17.12.05, 13:51
Czy znacie Panstwo w swoim najblizszym otoczeniu ludzi naprawde biednych ?
Obserwuj wątek
    • 3promile Re: Bieda 17.12.05, 13:55
      Obawiam się, że wyniki takiej sondy będą niereprezentatywne, jeżeli weźmiemy pod
      uwagę koszty dostępu do internetu i ilość/profil użytkowników. Znam jednego -
      mieszkam na nowym osiedlu, a on zmonopolizował nasz śmietnik pod względem
      eksploracji, więc w żaden sposób nie odzwierciedla to faktycznej skali biedy w
      Polsce.
    • Gość: iks Re: Bieda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 15:54
      biedni nie mają znajomych, nie są więc w niczyim otoczeniu.
      • pia.ed Re: Bieda 17.12.05, 16:28
        Kiedys dalam 20 zl i troche ubrania biednej staruszce, ktora wielokrotnie
        widzialam grzebiaca po smietnikach i proszaca o resztki jedzenia ludzi
        w barach ulicznych.

        Bardzo dziekowala, powiedziala ze zaraz pojdzie do apteki i kupi sobie
        proszki bo ja glowa strasznie boli, a potem pojdzie "do kosciolka"
        i da " na ofiare Panu Bogu"!!!

        Potem od ludzi dowiedzialam sie, ze jedzenie nie brala dla siebie,
        tylko dla jakiegos kundla ktory sie za nia wloczyl i ktorego przygarnela ...

        Chetnie pomoglabym tej staruszce, ale czasem zdarza sie, ze takie osoby
        oddaja cala emeryture dzieciom, a te wypedzaja je na ulice zeby sobie tam
        jakos radzily.
        • Gość: Joanna Re: Bieda IP: *.fbx.proxad.net 17.12.05, 17:01
          Prowadze zajecia z komunikacji dla doroslych. Przygotowuje ich do rozmow kwalifikacyjnych.
          Miedzy 13°° a 14°° jest przerwa obiadowa. Poprosilam grupe o opuszczenie sali i zyczylam smacznego.
          Jedna z uczestniczek zapytala czy moze zostac. Odpowiedzialam jej, zeby poszla cos zjesc, bo bedzie
          glodna, poniewaz zajecia koncza sie dopiero o 18°°. Kiedy juz wszyscy wyszli powiedziala mi, ze je tylko
          raz dziennie, bo nie stac jej na wiecej. Wychowuje sama dwojke dzieci, ale nie chciala isc po zapomoge.
          Rozmawialam z nia troche. Powiedziala mi na przyklad, ze w soboty i niedziele spia dluzej i w ten sposob
          oszczedzaja na sniadaniu.
          • Gość: maria Re: Bieda IP: *.aster.pl 18.12.05, 18:47
            Znam bardz wiele biednych osob.W wielu przypadkach jest to bieda wynikajaca z
            bezmyslnosci,odziedziczona,z choroby,braku checi czy umiejetnosci zmiany swojej
            sytuacji.Jednego tylko pojac ciagle nie moge-WSZYSCY ci biedni ludzi,ktorych ja
            znam licza na pomoc innych,uwazaja ,ze im sie NALEZY pomoc od panstwa,nie
            widza swojej roli czy udzialu w swoim zyciu i biedzie.
            • snajper55 Re: Bieda 18.12.05, 19:37
              Gość portalu: maria napisał(a):

              > Jednego tylko pojac ciagle nie moge-WSZYSCY ci biedni ludzi,ktorych ja
              > znam licza na pomoc innych,uwazaja ,ze im sie NALEZY pomoc od panstwa,nie
              > widza swojej roli czy udzialu w swoim zyciu i biedzie.

              No i właśnie dlatego sa biedni. Gdyby liczyli na siebie a nie czekali aż im
              ktoś da, to by biednymi nie byli.

              S.
              • Gość: wilk Re: Bieda IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.05, 19:57
                snajper55 napisał:
                >Gdyby liczyli na siebie a nie czekali aż im
                > ktoś da, to by biednymi nie byli.
                Powiedz to tym co grzebia w smietnikach.
              • Gość: nangaparbat3 Re: Bieda IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 18.12.05, 20:34
                No dobrze. Znam jedną starsza panią, emerytkę. Jak długo mogła, pracowała, była
                nianią mojego dziecka. Potem miała operację serca, chorowała, juz nie jest w
                stanie dorobić, naprawdę.
                Mam też biedna znajoma z trójką dzieci, która staje na głowie, żeby zarobić,
                choć nie skończyła nawet podstawówki. Kiedyś mi powiedziała: jeśli ktoś chce
                znaleźć pracę, znajdzie. Tylko trzeba mieć nadzieję. Ja mam nadzieję.

                Więc ona, bez podstawówki, z trójką dzieci, radzi sobie - chociaż wiem, ze
                czasem brakuje na jedzenie, na prąd czy na gaz. Ale ona pracuje, kiedy tylko ma
                mozliwość, do tego pracuje społecznie, opiekuje się swoimi mniej zaradnymi i
                chorymi krewnymi. Bo ma nadzieję.
                Ale ja bym się chciała zapytać: czy to, że człowiek ma nadzieję, zależy od jego
                woli?
                • yoma Re: Bieda 18.12.05, 20:52
                  Powiedziałabym tak: gdzie wola, tam nadzieja.
                  • Gość: Ewa Re: Bieda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.05, 21:06
                    Bieda jest różnego rodzaju.Kiedys bieda kojarzyła sie z ludzmi z marginesu
                    spolecznego.Byli to Ci,którym nie chciało sie pracować,nadużywali
                    alkoholu.Dzisiaj jest zupełnie inaczej biednym można sie stać z dnia na dzień
                    np.tracąc pracę.Ja nigdy nie byłam biedna a teraz jestem.Jestem chora nie moge
                    pracowac,zabrano mi rentę-zostaję nagle bez środków do życia.Mąz zarabia po
                    prywatyzacji 800zł/wczesniej 1800zł/Jak żyć w troje osób za 800zł/córka na
                    studiach/.Tak,nagle stałam sie biedna i nie umiem wyjśc z tej biedy,choc zawsze
                    byłam zaradna,uczciwa,pracowita.
                    • nangaparbat3 Re: Bieda 18.12.05, 21:31
                      Znam podobna sytuacje. Mąż ma maleńki zakład rzemieślniczy, ale nieźle zarabia,
                      troje dzieci, wszystkie sie uczą. I nagle choroba, on zostaje zupełnym
                      inwalidą, ma szczęście, że przeżył. Żona po 40., nie moze znaleźć pracy, szuka
                      dorywczych, to jakieś 1000 zł miesięcznie. Plus jego renta i jakies zasiłki na
                      dzieci.
                      Wydaje mi się, ze niktórzy myślą, ze zawsze będą młodzi, silni i sprawni. No i
                      zdrowi.
                      Też bym chciała :)
                      • ewax100 Re: Bieda 18.12.05, 21:58
                        Takich ludzi sa tysiące-to nie sa pojedyncze przypadki.To nie tak że "niektórzy
                        myslą że zawsze będa młodzi silni i sprawni"jak piszesz tego sobie nikt nie
                        wybiera to niektórzy myślą że nigdy sami nie będa starzy,słabi,niesprawni-a to
                        siegnie każdego.
                    • yoma Re: Bieda 18.12.05, 21:54
                      Renta jest świadczeniem przyznawanym za niezdolność do pracy, czyli jeśli
                      rzeczywiście nie możesz pracowac, renta powinna ci być przyznana. "Zabrano" .
                      Kto zabrał? Dlaczego zabrał? Odwoływałaś się?
                      • ewax100 Re: Bieda 18.12.05, 22:13
                        Oczywiście że sie odwołałam ale na razie tez do ZUS/po raz drugi bo tak teraz
                        jest/ a widziałes żeby jeden lekarz ZUS podważył opinie drugiego?teraz odwołam
                        sie do Sadu ale co z tego wyniknie to nie wiem- jak jest odgórne nastawienie
                        żeby zabierać renty a ze kto chory to czy to dla nich ważne?
                        • 17_mgnien_wiosny Re: Bieda 18.12.05, 22:23
                          Nieśmiało zwrócę uwagę, że Yoma to ona, nie on :)
                          • 3promile Re: Bieda 18.12.05, 22:40
                            17_mgnien_wiosny napisał:

                            > Nieśmiało zwrócę uwagę, że Yoma to ona, nie on :)

                            Przynajmniej tak twierdzi...
                            • yoma Re: Bieda 18.12.05, 22:43
                              Nie spytam, czy chcesz sprawdzić, nie chcę martwić My... :)
                              • 3promile Re: Bieda 18.12.05, 22:49
                                Óps, pardą
                                Przynajmniej tak twierdzi 17_mgnien_gofra...
                        • yoma Re: Bieda 18.12.05, 22:31
                          jak jest odgórne nastawienie
                          > żeby zabierać renty

                          Sąd jest niezawisły.
                        • snajper55 Re: Bieda 18.12.05, 22:48
                          ewax100 napisała:

                          > Oczywiście że sie odwołałam ale na razie tez do ZUS/po raz drugi bo tak teraz
                          > jest/ a widziałes żeby jeden lekarz ZUS podważył opinie drugiego?teraz odwołam
                          > sie do Sadu ale co z tego wyniknie to nie wiem- jak jest odgórne nastawienie
                          > żeby zabierać renty a ze kto chory to czy to dla nich ważne?

                          Jesteśmy państwem, które ma największy procent rencistów w Europie.

                          "A, jak myślisz, panie kierowniku - zagaił. - Dużo tak państwo dopłaca na te
                          renty?

                          -Bardzo dużo, panie Heniu - westchnąłem. - Jak pan myśli, panie Heniu -
                          zapytałem. - Dużo dopłacamy co roku do górnictwa?

                          -A od cholery! - ocenił Henio.

                          -A do kolei, stoczni i hutnictwa? - ciągnąłem.

                          -A pewnie jeszcze więcej - sumował Henio.

                          -No to niech pan doda jeszcze motoryzację i żeglugę morską i pomnoży to
                          wszystko przez pięć, to dostanie pan tyle, ile co roku wykładamy na renty i
                          zasiłki. Ponad 50 miliardów złotych! "
                          londynek.net/zycielondynu/panhenio/renta

                          S.
                          • nangaparbat3 Re: Bieda 19.12.05, 00:17
                            snajper55 napisał:
                            >>> Jesteśmy państwem, które ma największy procent rencistów w Europie.
                            >

                            Co prawda to prawda, rencistów ci u nas dostatek, nawet sie mysleć nie chce.
                            Sama znam takich, co będąc na rencie bardzo aktywnie zyja i pracują, i jakos
                            sie nie wstydzą tę rentę pobierac. Z drugiej strony ci, którzy są na rencie, bo
                            naprawdę nie mogą pracować, żyją w warunkach uragajacych przyzwoitości. Z
                            trzeciej - wciąż zbyt mało wspieramy niepełnosprawnych i przewlekle chorych w
                            powrocie do czy w podjęciu pracy.
              • abaddon_696 Re: Bieda 18.12.05, 23:17
                > No i właśnie dlatego sa biedni. Gdyby liczyli na siebie a nie czekali aż im
                > ktoś da, to by biednymi nie byli.

                To człowiek sam sobie wyznacza pensję????
                • snajper55 Re: Bieda 19.12.05, 09:06
                  abaddon_696 napisał:

                  > To człowiek sam sobie wyznacza pensję????

                  W pewnym sensie - tak. Gdy się kształci, to ją sobie (potencjalnie) podwyższa.
                  Gdy jedynie czeka, aż mu ktoś da pracę za 20 tys miesięcznie gdy on tylko
                  zawodówkę skończył...

                  S.
                  • abaddon_696 Re: Bieda 19.12.05, 16:01
                    > > To człowiek sam sobie wyznacza pensję????
                    >
                    > W pewnym sensie - tak. Gdy się kształci, to ją sobie (potencjalnie)
                    podwyższa.

                    Heh, jest wielu wykształconych którzy nic nie potrafią, głównie po studiach
                    humanistycznych.

                    > Gdy jedynie czeka, aż mu ktoś da pracę za 20 tys miesięcznie gdy on tylko
                    > zawodówkę skończył...

                    Nie przesadzaj z tymi 20 tysiącami:)
                    Pozdrawiam
                    • Gość: Joanna Re: Bieda IP: *.fbx.proxad.net 19.12.05, 16:35
                      Wyksztalcenie to suma wiadomosci nabytych w jakiejs dziedzinie.
                      Wyksztalcony to czlowiek swiatly.

                      Jest wielu po studiach technicznych, ktorzy nic nie potrafia ...
                      • abaddon_696 Re: Bieda 19.12.05, 16:37
                        > Wyksztalcenie to suma wiadomosci nabytych w jakiejs dziedzinie.
                        > Wyksztalcony to czlowiek swiatly.

                        Raczej człowiek z papierkiem:)

                        > Jest wielu po studiach technicznych, ktorzy nic nie potrafia ...

                        Na pewno nie wielu - jest deficyt na politechnikach.
                        • Gość: Joanna Re: Bieda IP: *.fbx.proxad.net 19.12.05, 16:43
                          Przeczytaj jeszcze raz, co napisalam wyzej, poniewaz napisales tak troche bez sensu.
                      • Gość: w Re: Bieda IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.05, 17:00
                        Gość portalu: Joanna napisał(a):
                        > Wyksztalcony to czlowiek swiatly.
                        Pewien filozof napisal kiedys:
                        Czlowiek ktory zna innych jest madry , czlowiek ktory zna siebie jest swiatly.
                    • snajper55 Re: Bieda 19.12.05, 17:35
                      abaddon_696 napisał:

                      > > W pewnym sensie - tak. Gdy się kształci, to ją sobie (potencjalnie)
                      > > podwyższa.
                      >
                      > Heh, jest wielu wykształconych którzy nic nie potrafią, głównie po studiach
                      > humanistycznych.

                      Toż napisałem, gdy się kształci, a nie gdy kończy studia. ;))

                      S.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka