Dodaj do ulubionych

"Prawo do Hitlera "

14.09.05, 16:56
Osądzanie wydawcy Mein Kampf ponownie zwróciło uwagę opinni publicznej na problem szkodliwości faszystowskiego poradnika. Swoje opinie wyrażaliśmy na forum nie raz. Pod kontrowersyjnym tytułem "prawo do Hitlera" równie kontrowersyjny Rafał Ziemkiewicz ze swymi poglądami. Proces nazywa hańbąa polskiego prawa. A między Mein Kampf i Kapitałem stawia znak równości.


"Prawo do Hitlera

Rafał A. Ziemkiewicz / INTERIA.PL
Aż kilka jednocześnie sądów rejonowych deliberuje nad tym, jak ukarać wydawcę, który uprzystępnił polskiemu czytelnikowi "Mein Kampf" Adolfa Hitlera. Deliberacje nie dotyczą istoty sprawy, ukarać czy nie - tu, jak się zdaje, wątpliwości nie ma, wyrok dawno już został ogłoszony przez tzw. wiodące media.
Decyzja dotyczy jedynie tego, jakiego pretekstu użyć - zarzutu propagowania nazizmu, czy może lepiej naruszenia praw autorskich, należących ponoć (jakim prawem?) do rządu Bawarii, który z zasady drukowania programowej książki narodowych socjalistów w jakimkolwiek języku twardo zabrania.
Trzeba powiedzieć jasno i dobitnie: ten proces to hańba polskiego prawa, głupota i podłość. Książka Hitlera, rzecz oczywista, że odrażająca i zbrodnicza, jest częścią historii. Jej znajomość, choćby pobieżna, stanowi wręcz obowiązek człowieka wykształconego. Twierdzenie, że dziś, po tylu latach, lektura "Mein Kampf" może kogoś uczynić nazistą, jest równie uzasadnione jak twierdzenie, że może taki efekt dać zwiedzanie komór śmierci w Auschwitz. Jeśli sądy zdecydują o zamknięciu wydawnictwa "XXL", domagam się stanowczo, aby, konsekwentnie, zamknęły także muzeum w Oświęcimiu i wsadziły do pudła jego personel!
Czytałem "Mein Kampf". Mam egzemplarz w domu (ciekawe, czy nie ściągam na siebie tym wyznaniem policyjnego nalotu?) I domyślam się, jaka jest prawdziwa przyczyna, dla której odbiera się nam dostęp do tego historycznego dokumentu. Otóż każdy, kto go przeczyta, musi dostrzec jaskrawe podobieństwa "Mein Kampf" do "Kapitału" Marksa, do dzieł Lenina i Trockiego, a także bełkotu współczesnych proroków antyglobalizmu. Widać po prostu gołym okiem, że Hitler to facet z tej samej rodzinki, z krwi i kości socjalista, przejęty wyzwoleniem ludu pracującego i zaprowadzeniem sprawiedliwości społecznej.
To jest właśnie ta straszna prawda, przed którą chcą nas ustrzec sądy, media i rząd Bawarii. Bynajmniej nie z troski, żebyśmy się nie stali nazistami - tylko żebyśmy przypadkiem nie zrozumieli, skąd się nazizm wziął.
Rafał A. Ziemkiewicz"
(INTERIA.PL)
fakty.interia.pl/ziemkiewicz/news?inf=666256
Obserwuj wątek
    • bedeker Ziemkiewicz od zawsze taki sam. 16.09.05, 11:42
      Coz, w polskim "dyskursie prasowym" od wiekow najbardziej irytuja mnie wlasnie typki a la
      Ziemkiewicz. Niby inteligentny, a dran. Niby cos mysli, ale jak juz pomysli - to z intencja zafalszowania
      (ten passus o "antyglobalizmie" wyjatkowo paskudny, podobnie wskazanie filiacji hitleryzmu z
      socjalizmem). Porownywanie MK do Kapitalu jest zupelnie niepowazne, zwlaszcza ze "biblia"
      komunizmu w wersji zbrodniczej byly raczer Krotki Kurs Historii WKP(b), nie mowiac juz o latentnym
      antysemityzmie w Rosji Radzieckiej i nie tylko.
      BTW - z dolegliwosci, na jaka cierpi Ziemkiewicz, wyleczyloby go zapraszanie na imprezki GW na
      poczatku lat 90tych. Jest jeszcze paru takich.
      • mr_pope Re: Ziemkiewicz od zawsze taki sam. 16.09.05, 16:15
        No własnie, właśnie.. Kapitał nie jest biblią komunizmu, ale jednak jest
        podstawą ekonomiczną, zbrodnicza podstawą. Mein Kampf nie spełnia nawet takiej
        roli w nazizmie.
        • bedeker Re: Ziemkiewicz od zawsze taki sam. 16.09.05, 17:24
          Zadaj sobie proste pytania: ilu towarzyszy szmaciakow i czlonkow roznych komitetow czytalo Kapital?
          Niewielu.
          A ilu parteigenosse - Mein Kampf?
          To nie sa ksiazki z tej samej polki i tyle. Oskarzanie Marksa o zbrodnie stalinowskie jest jak oskarzanie
          Nietzschego o zbrodnie hitlerowskie.
          • mr_pope Re: Ziemkiewicz od zawsze taki sam. 16.09.05, 18:40
            Zadaj sobie pytanie: co to jest statystyka? Wtedy może Twoje pytanie o to ile
            osób czytało nabierze sensu.

            Nb Marksa nie oskarżam o zbrodnie stalinowskie. Marks był zbrodniarzem
            wymyślając komunizm.
            • bedeker Re: Ziemkiewicz od zawsze taki sam. 16.09.05, 19:02
              Po pierwsze - czytales kiedy Marksa?
              Po drugie - co ma tu do roboty statystyka?
              Swoje myslenie w obydwu kwestiach opierasz, zdaje sie, na jakims entymemacie. Moze go ujawnisz?
              • mr_pope Re: Ziemkiewicz od zawsze taki sam. 17.09.05, 13:56
                > Po pierwsze - czytales kiedy Marksa?

                Tak.

                > Po drugie - co ma tu do roboty statystyka?

                To co zwykle kiedy pada pytanie w stylu 'ilu czytało'.

            • bedeker ps. 16.09.05, 19:11
              Nb komunizm zostal "wymyslony" nie pozniej, niz zaczeli o nim pisac Saint-Simon, Fourier i Owen. Nie
              trzeba dodawac, ze bylo to forma reakcji na pisma pewnego Szkota. Smith sie nazywal.
              • mr_pope Re: ps. 17.09.05, 13:57
                Dlatego w pewnych kręgach Smitha nie nazywa się liberałem tylko protomarksistą.
            • bedeker ps.2. 16.09.05, 19:18
              Mniej wiecej w tym samym czasie, co Manifest komunistyczny, Slowacki i Mickiewicz pisza dosc
              podobne rzeczy - Trybuna Ludow, Genezis z Ducha itp, itd. Ich tez wsadzic do ciupy idei?
              Ponadto uwazam, ze wsadzanie do takiej ciupy Marksa jest tylez anachronizmem, co i przejawem
              brzydkiej sklonnosci do karania za myslenie. Zauwaz, ze w Kapitale raczej nie nawoluje sie do mordu,
              zas w Mein Kapf - owszem.
              • mr_pope Re: ps.2. 17.09.05, 13:58
                Masz sentymenty do komunizmu, że tak go bronisz?
                • bedeker Re: ps.2. 17.09.05, 15:05
                  Nic podobnego. Jestem natomiast zwolennikiem uczciwej, uwzgledniajacej konteksty dyskusji nt.
                  komunizmu.
                  • mr_pope Re: ps.2. 17.09.05, 16:55
                    W takim razie powiedz mi, dlaczego system uzasadniający odebranie (bynajmniej
                    nie metodą negocjacji) własności prywatnej jest szczytną ideą?
                    • bedeker Re: ps.2. 17.09.05, 17:57
                      Nie jest i nigdzie nic takiego nie napisalem. Ale etyczny wymiar socjalizmu nie daje sie odlozyc na
                      polke z napisem "zbrodnia". Proponuje chociazby dluzsza wizyte w Finlandii oraz studia nad idea
                      kooperatyzmu tamze. W Polsce takze miala swoje bardzo jasne karty w latach 20-tych i 30-tych.
                      Popsuli ja dopiero sowieci.
                      • mr_pope Re: ps.2. 17.09.05, 20:34
                        Masz rację, przepraszam za nieświadomą insynuację. Mam nadzieję, że moje faux
                        pass nie będzie rzutowało na dalsze dyskusje. A teraz meritum.

                        Socjalizm to nie komunizm. Wprawdzie są ze sobą powiązane, dość mocno, ale to
                        jednak co innego. Komunizm w wymiarze etycznym jest 'zbrodnią', oczywiście w
                        zależności od tego co zbrodnią nazywamy. Uderzanie w prawo własności wyłącznie
                        z tytułu przynależności do sztucznie określonej klasy społecznej jest
                        zbrodnicze, bo implikuje prawo do użycia siły wobec opornych. Ty mi proponujesz
                        wizyte w Finlandii, a ja proponuję wizytę w Zimbabwe. Tam też Mugabe do
                        mordowania nie nawoływał, wzywał jedynie do odebrania własności burżujom.
                        • negevmc idee i ich implementacje 24.09.05, 01:17
                          mr_pope napisał:

                          > zbrodnicze, bo implikuje prawo do użycia siły wobec opornych. Ty mi
                          > proponujesz wizyte w Finlandii, a ja proponuję wizytę w Zimbabwe. Tam też
                          > Mugabe do mordowania nie nawoływał, wzywał jedynie do odebrania własności
                          > burżujom.

                          Wydaje mi się (bo nie znam dobrze ani Kapiatłu ani MK), że mylicie idee z ich
                          implementacjami. Rownie dobrze Aztekowie mogliby ocenić idee chrześcijaństwa za
                          mordercze wszak ich pogromocy mienili sie wyznawcami Chrystusa.
                          • mr_pope Re: idee i ich implementacje 24.09.05, 02:00
                            Tu chyba nikt nie myli. Komunizm nie nawoływał wprost do zbrodni, ale je
                            sankcjonował. MK też nie uzasadniał wszystkich zbrodni nazistowskich, ale
                            stanowił bezprzecznie ich podstawę. A idee chrześcijaństwa to nieco (eufemizm)
                            coś innego niż ówczesna (w czasach podboju Azteków) nauka Kościoła.
                            • ijaw Re: idee i ich implementacje 23.09.06, 23:36
                              >Komunizm nie nawoływał wprost do zbrodni, ale je
                              > sankcjonował.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka