wdeszczurosne
16.07.05, 17:14
Chcialabym skrytykowac prase kobieca. Przede wszystkim za:
- dwulicowosc i falsz. Na jednej stronie artykul typu "akceptuj swoje cialo,
kochaj siebie taka, jaka jestes", zas na kolejnej stronie zdjecia
wychudzonych modelek
- za porady o oszczedzaniu typu "jak przezyc za 10zl dziennie" polaczone ze
zdjeciami butow za 1200 zl i kremow za 500
- za mordowanie milosci prawdziwej i szczerej (patrz caloksztalt)
- za przedstawianie faceta jako obiektu potrzebujacego pobawic sie fajnymi
gadzetami, dobrze zjesc i poseksic - w zwiazku z tym ostatnim
usprawiedliwianie glupiego zachowania facetow, egoizmu i prostactwa
- wmawianie, ze kariera i wyscig szczurow sa teraz taaaakie modne i potrzebne
kazdej babce do szczescia
- kreowanie kobiety samodzielnej jako egoistki, ktora cieszy sie zyciem
lekkim i przyjemnym, bawi (z) facetami a jednoczesnie pnie sie po szczeblach
kariery. Nie zapominajac, ze wydaje przy tym ogromne sumy na laszki, butki i
sterty najdrozszych kosmetykow
- posiadanie kremow: antycellulitisowego, na noc, pod oczy, przeciw
rozstepom, przeciwzmarszczkom , z flitrami, na przebarwienia, nawilzajacego,
na dzien, matujacego, na szyje, na piersi, na dekold, na na.. - uroslo do
rangi priorytetu narodowego. Mam wrazenie, ze jesli obchodze sie bez tego
arsenalu, jestem fe, niezadbana i niemodna. A to paskuda ze mnie!
- aby owe pisemka nie byly odbierane jako "pustostany", zawsze znajdziemy w
nich jakies ogromnie "ciekawe" pozycje literackie. Tja, do ksiazek mile Panie!
- Gdybym miala sie stosowac chociaz do czesci zawartych w tych pismach porad,
moja doba musialaby miec 48 godzin, moja jedyna praca musialaby byc
pielegnacja swego ciala i wnetrza, a i wszystkie zarobione pieniadze
wydawalabym na akcesoria w pismach owych prezentowane
- przy czym ww "pielegnacja wnetrza" traktowana jest bardzo powierzchownie.
Tak.. najwiekszymi wewnetrznymi problemami kobiet zapewne sa.. "dlaczego mnie
rzucil", "jak zyc w zgodzie z szefem", "jak uszczesliwic faceta w weekend"..
- i te denne porady typu: jak osiagnac orgazm z nowym facetem, jakie nowe
pozycje w lozku sprawia, ze wasza milosc ozyje (tja! jakie to proste!), jak
flirtowac latem, jak poderwac Wlocha, jaka fryzura pasuje do jakiej sukienki,
jakie buty do jakiej sukienki i jaka pomadka do ust do jakiej torebki i
lakieru do paznokci.. Zwariowac mozna!
- jeszcze lepsze sa porady "specjalistow" - ktorzy walkuja w kolko to samo,
tak, ze jesli kupie gazete w lipcu, moge byc niemal pewna, ze ten temat byl
juz poruszany w lutym, marcu i grudniu zeszlego roku oraz 2 i 3 lata wstecz -
owszem, w nieco innym konteksie ale niczego nowego sie nie dowiadujemy
- o masowa manipulacje kobiet - oj, nieladnie..
- o wmawianie nam, ze powinnysmy byc piekne, madre, ambitne, szczesliwe - a
to wszystko dzieki temu, ze sie obkupimy. ja wiem, ze marketing itede, ale na
litosc boska..!
- prezentowanie produktow elektronicznych - czyli kolejna manipulacja. Z
kartek az krzyk slychac: kup taki bajer, ten najnowszy produkt generacji
cyfrowej - a nikt nie powie ci, ze jestes gorsza od mezczyzny. Ba, ale czemu
nie proponuja bysmy kupowaly mlotek i gwozdzie? Toz to przeciez jeszcze
bardziej meskie!
To chyba na tyle. Jeszcze jesli mi sie cos przypomni, na pewno dopisze.
Ciekawa jestem rowniez Waszych opinii i spostrzezen.