Dodaj do ulubionych

Dni papieskie

17.10.05, 11:52
W dni papieskie, jakie ostatnio przeżywamy , media tak nałądowały mi
akumulatory, że naposałem poemat o naszym papieżu. Ciekawy jestem, jak Wam
się podoba?:
O naszym papieżu

Na małej stacji gdzieś w Wadowicach,
Gdy pociąg stanął wśród zgrzytu szyn,
Wysiadł z wagonu ojciec, a po nim
Raźno wyskoczył na peron syn.
Ojciec przystanął, pomyślał chwilę
Spojrzał na syna i tak mu rzekł:

"Tu, po tych dróżkach, dawno już temu
Za moich młodych dziecinnych lat
Chodził na spacer człowiek, któremu
Nową epokę zawdzięcza świat.

Wiesz, o kim mówię?" "Wiem, o papieżu.
Czy papież tutaj mieszkał, tu żył?"
"Tak, na tej ziemi, tu, w Wadowicach
Przed żandarmami Hitlera się krył.

Nim Solidarność wstrząsnęła światem,
Nim się komuny zwalił tron,
Papież od dziecka mieszkał tu, zatem,
Tu swe zwycięstwa obmyślał on.

Tu przemyśliwał nad tym jak skruszyć
W ojczyźnie swojej ucisku rząd...
Tutaj przyjmował swoich nuncjuszy
I swe wskazania dawał im stąd".

Zamilknął ojciec. I zamyśleni
Obaj w skupieniu i ciszy szli
Podgórską ścieżką, po której papież
Być może chodził za dawnych dni.

Tubylec

Obserwuj wątek
    • mysha_b Re: Dni papieskie 17.10.05, 13:18
      Nooooooo, Tubylcu - coz mam powiedziec? Wzruszylam sie.

      Ale przyznam uczciwie, ze nie podejrzewalam Cie o TAKI poemat. Troszke sie
      wystraszylam kiedy przeczytalam Twoja zapowiedz poematu o Papiezu. Moze pytanie
      nie na miejscu, ale mam wrazenie, ze drgnela w Tobie jakas struna nie
      przeczuwana przeze mnie?
      • rak-pustelnik Re: Dni papieskie 17.10.05, 17:38
        Nie dziwię się Myszo Twojemu wzruszeniu i sam je podzielam, albowiem jesteśmy
        świadkamu cudu przemiany zła w dobro! Oto powodowany bożym niewątpliwie
        natchnieniem odszukałem bałwochwalczy poemat o Leninie i zamieniłem Lenina na
        papieża, Poronin na Wadowice, rewolucję na Solidarność, proletariuszy na
        nuncjuszy, a żandarmów cara na żandarmów Hitlera. I zamiast ośmieszającej
        autora poezji powstał wszuszajacy (jak sama przyznajesz) poemat. Dałby Bóg, aby
        całe zło równie łatwo można było zamienić w dobro!
        wzruszony Tubylec
        • mysha_b Re: Dni papieskie 17.10.05, 18:09
          Wiesz co Tubylcu??????? - serce mi zamarlo. Wstawilam jak mowiles zamienniki i
          faktycznie pasuje. Jedynie, ze mieszkal tam od dziecka, to juz chyba Twoj
          dopisek. Nie powiem zeby mi bylo przyjemnie, a raczej chyba moge powiedziec, ze
          zrobilo mi sie ciezko na duszy. Chociaz wlasciwie nie wiadomo dlaczego. Tamten
          wiersz(o ile mowisz prawde) byl przeciez pisany w dobrej intencji, tyle ze na
          czesc zla, jak sam zauwazyles.

          Szkoda, ze wyszlo to "szydlo z worka". Strasznie mnie uklulo w serce. Wlasnie
          mialam zasiasc do smacznego obiadku, ale chyba przeloze to na potem - az
          ochlone z wrazenia.

          Ze tez dalam Ci sie tak nabrac. Ale nie ciesz sie z tego psikusa - sam
          przyznaj, ze cos mi sie tu nie zgadzalo, cos mi tu do Ciebie nie pasowalo i nie
          pomylilam sie jednak :(((
          • rak-pustelnik Re: Dni papieskie 17.10.05, 18:29
            Teraz mi jest przykro, że sprawiłem Ci przykrość! Sprawdź na google co będzie,
            gdy wprowadzi się hasło "O Leninie". Różne autorytety i nobliści z Szymborską
            na czele pisali peany na ten temat. A oryginał wiersza wygląda tak:

            Na małej stacji w wiosce Poronin,
            Gdy pociąg stanął wśród zgrzytu szyn,
            Wysiadł z wagonu ojciec, a po nim
            Raźno wyskoczył na peron syn.

            [...]

            Ojciec przystanął, pomyślał chwilę
            Spojrzał na syna i tak mu rzekł:

            "Tu, po tych dróżkach, dawno już temu
            Za moich młodych dziecinnych lat
            Chodził na spacer człowiek, któremu
            Nową epokę zawdzięcza świat.

            Wiesz, o kim mówię?" "Wiem, o Leninie.
            Czy Lenin tutaj mieszkał, tu żył?"
            "Tak, na tej ziemi, tu, w Poroninie
            Przed żandarmami cara się krył.

            Nim rewolucja wstrząsnęła światem,
            Zanim się carski zawalił tron,
            Lenin dwukrotnie mieszkał tu latem,
            Tu swe zwycięstwa obmyślał on.

            Tu przemyśliwał nad tym jak skruszyć
            W ojczyźnie swojej ucisku rząd...
            Tutaj przyjmował proletariuszy
            I swe wskazania dawał im stąd".

            Zamilknął ojciec. I zamyśleni
            Obaj w skupieniu i ciszy szli
            Podgórską ścieżką, po której Lenin
            Być może chodził za dawnych dni.

            Przyszło mi do głowy żeby to przerobić, bo już miałem dość stalinowskiego
            wazeliniarstwa w mediach i chciałem pokazać, ze wielbienie człowieka (kim by
            nie był) kończy się niesmakiem i wstydem dla autorów panegiryków. Bo jak się
            teraz czują Szymborska, Broniewski, Miłosz i inni wielbiciele? Wielbić
            powinniśmy Boga, a nie człowieka.
            Tubylec

            • mysha_b Re: Dni papieskie 17.10.05, 19:21
              Tak, tak - czytalam pare tygodni temu "Rzeczpospolita klamcow" Lysiaka. A duzo
              wczesniej "Hanbe domowa" Trznadla. Wlasnie o tym pisza miedzy innymi. Ale
              Tubylcu, oni wszyscy, ci pochlebcy, zle sie czuja, bo wielbili pozlacane ...
              Zupelnie inaczej jest z Papiezem. Z naszym Papiezem. Ja wiem, roznie to bywalo
              i z religiami i z kaplanami i z papiezami nawet. Ja jestem ostatnia, ktora by
              bezkrytycznie chciala spiewac peany na ich czesc. W ogole wychodze z zalozenia,
              ze wiara to jest bardzo intymna rzecz i nie nalezy sie z nia afiszowac, czy tym
              bardziej jakies interesy poprzez nia sobie zalatwiac. Ale co do naszego Papieza
              nie mam najmniejszych watpliwosci, jaki to byl czlowiek. Ja wiem, mial spory
              krag krytycznie do siebie nastawionych ludzi, ktorzy mieli jakies tam swoje
              racje. Tak, swoje. Ale jaki bylby to papiez, ktory by kwestionowal dogmaty
              wiary. On ma stac na strazy tych dogmatow i Dekalogu. I jesli o mnie chodzi nie
              traktuje naszego Papieza jak zlotego cielca. Nie oddaje Mu czesci niby Bogu -
              wcale nie. Po prostu traktuje Go jak ukochanego Ojca, ktorego zabraklo - i tyle.
              • rak-pustelnik Re: Dni papieskie 17.10.05, 20:36
                Tym bardziej nie rozumiem co tak Cię dotknęło. Ludzie wierza w różnych Bogów i
                uznają różne autorytety. Gdybym przetopił złotego cielca, albo jakieś inne
                pogańskie bóstwo na piękny krucyfiks, monstrancję, czy relikwiarz, to nikt by
                chyba do mnie nie miał pretensji. A gdy wykorzystałem poemat przeznaczony dla
                innego autorytetu i zmieniłem go na poświęcony papieżowi, to odczułaś to jako
                przkrość. Dlaczego? Przecież słowo też może być złotem.
                Tubylec
                • mysha_b Re: Dni papieskie 17.10.05, 22:40
                  Aurea dicta, mowisz?
                  Niby tak, niby to co czuje nie ma nic wspolnego z logika, ani ze zdrowym
                  rozsadkiem. A jednak......
                  Piszesz, ze nikt nie mialby nic przeciwko przetopieniu cielca na krucyfiks? -
                  hmmmmm, sama nie wiem. Chyba jednak byloby to w jakims sensie swietokradztwo.
                  Chociaz ostatnio w naszym kosciele zostalo przetopione zloto ofiarowane przez
                  parafian na korone dla Matki Boskiej. W gruncie rzeczy nie mozna miec pewnosci
                  kto wczesniej nosil te precjoza i co one wyobrazaly. Czyli co - jestem
                  przewrazliwiona i robie z igly widly? Mozliwe, ale jedno co moge powiedziec na
                  swoja obrone to to, ze nie bylo moim zamiarem zapalac swietym oburzeniem. Po
                  prostu powiedzialam Ci o swoich odczuciach, ktore mnie sama zaskoczyly w
                  gruncie rzeczy.
                  • rak-pustelnik Re: Dni papieskie 18.10.05, 11:09
                    Co do złotych bożków przetapianych na figury świętych katolickich, to Hiszpanie
                    w czasie konkwisty przetopili ich wiele ton i nikt, z papieżem włącznie nie
                    tylko nie miał do nich pretensji, ale wszyscy pochwalali takie postępowanie.
                    Wiele świątyń katolickich wybudowano na fundamentach zburzonych pogańskich
                    świątyń w Europie i Ameryce i nikt nie miał, ani nie ma o to pretensji do
                    budowniczych. Twoje więc odczucia dowodzą , że nie powiniemem pisać na forum
                    normalnych ludzi, bo moje posty są dla nich obraźliwe i powinienem zostać
                    zablokowany, wykasowany, zakatrupiony i puszczony w niepamięć. Czego sobie
                    życzę.
                    Tubylec
                    • mysha_b Re: Dni papieskie 18.10.05, 13:43
                      Tubylcu!!!!!!, co Ty mowisz? Opamietaj sie. Czy ja mam do Ciebie jakies
                      pretensje? Czy ja sie awanturuje? Czy staram sie zrobic z Ciebie jakiegos
                      potwora co sie targnal na swietosc?(tym bardziej, ze poki co Papiez jeszcze
                      swietym nie zostal obwolany). Czy ja czuje sie obrazona, lub urazona? NIC Z
                      TYCH RZECZY!!! Czy tak z czystym sumieniem mozna powiedziec kto jest, a kto nie
                      jest normalny? Uwierz, nie raz w zyciu przemknela mi mysl, ze z ta normalnoscia
                      u mnie nie wszystko jest, jak byc powinno.
                      Napisalam co mysle, bo mam taki idiotyczny zwyczaj, ze co w sercu to na dloni.
                      Juz mowilam - sama sie sobie dziwie. Przeciez nie jeden moze mnie uznac za
                      dziwaka i tylko rozesmiac sie z Twojego zartu.

                      Jeszcze tylko tego by brakowalo, zebys przeze mnie umknal wszystkim z tego
                      forum. Bryza by pewnie mi oczy podbila za to ;), a Owcarek poprawil :))))))
                      • owcarek_podhalanski Re: Dni papieskie 20.10.05, 17:09
                        Hehehe! Mysecko! Tubylecek fcioł opuścić nase schronisko, ale zabocył ze w
                        drzwiak wyjściowyk stoi moja gaździna ze swoim nieodłącnym wałkiem!
                        A co do wiersa - myśle, ze nas papiez przy swoim pocuciu humoru by sie po
                        prostu uśmioł. A moze i Lenin by sie uśmioł? Dyć - to jest fakt historycny -
                        pod koniec zycia Lenin uświadomił se, ze rewolucja październikowa była do
                        rzyci. Ino mioł scynście, ze kie se to uświadomił, był juz barz schorowony i
                        Śmierzć stała juz przy nim bliziutko. Gdyby nie to - najprawdopodobniej pon
                        Stalin zaroz by go posłoł na siubenice jako wroga władzy radzieckiej. I nie
                        byłoby w tym nic dziwnego: ponad sto roków wceśniej pon Danton i pon
                        Robespierre byli piknymi przykładami, ze rewolucja źre własne dzieci z jesce
                        więksym apetytem niz Tubylecek wypijo piwo na swojej działce. Hau!
                        • mysha_b Re: Dni papieskie 20.10.05, 17:30
                          Masz racje Owcarku, nasz Papiez na pewno by sie usmial. To ja wyszlam na
                          ponuraka, malo lotnego w dodatku. Ale moze to i dobrze, ze nie jestem lotna, bo
                          bylby ze mnie nietoperz, a nie mysz. A wiadomo to, czy nietoperza byscie
                          zaakceptowali i polubili ??????
                          • owcarek_podhalanski Re: Dni papieskie 20.10.05, 17:48
                            Nie martw sie, Mysecko. Mysy nie mozno zmienić w nietoperza. Co inksego pona
                            Drakule ...
                            Hau!
                          • rak-pustelnik Re: Dni papieskie 20.10.05, 18:08
                            Do dziury Myszo!
                            Do dziury, do dziury!
                            Bo już nadchodzi
                            Tubylec ponury!
                            • owcarek_podhalanski Re: Dni papieskie 20.10.05, 18:21
                              To w nasym schronisku som dziury??? Tubylecku, ze swoimi zdolnościami
                              stolarskim powinienieś wartko sie tym zająć. Hau!
    • mysha_b Re: Dni papieskie 17.10.05, 13:34
      Mialam wysmalic jakies wierszydlo, ale obok Twojego poematu nie godzi sie.
      Niech poczeka :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka