Dodaj do ulubionych

Dzietność spada?

19.11.05, 12:53
Ty wiesz a ja nie wiem, ja nie wiem czy to dziecko na które państwo zabiera
rzekomo twoje pieniądze nie będzie większe od Ciebie płaciło podatki!
Co wy myślicie, że za 43 zł zasiłku rodzinnego dzieciorób będzie wam na
chwałę dzieci wychowywał? On też nie musi swoje ciężko zarobione pieniądze
przeznaczać na waszą chwałę.(a podobno często to też nie jego dzieci) Jak
długo będziecie narzekać i za głowę się łapać? Dzieciorób to najlepszy z was
człowiek ale nawet jak chce dobrze wychować dzieci to nie jest to możliwe a
często podświadomie celowo `tak' wychowuje by zachować sprawiedliwość.
Proponuję wam dla sprawdzenia wprowadzić opłaty od posiadanych dzieci (200
zł/miesiąc) w myśl podstawowej zasady waszego kapitalizmu-dlaczego bezpłodni,
homoseksualiści, bezdzietni mają łożyć na cudze dzieci płacąc coraz to wyższe
podatki?(dzieci z tych zasad celowo wyłączyliście-nie mają praw wyborczych)
Jeśli ktoś chce dzieci to niech je ma na swój rachunek-to wasze słowa.
Gwarantuję wam, że połowa dzieciorobów pochowa swoje dzieci w beczkach a wy
wprowadzicie karę śmierci na której wam tak zależy i za którą 70 % z was się
opowiada.
Sprawiedliwość jednak będzie zachowana bo liczba rodzin patologicznych i
bandytów wzrośnie proporcjonalnie do waszych `zasług'- Ktoś ten świat bowiem
tak zbudował, że sprawiedliwość jest zawsze constans i człowiek tej zasady
nie może zmienić, jemu tylko się wydaje że walczy o sprawiedliwość a
sprawiedliwość sobie poradzi bez prawników.
Podstawowa i prawidłowa zasada normalnej ekonomii jest zaś taka- dziecko to
człowiek a człowiek jest istotą samo finansującą się i może się obyć bez
waszej pomocy.
Nawet rodzice nie muszą dać dziecku ani złotówki wystarczy jak rodzice na
siebie zapracują.(każdy człowiek wystarczy jak tylko na siebie zapracuje)
Pod tą prawidłową zasadę ekonomiczną musicie swoją ekonomię zreformować nie
będziecie się za głowę łapać!
Na początek proste rozwiązanie-pracujący płacą przez 40 lat po 200 zł ze
swojej pensji (średnia płaca 2500 zł)za swoje dzieciństwo podobnie jak płaci
się na swoją emeryturę a dzieci otrzymują z tych pieniędzy przez 20 lat po
400 zł swojej przedwstępnej płacy, którą następnie zwracają płacąc przez 40
lat po 200 zł. Nikt nikomu nic nie daje, likwidujemy wszystkie fundacje
Caritasy Orkiestry pomagające dzieciom a w kilka pokoleń i wszystkie
więzienia (dla dobrze wychowanych dzieci nie będą potrzebne). Łaski dzieciom
nikt nie robi(rodzice przestają bić i zabijać`darmozjadów') a z czasem prawa
wyborcze przyznamy dzieciom i wreszcie dojdzie do demokracji i de komunizmu!
Po co żyć w ułudzie, że dzieci są gorsze od nas i pomocy potrzebują jak i tak
nie możemy im udowodnić, że gorzej od nas będą pracowały a tylko idiota
lepszym pomaga. Ta zasada wiąże się jednak z wypłatą dla dziecioroba (
pieniędzy jego dzieci) np. 4000 zł miesięcznie a wy te pieniądze uważacie za
swoje bo tak ustawiliście sobie ekonomię. Wybór i wolna wola jednak wasza!
Moje posty "naukowcy" likwidują!


Obserwuj wątek
    • elizabeth7 Re: Dzietność spada? 19.11.05, 13:22
      Znow zaczynasz te swoje chore glupoty wypisywać?
      Kto mi zareczy ze ten ktory wzial te 400 bedzie przez 40 lat je splacal? A jak
      nie bedzie to mamy miec ograna przymusu ktore go przymusza czy rodzicom jego
      kazac tyrac do smierci czy tez dobrowaolnie oddadza za niewychowanie dzieci
      swoich? Dlaczego mialabym dawc komus niby splacajac moje dziecinstwo? Ja moje
      dziecinstwo splacam moim rodzicom i gdzies mam twoje dziecinstwo. Ciebie
      niewychowano tak wiec nie szabujesz cudzej wlasnosci tylko domagasz sie by obcy
      ludzie cudzym cos splacali.Myslisz ze gdyby twoi rodzice dostali od obcych na
      ciebie to wychowaliby cie lepiej.Ja jestem przekonana ze nie. Wychowaliby cie
      na takigo samego arogancjkiego roszczeniowego buca jakim juz cie wychowali.
      Myslisz ze tacy ktorzy chowaja swoje dzieci do beczek lub ltuka dzici po
      pijanemu na smierc nie robili tego dlatego ze dostaliby pieniadze? Obawiam sie
      ze robiliby jeszcze wiecej tluczonych dzieci i kupiliby sobie wiecej beczek i
      jeszcze wiecej alkoholu. Od wiekszej ilosci pieniedzy wcale czlowiek nie
      madzeje ani nie robi sie bardziej ludzki. Mysle ze robisz zle zalozenia, ze
      stosunki miedzy ludzmi zaleza wprost prporcjonlanie do ilosci forsy a tak nie
      jest.
      • Gość: polubu Re: Dzietność spada? IP: 82.177.166.* 19.11.05, 14:20
        Teraz jest tak że Ty bierzesz te 400 zł i nie spłacasz a to ich pieniądze.
        Głupoty są zależne od badacza i Twoje są równouprawnione.
        Nie będzie spłacał to możesz go traktować jak rencistę,(ryzyko społeczeństwa)
        ale dopóki nie może pracować to są jego pieniądze, jeśli mu nie "dasz" to na
        pewno nie odda.
        Rodzicom spłacać nie możesz bo rodzice dostali "dzieciństwo" z domu dziecka i
        będą mieli podwójnie kosztem tych dzieci.
        Ty nie szanujesz cudzej własności bo przyzwoitości nie masz nie mówiąc o
        zwykłych rachunkach.
        Nikt nie musi nikomu nic spłacać bo każdy sam ma na siebie zapracować-ciągle
        mylisz pojęcia. Tylko ten na siebie zapracuje kto odda swoje dzieciństwo, jak
        nie oddasz to te biedne dzieci muszą to zrobić za Ciebie obniżając swój poziom
        życia.
        Złodziej innych od buców wyzywa?
        Rodzice nie będą dzieci do beczek wkładać nie dlatego, że coś im dasz tylko
        dlatego że ich nie okradnie(może do tego będzie potrzebnych kilka pokoleń?)
        Co by było gdyby i tak lepiej sprawdzać jak się nie kradnie.
        Wcale tu nie chodzi o pieniądze-tu też masz złe pojęcie-biedne dziecko wyrośnie
        na dobrego człowieka, ale okradane nigdy.
        Dziecko to też człowiek i rozumie, że nie ma ale nie może znieść okradania.
        Dlatego mnie źle odbierasz ja uważam, że stosunki międzyludzkie zależą od
        okradania.
        Bogaty człowiek będzie miał szacunek jak nie kradnie a dowodem na to są bogate
        rodziny wielodzietne znane światu.
        • elizabeth7 Re: Dzietność spada? 19.11.05, 22:47
          Gość portalu: polubu napisał(a):

          > Teraz jest tak że Ty bierzesz te 400 zł i nie spłacasz a to ich pieniądze.

          Jakie ich pieniadze jak oni jeszcze niczego nie zronili? Ich pieniadze ode
          mnie? Ja mialabym kredytowac cudze (np. twqoje dzieci. Nigdy!!! Musialabym
          zbadac ciebie i twoja samice i ocenic czy mi sie (spolecznie oplaca).
          Kredytowac niweadomego nie mam zamiaru - jak i wszystcy.

          > Głupoty są zależne od badacza i Twoje są równouprawnione.
          Nie sa rownouprawnione. Twoje moga byc rownouprawnione jesli to ty bedziesz
          utrzymywal swoje bachory a nie zadal tego ode mnie nazywajac to zwrotem za moje
          wychowanie. Twoim bachorom niczego nie czuje sie winna dawac. Podejrzewam, ze
          nie znajdziesz chetnych.

          > Nie będzie spłacał to możesz go traktować jak rencistę,(ryzyko społeczeństwa)
          > ale dopóki nie może pracować to są jego pieniądze, jeśli mu nie "dasz" to na
          > pewno nie odda.
          Nie mam zamiaru traktowac czegokolwiek z takim ryzykiem, bo znajac takich
          roszczeniowcow jak ty obawiam sie ze niczego nie mieliby zamiar splacac a wrecz
          przeciwnie, uwazaliby ze dostali zbyt malo i nalezaloby sie im wiecej. Moje
          peiniadze bylyby starcone. Ryzyko oceniam na niewspolmiernie duze w stosunku do
          domniemanych spolecznych korzysci. Wychowalibysmy (a raczej wychodowalibysmy)
          ludzi ktorym sie nalezy. Nie chce by ktos mi oddawal, nie mam zamiaru dawc z
          takim ryzykiem. Wole swoje dzieci dobrze wychowac i wyksztalcic. Nawet cudze
          ale dobrze mi znajome.

          > Rodzicom spłacać nie możesz bo rodzice dostali "dzieciństwo" z domu dziecka i
          > będą mieli podwójnie kosztem tych dzieci.
          Moi rodzice nie pochodza z domow dziecka. Mieli swoich rodzicow ktorzy ich
          dobrze wychowali i wyksztalcili, rodzice moich rodzicow tak samo. wspolczuje
          tym z domow dzicka ale uwazam,ze dajac dzieciom z domow dziecka pieniadze bez
          uczenia ich normalego wspolzycia spolecznego, obowiazkow i pracy od podstaw
          wychowujemy wlasnie roszczeniowcow i bandytow.

          > Ty nie szanujesz cudzej własności bo przyzwoitości nie masz nie mówiąc o
          > zwykłych rachunkach.

          Ja nie mam przyzwoitosci mowiac o rachunkacj a ty masz przyzwoitosc chcac cudze
          pieniadze a konto czegos wyimaginowanego? Wlasnie dlatego ze szanuje swoja
          wlasnosc niczego nigdy nie dam za darmo a jesli daje to w dobre rece tym ktorzy
          ucza i daja potrzebujacym wedke a nie rybe. To ty nie szanujesz cudzej
          wlasnosci.

          > Nikt nie musi nikomu nic spłacać bo każdy sam ma na siebie zapracować-ciągle
          > mylisz pojęcia. Tylko ten na siebie zapracuje kto odda swoje dzieciństwo, jak
          > nie oddasz to te biedne dzieci muszą to zrobić za Ciebie obniżając swój
          poziom
          > życia.

          Niech sie te biedne dzieci wezma za prace i nauke a na dobre im wyjdzie. Moje
          pieniadze obawiam sie moglyby roszczeniowca wylacznie zdemoralizowac. Czlowiek
          ktory uwaza,ze mu sie nalezy nie powinien niczego za darmo dostac, ze
          wszystkiego powinien byc od razu rozliczany by uszanowal to co dostaje.
          >
          Złodziej innych od buców wyzywa?

          Zlodziej bierze cudze. Nie musi wyzywac. Dla tego co bierze cudze ten co daje
          jest frajerem. Darmowego plebs nie szanuje, szacunku uczy sie przez prace i
          nauke.



          > Rodzice nie będą dzieci do beczek wkładać nie dlatego, że coś im dasz tylko
          > dlatego że ich nie okradnie(może do tego będzie potrzebnych kilka pokoleń?)
          > Co by było gdyby i tak lepiej sprawdzać jak się nie kradnie.
          > Wcale tu nie chodzi o pieniądze-tu też masz złe pojęcie-biedne dziecko
          wyrośnie
          >
          > na dobrego człowieka, ale okradane nigdy.

          Takie co okrada innych wyrosnie na dobrego czlowieka? Nigdy. Na dobrego
          czlowieka - niekoniecznie bogatego - wyrosnie ten ktory zna szacunek do pracy,
          pieniedzy, nauki i innych ludzi. Dajac komikolwiek obligatowryjnie "bo mu sie
          nalezy" tylko go demoralizujemy.

          > Dziecko to też człowiek i rozumie, że nie ma ale nie może znieść okradania.
          > Dlatego mnie źle odbierasz ja uważam, że stosunki międzyludzkie zależą od
          > okradania.
          > Bogaty człowiek będzie miał szacunek jak nie kradnie a dowodem na to są
          bogate
          > rodziny wielodzietne znane światu.

          Nie masz racji. Stosunki miedzyludzkie zaleza od wychowania. Bez wychowania
          czyli przyuczenia do kindrsztuby, szacunku dla innych ludzi i cudzej wlasnosci,
          nauczenia pracy i szacunku do pracy. Wlasnie jak nie kradnie (NIE ZABIERA
          CUDZEGO, NIE WYMYSLA ZE MU SIE CUDZE NALEZY) tylko uczy sie pracowac. Bogate
          rodziny wielodzietne ucza wlasne dzieci od malego szacunku do pracy i tej
          pracy, wymagaja nauki i rozliczaja z tego wlasane dzieci. Im wiecej im daja tym
          wiecej wymagaja i kontroluja. Nie dadza lekka reka komus kto moze byc obciazony
          ryzykiem bycia emerytem z urodzenia.
      • Gość: polubu Re: Dzietność spada? IP: 82.177.166.* 21.11.05, 07:00
        Co Bóg mógł mieć na myśli w przykazaniu nie kradnij.

        1.-Jeśli na wychowanie społeczeństwa wydano X zł a to społeczeństwo na
        wychowanie swoich dzieci wyda ½ X zł to znaczy że okradło swoje dzieci na kwotę
        ½ X zł. Takie społeczeństwo nazywam złodziejem.
        2.-Jeśli na wychowanie społeczeństwa wydano X zł a to społeczeństwo na
        wychowanie swoich dzieci wyda 0 X zł to znaczy że okradło swoje dzieci na kwotę
        X zł. Takie społeczeństwo nazywam złodziejem. (społeczeństwo znika z
        powierzchni ziemi)
        3.-Jeśli na wychowanie społeczeństwa wydano X zł a to społeczeństwo na
        wychowanie swoich dzieci wyda również X zł to znaczy że społeczeństwo to nic
        swoim dzieciom nie dało (zwróciło im zaledwie to co dostało od poprzedniego
        pokolenia) Takie społeczeństwo nazywam „neutralnym”.
        4.-Jeśli na wychowanie społeczeństwa wydano X zł a to społeczeństwo na
        wychowanie swoich dzieci wyda 3/2 X zł to znaczy że pomogło swoim dzieciom na
        kwotę ½ X . Tylko takie społeczeństwo może mówić że pomogło dzieciom.
        5.-Jeśli na wychowanie społeczeństwa wydano X zł a to społeczeństwo na
        wychowanie swoich dzieci wyda ¾ X zł w tym ¼ X zł w formie „pomocy” (caritasy,
        orkiestry, fundacje itp.) to takie społeczeństwo okradło swoje dzieci na kwotę
        ¼ X zł. Takiemu społeczeństwu mówię „precz z pomocą a kysz” Taka „pomoc” jest
        okradaniem nie pomocą –„podziel się posiłkiem” idiotyzmem
        Wniosek: społeczeństwo które nie zwraca następnemu pokoleniu kosztów swojego
        własnego wychowania jest złodziejem .

        1.a -Jeśli na wychowanie dziecka wydano x zł a to dziecko na wychowanie swojego
        następcy wyda ½ x zł to znaczy że okradł swoje dziecko na kwotę ½ x. Takiego
        człowieka nazywam złodziejem.
        2.a-
        ................................................................................
        ..................................................

        5.a-...
        Wniosek: kto nie zwraca kosztów swojego wychowania następnemu dziecku ten to
        dziecko okrada i jak normalny złodziej powinien być traktowany.
    • rtomik Re: Dzietność spada? 19.11.05, 13:34
      Piszesz straszne bzdury.
      W Polsce jest moze srednia placa 2500zł ale zauwaz cos innego.
      10% spoleczenstwa placi 40% podatkow od dochodow a 90% spoleczenstwa placi
      tylko 19%.
      W warszawskim centrum finansowym moze jest i srednia płaca 2500zł ale juz w
      domu handlowym w Pyrzowicach ta srednia płaca wynosi 900zł.
      • Gość: polubu Re: Dzietność spada? IP: 82.177.166.* 19.11.05, 14:22
        Mnie nie interesują jakieś sklepy lecz średnia krajowa!
        • rtomik Re: Dzietność spada? 19.11.05, 14:25
          To sie zainteresuj i nie pisz bzdur o jakies sredniej krajowej
          • Gość: polubu Re: Dzietność spada? IP: 82.177.166.* 19.11.05, 14:36
            Średnia płaca brutto w zł
            Województwo: Obecna
            średnia płaca
            brutto Oczekiwana
            średnia płaca
            brutto
            dolnośląskie 2569 5101
            kujawsko-pomorskie 2400 3858
            lubelskie 2250 4143
            lubuskie 2360 4100
            łodzkie 2517 4639
            małopolskie 2518 4756
            mazowieckie 3591 6267
            opolskie 2292 4120
            podkarpackie 2190 4522
            podlaskie 2202 4646
            pomorskie 2768 4462
            śląskie 2410 4593
            świętokrzyskie 2230 4248
            warmińsko-mazurskie 2326 4020
            wielkopolskie 2658 4683
            zachodniopomorskie 2721 4878


            • rtomik Re: Dzietność spada? 19.11.05, 14:39
              ale sie usmialem jak czytam te bzdury
              zarzad banku bierze razem miesiecznie jakis milion zl
              reszta to marne pensyjki
              i jak tu budowac srednia pensje??
    • 2222-2e Re: Dzietność spada? 19.11.05, 15:09
      Lepiej się nie rozmnażaj!Bzdury piszesz i tyle!
      • Gość: polubu Re: Dzietność spada? IP: 82.177.166.* 19.11.05, 15:19
        Twoja wola, nie narzekaj jednak na los czy wzrost wieku emerytalnego..
        • 2222-2e Re: Dzietność spada? 19.11.05, 15:38
          Mam dwoje dzieci w tym jedno niepełnosprawne I napewno nie chcę żeby kiedyś
          któreś mnie utrzymywało a tym bardziej płaciło za swoje dzieciństwo!Gdybyś się
          ze mną na tydzień zamienił to może byś zrozumiał dlaczego chcę przejść na
          emeryturę w wieku 60 lat!A dzieci są częścią ciebie która kiedyś tu zostanie
          kiedy ty przeniesiesz się do wieczności.Ja nie narzekam ja zaciskam zęby i idę
          do przodu.
          • Gość: polubu Re: Dzietność spada? IP: 82.177.166.* 19.11.05, 15:56
            Połowa Polaków jednak nie ma dzieci a chce przejść na emerytury jak Ty a to się
            nie da będą musieli pracować dłużej-sprawiedliwości nikt nie oszuka to
            złudzenia.Dzietność dalej spada co pogarsza ich sytuację.
            Nawet jak wszyscy sobie na emerytury „zapracują”.
            • 2222-2e Re: Dzietność spada? 19.11.05, 16:05
              W obecnym systemie to nasze dzieci będą zarabiać na nasze emerytury.Jeśli ktoś
              nie chce mieć dzieci to nie musi a jak już je ma to niech je kocha.Ja nikogo
              nie namawiam gdybym mogła i miała tą 'srednią krajową' to pewnie chciałabym
              jeszcze jedno.W oczach swoich dzieci widzę siebie!
              • Gość: polubu Re: Dzietność spada? IP: 82.177.166.* 19.11.05, 16:19
                Nie zgadzam się dzieci mają na siebie zapracować tak jak my na siebie.
                Błędne jest rozumowanie że ktoś na kogoś ma pracować, to tylko błędnie
                ustawiona ekonomia myli ludzi.
                • 2222-2e Re: Dzietność spada? 19.11.05, 16:21
                  Ja nie przekonam ciebie a ty mnie.Jak trafi ci się przychówek to wtedy się
                  odezwij!
                  • Gość: polubu Re: Dzietność spada? IP: 82.177.166.* 19.11.05, 19:47
                    Jeśli znasz rachunki to mogę Ci udowodnić.
                    Tylko idioci są za socjalem- odwieczna walka komunizmu z kapitalizmem o ten
                    socjal się rozbija!

                    Polacy Wy nic nie wiecie dziecku wystarczy jak go tylko nie okradniecie!

                    Społeczeństwo( Wam dla ułatwienia waszego zrozumienia) liczy 300 osób. Dzieci 0-
                    25 lat -100 osób (rocznie czworo dzieci się rodzi) Dorośli 25-50 lat -100 osób
                    (liczba pracujących-50 rodzin z dwójką dzieci) Emeryci 50-75 lat-100 osób
                    (rocznie czworo umiera) Każdy człowiek wypracuje i dostanie wypłaty w
                    przeliczeniu na punkty 75 p .czyli 1 p. w przeliczeniu na rok bo każdy żyje 75
                    lat.
                    Przy tak założonej więc wydajności i długości życia zarobki dorosłych to
                    25*3 p.= 75 p. Każdy człowiek w tym społeczeństwie w ciągu życia wypracuje więc
                    75 p. i 75 p. na niego przypadnie pod warunkiem że będzie miał `dobrych'
                    rodziców. 25 p. w dzieciństwie (`dostaje' od rodziców) , 25 p. gdy pracuje
                    przypadnie na niego tyle bo resztę odda dzieciom i na emeryturę ) 25 p. na
                    emeryturze.
                    Załóżmy, że minęło sto pokoleń (2500 lat)i dalej społeczeństwo to
                    liczy 300 osób (przyrost naturalny równy zero) Podstawowe wnioski wynikające z
                    tego przykładu dla prawidłowej ekonomii są więc
                    takie:



                    1. -żadne dziecko z tego społeczeństwa nie potrzebuje pomocy bo i tak
                    każde jak dorośnie na siebie zapracuje.( Dlaczego więc istnieją w naszym
                    społeczeństwie wszelkiego rodzaju instytucje, fundacje orkiestry pomagające
                    dzieciom? -Kto dzieciom pomaga ten dzieci poniża i nie nagrody doczeka lecz
                    kary! )
                    2. -kto z dorosłych nie zwraca kosztów swojego wychowania następnym
                    dzieciom ten te dzieci okrada.( Nie wystarczy mówić, `ja tobie dzieci nie
                    narobiłem'- trzeba jeszcze te dzieci nie
                    okradać! )
                    3. -jeśli którykolwiek z rodziców z tego społeczeństwa powie, że życie
                    stracił pracując po to by wychować dzieci -to kłamie bo każdy z tego
                    społeczeństwa zaledwie na siebie zapracował.(nic z jego pracy nie przypadło
                    innemu człowiekowi tylko wszystko jemu. (tak właśnie wy Polacy w dużej
                    większości się zachowujecie jeszcze na siebie nie zapracowujecie a już wydaje
                    się wam że dzieciom
                    pomagacie)



                    4. - po przeżyciu 75 lat jeden z przedstawicieli tego społeczeństwa staje
                    przed Bogiem i mówi: wiesz, że dałem się przebadać i okazało się że byłem
                    bezpłodny. Wychowywałem więc dwoje nie swoich dzieci, kochałem je jednak i
                    życie im
                    poświęciłem.
                    Zalewać mogłeś tam
                    na ziemi , skręcaj na lewo, nikomu życia nie poświęciłeś bo tym dzieciom
                    zaledwie zwróciłeś to co przekazałem ci przez twoich rodziców. Jedynie więc na
                    siebie zapracowałeś, nie ma też dla mnie znaczenia którym dzieciom oddajesz
                    swoje dzieciństwo bylebyś oddał. Ten `puchar przechodni' nie
                    jest bowiem niczyją własnością-rodzice `dają' go dziecku rodzicom `dają'
                    dziadkowie, dziadkom pradziadkowie, pradziadkom ......Adam i Ewa im zaś ja!
                    Kto ten puchar zawłaszcza jest jak złodziej
                    traktowany .

                    5. -załóżmy, że jedno małżeństwo się wyłamuje i ogłasza że jest `biedne'
                    bo bezpłodne lub homoseksualne. Nie zwiększa przy tym wydajności w pracy, która
                    dalej wynosi 75 p. w całym życiu. Liczba punktów przypadająca na to małżeństwo
                    (osobę) przedstawia się więc tak: -dzieciństwo-25 p. -
                    okres pracy 75 p-25 p.(na emeryturę)=50 p. -emerytura 25 p. Razem więc 100 p.
                    pomimo, że zarobili jak inni tylko 75 p (komu te 25p. zostało
                    skradzione?) Pozostaje zawsze jeszcze
                    wątpliwość, czy bezpłodność i homoseksualizm nie wiąże się jednak z chęcią
                    zagarnięcia dla siebie tych 25p.?Jeśli bezpłodni i homoseksualiści będą zwracać
                    te 25p. dzieciom (domom dziecka, matkom porzucającym dzieci, rodzinom
                    wielodzietnym ja uwierzę że są homoseksualistami lub bezpłodnymi -do tego czasu
                    dla mnie są normalnymi złodziejami! Powtórzę więc podstawową zasadę normalnej
                    ekonomii-kto nie zwraca kosztów swojego wychowania następnym dzieciom ten te
                    dzieci okrada i jak normalny złodziej powinien być traktowany!. (wszystkie inne
                    znane wam afery do przedstawionej przeze mnie stanowią ułamek wartości i mają
                    źródło w tej jednej nie warto więc nimi sobie głowy
                    zawracać)


                    Najważniejsza jednak z podstawowych zasad ekonomii na koniec: Liczba bandytów,
                    rodzin
                    patologicznych, terrorystów, narkomanów, aferzystów itp. Ściśle zależy od
                    naszej ekonomii! (od naszego okradania dzieci, od naszego stosunku do nich) a
                    zwolennicy kary śmierci dowodzą całkowitej ignorancji w ekonomii. Przestając
                    okradać dzieci w kilka pokoleń możemy zlikwidować wszystkie więzienia. Każda
                    fundacja i organizacja mająca na celu pomoc dziecku to mafia! Dziecko bowiem
                    żadnej pomocy nie potrzebuje bo i tak każde musi na siebie
                    zapracować.



                    Jeśli znajdziemy dziecko (noworodka) na śmietniku i wspólnie (przy pomocy domu
                    dziecka) go wychowamy udzielając mu "pomocy" do osiemnastego roku życia, która
                    to "pomoc" zamyka się kwotą na przykład 250000 zł a następnie dziecko to będzie
                    przeciętnym pracownikiem to mu pomogliśmy?
                    To Wasze rozumowanie Polacy potrzebuje pomocy, nie jesteście przecież
                    nieprzeciętni by przeciętnym pomagać. Zastanówcie się więc gdzie popełniacie
                    błąd w swoim rozumowaniu, że dzieciom
                    pomagacie. Czego można się
                    przez tyle lat na uczelniach ekonomicznych uczyć skoro podstawowych zasad
                    ekonomicznych się nie wie? Polacy, kto Was matematyki i uczciwości uczył? Precz
                    z pomocą socjalną niech żyje normalność! Precz z pomocą rodzinom
                    wielodzietnym i dzieciom. Żadne zapomogi, zasiłki rodzinne, pajacyki, podziel
                    się obiadkiem nic z tego w zamian tylko normalność. Rodziny wielodzietne nie
                    potrzebują waszej pomocy, dziecko waszej pomocy nie potrzebuje to wasze
                    urojenia że bez waszej pomocy dzieci poumierają, im wystarczy jak nie będziecie
                    tych rodzin i tych dzieci okradać! Tylko normalność może nas
                    uratować.


                    Być może więc kiedyś, w dalekiej przyszłości, dzieci nie będą mogły uwierzyć,
                    że były ongiś takie czasy gdy prawa do samostanowienia - w majestacie krajowych
                    i międzynarodowych rozwiązań legislacyjnych - nie przyznawano 1/3 ludzkości, do
                    tego ludzkości najważniejszej!

    • b-beagle Re: Dzietność spada? 19.11.05, 16:34
      Prawda jest nieubłagana. W Polsce mamy ujemny przyrost naturalny co oznacza, że
      wiecej ludzi umiera niz sie rodzi
    • Gość: sumienie Re: Będzie mniej bezrobotnych.:) IP: *.85-237-178.tkchopin.pl 19.11.05, 17:50
      • 2222-2e Re: Będzie mniej bezrobotnych.:) 19.11.05, 18:21
        robotnych też!
        • Gość: sumienie Re: Będzie mniej bezrobotnych.:) IP: *.85-237-178.tkchopin.pl 19.11.05, 18:26
          :) jak robotnemu się zejdzie z tego padołu to będzie miejsce dla bez...
          • 2222-2e Re: Będzie mniej bezrobotnych.:) 19.11.05, 21:39
            Dla ciebie lepiej żeby częściej schodzili bez...Pewnie jesteś też za eutanazją?
            • Gość: sumienie Re: Będzie mniej bezrobotnych.:) IP: *.85-237-178.tkchopin.pl 20.11.05, 14:55
              Co do tego mam mieszane uczucia.Stwarza to możliwość nadużyć tak jak kara śmierci.:)
      • Gość: polubu Re: Będzie mniej bezrobotnych.:) IP: 82.177.166.* 20.11.05, 16:10
        Mniej bezrobotnych, ale większy procent?
        Czy jak nie będzie Polaka to i nie będzie bezrobotnego?
        Jeśli to pierwsze to rozumowanie idiotyczne.
        • atsieta Re: Będzie mniej bezrobotnych.:) 20.11.05, 16:32
          przekombinowana teoria
    • moingeal Re: Dzietność spada? 09.02.26, 19:51
      Wychowanie dzieci to są wyrzeczenia i nasuwa się zasadnicze pytanie. Czy w dzisiejszych czasach kiedy politycy chcą wojny, Czy w tym przypadku warto mieć dzieci po to by później patrzeć jak giną? Państwo się bez sensu zadłuża z KPO i inne dzikie programy a nasze dzieci i wnuki bają to spłacać? W tym przypadku dziecko to nie jest przyszłość. Dzieci polityków też mogą mieć dzieci i niech sami to spłacają i niech walczą i giną za chore ideologie swoich psychicznie chorych przodków.
    • privus To odkładaj swemu dziecku 10.02.26, 19:19
      pieniądze na przyszłe podatki :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka