Czy mozna zapomniec jezyk

28.10.05, 19:48
Nasza bliska krewna, 23 lata poza Polska, obraca sie w srodowisku glowne
angielskojezycznym. Miala 32 lata, gdy wyjechala z Polski.
Przez telefon rozmawia tylko po angielsku, twierdzi, ze nie umie juz mowic po
polsku, listy pisze tez tylko po angielsku, bo tez twierdzi, ze nie umie juz
pisac poprawnie po polsku.
Dzieci nie znaja j. polskiego, troche rozumieja, bo kilka pierwszych lat
swego zycia spedzily w Polsce, ale juz wlasciwie zapominaja.
Co o tym sadzicie? Czy mozna zapomniec jezyk, ktorym sie poslugiwalo przez
32 lata, skonczylo szkole, studia w tym jezyku.
Wydaje mi sie to troche dziwne.
Pozdrawiam.
Malgorzata
    • seth.destructor Re: Czy mozna zapomniec jezyk 28.10.05, 20:58
      Bzdura, podejrzewam, że może boi się popełniać błędy.
    • Gość: Sky Re: Czy mozna zapomniec jezyk IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.10.05, 21:09
      Absolutnie nie mozna zapomniec pierwszego jezyka. Szczegolnie jesli osoba ta
      wyjechala z kraju jako dorosly czlowiek .Nawet dzieci urodzone za granica mowia
      pieknie po polsku jesli tylko rodzice je ucza. Dzieci ktore mowia dwoma
      jezykami od urodzenia rozwijaja sie fantastycznie nie tylko w kierunkach
      jezykowych.
      • Gość: tak_myślę Re: Czy mozna zapomniec jezyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 21:19
        Posłuchajcie tych najstarszych emigrantów z czasów po II wojnie.
        Mówią piękną literacką polszczyzną, bez cienia obcego akcentu.
        Fakt, że Ci o których piszę to elita, przedstawiciele PRAWDZIWEJ inteligencji.
        W każdym razie dla mnie laleczenie własnego języka po kilku latach za granicą to
        znamię jakiegoś takiego skundlenia, przepraszam za określnie.
    • sunrise79 Re: Czy mozna zapomniec jezyk 28.10.05, 21:59
      Nie ma takiej mozliwosci,tym bardziej gdy uzywała jezyka ojczystego tak długo.
      Owszem,moze sie zmienic akcent czy stylistyka wypowiedzi,ale zapomniec całkiem
      to nierealne.
      Mysle ze to są jej wewnętrzne opory,boi sie popełniac błedy wiec woli w ogóle
      nie mowic
    • oqo Re: Czy mozna zapomniec jezyk 28.10.05, 23:10
      tu akurat data wyjazdu może usprawiedliwiać nieco brak pociągu do używania
      języka który siłą rzeczy musiał się kojarzyć z dość mroczną przeszłością stanu
      wojennego i powszechnego poczucia bezsilności znakomitej większości
      społeczeństwa....na całkowite potępienie może nie zasługuje.
      • squirrel9 Re: Czy mozna zapomniec jezyk 29.10.05, 03:34
        Ale brednie ... "język kojarzył się z mroczną przeszłością stanu wojennego" ...
        większej bzdury nie słyszałam.
        W mojej rodzinie wyemigrowali tacy którzy musieli właśnie z powodu stanu
        wojennego i nikt nie tylko nie zapomniał języka ale wszyscy uczą tego języka
        własne dzieci. Powiem więcej - oni po portugalsku, hiszpańsku i angielsku mówią
        z polskim akcetem i wiedzą,że zawsze tak będzie. Ci, którzy po polsku nie chcą
        mówić liczą na to, że tego akcentu nie będą mieć, chcą być tubylcami w n-tym
        pokolebiu a nie przyjezdnymi. To kompleksy. Jako Polacy czują się w obecnym
        kraju obywatelami drugiej kategorii i sami chcą wierzyć,że to dlatego,że nie
        mają idealnego akcentu. Z idealnym będą mieli leszą pracę i większe poważanie u
        sąsiadów. Nawet ekspedientka inacej popatrzy i lepiej obsłuży.
        • Gość: noc Re: Czy mozna zapomniec jezyk IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.10.05, 07:35
          Jestem tego samego zdania. Wszystko zależy od człowieka. Mój brat jest za
          granicą od 20 lat, a mimo to posługuje się i w mowie, i w piśmie piękną
          polszczyzną. Bardzo dba o to, żeby być z naszym językiem na bieżąco. Mam jednak
          koleżankę, która już po 5 latach pobytu w Kanadzie dała, w czasie pierwszej od
          wyjazdu wizyty, popis angielskich wtrętów. Udawała, że nie pamięta, jak to jest
          po polsku. I śmieszne, i żałosne zarazem.
    • anna521 Re: Czy mozna zapomniec jezyk 29.10.05, 09:05
      Mag58,
      Widze, ze dostalas podobne wpisy na obu forach.
      Moj pierwszy maz zajmowal sie, m.in. przyswajaniem jezykow obcych i z tego co
      pamietam z jego gadek, to teoretycznie przypadek Twojej kuzynki wydaje sie
      dziwny.
      Ale, nie znecaj sie nad nia, to w koncu rodzina, i dajmy jej czlonkom troche
      przestrzeni na dziwactwa.
      • Gość: mabela Re: Czy mozna zapomniec jezyk IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.10.05, 09:24
        Jezyka sie niezapomina nigdy!
        Znam natomiast w niemczech polki ktore po 2-3 latach wtracaja niemieckie slowka
        i udaja ze niemoga znalezc polskiego odpowiednika:)smiechu warte,takie
        aktoreczki.
        Jedynie np.ja mam taki problem po 10 letnim pobycie, ze skladna pisownia i
        bledami ,nawet ortograficznymi czego nigdy w zyciu nierobilam .
    • 3promile Re: Czy mozna zapomniec jezyk 29.10.05, 09:59
      Czytając niektóre posty odnoszę wrażenie, że nawet nie trzeba wyjeżdżać -
      wystarczy konsekwentny trening: MTV, jakaś krwawa gierka na PS2, a wszystko
      przeplatane kulturalnymi przechadzkami po Świątyni, tfu! Galerii Mokotowskiej -
      na efekty nie trzeba długo czekać...
      Poza tym już chyba większości ludzi słowo "biblioteka" nasuwa automatyczne
      skojarzenie ".dll" ;-)
    • Gość: croyance Re: Czy mozna zapomniec jezyk IP: *.server.ntli.net 29.10.05, 14:45
      Mozna. Zupelnie wymazac sie nie da, ale jesli na co dzien poslugujesz sie dajmy
      na to angielskim, trudno jest sie przestawic ot tak z powrotem na polski. Nie
      jest to zapomnienie jezyka, ale pewna trudnosc z ponownym go uzywaniu. Ja to
      rozumiem, bo po trzech miesiacach gadania tylko po angielsku geba mi sie nie
      chciala przystosowac z powrotem do polskiego, co nie znaczy, ze zapomnialam.
      Owszem, pamietam, slowek nie zapominam, makaronizmow nie sadze (okropnosc!),
      ale rozumiem, ze przyzwyczajenie druga natura.
      • Gość: jaija Re: Czy mozna zapomniec jezyk IP: *.elblag.dialog.net.pl 29.10.05, 15:21
        Moja koleżanka po kilku latach pobytu za granica zaczęła robić błędy w mailach
        i wykazywać podobne oznaki zapominania języka polskiego. Dziwne to, bo często
        pisuje i nie tylko do mnie. Widac, zalezy od człowieka.
    • b-beagle Re: Czy mozna zapomniec jezyk 29.10.05, 17:43
      To dziwne bo inni po dłuższej emigracji nie zapomnieli
      • Gość: KiTTy.DK Re: Czy mozna zapomniec jezyk IP: 85.218.155.* 29.10.05, 19:17
        A niby czemu ktos mialby udawac ze zapomnial jezyk???
        Ja jestem dopiero rok za granica gdzie posluguje sie tylko i wylacznie
        jezykiem dunskim,a jak zadzwonie do mamy to czesto robie bledy albo zapominam
        pojedyncze slowa...wtedy tlumacze o co mi chodzi a ona mi przypomina...po za
        tym rodzina sie ze mnie smieje ze 'mowie z jakims dziwnym akcentem'...Kiedys
        myslalam ze takie cos moze sie tylko zdarzyc po np 10 latach pobytu za
        granica...
        • Gość: ela Re: Czy mozna zapomniec jezyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 20:39
          Sadzę,ze nie mozna zapomniec.Kuzynka mojej mamy,ktora została w Niemczech po
          wojnie,jako nastoletnia dziewczyna,gdy przyjezdzała do nas w odwiedziny zawsze
          mowiła poprawna polszczyzną.Zyła w Niemczech bardzo długo,zmarła w wieku
          85lat,nie zapomniała polskiego nigdy.Dziwi mnie i smieszy zarazem,gdy ktos po
          kilkuletnim pobycie poza Polska nie moze sobie przypomniec"jak sie to mowi"???To
          zwykły szpan.
          • Gość: KiTTy.DK Re: Czy mozna zapomniec jezyk IP: 85.218.155.* 29.10.05, 21:42
            Jaki znow szpan??? Ty naprawde uwazasz ze jest sie czym chwalic ze sie zapomina
            ojczysty jezyk?
    • anna521 Re: Czy mozna zapomniec jezyk 30.10.05, 00:36
      Nauczylam sie i socjologii i komputerow po angielsku. Przestawilam sie takze na
      amerykanski sposob zycia. Kiedy rozmawiam z Polakami w Polsce, szczegolnie o
      komputerach, to wstydze sie ze przez pierwszych kilka minut mam klopoty z
      przetlumaczeniem amerykanskich zwrotow na jezyk polski. Najwyzej po pol
      godzinie rozmowy staje sie bardziej polska w moich wypowiedziach niz Polacy w
      kraju.

      Nie mialam klopotow z polska ortografia od szostego roku zycia (moja matka o to
      zadbala), ale teraz, piszac cos po polsku, czesto musze zagladac do slownika bo
      jakies polskie slowo mi nie pasuje.

      Jak widzicie, i w jednym i w drugim przypadku podejmuje swiadomy wysilek aby
      nie "zapomniec" jezyka polskiego. To jest jednak jedna sprawa i zgadzam sie z
      tym co forumowicze napisali tutaj po moim poscie.

      Inna sprawa jest udawanie, ze zapomnialo sie jezyka ojczystego w ogole. Nie
      wierze w to. Mysle, ze dziewczyna szpanuje. Komu szpanuje? Glownie sobie bo
      moze jej sie wydawac, ze dobra znajomosc jezyka obcego ustawia ja jakos ponad
      rodzina i przyjaciolmi w kraju. To przykre, ale zauwazylam to wsrod moich
      niektorych imigracyjnych znajomych.

      Ten przydlugawy wywod mial na celu przyczynek do wyjasnienia pewnych spraw, nie
      potepianie kuzynki zalozycielki tego watku. Ta kuzynka jest jaka jest, ale
      nasza forumowiczka jest jej rodzina.
    • lombat Re: Czy mozna zapomniec jezyk 30.10.05, 02:36
      To zalezy, glownie od czynnika przynaleznosci do swiata kultury narodowej.
      Gdy a osoba miala od dziecinstwa watle poczycie przynaleznosci, to mogla mawet
      ukonczyc uniwersytet w Polsce i ciagle nie nalezec do kultury polskiej.
      Takie osoby mowia, ze sa obywatelami swiata. Gowno prawda ja najwyzej bezpanst-
      wowcami ktorzy z biegie czasu stana sie mowiacymi,glownie po angielsku robolami.
      Niezaleznie od pozycji zawodowej jaka zajmuja lub zajma.
      • anna521 Re: Czy mozna zapomniec jezyk 30.10.05, 05:07
        Lombat,
        Mysle ze klasa ekononomiczna ma niewiele wspolnego z tozsamoscia narodowa (poza
        elitami, ale to inna broszka i tez nie do konca).
        Jestem robolem choc przyznaje sie teraz do dwoch kultur, polskiej i
        amerykanskiej. Zyje z pracy a przeciez o to chodzi w sprawie roboli. Za to moj
        kumpel z wczesnej mlodosci, podajacy sie za bezpanstwowca, zyje sobie teraz z
        odsetek od kapitalu jego rodziny, a wiec robolem nie jest.
        Za to zgoda z uniwerkiem i tozsamoscia narodowa. Mysle, ze tutaj mowisz o czyms
        istotnym. To ciekawa sugestia i zastanawiam sie jak to moze sie przekladac na
        znajomosc jezyka...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja