rak-pustelnik
17.10.05, 11:52
W dni papieskie, jakie ostatnio przeżywamy , media tak nałądowały mi
akumulatory, że naposałem poemat o naszym papieżu. Ciekawy jestem, jak Wam
się podoba?:
O naszym papieżu
Na małej stacji gdzieś w Wadowicach,
Gdy pociąg stanął wśród zgrzytu szyn,
Wysiadł z wagonu ojciec, a po nim
Raźno wyskoczył na peron syn.
Ojciec przystanął, pomyślał chwilę
Spojrzał na syna i tak mu rzekł:
"Tu, po tych dróżkach, dawno już temu
Za moich młodych dziecinnych lat
Chodził na spacer człowiek, któremu
Nową epokę zawdzięcza świat.
Wiesz, o kim mówię?" "Wiem, o papieżu.
Czy papież tutaj mieszkał, tu żył?"
"Tak, na tej ziemi, tu, w Wadowicach
Przed żandarmami Hitlera się krył.
Nim Solidarność wstrząsnęła światem,
Nim się komuny zwalił tron,
Papież od dziecka mieszkał tu, zatem,
Tu swe zwycięstwa obmyślał on.
Tu przemyśliwał nad tym jak skruszyć
W ojczyźnie swojej ucisku rząd...
Tutaj przyjmował swoich nuncjuszy
I swe wskazania dawał im stąd".
Zamilknął ojciec. I zamyśleni
Obaj w skupieniu i ciszy szli
Podgórską ścieżką, po której papież
Być może chodził za dawnych dni.
Tubylec