Dodaj do ulubionych

W normalnej ekonomii nikt nie służy nikomu

11.08.05, 16:15
Nie "dasz" dziecku jeść i pić nie dziw się że zmarło..
„Dasz” mu tylko jeść i pić nie dziw się, że jest bandytą
Oddasz mu tylko co sam(a) „dostałaś” będąc dzieckiem, równe będzie Tobie.
Obserwuj wątek
    • kazeloth Re: W normalnej ekonomii nikt nie służy nikomu 11.08.05, 23:23
      Niby to mądre i prawdziwe, ale taaakie brutalne. Brutalne prawdy powinno się
      trzymać dla siebie.
      • Gość: ora Re: W normalnej ekonomii nikt nie służy nikomu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 23:38
        Hmmm... No a geny?
    • b-beagle Re: W normalnej ekonomii nikt nie służy nikomu 12.08.05, 01:04
      No właśnie od genów zależy znacznie wiecej niż myslimy
      • Gość: znudzony2 Re: W normalnej ekonomii nikt nie służy nikomu IP: 82.177.166.* 13.08.05, 05:52
        Nie "dawaj" dziecku jeść i pić, niech go geny żywią jak takie "ważne".
        • pan_pndzelek Re: W normalnej ekonomii nikt nie służy nikomu 13.08.05, 07:05
          Coś tam cytujesz a nie za bardzo rozumiesz co... tytuł dajesz nieadekwatny do
          treści... prawda zaś jest taka, że zdecydowana większość naszych zachowań,
          osiągnięć itp. zależy od genów, wychowamie jest tylko dodatkiem i to wcale nie
          aż tak znaczącym...

          W twoim myśleniu zaś pobrzmiewa stara komunistyczna szkoła, według której
          wychowanie było wszystkim. Przedstawicielami tej szkoły byli tacy "sławni
          uczeni" jak np. Makarenko...
          • Gość: znudzony2 Re: W normalnej ekonomii nikt nie służy nikomu IP: 82.177.166.* 13.08.05, 08:08
            Mam rozumieć, że AUTORYTET do mnie przemówił?
            Nie będziesz "oddawał dzieciństwa", niech za Ciebie to geny zrobią.(Ty też
            przez geny zostałeś wychowany?)

            Oddać muszą wszyscy a pomagać nikt nie musi!

            Komunista puścił bąka, bąk ten ciągle się tu błąka.
            Przecież Polska to nie łąka żeby bąk się tutaj błąkał.
            Łatwo swe poglądy zmienisz kiedy bąk się rozprzestrzeni.
            Niby zwalczysz tego bąka lecz za chwilę znów się jąka.


            • pan_pndzelek Re: W normalnej ekonomii nikt nie służy nikomu 13.08.05, 08:36
              No tak, tak... ty najwyraźniej jesteś dowodem niezbitym na teorię o ZŁYCH
              GENACH... nic już z ciebie nie będzie... na twoim miejscu powiesiłbym się...
              • Gość: znudzony2 Re: W normalnej ekonomii nikt nie służy nikomu IP: 82.177.166.* 13.08.05, 08:43
                Taki autorytet to mnie raz w nogę pogryzł.

                Sam komunista innych tak nazywa!
            • edico Re: W normalnej a nie ekonomii św. Tomasza z Akwin 13.08.05, 13:09
              W normalnej ekonomi nie znajdziesz nigdzie uzasadnienia dla opłacania Kościoła
              za czas Bogu należny. W Polsce powróciliśmy w tym względzie do akwinaty!!!
        • b-beagle Re: W normalnej ekonomii nikt nie służy nikomu 13.08.05, 09:26
          Gość portalu: znudzony2 napisał(a):

          > Nie "dawaj" dziecku jeść i pić, niech go geny żywią jak takie "ważne".

          Ludzka osobowość nie jest z plasteliny i nie można jej kształtować tak jak się
          chce.Można jedynie korygować w dość ograniczonym zakresie w takim na jakim
          pozwalają geny.A jeżeli nie dasz dziecku jeść i pić to po prostu je zagłodzisz
          i wtedy nic już nie da sie zrobić.Nie dramatyzuj.
          • Gość: znudzony2 Re: W normalnej ekonomii nikt nie służy nikomu IP: 82.177.166.* 13.08.05, 09:41
            Dlatego ja poruszam tylko jeden temat-nie okradania dzieci.
            Dopiero jak ten warunek zostanie spełniony można mówić o genach czy o
            osobowości i jej kształtowaniu.
            Jeśli będziemy okradać dzieci, to cała nauka o genach w perspektywie tego
            okradania musi iść do lamusa.
            Jest jeszcze drugi aspekt genów, wszystkie geny były kiedyś nabyte, dlatego i
            tak(pośrednio) mogą zależeć od wychowania.
            • squirrel9 POLUBU !!! TO ZNOWU TYYYYYYYYYYY ???????????? 13.08.05, 11:39
              Wierszyk o łące to "oddali ci rodzice"? Rodzinne wierszyk?
            • pan_pndzelek Re: W normalnej ekonomii nikt nie służy nikomu 13.08.05, 12:08
              Gość portalu: znudzony2 napisał(a):
              > Dlatego ja poruszam tylko jeden temat-nie okradania dzieci.
              > Jeśli będziemy okradać dzieci, to cała nauka o genach w perspektywie tego
              > okradania musi iść do lamusa.

              Co ty w ogóle bełkoczesz kmiotku? Ktoś cię okradał w dzieciństwie? Tatuś czy
              mausia twoja to takie złodziejaszki? Ja swoich dzieci nie okradam, podobnie jak
              moi rodzice mnie... więc nie utyskuj i do roboty gamoniu, na SWOJE dzieci
              musisz SAM ZAROBIĆ... chyba nie myślisz okradać cudzych dzieci pobierając
              jakieś zapomogi tfu socjalne? Bo jeśli tak toś złodziej...
              • b-beagle Re: W normalnej ekonomii nikt nie służy nikomu 13.08.05, 12:19
                To jest taka dobra wymówka zabiłem,okradłem,zgwałciłem bo mnie nie kochali
                rodzice.Tymczasem inni którym wydaje sie,że rodzice ich nie kochają jakoś nie
                zabijają nie kradną i nie gwałcą.Nie należy się nad sobą zbytnio roztkliwiać bo
                zycie jest jakie jest i zależy również od nas sanmych.
              • Gość: znudzony2 Re: W normalnej ekonomii nikt nie służy nikomu IP: 82.177.166.* 13.08.05, 12:28
                Kto nie zwraca kosztów swojego wychowania okrada dzieci z nowego pokolenia.
                Okradane dzieci muszą zachowywać się tak jak napisałem by złodzieja uczyć
                rozumu. To dlatego każde społeczeństwo ma tylu bandytów, terrorystów,
                narkomanów itp. by zachowana była SPRAWIEDLIWOŚĆ. Człowiek tej sprawiedliwości
                nie jest w stanie zmienić.
                Może jedynie jak zechce nie okradać dzieci a one za to nie będą go mordować
                niezależnie od genów.
                • b-beagle Re: W normalnej ekonomii nikt nie służy nikomu 13.08.05, 12:54
                  Gość portalu: znudzony2 napisał(a):

                  > Kto nie zwraca kosztów swojego wychowania okrada dzieci z nowego pokolenia.
                  > Okradane dzieci muszą zachowywać się tak jak napisałem by złodzieja uczyć
                  > rozumu. To dlatego każde społeczeństwo ma tylu bandytów, terrorystów,
                  > narkomanów itp. by zachowana była SPRAWIEDLIWOŚĆ. Człowiek tej
                  sprawiedliwości
                  > nie jest w stanie zmienić.
                  > Może jedynie jak zechce nie okradać dzieci a one za to nie będą go mordować
                  > niezależnie od genów.

                  Świat nigdy nie był i nie będzie sprawiedliwy i tego człowiek nie zmieni.
                  Co do bandytów i terrorystów rozumiem ,że to po prostu niekochane dzieci?
                  No skoro tak twierdzisz to należy im tylko współczuć, czy o to ci chodzi? A
                  może wierzysz,że oni dadzą sie zresocjalizować i kiedy dostaną swoja porcję
                  miłości zamienią się w potulne baranki? Mogę tylko dodać ,że wiara bywa czasami
                  silniejsza od rozumu.
                  • Gość: znudzony2 Re: W normalnej ekonomii nikt nie służy nikomu IP: 82.177.166.* 13.08.05, 13:07
                    A jednak człowiek zmienia.
                    Na początku lat siedemdziesiątych pojawił się nowy nurt refleksji
                    humanistycznej- antypedagogika, radykalnie włączająca się do ruchu na rzecz
                    ochrony praw dzieci. I choć częstokroć chciano by traktować ją jak niegroźne
                    dziwactwo', to jednak nazwiska sławnych jej przedstawicieli- wybitnych
                    psychologów Abrahama Maslowa, Alice Miller czy Carla Rogersa, pedagoga
                    Alexandra Neilla, czy przywoływanego przez antypedagogów prekursora ruchu-
                    Janusza Korczaka, nakazują traktować ten nurt z większym respektem.

                    W kwestii ochrony praw dzieci antypedagodzy twierdzą, iż po uzyskaniu
                    równouprawnienia przez Murzynów i kobiety, dzieci są ostatnią dyskryminowaną
                    grupą istot ludzkich. Generalnie deprecjonują oni wszelkie akty prawne
                    określające prawa dzieci(w tym akty międzynarodowe takie jak Konwencja o
                    Prawach Dziecka), twierdząc że mimo deklaracji o podmiotowości dziecka ujmują
                    one zagadnienie praw wyłącznie w kategoriach opieki, jaka dzieciom przysługuje
                    • b-beagle Re: W normalnej ekonomii nikt nie służy nikomu 13.08.05, 13:20
                      Nigdy nie twierdziłam,że dzieci nie powinny mieć swoich praw.Te prawa są takie
                      same jak prawa innych ludzi.Natomiast nie rozumiem co wspólnego maja z tym geny
                      • Gość: znudzony2 Re: W normalnej ekonomii nikt nie służy nikomu IP: 82.177.166.* 13.08.05, 14:56
                        Przecież ja tylko o okradaniu dzieci nie o genach.
                        To Wy w to wplątujecie geny.
                        • Gość: * Re: W normalnej ekonomii nikt nie służy nikomu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.05, 15:17
                          Gość portalu: znudzony2 napisał(a):

                          > ... I choć częstokroć chciano by traktować ją jak niegroźne
                          > dziwactwo', to jednak nazwiska sławnych jej przedstawicieli- wybitnych
                          > psychologów Abrahama Maslowa, Alice Miller czy Carla Rogersa, pedagoga
                          > Alexandra Neilla, czy przywoływanego przez antypedagogów prekursora ruchu-
                          > Janusza Korczaka, nakazują traktować ten nurt z większym respektem.
                          >
                          Jest to najlepszy przyklad na to, jak reformatołstwo 3RP po przez werbalny
                          prymitywizm mechanistycznego podejścia do zagadnienia może spaprać najlepsze
                          idee. Z przykrością stwierdzam, że współautorka tego reformatołskiego
                          wizjonerstwa pełni do dzisiaj funkcję wiceministra oświaty.
                • Gość: * Re: W normalnej ekonomii nikt nie służy nikomu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.05, 15:07
                  Gość portalu: znudzony2 napisał(a):

                  > Kto nie zwraca kosztów swojego wychowania okrada dzieci z nowego pokolenia.

                  Bardzo trafne podsumowanie systemu organizacji państwa (z bólem piszę już z
                  małej litery) w 3RP.

                  Żadne masy ogłupiałych fanatyków pospolitym ruszeniem nie zastąpią głosu
                  rozsądku.

                  Pozdrawiam
                • pan_pndzelek Re: W normalnej ekonomii nikt nie służy nikomu 14.08.05, 07:11
                  Gość portalu: znudzony2 napisał(a):
                  > Kto nie zwraca kosztów swojego wychowania okrada dzieci z nowego pokolenia.

                  Koszty swojego wychowania OTRZYMANE OD SWOICH RODZICÓW należy zwrócić SWOIM
                  DZIECIOM... tylko tyle i aż tyle...

                  Twój skomunizowany "umysł" zdaje się tego nie pojmować i żadasz od innych by
                  łożyli na twoje bachory lub na ciebie samego... przyjmij jednak kmiocie do
                  wiadomości jedną podstawową prawdę: NIC SIĘ NIKOMU OD SPOŁECZEŃSTWA NIE NALEŻY
                  Z SAMEGO FAKTU, ŻE SIĘ URODZIŁ... Człowiekowi należy się dokładnie tyle ile
                  dadzą mu jego rodzice plus tyle ile sam zarobi, zarobi zaś tym więcej im mniej
                  da się okradać złodziejom (państwu) kradnącym na "potrzeby" obcych nierobów...

                  Państwa nie da się okraść, bo nie da się okraść złodzieja po prostu... PLACENIE
                  PODATKÓW ZAŚ TO OKRADANIE WŁASNEJ RODZINY a nie ma na świecie nic tak ważnego
                  jak własna rodzina... tak naprawdę nic innego się w ogóle nie liczy...
                  • Gość: znudzony2 Re: W normalnej ekonomii nikt nie służy nikomu IP: 82.177.166.* 14.08.05, 07:27
                    Rodzicom tylko się wydaje, że swoim dzieciom dają, Ty jesteś tego przykładem.
                    Nie "dasz" dziecku jeść i pić nie dziw się że zmarło..
                    „Dasz” mu tylko jeść i pić nie dziw się, że zostało bandytą
                    Oddasz zaś co sam(a) „dostałeś(aś)” będąc dzieckiem, nie dziw się że równe
                    Tobie jest.

                    To proste jest, dla tych, co ludzi traktują równymi sobie komplikuje się
                    jednak, gdy ludzi traktuje się jako gorszych od siebie. Każdy człowiek powinien
                    sam na siebie zapracować. (nie myl tego z komunizmem)
                    Jeśli znajdziemy dziecko (noworodka) na śmietniku i wspólnie (przy pomocy domu
                    dziecka) go wychowamy udzielając mu "pomocy" do osiemnastego roku życia, która
                    to "pomoc" zamyka się kwotą na przykład 500000 zł-w tym "miłość", opiekuńczość
                    itp. a następnie dziecko to będzie przeciętnym pracownikiem to:.
                    1.Jeśli prawdą jest że mu pomogliśmy to czy prawdą jest że jesteśmy
                    nieprzeciętni?(skoro on tylko przeciętny)
                    2.Jeśli sam na siebie zapracował to, co jest z tą naszą ekonomią?(czyje to tak
                    naprawdę pieniądze wydaliśmy na pomoc dla niego?)
                    Czy może prawdą jest to, że człowiek nie potrzebuje pomocy, bo każdy musi sam
                    na siebie zapracować?
                    Tak, więc twierdzę, kto dzieciom pomaga ten je poniża i nie nagrody doczeka,
                    lecz kary.
                    Wystarczy przecież jak każdy dorosły zwróci dzieciom koszty swojego wychowania
                    by dzieci miały bez pomocy. Normalna ekonomia nie powinna znać takich pojęć jak
                    zasiłki rodzinne pomoc społeczna a już najbardziej pomoc dzieciom!

                    Prawda jest bardzo prosta, kto nie zwraca kosztów swojego wychowania następnym
                    dzieciom ten te dzieci okrada, mówienie później o "plagach "jest musztardą po
                    obiedzie skoro wszyscy okradamy dzieci lub na to okradanie pozwalamy.
                    Moglibyśmy w kilka pokoleń zlikwidować wszystkie więzienia, ale nam się nie
                    chce.
                    Ja proponuję pierwszy krok-prawa wyborcze dla dzieci!


                  • Gość: znudzony2 Re: W normalnej ekonomii nikt nie służy nikomu IP: 82.177.166.* 14.08.05, 07:48
                    Od kmiotów wyzywałeś kmiotem się być okazałeś komunisto jeden!
                    Moja definicja komunisty: to ten kto chce przeżyć życie kosztem innych a nie
                    swojej pracy.
                    Komunistów jest po równo na lewicy jak i na prawicy.
                    Komunista chce komuny dla innych nie dla siebie kapitalista chce kapitalizmu
                    dla siebie nie dla innych, to ciągle ten sam nieuczciwy człowiek.
                    Dlatego ja jestem za matematyczną uczciwością.
                    • pan_pndzelek Nie dość, że przygłup i komunista to jeszcze... 14.08.05, 08:59
                      Nie dość, że przygłup i komunista to jeszcze NUDNY PRZYGŁUP I KOMUNISTA... a to
                      już powinno być karalne...

                      Lecz się kmiotku... na nogi...
                  • abaddon_696 Re: W normalnej ekonomii nikt nie służy nikomu 14.08.05, 15:05
                    : NIC SIĘ NIKOMU OD SPOŁECZEŃSTWA NIE NALEŻY
                    > Z SAMEGO FAKTU, ŻE SIĘ URODZIŁ... Człowiekowi należy się dokładnie tyle ile
                    > dadzą mu jego rodzice

                    Oszołomku, nie przyszło Ci do główki, że zamożność rodziców bywa różna i że
                    jedni dostaną więcej a drudzy mniej?
                    Wbij sobie do łba, że nikt nie wybiera sobie rodziców ani tym bardziej nie jest
                    odpowiedzialny za ich zamożność. Człowieka można rozliczać tylko za jego własne
                    osiągnięcia. Rodzina to najbardziej g**niane kryterium sprawiedliwości, jakie
                    może istnieć.
                    • pan_pndzelek Re: W normalnej ekonomii nikt nie służy nikomu 14.08.05, 17:15
                      abaddon_696 napisał:
                      > Oszołomku, nie przyszło Ci do główki, że zamożność rodziców bywa różna i że
                      > jedni dostaną więcej a drudzy mniej?

                      Otóż przygłupie DOKŁADNIE TAK JEST! Jedni dostaną więcej a inni mniej... Jest
                      to i SPRAWIEDLIWE I NATURALNE! Pretensję może każdy mieć wyłącznie do swoich
                      rodziców...

                      > Wbij sobie do łba, że nikt nie wybiera sobie rodziców ani tym bardziej nie
                      jest odpowiedzialny za ich zamożność.

                      Otóż przygłupie dokładnie tak jest. Nikt nie wybiera... ale też NIKOMU NIC SIĘ
                      Z RACJI URODZENIA NIE NALEŻY... poza tym co otrzyma od swoich rodziców i sam
                      wypracuje... taka prosta prawda a lewactwo nie potrafi pojąć...

                      > Rodzina to najbardziej g**niane kryterium sprawiedliwości, jakie
                      > może istnieć.

                      Otóż przygłupie Rodzina to najlepsze kryterium... choć zdaję sobie sprawę, że
                      twoja rodzina to rzeczywiście gó..ane kryterium... ale tylko twoja...
                      • Gość: znudzony2 Re: W normalnej ekonomii nikt nie służy nikomu IP: 82.177.166.* 14.08.05, 17:31
                        To że może tak jest to błąd, który właśnie krytykuję. To rozumowanie lewaków
                        powoduje okradanie dzieci.
                        Na każde społeczeństwo dorosłe wydawana jest pewna wartość związana z ogólnym
                        pojęciem wychowania. Jeśli to społeczeństwo zwraca tą wartość następnemu
                        pokoleniu(zwracają wszyscy dorośli bez wyjątków bo na wszystkich zostały
                        poniesione te koszty)to dzieci są dobrze wychowane zdecydowanie maleje liczba
                        bandytów. Jeśli znaczna część społeczeństwa nie zwraca tych kosztów to dzieci z
                        nowego pokolenia są okradane! Dziecko od urodzenia jest źle traktowane przez
                        dorosłych i później musi się odwdzięczyć.(Dziecko inaczej nie może, dorośli
                        tak) Dużą niesprawiedliwością byłoby gdyby z okradanych dzieci wyrastali dobrzy
                        ludzie. Społeczeństwo w swojej większości traktuje dzieci jak przyszłych
                        darmozjadów, o czym świadczy udzielanie im "pomocy". Kto traktuje dziecko jak
                        przyszłego przeciętnego pracownika ten wie, że przeciętny nie potrzebuje
                        pomocy. Jeśli dziecko nie ma, co jeść to dowód, że je ktoś okrada i to wbrew
                        pozorom najmniej rodzice a przeważnie ci gangsterzy, co dzieci nie mają.

                        Dla kmiecia przygotowałem taki przykład. Jest Polska, w której żyją dwie
                        charakterystyczne rodziny, jedna ma taką cechę że "ubzdurała" mieć z pokolenia
                        na pokolenie troje dzieci i dobiera się w pary z dziećmi gdzie w rodzinie
                        również jest troje dzieci. Druga to rodzina ,która ma jedno dziecko i dobiera
                        się w pary z jedynaków. Dane wszyscy przedstawiciele tych rodzin są
                        nauczycielami, rozpoczynają pracę w wieku 25 lat zarobki wszystkich to średnia
                        krajowa, na emeryturę idą w wieku 50 lat a żyją 75 lat. Ślub w wieku 25
                        lat ,dziecko przed ślubem, jedynak i trojaczki, emerytura 2/3
                        średniej. Rozpatruję życie jedynaka wybranego z
                        dowolnego pokolenia tej rodziny. W wieku 0-25 lat przypada na niego 2średnie/3
                        osoby 2/3śr.*25lat*12m-cy=600/3=200śr. W wieku 25lat-50 przypada na
                        niego 2śr./3os.=2/3sr.2/3śr*25*12=200ś r. Emerytura 2/3*25*12=200śr. Razem
                        w ciągu życia 600 średnich na jedynaka!!! Rozpatruję życie przedstawiciela
                        drugiej rodziny. W wieku 0-25lat 2/5śr.*25*12=120. W wieku 25-50lat
                        2śr./5*25*12=120śr. Emerytura 2/3*25*12=200śr. Razem w ciągu życia 440
                        średniej, różnica więc 160 średnich na osobę. Przyjmując średnią 2400 zł. to
                        daje 384000 zł. Pytanie do kmiecia ,jakiego koloru był niedźwiedź? Przypomnę Ci
                        co powiedział A. Einstein . Z niewiedzy powstają wynalazki, wszyscy wiedzą, że
                        tego nie można zrobić a jeden nie wie i on to robi!!


                        • pan_pndzelek Re: W normalnej ekonomii nikt nie służy nikomu 14.08.05, 17:47
                          A nie mówiłem, że lewak? Walczy o "sprawiedliwość TFU społeczną"... na
                          szczęście koleżko sprawiedliwość społeczna zdechła razem z PRL-em i dzięki temu
                          właśnie teraz się żyje lepiej...

                          I jeszcze jedno: ja NIE JESTEM żadne społeczeństwo, żebym miał jakieś obowiązki
                          wobec cudzych dzieci, ja ich nie robiłem, ja ich utrzymywać nie zamierzam...
                          • Gość: znudzony2 Re: W normalnej ekonomii nikt nie służy nikomu IP: 82.177.166.* 14.08.05, 17:50
                            Tu chodzi o to żebyś te dzieci nie okradał a nie im pomagał.
                            Jak te dzieci nie okradniesz to one na siebie same zapracują.
                          • Gość: Cheyenne Re: W normalnej ekonomii nikt nie służy nikomu IP: *.dami / 81.15.189.* 15.08.05, 00:40
                            A ja się cieszę, ze żyje z pomocy socjalnej i ciebie pędzlu okradam. Ciebie,
                            twoją żonę i twoje - współczuję im - dzieci.
                            • Gość: znudzony2 Re: W normalnej ekonomii nikt nie służy nikomu IP: 82.177.166.* 15.08.05, 06:17
                              Gdybyś mnie rozumiał to byś tak nie pisał. Przecież ja twierdzę, że ci co żyją
                              z socjalu tylko dlatego z niego żyją bo gdy byli dziećmi zostali okradzieni
                              przez społeczeństwo.
                              Powtórzę najważniejszą zasadę ekonomii, która mylona jest z równością, komuną
                              itp.-" kto nie zwraca kosztów swojego wychowania następnym dzieciom te dzieci
                              okrada" innymi słowy jeśli nikt nie zwróci (nie wychowa następcy) to ludzkość
                              zniknie z powierzchni ziemi-taka możliwość istnieje ale wtedy wszyscy dorośli
                              zostaną złodziejami (nie oddadzą nikomu kosztów swojego wychowania i o te
                              koszty będą żyli na wyższym poziomie).
                              Zwracanie tych kosztów nie ma nic wspólnego z majątkami, równością tylko z nie
                              kradnij.
                              Na szczęście Bóg tak stworzył Świat, że nie ma w nim możliwości oszukać
                              sprawiedliwości-która zawsze jest constans.
                              Dlatego może jako jedyny wdzięczny jestem Bogu za bandytów, terrorystów i
                              takich jak Ty złodziei bo wiem że to sprawiedliwe.
                              My możemy ich liczbę zmniejszyć a może nawet ich zlikwidować-jak przestaniemy
                              dzieci okradać ale nam się nie chce!
                      • abaddon_696 Re: W normalnej ekonomii nikt nie służy nikomu 14.08.05, 22:26
                        > Otóż przygłupie DOKŁADNIE TAK JEST! Jedni dostaną więcej a inni mniej... Jest
                        > to i SPRAWIEDLIWE I NATURALNE!

                        Sprawiedliwość jest wtedy, gdy człowiek dostaje to, co sam wypracował. A kasa
                        rodziców (lub jej brak) to nie jego zasługa, słonko.

                        Pretensję może każdy mieć wyłącznie do swoich
                        > rodziców...

                        A Ty słonko masz pretensje do swoich, że urodziłeś się z ptasim móżdżkiem?

                        > Otóż przygłupie dokładnie tak jest. Nikt nie wybiera... ale też NIKOMU NIC
                        SIĘ
                        > Z RACJI URODZENIA NIE NALEŻY...poza tym co otrzyma od swoich rodziców i sam
                        > wypracuje... taka prosta prawda a lewactwo nie potrafi pojąć...

                        Nie kwiatuszku. Człowiekowi należy się tylko to, co sam wypracuje. Jeśli ma coś
                        dostawać, to na równi z innymi.

                        > Otóż przygłupie Rodzina to najlepsze kryterium... choć zdaję sobie sprawę, że
                        > twoja rodzina to rzeczywiście gó..ane kryterium... ale tylko twoja...

                        Gwiazdeczko, to nie przez moją rodzinę masz problemy z główką:)))


                        • Gość: Bleman Re: W normalnej ekonomii nikt nie służy nikomu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.05, 00:35
                          Zgodnie z twoim tokiem rozumowania : sprotowcom z lepszymi "warunkami"
                          fizycznymi nalezalo by np.obcinac noge ,bo w koncu ich geny nie sa ich zasluga
                          i ta (naturalna)przewaga jest niesprawiedliwa.

                          Tak samo jest z dziedziczeniem majatku, jest to swego rodzaju przelozenie
                          kumulacji poztywnych genow na kumulacje dóbr.

                          >Nie kwiatuszku. Człowiekowi należy się tylko to, co sam wypracuje. Jeśli ma coś
                          >dostawać, to na równi z innymi.

                          Gdyby tak bylo to ludzkosc nadal by siedziala w epoce kamienia lupanego.
                          A niby dlaczego ?
                          Bo ludzie byli by pozbawieni motywacji , nie bogacili by sie w celu zapewnienia
                          lepszego startu swoim dzieciom.

                          A nawet jesli istnialy kiedys w zamierzchlych czasach takie spolecznosci gdzie
                          nie dziedziczono to zostaly one wyparte przez "kapitalistyczne" spoleczenstwa.
                          Czyli jak zwykle naturalny mechanizm zadzialal i przetrwaly tylko bardziej
                          skuteczne sposoby organizacji zycia spolecznego.
                          • Gość: znudzony2 Re: W normalnej ekonomii nikt nie służy nikomu IP: 82.177.166.* 15.08.05, 06:21
                            Sam sobie wymyśliłeś i sam sobie odpowiadasz-ja tylko o nie kradnij.
                          • abaddon_696 Re: W normalnej ekonomii nikt nie służy nikomu 15.08.05, 14:32
                            > Zgodnie z twoim tokiem rozumowania : sprotowcom z lepszymi "warunkami"
                            > fizycznymi nalezalo by np.obcinac noge ,bo w koncu ich geny nie sa ich zasluga
                            > i ta (naturalna)przewaga jest niesprawiedliwa.

                            Dużo łatwiej zniwelować nierówności ekonomiczne niż fizyczne. Poza tym są różne
                            sporty - np. w koszykówce niski wzrost przeszkadza, ale niekoniecznie w piłce
                            (taki Maradona ma 166 cm). Zresztą, co to za demagogia, że postulujesz
                            obcinanie nóg:)))

                            > Gdyby tak bylo to ludzkosc nadal by siedziala w epoce kamienia lupanego.
                            > A niby dlaczego ?
                            > Bo ludzie byli by pozbawieni motywacji , nie bogacili by sie w celu
                            zapewnienia
                            > lepszego startu swoim dzieciom.

                            To dlaczego jest wiele bogaczy wśród ludzi bezdzietnych?
                            Nie sądzisz, że dla ludzi wystarczającą motywacją jest ich własny dobrobyt,
                            komfortowe życie?



                        • pan_pndzelek abbadon - kolejny komuszek przygłup? 15.08.05, 07:57
                          abaddon_696 napisał:
                          > Nie kwiatuszku. Człowiekowi należy się tylko to, co sam wypracuje. Jeśli ma
                          coś dostawać, to na równi z innymi.

                          A prawo spadkowe? Znaczy, że nie należy się to co rodzice/dziadkowie
                          wypracowali dla swoich potomnych? Bzdurzysz i sam dobrze wiesz... alboś
                          głuptak - te kwiatuszki, gwiazdeczki i inne by na głuptactwo jednak
                          wskazywały...

                          Czyli kiedy twoja gów*niana rodzinka zejdzie z tego padołu i okaże się, że
                          jednak zostawiła ci coś więcej poza gó*nianym nazwiskiem to ty się tego
                          zrzekniesz, bo wszak należy się tylko to co sam wypracowałeś? Chciałbym to
                          widzieć, gratuluję i polecam głosować na lewicę (choć pewnie sam już tak
                          zdecydowałeś)...
                          • Gość: znudzony2 Re: abbadon - kolejny komuszek przygłup? IP: 82.177.166.* 15.08.05, 08:19
                            To Ty lewicowy kapitalisto nic nie rozumiesz. To co dziedziczysz to dalej nie
                            jest Twoją zasługą. Jeśli odziedziczysz sto milionów dolarów a koszt Twojego
                            wychowania wyniósł jeden milion to ten jeden milion musisz zwrócić innemu
                            dziecku. Możesz swojemu a jak swojego nie masz to obcemu(opieka też) i nie
                            możesz tego zwrotu nazywać pomocą bo nią nie jest!
                            Zwracać wszyscy muszą a pomagać nikt nie musi!
                            Ty dzieciom nie dawaj nawet złotówki Ty zwróć za siebie a te dzieci za siebie.
                            Jeśli nie zwrócisz to nie możesz rozumować, że ojciec Ci dał bo dla ojca to też
                            był "puchar przechodni" i on tylko go przekazał Tobie.
                            Ja chyba jestem w Polsce jedynym kapitalistą bo nie chcę by ktokolwiek
                            komukolwiek cokolwiek dawał.
                            Mam pewność że każdy sam na siebie zapracuje pod warunkiem że jako dziecko nie
                            zostanie okradziony!
                            • pan_pndzelek Re: abbadon - kolejny komuszek przygłup? 15.08.05, 08:38
                              To o czym piszesz uparcie przez cały czas jest przyrodzoną cechą systemu
                              totalitarnego jakim jest komunizm/socjalizm... to właśnie tam państwo najpierw
                              kradnie w skali społecznej, powszechnej a potem w tej samej skali "rozdaje"
                              ukradzione... ja nic nie chcę otrzymywać ale też nie dam się okradać...

                              W normalnym, SPRAWIEDLIWYM (mówiąc twoim językiem) ustroju majątek rodzi się i
                              pozostaje W RODZINIE, w której został wypracowany...
                              • Gość: znudzony2 Re: abbadon - kolejny komuszek przygłup? IP: 82.177.166.* 15.08.05, 08:52
                                Jeśli wypracowany. W Polce bezdzietni żyją dużo lepiej niekoniecznie lepiej
                                pracując a to dlatego że nie zwracają kosztów swojego wychowania. Koszt
                                wychowania przeciętnego Polaka to około 250000 zł tyle więc bezdzietni
                                otrzymują na starcie i nie są to ich "wypracowane", przejęli wartość "pucharu
                                przechodniego" należącego do nowego pokolenia.
                                Dlatego dzieci z nowego pokolenia wymagają „pomocy” i żyją poniżane na gorszym
                                poziomie a tacy „naukowcy” jak Ty ponoszą za to winę!
                          • abaddon_696 Re: abbadon - kolejny komuszek przygłup? 15.08.05, 14:24
                            > A prawo spadkowe? Znaczy, że nie należy się to co rodzice/dziadkowie
                            > wypracowali dla swoich potomnych?

                            Dopóki istnieje rodzina, oczywiste jest, że niesprawiedliwości nie da się
                            wykorzenić. Zdaję sobie sprawę, że bachory nie będą dostawać tych samych
                            zabawek, ubranek...
                            A rodzice/dziadkowie niekoniecznie pracowali dla mnie - oni nawet nie
                            wiedzieli, że będę ich potomkiem.

                            > Czyli kiedy twoja gów*niana rodzinka zejdzie z tego padołu i okaże się, że
                            > jednak zostawiła ci coś więcej poza gó*nianym nazwiskiem to ty się tego
                            > zrzekniesz, bo wszak należy się tylko to co sam wypracowałeś?

                            Nie zrzeknę, bo w przeciwnym wypadku pieniądze przejmie państwo. Poza tym każdy
                            może zrobić ze swoimi pieniędzmi to, na co ma ochotę - może je przeznaczyć
                            dowolnej osobie.

                            Chciałbym to
                            > widzieć, gratuluję i polecam głosować na lewicę (choć pewnie sam już tak
                            > zdecydowałeś)...

                            Nie ma w Polsce lewicy.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka