demi77 12.09.05, 12:36 Bo jedyna madra i konkretna osoba! Lecz brak glosow oddanych na nia to wynik braku swiadomosci ekonomicznej. www.bochniarz.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kung Re: Henryka Bochniarz - zmarnowany glos - SZKODA IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.09.05, 14:10 Wiesz to raczej problem bufonady. Nawet o wielkich sprawach można rozmawiać używając takich słów aby nie spłycac przekazu. Unia nie chce mówić prostym językiem o rzeczach wielkich. A im bardziej zawiły jezyk wypowiedzi tym mniej słuchaczy. Dla mnie spłycanie jak i przeintelektualizowanie przekazu jest tym samym. Ja sam jestem zwolennikiem exUnii Wolności. Lecz trzeba nie tylko intelektualizmu jakimi mogą się poszczycic ich członkowie ale i umiejętności sprzedania się. Mam wrażenie, że unia nie zna mechanizmów rynkowych. Mnie zniechęcili jednym hasłem, jakim posługiwał się kiedyś jeden z ich kandydatów do sejmu: "Młody i doświadczony". No masło maślane mi tylko wychodzi. To tak jakbym czytał ogłoszenie: sekretarkę do lat 20 z wyższym wykształceniem, z 5 letnim doświadczeniem i znajomoscią 8 języków... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: demi77 Re: Henryka Bochniarz - zmarnowany glos - SZKODA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 14:24 No wlasnie - nie obraz sie - ale podatnosc na haslo reklamowe jest kolejnym dowodem na brak swiadomosci ekonomicznej w Pl. W szkolach uczymy sie o ukladzie pokarmowym slimaka, a nic (prawie, moze w roznych miejscach bywa roznie) nie ma na temat podatkow, zarobkow, jak prowadzic budzet domowy, jaki jest zwiazek miedzy przychodem/dochodem a podatkiem (VAT)... itp... Troche moze z innej beczki - nie ma nic o komunikacji interpersonalnej, a pozniej nam analfabeci emocjonalni wyrastaja.. Tak moznaby mnozyc i mnozyc... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kung Re: Henryka Bochniarz - zmarnowany glos - SZKODA IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.09.05, 14:59 :) nie mam się o co obrażać. Sam jestem zwolennikiem stosowania ekonomii w życiu. Wałczyłem z wieloma zwolennikami państaw opiekuńczego na forum dotyczącym prividenta. Jak będiesz chciała sama znajdziesz i poczytasz. Ja piszę, że przekaz informacji jaki płynie jest zafajdany pseudointelektualizmem. O ekonomii należy prosto, jak się ma świadomość tego, że społeczeństwo ma słabe o tym pojęcie. Niestety, teraz Unia potrzebuje długiej, cierpliwej i mozolnej pracy aby uświadomić ludziom, że nie tylko smutasy intelektualni są w Unii, których nalezy całować w stopy bo sa intelektualni - a niestety taka etykieta została im przyczepiona. Teraz niech się wysilą jak chcą zaistnieć, niech pokażą posiadają wiedzę z którą sie chcą dzielić ze zwykłym szarakiem i potrafią mu to wyjaśnić. Tłumaczyć i objaśniać im krok po kroku. Mnie nie trzeba przekonywać do Unii bo mnie łątwo przychodzi zrozumie frasyniuka ale ... :) ... kieruję się ekonomią w wyborach. Z kaczek wolę Donalda - bo po nich nic lepszego nie mogę się spodziewać. A Pani Bochniarz nie ma szans, więc z ekonomicznego punktu widzenia nie ekonomiczne byłoby oddawanie takiego głosu. Pani Bochniarz ekonomicznie by zrobiła tak jak profesor Religa. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
heureka7 pseudointelektualny belkot... 12.09.05, 15:50 "Sam jestem zwolennikiem stosowania ekonomii w życiu" - przepraszam, a coz to znaczy? ;D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kung Re: pseudointelektualny belkot... IP: *.chello.pl 12.09.05, 16:02 No widzisz demi77, juz masz pierwszego do edukacji przez UW. Z nim bedzie łatwiej bo się jedynie czepia a na pewno dość dobrze rozumuje ;) Naszczęscie ja nie staram sie o stołki ministerialne ani na nawracaniu rzedu dusz tez mi nie zależy, wiec edukacją nie musze się zajmować :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: demi77 to znaczy: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 13:03 1. juz w szkole uczyc prostych operacji finansowo-ekonomicznych, np. prowadzenie wlasnego budzetu domowego, chociazby na tej znienawidzonej przez wielu matematyce, moznaby cos tam wcisnac. 2. wiedziec co oznacza podatek liniowy, jakie moga byc z niego korzysci - wprowadzenie niskiego podatku, aby kazdy przedsiebiorca mogl/chcial go zaplacic. Zlikwiduje to szara i czarna strefe, gdyz przy tak gigantycznych podatkach jak obecnie machlojki i afery sa na porzadku dziennym. Przedsiebiorca zamiast skupic sie na rozwijaniu swojej firmy (co za tym idzie - tworzeniu miejsc pracy), skupia sie na kombinowaniu jak by tu ominac chore przepisy. 3. umozliwienie rozwoju MSP - tylko i wylacznie: "mysl globalnie, dzialaj lokalnie". Dbanie o rozwoj regionow pod wzgledem gospodarczym, poprzez ulatwianie MSP pojawinie sie na rynku. W tym momencie rzad robi wszystko, aby to utrudnic. Wymieniac moznaby multum! p.s. H.Bochniarz nie ma za soba ogona politycznego i moze to ja 'gubi'. Odpowiedz Link Zgłoś
heureka7 Re: to znaczy: 13.09.05, 13:23 "aby kazdy przedsiebiorca mogl/chcial go zaplacic" i tutaj ujawniasz swa najwieksza slabosc - idealizujesz/naginasz rzeczywistosc do swych wyobrazen! 1. skad pewnosc, ze to obecny system podatkowy (a nie inne obciazenia i przepisy) hamuja rozwoj przedsiebiorczosci w Polsce? 2. na jakiej podstawie twierdzisz, ze nieco nizsze podatki sklonia przedsiebiorcow do uczciwego placenia tychze? 3. dlaczego zakladasz, ze lepsza sytuacja przedsiebiorstw przelozy sie automatycznie na rozwoj gospodarczy kraju, a ten na dobrobyt Polakow? Prosze o dowody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: demi77 Re: to znaczy: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 13:45 > "aby kazdy przedsiebiorca mogl/chcial go zaplacic" > > i tutaj ujawniasz swa najwieksza slabosc - idealizujesz/naginasz rzeczywistosc > do swych wyobrazen! szok! chyba staram sie prostowac "rzeczywistosc" - fakt, to zbyt ideailistyczne, zebym to ja miala uzdrawiac gospodarke :D:D:D Co nazywasz 'rzeczywistoscia', jak bys ja okreslila? > > 1. skad pewnosc, ze to obecny system podatkowy (a nie inne obciazenia i > przepisy) hamuja rozwoj przedsiebiorczosci w Polsce? nie tylko system podatkowy, rowniez koszty pracownicze ZUS, biurokracja przy zakladaniu firmy i wiecznie zmieniajace sie przepisy prawne... Przy wysokich podatkach 'nie oplaca sie' duzo zarabiac. > > 2. na jakiej podstawie twierdzisz, ze nieco nizsze podatki sklonia > przedsiebiorcow do uczciwego placenia tychze? wowczas przesiebiorca zapalci niski podatek, bo mu sie to oplaca finansowo: nie poniesie ewentualnej kary za nie placenie (US). Zajmuje sie rozwojem firmy, zamaist tracic czas na kombinowanie - to juz chyba pisalam. > > 3. dlaczego zakladasz, ze lepsza sytuacja przedsiebiorstw przelozy sie > automatycznie na rozwoj gospodarczy kraju, a ten na dobrobyt Polakow? Prosze o > dowody. bo beda miejsca pracy w kazdym (przynajmniej w wiekszosci) regionie! :) Mam powtorzyc z poprzedniej wypowiedzi? Oprocz tego spadnie bezrobocie (ktorego i tak w Pl nie ma! tylko sa lenie!). Ludzie pracujacy mieliby pieniadze, i np. nie musieliby korzystac z socjalu, ktory wowczas zostalby dla naprawde potrzebujacych. Socjal zrzera budzet panstwa. Wybacz prosty sposob wyjasnienia, ale dla mnie jest to wlasnie proste. Bezrobotni mowia, ze pracy nie ma, a pracodawcy mowia, ze chetnych do pracy nie ma. Jak dla mnie racja nigdy nie jest tylko po 1 ze stron. Powiem wiecej, chetni moze do pracy sa, ale nie zbyt wielu dobrych pracownikow, i tu wracamy do punktu wyjscia - edukacja! W szkole (w wieku, w ktorym najwiecej 'wchlaniamy') uczymy sie pie.. a nie uczymy sie uczyc/poszukiwac/kojarzyc/korzystac z wiedzy. :) Odpowiedz Link Zgłoś
heureka7 nadzwyczaj smiale tezy ;) 13.09.05, 15:37 Gość portalu: demi77 napisał(a): > > "aby kazdy przedsiebiorca mogl/chcial go zaplacic" > > > > i tutaj ujawniasz swa najwieksza slabosc - idealizujesz/naginasz rzeczywi > stosc > > do swych wyobrazen! > > szok! chyba staram sie prostowac "rzeczywistosc" - fakt, to zbyt > ideailistyczne, zebym to ja miala uzdrawiac gospodarke :D:D:D > Co nazywasz 'rzeczywistoscia', jak bys ja okreslila? moja droga demi, twe z natury ontologiczne pytanie o definicje rzeczywistosci pozostawie bez odpowiedzi, jest to bowiem - czego masz zapewne swiadomosc - temat dlugi i nad wyraz skomplikowany, temat na zupelnie inna dyskusje... dodam tylko, ze nieco mnie zaskoczylas ;) - po tak "ekonomicznej" osobie jak ty nie spodziewalam sie tego typu "niepraktycznych" watpliwosci ;) intuicja podpowiada mi jednakze, ze watpliwosc owa niespecjalnie zajmuje ci mysli ;) a w celach "ekonomicznych" proponuje przyjac te oto definicje regulacyjna pojecia "rzeczywistosc" (za Kazimierzem Borzeckim): "(...) co rzeczywiscie obiektywnie istnieje, co jest prawdziwe" ;) BTW - ekonomia jako nauka to bardzo czesto, niestety, prawda "verbo, non re" :/ > > 1. skad pewnosc, ze to obecny system podatkowy (a nie inne obciazenia i > > przepisy) hamuja rozwoj przedsiebiorczosci w Polsce? > > nie tylko system podatkowy, rowniez koszty pracownicze ZUS, biurokracja przy > zakladaniu firmy i wiecznie zmieniajace sie przepisy prawne... > Przy wysokich podatkach 'nie oplaca sie' duzo zarabiac. no wlasnie. czyli nie masz "konkretnego" dowodu, ze zmiana systemu podatkowego poprawi sytuacje przedsiebiorstw. zwlaszcza ze te ostatnie, jak wiadomo, doskonale sobie radza z omijaniem wszelkich niewygodnych dla nich przepisow (i wszywskazuje na to, ze beda je omijac nawet po korzystnych zmianach). > > 2. na jakiej podstawie twierdzisz, ze nieco nizsze podatki sklonia > > przedsiebiorcow do uczciwego placenia tychze? > > wowczas przesiebiorca zapalci niski podatek, bo mu sie to oplaca finansowo: > nie poniesie ewentualnej kary za nie placenie (US). Zajmuje sie rozwojem > firmy, zamaist tracic czas na kombinowanie - to juz chyba pisalam. alez "kombinowanie" zdaje sie stanowic bardzo wazny element rozwoju firmy!!! odnosze wrazenie, ze twoja wizja kapitalizmu jest cokolwiek ksiazkowa i naiwna... > > 3. dlaczego zakladasz, ze lepsza sytuacja przedsiebiorstw przelozy sie > > automatycznie na rozwoj gospodarczy kraju, a ten na dobrobyt Polakow? Pro > sze o > > dowody. > > bo beda miejsca pracy w kazdym (przynajmniej w wiekszosci) regionie! :) znowu klania sie ksiazkowa pseudo-wiedza i zwyczajna naiwnosc. smierdzi trupem Adama Smitha i wielu jego szkodliwych i zupelnie blednych przekonan. Pozwole sobie przytoczyc cytat z Wikipedii (wybacz, nie chce mi sie przepisywac ksiazek): "Smith wierzył, że możliwy jest w miarę równomierny wzrost bogactwa wśród ludzi i że suma działań poszczególnych ludzi, którzy chcą się stać bardziej zamożnymi, prowadzi do szczęśliwego bogacenia się całej wspólnoty — jak sam pisał: „każdy prowadzony jest niewidzialną ręką [rynku - przypis moj], by przyczyniać się do celu, który nie leżał w jego zamiarach”. Jednak zazwyczaj zysk jednych to strata drugich. Jeżeli bogaci się cały naród, to najczęściej kosztem innych narodów, które eksploatuje. Do rewolucji przemysłowej w Anglii mogło dojść m.in. dzięki wojennym rabunkom Irlandii, odbieraniu szkockim i angielskim chłopom ziemi i wpędzaniu ich w skrajną nędzę, (rugi chłopskie prowadzone już od XV stulecia, w XVIII wieku uległy intensyfikacji). „Wolnych” chłopów zatrudniano jako najemników za głodową płacę w posiadłościach ziemskich, a później w przemyśle, gdzie wyzysk był jeszcze większy. Innym czynnikiem wzrostu gospodarczego było kumulowanie zysków, jakie dawała eksploatacja Indian i Murzynów w koloniach oraz handel niewolnikami. Sam Adam Smith pisał o eksploatacji kolonii: „szaleńcza zachłanność i niesprawiedliwość”. Pomyślność i rozwój (tzw. bogactwo) wielu państw europejskich zostało okupione grabieżą i ludobójstwem dokonanym na rdzennych mieszkańcach obu Ameryk, części Afryki i Azji. W następnych stuleciach poziom życia ludności państw uprzemysłowionych wzrastał, ale było to uwarunkowane dalszą eksploatacją krajów trzeciego świata (a obecnie także środkowoeuropejskich byłych państw socjalistycznych) i nie zmniejszało dysproporcji majątkowych w społeczeństwach państw uprzemysłowionych". Sukces liberalizmu ekonomicznego polegal wiec na stworzeniu warunkow do bezwzglednego eksploatowania innych ludzi, a jednoczesnie nadaniu tym dzialaniom pozoru szlachetnej dzialalnosci dla dobra ogolu. > Mam powtorzyc z poprzedniej wypowiedzi? > Oprocz tego spadnie bezrobocie (ktorego i tak w Pl nie ma! tylko sa lenie!). Nadzwyczaj smiala teza!!! Czyzbys przeprowadzila jakies zakrojone na szeroka skale badania, ze pozwalasz sobie na tego typu stwierdzenia przy niemal 20% bezrobociu (nie mowiac o tym ukrytym!)? > Ludzie pracujacy mieliby pieniadze, i np. nie musieliby korzystac z socjalu, > ktory wowczas zostalby dla naprawde potrzebujacych. Socjal zrzera budzet > panstwa. No tak, ale jedynie w sytuacji, gdy pracodawcy placiliby wystarczajaco dobrze ;) A na to sie nie zapowiada ;) Zreszta, o czym my tu mowimy, jaki "socjal"? Jesli chcesz dowiedziec sie, co to jest socjal, wybierz sie do Niemiec, krajow skandynawskich, Francji... Polska, w ktorej zabiera sie zapomogi dla samotnych matek, w ktorej ponad polowa spoleczenstwa zyje w nedzy- to naprawde nienajlepszy przyklad :/ > Wybacz prosty sposob wyjasnienia, ale dla mnie jest to wlasnie proste. > > Bezrobotni mowia, ze pracy nie ma, a pracodawcy mowia, ze chetnych do pracy nie > > ma. Jak dla mnie racja nigdy nie jest tylko po 1 ze stron. Powiem wiecej, > chetni moze do pracy sa, ale nie zbyt wielu dobrych pracownikow, i tu wracamy > do punktu wyjscia - edukacja! > W szkole (w wieku, w ktorym najwiecej 'wchlaniamy') uczymy sie pie.. a nie > uczymy sie uczyc/poszukiwac/kojarzyc/korzystac z wiedzy. Tak, moja droga, edukacja to dobra rzecz, choc - jak wiadomo - nie zapewnia zatrudnienia (skad te rzesze magistrow w Wielkiej Brytanii?). Poza tym przeciez planuje sie wprowadzenie odplat za panstwowe studia - co dla zwielu zamknie droge do edukacji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: demi77 a zebys wiedziala :P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.05, 15:57 Na wstepie wybacz dlugie nie odpisywanie, ale bylam 5 dni w Hiszpanii - coz.. jako wstretna kapitalistke, stac mnie bylo na to :] > moja droga demi, twe z natury ontologiczne pytanie o definicje rzeczywistosci > pozostawie bez odpowiedzi, jest to bowiem - czego masz zapewne swiadomosc - > temat dlugi i nad wyraz skomplikowany, temat na zupelnie inna dyskusje... dodam > tylko, ze nieco mnie zaskoczylas ;) - po tak "ekonomicznej" osobie jak ty nie > spodziewalam sie tego typu "niepraktycznych" watpliwosci ;) hahaha moja droga Heureko nr 7 :D w pytaniu moim byla zawarta nutka ironii, gdyz rozbawilo mnie twe stwierdzenie "idealizujesz/naginasz rzeczywistosc do swych wyobrazen!". Pytalam czy chodzi Ci o rzeczywistosc obecnie panujaca w Polsce. Uscislajac - rozmawiamy o 'rzeczywistosci' gospodarczej. Rzeczywistosc = aferom, kradziezom, przkretom itp... Oczytwiscie nigdy zadna rzeczywistosc nie bedzie idealna, wiec grunt to postawic na mniejsze 'zlo', lub jak kto woli, 'zloty srodek'. Tak poczytalam sobie twoje posty i nie wiem czy nasza rozmowa ma sens, bo widze u Ciebie poglady pro-komunistyczne. Odrazu zaznaczam, ze nienawidze komunistow/komunizmu i wszystkiego co z tym zwiazane i temu podobne. Juz wole krwawy kapitalizm niz to najgorsze bagno i g**** pod sloncem. Rowniez z przyczyn osobistyvh, o ktorych nie zamierzam rozpisywac sie tutaj. > > intuicja podpowiada mi jednakze, ze watpliwosc owa niespecjalnie zajmuje ci mys > li ;) masz dobra intuicje, ale bylam ciekawa, czy to co panuje obecnie w Pl nazywasz "normalna rzeczywistoscia", ktora ja probuje naginac do swoich wyobrazen. Ciesze sie, ze moje wyobrazenia ida w parze z sytuacja gospodarcza np. w USA :] > > a w celach "ekonomicznych" proponuje przyjac te oto definicje regulacyjna > pojecia "rzeczywistosc" (za Kazimierzem Borzeckim): "(...) co rzeczywiscie > obiektywnie istnieje, co jest prawdziwe" ;) lanie wody, wybacz i nie w tym kontekscie. > no wlasnie. czyli nie masz "konkretnego" dowodu, ze zmiana systemu podatkowego > poprawi sytuacje przedsiebiorstw. a moze zechcesz powiedziec jakich dowodow oczekiwaals? bo dostalas dowody z pierwszej reki. > alez "kombinowanie" zdaje sie stanowic bardzo wazny element rozwoju firmy!!! nie moja droga. I tu jest pies pogrzebany, czy rozmawiamy o przedsiebiorczosci, sprycie jako kombinowaniu, czy o pracowaniu na czarno, zatrudnianiu na czarno itp... jako "kombinowaniu". > odnosze wrazenie, ze twoja wizja kapitalizmu jest cokolwiek ksiazkowa i naiwna. zle odnosisz wrazenie, wrecz zupelnie mylne. Za to, to, co przedstawilas nizej (wikipedia) to mega teoria :] Moja wizja kapitalizmu oparta jest o doswiadczenia ludzi, z ktorymi mam bezposredni kontakt i moje wlasne. > > bo beda miejsca pracy w kazdym (przynajmniej w wiekszosci) regionie! :) > > znowu klania sie ksiazkowa pseudo-wiedza i zwyczajna naiwnosc. smierdzi trupem > Adama Smitha i wielu jego szkodliwych i zupelnie blednych przekonan. wybacz, ale twoje poglady sa po prostu smieszne. Oprocz komunistycznego belkotu nic z nich nie wynika. Nie wiem czy wiesz, ale przez wiele lat Warszawa rosla w sile kosztem innych regionow Polski. Warszawa rzadzila, Warszawa wydzielala. Tak bylo za czasow 49 wojewodztw. Te 49 wojewodztw bylo po to, aby rozdrobnic Polske i oslabic kazdy region -> Warszawa miala nad wszystkim wladze -> jedna Warszawa latwiej bylo rzadzic ruskom niz odrebnymi gospodarczo regionami. Przyznam, ze trudno mi jest sie wglebiac w ta sfere ekonomii, gdyz zajmuje sie bardziej zarzadzaniem i marketingiem (moze ktos bardziej obeznany sie wypowie). Ale nigdy nie dam sobie wmowic tego, ze komuna byla super, a kapitalizm jest be. > > Pozwole sobie przytoczyc cytat z Wikipedii (wybacz, nie chce mi sie przepisywac > ksiazek): No wlasnie, jest to wiedza ksiazkowa i naiwna. Nie twierdze, ze sposob powstawania kapitalizmu i dzialania w tym zakresie wszystkie sa idealne, nie sa, ale szkoda, ze nic nie wspominasz o tym, co komunizm zrobil w Polsce: - proba zrownania wszystkich do jednego poziomu, tylko problem w tym, ze zrownania w dol! nie w gore. Zrownanie w dol, to pozbawienie jednostek przedsiebiorczych (aktywnych) inicjatywy tworzenia wlasnych przedsiewziec. Wlasne przesiewzieca to m.in. tworzenie miejsc pracy. - czlowiek jeden drugiemu nie jest rowny, ze wzgledu na sile fizyczna, inteligencje, osobowosc itp... jeden nadaje sie do przewodzenia grupa inny nie, tak wiec - wyniszczanie jednostek bardziej przedsiebiorczych (aktywnych), ktore tworzylyby miejsca pracy dla jednostek pasywnych, to tez hamowanie rozwoju gospodarczego. > > "Smith wierzył, że możliwy jest w miarę równomierny wzrost bogactwa wśród ludz > i > i że suma działań poszczególnych ludzi, którzy chcą się stać bardziej zamożnymi > , > prowadzi do szczęśliwego bogacenia się całej wspólnoty — jak sam pisał: & > #8222;każdy > prowadzony jest niewidzialną ręką [rynku - przypis moj], by przyczyniać się do > celu, który nie leżał w jego zamiarach”. no prosze :) Pan Smith tak uwazal? cos mi swita z zajec sprzed kilku lat ;) ale milo mi, ze nie jestem odosobniona :D > Jednak zazwyczaj zysk jednych to > strata > drugich. tak! to jak komunisci osiagali zyski kosztem innych przekraczalo wszelkie granice. Zawsze jest cos za cos, tylko, ze ja wole zrownywanie w gore niz w dol, gdzie traca nieudolni, nieefektywni i lenie!! a nie jednostki przedsiebiorcze z inicjatywa. > Jeżeli bogaci się cały naród, to najczęściej kosztem innych narodów, > które eksploatuje. Do rewolucji przemysłowej w Anglii mogło dojść m.in. dzięki > wojennym rabunkom Irlandii, odbieraniu szkockim i angielskim chłopom ziemi i > wpędzaniu ich w skrajną nędzę, (rugi chłopskie prowadzone już od XV stulecia, ale pieprzenie! wybacz, ale mam gleboko w d*** rabowanie Irlandii x lat temu. Interesuje mnie Polska w obcnych czasach (zainteresowanie z przymusu, chetnie bym zwiala z tego kraju). Pare miesiecy mieszkalam w Zimbabwe, mielismy murzyna pracujacego jako pomoc domowa. Zimbabwe po roku 80 zostalo wyzwolone spod kolonii brytyjskiej (kiedys byla Rodezja - nazywana perla gospodarcza Afryki) i "opieke" przejelo ZSRR jako "przjaciel", ktory pomaga uciskanym. Nie zapomne slow tego Murzyna: "kiedys to latwo bylo dostac prace, za pensje stac nas bylo na to i na to, a dzis biali pouciekali..." Dlaczego tak sie stalo? Czyz nie powinni sie cieszyc, z wygranej z krwiopijcami? Zgodze sie z jednym. Mozliwe, ze Zachod wzbogacil sie kosztem Europy W. gdyz Plan Marshall'a byl realizowany na zachodzie, a nam ZSRR zablokowalo taka mozliwosc, totez wiecej kasy bylo dla tamtych. Tu mozna mowic o wzbogaceniu sie 'na innych'. > > Sukces liberalizmu ekonomicznego polegal wiec na stworzeniu warunkow do > bezwzglednego eksploatowania innych ludzi, a jednoczesnie nadaniu tym dzialanio > m > pozoru szlachetnej dzialalnosci dla dobra ogolu. wiec komuno wroc! > Nadzwyczaj smiala teza!!! Czyzbys przeprowadzila jakies zakrojone na szeroka > skale badania, ze pozwalasz sobie na tego typu stwierdzenia przy niemal 20% > bezrobociu (nie mowiac o tym ukrytym!)? znam to z wlasnego doswiadczenia skarbenku! Przez pare miesiecy szukalam opieki do osoby niepelnosprawnej - zrobilam taki test, bo wlasciwie osoba do opieki byla. Warunki: - miejsce do mieszkania w akademiku odnowionym, bo przystosowanym - Krakow, miasteczko studenckie AGH, wiec do rynku 15 min. jazdy, jak nie krocej - 500 zl/m netto - wyzywienie za darmo - os. niepelnospr. to studentka, wiec zadne jakies borykanie sie z uposledz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: demi77 ups, c.d. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.05, 16:02 - os. niepelnospr. to studentka, wiec zadne jakies borykanie sie z uposledzeniem itp.. To os. drobnej budowy ciala, lekka. Mozliwosc uzgadniania czasu wolnego bez problemu.. Nie zglosil sie nikt!!!!!!!!!!!! :] Szukalam opieki na wyjazd na 2 tyg. na wakacje dla tej samej os. Warunki: - oplacony pobyt - oplacony dojazd - piekne miejsce na Mazurach - na reke 200 zl (szczerze powiem nie pamietam, ale nie wiecej niz ta kwota) Zglosila sie jedna os. po studiach pedagogicznych, ktora odstawiala humorki, bo za malo tego i tamtego. W koncu znalazla sie kolezanka, ktrerej nie trzeba bylo dodatkowo placic. Mam znajoma szukaajaca pracy: - jest praca w geancie na pol etatu, kasjerka: "e nie, ja nie chce miec z pieniedzmi do czynienia" - jest praca w miejscowosci za Krakowem 15 km. Dojazd bezposrednim autobusem strefowym: "e nie, to za daleko" - ...... w cholere tego jeszcze bylo i w cholere tego typu durnych odmow. Moja mama szukala pomocy domowej i padaly komentarze: "ale czy oplaci mi sie wstac z lozka?" Proponowano osobom na zasilakch pojscie do pracy. Odpowiedz: "a po co my sie bedziemy meczyc, skoro panstwo nam daje?" Moja inna znajoma dostala propozycje pracy w szpitalu jako sanitariuszka. Nie ma wyksztalcenia, 28 lat i marne doswiadczenie w innych branzach (no poza opieka nad dziecmi, os. niepelnospr.). Odrzucila prace, bo ona nie bedzie robic za sprzataczke. W POLSCE NIE MA BEZROBOCIA. SA LENIE, KRETACZE I OSZUSCI! Nie wyksztalceni i bez wlasne inicjatywy i nie umiejacy sobie po prostu zorganizowac zycia. Bill Gates zaczynal w garazu, tak na marginesie. Moja siostra dzis pracuje w British&American Tabacco w marketing reaserch, a zaczynala jako kelnerka w chinskich barach. Moja mama zaczynala jako nauczycielka matematyki w podstawowce, a dzis... (a nie wazne, ale ma sie swietnie :)). Ja ksztalce sie i pracuje jako webmaster i grafik komp. choc jest mi tak strasznie ciezko, bo jestem na wozku, a chce zarabiac na siebie, bo te ochlapy (renta 424 zl/m) rzucane przez panstwo sa upokarzajace. Oczywiscie nie gardze tym, ale jak wyzyc tylko z tego??? Wiec te teksty o bezrobociu po prostu mnie wku******!!! Moglabym wymienic sporo, ale mi sie juz nie chce. > No tak, ale jedynie w sytuacji, gdy pracodawcy placiliby wystarczajaco dobrze ; > ) > A na to sie nie zapowiada ;) pracodawcy beda placic DOBRZE, ale DOBRYM pracownikom. Teza wysunieta na podst. wlasnych obserwacji i doswiadczen. > skandynawskich, Francji... Polska, w ktorej zabiera sie zapomogi dla samotnych > matek, w ktorej ponad polowa spoleczenstwa zyje w nedzy- to naprawde > nienajlepszy przyklad :/ odbieranie pieniedzy samotnym matkom to skutek nieudolnej polityki panstwa. Czesc tych samotnych matek pieprzy sie i rodzi 10 dziecko. Antykoncepcja sie klania. Teza wysunieta na podst. wlasnych obserwacji. > Tak, moja droga, edukacja to dobra rzecz, choc - jak wiadomo - nie zapewnia > zatrudnienia 1. edukacja zapewnia zatrudnienie 2. w ramach edukacji czlowiek powinien uczyc sie uczyc (czyli uczyc sie jak sie uczyc), wykorzystywac zdobyta wiedze, aby poradzic sobie w panujacej rzeczywistosci, a nastepnie zdobywac doswiadczenie > (skad te rzesze magistrow w Wielkiej Brytanii?). witam w Polsce :] > Poza tym przeciez > planuje sie wprowadzenie odplat za panstwowe studia - co dla zwielu zamknie > droge do edukacji... no nie jestem za tym, aby wprowadzic wszystkie platne studia, ale i tak studiuje zaocznie, ale dostaje dofinans. od PFRON-u. Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: to znaczy: 14.09.05, 02:02 > Przy wysokich podatkach 'nie oplaca sie' duzo zarabiac. Pewna jesteś, że w Polsce są tak wysokie podatki? Tylko wspomnę, że 40% stawka PIT jest też w Anglii, w Irlandii jest to 42%, a w USA 35%. Polska naprawdę się nie wyróżnia. I bardzo bym prosił, żebyś to "nie opłaca się" wyjaśniła. Dla mnie to jakiś absurd, by twierdzić, że przy 40% podatku ktoś może nie chcieć pozostałych 60%. > wowczas przesiebiorca zapalci niski podatek, bo mu sie to oplaca finansowo: nie > > poniesie ewentualnej kary za nie placenie (US). Zajmuje sie rozwojem firmy, > zamaist tracic czas na kombinowanie - to juz chyba pisalam. Jak dla mnie zasada "obniżcie podatki bo w przeciwnym razie ich nie zapłacimy" brzmi jak szantaż... A szantażom nieładnie ulegać:) > > 3. dlaczego zakladasz, ze lepsza sytuacja przedsiebiorstw przelozy sie > > automatycznie na rozwoj gospodarczy kraju, a ten na dobrobyt Polakow? Pro > sze o > > dowody. > > bo beda miejsca pracy w kazdym (przynajmniej w wiekszosci) regionie! :) Praca nie gwarantuje dobrobytu, prawda? Przypominam, że prawie 95% pracowników ze swoimi dochodami mieszczą się w I przedziale podatkowym, a ponad 10 mln ludzi zarabia poniżej 1500 zl miesięcznie - to ma być dobrobyt? Nie mówiąc o skrajnych przykładach, np. robotnikach chińskich albo indyjskich. > Oprocz tego spadnie bezrobocie (ktorego i tak w Pl nie ma! tylko sa lenie!). Obniżka podatków najbogatszym nie powoduje większego zatrudnienia. Nawet jeśli przedsiębiorca będzie płacił 0,5% podatku, to i tak zatrudni pracownika tylko wtedy, gdy będzie mu się to opłacało. I tu pojawia się kwestia kosztów pracy i płacy minimalnej - likwidacja tych barier w znacznym stopniu zmniejszy bezrobocie, choć oczywiście nie do końca. Kapitalizm to kapitalizm i trochę bezrobocia w nim być musi, to jest wpisane w naturę tego systemu:) > Ludzie pracujacy mieliby pieniadze, i np. nie musieliby korzystac z socjalu, > ktory wowczas zostalby dla naprawde potrzebujacych. Socjal zrzera budzet > panstwa. Owszem, ale jak już wcześniej napisałem praca nie gwarantuje godziwych zarobków. Można podwyższać płacę minimalną, ale to powoduje, że nie opłaca się zatrudniać nisko wykwalifikowanych pracowników. Ja tam jestem zwolennikiem negatywnego podatku dochodowego:) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: demi77 Re: to znaczy: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 21:50 > Pewna jesteś, że w Polsce są tak wysokie podatki? tak > Tylko wspomnę, że 40% stawka > PIT jest też w Anglii, w Irlandii jest to 42%, a w USA 35%. Polska naprawdę się > > nie wyróżnia. Polska ma za soba 40 lat zacofania gospodarczego, podczas gdy USA sie rozwijalo. > I bardzo bym prosił, żebyś to "nie opłaca się" wyjaśniła. zdaje sie, ze wyjasnilam. Ile razy mam powtarzac?? A Ty w ogole w temacie jestes?? czy tk sobie gadasz, zeby pogadac? Przyklad: Obnizenie akcyzy za wodke spowodowalo zmniejszenie przemytu wodki z Ukrainy, gdyz po prostu oplacilo sie bardziej kupic wodke, niz przemycac. Rany!! to proste!! > Dla mnie to jakiś > absurd, by twierdzić, że przy 40% podatku ktoś może nie chcieć pozostałych 60%. a dla mnie absurdem jest to co pieprzysz, sory. A dlaczego nie moze dostac np. 85%??? Dlaczego karac, bo wiecej zaarbia??? > Jak dla mnie zasada "obniżcie podatki bo w przeciwnym razie ich nie zapłacimy" > brzmi jak szantaż... A szantażom nieładnie ulegać:) wybacz, ale czy Ty w ogole czytasz, co pozniej komentujesz?? jaki szantaz?? > Praca nie gwarantuje dobrobytu, prawda? facet rozbrajasz mnie. Po I - haselka komunistyczne typu "dobrobyt" to zostaw do rozmowy z kolezanka- komunistka Heureka. Po II - a jesli juz, co wedlug Ciebie ten "dobrobyt" gwarantuje?? Praca jest jednym z wazniejszych elementow napedzajacym gospodarke. Pracujacy placa podatki, ktore winny byc przeznaczone na sluzbe zdrowia, szkolnictwo, infrastrukture itd... W Polsce mamy najgorsze drogi w Europie. Az mi wstyd przed moimi znajomymi z zagranicy. > Przypominam, że prawie 95% pracowników > ze swoimi dochodami mieszczą się w I przedziale podatkowym, a ponad 10 mln > ludzi zarabia poniżej 1500 zl miesięcznie - to ma być dobrobyt? > Nie mówiąc o skrajnych przykładach, np. robotnikach chińskich albo indyjskich. no i co w zwiazku z tym?? To znaczy, ze trzeba odebrac bogatym?? tym, ktorzy pracuja jak wol po 12 godzin?? Nie moga rozwijac swojej firmy, bo zeby przypadkiem nie mieli za duzo?? CHORE!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pracuja, maja parwo obracac pieniedzmi, intwestowac, tworzyc nowe filie -> nowe miejsca pracy - TO JEST OCZYWISTE. > Obniżka podatków najbogatszym nie powoduje większego zatrudnienia. SPOWODUJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Zmniejszy sie szara i czarna strefa, czy wiesz jak ogromna jest teraz?? I nie tylko o podatki chodzi o ZUS, przepisy prawne... itp... > Nawet jeśli > przedsiębiorca będzie płacił 0,5% podatku, to i tak zatrudni pracownika tylko > wtedy, gdy będzie mu się to opłacało. o ku.. ale belkoczesz. Co Ty do mnie piszesz?? Idz sie doksztalc Skarbenku, bo mnie zarzucono wiedze ksiazkowa, Ty chyba nawet takiej nie posiadasz. To jest bez sensu co napisales. w kazdej firmie sa jacys pracownicy, bo sa potrzebni. Tylko maja byc to DOBRZY, WYKWALIFIKOWANI, z MOTYWACJA DO PRACY pracownicy. Adekwatni do stanowiska i wykonywanej pracy i tu liczy sie kompetencja, operatywnosc i wiedza w danej dziedzinie. Oczywiscie przedsiebiorca jesli zauwazy w pracowniku kompetentna osobe, bedzie sam rowniez pomagal np. szkolac - z autopsji. > I tu pojawia się kwestia kosztów pracy i > płacy minimalnej - likwidacja tych barier w znacznym stopniu zmniejszy > bezrobocie, choć oczywiście nie do końca. Jak pracownik bedzie dobry, pracodawca da mu wiecej niz pieprzona place minimalna, tylko jak narazie to czesc zarobkow pracowniczych zrzeraja podatki i ZUS :P Pracodawca powinien wiecej zarabiac na pracowniku niz mu placi, a placic tyle, zeby pracownik byl zadowolony, pracownik bedzie mial placone dorze i bedzie zadowolony, jesli bedzie dobrym pracownikiem. > Kapitalizm to kapitalizm i trochę > bezrobocia w nim być musi, to jest wpisane w naturę tego systemu:) tu sie zgadzam > Owszem, ale jak już wcześniej napisałem praca nie gwarantuje godziwych > zarobków. a co wedlug Ciebie to gwarantuje?? zlodziejstwo?? > Można podwyższać płacę minimalną, ale to powoduje, że nie opłaca się > zatrudniać nisko wykwalifikowanych pracowników. bzdura!! to ma byc pracownik DOBRY w danej DZIEDZINIE. > Ja tam jestem zwolennikiem > negatywnego podatku dochodowego:) Bez sensu. Zabawa w odwrocone "kto daje i odbiera" - "kto odbiera i oddaje, ten sie bedzie cieszyc rajem" :PPPP I tak przegralo PO z 15% liniowym podatkiem, wiec sie ciesz, wygral zapewne twoj idol PIS - francowaci komunisci i zlodzieje. Beda zabierac bogatym, sobie do kiesy, a ochlapy biednym. No i wygral sprzeciw oddzielenia kosciola od panstwa Abaddonie :] Do what thou will, shall be the whole of the law and let the Satan be with you ;)) hhehe Pozdrawiam i wybacz ton mojej wypowiedzi, do Ciebie przeciez nic nie mam, ale wkurzaja mnie niektore poglady pro-komunistyczno-socjalistyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
crax Re: pseudointelektualny belkot... 13.09.05, 13:55 heureka7 napisała: > "Sam jestem zwolennikiem stosowania ekonomii w życiu" - przepraszam, a coz to > znaczy? ;D To znaczy ni mniej ni więcej, że przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji demi77 na chłodno kalkuluje: "opłaca się czy nie?" Wszystkie "za" i "przeciw". No bo wiesz, jak to tak ożenić się z miłości?? Trzeba się zastanowić, czy to się zwróci! Decyzja o posiadaniu dziecka podjęta z potrzeby serca? Ależ nonsens! Nie pomyślałaś o tym, ile to będzie kosztować???? No a już podarunek w postaci np. prezentu urodzinowego to wyrzucanie pieniędzy w błoto! EKONOMIA, heureka, EKONOMIA !! Jak tego nie rozumiesz to jakaś niedzisiejsza jesteś :)))) Kończę już ten post bo to nieekonomiczne takie stukanie w klawisze. W tym czasie mogłem już zarobic co najmniej 20 złotych :))) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: demi77 wybacz, ale kompletnie nie na temat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 14:01 co ma dziecko i milosc do ekomonii, po za tym, ze na dziecko sa potrzebne pieniadze? Ze ludzie rodza po 15 dzieci, a pozniej nie maja z czego wyzywic, "bo Pan Bog dal dzieci, to i na dzieci da"! Jak dla mnie to jest chore. Nie kalkuluje chlodno, akurat w tych sprawach jestem racjonalistka, milosc to osobna dzialka. Odpowiedz Link Zgłoś
crax Re: wybacz, ale kompletnie nie na temat 13.09.05, 14:05 heureka7 poprosiła o wyjaśnienie "co znaczy w życiu kierować sie ekonomią". Czy wg Ciebie miłość nie jest częścia życia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: demi77 Re: wybacz, ale kompletnie nie na temat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 14:08 w zyciu trzeba umiec oddzielic pewne sprawy, ktore sa oczywiscie ze soba powiazane :] - (wybacz zlosliwosc) i tu potrzebna jest madrosc zyciowa, inteligencja emocjonalna i zaradnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
crax Re: wybacz, ale kompletnie nie na temat 13.09.05, 14:22 Cóż, nie każdy widocznie obdarzony jest "madrością życiową, inteligencją emocjonalną i zaradnością... Zazdroszczę Ci. A wracając do meritum - wytłumacz, proszę, jak oceniasz moralnie p. Bochniarz biorąc pod uwagę, że swą karierę zaczynała jako działaczka NSZZ "Solidarność" a teraz jest przewodniczącym PRACODAWCÓW? "S" jest (a przynajmniej wtedy była) związkiem zawodowym, którego podstawowym zadaniem, jak każdego zz, jest obrona ludzi pracy najemnej przed PRACODAWCAMI? Jakoś nie mogę tego pojąć. No, ale mądrość życiowa mnie nie cechuje, tak, że proszę o wyjaśnienie kogoś nią obdarzonego. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: demi77 Re: wybacz, ale kompletnie nie na temat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 14:35 > Cóż, nie każdy widocznie obdarzony jest "madrością życiową, inteligencją > emocjonalną i zaradnością... to juz nie moj problem, nie zamierzam czuc sie winna z tego powodu, ze ktos nie ma ochoty niczego w sobie rozwijac tylko woli zazdroscic :] > > A wracając do meritum - wytłumacz, proszę, jak oceniasz moralnie p. Bochniarz > biorąc pod uwagę, że swą karierę zaczynała jako działaczka NSZZ "Solidarność" a > > teraz jest przewodniczącym PRACODAWCÓW? "S" jest (a przynajmniej wtedy była) > związkiem zawodowym, którego podstawowym zadaniem, jak każdego zz, jest obrona ludzi pracy najemnej przed PRACODAWCAMI? Jakoś nie mogę tego pojąć. Nie mieszaj tamtych realiow z tymi. Co z tgo, ze wowczas byla w solidarnosci?? Nie oceniam moralnie, bo moralnosc to zostawmy w Kosciele. Chodzi o rozwoj, o umiejetnosc dostosowania sie do panujacych warunkow. Bochniarz zamiast grzac dupe w zz, zabrala sie za wlasny interes, ale widze, ze pozostalosci po tamtejszej mentalnosci beda jak zmora atakowac ludzi, ktorzy chca sie rozwijac. > No, ale > mądrość życiowa mnie nie cechuje to juz Twoj problem :] pozdr. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: demi77 Re: wybacz, ale kompletnie nie na temat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 14:52 zamiast slowa moralnosc uzylambym etyka, ktora oczywiscie obowiazuje wsrod prawdziwych przedsiebiorcow :) ale tego, ze H.B. jest teraz po drugiej stronie niz byla ... lat temu nie nazwalabym nieetycznym. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
heureka7 tak na marginesie 13.09.05, 15:54 za Kopalinskim: etyka - moralność; nauka o moralności, filozofia moralności; określony system etyczny; ogół zasad i norm postępowania obowiązujących w danej epoce i środowisku. Etym. - gr. ēthikē 'moralność' z r.ż. od ēthikos 'moralny; etyczny' Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Co Ty bredzisz?????? 14.09.05, 01:35 > A wracając do meritum - wytłumacz, proszę, jak oceniasz moralnie p. Bochniarz > biorąc pod uwagę, że swą karierę zaczynała jako działaczka NSZZ "Solidarność" a > > teraz jest przewodniczącym PRACODAWCÓW? Pani Bochniarz zaczynała karierę jako działaczka PZPR (od 1978 r.), kolego... Naprawdę nie dostrzegasz różnicy między PZPR a Solidarnością? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
heureka7 a poza tym... 12.09.05, 15:56 odnosze wrazenie, ze mam oto do czynienia z kolejnymi ofiarami manipulacji, ktore daly sobie wmowic, iz synonimem slowa "ekonomia" jest "neoliberalizm" :/ a potem jeszcze - moj boze! - te biedaki placza nad tym, ze spoleczenstwo ma "slabe pojecie" o ekonoomii ;) P.S. po prostu uwielbiam takie kwiatki: "A Pani Bochniarz nie ma szans, więc z ekonomicznego punktu widzenia nie ekonomiczne byłoby oddawanie takiego głosu" ;DDDD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kung Re: a poza tym... IP: *.chello.pl 12.09.05, 16:08 hihi, manipulacji - podoba mi się to słowo. A jak odrózniasz wmanipulowanego siebie od wmanipulowanego mnie <lol>. Czy też nazwiesz to relatywizmem pojęć i doktrynalnie uznasz że masz racje :):):) Odpowiedz Link Zgłoś
heureka7 Re: a poza tym... 13.09.05, 13:10 przede wszystkim - "wmanipulowana siebie" (bom niewiasta) ;) "> A jak odrózniasz wmanipulowanego siebie od wmanipulowanego mnie <lol>. > > Czy też nazwiesz to relatywizmem pojęć i doktrynalnie uznasz że masz racje :):) > :)" z czego wnosisz, ze jestem "wmanipulowana" (no, i w co??)? w przeciwienstwie do Ciebie w moim poscie nie prezentowalam zadnej ideologii, skrytykowalam za to i "rozbroilam" logicznie Twoja wypowiedz (wg mnie zupelny sofizmat badz paralogizm - w obu przypadkach nie przynosi Ci to chluby). a teraz to juz zupelnie przekroczyles sam siebie - co ma relatywny piernik do doktrynalnego wiatraka? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Unitka Bufonada :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 01:29 > Wiesz to raczej problem bufonady. > Nawet o wielkich sprawach można rozmawiać używając takich słów aby nie spłycac > przekazu. Unia nie chce mówić prostym językiem o rzeczach wielkich. To sie zmienilo, odkad jedyna eksponowana postacia Unii (dla mnie to ciagle Unia :)) jest Wladek Frasyniuk. I nie widze w tym nic dobrego - wole bufonade Potockiego, niz wlasnie SPLYCANIE wielu problemow, takich jak np lustracja, przez Wladka. Wiem, ze nie kazdy wyborca jest intelektualista, ale Wladek do tego stopnia zagadnienie upraszcza, ze moznaby pomyslec, ze Unia jest przeciw lustracji w ogole. > Ja sam jestem zwolennikiem exUnii Wolności. > Lecz trzeba nie tylko intelektualizmu jakimi mogą się poszczycic ich członkowie > ale i umiejętności sprzedania się. Mam wrażenie, że unia nie zna mechanizmów r > ynkowych. Mechanizmy rynkowe jak najbardziej zna. A brak umiejetnosci odnalezienia sie we wspolczesnym marketingu politycznym ma podloze glebsze - np brak wyrazistosci swiatopogladowej w kwestiach kontrowersyjnych jest konsekwencja ogromnych rozbieznosci w tej materii wsrod czlonkow partii, pewnego eklektyzmu Unii. No i oczywiscie jest w mojej partii kilku specjalistow od popelniania bledow marketingowych, ktorzy, tak sie sklada, ze co 4 lata, powracaja na stanowiska strategiczne... Wlasciwie to jest taki jeden. > Mnie zniechęcili jednym hasłem, jakim posługiwał się kiedyś jeden z ich kandyda > tów do sejmu: "Młody i doświadczony". > No masło maślane mi tylko wychodzi. > To tak jakbym czytał ogłoszenie: > sekretarkę do lat 20 z wyższym wykształceniem, z 5 letnim doświadczeniem i znaj > omoscią 8 języków... To bylo zdaje sie "I mlodosc i doswiadczenie" Ryska Petru w okregu okolowarszawskim. Brzmi owszem beznadziejnie, ale akurat w jego przypadku bylo cholernie trafne. Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: Henryka Bochniarz - zmarnowany glos - SZKODA 12.09.05, 15:58 > Bo jedyna madra i konkretna osoba! > Lecz brak glosow oddanych na nia to wynik braku swiadomosci ekonomicznej. To brak świadomości ekonomicznej, że ludzie nie chcą głosować na kandydatkę reprezentującej interesy wielkiego biznesu? Interesy polegające na ograniczaniu praw pracowniczych, przerzucaniu ciężaru podatkowego z bogatych na biednych, antysocjalnych reform... Choć co ja piszę, przecież Tusk ma 40%... Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Henryka Bochniarz - zmarnowany glos - SZKODA 12.09.05, 16:05 Hmmm, gdzie widzisz "Interesy polegające na ograniczaniu > > praw pracowniczych, przerzucaniu ciężaru podatkowego z bogatych na biednych, > antysocjalnych reform..." ? www.bochniarz.com.pl/index.html?id=18 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kung Re: Henryka Bochniarz - zmarnowany glos - SZKODA IP: *.chello.pl 12.09.05, 16:10 spokojnie, każdy czyta co chce czytać i interpretuje na swoją modłe... Pozwólmy im na to aby sie sami wmanipulowali. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Henryka Bochniarz - zmarnowany glos - SZKODA 12.09.05, 16:11 ale ja poproszę fakty, fakty ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kung Re: Henryka Bochniarz - zmarnowany glos - SZKODA IP: *.chello.pl 12.09.05, 16:22 ja też... bo tez mi ciężko to odnaleźć. Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: Henryka Bochniarz - zmarnowany glos - SZKODA 12.09.05, 16:25 Bochniarz jest przecież prezesem PKPP "Lewiatan", a to przecież największe stowarzyszenie przedsiębiorców w Polsce. Organizacja ta z natury dąży do osłabiania praw pracowniczych (ostatnio chociażby domagała się prawa pracodawcy do lokautu, zapewne też z jej inicjatywy wyszedł pomysł, aby pracownik nie mógł się bronić przez zwolnieniem). A przerzucanie ciężaru podatkowego z bogatych na biednych to np. ujednolicenie podatku VAT na poziomie 19% (a obecnie efektywna stawka to ok. 13-14%) - a wiadomo, że VAT jest regresywny. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Henryka Bochniarz - zmarnowany glos - SZKODA 12.09.05, 16:29 abaddonie ja tylko jednego nie rozumiem - któż ma te miejsca pracy tworzyć, jak nie przedsiębiorcy, którym trzeba to ułatwiać ? to tak na marginesie Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: Henryka Bochniarz - zmarnowany glos - SZKODA 13.09.05, 01:37 > abaddonie > ja tylko jednego nie rozumiem - któż ma te miejsca pracy tworzyć, jak nie > przedsiębiorcy, którym trzeba to ułatwiać ? Chyba rozmawiamy o czymś innym... Bezrobocie generalnie sprowadza się do płacy minimalnej i kosztów pracy - w Polsce niestety nie opłaca się zatrudniać pracowników, zwłaszcza tych o niskich kwalifikacjach. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
heureka7 Re: Henryka Bochniarz - zmarnowany glos - SZKODA 13.09.05, 13:36 a poza tym "ulatwianie tworzenia miejsc pracy przedsiebiorcom" nie powinno chyba polegac na odbieraniu podstawowych praw pracownikom? przedsiebiorcom to nie dobroduszni wujaszkowie, tylko twardzi gracze, szukajacy przede wszystkim powiekszenia wlasnego zysku. nie obchodzi ich interes innych - bo niby dlaczego mialby obchodzic? dlatego rasowy przedsiebiorca (czyli pani Bochniarz) nie powinien zostac prezydentem-reprezentantem wszystkich Polakow. naiwnoscia byloby wierzyc, ze porzuci swoje interesy i koneksje, a zacznie dbac o interesy zwyklych podatnikow :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mauritius Re: Henryka Bochniarz - zmarnowany glos - SZKODA IP: .53.175.* / 83.238.68.* 13.09.05, 22:17 > przedsiebiorcom to nie dobroduszni wujaszkowie, tylko twardzi gracze, szukajacy > przede wszystkim powiekszenia wlasnego zysku. nie obchodzi ich interes innych - > bo niby dlaczego mialby obchodzic? To akurat banał, w dodatku to samo można powiedzieć o każdym polityku. W przypadku Bochniarz przekonuje mnie kilka rzeczy. Na pewno nie idzie do polityki po to, żeby się dorobić, co nie o każdym można powiedzieć. Przede wszystkim zaś uczestniczymy teraz w wyścigu z sąsiednimi krajami o inwestycje zagraniczne. W negocjacje włączają się niemal wszystkie najważniejsze osoby w państwie. W takiej sytuacji prezydent-przedsiębiorca byłby naszą naprawdę silną kartą. Odpowiedz Link Zgłoś
heureka7 "prezydent-przedsiebiorca" 14.09.05, 08:10 > Na pewno nie idzie do > polityki po to, żeby się dorobić, co nie o każdym można powiedzieć. jezus maria - a po coz ona idzie do tej polityki? czyzby poczula koniecznosc spelnienia MISJI? Henryka Bochniarz-mickiewiczowski Konrad? ;D obawiam sie, ze ten przyszly (nie daj boze) "prezydent-przedsiebiorca" jesli nawet bedzie rzeczywiscie pozyskiwac naszych kolejnych zbawcow - mitycznych zagranicznych inwestorow - (BTW zastanow sie, czy polski prezydent nie zajmuje sie przede wszystkim jednak nieco innymi sprawami ;) bedzie to robil jako prywatny przedsiebiorca i wierny wyznawca neoliberalizmu - czyli szukal raczej dobrych koneksji i dochodu dla siebie oraz krewnych i znajomych krolika (czyt. innych przedsiebiorcow), nie za bardzo dbajac o to, by inwestycje owe mialy istotny wplyw na polepszenie bytu przecietnego Polaka (a to przeciez w koncu chodzi!). bo niby dlaczego ni z tego, ni z owego pani Bochniarz mialaby porzucic to, czym zajmuje sie od ladnych paru lat? inwestorzy dostana wiec od panstwa mase ulg i przywilejow - rzecz jasna, na koszt podatnika! wybierajac pania Bochniarz, wybieramy twardy neoliberalizm, dla ktorego demokracja to pewne obciazenie; neoliberalizm jest bowiem stworzony z "myslą o zwyciezcach" (czyli roznej masci przedsiebiorcach, a zwlaszcza zas - wielkich korporacjach), a nie o głosujacych, do ktorych z koniecznosci zaliczaja sie zarowno zwyciezcy, jak i przegrani. jak pisala gdzies Naomi Klein, system ten sklada obietnice: jesli ograniczycie interwencjonizm panstwa i wszystko sprywatyzujecie, to bedziecie miec wzrost gospodarczy i wszystkim bedzie sie zylo lepiej. Ale ta obietnica jest pusta (znow smierdzi trupem Smitha!). Neoliberalizm nie kreuje bogactwa, lecz nierownosci. Zwieksza jedynie podzialy pomiedzy bogatymi i biednymi oraz wyklucza duze grupy ludnosci ze spoleczenstwa. przy okazji polecam nowa ksiazke Jacka Zakowskiego "Anty TINA. Rozmowy o lepszym zyciu, mysleniu i swiecie" (wyd Sic!, Warszawa 2005) Odpowiedz Link Zgłoś
rysiu.ochucki Re: "prezydent-przedsiebiorca" 14.09.05, 11:06 heureka7 napisała: > Neoliberalizm nie kreuje bogactwa, lecz nierownosci. Zwieksza jedynie > podzialy pomiedzy bogatymi i biednymi oraz wyklucza duze grupy ludnosci > ze spoleczenstwa. > Wierzysz, że istnieje bogactwo bez nierówności? Wierzysz, że utopia może zaistnieć? Czy tylko żyjesz marzeniami jak Korwin-Mikke? A czy mógłbym wiedzieć, na jakie ugrupowanie głosowałaś w ostatnich wyborach w których brałaś udział? Nie żeby atakować ale jakoś nadziejami nie mam ochoty być karmiony. Odpowiedz Link Zgłoś
heureka7 Re: "prezydent-przedsiebiorca" 14.09.05, 12:43 zdziwisz sie - nie glosowalam ani na SLD, ani na UPR ;DDD Odpowiedz Link Zgłoś
rysiu.ochucki Re: "prezydent-przedsiebiorca" 14.09.05, 12:59 e, no co ty, czemu miałbym się zdziwić. Nawet cię nie podejżewałem o żadne sympatie polityczne, choć za pewne je masz Tak zapytałem aby zaspokoić ciekawość. Dla mnie też TUSK nie jest ideałem ale czy coś takiego istnieje. Mam jakiś inny wybór? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: demi77 Abaddon poczytaj odp. na pkt 3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 13:52 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=28924106&a=28976573 Odpowiedz Link Zgłoś
kati1973 Re: Henryka Bochniarz - zmarnowany glos - SZKODA 12.09.05, 21:50 mazowsze.k-raj.com.pl/bochniarz/bochniarz.shtml fakty Odpowiedz Link Zgłoś
heureka7 Re: Henryka Bochniarz - zmarnowany glos - SZKODA 13.09.05, 13:43 ciekawe... kati1973 napisała: > mazowsze.k-raj.com.pl/bochniarz/bochniarz.shtml > > fakty Odpowiedz Link Zgłoś
mezaliansista Re: Henryka Bochniarz - zmarnowany glos - SZKODA 13.09.05, 16:05 Tak, rzeczywiście bardzo ciekawe. Najbardziej ubawił mnie artykuł w "NIE". Bo przecież to taka wiarygodna i zupełnie niezależna gazeta. Rzeczywiście mocny argument. Zastanawiają mnie również bardzo często używane stwierdzenia "niekorzystne". Ciekaw jestem kto uznał te posunięcia za niekorzystne, mogliby przedstawić czyje są to opinie, jestem ciekaw. Dla mnie powiewa tu wszędzie nutka zazdrości. Kobieta zrobiła błyskotliwą kariere i teraz wszyscy wtrącają się w jej życiorys, chociaż nie mają do tego prawa. Szkoda, ale już niestety już tak pewnie w naszym kraju zostanie, że jak ktoś zrobił majątek swoją ciężką pracą nazywany jest od razu złodziejem. Wynika, że najlepiej mieszkać w mieszkaniu z matką, jak pan Kaczyński, wtedy nie jest sięo nic podejrzewanym, chociaż są też wyjątki. Ogólnie denerwują mnie już te wszystkie nasze polskie fobie. Wszedzie wszyscy widzą spisek komunistów i żydów, którzy przecież rządzą światem. Przypominam mamy 2005 rok, tak jak by ktoś się zawiesił. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
heureka7 Re: Henryka Bochniarz - zmarnowany glos - SZKODA 13.09.05, 16:19 e tam, to ty wlasnie przesadzasz w swej czarno-bialej wizji swiata, widzac w kazdej probie krytyki i w kazdej poza-oficjalnej informacji "polskie fobie", teorie spiskowe i zawisc :/ przeciez chyba nie jestes slepy, ani na tyle naiwny, by nie zdawac sobie sprawy, ze transformacja w Polsce byla procesem cokolwiek podejrzanym, a jej beneficjentami byli najczesciej ludzie niespecjalnie uczciwi... Odpowiedz Link Zgłoś
rysiu.ochucki Re: Henryka Bochniarz - zmarnowany glos - SZKODA 14.09.05, 11:08 A kto jest uczciwy? Bawimy się w moralność? Odpowiedz Link Zgłoś
heureka7 Re: Henryka Bochniarz - zmarnowany glos - SZKODA 14.09.05, 12:44 panie Ryszardzie, "kapitalisto mily, towarzyszu byly" ;) tak, bawimy sie w moralnosc :/ Odpowiedz Link Zgłoś
rysiu.ochucki P. Ryszardzie, "kapitalisto mily, towarzyszu byly" 14.09.05, 13:08 > > tak, bawimy sie w moralnosc :/ > Pewnie i można, tylko pokaż mi tego z którym moglibyśmy się w to bawić? W sumie Matka Teresa byłaby dobra. ;) "...przywiozłem kamień z Jeleniej Góry..." - oj mamy, jeleni mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Henryka Bochniarz - zmarnowany glos - SZKODA 14.09.05, 14:49 "transformacja w Polsce byla procesem cokolwiek podejrzanym, a jej beneficjentami byli najczesciej ludzie niespecjalnie uczciwi..." Beneficjentami polskiej transformacji jest cały naród - również Ty. Inną sprawa jest, co naród z transformacją zrobił. Powiedz, heureko, bo to niezmiernie ciekawe - jakie są Twoje preferencje polityczne? Odpowiedz Link Zgłoś
heureka7 beneficjenci 14.09.05, 16:39 nie czuje sie zbytnio beneficjentka transformacji (niestety) ;) zwlaszcza ze nie mialam specjalnie wplywu na jej przebieg - chocby z racji wieku co do moich "preferencji politycznych" - proponuje zabawe w "zgaduj zgadule" ;)najlepsze odpowiedzi zostana nagrodzone ;D Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: beneficjenci 14.09.05, 16:44 to, że sie nie czujesz, nie znaczy, że nie jestes - wszyscy jesteśmy (czy Ci sie to podoba, czy nie) Wpływ, oczywiście, masz - przy urnie wyborczej - mozesz także pracowac na rzecz dowolnej społeczności lokalnej. Zgaduję - lewicowa (czyli jaka w Twoim wypadku? - Zieloni?) )) Odpowiedz Link Zgłoś
heureka7 Re: beneficjenci 14.09.05, 17:00 nie naleze do zadnej partii ani organizacji. moich pogladow nie reprezentuje zadne ugrupowanie ;) ot, jestem sobie taki wolny strzelec ;D a co do debaty, czy jestem beneficjentem transformacji, czy tez nie - odnosze wrazenie, ze to klasyczna logomachia, do tego zbaczajaca z tematu (w koncu mowa byla o pani Bochniarz jako kandydatce na prezydenta) Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: beneficjenci 14.09.05, 17:02 heureka7 napisała: > nie naleze do zadnej partii ani organizacji. moich pogladow nie reprezentuje > zadne ugrupowanie ;) ot, jestem sobie taki wolny strzelec ;D jasne, mówiłam o preferencjach, nie o przynalezności) poglądy masz bowiem zdecydowanie lewcicowe )) > > a co do debaty, czy jestem beneficjentem transformacji, czy tez nie - odnosze > wrazenie, ze to klasyczna logomachia, do tego zbaczajaca z tematu (w koncu mowa > byla o pani Bochniarz jako kandydatce na prezydenta) a tak nm mała dygresyjka wyszła niechcący ) Odpowiedz Link Zgłoś
heureka7 Re: beneficjenci 14.09.05, 17:04 prosze o adres - nagrode wysle poczta ;) Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: beneficjenci 14.09.05, 17:06 nie nalezy mi się, to była łatwa zagadka ) Odpowiedz Link Zgłoś
heureka7 Re: beneficjenci 14.09.05, 17:12 nalezy sie, chocby ze wzgledu na to, ze bylas jedynym uczestnikiem zabawy ;D Odpowiedz Link Zgłoś
heureka7 Re: Henryka Bochniarz - zmarnowany glos - SZKODA 13.09.05, 13:26 oho, coz za retoryka: "Pozwólmy im na to aby sie sami wmanipulowali" = "kto nie z nami, ten przeciwko nam - a racja i tak lezy po naszej stronie" ;D Odpowiedz Link Zgłoś
cropex Re: Henryka Bochniarz - zmarnowany glos - SZKODA 13.09.05, 15:46 Wybory w Bochni, czy Szczecinie pokazują, że niekoniecznie taki zmarnowany. Osobiście uważam propozycje rozwoju gospodarczego Polski pani Bochniarz za najrealniejszą i najkorzystniejszą. Zgodze się, że brak dobrych wyników w sondażach wynika nieco z niewiedzy ekonomicznej, niestety. Gospodarka socjalna w Europie upada, mamy przykład w niemcach czy szwedach, podatek liniowy 3x15% niemożliwy do zrealizowania przy dzisiejszej dziurze budżetowej, pozostaje tylko pani Bochniarz i Demokraci... Warto sie nad tym zastanowić. Odpowiedz Link Zgłoś
heureka7 Re: Henryka Bochniarz - zmarnowany glos - SZKODA 13.09.05, 15:55 a przykladem dla Europy niech beda Chiny ;D Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: Henryka Bochniarz - zmarnowany glos - SZKODA 14.09.05, 01:40 Gospodarka socjalna > w Europie upada, mamy przykład w niemcach czy szwedach, W Szwecji wzrost wynosi ponad 3%, a bezrobocie koło 5%. Dramat! :))) Kolega zapomniał swoją drogą o Norwegii, Finlandii, Danii... A zakochanym po uszy w USA liberałom polecam oglądanie scen z Nowego Orleanu. To lepsze niż oglądanie krajów 3 świata. Odpowiedz Link Zgłoś
cropex Re: Henryka Bochniarz - zmarnowany glos - SZKODA 14.09.05, 14:11 3% wzrost? Uuuu... no to rzeczywiście imponujące, teraz radze sprawdzić dziure w ich budżecie i policzyć na co im ten wzrost przy takiej dziurze budzetowej. O czym Ty mówisz, gospodarka socjalna w Norwegii, Finladii i Danii?? Od kiedy? Moge Ci tylko współczuć jeśli czerpiesz satysfakcje z takich nieszczęść jakie miały miejsce w Nowym Orleanie. I co ma polityka gospodarcza do nieprzewidywalnych kataklizmów?? Szczerze nie wiem. W mojej opinii polityka gospodarcza PD jest jedynym wyjściem z recesji naszego kraju. Jakieś kontrpropozycje? Bo narazie stać wszystkich tylko na krytyke. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alt Re: Henryka Bochniarz - zmarnowany glos - SZKODA IP: 80.50.49.* 13.09.05, 18:36 Uważam, że to głos wiarygodny a nie zmarnowany. Jakie posiadasz doświadczenie i kontakty z polityką UW i z jej kandydatką, że uważasz inaczej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pea Re: Henryka Bochniarz - zmarnowany glos - SZKODA IP: 195.136.194.* 14.09.05, 14:42 właśnie nie zmarnowany! jej każdy głos może pomóc, a takiemu Tuskowi nie jets juz potrzebny:) ja będę głosobać na Tą panią - przynajmniej ma jakieś konkretne umiejętności. Odpowiedz Link Zgłoś
heureka7 Re: Henryka Bochniarz - zmarnowany glos - SZKODA 14.09.05, 16:42 jezu :/ w takim razie szkoda, ze tym razem w wyscigu nie startuje nasz drogi PIERWSZY ELEKTRYK - on posiada sporo "konkretnych umiejetnosci" ;DDD Odpowiedz Link Zgłoś
basfar Re: Henryka Bochniarz - zmarnowany glos - SZKODA 14.09.05, 17:08 Broń Boże nie uważam,głosu oddanego na tąkandydatkęza stracony. Ta pani szerzy idee gospodarczą, któ może okazać się jedyną drogąrozwoju dla naszego kraju. Wszyscy wokół krytykują oferte podatkową PD, ale tak na prawde tylko PO i częściowo PiS przedstawia jakieś kontrargumenty. Reszta krytykuje bez jakichkolwiek kontrargumentów. Tak nie można. Krytyka dla samej krytyki? Odpowiedz Link Zgłoś
heureka7 Re: Henryka Bochniarz - zmarnowany glos - SZKODA 14.09.05, 17:13 nie chce mi sie powtarzac argumentow :/ zapraszam do lektury moich wczorajszych postow ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasandra Re: Zobaczymy jakie to da efekty: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 13:50 media.wp.pl/kat,8171,wid,7968049,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś