Dodaj do ulubionych

Prawdziwy Przyjaciel

30.12.05, 21:38
W Polsce w bardzo szybkim tempie zmienia sie struktura spoleczna. Pojawily sienowe warstwy - od
ludzi bardzo bogatych, mieszkajacych w strzezonych rezydencjach, do bezrobotnych i bezdomnych.
Zmienil sie styl zycia. Ludzie sa zapracowani, zabiegani. Nie maja czasu na podtzrymywanie przyjazni.
Rosnie wskaznik wyobcowania.
Tesknimy za przyjaciolmi, kiedy ich tracimy. Czasami jest juz za pozno na naprawianie bledu, ktory
popelnilismy, nie doceniajac przyjaciela lub nie zdajac sobie sprawy, jak wielka wartosc mial zwiazek,
na ktory zabraklo nam czasu.
Czy masz takiego prawdziwego przyjaciela ?
Obserwuj wątek
    • Gość: samuel Re: Prawdziwy Przyjaciel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 22:32
      nie jest prawdą, że nie można dla drugiego człowieka znaleźć tego cennego
      czasu, choć troszeczkę...trzeba chcieć a ludzie gonią za iluzją albo
      wybrzydzają innymi, myslą,że są lepsi, mądrzejsi, bogatsi, piękniejsi, młodsi,
      bardziej niezależni; prześcigają się ciągle i w tym tyglu rzeczywiście trudno
      trafić na przyjaciela, zwłaszcza w dorosłym życiu. Ale to właśnie my tworzymy
      granice, odtrącamy, przesuwamy innych, bo nam niewygodnie, kręcimy nosem, bo
      ktoś w jednej chwili nie podskoczył tak wysoko jak powinien był to zrobić;
      wiem, o czym piszę i wiem, że w Nowym Roku nie chcę być społeczną Penelopą;

      moją przyjaciółką jest moja siostra:)
    • zloty_delfin Re: Prawdziwy Przyjaciel 30.12.05, 22:37
      Tak, to mój Narzeczony.
      • Gość: Rafa Re: Prawdziwy Przyjaciel IP: *.versanet.de 30.12.05, 23:22
        ...przyjazn jest jak pieniadze-
        latwiej ja zdobyc niz utrzymac.

        pozdrawiam jeszcze w starym roku.
        • Gość: jaija Re: Prawdziwy Przyjaciel IP: *.elblag.dialog.net.pl 30.12.05, 23:43
          Ze smutkiem zauważyłam, że moje przyjaciółki porozjeżdżały się po świecie,
          powychodziły za mąż za obcokrajowców, a ja zostałam u siebie sama :( Na
          szczęście mam naprawdę oddanego przyjaciela w moim mężczyźnie :), co nie zawsze
          się zdarza, oprócz tego bardzo dobrą koleżankę na miejscu, ale co będzie, kiedy
          i ona wyjedzie? Baby zawsze muszą mieć jakąś babską psiapsiółkę, tak jak
          faceci - kumpla. Bu, smutno mi się zrobiło :(
          • Gość: Rafa Re:do jaija IP: *.versanet.de 31.12.05, 00:22
            Najlepszym przyjacielem jest ten, kto nie pytajac
            o powod twego smutku potrafi sprawic, ze znow wraca radosc.

            pozd.
            • horpyna4 Re:do jaija 31.12.05, 13:16
              I ten, kto potrafi cieszyć się z czyjegoś szczęścia, a nie tylko współczuć w
              nieszczęściu. Bo niestety powszechne jest odczuwanie zawiści w przypadku
              czyjegoś powodzenia, a o współczucie w nieszczęściu łatwiej. Niemcy nazwali to
              bodajże Schadenfreude. Dlatego też zgadzam się z poprzednim postem o sprawianiu
              radości BEZ PYTANIA o powód smutku.
          • Gość: kamyczek Re: Prawdziwy Przyjaciel IP: *.aster.pl 01.01.06, 03:26
            tak jest, że stare przyjaźnie - te ze szkolnej ławy, jak to się mówi -
            przemijają, ale po to życie leci do przodu aby nie zatrzymywać sie w pół drogi
            i szukać nowych - może ciekawszych - znajomości i przyjaciół. Wtedy życie
            nabiera sensu.
        • Gość: skrupulatny Re: Prawdziwy Przyjaciel IP: *.aster.pl 01.01.06, 03:24
          a jeszcze łatwiej stracić. Zawieść przyjaciele - nie trzeba wiele, ale potem
          odzyskać jest bardzo trudno, może być nawet niemożliwe.
    • Gość: toja Re: Prawdziwy Przyjaciel IP: *.icpnet.pl 31.12.05, 14:03
      Mam przyjaciół - jedną przyjaciółkę od wielu lat, na którą mogę liczyć nawet
      mimo to, że bardzo często dzieli nas pół świata. Jest mnóstwo osób wokół mnie,
      których bałam się nazywać przyjaciółmi, bo słowo to często jest chyba
      nadużywane. Dla mnie ma swoją wielką, niezatartą wartość. I okazało się, że
      właśnie wielu z tych ludzi okazało się być moimi prawdziwymi przyjaciółmi.
      Spotkał też mnie zawód - ktoś, kogo z pełną świadomością nazywałam
      przyjacielem, nim się chyba jednak nie okazał, lub po prostu różnie przyjaźń
      pojmujemy.
      Lis powiedział Małemu Księciowi:"Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co
      oswoiłeś"-przyjaźń to konkretne zobowiązanie i gotowość by być przy tej drugiej
      osobie. Nie zawsze jest pięknie, bo bywają również te złe chwile, ale one
      powinny prawdziwą przyjaźń umacniać.W końcu "Decyzja oswojenia niesie za sobą
      ryzyko łez" (Pilot do Małego Księcia), o czym przekonałam się wielokrotnie.
      Bez przyjaźni byłoby bardzo trudno, nudno i jałowo w naszym życiu.
      • ninka71 Re: Prawdziwy Przyjaciel 31.12.05, 15:43
        już nie wierzę w przyjażń, wszystko co napisaliście jest bardzo piękne ale w praktyce nie sprawdza się, prędzej czy póżniej nasze :przyjażnie " nie wytrzymują próby czasu,dane mi się było o tym przekonać pół roku temu.Górę wzięły chore ambicję, inne wartości,czy tez głupia zazdrość. Tym ciężej mi to pisać, że rokrocznie spędzaliśmu z wtedy przyjaciółmi Sylwestra -w tym roku po raz pierwszy osobno, i to wszystko bardzo boli, i to ża przez taki kawał czasu pomagaliśmy sobie, byliśmy razem i to takie głupie i przyziemne-że ten Sylwester już nie taki ..radosny
        • simply.blue Re: Prawdziwy Przyjaciel 31.12.05, 16:19
          Przyjaźń to jedna z najmocniejszych stron mojego życia. Być może dlatego, że
          nauczyłam się patrzeć na nią realistycznie. W pewnym momencie mojego życia
          odsiałam powierzchowne znajomości, które nic nie wnosiły do mojego życia, a
          zaczęłam „inwestować” w te najbardziej wartościowe. A to wymaga wysiłku.
          Zmieniłam swoje podejście do przyjaciół i przestałam oczekiwać od nich tego,
          czego nie mogli mi dać.
          Teraz mam wokół siebie kilkanaście osób, które mogę nazwać moimi przyjaciółmi,
          a każda z tych osób odgrywa w moim życiu inną rolę i pojawia się w innych
          okolicznościach i na innych zasadach. Nie mogę przecież oczekiwać tego samego
          od przyjaciółki, która ma sześcioro dzieci, co od tej, która jest samotna i nie
          wie co robić z wolnym czasem, ani od tej, która mieszka za morzem... Ale w
          sytuacji, kiedy potrzebuję wsparcia, jestem wdzięczna za to, że jedna służy mi
          ramieniem do wypłakania, druga ofiaruje mi krótką rozmowę telefoniczną, a
          trzecia ciepły mail...
          Na moje podejście do przyjaźni miały na pewno wpływ myśli A. De Saint-Exuperego
          z książki pt. Twierdza. Polecam je gorąco wszystkim, poniżej kilka cytatów. I
          życzę wszystkim znalezienia i utrzymania prawdziwych przyjaźni :)
          „Akceptuję cię takim, jakim jesteś. Może masz chorobliwą skłonność pakowania w
          kieszeń złotych drobiazgów, które ci wpadną w oko, a skądinąd jesteś poetą.
          Przyjmę cię zatem przez umiłowanie poezji. A ze względu na twoje zamiłowanie do
          złotych drobiazgów zamknę je pod klucz. (...)”
          „Przyjaciel to przede wszystkim człowiek, co nie sądzi. (...) To ten, co
          otwiera drzwi przed włóczęgą i jego kulą, i kosturem postawionym w kącie, i nie
          każe mu tańczyć po to, aby tańczącego oceniać. A jeśli włóczęga opowiada o
          wiośnie widzianej po drodze, przyjaciel to ten, co przyjmuje w siebie wiosnę.
          (...)”
          „(...) Przyjaźń to przede wszystkim pokój i potężna duchowa wymiana, wznosząca
          się ponad pospolite szczegóły.”
          „(...) Przyjaciel jest po to, aby cię przyjął.”
          • Gość: Anarchista Re: Prawdziwy Przyjaciel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.05, 16:49
            "Chcesz miec prawdziwego przyjaciela- kup sobie psa"

            G.Gekko - "Wall Street"
          • nemesis_nemesis Re: Prawdziwy Przyjaciel 02.01.06, 23:00
            „Akceptuję cię takim, jakim jesteś. Może masz chorobliwą skłonność pakowania w
            kieszeń złotych drobiazgów, które ci wpadną w oko, a skądinąd jesteś poetą.
            Przyjmę cię zatem przez umiłowanie poezji. A ze względu na twoje zamiłowanie do
            złotych drobiazgów zamknę je pod klucz. (...)”

            Bardzo mi się to podoba. Zachęciłam się do przeczytania "Twierdzy" :)

            Faktem jest, że ludzie coraz bardziej się spieszą, mniej mają czasu dla siebie
            i dla innych, są coraz ważniejsze priorytety, a prawdziwa przyjaźń to chyba
            jednak iluzja, bo prędzej czy później każdego spotyka rozczarowanie, że ktoś
            komu ufał, to zaufanie sprzedał za garść srebrników...

            Ciekawa jestem w jakim orientacyjnie wieku są ludzie, ktorzy mają prawdziwych
            przyjaciół i w jakim wieku są ich przyjaciele. Bo wydaje mi się, że jednak od
            kilkunastu lat pewne wartości schodzą dla nas na drugi plan i po prostu jako
            spoleczeństwo cenimy przyjaźń, ale nie umiemy się przyjaźnić. Te wszystkie
            hasła - bądź najlepszy, bądź pierwszy, możesz mieć każdego faceta, spraw żeby
            przyjaciółki zzieleniały z zazdrości na widok Twojego nowego samochodu uczy
            jakiegośspaczonego myslenia, nastawia na materializm i egoizm.

            W moim otoczeniu są osoby, które są mi bardzo bliskie, przed którymi jestem
            całkowicie naturalna i szczera, którym mogę o wszystkim powiedzieć, bo wiem, że
            moje slowa nie będę wykorzystane przeciwko mnie. Ale przyjaźń to coś więcej. To
            bezgraniczna pewność, że zawsze możesz liczyć na pomocną dloń, poczucie, że
            Twoj Przyjaciel jest z Tobą, gdy cierpisz i gdy jesteś najszczęśliwszym
            człowiekiem na świecie.
        • kali301 Re: Prawdziwy Przyjaciel 01.01.06, 15:32
          ninka71 napisała: już nie wierzę w przyjażń.
          ---
          A ja ci zacytuję krótki wierszy Aleksandra Fredry.

          Tysiąc słów o przyjaźni w czterech słowach skupię
          Prawdziwego przyjaciela poznajesz na d....

          Szczęśliwego Nowego Roku 2006
    • yoma Re: Prawdziwy Przyjaciel 01.01.06, 02:49
      Jak dobrze policzyć, ze trzy sztuki bedzie. Dokładnie trzy sztuki :)
      • Gość: a. Re: Prawdziwy Przyjaciel IP: 217.149.242.* 01.01.06, 20:10
        Dwaj to bracia Kaczyńscy, a trzeci?
        • Gość: von Duppek Re: Prawdziwy Przyjaciel IP: 217.153.157.* 01.01.06, 20:19
          a trzeci to prezes Młodzieży Wszechpolskiej
    • jotrope Re: Prawdziwy Przyjaciel 01.01.06, 20:28
      Przyjaciel to osoba przed ktora nie musimy udawac kogos innego. To ktos, kto cierpliwie nas wyslucha,
      jest wyrozumialy, bliski. Bardzo odpowiedzialny.
      To dziala w dwie strony.
      Znam kogos takiego. Przy nim jestem soba.
      • coatlicue Re: Prawdziwy Przyjaciel 03.01.06, 17:00
        powiem wam jedno, wielu może mnie uważać za przyjaciółkę, ale za to ja niewielu
        mogę uważać za przyjaciół..
        • jotrope Re: Prawdziwy Przyjaciel 03.01.06, 18:00
          Autorka postu napisala "prawdziwy Przyjaciel".
          Takich w zyciu czlowieka jest chyba niewielu.
          • coatlicue Re: Prawdziwy Przyjaciel 03.01.06, 19:03
            tak się zastanowiłam i chyba nie mogę, żadnego z moich przyjaciół nazwać
            Prawdziwym....
            • rrrobert Re: Prawdziwy Przyjaciel 04.01.06, 20:19
              Mam kolegow, kolezanki, znajomych, ale ze slowem przyjaciel jestem bardzo
              ostrozny. Nauczylem sie ze dobrym jest sie dopoki sie daje. Kiedy przestajesz,
              nagle robi sie pusto. I bardzo prawdziwe jest przyslowie "przyjaciol poznaje
              sie w biedzie".

              Mam tylko jedna osobe ktora moge nazwac przyjacielem. Znamy sie od szkoly
              podstawowej. Kobieta. Jedna ale najlepsza na swiecie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka