Dodaj do ulubionych

Ani antykoncepcja ani macierzynstwo

07.11.05, 19:18
Po prostu nastepny ludzki
dramat:wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3004893.html. i pieklo
kobiet - ofiar Ciemnogrodu.
Obserwuj wątek
    • marakesz13 Re: Ani antykoncepcja ani macierzynstwo 07.11.05, 19:20
      Nie ma takiej strony!!!!!!!!
      • marysia75 Re: Ani antykoncepcja ani macierzynstwo 07.11.05, 19:22
        marakesz13 napisała:

        > Nie ma takiej strony!!!!!!!!

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3004893.html
        A teraz?
        • ejkuraczek Re: Ani antykoncepcja ani macierzynstwo 07.11.05, 20:20
          Mam pomysł: a gdybyś tak przestała marnowac czas na forum i zalozyla jakas
          organizacje ,ktora uswiadamiala by takim nastolatkom ,że dzieci nie przynosi
          bocin???jestem za!
          • marysia75 Re: Ani antykoncepcja ani macierzynstwo 07.11.05, 20:38
            ejkuraczek napisała:

            > Mam pomysł: a gdybyś tak przestała marnowac czas na forum i zalozyla jakas
            > organizacje ,ktora uswiadamiala by takim nastolatkom ,że dzieci nie przynosi
            > bocin???jestem za!


            Przeszkadzam ci na tym forum? A skad wiesz, ze marnuje czas? Pozory myla.
            • nanai11 Re: Ani antykoncepcja ani macierzynstwo 07.11.05, 21:10
              A gdzie była matka tej małolaty??nie zauważyło ze sie córce przytyło
              nieznacznie??
              • paddy77 Re: Ani antykoncepcja ani macierzynstwo 08.11.05, 11:58
                Jak to gdzie była matka leżała plackiem w kościele i modliła się by wstydu nie
                było przed "ludźmi"
            • ejkuraczek Re: Ani antykoncepcja ani macierzynstwo 07.11.05, 21:21
              Nikt nikogo nie wyrzuca, nie jestem adminem. Tylko,ze z samego narzekania i
              krytykanctwa jeszcze nigdy nic dobrego nie było. Ja uważam ,że nastolatki sa
              jeszcze w ogole za młode na seks i nie jest to wyraz Ciemnogrodu ,ale zdrowego
              rozsądku
    • Gość: ferment Re: Ani antykoncepcja ani macierzynstwo IP: *.chello.pl 07.11.05, 21:17

      marysia75 napisała:
      Po prostu nastepny ludzki
      > dramat:wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3004893.html.
      i pieklo
      > kobiet - ofiar Ciemnogrodu.

      Zgaszam się, ze opisane wydarzenia to ludzkie dramaty.
      Nie wiem, co ma oznaczać stwierdzenie:i pieklo
      > kobiet - ofiar Ciemnogrodu.
      Nie wiem, czy dziewxzyny nie stosowały antykoncepcji. w artykule o tym nic nie
      jest napisane. Nie znam całkowicie skutecznych środków antykoncepcyjnych. Ich
      stosowanie zmniejsza szanse na zapłodnienie. Nie wyklucza poczęcia. Także
      kobiety stosujące antykoncepcję zachodza w ciążę.
      Jakoś wydaje mi się, że w Ciemnogrodzie, to takie młode kobiety nie powinny
      współżyć, by nie zachodzić w niechcianą ciążę. W Ciemnogrodzie dziewczyna
      powinna wyjść za mąż, by przyjąć dziecko, a nie porzucać je, w lęku przed
      konsekwencjami pożycia przedmałżeńskiego. Tego chcę od Ciemnogrodu.
      • marysia75 Re: Ani antykoncepcja ani macierzynstwo 07.11.05, 21:34
        Gość portalu: ferment napisał(a):

        > Nie wiem, co ma oznaczać stwierdzenie:i pieklo
        > > kobiet - ofiar Ciemnogrodu.

        Boya poczytaj. Ciagle aktualny, czyli wiecznie zywy.

        > Jakoś wydaje mi się, że w Ciemnogrodzie, to takie młode kobiety nie powinny
        > współżyć, by nie zachodzić w niechcianą ciążę. W Ciemnogrodzie dziewczyna
        > powinna wyjść za mąż, by przyjąć dziecko, a nie porzucać je, w lęku przed
        > konsekwencjami pożycia przedmałżeńskiego. Tego chcę od Ciemnogrodu.

        -:)
        • Gość: ferment Re: Ani antykoncepcja ani macierzynstwo IP: *.chello.pl 07.11.05, 21:49
          marysia75 napisała:
          > Boya poczytaj. Ciagle aktualny, czyli wiecznie zywy.

          kiedyś zrobił na mnie wrażenie. Czas i doświadczenie zweryfikowały BoYa. Piekło
          kobiet mie zniknie na skutek stosowania antykoncepcji, ani zezwolenia na
          aborcję. Mamy już XXI wiek. Pora zrozumieć, ze działania człowieka muszą być
          odpowiedzialne , a nie tylko życzeniowe. Od nieżyczenia sobie dziecka nie czyni
          si eaktu płciowego niepłodnym. warto o tym pamiętać.
          Pozdrawiam
          • Gość: Bilala Re: Ani antykoncepcja ani macierzynstwo IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.11.05, 00:32
            Niezależnie od tego, że jestem zwolenniczką prawa do aborcji - te dziewczęta
            doskonale wiedzą, że dzieci nie biorą się z kapusty, że dzieci nie wolno
            porzucać ani zabijać, że dzieci można oddać w szpitalu. to nieprawda, że nie
            wiedzą,
            • marysia75 Re: Ani antykoncepcja ani macierzynstwo 08.11.05, 00:43
              Moze i 'teoreycznie' one o tym wszystkim wiedza...tylko jest jeszcze cala
              reszta i one tez o tym wiedza...
              Dobranoc
          • Gość: ludzie.i.koty Re: Ani antykoncepcja ani macierzynstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 00:34
            Od nieżyczenia sobie dziecka nie czyni
            si eaktu płciowego niepłodnym.

            alez dokładnie czyni,antykoncepcja czyni akt seksualny nieplodnym,moze ty nie
            wiesz,co tojest antykoncepcja ?
            • Gość: ferment Re: Ani antykoncepcja ani macierzynstwo IP: *.chello.pl 08.11.05, 16:49
              Powtórzę:

              OD NIEŻYCZENIA SOBIE SOBIE DZIECKA NIE CZYNI SIĘ AKTU PŁCIOWEGO NIEPŁODNYM.

              Gość portalu: ludzie.i.koty napisał(a):

              > Od nieżyczenia sobie dziecka nie czyni
              > si eaktu płciowego niepłodnym.
              >
              > alez dokładnie czyni,antykoncepcja czyni akt seksualny nieplodnym,moze ty nie
              > wiesz,co tojest antykoncepcja ?
      • marysia75 Re: Ani antykoncepcja ani macierzynstwo 08.11.05, 09:57
        W Ciemnogrodzie kobieta/dziewczyna, ktorej jedynym wianem jest bieda powinna
        wyjsc za maz za blokerso-kibola alkoholika, po (koscielnym) slubie powinna
        chlac razem z nim, nastepnie urodzic dziecko z syndromem poalkoholowym i
        natychmiast po urodzeniu oddac je do aadopcji do Belgii lub Holandii. Amen.
        • Gość: mru Re: Ani antykoncepcja ani macierzynstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 10:08
          to twój program rzadowy?
          • marysia75 Re: Ani antykoncepcja ani macierzynstwo 08.11.05, 10:16
            Gość portalu: mru napisał(a):

            > to twój program rzadowy?

            Nie, bo "becikowego" nie uwzglednia sie.


            • Gość: mru Re: Ani antykoncepcja ani macierzynstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 10:18
              czyli twój ale bez becikowego? rozumiesz sama siebie co ty piszesz?
              • Gość: Echo antykoncepcja ani koncepcja na zycie IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 08.11.05, 14:18
                Biedni zagubieni z marysia sierotka na czele.
                • nanai11 Re: antykoncepcja ani koncepcja na zycie 08.11.05, 14:34
                  Mrysia żebys nie startowała nigdy do rzadu jakigokolwiek . To ja juz wole
                  Leppera....
                  • marysia75 Re: antykoncepcja ani koncepcja na zycie 08.11.05, 14:41
                    nanai11 napisała:

                    > Mrysia żebys nie startowała nigdy do rzadu jakigokolwiek . To ja juz wole
                    > Leppera....

                    Nie lekaj sie! Pasam gaski po inszej bukowinie:)
        • Gość: ferment Re: Ani antykoncepcja ani macierzynstwo IP: *.chello.pl 08.11.05, 16:53
          marysia75 napisała:

          > W Ciemnogrodzie kobieta/dziewczyna, ktorej jedynym wianem jest bieda powinna
          > wyjsc za maz za blokerso-kibola alkoholika, po (koscielnym) slubie powinna
          > chlac razem z nim, nastepnie urodzic dziecko z syndromem poalkoholowym i
          > natychmiast po urodzeniu oddac je do aadopcji do Belgii lub Holandii. Amen.

          Twoje stwierdzenie jest mocno dyskusyjne.
          W moim Ciemnogrodzie nie ma takich patologii. Ciemnogród to kraina, gdzie
          obowiążują tradycyjne wartości: miłość, poszanowanie dla życia.
          • nanai11 Re: Ani antykoncepcja ani macierzynstwo 08.11.05, 23:14
            No czasem i w ciemnogrodzie pala sie jasno światła...
            • marysia75 Re: Ani antykoncepcja ani macierzynstwo 08.11.05, 23:25
              nanai11 napisała:

              > No czasem i w ciemnogrodzie pala sie jasno światła...

              Ino zeby to nie pozar...
            • melisa-bb Re: Ani antykoncepcja ani macierzynstwo 14.11.05, 18:11
              Jeszcze mozna odkryc w sobie inne preferencje seksualne i wtedy jesteś trendy
              łeuropejczyk.
              • marysia75 Re: Ani antykoncepcja ani macierzynstwo 14.11.05, 18:14
                A co, odkrylas?
          • Gość: ciekawy to gdzie ten twoj Ciemnogrod? Bo przeciez nie w IP: 80.91.145.* 12.11.05, 18:36
            Polsce ?
            > W moim Ciemnogrodzie nie ma takich patologii. Ciemnogród to kraina, gdzie
            > obowiążują tradycyjne wartości: miłość, poszanowanie dla życia
            • Gość: ferment Re: to gdzie ten twoj Ciemnogrod? Bo przeciez nie IP: *.chello.pl 12.11.05, 19:45
              Gość portalu: ciekawy napisał
              o gdzie ten twoj Ciemnogrod? Bo przeciez nie > Polsce ?

              Mój jest w Polsce, bo tu mieszkam. To moja rodzina, moi znajomi, przyjaciele.
              Tobie też życzę zycia w takim Ciemnogrodzie. Może być wszędzie.
    • Gość: Echo Cos dla milosnikow antykoncepcji IP: 70.137.170.* 11.11.05, 16:48
      I zwolennikow teorii ze zaburzanie rownowagi hormonalnej jest OK.
      Kobieta mowi: "gdybym to wiedziala to bym nie uzywala". Kazde naruszanie
      praw natury ma knosekwencje.

      news.yahoo.com/s/ap/20051111/ap_on_he_me/birth_control_patch_warnings
      • Gość: Echo Re: Cos dla milosnikow antykoncepcji IP: 70.137.170.* 12.11.05, 06:15
        Kobieta na zdjeciu zmarla....

        news.yahoo.com/s/ap/20051111/ap_on_he_me/birth_control_patch_warnings

        A tutaj stosowny cytat zalozycielki tego watku:

        "Po prostu nastepny ludzki
        dramat:wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3004893.html.
        i pieklo kobiet - ofiar Ciemnogrodu."
      • Gość: Ciekawy nieprawda, Echo. Probujesz nam cos IP: 80.91.145.* 12.11.05, 18:45
        wciskac?
        Ten artykuł mówi o tym, że kobiety uzywajace plastrów antykoncepcyjnych Ortho
        Evra firmy Ortho McNeil przyswajaja duza dawke estrogenu (o 50-60% wieksza nz w
        przypadku pigulek), co mzoe powodowac niekorzsytne zmiany zdrowotne.
        W zaden sposob nie jest to dowod na szkodliwosc antykoncepcji hormonalnej jako
        takiej - gdybys przyjmowała 50% wiecej jakiegokolwiek przepisanego leku,
        odbiloby sie to na twoim organizmie.
        Na marginesie: plastry sa nowym srodkiem i stad te problemy. Pigulki towarzysza
        nam od 45 lat i ich dzialanie jest duzo lepiej poznane.
        • jacek.soplica Re: nieprawda, Echo. Probujesz nam cos 12.11.05, 19:31
          Gość portalu: Ciekawy napisał(a):

          > Na marginesie: plastry sa nowym srodkiem i stad te problemy. Pigulki
          towarzysza
          >
          > nam od 45 lat i ich dzialanie jest duzo lepiej poznane.

          Szkoda Twojego czasu i atlasu Ciekawy. Ona juz tak ma:)
          • Gość: Echo Re: nieprawda, Echo. Probujesz nam cos IP: 70.137.170.* 13.11.05, 04:43
            Nic nie probuje. Estrogeny sa grozne. Oczywiscie przypadek tej kobiety
            byl skrajny ale do niedawna trudno bylo znalezc informacje ze rak piersi
            moze byc spowodowany przez pigule. Moze nie umiera sie od skrzepow
            jak w przypadku patches, ale sie umiera na raka.

            www.mercola.com/2000/oct/29/birth_control_pills.htm
            Na pocieszenie i zeby nie obnizyc zyskow przemyslu:

            www.netdoctor.co.uk/special_reports/breast_cancer_pill.htm
            "Naukowcy byli wystarczajaco ostrozni zeby podkresili ze ich odkrycia
            nie znacza ze WSZYSTKIE kobiety ktore biora pigulke antykoncepcyjna
            sa narazone na wielkie ryzyko rozwiniecia raka piersi."

            "The researchers were careful to point out that their findings do not mean that
            all women who take the contraceptive pill are at a great risk of developing
            breast cancer."

            • po_godzinach Echo, mam pytanie 13.11.05, 04:46
              co proponujesz ZAMIAST antykoncepcji?
              • Gość: Echo Re: Echo, mam pytanie IP: 70.137.170.* 13.11.05, 04:55

                > co proponujesz ZAMIAST antykoncepcji?

                Metody naturalne albo dla tych ktorzy nie maja moralnych obiekcji, mechaniczne.
                Kobiety na Zachodzie nie chca warzyw na nawozach sztucznych ale faszeruja sie
                sztucznymi hormonami i placa katastrofalna cene. Najwieksza tragedia jest ta
                ze rozmaite ruchy "postepowe" usilowaly blokowac informacje na te tematy bo
                to dawalo argumenty drugiej stronie.
                • po_godzinach Re: Echo, mam pytanie 13.11.05, 04:56
                  a prezerwatywa?

                  Jaki jest Twój stosunek do niej?
                  • Gość: Echo Re: Echo, mam pytanie IP: 70.137.170.* 13.11.05, 04:59

                    > a prezerwatywa?
                    >
                    > Jaki jest Twój stosunek do niej?

                    Oprocz wzgledow moralnych moge Ci zacytowac mojego meza: "nie lubie jesc
                    wykwintnej kolacji w gumowych rekawiczkach." Dla mnie to trywializuje
                    i usiermieznia stosunki mesko-damskie.
                    • po_godzinach Re: Echo, mam pytanie 13.11.05, 05:04
                      rozumiem i dzięki)
            • Gość: Echo Radujcie sie kobiety!!! IP: 70.137.170.* 13.11.05, 04:51
              Naukowcy mowia ze nie wszystkie kobiety co biora pigulke sa narazone na WIELKIE
              ryzyko raka piersi. Faktem jest jednak ze epidemia raka piersi zaczela sie na
              Zachodzie po wprowadzeniu pigulki. Oczywiscie z pewnym opoznieniem bo rak nie
              rozwija sie z dnia na dzien.
              • po_godzinach Echo, odpowiesz mi na pytanie? 13.11.05, 04:55
                Co proponujesz ZAMIAST antykoncepcji?
                • Gość: Echo Re: Echo, odpowiesz mi na pytanie? IP: 70.137.170.* 13.11.05, 04:56
                  To Ty jeszcze (juz) nie spisz? Powiedz swojemu partnerowi zeby uzyl kondoma
                  bo wiem ze nie jestes katoliczka, ale sie nie faszeruj!
                  • po_godzinach Re: Echo, odpowiesz mi na pytanie? 13.11.05, 04:57
                    wstałam do pracy)
                    • Gość: Echo Re: Echo, odpowiesz mi na pytanie? IP: 70.137.170.* 13.11.05, 05:00
                      po_godzinach napisała:

                      > wstałam do pracy)

                      W niedziele? Milego dnia zycze. Polubilam Cie!

                      Echo
                      • po_godzinach Re: Echo, odpowiesz mi na pytanie? 13.11.05, 05:05
                        Ano, terminy naglą)

                        dziękuję i do zobaczenia)
            • Gość: Ciekawy Znow Echo usilujesz nami manipulowac i klamac IP: 80.91.145.* 13.11.05, 11:56
              W 1. linku jet opinia jednego lekarza - oczywiscie kazdy moze miec swoje
              zdanie, ale nie jest to zaden dowod. Natomiast w badaniach ktore komentuje
              wyraznie pisza, ze chodzi o kobiety biorace pigulki przed 1975 r. Pigulka
              ewoluowaala, nie wiesz o tym?
              W 2. oczywiscie naukowcy podkreslili, ze nie odnosi sie on do wszystkich
              kobiet - mowa tam o kobietach z rodzin gdzie wystepuje rak piersi, z mutacjami
              genu BRCA1 i BRCA2. Co wiecej naukowcy wyraznie pisza ze pigulka to jeden z
              wielu elementow ktore moga wplynac na zachorowanie, obok np. diety, srodowiska
              a nawet zwrostu.
              Co wiecej, pisza tez, ze pigulka zmniejsza ryzyko wystąpienia co najmniej dwóch
              rodzajów nowotworów: jajników i trzonu macicy. Dlaczego o tym nie napiszesz, co?

              Nie jestem bezwarunkowym zwolennikiem pigulek. Sa niekiedy przeciwwskazania i
              nie wszystkie kobiety powinny je brac - dokladnie jak z kazdym innym lekiem,
              zreszta. Natomiast podobne do twoich proby manipulacji, przemilczen i
              straszenia pt. bierz pigulki a za X lat umrzesz na raka jest niewybaczalne.
              • Gość: Echo Re: Znow Echo usilujesz nami manipulowac i klamac IP: 70.137.170.* 13.11.05, 12:46
                Byc moze ze to ty manipulujesz ludzkim zyciem.

                Branie wszelkich hormonow syntetycznych jest grozne szczegolnie ze efekty
                wychodza po latach.

                >Co wiecej, pisza tez, ze pigulka zmniejsza ryzyko wystąpienia co najmniej dwóch
                >rodzajów nowotworów: jajników i trzonu macicy. Dlaczego o tym nie napiszesz, >co?

                Poniewaz tutaj istnieje sprzecznosc z niezaleznymi danymi nt. tzw. "hormone
                replacement therapy" ktore jasno pokazuja wzrost ryzyka chorob serca, raka
                piersi, raka macicy, jajnikow i zakrzepow. Pigulka jest bardziej "poprawna
                politycznie" wiec dane sa czesciej manipulowane niz w przypadku stosowania
                hormonow do celow leczniczych.

                www.womens-menopause-health.com/menopause_faq.htm
                Efekt jest kumulacyjny. Powiedzmy kobieta bierze przez
                iles tam lat pigulke a potem bierze kuracje hormonalna na menopauze. Jej ryzyko
                sie dodaje. NAWET jesli to dotyczy kobiet z okreslonymi mutacjami w BRCA1/2 w
                przypadku raka piersi, to czy ty na tyle znasz mutacje u swojej zony i kolezanki
                zeby jej doradzac branie pigulki????? Szczegolnie ze sprawa jest bardziej
                skomplikowana bo pewne choroby weneryczne jak papilloma i nie tylko dodatkowo
                zwiekszaja ryzyko nowotworow. Nie pisze o diecie i czynnikach srodowiskowych
                bo na to nie masz czesto wplywu a na branie pigulki masz. Zreszta forum to nie
                jest miejsce na wyklady medyczne. Podalam fakty ktore u kazdej kobiety powinny
                uruchomic dzwonki alarmowe.

                JEDYNA NIEUCZCIWA MANIPULACJA to twierdzenie ze pigulka nie jest szkodliwa,
                co juz widzialam na tym forum i dlatego zapytalam o to lekarza. Przyznam sie
                ze nigdy sie tym nie interesowalam bo nie bralam pigulek. Ale z chwila gdy
                zaczelam czytac wlosy stanely mi deba. Szczegolnie ze wiele z badan naukowych
                jest jeszcze przed nami bo masowe uzywanie pigulek dopiero sie zaczelo sie
                niedawno a efekty wychodza po latach i czesto statystyki sa manipulowane
                zeby nie psuc pewnych politycznie poprawnych mitow.




                • Gość: Echo Jedyne manipulacje i klamstwa IP: 70.137.170.* 13.11.05, 13:14
                  pochodza niestety od takich jak ty i czesto prowadza do ludzkich
                  tragedii. Zastanawiam sie ile kobiet moglo uniknac tragicznych
                  skutkow antykoncepcji pigulkowej gdyby nie bylo manipulatorow
                  takich jak ty.
                  • Gość: Echo "I have a dream" IP: 70.137.170.* 13.11.05, 13:22

                    Zastanawiam sie jaki bylby swiat gdyby ludzie masowo nie rzucili
                    sie na pigulke w latach 60-tych. Czy mielibysmy AIDS na te skale co teraz?
                    Czy mielibysmy wyludnienie Europy? Czy mielibysmy rozklad rodziny na taka skale?
                    Czy mielibysmy tlumy nieasymilujacych
                    sie imigrantow i zlowieszcze rozroby we Francji? Co by bylo gdyby lewactwo
                    nie wmawialo ludziom ze encyklika Humane Vitae to kompletna bzdura?? Moze jednak
                    chociaz teraz w imie uczciwosci intelektualnej mogliby TERAZ przyznac ze jednak
                    bylo w tej encyklice duzo glebokiej i ponadczasowej madrosci? Oczywiscie nie
                    licze na to. Czekam na obelgi.
                    • marysia75 Re: "I have a dream" 13.11.05, 13:32
                      Gość portalu: Echo napisał(a): Czekam na obelgi.

                      Masochistka!
                    • Gość: ferment Re: "I have a dream" IP: *.chello.pl 13.11.05, 14:36
                      Gość portalu: Echo napisał(a):

                      >
                      > Zastanawiam sie jaki bylby swiat gdyby ludzie masowo nie rzucili
                      > sie na pigulke w latach 60-tych. Czy mielibysmy AIDS na te skale co teraz?
                      > Czy mielibysmy wyludnienie Europy? Czy mielibysmy rozklad rodziny na taka skale
                      > ?
                      > Czy mielibysmy tlumy nieasymilujacych
                      > sie imigrantow i zlowieszcze rozroby we Francji? Co by bylo gdyby lewactwo
                      > nie wmawialo ludziom ze encyklika Humane Vitae to kompletna bzdura?? Moze jedna
                      > k
                      > chociaz teraz w imie uczciwosci intelektualnej mogliby TERAZ przyznac ze jednak
                      > bylo w tej encyklice duzo glebokiej i ponadczasowej madrosci? Oczywiscie nie
                      > licze na to. Czekam na obelgi.

                      A mogą być słowa uznania? Jeżeli tak, to przymij je ode mnie.
                      Serdecznie pozdrawiam i życzę wytrwałości.
                    • nelsonek Re: "I have a dream" 16.11.05, 01:53
                      "co by bylo gdyby..."? tego nie wie nikt i nigdy sie o tym nie dowiemy.

                      a odpowiadajac na Twoje pytanie: moze tak, moze nie.

                      a teraz czekam na wypowiedz o dziecinnym nicku...
                • Gość: Ciekawy Znow Echo usilujesz nami manipulowac i klamac IP: 80.91.145.* 13.11.05, 15:50
                  > niezaleznymi danymi
                  "Niezależnymi" to jest czyimi? Kongregacji Watykańskiej?
                  Bo np. prof. dr hab. n. med. Jana Skrzypczak i dr n. med. Małgorzata
                  Szczepańska z Kliniki Rozrodczości piszą, ze "Ryzyko wystąpienia raka okrężnicy
                  zmniejsza się o 30% (WHI, HERS) u kobiet stosujących zarówno estrogenową, jak i
                  hormonalną terapię zastępczą" i "Natomiast nie dochodzi do wzrostu ryzyka tego
                  nowotworu [Rak jajnika i rak endometrium] podczas ciągłej HTZ."
                  www.sluzbazdrowia.com.pl/html/more3485b.php
                  > Nie pisze o diecie bo na to nie masz czesto wplywu a na branie pigulki masz
                  O, to w USA tylko McDonald został i ludzie nie mają wpływu na to co jedza? W
                  Polsce do tego jeszcze nie doszło, dzięki Bogu.

                  > NAWET jesli to dotyczy kobiet z okreslonymi mutacjami w BRCA1/2 w
                  > przypadku raka piersi, to czy ty na tyle znasz mutacje u swojej zony i
                  > kolezank
                  Jezeli wiadomo ze w rodzinie jest rak piersi - oczywiscie nalezy zrobic
                  odpowiednie badania. Sedno w tym, ze takich kobiet w populacji jest niewiele.

                  > bo masowe uzywanie pigulek dopiero sie zaczelo sie niedawno
                  O tak, tak ze 40 lat temu.

                  JEDYNA NIEUCZCIWA MANIPULACJA to twierdzenie, ze pigulka jest szkodliwa (lub ze
                  nie bywa szkodliwa). Ja pisze jednoznacznie ze BYWAJA przeciwskazania i
                  NIEKTORE kobiety nie powinny tabletki brac.
                  Ty piszesz, ze zawsze - czy u wiekszosci kobiet - wplywa ona szkodliwie na
                  zdrowie i powoduje raka. Jest to zwykla manipulacja i klamstwo.

                  Piszesz o encyklice papieskiej - badz uczciwa i przyznaj, ze twoja niechec do
                  pigulki wynika z przekonan religijnych.

                  Ciekaw jestem, ile kobiet unikneloby tragedii niechcianej ciazy (a czesto i
                  aborcji) gdyby nie straszono ich pigulka i nie wybraly mniej skutecznej
                  antykoncepcji. AIDS np. w Afryce zebralby mniejsze zniwo smierci, gdyby tez
                  amerykanscy religijni konserwatysci nie preciwstawiali sie propagowaniu tam
                  prezerwatyw.

                  I jakie "my" mamy wyludnienie Europy? Ty chyba z Ameryki piszesz, o ile sie nie
                  myle
                  • marysia75 Re: Znow Echo usilujesz nami manipulowac i klamac 13.11.05, 16:22
                    Ona sie tak (nieszkodliwie w sumie) wyzywa, zapominajac, ze nawet w kosciele
                    katolickim po opublikowaniu Humanae Vitae ( 25 lipca 1968 roku!!!) nastapila
                    prawdziwa schizma. Papiez, ktory ja napisal zwolal specjalna komisje, ktora
                    (byly tylko 4 glosy przeciw!) wyrazila pozytywna opinie na temat stosowania
                    pigulki antykoncepcyjnej.
                    Watykan mial spore udzialy w firmie farmaceutycznej, ktora pigulke
                    komercjalizowala.
                    O hipokryzji Watykanu i mamieniu maluczkich dosc juz chyba napisano.
                  • Gość: Echo Re: Znow Echo usilujesz nami manipulowac i klamac IP: 70.137.170.* 13.11.05, 17:28
                    > > niezaleznymi danymi
                    > "Niezale˝nymi" to jest czyimi? Kongregacji Watyka_skiej?

                    No widzisz celowo wzielam broszurke z przemyslu farmaceutycznego ktory
                    zajmuje sie produkcja i sprzedawaniem hormonow. Ciekawe co to ma wspolnego
                    z Watykanem? Tutaj masz liste lekarzy ktorzy siedza na ich medycznej radzie
                    nadzorczej i robia za to pieniadze. Jaki oni maja cel zeby mowic kobietom ze
                    hormony sa szkodliwe?

                    www.womens-menopause-health.com/medical_board.htm
                    Tak zmora sa niestety tacy jak ty. Nie wiem tez jakimi dlugotrwalymi
                    badaniami (zreszta bardzo kosztownymi), posluguje sie polska uczona.
                    Czyzby nie jest laureatka do Nobla jak ta inna Szyszkowska co kocha gejow?

                    Mam nadzieje ze polskie kobiety sa na tyle inteligentne ze nie spotka
                    ich epidemia nowotworow kobiecych ktora uderzyla w Zachod. Czego im serdecznie
                    zycze. A to ze natychmiast w to wlaczasz aborcje to juz prawdziwe naduzycie.
                    Jest wiele metod zeby nie zajsc w ciaze ale najbardziej niebezpieczna dla
                    zdrowia kobiety jest pigulka. Takie sa fakty.
                    • Gość: Ciekawy Znow Echo usilujesz nami manipulowac i klamac IP: 80.91.145.* 13.11.05, 17:53
                      > broszurke z przemyslu farmaceutycznego ktory
                      > zajmuje sie produkcja i sprzedawaniem hormonow.
                      Konkretnie z site, gdzie sa promowane naturalne hormony i krem z progestenami -
                      spojrz na ich strone "About us". Nic dziwnego, ze staraja sie odwiesc
                      potencjalnych klientow od uzywania innych produktow. I to maja byc niezalezni
                      eksperci? Gratuluje.

                      > Nie wiem tez jakimi dlugotrwalymi
                      > badaniami (zreszta bardzo kosztownymi), posluguje sie polska uczona
                      Co nie przeszkadza ci widze sugerowac ze nie ma racji.

                      >ta inna Szyszkowska co kocha gejow?
                      Co ma tu Szyszkowska do rzeczy? nie jest lekarzem medycyny i nie wypowiada sie
                      z tej pozycji o pigulkach. No i chyba dobrze ze kocha gejów - przeciez winnismy
                      kochac bliznich naszych, nieprawdaz?

                      Pigulka jest najbardziej niezawodna (oprocz niedostepnego w Polsce
                      chirurgicznego pozbawienia plodnosci) - takie sa fakty. Zawodne srodki
                      antykoncepcyjne zwiekszaja liczbe niechcianych ciaz i aborcji - i takie tez sa
                      fakty.
                      Gdyby pigulka byla rzeczywiscie niebezpieczna dla zrowia kobiet - nie bylaby
                      sprzedawana, zwlaszcza w USA, bo jej producenci dawno poszliby z torbami. To
                      tez sa fakty.
                  • Gość: Echo Re: Znow Echo usilujesz nami manipulowac i klamac IP: 70.137.170.* 13.11.05, 17:32
                    > Ciekaw jestem, ile kobiet unikneloby tragedii niechcianej ciazy (a czesto i
                    > aborcji) gdyby nie straszono ich pigulka i nie wybraly mniej skutecznej
                    > antykoncepcji. AIDS np. w Afryce zebralby mniejsze zniwo smierci, gdyby tez
                    > amerykanscy religijni konserwatysci nie preciwstawiali sie propagowaniu tam
                    > prezerwatyw

                    A co to ma wspolnego z pigulka? Moze tylko tyle ze gdyby dac kobietom
                    afrykanskim pigulke to epidemia AIDS bylaby polaczona z epidemia nowotworow
                    kobiecych ktore w Afryce sa nieporownywalnie rzadsze niz na zapigulonym Zachodzie.
                    • Gość: Echo Co obniza ryzyko raka piersi IP: 70.137.170.* 13.11.05, 18:00
                      Tutaj jest praca z centrum ktore zajmuje sie ocena zagrozenia zdrowia dla
                      ludzkiej populacji:

                      www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?cmd=Retrieve&db=pubmed&dopt=Abstract&list_uids=15691489&query_hl=15
                      1. Wczesne zajscie w ciaze; (2) ilosc urodzonych dzieci - im wieksza tym
                      mniejsze ryzyko; 3. Aktywnosc fizyczna 4. Karmienie piersia

                      "The risk decreases with early childbearing, high parity and physical activity,
                      and breastfeeding."

                      Czyzby natura cos nam chciala powiedziec? Reszte zezwalam przelumaczyc
                      Ciekawemu. Tam pisze tez co podwyzsza. Ale o tym juz pisalismy.
                      • Gość: Echo Re: Co obniza ryzyko raka piersi IP: 70.137.170.* 13.11.05, 18:12
                        Drobna korekta:

                        "early chilbearing" przetlumaczylam jako "wczesne zajscie w ciaze".

                        Chodzi oczywiscie o "wczesne rodzenie dzieci."
                      • Gość: Ciekawy Re: Co obniza ryzyko raka piersi IP: *.53-201-80.adsl.skynet.be 13.11.05, 18:59
                        Jesli kobieta decyduje sie na rodzenie od mlodego wieku duzej ilosci dzieci -
                        niech rodzi, oczywiscie, prosze bardzo. Osobiscie nie mam nic przeciw temu. Nie
                        chce mi sie nawet szukac info nt. niekorzystnego wplywu na kobiecy organizm
                        wielokrotnych ciaz i porodow, chociaz takie tez oczywiscie sa.

                        Owszem, przetlumacze. Co nb sama powinna robic zamieszczajac tu swoje linki -
                        albo tez szukac ich na stronach polskich:
                        Rak piersi to choroba na ktora ma wplyw wiele czynnikow genetycznych,
                        srodowiskowych i zwiazanych ze stylem zycia. Wsrod czynnikow majacych wplyw na
                        zachorowanie jest wiek, pozna menopauza, wiek, tusza po menopauzie,
                        wystepowanie raka w rodzinie, promieniowanie, ustne srodki antykoncepcyjne i
                        przyjmowanie hormonow, gestosc mammograficzne, mutacje genow oraz niektore
                        choroby. Rezultaty badan wskazuja ze rak piersi jest choroba na ktora wpywa
                        wiele czynnikow wspoldzialajacych ze soba, w tym obcaizenia genetyczne,
                        srodowisko, zywienie oraz inne czynniki zwiazane ze stylem zycia.

                        Zakladam ze chodzi ci o to ze przyjmowanie pigulki moze zwiekszyc zagrozenie
                        rakiem piersi. Owszem, jak juz napisalem niekiedy przeciwwskazania i
                        nie wszystkie kobiety powinny je brac - dokladnie jak z kazdym innym lekiem.
                        Pigulka antykoncpcyjna zmniejsza natomiast ryzyko raka macicy, jajnikow oraz,
                        jak pokazuja ostatnie badania, jelit.
                        • Gość: Echo Zmieniam temat IP: 70.137.170.* 13.11.05, 20:30
                          Jak tam z rozrobami w Belgii?. Podobno sie rozkrecaja.
                          Bedzie jeszcze gorzej jesli na czele urodzonych sa
                          chlopcy z imieniem Mohamed.
                        • Gość: Echo Czyli skonczmy z epitetami!!!! IP: 70.137.170.* 13.11.05, 20:33
                          Gość portalu: Ciekawy napisał(a):

                          > Jesli kobieta decyduje sie na rodzenie od mlodego wieku duzej ilosci dzieci -
                          > niech rodzi, oczywiscie, prosze bardzo. Osobiscie nie mam nic przeciw temu. Nie

                          Marysia powinna odszczekac slowo "ciemnogrod" i wszyscy powinni skonczyc
                          z pogarda dla kobiet ktore chca miec dzieci.
                          • Gość: Ciekawy sedno IP: 80.91.145.* 13.11.05, 20:40
                            Cale sedno w tym, że ta 17-latka z artykulu dziecka najwyrazniej nie chciala.

                            A Belgii spokojnie. I tak, ze nie ma o czym rozmawiac. Bye bye.
                            • Gość: marysia75 Re: sedno IP: *.246.81.adsl.skynet.be 13.11.05, 21:01
                              U niej jest jakas fixette albo po prostu TOC. Jak nie islam to zydowskie wesele.
                            • Gość: Echo Re: sedno IP: 70.137.170.* 13.11.05, 21:08
                              Niestety Gazeta usunela cytowany tekst i nie moge komentowac.

                              Co do innych komentarzy istnieje jakas logika: ci co popieraja pigulke
                              minimalizuja albo neguja jej szkodliwosc, przewaznie sa za aborcja, minimalizuja
                              destruktywna role depopulacji Europy etc. Ogolnie sa za filozofia smierci jako
                              cene za filozofie przyjemnosci.

                              > Cale sedno w tym, że ta 17-latka z artykulu dziecka najwyrazniej nie chciala.
                              >
                              > A Belgii spokojnie. I tak, ze nie ma o czym rozmawiac. Bye bye.
                              • po_godzinach Re: sedno 13.11.05, 21:12
                                bo Europa ceni dobre życie - równowaga, tolerancja, harmonia, piekno, smaki -
                                oto Europa.

                                A i z populacją Europejczycy sobie poradzą (vide Szwecja. francja), nigdzie nie
                                jest powiedziane, że Europa ma być monokulturowa ani monoreligijna - nigdy nie
                                była poza tym.

                                • Gość: Echo Re: sedno IP: 70.137.170.* 13.11.05, 23:56
                                  > A i z populacją Europejczycy sobie poradzą (vide Szwecja. francja), nigdzie nie
                                  >
                                  > jest powiedziane, że Europa ma być monokulturowa ani monoreligijna - nigdy nie
                                  > była poza tym.

                                  O tym juz pisalam. Nikt nigdy nie zaasymilowal islamu. Polscy Tatarzy byli
                                  wyjatkiem i zaczynaja sie zmieniac budujac meczety po calej Polsce za saudyjskie
                                  pieniadze. Multikulturowosc we Francji, Belgii, Holandii etc. wlasnie dostaje po
                                  glowie i ludzie sie zastanawiaja jak ja zastapic. JEsli trendy beda takie jakie
                                  sa i dodamy Turcje, to Europa bedzie monokulturowa i monoreligijna.
                                  • po_godzinach Re: sedno 14.11.05, 00:03
                                    Trzeba nauczyć się zyc obok siebie wzajemnie siebie szanując.
                                    Większośc europejskich moslemów tak własnie zyje - czyli mozna.

                                    Takie bowiem sa europejskie wartości i na nich stoi Europa.

                                    Najgorsze, co Europa może zrobić, to się zamknąć na obcych.
                                    • Gość: Echo Re: sedno IP: 70.137.170.* 14.11.05, 00:10
                                      > Trzeba nauczyć się zyc obok siebie wzajemnie siebie szanując.
                                      > Większośc europejskich moslemów tak własnie zyje - czyli mozna.
                                      >
                                      > Takie bowiem sa europejskie wartości i na nich stoi Europa.
                                      >
                                      > Najgorsze, co Europa może zrobić, to się zamknąć na obcych.

                                      Rozumiem Twoje zyczenie i mam takie same. Poczytaj sobie na forum swiat
                                      w watku o spaleniu polskiej kaplicy co ma do powiedzenia pewien profesor
                                      z Francji. Europa moze ma jakies wartosci ale trzeba dwoch do tango. Nie znam
                                      ani JEDNEGO kraju w historii swiata w ktorym liczaca sie populacja islamska
                                      zylaby stabilnie z inna populacja (tzn. bez rugowania jej albo powolnego albo
                                      gwaltownego). Jest to czescia tej religii podboju i dominacji. Europa zdaje sie
                                      wybiera droge zeby dac sie zdominowac, byle w miare wolno.
                                      • po_godzinach Re: sedno 14.11.05, 00:15
                                        To sa sensacje. To, ze kaplica była akurat polska, nie ma zadnego znaczenia.
                                        Tamtejszy ksiądz mówił, ze nie miało to charakteru religijnego.
                                        A to, o czym ja piszę, ma wymiar szerszy i daleki od histerii.

                                        Powtarzam - w Europie z większością moslemów nie ma żadnego problemu, jest
                                        problem z grupami ekstremistów i biedaków, których pozostawiono samych sobie. I
                                        z tego trzeba wyciągnąc wnioski.

                                        Tak, ze nie jest to moje żadne "Zyczenie" - wartości europejskie bowiem sa
                                        faktem.
                                        • Gość: Echo Re: sedno IP: 70.137.170.* 14.11.05, 00:24
                                          >Tak, ze nie jest to moje żadne "Zyczenie" - wartości europejskie bowiem sa
                                          >faktem.

                                          To jest na oddzielna dyskusje. Tzw. "wartosci europejskie" bazuja na hedonizmie
                                          i uciekaniu od odpowiedzialnosci, wartosci i mysleniu o przyszlosci. Francja jest
                                          dobrym przykladem jak bezradne sa te wartosci wobec islamu. Minimalizowanie
                                          zagrozenia juz przerabialismy kiedy Francuzi nie chcieli umierac za Danzig
                                          a Chamberlain hojnie oddawal Czechy Hitlerowi za pokoj. Teraz mamy powtorke
                                          z historii: bomby wybuchaja, samochody plona, nienawisc rosnie a niektorzy
                                          ciagle nie widza zadnego zagrozenia. Jest taka piosenka Kaczmarka: "A gdy
                                          Titanic tonal to tez orkiestra grala."
                                          • po_godzinach Re: sedno 14.11.05, 00:27
                                            Titanic?

                                            Alez Titanic to USA)
                                        • marysia75 Re: sedno 14.11.05, 00:26
                                          Wierzacy i praktykujacy muzulmanie na ogol nie podpalaja kosciolow a
                                          chrzescijanstwo jest religia milosci, wiec ze strony chrzescijan muzulmanom tez
                                          nic nie grozi.

                                          Kleska dla rownowagi spolecznej, toleranci i spokoju sa oszolomy, prowokatorzy
                                          i umyslowi piromani.
                                          I to by bylo na tyle:)
                                          • po_godzinach Re: sedno 14.11.05, 00:28
                                            a umysłowych piromanów i w Polsce nie brakuje

                                            katolickiej
                                            • marysia75 Re: sedno 14.11.05, 00:35
                                              po_godzinach napisała:

                                              > a umysłowych piromanów i w Polsce nie brakuje
                                              >
                                              > katolickiej

                                              Z *badan naukowych* wynika, ze najwiecej piromanow znajduje sie u strazakow; to
                                              naprawde nie sa glupie badania.
                                              • po_godzinach Re: sedno 14.11.05, 00:40
                                                ale chyba nie umysłowych?)

                                                • marysia75 Re: sedno 14.11.05, 00:47
                                                  po_godzinach napisała:

                                                  > ale chyba nie umysłowych?)
                                                  >
                                                  Tak, umyslowych tez; najpierw pala (zeby ich tylko nikt na goracym uczynku nie
                                                  zlapal) a potem (czasem w blasku meteorow spektakularnie gasza spektakularny
                                                  pozar gasza pozar):) Typowe:)
                                                  • po_godzinach Re: sedno 14.11.05, 00:56
                                                    bo to sa ci, którzy są pasjonatami swojej pracy
                                              • Gość: Echo Re: sedno IP: 70.137.170.* 14.11.05, 00:42
                                                > a umysłowych piromanów i w Polsce nie brakuje
                                                >
                                                > katolickiej

                                                Sugerujesz ze brakuje fizycznych piromanow w Iraku, Jordanii, Czecznii, Kaszmirze,
                                                Francji, Belgii, Holandii, Anglii, Danii, Szwecji, Nigerii, Sudanie, Mauretanii,
                                                Poludniowych Filipinach, Indonezji.

                                                DLA ULATWIENIA DODAJE ze to nie sa katolicy.
                              • Gość: Ciekawy Re: sedno IP: 80.91.145.* 13.11.05, 21:21
                                Alez oczywiscie, ze nie usunela:

                                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,55670,3004893.html
                                Co do innych komentarzy: ja widze zarowno dobre, jak i zle strony pigulki anty.
                                Od razu napisalem, ze sa przeciwwskazania i niektore kobiety ich brac nie
                                powinny.
                                Istnieje natomiast grupa ludzi, ktorzy ze wzgledow religijnych sprzeciwiaja sie
                                antykoncepcji, w tym hormonalnej, widzac w niej cale zlo tego swiata
                                ("cywilizacja smierci", "koniec cywilizacji", "depopulacja" itp).
                                I zamiast uczciwie napisac, o co im naprawde chodzi, staraja sie do
                                antykoncepcji zniechecac szermujac argumentami medycznymi. Na przyklad, na
                                podstawie badan na bardzo konkrentej i ograniczonej liczbie kobiet z wadami
                                genetycznymi twierdza, ze branie hormonow jest znaczaco szkodliwe dla ogolu
                                kobiet. Rownoczesnie bardzo dyskretnie przemilczaja pozytywne skutki brania
                                hormonow, w tym m.in zmniejszanie zagrozenia niektorymi rodzajami raka.
                                Sa po prostu nieuczciwi; twierdzac, ze sa glosicielami Prawdy, po prostu klamia.

                                Na podstawie twoich postow, Echo, w tym watku, twierdze ze nalezysz do tych
                                osob.
                                • Gość: Echo Re: sedno IP: 70.137.170.* 13.11.05, 23:52
                                  > Na podstawie twoich postow, Echo, w tym watku, twierdze ze nalezysz do tych
                                  > osob.

                                  Niczego nie przemilczam ani nie taje. Nie jestem lekarzem, nigdy nie interesowalam
                                  sie pigulka. Dopiero jak ktos (chyba ta Marysia) napisala ze jest nieszkodliwa
                                  i przeczytalam w prasie o smierci mlodej kobiety od wszywki antykoncepcyjnej,
                                  zajrzalam do literatury. Wiedzialam tylko ze od lat 70tych nastapila eksplozja
                                  rakow piersi u kobiet na ZAchodzie. Aczela sie politycznie poprawna mantra to ze
                                  sie zle odzywiaja, ze pija alkohol ale dopiero od 2000 pokazuja sie badania ze
                                  to jednak pigulka. Oczywiscie ze to dawne pigulki i ze obecne metody sa
                                  bezpieczne. A tu nagle zakrzepy i smierc mlodej kobiety. Wiec teraz ze
                                  przedawkowala. Tymczasem hormony sa od jakiegos czasu uzywane do leczenia
                                  objawow menopauzy i wyniki sa conajmniej niekomfortowe.

                                  Po prostu zrobilam wysilek zeby sie przeciac przez propagande i polityczna
                                  poprawnosc. Wniosek: odradzam kazdej kobiecie uzywanie pigulek hormonalnych.
                                  Nie wyobrazam sobie zeby ktos bral pigulke zeby "zapobiec" jakiemus rakowi
                                  ale indukowac inny. CZy to chcesz radzic? Powodzenia!!! Co innego gdy kobieta
                                  juz jest chora i uzywa sie hormonow przy leczeniu nowotworow.

                                  • n_l Re: sedno 14.11.05, 00:00
                                    > uzywa sie hormonow przy leczeniu nowotworow.
                                    proponuję zacząć leczenie jednak od cytostatyków
                                    • Gość: Echo Re: sedno IP: 70.137.170.* 14.11.05, 00:11
                                      > > uzywa sie hormonow przy leczeniu nowotworow.
                                      > proponuję zacząć leczenie jednak od cytostatyków

                                      Oczywiscie, czesto sie podaje i jedno i drugie przy pewnych rodzajach
                                      nowotworow.
                                  • Gość: Ciekawy sedno IP: *.upc.chello.be 14.11.05, 20:25
                                    Alez skad - po prostu bardzo wybiorczo selekcjonujesz zrodla informacji i to,
                                    co one rzeczywiscie podaja.
                                    Nie jestes lekarzem. Jak sama napisalas, do pigulki masz z powodow
                                    ideologicznych stosunek b. negatywny. Wniosek: niech kazda mloda kobieta, ktora
                                    to czyta, uda sie do lekarza (i to takiego, ktory kieruje sie wiedza medyczna a
                                    nie encyklikami) i od niego zasiegnie porady. Echo nie jest tu wlasciwym
                                    adresem.
                                    > Nie wyobrazam sobie zeby ktos bral pigulke zeby "zapobiec" jakiemus rakowi
                                    > ale indukowac inny.
                                    Przemysl sobie znaczenie slowa "anty koncepcyjny" a domyslisz sie, w jakim celu
                                    kobiety pigulki te biora.
                                    Rak jest choroba o tak wielu przyczynach, ze np. unikanie raka jajnikow poprzez
                                    branie pigulek to jak, za przeproszeniem, unikanie raka piersi przez
                                    wielokrotne ciaze i porody.

                                    Poniewaz temat rzekomej szkodlwosci pigulki zdaje sie jest wyczerpany - zegnam.
                                    Przynajmniej na razie, pewnie spotkamy sie przy innym watku.
                                • Gość: Echo Re: sedno IP: 70.137.170.* 14.11.05, 00:39
                                  Sa dwie szkoly myslenia: pierwsza ze ta dziewczyna powinna brac pigulke a jak
                                  nie brala to usunac ciaze. Oczywiscie takie myslenie jest spojne z wnioskiem
                                  ze niemowle to nie czlowiek i mozna je porzucic na strychu, w smietniku etc.

                                  Druga szkola mowi ze cokolwiek sie stalo zycie ludzkie jest swietoscia i jesli
                                  nie chciala tego dziecka mogla go oddac w adopcje bez zadnych konsekwencji
                                  prawnych. Te dwa sposoby myslenia sa nie do pogodzenia ze soba i nie mam chwili
                                  wahania zeby wiedziec ktory jest zly: potwornie zly!!!!
                                  • po_godzinach Re: sedno 14.11.05, 00:43
                                    Gość portalu: Echo napisał(a):

                                    > Sa dwie szkoly myslenia: pierwsza ze ta dziewczyna powinna brac pigulke a jak
                                    > nie brala to usunac ciaze. Oczywiscie takie myslenie jest spojne z wnioskiem
                                    > ze niemowle to nie czlowiek i mozna je porzucic na strychu, w smietniku etc.

                                    W ogóle nie jest spójne
                                    Tak, jak nie jest spójne porównanie drożdzy w opakowaniu z plackiem drośdżowym
                                    na podwieczorek.
                                    >
                                    > Druga szkola mowi ze cokolwiek sie stalo zycie ludzkie jest swietoscia i jesli
                                    > nie chciala tego dziecka mogla go oddac w adopcje bez zadnych konsekwencji
                                    > prawnych. Te dwa sposoby myslenia sa nie do pogodzenia ze soba i nie mam
                                    chwili
                                    > wahania zeby wiedziec ktory jest zly: potwornie zly!!!!

                                    Otóż to. jedni ludzie są wyznawcami jednej szkoły, drudzy innej. Dopóki zadni z
                                    nich nie twierdzą, ze TYLKO ich szkoła jest dobra, wszystko jest OK)>
                                    • marysia75 Re: sedno 14.11.05, 00:49
                                      po_godzinach napisała:

                                      > Otóż to. jedni ludzie są wyznawcami jednej szkoły, drudzy innej. Dopóki zadni
                                      z

                                      > nich nie twierdzą, ze TYLKO ich szkoła jest dobra, wszystko jest OK)>

                                      Otoz to: **raz w bledzie, zawsze w bledzie**
                                      • po_godzinach no i to jest całe sedno) 14.11.05, 00:57
                                        • Gość: Echo Re: no i to jest całe sedno) IP: 70.137.170.* 14.11.05, 01:18
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=31899781&a=31908332
                                          Macie racje. Tutaj jest cos nt. katolickiego piromana umyslowego.
                                          Albo ja zwariowalam albo antykatolikom sie cos pomieszalo...
                                          • po_godzinach Re: no i to jest całe sedno) 14.11.05, 01:30
                                            nikt nie zwariował - tylko są ludzie i ludziska - tak wśród muzułmanów, jaki
                                            wsród katolików

                                            dobrze jest przyjąc to do wiadomości
                                      • Gość: Echo Re: sedno IP: 70.137.170.* 14.11.05, 01:36

                                        Odpowiadasz na :

                                        marysia75 napisała:

                                        Zgadzam sie ze sie nie zgadzamy. Tylko jedna z tych filozofii jest filozofia
                                        smierci albo "taniego" czy pogardzanego zycia ludzkiego.

                                        > po_godzinach napisała:
                                        >
                                        > > Otóż to. jedni ludzie są wyznawcami jednej szkoły, drudzy innej. Dopóki z
                                        > adni
                                        > z
                                        >
                                        > > nich nie twierdzą, ze TYLKO ich szkoła jest dobra, wszystko jest OK)>
                                        >
                                        > Otoz to: **raz w bledzie, zawsze w bledzie**
                                        • po_godzinach Re: sedno 14.11.05, 01:46
                                          OK

                                          Nie gniewaj się, ale powiem coś, czego nie chciałm mówić. Otóż wielu spośród
                                          znanych mi katolików - gardzi ludźmi w sposób skandaliczny.

                                          Nigdy nie mówiłam, ze uważam aborcję za dobre rozwiązanie - natomiast uważam,
                                          że to ludzie mają wpływ na to, ile chcą miec dzieci i tylko oni mogą o tym
                                          decydować. Katolicy - dla mnie jest to oczywiste - nie powinni CHCIEĆ stosowac
                                          antykoncepcji, nie mówiąc nawet o aborcji - i jest to ich problem i Kościoła.

                                          Jednak nie każdy człowiek jest katolikiem i tych ludzi doktryna KK nie
                                          obowiązuje - czy Ci sie to podoba, czy nie. Jesli się z tym nie zgadzasz, to Ty
                                          masz problem, nie oni.

                                          Jest niesłychanie irytujące, kiedy stawiasz się wyżej od innych ludzi -
                                          dlatego, że mają oni inny, niż Ty światopogląd. Obawaiam się, że jest to bardzo
                                          nie po chrzescijańsku.

                                          Dobranoc.



                                          • Gość: Echo Re: sedno IP: 70.137.170.* 14.11.05, 04:30
                                            >>Nigdy nie mówiłam, ze uważam aborcję za dobre rozwiązanie - natomiast uważam,
                                            >że to ludzie mają wpływ na to, ile chcą miec dzieci i tylko oni mogą o tym
                                            >decydować.

                                            Regulowanie liczby dzieci przez aborcje to jest dokladnie co ja nazywam
                                            katastrofalnym rozwiazaniem.

                                            Regulowanie przez pigulke jest rozwiazaniem ryzykownym i tutaj chyba
                                            jestem blizej moralnej akceptacji bo w koncu chodzi o swiadomy wybor za
                                            siebie a nie swiadoma eliminacja kogos innego.

                                            Powinny istniec prawa gwarantujace kazdemu prawo do zycia od momentu kiedy
                                            zaczyna sie rozwijac az do naturalnej smierci. Bez zawijasow ze to komus
                                            przeszkadza albo jest niewygodne.

                                            Nie widze jaki wplyw maja katolicy na antykoncepcje niekatolikow??? Wiem
                                            ze geje moga obwiniac papieza ze nie zezwala im na uzywanie kondomow w czasie
                                            grupenseks ale takie twierdzenia nie wytrzymuja testu smiechu. Nie mam
                                            tutaj zadnych komentarzy za wyjatkiem ze masowe stosowanie antykoncepcji jest
                                            aktem zbiorowego samobojstwa cywilizacyjnego.

                                            Dobranoc (ale to juz 4:30 rano w Polsce)
                                            • Gość: nyter Re: sedno głupoty-koalicja tępoty! IP: *.85-237-178.tkchopin.pl 14.11.05, 12:32
                                            • marysia75 Re: sedno w tym, ze 14.11.05, 14:02
                                              urodzilas sie w lonie Kosciola Rzymskokatolickiego ale nigdy nie bylas
                                              chrzescijanka. Tak jak wielu, wielu tobie podobnych.
                                              • Gość: Echo Re: sedno w tym, ze IP: 70.137.170.* 14.11.05, 14:26

                                                > urodzilas sie w lonie Kosciola Rzymskokatolickiego ale nigdy nie bylas
                                                > chrzescijanka. Tak jak wielu, wielu tobie podobnych.

                                                Raz w bledzie zawsze w bledzie. Urodzilam sie POZA KK. Bylam ochrzczona
                                                w doroslym wieku. Katolicy urodzeni w KK sa bardzo bierni wobec swojej wiary
                                                i nie potrafia jej bronic vis a vis lewoskretnych fanatykow. Dlatego mozna
                                                im wciskac "swieckie wartosci" czyli filozofie samozaglady. Zanim sie zorientuja
                                                mamy Francje i inne samobojcze kraje Europy.
                                                • marysia75 Re: sedno w tym, ze 14.11.05, 14:47
                                                  A wiec posiadasz wszystkie cechy neofity. Zycze powodzenia w wyprawie krzyzowej.

                                                  P.S. Kardynal Cody juz nie zyje, a jak sie ma kardynal Marcinkus?:)
                                                  • Gość: Echo Re: sedno w tym, ze IP: 70.137.170.* 14.11.05, 15:08
                                                    A jakiego wyznania jestes (bylas) Ty jesli mozna wiedziec?
                                                  • Gość: Echo Re: sedno w tym, ze IP: 70.137.170.* 14.11.05, 15:42
                                                    Fanatyzm niestety to dzisiaj nie jest domena katolikow ale lewoprzekreconych
                                                    umyslow.

                                                    Przyklady to nie tylko proba narzucania wiekszosc nowych definicj malzenstwa
                                                    ale nawet nowej ortografii. Np. wg "nowych" regul ortograficznych Belgii i
                                                    Holandii imie "Chrystus" ma sie teraz pisac z malej litery. Oczywiscie Mahomet
                                                    ma sie wg. tych samych regul pisac z duzej litery. Zyczymy dalszego rozwoju
                                                    fanatyzmu lewackiego!
                                                  • marysia75 Re: sedno w tym, ze 14.11.05, 15:53
                                                    Ktos puscil plote nie wiadomo skad na forum Unia Europejska a ty powtarzasz
                                                    bezkrytycznie. Typowy telefon arabski. Fora GW naprawde nie sa baza naukowa i
                                                    nie stanowia zrodla wiedzy. Ot, mozna sobie troche poplotkowac, pogawedzic,
                                                    poklocic sie n'est pas?
                                                  • Gość: Echo Re: sedno w tym, ze IP: 70.137.170.* 14.11.05, 16:00
                                                    www.michnews.com/artman/publish/article_10220.shtml
                                                    Nie mam dostepu do oryginalnego "CAN Reports" ale latwo znajdziesz na
                                                    internecie ze to nie plota z polskiego forum tylko autentyczny
                                                    przyklad fanatyzmu lewackiego.
                                            • po_godzinach Re: sedno 14.11.05, 14:41

                                              > Regulowanie liczby dzieci przez aborcje to jest dokladnie co ja nazywam
                                              > katastrofalnym rozwiazaniem.

                                              Owszem dlatego antykoncepcja jest niezłym rozwiązaniem.
                                              >
                                              > Regulowanie przez pigulke jest rozwiazaniem ryzykownym i tutaj chyba
                                              > jestem blizej moralnej akceptacji bo w koncu chodzi o swiadomy wybor za
                                              > siebie a nie swiadoma eliminacja kogos innego.

                                              Toteż przymusu nie ma. Jest wybór.
                                              >
                                              > Powinny istniec prawa gwarantujace kazdemu prawo do zycia od momentu kiedy
                                              > zaczyna sie rozwijac az do naturalnej smierci. Bez zawijasow ze to komus
                                              > przeszkadza albo jest niewygodne.

                                              Powinno być prawo? Takie ogólnoświatowe? A jakie maja byc kary za
                                              nieprzestrzeganie?
                                              >
                                              > Nie widze jaki wplyw maja katolicy na antykoncepcje niekatolikow???

                                              Mogą miec. Poprzez regulacje prawne.

                                              Wiem
                                              > ze geje moga obwiniac papieza ze nie zezwala im na uzywanie kondomow w czasie
                                              > grupenseks ale takie twierdzenia nie wytrzymuja testu smiechu. Nie mam
                                              > tutaj zadnych komentarzy za wyjatkiem ze masowe stosowanie antykoncepcji jest
                                              > aktem zbiorowego samobojstwa cywilizacyjnego.

                                              Ja nie mam obsesjina punkcie gejów i nie mieszam tego tematu niemerytorycznie
                                              do każdego wątku - więc nie podejmuję tu rozmowy.
                                              >
                                              > Dobranoc (ale to juz 4:30 rano w Polsce)
                                              • Gość: Echo Re: sedno IP: 70.137.170.* 14.11.05, 15:00
                                                > > Powinny istniec prawa gwarantujace kazdemu prawo do zycia od momentu kied
                                                > y
                                                > > zaczyna sie rozwijac az do naturalnej smierci. Bez zawijasow ze to komus
                                                > > przeszkadza albo jest niewygodne.

                                                > Powinno być prawo? Takie ogólnoświatowe? A jakie maja byc kary za
                                                > nieprzestrzeganie?

                                                Kary za zniszczenie ludzkiego zycia sa dobrze znane w kodeksie karnym.


                                                > > Nie widze jaki wplyw maja katolicy na antykoncepcje niekatolikow???
                                                >
                                                > Mogą miec. Poprzez regulacje prawne.

                                                Nie znam zadnych regulacji prawnych dotyczacych antykoncepcji ktore wyszlyby
                                                od katolikow. Mozesz mi podac przyklad?
                                                • po_godzinach Re: sedno 14.11.05, 15:12

                                                  > Kary za zniszczenie ludzkiego zycia sa dobrze znane w kodeksie karnym.

                                                  Dlatego - aby tego unikać - antykoncepcja i wychowanie seksualne sa niezłym
                                                  pomysłem
                                                  >
                                                  > Nie znam zadnych regulacji prawnych dotyczacych antykoncepcji ktore wyszlyby
                                                  > od katolikow. Mozesz mi podac przyklad?

                                                  Rozważania są teoretyczne. Jeśli jednak prawo stanowiliby ludzie o radykalnych
                                                  pogladach, mogliby wysoko opodatkowac środki antykoncepcyjne, odcinając tym
                                                  samym drogę od nich wileu ludziom, co mogłoby spowodować zwiększenie
                                                  (podziwmne) aborcji, a następnie kary za "pozbawienie życia". Nie widzisz
                                                  absurdu tej sytuacji?

                                                  PS. Przypomnę - katolicy nie powinni chcieć ani antykoncepcji, ani aborcji,
                                                  mowa jest więc o osoach, których doktryna KK nie obowiązuje.
                                                  • Gość: Echo Re: sedno IP: 70.137.170.* 14.11.05, 15:17
                                                    > PS. Przypomnę - katolicy nie powinni chcieć ani antykoncepcji, ani aborcji,
                                                    > mowa jest więc o osoach, których doktryna KK nie obowiązuje.

                                                    Prawo do zycia jest prawem uniwersalnym i to nie katolicy go wymyslili
                                                    i nie katolicy usiluja je ograniczac.

                                                    Co do antykoncepcji, KK nigdy nie usilowal narzucac niekatolikom praw w tym
                                                    wzgledzie.
                                                  • po_godzinach Re: sedno 14.11.05, 15:22

                                                    > Prawo do zycia jest prawem uniwersalnym i to nie katolicy go wymyslili
                                                    > i nie katolicy usiluja je ograniczac.

                                                    Nie do końca się zgodzę - wśród niektórych katolików dominuje pogląd
                                                    dopuszczalności kary śmierci.
                                                    >
                                                    > Co do antykoncepcji, KK nigdy nie usilowal narzucac niekatolikom praw w tym
                                                    > wzgledzie.

                                                    I niech tak pozostanie.
                                                  • Gość: Echo Re: sedno IP: 70.137.170.* 14.11.05, 15:37
                                                    > > Prawo do zycia jest prawem uniwersalnym i to nie katolicy go wymyslili
                                                    > > i nie katolicy usiluja je ograniczac.
                                                    >
                                                    > Nie do końca się zgodzę - wśród niektórych katolików dominuje pogląd
                                                    > dopuszczalności kary śmierci.

                                                    Dla mnie reprezentatywna jest nauka Kosciola a nie niektorych
                                                    katolikow.:)
                                                  • po_godzinach Re: sedno 14.11.05, 15:38
                                                    dla mnie też

                                                    szkoda tylko, ze nie myślą tak wszyscy katolicy)
                                                  • Gość: Echo Fanatyzm lewacki IP: 70.137.170.* 14.11.05, 16:21
                                                    www.brusselsjournal.com/node/352
                                                    Wlasnie doczytuje jak to rewolucyjna Bruksela zamienila imie "Chrystus"
                                                    na "chrystus". Ale sa pozytywne zmiany "aztek" zostal zamieniony na "Aztek."
                                                    Podobno tez "Zyd" staje sie "zydem" jesli idzie o religie. Jednak tylko w
                                                    przypadku Chrystusa nalezy imie pisac z malej litery. Mohamed nadal pisze sie
                                                    z duzej litery. Tutaj zmiany moglyby doprowadzic do eliminacji samochodow
                                                    wiec lepiej nie ruszac.


                                                  • po_godzinach miarkuj trochę 14.11.05, 16:25
                                                    przestań z tym "lewacki". bo to jest śmieszne

                                                    fanatyzm jest fanatyzmem, niezaleznie od tego, z jakiej strony przychodzi

                                                    i nigdy nie jest dobry
                                                  • Gość: Echo Re: miarkuj trochę IP: 70.137.170.* 14.11.05, 16:28
                                                    Nie jest to takie proste. Tyle czytam o fanatykach katolickich
                                                    ale ciagle widze ze katolicy co najwyzej niechetnie odpowiadaja
                                                    na fanatyczne ataki.

                                                    > przestań z tym "lewacki". bo to jest śmieszne
                                                    >
                                                    > fanatyzm jest fanatyzmem, niezaleznie od tego, z jakiej strony przychodzi
                                                    >
                                                    > i nigdy nie jest dobry
                                                  • Gość: Echo Re: miarkuj trochę IP: 70.137.170.* 14.11.05, 16:37
                                                    Poza tym to nie ja zauwazylam ze to lewacy sa tacy fanatyczni i planuja dalsze
                                                    zmiany polegajace nawet na usuwaniu wyrazow z jezyka. Ponizej cytat
                                                    z tego samego zrodla.

                                                    -----
                                                    But more dangerous are the planned discussions not only in the spelling rules,
                                                    but in the debate about the general update of the Dutch vocabulary list. From
                                                    leftist corners, whe hear nowadays a plea to remove the word 'allochtoon' (=
                                                    allochthone)from the Dutch wordlist; because it has a too negative connotation
                                                    which would make life for our coloured neigbours in country more hard. But the
                                                    word 'allochtoon' is in fact clearly enough definited by the dictionnary of 'Van
                                                    Dale'. By the opinion of Van Dale, 'allochtoon' means: "iem. die van elders
                                                    afkomstig is" (= somebody whose origin is elsewhere). This means that a tourist,
                                                    an inhabitant or a worker in a country A who isn't born in that country, is an
                                                    allochtone. But the meaning of the word is also very polyinterpretable: If an
                                                    inhabitant of Mortsel would move to Antwerp, he's also an allochtone in the eyes
                                                    of the native inhabitants of Antwerp. This is of course a very extreme example,
                                                    because Mortsel and Antwerp are two communities that border eachother (Mortsel
                                                    in the South, Antwerp in the North); but on the other hand we could also give
                                                    the example that if there would be life on Mars, and a green tiny mortal would
                                                    land on our planet, whe could also say that he or she (or whatever ;-)) is an
                                                    allochtone, because he/she/it doesn't live on planet Earth. What I wanted to
                                                    prove, is that the word 'allochthone' isn't an invective to discriminate other
                                                    people, as the leftist organisations would like to believe us; but just a word
                                                    whit a very logical meaning. So it would be a shame if the word would be
                                                    submitted from our daily vocabulary list.

                                                  • po_godzinach Re: miarkuj trochę 14.11.05, 16:40
                                                    słowo "lewacy" jest skompromitowane wśród myslących ludzi - przynajmniej w
                                                    Polsce - może o tym nie wiesz.
                                                  • Gość: Echo Re: miarkuj trochę IP: 70.137.170.* 14.11.05, 16:43
                                                    > słowo "lewacy" jest skompromitowane wśród myslących ludzi - przynajmniej w
                                                    > Polsce - może o tym nie wiesz.

                                                    Rzeczywiscie nie wiedzialam. Wiec jak sie tam teraz nazywaja
                                                    fanatycy antyreligijni? Musi byc jakies slowo? Moge je nawet pisac
                                                    z duzej litery.
                                                  • po_godzinach Re: miarkuj trochę 14.11.05, 17:09
                                                    po prostu - fanatycy antyreligijni
                                                  • marysia75 Re: miarkuj trochę 14.11.05, 17:25
                                                    Nazwy wlasne pisze sie z duzej litery we wszystkich jezykach (20) Unii
                                                    Europejskiej. OK?
                                                    Ja bede *Chrystus* pisala z duzej litery (w kazdym znanym mi i jesze nieznanym
                                                    jezyku) i takiej zasady ortografii bede uczyla moje dzieci, wnuki i prawnuki
                                                    (jesli doczekam). Ludzie (na cale szczescie) oprocz fanatyzmu roznej masci maja
                                                    jeszcze cos takiego, co sie nazywa zdrowym rozsadkiem i uzusem. Zdrowy rozsadek
                                                    to Kartezjusz i Spinoza ale takze papiez Jan XXIII i Jan Pawel I. Zdrowy
                                                    rozsadek to umysl niezniewolony, umiejacy zawsze i wszedzie oddzielic ziarno od
                                                    plew.
                                                  • po_godzinach Re: miarkuj trochę 14.11.05, 16:39
                                                    ja widzę równiez cos innego - więc prawda lezy pewnie posrodku
                                                  • nelsonek Re: miarkuj trochę 17.11.05, 13:08
                                                    a ja widze fanatyczne odpowiedzi z Twojej strony na niechetne wypowiedzi antykatolickie:)

                                                    czekam na tekst o dziecinnym nicku, lub jakis inny frazes w stylu Echo.
                                                  • nelsonek Re: miarkuj trochę 17.11.05, 13:11
                                                    a ja widze fanatyczne odpowiedzi z Twojej strony na niechetne wypowiedzi antykatolickie:)

                                                    czekam na tekst o dziecinnym nicku, lub jakis inny frazes w stylu Echo.


                                                    Gość portalu: Echo napisał(a):

                                                    > Nie jest to takie proste. Tyle czytam o fanatykach katolickich
                                                    > ale ciagle widze ze katolicy co najwyzej niechetnie odpowiadaja
                                                    > na fanatyczne ataki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka