Dodaj do ulubionych

Homsexualizm, czyżby rozwiązanie zagadki?

21.07.05, 20:41


Orientacja seksualna jest ustalona od urodzenia – głosi wbrew stereotypom nowa
książka dwóch wybitnych naukowców brytyjskich.


Są ludzie, którzy mogą „wyleczyć” cię z twojej orientacji seksualnej. Jeśli
jesteś kobietą, twoje oczy nie będą już wodzić za wysokim, opalonym,
umięśnionym Adonisem. Jeżeli jesteś mężczyzną, twój serce nie zabije już
gwałtownie na widok głębokiego dekoltu lub gładkiego uda - w zamian poczujesz
jak przyspiesza, kiedy mignie ci przed oczami szeroki, naprężony tors albo
starannie przystrzyżone wąsy.

Dla z 96 procent czytelników – heteroseksualistów – koncepcja zmiany czegoś
tak fundamentalnego jak orientacja seksualna wyda się czymś absurdalnym. Tak
samo jest z homoseksualistami, stanowiącymi pozostałe 4 procent populacji,
którym często mówi się, że ich „nienormalne” zachowanie jest wyborem stylu życia.

Nauka jak dotąd wypowiadała się dość ostrożnie w budzącej wiele emocji debacie
o tym, czy gejem jest się od urodzenia czy nie. Rozmaite dowody – jak np.
homoseksualizm dziedziczony w rodzinach, zwiększone prawdopodobieństwo
wystąpienia tych samych preferencji u bliźniąt jednojajowych – już dawno
sugerowały, że to biologia raczej niż wychowanie kształtuje upodobania
seksualne. Teraz dwójka biologów podjęła się wyzwania, żeby „wyoutować”
niewygodną naukową prawdę: rodzimy się albo hetero albo homo i nic nie można
zrobić, żeby to odwrócić.

W „Born Gay: The Psychobiology of Sexual Orientation”, dr Glenn Wilson,
wykładowca teorii osobowości w Londyńskim Instytucie Psychiatrii i dr Quazi
Rahman, psychobiolog z University of East London, deklarują, że „nagromadzone
dowody z laboratoriów całego świata wykazały, że biologicznych różnic pomiędzy
osobami homoseksualnymi a heteroseksualnymi, nie można zignorować . . .
orientacja seksualna jest fundamentalnym i niezmiennym komponentem natury
ludzkiej”. Wyjaśnienie natury preferencji seksualnych Wilsona i Rahmana
wykracza poza kwestię tego, czy istnieje pojedynczy gen homoseksualizmu – nie
ma wprawdzie pojedynczego genu homoseksualizmu, ale geny mają swój wpływ – i
uwzględnia działanie hormonów płciowych, na których działanie wystawiony jest
płód w łonie matki.

Książka o tak bezkompromisowym tytule, głosi tezę, że badania naukowe nie
pozostawiają cienia wątpliwości, że wpływy ze strony rodziców czy otoczenia
nie ma wpływu na kształtowanie się tej intymnej cechy osobowości. Dzieci nie
da się uwieść czy w jakiś inny sposób doprowadzić do homoseksualizmu – co
dezawuuje jako nonsens Klauzulę 28, przepis zabraniający w Wielkiej Brytanii
promocji homoseksualizmu – oraz, jakkolwiek dominująca byłaby matka, czy
nieobecny ojciec, nawet najgorsi z rodziców nie mogą sprowadzić dziecka z raz
powziętej od urodzenia ścieżki prowadzącej ku heteroseksualizmowi. Żaden
poważny naukowiec, pracujący w oparciu o dowody, jak twierdzą, nie może
zaprzeczyć, że orientacja seksualna jest ustalona od urodzenia. Geny, które są
odpowiedzialne za bycie gejem, nie tylko wpływają na orientację seksualną – w
małych dozach mogą przekazywać pozytywne cechy charakteru heteroseksualistom
(takie jak lojalność, empatia, życzliwość), które mogą uczynić z nich bardziej
atrakcyjnych partnerów i w ten sposób propagować te geny dalej.

Rahman, mówi, że jego pogląd na wszelkie terapie, które mają „leczyć” gejów,
jest prosty – one nigdy nie przyniosą wyników. „Nie można tak po prostu tego
zrobić. Jeśli ktoś mówi, że może, pytam: ‘Czy możesz z heteroseksualisty
zrobić geja? Pokaż mi dowody.’ Ale to nigdy się nie stanie, prawda?”

Andy Forrest, rzecznik Stonewall, organizacji walczącej o równouprawnienie
gejów, mówi, że główne przesłanie książki brzmi prawdziwie dla większości
gejów. „Większość ludzi, z którymi miałem styczność, mówi, że zawsze byli
gejami, a ich wychowanie nie miało na to najmniejszego wpływu.”

Według Wilsona i Rahmana biologiczne uwarunkowanie orientacji seksualnej
oznacza, że dyskryminacja gejów i lesbijek jest tak samo uzasadniona jak
dyskryminacja ze względu na kolor oczu czy pochodzenie. Autorzy odmówili
ujawnienia własnej orientacji seksualnej.

A więc dlaczego niektórzy mężczyźni rodzą się gejami? Homoseksualizm często
występuje w rodzinie, co spowodowało poszukiwania tzw. homoseksualnego genu. W
zeszłym miesiącu biolog z Australii odkrył, że muszki owocowe stają się
homoseksualne po wymianie tylko jednego genu. Jest prawie niemożliwe, żeby
istniał jeden gen, determinujący orientację seksualną człowieka: bliźnięta
jednojajowe, które mają identyczne geny, nie zawsze mają takie same
preferencje seksualne. Jednak wskazuje to na pewien wpływ genów. „Geje mają
statystycznie więcej braci gejów niż heterycy,” mówi Rahman. „Sądzi się, że
dziedziczność wynosi około 30 do 40 procent co oznacza, że około 30 do 40
procent wpływu można przypisać genom. Mówiąc ściśle, jest to lepszy wynik niż
zero (co oznaczałoby brak roli genów), co pokazuje, że wpływ środowiska jest
znaczny.”

Ale w tym miejscu, według Rahmana, pojawia się „powszechne nieporozumienie, co
do koncepcji środowiska”. Badania wykazały, że to, co odpowiada popularnemu
wyobrażeniu środowiska – wychowanie przez rodziców, normy rówieśników, dom
rodzinny, szkoła – nie ma najmniejszego wpływu. Na przykład psychoanalitycznej
teorii o sabotowaniu rozwoju seksualnego dziecka przez obojętnego ojca i zbyt
władczą matkę nie potwierdzają dowody. Wilson i Rahman odrzucają tego typu
teorie jako „nie do przyjęcia dla nauki.” W rozmowie ze mną Rahman jest
bardziej brutalny: „95 procent psychologii to banialuki.”

Pierwsze doświadczenia seksualne nie wydają się mieć wpływu – jedno z badań
pokazuje, że wychowankowie szkół z internatem, gdzie wczesne doświadczenia
homoseksualne są względnie rozpowszechnione, nie zostają gejami częściej niż
inni chłopcy. A co z hipotezą uwiedzenia? Mężczyźni, którzy jako chłopcy mieli
doświadczenia ze starszymi mężczyznami, przyznają, że wiedzieli, że byli
gejami zanim do nich doszło. Adoptowane dzieci gejów i lesbijek są w
przytłaczającej większości heteroseksualne. Brakującym środowiskowym ogniwem,
twierdzą autorzy, jest łono matki. Jest to zgodne z wynikami badań z początku
lat dziewięćdziesiątych, z których wynika, że mózgi gejów i nie-gejów
nieznacznie się różnią. Jak wyjaśnia Rahman: „Twierdzimy, że geny te generują
różnice w mózgu pre-hetero i pre-homoseksualnego płodu, a one z kolei mogą
wpłynąć na pewne receptory, które decydują o aktywności męskich hormonów
płciowych.”

Mówiąc prościej, Wilson i Rahman podejrzewają, że niektóre z męskich płodów
absorbują niewielkie ilości testosteronu w pewnych rejonach mózgu; pełna
absorbcja jest niezbędna dla pełnej męskości. U płodów, które mają genetyczne
predyspozycje do homoseksualizmu, te receptory nie są efektywne w „zasysaniu”
testosteronu. Rezultatem jest taki, że ta stosunkowo mniej wrażliwa część
mózgu podąża zwykłą drogą rozwoju, czyli żeńską.

Innymi słowy, obwód nerwowy, który warunkuje pożądanie seksualne wobec kobiet,
nigdy nie zaczyna pracować; wynikiem jest mężczyzna, który odczuwa pociąg do
innych mężczyzn. Autorzy sądzą, że wyjaśnia to także, dlaczego geje wykazują
„mozaikę” cech kobiecych i męskich. W użyciu języka i inteligencji
przestrzennej, na przykład, bliżsi są kobietom niż heteroseksualnym
mężczyznom. Jak ujmuje to Rahman bycie gejem jest tylko jedną rzeczą spośród
pakietu cech, które ulegają ukształtowaniu w łonie matki. W 2003 roku wykazał
on, że sposób, w jaki ludzie reagują na nagły hałas jest inny u homo i
heteroseksualistów. Ponieważ ten odruch jest instynktowny i nie może być
wyuczony, widziano w tym dalszy dowód na to, że geje i heterycy różnią się
neurolog
Obserwuj wątek
    • Gość: kixx Re: Homsexualizm, czyżby rozwiązanie zagadki? IP: *.acn.waw.pl 21.07.05, 20:52
      oni naprawde sa wybitni
      dostali zlecenie na udowodnienie i udowodnili
      bele kto nie dalby rady
      • warzaw_bike_killerz Mamo, a kto to jest homosexualizm? 21.07.05, 21:46
        Jak widac najwieksza zagadka dla homoseksualisty jest homoseksualizm. Czyzby
        brak akceptacji wlasnej osoby? Toz to autohomofobia!
        • Gość: JakDlugoJeszcze? Re: Mamo, a kto to jest homosexualizm? IP: *.chello.pl 21.07.05, 22:07
          4 procent spoleczenstwa jest w tym kraju dyskryminowana. Jak dlugo jeszcze???
          • warzaw_bike_killerz 4%????? 21.07.05, 22:09
            Mnie sie wydawalo, ze co najmniej z 80% jest dyskryminowane.
          • Gość: kixx Re: Mamo, a kto to jest homosexualizm? IP: *.acn.waw.pl 21.07.05, 22:09
            wlasnie
            pracownicy bylych PGRow do Sejmu
            precz z dyskryminacja
          • fedorczyk4 Re: Mamo, a kto to jest homosexualizm? 21.07.05, 22:10
            Na moje, heteroseksualne, acz przyjazne oko, to jeszcze bardzo długo. Żyjemy w
            Ciemnogrodzie.
            • Gość: kixx Re: Mamo, a kto to jest homosexualizm? IP: *.acn.waw.pl 21.07.05, 22:12
              ty sie lepiej zajmij swoim filemonem
              biedaczek musi sam sobie czyscic futerko
          • Gość: DoKońcaŚwiata Re: Mamo, a kto to jest homosexualizm? IP: *.aster.pl 22.07.05, 00:51
            Gość portalu: JakDlugoJeszcze? napisał(a):

            > 4 procent spoleczenstwa jest w tym kraju dyskryminowana. Jak dlugo jeszcze???



            Kto cię dyskryminuje ? Poskarż się Środzie albo Jarudze . I nie płacz już .
        • Gość: Werter-6 mylisz się, ja się zaakceptowalem, a ten tekst IP: *.aster.pl 21.07.05, 22:31
          jest dla Ciebie,a nie dla mnie
          • kixx Re: mylisz się, ja się zaakceptowalem, a ten teks 21.07.05, 22:34
            dla mnie?
            czyli go nie czytales??
            marnujesz moj cenny czas chlopcze
            ups ,chcialem napisac :dziewczyno
            • Gość: Werter-6 to nie bylo do Ciebie IP: *.aster.pl 21.07.05, 22:36
              a do warzaw_bike_killer,ra
            • warzaw_bike_killerz Re: mylisz się, ja się zaakceptowalem, a ten teks 21.07.05, 22:37
              Ja nie rozumiem tych nowoczesnych naukowcow. Oni na sile udowodniaja, ze ktos
              sie rozni od innych. Dr Mengele by sie cieszyl z rozkwitu obecnej nauki. Tyle
              nowych odkryc ulatwiajacych selekcje. Nawet prenatalna!
    • Gość: wesoła wredota Re: Homseksualizm, czyżby rozwiązanie zagadki ? IP: *.aster.pl 22.07.05, 00:45
      Wysmażyłeś epistołę pełną bzdur. Rozumiem że jak kazdy padzio masz podswiadomie
      wyrzuty sumienia i musisz szukać usprawiedliwienia swoich skłonnosci, ale to
      nie zwalnia z myślenia. Przecztaj poniższy tekst i zastanów sie nad nim.
      P.S.Jakie geny mają od urodzenia biseksualiści ?

      Seksualnie elastyczni

      Nadesłała : wesoła wredota

      Nie będziemy wiedzieli, czy nam się to spodoba do momentu, gdy tego nie
      spróbujemy...
      Nadchodzi rewolucja w obyczajowości seksualnej. Skok w bok z osobą tej samej
      płci zaczyna być jak najbardziej na miejscu. I wcale nie chodzi tu o
      biseksualizm, ale o heteroelastyczność - nowy zachodni trend, który pojawia się
      także w kręgach studenckich.
      Sobotni wieczór, godzina 23, warszawski Żoliborz, impreza w domu u jednej ze
      studentek polonistyki. Tłum ludzi, proporcje damsko-męskie wyrównane, na
      kanapie siedzą dwie dziewczyny, jedna niska brunetka, druga troszkę
      potężniejsza blondynka. Zabawa wre, goście tańczą, dziewczyny na kanapie
      zaczynają się całować. Coraz czulej, coraz śmielej, widać, że są sobą
      zafascynowane. Znajomi są trochę zaskoczeni, ale ponieważ oni też są pod
      wpływem alkoholu, aż tak bardzo się nie dziwią. Po chwili dziewczyny znikają z
      pola widzenia i kierują się w stronę schodów prowadzących na górę. Pojawiają
      się na parkiecie dopiero za jakieś 2 godziny.
      – Zawsze byłam ciekawa, jak to jest kochać się z inną kobietą. Właśnie teraz
      dowiedziałam się, że moja koleżanka myśli o tym samym. Pod wpływam alkoholu
      hamulce puściły i zdecydowałyśmy się na to – mówi 20-letnia Kasia, jedna z
      dziewczyn. Studentki, jak same twierdzą, były po prostu ciekawe, otwarte na
      nowe doświadczenia.
      – Mam teraz wprawdzie mieszane uczucia, ale przynajmniej przekonałam się, jak
      to jest. Czy chciałabym to powtórzyć? Raczej nie, nie jestem biseksualna – mówi
      Kasia.

      Jak w takim razie można określić preferencje seksualne dziewczyn, które są w
      stałych związkach z chłopakami, a seks był dla nich jedynie wynikiem czystej
      ciekawości. Okazuje się, że można, i to w dodatku jednym słowem –
      heteroelastyczność.

      Co to? Kolejne – po oswojeniu się społeczeństwa ze środowiskiem gejów, po
      coming oucie lesbijek – zjawisko seksualne. Rewolucja w obyczajowości i
      mentalności Polaków. Rewolucja polegająca na tym, że młodzi ludzie coraz
      częściej chcą choć na chwilę stać się gejem lub lesbijką.
      – Zjawisko heteroelastyczności wynika stąd, że ludziom trudno jest zdefiniować
      własną tożsamość seksualną. Doświadcza tego coraz więcej kobiet i mężczyzn. W
      społeczeństwie mamy do czynienia ze znaczną częścią męskich kobiet i kobiecych
      facetów. Do tej pory jednak „scenariusz społeczny” ograniczał możliwości
      swobodnej zmiany roli – mówi dr Adam Jelonek, socjolog UW. Dziś jednorazowe
      wypróbowanie „nowych” relacji seksualnych przestaje być wstydliwe.

      Zdaniem ekspertów nowy trend wynika również z mentalności młodych ludzi –
      zdaniem autorki książki xxx „xxx” do głosu zaczyna dochodzić pokolenie tzw.
      pomoseksualistów, czyli młodych osób, które unikają etykietowania ludzi ze
      względu na ich upodobania seksualne. Ponieważ nie modne jest etykietowanie, z
      etykiet bezwstydnie można rezygnować, choćby na chwilę. Choć na chwilę zmienić
      swoje stare przyzwyczajenia przyzwyczajenia.
      Zdaniem seksuologa Zbigniewa Lwa-Starowicza poziom tolerancji jest wprost
      proporcjonalny do liczby osób z wyższym wykształceniem. Dlatego właśnie
      pomoseksualizm i związana z nim heteroelastyczność są najbardziej zauważalne w
      środowisku studenckim.
      – Ci ludzie mają już inne nastawienie do spraw związanych z osobowością
      seksualną – mówi Szymon Niemiec, który jest gejem. Studenci coraz częściej
      decydują się na intymny kontakt z osobą tej samej płci – dotychczasowi
      heteroseksualiści stają się heteroelastyczni. Jest to na pewno także kwestia
      ciekawości, chęć spróbowania czegoś innego, zakazanego, co pociąga i podnieca.
      Dla wielu to też chęć pokazania się w środowisku znajomych, podkreślenia swojej
      nowoczesności, bycia modnym, otwartości na nowe doznania, także odwagi.
      Zapewne do zerwania z kurczowym przywiązaniem do własnej orientacji mogą
      zachęcać gwiazdy show-biznesu. Niewątpliwie lesbijskie występy TATU, słynny
      namiętny pocałunek Madonny i Britney Spears kuszą do eksperymentów z własną
      seksualnością.
      Podobne sceny przenoszone są na polski grunt. W teledysku „Niczyja” Agnieszka
      Chylińska całuje się z dziewczyną, a Kasia Stankiewicz leży rozebrana na
      piaszczystej plaży obściskując się z drugą kobietą.
      – Miałam ochotę na taki występ. To dla mnie intymna piosenka i chciałam, by
      specjalnie wyglądała – wyjaśnia Kasia Stankiewicz.
      – Poza tym uważam, że ważne jest uczucie, a nie płeć. Taki mój mały ukłon w
      stronę homo – dodaje Kasia.

      Jak twierdzą psychologowie i socjologowie, heteroelastyczność jest zjawiskiem
      bardziej popularnym właśnie wśród kobiet, które są dużo bardziej skłonne do
      eksperymentów. Z czego to wynika?
      – Nastąpiło przewartościowanie roli mężczyzny w życiu kobiety. Jego
      niepotrzebność może powodować, że kobieta szuka związku u boku drugiej kobiety.
      Nawet reklamy telewizyjne mówią, że kobiety nikt lepiej nie zrozumie niż inna
      kobieta – mówi Bartek Szmajdziński.

      – Istnieją różne trendy – w ubiorze, w zachowaniu, w wyglądzie. Podobnie jest z
      seksem. Ludzie potrzebują w tej sferze życia coraz to nowych doświadczeń –
      wyjaśnia profesor Zbigniew Lew-Starowicz.
      – W każdej nowej rzeczy może być coś interesującego. Nie będziemy wiedzieli,
      czy nam się to spodoba do momentu, gdy tego nie spróbujemy – dodaje.

      Heteroelastyczności nie należy zatem utożsamiać z biseksualizmem.
      – Heteroelastyczność jest z reguły zjawiskiem jednorazowym, wynikającym z
      czystej ciekawości. Osoby o skłonnościach bi regularnie uprawiają seks raz z
      kobietą, raz z mężczyzną – mówi psycholog Bartek Szmajdziński. Jego zdanie
      potwierdzają również socjologowie.
      – Heteroelastyczność jest wypróbowaniem roli seksualnej alternatywnej wobec
      aktualnie odgrywanej, próbą niekoniecznie prowadzącą do trwałych konsekwencji.
      Tym też różni się od trwałych zachowań biseksualnych – mówi dr Adam Jelonek. W
      przeciwieństwie do biseksualistów osoba o skłonnościach heteroelastycznych ma
      jednoznacznie sprecyzowane poglądy na temat swojej orientacji seksualnej. Uważa
      się za osobę heteroseksualną, która próbę kontaktu z osobą tej samej płci
      traktuje jako czysty eksperyment i zabawę.
      – Należy spróbować tego trendu choćby po to, żeby móc potem o tym ze
      zrozumieniem rozmawiać – uważa Bartek Szmajdziński.
      Źródło : piekiełko.pl
      • Gość: Werter-6 pisząc to nie spodziewalem się innych komentarzy IP: *.aster.pl 22.07.05, 09:14
        jak ten,autorstwa "warszawskiej wredoty."
        > Wysmażyłeś epistołę pełną bzdur. Rozumiem że jak kazdy padzio masz podswiadomie
        >
        > wyrzuty sumienia i musisz szukać usprawiedliwienia swoich skłonnosci, ale to
        > nie zwalnia z myślenia. Przecztaj poniższy tekst i zastanów sie nad nim." po
        lekturze Twojego "wstepu"odechcialo mi się dalej czytać!
        • Gość: Junior Re: pisząc to nie spodziewalem się innych komenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 09:24
          Szkoda ,ze wogole to napisałes zainfekowany pedale.
          Czy nie mógłbys tych bzdur pisac na jakims szwabskim forum?
          Rozumiem ,ze nie znasz i nie potrafisz.
          • Gość: Werter-6 a kto cie tu wpuścil weszpolaku/do Junior IP: *.aster.pl 22.07.05, 09:46
    • zakompleksiony Re: Homsexualizm, czyżby rozwiązanie zagadki? 22.07.05, 09:37
      Ja znam tych autorów. Oni pisują do wiecle szanowanego pisma "Journal of
      Homosexuality". Pismo to prezentuje wiele ciekawych i nowoczesnych koncepcji.
      Co najważniejsze nie jest skażone katopropagandą.
      • Gość: Werter-6 publikując to tutaj, zdawalem sobie sprawę IP: *.aster.pl 22.07.05, 09:44
        z nieuctwa dużej części piszących tu.Bylem też przygotowany na atak ze strony
        katoidiotów!
        • Gość: kixx Re: publikując to tutaj, zdawalem sobie sprawę IP: *.acn.waw.pl 22.07.05, 09:56
          czyli nie tylko homo,ale i sadomaso?
          • warzaw_bike_killerz Re: publikując to tutaj, zdawalem sobie sprawę 22.07.05, 10:01
            Czy sadomasochista moze wygrac sprawe w sadzie?

            - Wysoki sadzie naplulem na niego, bo sprawilo mi to, nieukrywajac, wilka
            przyjemnosc. Jeszcze bardziej bylo mi przyjemnie z mysla, ze uderzy mnie w
            policzek. I zorbil to! Dlatego oskarzam go o naruszenie mojej cielesnosci.
            Wysoki sadzie, sprawia mi przyjemnosc oskarzanie, bo licze na przegrana.
            • Gość: Werter-6 Nie dziwie się, że nie możesz siebie czytać! IP: *.aster.pl 22.07.05, 10:13
              • Gość: omar1 Re: Werter.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 11:10
                czujesz jakąś potrzebę opisywania nam swoich dewiacji,zboczeń czy tej
                deprawacji innych?
                Przeciez możesz sie wypowiadac gdzie indziej.Zainteresuj soba w jakims
                gejowskim magazynie,zrób so bie fotki ,porozwieszaj po całym Berlinie.
                Poswięc sobie więcej czasu.
                Nie zawracaj nam głowy, niemiecki pedale.Bundestag sie rozleciał za sprawa tego
                matoła Schroedera,więc módl sie cybmale,zeby na jego miejsce powołano
                Merkel ,która z pewnosci zróbi cos ,aby wyplenic takich zboczeńców jak ty.

                Niemcy maja w tym doswiadczenie jak zapewne wiesz!
                • Gość: Werter-6 Przymulony omarze, a gdzie twój przyjaciel .. IP: *.aster.pl 22.07.05, 12:13
                  troll pendzel?A będe tu tak dlugo, jak mi się będzie podobalo pastuszku!
                  • Gość: omar1 Re: Przymulony pedale .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 12:51
                    Pendzla nazywasz trollem?
                    Ublizasz Mu ,ze jest niewychowany i wulgarny?
                    A ty pedale dlaczego uzywsz do mnie słów "pastuszku" ? Pozostało ci z
                    dziecinstwa?
                    • werter-6 Pastuszek to zbyt wykwintne slowo, jak na Ciebie. 22.07.05, 12:54
        • Gość: ret Re: publikując to tutaj, zdawalem sobie sprawę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 11:23
          pedale, wywieszaj takie wypociny w kiblach dworcowych, może tam się załapiesz
          na innego pedryla
          • Gość: Junior [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 12:53
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • werter-6 Wlaśnie nadaję z Warszawy "mloteczku" 22.07.05, 12:55
              • omar1 Re: Wlaśnie nadaję z... 22.07.05, 13:07
                zaraziłes juz kogos prosiaczku?
                • werter-6 odpowiadam 22.07.05, 13:10
                  tak Ciebie!
                  • omar1 Re: odpowiadam 22.07.05, 13:25
                    Bład koles, poniewaz ja sie nie trzymam ze zboczeńcami.
                    Jesli miałes na mysli jakąś przenośnie to rzeczywiscie,zaraziłes mnie niechęcia
                    do tobie podobnych.Nie prędko sie z niej wylecze.
                    Wy pedały, potraficie mimo waszej udawanej delikatnosci ,teatralnym
                    gestom,rózowej bieliznie i malowanym nierzadko powiekom dac odczuc ,zeby sie od
                    takich zboczeńców trzymac z daleka i miec cały czas oczy szeroko
                    otwarte.szczególnie z tyłu!
                    • Gość: Werter-6 Twój tekst zapisalem na dysku,, będzie on IP: *.aster.pl 22.07.05, 13:30
                      cytowany w Europie.Omarze1
    • Gość: m CO TEN TEMAT MA WSPOLNEGO Z F.WARSZAWA?n/t IP: *.dag.pl / *.crowley.pl 22.07.05, 13:20
      • Gość: Werter-6 Re: CO TEN TEMAT MA WSPOLNEGO Z F.WARSZAWA?n/t IP: *.aster.pl 22.07.05, 13:28
        Myslę że ma, parę miesięcy temu,wbrew zakazowi p.Kaczyńskiego odbyla się w
        Warszawie "parada równośći" która zresztą odbila się szerokim echem w
        swiecie.Publikujac tu, na warszawskim forum tekst o homosexualizmie, chcialem
        przybliżyć warszawiakom,naukowy pogląd na genezę tej odmienności sexualnej( nie
        patologii,bo to patologią nie jest)
    • Gość: tet pseudonaukowe "manipulacje" IP: *.wroclaw.mm.pl 22.07.05, 14:27
      Są różne opinie nukowców. Czasem naukowa "psychiatria" jest na ideologicznych
      usługach środowisk homoseksualnych. Trzeba też to widzieć.

      ZENIT Agency:
      Date: 2005-07-20

      Same-Sex "Marriage" and Mental Health

      Interview With Dr. Rick Fitzgibbons of Catholic Medical Association

      WEST CONSHOHOCKEN, Pennsylvania, JULY 20, 2005 (Zenit.org).- A recent meeting
      of the American Psychiatric Association calling for the legalization of same-
      sex marriage shows a political agenda that disregards scientific data, says a
      psychiatrist.

      Dr. Rick Fitzgibbons was a major contributor to "Homosexuality and Hope," an
      essay by the Catholic Medical Association, and co-author of "Helping Clients
      Forgive: An Empirical Guide for Resolving Anger and Restoring Hope" (American
      Psychological Association Books, 2000).

      Fitzgibbons shared his views with ZENIT about the APA's definition of same-sex
      marriage as a mental health "need" for the stability of the partners and the
      children they adopt.

      Q: Is the opinion of the APA on same-sex unions and adoption consistent with
      the research on the medical and psychiatric difficulties in those with same-sex
      attractions and on the developmental needs of children?

      Fitzgibbons: No. The APA has chosen to ignore the significant medical research
      which has documented serious psychiatric and medical illnesses associated with
      those same-sex attractions and behaviors.

      This research and that on the needs of children for a father and a mother have
      been reviewed in several important recent papers from the University of South
      Carolina School of Medicine and the University of Utah School of Medicine.

      The peer-reviewed literature demonstrates that an inability to maintain
      committed relationships and rampant promiscuity are the norm in the homosexual
      lifestyle. To illustrate this, one recent study in Amsterdam, by Xiridou,
      demonstrated that 86% of the new cases of AIDS came from those in committed
      relationships, and that those in casual relationships averaged between 16-28
      sexual partners per year.

      Q: What else does the research show in regards to psychiatric and medical
      health risks for those living the homosexual lifestyle?

      Fitzgibbons: Well-designed research studies have shown that many psychiatric
      disorders are far more prevalent, three to five times, in teen-agers and adults
      with same-sex attraction [SSA]. These include major depression, suicidal
      ideation and attempts, anxiety disorders, substance abuse, conduct disorder,
      low self-esteem in males and sexual promiscuity with an inability to maintain
      committed relationships.

      It is important to note that "homophobia" is not the cause of these disorders,
      as many of these studies were done in cultures in which homosexuality is widely
      accepted.

      Another recent study has shown that a high percentage, 32%, of males with SSA
      have been abused by other males with SSA.

      In addition, those with SSA have a shortened life expectancy. The sexual
      practices in the lifestyle, particularly sodomy, are associated with numerous
      serious medical illnesses. All this research was ignored by the APA.

      Q: What do the social and medical perspectives of scientific research indicate
      about the needs of a child for a father and a mother?

      Fitzgibbons: Dr. Reekers and Dr. Byrd's summary of some of the vast literature
      on child development demonstrates the vital importance of a father and a mother
      for the developmental needs of a child.

      In effect, the social science research supports the recent statement of the
      Vatican that to deliberately deprive a child of a father or a mother through
      adoption by those in the homosexual lifestyle would inflict severe harm onto
      those children.

      The APA's statement ignores the vast scholarship on the needs of children such
      as Henry Biller's "Fathers and Families: Paternal Factors in Child
      Development," which includes a bibliography of almost 1,000 separate articles
      or books on the positive effects of fathers on children.

      These studies were not done as part of a political campaign, but as serious
      scholarship to increase our knowledge of child development. The literature on
      the needs of a child for a mother is even more extensive, and was equally
      ignored.

      Q: If the opinion of the APA in support of same-sex unions and adoption is not
      based on medical, psychiatric and social science research, then what do you
      think it is based upon?

      Fitzgibbons: I believe that the decision is an ideological and a political one,
      not one based in medical science or on the protection of the health of adults
      or of children.

      The unscientific position of the APA brings to mind the warning of Pope
      Benedict XVI in regards to the dictatorship of relativism in the West.

      In my professional experience as a psychiatrist with expertise on the nature
      and treatment of excessive anger, the APA's decision is strongly influenced by
      a long standing bias toward Judeo-Christian and, particularly, Catholic
      morality. The recent legal recognition of same sex unions by Canada and Spain
      which is not based on medical science or on the well-being of adults and
      children is another illustration of this bias.

      This bias has led to the experience of not a small number of Catholics with
      mental health professionals in which their faith and morality have been blamed
      for either their emotional struggles or those in their child, or in which
      attempts were made to change their moral code in regard to sexuality.

      Q: What advice would you give to other psychiatrists, psychologists and
      counselors, faced with this ideological trend in their fields?

      Fitzgibbons: A number of colleagues have told me that they plan to leave the
      APA because of its abandonment of medical science and its caving in to an
      ideological and political agenda.

      Personally, in this struggle I have been encouraged by, and have encouraged
      some of my colleagues, with the words of John Paul II, "Prayer joined to
      sacrifice constitutes the most powerful force in human history."

      Catholic mental health professionals need to trust that the Lord will act to
      protect the sacrament of marriage, but we need to do our part.

      Also, regardless of the APA's unscientific statement, doctors have a
      responsibility to inform their patients of the dangers of the homosexual
      lifestyle.

      In his study "The Health Risks of Gay Sex," an internist and colleague, Dr.
      John R. Diggs Jr., wrote, "As a physician, it is my duty to assess behaviors
      for their impact on health and well-being. When something is beneficial, such
      as exercise, good nutrition or adequate sleep, it is my duty to recommend it.
      Likewise, when something is harmful, such as smoking, overeating, alcohol or
      drug abuse, it is my duty to discourage it. As a physician, it is my duty to
      inform patients of the health risks of homosexual sex, and to discourage them
      from indulging in harmful behaviors."

      Q: What advice would you offer Catholic parents in regard to the attempt to
      redefine marriage and establish same-sex civil unions and adoption?

      Fitzgibbons: Catholic parents today need an understanding of homosexuality in
      view of both the attempts to redefine marriage and of the crisis in the Church.

      This knowledge is available in the updated brochure of the Catholic Medical
      Association, and at the Web site of the National Association for Research and
      Treatment of Homosexuality.

      Contrary to the media and professional organizations' political propaganda,
      same-sex attractions are not genetically determined and are preventable and
      treatable.

      Parents would be helped by reading Pope Benedict's recent statement on marriage
      and civil unions when he headed the Congregation for Doctrine and Faith. He
      wrote, "The marital union of man and woman has been elevated by Christ to the
      dignity of a sacrament. Th
      • Gość: tet <a href="http://www.zenit.org/english/" target="_blank">www.ze IP: *.wroclaw.mm.pl 22.07.05, 14:28
    • majkaa54 Re: Homsexualizm, czyżby rozwiązanie zagadki? 23.07.05, 08:55
      sorki ale ja nie wierzę!!! homoseksualizm w genach?? z tego co mi wiadomo to
      homoseksualizm jest wynikiem czynników zewnętrznych... (aż dziw jak praktycznie
      identycznych wsród takich osób)jest wynikiem wielu zranień. Na powstanie
      skłonności homoseksualnych podobno może mieć wpływ nawet życie w łonie matki(gdy
      płeć dziecka nie jest przez nią akceptowana).
      Poza tym znam wiele świadectw osób które wyszły ze skłonności homoseksualnych i
      teraz mają szczęśliwe rodziny!!
      Więc nie mówcie mi że to jest dziedziczne czy genetyczne!!!!!!
      • Gość: tingel-tangel Re: Homsexualizm, czyżby rozwiązanie zagadki? IP: *.toya.net.pl 23.07.05, 12:44
        majkaa54 napisała:

        > sorki ale ja nie wierzę!!! homoseksualizm w genach?? z tego co mi wiadomo to
        > homoseksualizm jest wynikiem czynników zewnętrznych... (aż dziw jak praktycznie
        > identycznych wsród takich osób)jest wynikiem wielu zranień.

        Co za brednie. To by oznaczało, że da się kogoś zranić i w ten sposób zmienić mu
        orientację w drugą stronę - gej zgwałcony w więzieniu nagle stanie się
        heteroseksualistą.
        • majkaa54 Re: Homsexualizm, czyżby rozwiązanie zagadki? 23.07.05, 13:23
          to nie jest jedno zranienie i już.... to byłoby zbyt proste i głupie!
          ci ludzie mieli na prawdę poważne problemy praktycznie od początku dojrzewania
          albo i wcześniej i nie chodzi tutaj tylko o gwałty ale w przeważającej części są
          to np. zaburzone relacje z rodzicem tej samej płci(np.problem alkoholizmu,
          nieobecności rodzica). oczywiście nie można tutaj upraszczać bo problem jest
          bardzo złożony i skomplikowany.
    • Gość: poco Re: Homsexualizm, czyżby rozwiązanie zagadki? IP: *.crowley.pl 23.07.05, 13:33
      a po co leczyc homoseksualizm?
      • majkaa54 Re: Homsexualizm, czyżby rozwiązanie zagadki? 23.07.05, 13:42
        po to żeby być szczęśliwym :)
        • Gość: jaija Re: Homsexualizm, czyżby rozwiązanie zagadki? IP: *.elblag.dialog.net.pl 24.07.05, 00:06
          geje chyba nie są nieszczęśliwi, podobnie jak Ty jesteś szczęśliwa (pewnie
          nawet czasem dziękujesz Bogu za to), że lubisz chłopaków, a nie dziewczyny;)
    • Gość: jk Re: Homsexualizm, czyżby rozwiązanie zagadki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.05, 00:16
      To są brednie. Gdyby to była prawda to pedofili też nie powinno się leczyć a
      się leczy i nikt tego nie neguje to to przecież jest zboczenie. Z
      homoseksualizmem i pedofilią jest duże zakłamanie. Ktoś kiedyś przegłosował że
      homoseksualizm to nie jest choroba i się tego nie leczy. To tak jakby ktoś
      przegłosował że żółtaczkę typu A się leczy a żółtaczki typu B już nie, bo jest
      to "politycznie niepoprawne".
    • istna Re: Homsexualizm, czyżby rozwiązanie zagadki? 26.07.05, 00:27
      "dr Quazi
      Rahman"

      :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka