Dodaj do ulubionych

swojski (kar)nawał

02.02.05, 12:34
hehe, otóż: kolega z roboty narzekał na brak szmalcu i pomysłów, więc
podpowiedziałam mu, aby się za jaskiniowca przebrał - łatwo skompletować
kostium.. począł się boczyć i o mały włos nie obraził, więc dodałam (jako
dziewczę odczuwające powołanie ku łagodzeniu konfliktów wszelakich), że to
cywilizowany homo sapiens neanderthalensis o gołębim sercu.. a co, miałam
rzec prosto z mostu "na Apolla nie masz warunków"? i tak wykazałam się
wyjątkową subtelnością.. zamiast marudzić powinien do stóp mych paść w
podzięce i wyjąkać "podnóżkiem Jejmościanki od tychpor być pragnę i sługą
uniżonym" ;)
Obserwuj wątek
    • cover_wielki Re: swojski (kar)nawał 02.02.05, 14:23
      Eda jak to miał byc podryw to nie wyszło. Ale próbuj jeszcze raz ;)
      • kanuk Re: swojski (kar)nawał 04.02.05, 06:13
        a czy ktos mzoe cos powiedziec o Mokotowie,co sie sni ?
    • oldpiernik Re: swojski (kar)nawał 04.02.05, 07:52
      jak na neandertala to taki tekst nie pasuje ;0)

      przypuszczam jednak, że cos wybełkotane zostało, hehehe

      OLDOSTATEK
      • kanuk Re: swojski (kar)nawał 04.02.05, 15:50
        znaczy obyczaje upadly juz po tym,jak panowie upadli na kolana u stop niewiast.
        duzo jest ksiazek na temat tego, co sie zdarzylo w miedzyczasie.
        • miltonia Re: swojski (kar)nawał 05.02.05, 11:16
          Obyczaje upadly dopiero jak panowie sie podniesli z tych kolan.
          • kanuk Re: swojski (kar)nawał 05.02.05, 12:29
            nieno,sugerujesz,ze panowie jakos tak dluugo pozostawali w pozycji kleczacej ?
            • miltonia Re: swojski (kar)nawał 05.02.05, 16:30
              Niestety krotko ;)
              • oldpiernik Re: swojski (kar)nawał 07.02.05, 07:26
                "... bo spodnie panów tych mianowicie
                w kolanach były zręcznie zaszyte...
                kurtka na wacie płaszcz"

                cóż stąd, że niedokładnie


                OLDOBYCZAJOWOPOTKNIĘTY
    • edzioszka z flirtem za pan brat 10.02.05, 19:37
      spaceruję sobie z pieskami.. mijam opoja o gabarytach kobietki w ostatnich
      miesiącach stanu błogowstawionego.. mierzę go wzrokiem <oczy>..
      osobnik pokasłując i przestępując z nogi na nogę pyta: co się tak paniusia
      patrzy, podobam się czy jak? ja na to wyniośle (jako Mistrzyni Ciętej Riposty,
      hyhy): podziwiam, jak można być tak niemądrym, żeby się zimym piwskiem z puszki
      raczyć na 10-ciostopniowym mrozie.. i to właściwie było zakończenie naszego
      flirtu, jegomość oddalił się żwawo (wcale się nie dziwię jego ruchliwości -
      gdyby tak spożyty trunek w brzuszysku zamarzł to jeszcze by go rozsadziło od
      środka albo nie daj Boże puszka przymarzła do warg)..
      • cover_wielki Re: z flirtem za pan brat 11.02.05, 23:30
        Podziwiać to trzeba jego zdrowie !!! Ale może to ma sens bo piwo podobno
        najlepsze jest zimne, chociaż w niktórych sytuacjach podaje się grzane.
        • miltonia Re: z flirtem za pan brat 12.02.05, 17:31
          Osobiscie uwazam, ze na mroz i nie tylko, jest lepsze wino.
          • kanuk Re: z flirtem za pan brat 12.02.05, 19:23
            nie moglbym zyc z kobieta, ktora ciagle pije piwo.
            • cza_ha Re: z filtrem za pan brat 17.02.05, 01:06
              'Osobiście uważam, że na mróz, i nie tylko, jest lepsze wino'
              Nie wiem, czy się nie powtarzam, ale sądzę, że lepsza jest kobieta - odpowiednia
              ale.
              • kanuk Re: z filtrem za pan brat 17.02.05, 02:12
                nie moglbym zyc z kobieta ,ktora nigdy nie pije wina.
                • oldpiernik Re: z filtrem za pan brat 17.02.05, 08:55
                  Nie piłbym wina, gdybym nie mógł żyć z kobietą.
                  • cza_ha Re: z filtrem za pan brat 08.05.05, 02:18
                    Nie piłbym wina, gdybym żył z Kobietą
                    Kto nie zFraniem tego w banie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka