczyć i egzaminy zdać. Zupełnie inną sprawą jest to,że nie
              będzie się dobrym prawnikiem (może nawet i nie bedzie się średnim prawnikiem
              jeśli się tego nie lubi), socjoogiem, polonistą, historykiem czy geografem.
              Osoba bez predyspozycji do nauk ścisłych nie nauczy się matematyki i fizyki na
              pamięć. Dlatego zwykle uważa się, ze studia techniczne są trudniejsze.
              • r.richelieu Re: Studia dzienne vs studia zaoczne 17.07.05, 15:34
                wiewióra, w tym sęk, że ostro jedziesz po schematach. na socjologii bez
                zdolności matematycznych wylecisz lub przejdziesz jako tragiczny teoretyk, a
                gegra to w ogóle matma od pierwszego do ostatniego roku hacząca bardzo
                neiznacznie o nauki humanistyczne, ale w większej części będąca ścisła
                • flyssss Re: Studia dzienne vs studia zaoczne 18.07.05, 12:39
                  przychylam sie do powyzszego-socjolog
          • facecja Re: Studia dzienne vs studia zaoczne 17.07.05, 12:37
            przecież humanista to z definicji człowiek o szerokich horyzontach i który
            potrafi przyswoić różnorodną wiedzę, taki Leonardo np.

            a Ci humaniści, którz się zapierają rękami i nogami przed matematyką... no cóż,
            widocznie na złych nauczycieli trafili
          • flyssss Re: Studia dzienne vs studia zaoczne 18.07.05, 12:36
            mozna miec na tyle otwarta glowe zeby moc ukonczyc kazde studia jakie sie lubi,
            tak samo mozna interesowac sie dziedzina i miec wiedze nie podejmujac
            studiow.wszystko kwestia podejscia i predyspozycji intelektualnych. no i
            horyzonty, o tak, to rzecz wazna...
      • caprice83 Re: Studia dzienne vs studia zaoczne 19.07.05, 13:58
        Nie wszystkie kierunki zaoczne sprowadzają się do jedego zjazdu w miesiącu, np.
        ZSP UAM.
    • mr_pope Re: Studia dzienne vs studia zaoczne 16.07.05, 15:15
      Bywa i tak, bardzo często, że studenci dzienni też pracują. Wiem, że to może być
      zaskoczenie dla kogoś, kto studia zna tylko zaocznie, ale tak właśnie jest. Mało
      tego, studenci dzienni często pracują tak samo ciężko jak zaoczni. Zaskakujące
      jest także ilu studentów zaocznych pracuje tylko po to by opłacić swoją szkołę a
      nie by się utrzymywać, mieszkając z rodzicami. Tymczasem wielu studentów
      dziennych wyjeżdża na studia na drugi koniec Polski (świata czasem też), bez
      rodziców.
      • istna Re: Studia dzienne vs studia zaoczne 16.07.05, 15:18
        > Bywa i tak, bardzo często, że studenci dzienni też pracują.

        Bywa. Ale robią to kosztem zajęć, niestety. A na niektórych kierunkach zajęcia
        są obowiązkowe:) Cudów nie ma, doba ma 24h dla każdego.
    • clickheretoenter Re: Studia dzienne vs studia zaoczne 16.07.05, 16:53
      Rozpatrywanie studiów w kategoriach "lepszych" i "gorszych" wydaje mi się
      całkowicie nieuzasadnione, bo kto będzie chciał / czyli de facto - kto studiuje
      na kierunku, który jest zgodny z jego zainteresowaniami/ będzie sie tak samo
      uczył na zaocznych jak i na dziennych. Fakt faktem - wymagania wykładowców na
      studiach zaocznych są zdecydowanie mniejsze, co wynika z samej specyfiki
      studiów - zajeć jest mniej. Ale - umówmy sie, że na studiach dziennych też
      można bimbać i ukończyć je z praktycznie taką samą wiedzą, z jaką się je
      zaczynało. Fakt - na zaocznych jest mniejsza "presja na naukę", bo w przypadku
      osób pracujących, także czasu na nią mniej.
    • iberia29 Re: Studia dzienne vs studia zaoczne 16.07.05, 20:30
      studiowalam zaocznie, ale nie czuje sie gorsza, wg mnie zadna z form
      studiowania nie jest ani gorsza ani lepsza, liczy sie to co umiemy, co soba
      reprezentujemy a nie papier.
      • facet123 Re: Studia dzienne vs studia zaoczne 18.07.05, 09:57
        Nie porównojemy tutaj studentów, ale studia.

        To, że Ty nie czujesz się gorsza, to bardzo dobrze.
        Ale studia zaoczne nauczą mniej niz dzienne, więc są 'gorsze'.
    • Gość: bagatelka absolwentka dziennych i zaocznych IP: *.chello.pl 16.07.05, 21:16
      a może by tak zapytać tych, którzy ukończyli oba typy studiów? ukończyłam
      dzienne (techniczne) i zaoczne (humanistyczne) i nie uważam, abym była gorszą
      absolwentką od moich kolegów na dziennych - wszystkie egzaminy mieliśmy
      wspólne, a naszym - studentów zaocznych - problemem było, jak to zrobić, aby
      posiąść konieczną do zdania egzaminu wiedzę i umijętności i ewentualnie jak te
      24 godziny rozciągnąć do np. 30. pozdrawiam dziennych, zaocznych i
      wieczorowych.
      • 0golone_jajka Re: absolwentka dziennych i zaocznych 16.07.05, 21:29
        Twoja wypowiedź jest dowodem na to, że studia do studiów humanistycznych wystarcza jedynie książka i czy dzienne czy zaoczne warte są tyle samo. Na studiach technicznych JEST TO FIZYCZNIE NIEMOŻLIWE.
        • facecja Re: absolwentka dziennych i zaocznych 17.07.05, 12:42
          a moim zdaniem jej wypowiedź jest doweodem na to, że jeśli chodzi o studia
          techniczne to nie może być rozbieżności między materiałem na dziennych a
          materiałem na zaocznych. natomiast na studiach humanistycznych te rozbieżności
          baaaardz często sie zdarzają. ale jak ktoś wyżej napisał - jeśli ktoś studiuje
          nawet zaocznie dla wiedzy, a nie dla papierka to tę wiedzę zdobędzie - nawet
          jak sie od niego nie będzie tego wymagać. a większe wymagania wobec dziennych
          wcale nie oznaczają, że Ci dzienni się nie ślizgają po najmniejszej linii
          oporu.
          • 0golone_jajka Re: absolwentka dziennych i zaocznych 17.07.05, 13:18
            Niestety studia zaoczne trwają mniej więcej 4-5 razy krócej niż dzienne. ROZBIEŻNOŚCI SĄ KOLOSALNE. Na studiach technicznych. Na humanistycznych można je (rozbieżności) nadrobić (choć nie w 100% bo nie starczy czasu jak ktoś dużo pracuje)po prostu czytając tomy książek.
            • facecja Re: absolwentka dziennych i zaocznych 17.07.05, 19:28
              no to jak taki inżynier po zaocznym budownictwie może wybudować most, skoro
              miał 4-5 mniej zajęć? co, powie, że zna tylko kilka wzorów, bo był na
              zaocznych, a poprosi kolegę z dziennych, żeby uzupełnił?
              dla mnie to chore, bo taki niedouczony filolog krzywdy nikomu nie zrobi, a
              niedouczony inżynier...
              aha - a rozbieżności, o których mówisz nie można wyrównać w taki sposób, że
              zaoczni więcej pracuja samodzielnie - rysując projekty i takie tam....? no bo
              jeśli nie, to moim zdaniem tryb zaoczny dla tego rodzaju studiów jest
              całkowicie nieporozumieniem.
              • 0golone_jajka Re: absolwentka dziennych i zaocznych 18.07.05, 10:07

                Na szczęście inżynier budownictwa musi przejść po studiach kilkuletnią praktykę a potem zdać egzamin państwowy, więc nie ma strachu. U zaocznego praktyka będzie po prostu dłużej trwała aż się wszystkiego douczy. Ale faktycznie inżynierowie po zaocznych i inżynierowie po dziennych to dwa różne zjawiska. I tu nie chodzi nawet o samą wiedzę. Studia kształtują inteligencję, wyrabiają pewne nawyki, uczą samodzielnego rozwiązywania problemów (liczne projekty). Z drugiej strony, podobne funkcje spełnia praca zawodowa. Trudno więc to oceniać...
                Niemniej większość studentów zaocznych jest po prostu mniej inteligentna i zaradna od większości studentó dziennych - mam dane z bardzo dobrych źródeł.
                • facecja Re: absolwentka dziennych i zaocznych 18.07.05, 14:08
                  > Niemniej większość studentów zaocznych jest po prostu mniej inteligentna i
                  zara
                  > dna

                  oo, to dość odosobnione zdanie. co jak co, ale włąśnie zaradność jest jedny,m z
                  najczęściej podawanych plusów zaocznych - no bo nie dość, że się uczą, to
                  jeszcze pracują an swoje utrzymanie, na czesne, rodzina, dzieci, pieluchy etc
                  etc etc...
        • mr_pope Re: absolwentka dziennych i zaocznych 18.07.05, 11:49
          Tak właśnie myśli wielu zaocznych studentów prawa, administracji i ekonomii.
          Przynajmniej na mojej uczelni. Wydaje im się, że ww. kierunki to żadna technika,
          więc mogą wykuć na pamięć. Tyle, że pewnych rzeczy bez odpowiedniego
          przygotowania, bez wyjaśnień ze strony "znawcy" mimo wszystko i tak się nie
          zrozumie. Faktycznie, w przeciwieństwie do studiów technicznych nie chodzi tu o
          predyspozycje, ale błędem jest twierdzenie, że wszystkiego można nauczyć się samemu.
        • flyssss Re: absolwentka dziennych i zaocznych 18.07.05, 12:49
          Natomiast twoja wypowiedz dowodzi, jaki typowy absolwent techniczny ma kompleks-
          kompleks braku oczytania i swiatopogladu. Ktos kto sie wywyzsza najczesciej ma
          problem z samoocena, osoba znajaca swoja wartosc nie musi siegac po takie
          srodki.
      • flyssss Re: absolwentka dziennych i zaocznych 18.07.05, 12:44
        to rowniez zalezy od konkretnego wydzialu i uczelni, jedne klada nacisk na
        jakosc ksztalcenia niezaleznie od trybu stuiow, inne zaocznych traktuja np. jak
        szara mase ktora jest dobrym zrodlem dochodu(np. prawo Wroclaw, studia zaoczne
        zaczyna ponad 1000 osob, konczy niecale 100- reszta placi, a potem jest
        sprytnie odsiewana).
    • Gość: Aplus ZAOCZNI MAJA KOMPLEKS ..I SLUSZNIE IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.07.05, 23:12
      Nie wyobrazam sobie swoich studiow inzynierskich w systemie zaocznym.
      Teoretycznie wszystko mozliwe, ale praktycznie to tak jakby ci z dziennych
      studiowali przez pol roku zamiast 4.5-5 lat.Co do studiow humanistycznych to
      jest to rowniez nie do zrealizowania aby na wieczorowych, czy zaocznych
      studiach, majac prace i rodzine miec tyle samo czasu na nauke. Nawet jesliby
      ktos kupil wszystkie ksiazki swiata nie mialby tyle czasu aby nauczyc sie
      calego tego materialu jaki przerabiaja studenci szkol dziennych.
      • clickheretoenter Re: ZAOCZNI MAJA KOMPLEKS ..I SLUSZNIE 17.07.05, 11:32
        Przepraszam - jakiż to według Ciebie studenci studiów zaocznych mają kompleks ?
        Wątek kompleksów u studentów zaocznych wydaje mi się całkiem interesujący i
        może doprowadzi do ciekawych wniosków końcowych ;-))

        Poza tym - umówmy się - naprawdę nie wszyscy "dzienni" regularnie uczeszczają
        na uczelnię w celach czysto naukowych. Jeśli tam bywają - to także w celach
        towarzyskich :-)) Większość nie spędza także całych dni nad książkami,
        pogłębiając swoją wiedzę :) To, że mają faktycznie więcej zajęć - o niczym nie
        świadczy ...
        • czarna_pantera nie wazna jaka szkoła, ważne jaki człowiek 17.07.05, 12:56
          Ja studiuję dziennie na państwowym uniwerku ( zarz w adm publicznej ) i od
          końca 1 roku pracuję( na umowe-zlecenie ) w instytucji finansowej. Obecnie
          zdałam na 3 rok i drugi rok z rzędu będę miała sytpendium. Dodatkowo działam w
          samorządzie studenckim, kole naukowym i gram z AZS w kosza. Moje życie prywatne
          na tym nie cierpi- mam chłopaka od 6 lat i jestem bardzo szczęśliwa. CZYLI
          MOŻNA wszystko pogodzić....wystarczy chcieć !!!!

          Mój chłopak studiuje zaocznie w prywatnej uczelnii i wiem żeby tam się czegoś
          nauczyć to naprawdę trzeba chcieć bo studia sa nieporównywalnie łatwiejsze i on
          przeszedł z Politechiki na której sobie nie poradził ( usadzili go ), ma
          teraz średnią 4,5.

          Wszytko zależy od człowieka !!!!
        • Gość: Aplus Re: ZAOCZNI MAJA KOMPLEKS ..I SLUSZNIE IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.07.05, 14:07
          Jaki moga miec kompleks? A taki wlasnie ze ich studia to namiastka tego co sie
          robi na studiach dziennych. Zycie towarzyskie na studiach dziennych to piekna
          sprawa(nie mam tu na mysli wylacznie imprez). Wyjazdy na przerozne praktyki,
          dzialalnosc w Kolach Naukowych, Olimpiady Sportowe, imprezy kulturalne i
          wiele , wiele innych. To okres pieknej i dojrzalej mlodosci, zawierania
          licznych znajomosci i przyjazni trwajacych latami. Tego wszystkiego tez mozna
          zazdroscic. Mnie osobiscie oprocz naprawde intensywnej i ciekawej nauki , to
          piekne i naprawde wartosciowe zycie towarzysko-kulturalne pozostanie na zawsze
          w pamieci.A zajecia opuszczac moga rowniez i zaoczni. Na moich studiach
          opuszczac ich nie mozna bylo, bo ciezko byloby uczyc sie wylacznie z ksiazek.
          Zreszta samych cwiczen i praktyk mielismy tyle ze wystarczyloby na niejedne
          studia zaoczne. I to wlasnie bardzo , bardzo swiadczy o wiedzy jaka wynosi sie
          z danych studiow. Zaoczni w wielu przypadkach chodzili tylko dla papierka, bo
          prace i tak juz mieli. A my walczylismy o Nagrody Rektorskie bo to byly nasze
          pieniadze.
          • clickheretoenter Zaoczni nie mają kompleksu 17.07.05, 15:03
            Pozwolę sobie /jako pracująca studentka zarówno studiów zaocznych jak i
            dziennych/ mieć inne zdanie niż Ty. Prawdopodobnie owa róznica poglądow wynika
            ze specyfiki studiów - mniemam, iż Ty studiujesz na kierunku technicznym
            podczas gdy ja na humanistycznych, niemniej jednak - decydując się na studia
            zaoczne młodzi ludzie świadomie rezygnują z aktywnego udziału w życiu sportowo -
            kulturalnym uczelni - ergo - nie zazdroszczą "dziennym", iż oni w nim czynnie
            uczestniczą. Coś za coś - zaoczni przejawiają /w zdecydowanej większości/
            aktywność pozaszkolną czyli zawodową, podczas gdy dzienni - jeśli pracują, to
            najcześciej jednak dorywczo, na część etatu /choć oczywiście wyjątki są/.

            System studiów dziennych dość podobny do systemu "szkolnego" faktycznie stanowi
            pewne przedłużenie młodości - przynejmniej o rok - dwa. Z moich obserwacji
            wynika, iż studenci dzienni najcześciej podejmują "poważną" pracę dopiero w
            okolicach trzeciego roku, podczas gdy "zaoczni" najcześciej zaczęli karierę
            zawodową tuż po maturze i w czasie studiów ją kontynuują. I wówczas powstaje
            pytanie która wiedza jest więcej warta - teoretyczna zdobyta na studiach czy
            praktyczna zdobyta w pracy ?
            • Gość: Aplus Wszedzie znajdzie sie i plusy i minusy IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.07.05, 20:51
              Moj kierunek studiow to wiedza teoretyczna oraz praktyczna poprzez caly szereg
              roznych praktyk zawodowych, rowniez w duzych kompaniach zwiazanych
              bezposrednio z moim kierunkiem. Jaka prace i jakie doswiadczenie zawodowe mozna
              miec tuz po maturze? Wszak nie ma sie wowczas zadnego przygotowania zawodowego
              (Liceum)? Jesli po maturze mozesz dostac taka prace jak ludzie po studiach to
              po studiujesz zaocznie? Czyja wiedza jest wiecej warta?Jesli na studiach uczysz
              sie wiecej to i wiesz wiecej, ale oprocz wiedzy istnieje rowniez tzw. czynnik
              ludzki, czyli jak szybko czlowiek potrafi sie uczyc rzeczy nowych,bo dzisiejsza
              wiedza na dlugo nie wystarcza. Doksztalt istnieje po wszystkich kierunkach, bez
              wyjatku, no moze na humanistyce jest to bardziej stabilne, ale studia
              inzynierskie, medyczne itp. to wieczny postep i zmiany.
    • avionetka82 Re: Studia dzienne vs studia zaoczne 17.07.05, 13:00
      > Moje zdanie jest takie, że dzienne są formą wydłużania sobie lat młodości,
      > natomiast zaoczne bardziej 'dorosłe', bo raz, że zazwyczaj studenci zaoczni
      > już pracują, dwa - sami się utrzymują, bo tatuś i mamusia już nie daje na
      > kino i buciki, trzy - zaoczni szybciej dojrzewają, zmusza ich do tego
      > sytuacja.
      > Po studiach zazwyczaj ci z dziennych dopiero zaczynają dorosłe życie, ci z
      > zaocznych mają parę lat dorosłego życia za sobą.

      matyldan - całkowicie się z Tobą zgadzam.
      Spór studia dzienne vs. zaoczne trwa od zawsze i będzie trwał jeszcze długo...
      Kiedys myślałam tak samo jak większośc z Was - że studia zaoczne sa dla
      "leniwych", ale szybko zmieniłam swoje zdanie...
      Zaraz po maturze nie było mnie stać na studia dzienne (o tak! - wcale nie są one
      bezpłatne!), nie chciałam iść na pierwszą lepszą uczelnię, blisko domu, tylko po
      to, żeby studiować. Po wielu "za" i "przeciw" wybrałam studia zaoczne na uczelni
      prywatnej. (tak, wiem, co myślicie o tego typu nauce ;-) )
      Co mnie bardzo zaskoczyło na mojej uczelni? Mamy prawie ten sam program
      nauczania co studenci dzienni (oni mają jedynie dodatkowy język obcy i WF),
      liczba godzin ta sama (!), wykładowcy - ci sami (UŁ, UW, UJ, PAN, ...), egzaminy
      obejmują ten sam zakres materiału...
      Aha - nasze studia są odrobinę tańsze, niż dzienne. No i sami musimy na nie
      zarobić, pogodzić naukę z pracą, często nawet z rodziną, wychowaniem dzieci...
      Nie jesteśmy typem bawidamków, będących na wyłącznym utrzymaniu rodziców... Choć
      oczywiście zdarzają się wyjątki....
      No i jeszcze egzaminy... Sesja to naprawdę ciężki okres dla pracujących... Sama
      miałam ostatnio tak, że w pracy nie było czasu nawet na kawę, a tu jeszcze
      perspektywa egzaminu... Zarywałam noce, żeby zdać... Gdybym studiowała na
      dziennych pewnie nie miałabym tego problemu... Nie miałabym wtedy jednak
      pieniędzy, żeby studiować... egh... błędne koło... ;-)
      Pozdrawiam!
      • Gość: Aplus Re: Studia dzienne vs studia zaoczne IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.07.05, 14:25
        Nie masz widze zielonego pojecia o zarwanych nocach na studiach dziennych. Fakt
        ze ktos ma czasami zajecia od rana do nocy( zamiast pracy) potem nauka i wielu
        studentow jeszcze prace, aby choc czesciowo pokryc koszty swiadczy ze tego
        czasu nie jest wcale wiecej niz u zaocznych. Moze wlasnie przeciwnie. Mysle ze
        w dzisiejszych czasach mlodzi ludzie ida na zaoczne bo jest tam po prostu
        latwiej, a poza tym nie ponosza konsekwencji finansowych tylow przez kilka
        lat ,jakie ponosza studenci dzienni. Mamusia daje na kino i buciki? Tak
        moglabys chyba pisac o wielu swoich kolezankach i kolegach z zaocznych, bo nie
        wszyscy, ale wielu z nich idzie tam wybierajac latwizne a nie wylacznie klopoty
        finansowe. Sadzisz ze rodzice studentow dziennych to same krezusy? Nie sadze.A
        zaleznosc finansowa wcale nie jest ani latwa ani lekka ani przyjemna. "Jak sie
        nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma"
    • Gość: adam dzienne IP: 83.238.200.* 17.07.05, 14:52
      5 lat nauki, ale i 5 lat zabawy...
      pierwsze 2, 3 lata nieustanna impreza
      w weekend (od czwartku do poniedziałku) imprezki w klubach, pub, dupcie, zabawa
      zaoczni dużo z tego tracą...

      ps
      część zaocznych studentów rzeczywiście staje się szybko odpowiedzialna, ale nie
      wszyscy!
      • 0golone_jajka Re: dzienne 17.07.05, 16:44
        > 5 lat nauki, ale i 5 lat zabawy...
        > pierwsze 2, 3 lata nieustanna impreza
        > w weekend (od czwartku do poniedziałku) imprezki w klubach, pub, dupcie, zabawa
        > zaoczni dużo z tego tracą...

        Taaa, tak właśnie wyglądają "studia" na niektórych kierunkach humanistycznych. W rok by to można przerobić...
        Jaki to kierunek i na jakiej uczelni jest tak rozrywkowy?
        • facecja Re: dzienne 17.07.05, 19:35
          > Taaa, tak właśnie wyglądają "studia" na niektórych kierunkach
          humanistycznych.
          > W rok by to można przerobić...
          > Jaki to kierunek i na jakiej uczelni jest tak rozrywkowy?


          hahaha
          a skad wiesz, że koleżanka nie o technicznych pisała?
          taki troszkę wyczulony jesteś na punkcie humanistycznych, przyznaj się
          dlaczego ;)
          • 0golone_jajka Re: dzienne 18.07.05, 10:10
            Bo na technicznych jest to niemożliwe...
            Dlaczego jestem wyczulony? Nie wiem. Może dlatego, że byłem na studiach technicznych i moje życie studenckie wcale nie było pasmem zabaw i imprez. Na pierwszym roku miałem zajęcia od 8 do 16 (raz chyba do 14). Było ciężko. Oczywiście, że zazdroszczę rozrywkowego trybu studiów. To jasne, ale nie zazdroszczę pustki w głowie. Dzięki studiom coś umiem i coś osiągnąłem. Podobnie jak mój brat, który też nie miał czasu na imprezowanie za bardzo. Coś za coś.
            • mr_pope Re: dzienne 18.07.05, 11:55
              > Bo na technicznych jest to niemożliwe...

              Błąd. Nie tylko jest to możliwe, ale nawet tak się dzieje.

              > Może dlatego, że byłem na studiach technic
              > znych i moje życie studenckie wcale nie było pasmem zabaw i imprez.

              Znaczna część mojej rodziny i znajomych studiowała bądź studiuje na uczelni
              technicznej. I wiesz co? Wszyscy imprezowali i imprezują. Podziwiam Twój ascetyzm.
              • 0golone_jajka Re: dzienne 18.07.05, 12:00
                Zależy co rozumieć pod pojęciem imprezowania... Nie chodzi mi o kilkugodzinną potańcówkę czy nasiadówę w pubie.
                Znajoma studentka Uniwersytetu Warszawskiego opowiadała mi, że dopiero na studiach dowiedziała się i przekoanała na własne oczy (i gardło i inne otwory ciała też), że można BEZ PRZERWY imprezować kilka dni z rzędu tydzień w tydzień. U nas, na Polibudzie równałoby się to niezaliczeniem roku. To takie proste.
                • mr_pope Re: dzienne 19.07.05, 12:50
                  U na
                  > s, na Polibudzie równałoby się to niezaliczeniem roku. To takie proste.

                  U nas na Uniwerku też.
            • facecja Re: dzienne 18.07.05, 16:46
              mi się wydaje, że to zalezy, jak kto podchodzi do studiów

              patrzę na ludzi z
              - dość cięzkiego kierunku humanistycznego
              - niezbyt cieżkiego kierunku humanistycznego
              - z polibudy - różne kierunki, stopnia trudnosci nie umiem określić
              - z emdycyny - tutaj to łątwo na pewno nie jest

              i wcale Ci drudzy nie są jedynymi imprezowiczami, a nawet paru takich, co
              imprezowiczami nie są. czasami Ci co mają najwięcej zajęć potrafią najlepiej
              zorganizować czas na imprez. albo po prostu się ślizgać - niektórzy cudotwórcy
              potrafią to robić przez parę semestrów takiej np. medycyny. ot szczęście,
              podejście z pewnym dystansem (ja po półtora roku studiów nauczyłam się
              przychodzić nieprzygotowana na zajęcia), pamięć, że są ważniejsze rzeczy od
              studiów - to pomaga. a człowiek wyluzowany (oczywiscie bez przesady) lepiej się
              czuje nad ksiażkami.
    • muszek0 Re: Studia dzienne vs studia zaoczne 17.07.05, 19:51
      mija pięć, mija dziesięć lat i kogo to obchodzi jakie studia żeście kończyli i
      gdzie.
      indeksik możecie sobie w dupę wsadzić, bo to czego żeście się uczyli już pewnie
      jest nieaktualne.
      • squirrel9 Re: Studia dzienne vs studia zaoczne 17.07.05, 20:08
        W moim przypadku jakoś prawa fizyki się nie zmieniły, wiele urządzeń mimo
        komputeryzacji działa w oparciu o te same prawa. Wiedzę wyłacznie poszerzam.
        Obawiam się,że tak jest w bardzo wielu zawodach :)))
    • facet123 Re: Studia dzienne vs studia zaoczne 18.07.05, 09:53
      > Co widać na różnych forach, ciągle trwa wojna o to, które studia są 'lepsze'.

      Naprawdę jest jakaś dyskusja? Ciekawe. Bo jeżeli chodzi o poziom nauczania i co
      za tym idzie poziom późniejszego merytorycznego przygotowania do zawodu to
      miejsca na dyskusje za bardzo nie ma - poprostu studia dzienne SĄ lepsze.
      Zapytajcie wykładowców czy asystentów na jakiejkolwiej uczelni która prowadzi
      kierunki studiów dziennych i wieczorowych. W ogóle nie ma porównania. Na
      wieczorowych nie tylko, że poziom studentów jest niższy, ale aby w ogóle
      utrzymać sensowne statystyki ocen i zdawalności sam materiał jest często
      okrojony.

      Dlatego zdziwiło mnie nieco oburzenie studentów wieczorowych o to, że na
      dyplomach ma znajdować się informacja o tym czy ukończyli studia dzienne czy
      wieczorowe - to naturalna wiadomość dla pracodawcy i niesprawiedliwe byłoby ją
      ukrywać.

      Zaznaczam, że piszę tu tylko poziomie nauczania i zdobytej wiedzy. To, że osoba
      która jednocześnie pracuje na pełny etat i studiuje wieczorowo ma więcej
      obowiązków i zwykle jest lepiej zorganizowana i dojrzalsza to zupełnie inna
      sprawa.

      > Moje zdanie jest takie, że dzienne są formą wydłużania sobie lat młodości,

      Tak, jednak jest to połączenie przyjemnego z pożytecznym. Przyjemne, bo jest
      się studentem, pożyteczne, bo zdobywa się lepsze wykształcenie, niż z doskoku
      na wieczorowych. Dlatego o ile ktoś tylko ma warunki (finansowe, mieszkaniowe)
      powinien studiować dziennie.

      • 0golone_jajka Re: Studia dzienne vs studia zaoczne 18.07.05, 11:56
        Dokładnie tak. Bardzo dobrze znam opinie wykładowców nt studentów dziennych i zaocznych. Studenci dzienni w ogólności są średni, to można znaleźć wśród nich wielu wyróżniających się i potrafiących oraz CHCĄCYCH coś zrobić i osiągnąć. Tymczasem znalezienie średniego studenta wśród zaocznych graniczy z cudem. DNO, DNO I 3 METRY MUŁU.
        • mr_pope Re: Studia dzienne vs studia zaoczne 19.07.05, 13:01
          U mnie na wydziale studenci II roku dostali kiedyś test. Nie zaliczył cały rok,
          jakieś 200 czy 250 osób. Natychmiast poszła fama jaki to głupi kierunek i jakie
          głąby się dostają na ten wydział. Studenci zanieśli test do kilku osób z
          katedry, która przygotowała ten test. I co? Nawet siedzący 20 lat w temacie
          doktorzy nie zaliczyliby tego testu gdyby go zdawali.

          Chcę przez to powiedzieć, że słabe wyniki studentów zaocznych to nie zawsze wina
          ich głupoty, lenistwa czy podejścia do przedmiotu, ale bardzo często efekt
          nastawienia egzaminatora. Owszem, zaoczni studenci mają przeważnie słabsze
          wyniki niż dzienne, ale też i dostają trudniejsze pytania, ocena 500 prac trwa
          tyle samo co 60 prac studentów dziennych (czyli jeden dzień), etc. Nie, nie
          można skreślać zaocznych tylko dlatego, że statystycznie wypadają gorzej.
          • facet123 Re: Studia dzienne vs studia zaoczne 19.07.05, 15:52
            No więc na mojej uczelni ogólnie znanym faktem jest, że egzaminy dla zaocznych
            są przygotowywane osobno i zawierają łatwiejsze pytania - generalnie kadrze
            profesorskiej nie zależy żeby potem cały rok przychodził na poprawkę, więc
            ograniczają materiał.
            Pytania z zeszłych lat są czasem dostępne na stronach internetowych
            wykładowców, więc wiem co mówię.
            • mr_pope Re: Studia dzienne vs studia zaoczne 20.07.05, 16:00
              Na mojej uczelni bywa różnie. Czasem są prostsze pytania, czasem trudniejsze.
              Ale inna sprawa gdy rzecz dotyczy testu na egzaminie, a inna gdy dotyczy ustnego
              zaliczenia bądź pracy pisemnej. Magister, który na samym początku zapowiada, że
              zaliczy u niego 20 osób na 200 i dotrzymuje słowa chyba nie pomaga zaocznym w
              zdobyciu wiedzy.
    • Gość: pea Re: Studia dzienne vs studia zaoczne IP: 195.136.246.* 18.07.05, 15:01
      pewnie jest różnie,ale trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie co chce się osiągnąć
      idąc na studia, dlaczego się takie a nie inne wybrało (oczywiście jeśli wybór
      się ma)
      jeśli studiuje się tylko dla papierka, żeby mieć "wyższe" wpisane w CV to
      oczywiście zaoczne sa dobrym rozwiązaniem.
      ja poszłam na studia, bo chciałam przede wszystkim zdobyć wiedzę z interesującej
      mnie dziedziny i jestem dzisij bardzo zadowolona z tego, że tak się stało.
      dzisiaj pracuję i jednocześnie próbuje ciągnąć doktoranckie, dlatego wiem, że
      zdobycie gruntownej wiedzy (z takich dziedzin które wymagają poszukiwania
      literatury, biegania po biblotekach, czytania mnóstwa publikacji, a przede
      wszystkim ogromu czasu i energii na twórcze myslenie) jest bardzo trudne gdy się
      pracuje, a na cały etat i chcąc mieć jeszcze jakieś rzeczywiste życie prywatne -
      tego sobie nie wyobrażam.
    • Gość: Thorn Re: Studia dzienne vs studia zaoczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 13:20
      ludzie, jak ktoś chce się dokształcać to każda szkoła (państwowa prywatna..) i
      każde studia mu w tym pomogą,tyle że w przypadku zaocznych tacy ludzie mają dużo
      mniej czasu dla siebie, jeśli w ogóle, i sporo wysiłu ich kosztuje połączenie
      tego z pracą
      kwestia chęci,a nie tylko trybu
      a "jakość" takich czy takich to już inna rzecz
    • Gość: dziennik Wróbel i kanarek studiowali śpiew w konserwatorium IP: *.poli.sa / *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.05, 13:56
      Wróbel zaocznie...
      Ale poważnie, oba systemy mają wady i zalety. Dzienne górują merytorycznie i
      kulturotwórczo a zaoczne jeśli chodzi o zaradność i dojrzałość życiową.
      Piszę to mając doświadczenie jednych i drugich.
      • facet123 Re: Wróbel i kanarek studiowali śpiew w konserwat 19.07.05, 15:56
        własnie tak. Dzienne dają lepsze wykształcenie, zaoczne - większa
        samodzielność, ale to są cechy niezależne i nia ma co ich porównywać
        oceniając kierunek studiów zwykle wazniejszy jest jednak poziom wykształcenia
        jakie on daje.
    • caprice83 Re: Studia dzienne vs studia zaoczne 19.07.05, 14:14
      Studiuję zaocznie i wcale nie uważam sie gorsza od studentów dziennych, moje
      studia też nie sa gorsze od studiów dziennych.
      Tak jak już jedna dziewczyna tutaj pisała, mamy te same zajęcia, tych samych
      wykładowców, nie mamy tylko języka obcego.
      Wymagania są podobne o ile nie TRUDNIEJSZE a to ze względu na to że wiadomo iz
      na pierwszy rok przyjmuje się trzy razy więcej studentów niz się powinno żeby
      mieć z nich kase a później trzeba ich jakoś odsiać, tak więc pytania na
      egzaminach sa często o wiele trudniejsze niż dla studentów dziennych. Łatwo to
      zaobserwować na egzaminach ustnych gdzie egzaminator najpierw patrzy z jakich
      się jest studiów a później zadaje pytania.

      Animozje dotyczace moich studiów pochodzą od tego że rzeczywiście częśc uczelni
      prowadzi tryb zaoczny jako zjazdy raz na miesiąc a to już na nauke wygląda
      nieco podejrzanie.
      Tak więc przed wypowiedzeniem się na ten temat dana osoba powinno się najpierw
      zorientować o jakich studiach zaocznych mówi, bo w przypadku mojego kierunku
      zrównanie studentów zaocznych z 'dnem' jest zwykłym ośmieszeniem się.
      Poza tym wszystko zalezy od człowieka, przemknęło mi przed oczami stanowisko
      jakiegoś osobnika który lekceważy studia humanistyczne zaś wychwala pod
      niebiosa studia techniczne.
      To nieprawda że te pierwsze są łatwiejsze.
      Piszesz że nie imprezowałeś... hmm... może trudno ci było przyswoić wiedze ze
      swego kierunku i dlatego tak kułeś.
      Kolezanka jest na PP i jej nauka polega na kserowaniu ściąg czy przejrzeniu
      skserowanych notatek przed wejściem do sali egzaminacyjnej, ona ciągle
      imprezuje. Szkoda że tobie się to nie udało ale może trzeba się było tylko
      lepiej zorganizować;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja