18.09.05, 05:48
Czy ktos z was widzial kiedys lub slyszal ducha?

Ja mialam kiedys taki przypadek: Spalam w jednym pokoju a w drugim corka w
przedpokoju stala komoda. Obudzily mnie szybkie kroki po przedpokoju i
skrzypienie parkietu, ktos sie odbil od komody wpadl do mojego pokoju dwa
kroki po parkiecie potem cisza bo byl dywan i jeszcze dwa kroki przy oknie
po parkiecie. Obudzilam sie ja i myslalam ze to corka biegla do lazienki ale
i ja to obudzilo i z kolei ona myslala ze to ja. OJ, nie bylo nam przyjemnie.

Obserwuj wątek
    • 0golone_jajka każdy prawdziwy katolik wierzy w duchy! 18.09.05, 08:36
      każdy prawdziwy katolik wierzy w duchy!
      • supaari Re: każdy prawdziwy katolik wierzy w duchy! 19.09.05, 22:18
        A konkretnie Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, który od Ojca i Syna pochodzi,
        który wspólnie z Ojcem i Synam odbiera uwielbienie i chwałą, który mówił przez
        proroków.
        Wierzy także w istnienie bytów niewidzialnych i obcowanie świętych.
        To tak dla jasności...
        • 0golone_jajka Re: każdy prawdziwy katolik wierzy w duchy! 19.09.05, 22:57
          hyhy, z ust mi wyjąłeś (proszę bez skojarzeń!)
          • supaari z głodu nie umrzesz, mam nadzieję? 19.09.05, 23:51
            Ale tylko treść, bo intonacja byłaby zdecydowanie inna!
    • zoppino Re: DUCHY 18.09.05, 19:36
      A nie zginęły kosztowności z komody?
      A może jakieś zwierzę wlazło do domu? Okno było otwarte czy zamknięte? A drzwi
      do przedpokoju? Mieszkacie w bloku na szóstym piętrze czy w domku w lesie?
      • desperatka22 Re: DUCHY 18.09.05, 21:08
        kpicie sobie, ale to co ja przezylam do tej pory wzbudza we mnie dreszcze

        byl stan wojenny, marzec 82
        mój dziadek /mieszkałam wtedy z dziadkami-studia/ dostał zawału, poszedl do
        szpitala
        po tygodniu-13 marca w sobote-pojechalysmy z babcia go odwiedzic-byl w niezlym
        stanie, choc chyba myslal ze juz niedlugo
        wrocilysmy do domu, po godzinie-ja siedze w jednym pokoju, ucze sie /sesja/, w
        II babcia oglada najdluzsza wojne nowoczesnej europy

        nagle slysze krzyk babci i..po sekundzie placz

        biegne do niej, mówi mi ze lzami w oczach-ze dziadek u niej byl, stal w pizamie
        szpitalnej..
        powiedziala, ze MUSIAL umrzec

        obok naszego bloku byl posterunek milicji
        poszlam tam, zadzwonilam do szpitala ze slowami-'mam powody aby przypuszcac, ze
        dziadek nie zyje"..lekarka odpowiedziala, ze zgadza sie niestety..zmarł
        kilkanascie minut temu...

        tak bylo...
      • mxp4 Re: DUCHY 19.09.05, 00:10
        zoppino napisała:

        > A nie zginęły kosztowności z komody?
        > A może jakieś zwierzę wlazło do domu? Okno było otwarte czy zamknięte? A
        drzwi
        > do przedpokoju? Mieszkacie w bloku na szóstym piętrze czy w domku w lesie?
        >


        Nie bylo takiej mozliwosci by ktos wszedl. VI pietro, okna zamkniete - zima,
        drzwi patentowe z takim zamkami, zreszta zaraz zapalilam swiatlo. Nie mam
        cienia watpliwosci, ze to byl duch.
        • zoppino Re: DUCHY 19.09.05, 16:18
          Może to zabrzmiało jakbym sobie kpiła, ale poważnie ciekawa byłam
          okoliczności. Masz pewność, że to nie były hałasy u sąsiadów, a przez sen
          wydało Ci się, że to tuż obok?
          Czy to się nigdy nie powtórzyło?
          • mxp4 Re: DUCHY 20.09.05, 03:44
            zoppino napisała:

            > Może to zabrzmiało jakbym sobie kpiła, ale poważnie ciekawa byłam
            > okoliczności. Masz pewność, że to nie były hałasy u sąsiadów, a przez sen
            > wydało Ci się, że to tuż obok?
            > Czy to się nigdy nie powtórzyło?
            >



            Z cala pewnoscia nie bylo to od sasiadow . Ja po pierwszych krokach sie
            obudzilam i po tym jak to cos odbilo sie od komody w przedpokoju. Drzwi do
            pokoju mialam otwarte wiec to bylo prawie przy moim lozku. Obudzily te kroki
            rowniez poja corke. Tamto mieszkanie bylo jakies nawiedzone bo byly tam i inne
            przypadki. Cale szczescie, ze juz tam nie mieszkam.
        • Gość: Doom Re: DUCHY IP: 212.76.37.* 19.09.05, 22:21
          > Nie mam cienia watpliwosci, ze to byl duch.

          brak slow...

          Moze jeszcze wroci. Napisze.. zadzwoni..
          • mxp4 Re: DUCHY 20.09.05, 03:47
            Gość portalu: Doom napisał(a):

            > > Nie mam cienia watpliwosci, ze to byl duch.
            >
            > brak slow...
            >
            > Moze jeszcze wroci. Napisze.. zadzwoni..




            Nie kpij sobie bo i tobie moze sie cos przytrafic. Ja jestem trzezwo myslacym
            czlowiekiem. Z daleka trzymam sie od wszelkich zabobonow i niezdrowych fantazji
            a jednak nie umiem wytlumaczyc tego i innych przypadkow ktore mialy miejsce w
            tamtym mieszkaniu.
            • Gość: Doom Re: DUCHY IP: 212.76.37.* 20.09.05, 18:29
              > a jednak nie umiem wytlumaczyc tego i innych przypadkow ktore mialy miejsce w
              > tamtym mieszkaniu

              No to nie ma wyjscia. Duch.
        • po_godzinach Re: DUCHY 19.09.05, 22:34
          "Nie mam
          cienia watpliwosci, ze to byl duch."

          No tak, ale jest pytanie - czyj ?

          Producenta komody ?
          • Gość: jaija Re: DUCHY IP: *.elblag.dialog.net.pl 19.09.05, 23:58
            Śmiejcie się, niedowiarki... jak umrę, przyjdę was straszyć. Specjalnie będę
            wyła przy komodzie, wtedy zobaczymy (modlących się po_godzinach i Dooma, co
            niemal na jedno wychodzi ;)
            • yoma Re: DUCHY 20.09.05, 12:00
              Ale przecież duchy są niematerialne, nie mają prawa obijać się o komody!

              Może mysz? Moim rodzicom kiedyś zalęgła się mysz na 9. piętrze w bloku. Wlazła
              przewodami kominowymi.
            • Gość: Doom Re: DUCHY IP: 212.76.37.* 20.09.05, 18:31
              > (modlących się po_godzinach i Dooma, co niemal na jedno wychodzi ;)

              Tego to troche nie rozumiem.

              No i na te modlitwe to bym raczej nie liczyl.

              • Gość: jaija Re: DUCHY IP: *.elblag.dialog.net.pl 21.09.05, 23:44
                Ha, ha! Nie znasz bracie, siebie! Jak trwoga, to do Boga! Jak Ci nad uchem
                huknę, to przypomnisz sobie, że umiesz Ojcze nasz!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka