Dodaj do ulubionych

wokół solidarności

13.01.06, 16:45
rozpoczęła się (teoretycznie) realizacja projektu "Polska solidarna"... Ale
mam wrażenia, ze nie odbyliśmy debaty społecznej czy rzeczywiscie chcemy być
solidarni (był to tylko slogan rzucony w kampanii wyborczej, ale praktyczne
jego skutki choćby becikowe już widać) a jeśli już to z kim - co innego
solidaryzować sie z osobą, ktora nie ma pracy, bo jest niepełnosprawna, a co
innego z osobą która nie ma pracy, bo nie chciało jej się uczyć. A jakie jest
Wasze nastawienie do idei solidarnosci? czy jest ona Wam bliska? Czy
solidarność prowadzi do dobrych efektow? czy rywalizacja bardziej nie
stymuluje ludzi do pracowitości, innowacyjności itp.? A jeśli ktoś jest za
solidarnością to z przyczyn etycznych czy pragmatycznych (np. aby zmniejszyc
konflikty społeczne)? Solidarność to ostatnio modne slowo, więc podyskutujmy.
Obserwuj wątek
    • markus.kembi Re: wokół solidarności 13.01.06, 16:49
      Ja na przykład nie chciałbym płacić na cudze dzieci - jak ktoś naprodukuje
      bachorów to niech je sam utrzymuje, a jak go nie stać to niech nie parzy się jak
      królik.
      • abaddon_696 Re: wokół solidarności 14.01.06, 00:36
        Geniuszu, a nie wpadłeś na to, że ucierpią też dzieci tego "producenta
        bachorów"? Czym one są winne?
        • yoma Re: wokół solidarności 15.01.06, 23:55

          Miały pecha...


          Grupa G8. Państwa rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
    • braineater Re: wokół solidarności 13.01.06, 17:32
      Niby na jakiej podstawie mam się z kimś solidaryzować? Co mam wspólnego z panem
      Kulczykiem, babcią w beretce czy ojcem T. prócz tego, że miałem pecha urodzić
      się w tym samym kraju? Z jakiej paki miałbym się solidaryzowac z tymi, którzy
      doprowadzili to stado żałosnych postaci do władzy? I przede wszystkim po co?
      Dla lepszego samopoczucia?

      P:)
    • vivian.darkbloom Re: wokół solidarności 13.01.06, 20:22
      Czyli zapowiada się tak jak przypuszczałam - za solidarnością są ci, którzy z
      niej korzystają sami nic nie dając (czytaj: większość wyborców Kaczorów) ;) Choć
      może jakiś ideowiec się jeszcze pojawi...
      • Gość: Karimata Re: wokół solidarności IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 13.01.06, 20:29
        Zwróćcie uwagę,że ta dawna SOLIDARNOŚĆ przekształciła się w SOLIDURNOŚĆ .Niestety.
    • abaddon_696 Re: wokół solidarności 14.01.06, 00:46
      Uważam, że do pewnego stopnia "solidaryzm" jest niezbędny, choćby po to, by
      przestrzegać podstawowych praw człowieka i stwarzać równe szanse.
      Generalnie jestem za tym, by dorośli ludzie ponosili konsekwencje za swoje
      czyny/wybory. Przy czym nie oznacza to, że mają "zdychać z głodu". Państwo nie
      powinno absolutnie przesadzać z pomocą socjalną, ale powinno np. wymuszać
      większą aktywność u bezrobotnych dzięki różnym szkoleniom itp.
      • vivian.darkbloom Re: wokół solidarności 15.01.06, 18:35
        Ale widzisz, sam sobie zaprzeczyłeś - bo jeśli załozymy, że dorośli ludzie mają
        ponosić konsekwencje swoich czynów i wyborów to jeśli sami doprowadzą do tego,
        ze będą "zdychac z głodu" to ich sprawa.
        Własnie to jest najtrudniejsze - wyznaczyc granicę solidarnosci - z kim jesteśmy
        solidarni, a z kim nie, w jakiej sprawie tak, a w jakiej nie. Bo chyba nie ma
        wątpliwości co do tego, że są takie kwestie w których solidarniość jest albo
        moralnym obowiązkiem albo leży w interesie całego społeczeństwa.
        • abaddon_696 Re: wokół solidarności 15.01.06, 22:56
          > Ale widzisz, sam sobie zaprzeczyłeś - bo jeśli załozymy, że dorośli ludzie
          mają
          > ponosić konsekwencje swoich czynów i wyborów to jeśli sami doprowadzą do tego,
          > ze będą "zdychac z głodu" to ich sprawa.

          Nie twierdzę, że ktoś ma ich nakarmić, ale powinni mieć szanse zdobycia
          pokarmu:)

          Bo chyba nie ma
          > wątpliwości co do tego, że są takie kwestie w których solidarniość jest albo
          > moralnym obowiązkiem albo leży w interesie całego społeczeństwa.

          Obawiam się że jednak wiele osób ma do tego wątpliwości. Wynika to choćby z
          wypowiedzi w tym wątku.
    • Gość: ja Re: wokół solidarności IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.06, 20:59
      Solidarnosc jest koniecznoscia gdyz jej brak obroci sie w przyszlosci przeciwko
      bogatym, duze dysproporcje w poziomie zycia - garska bogatych i rzesza biedoty
      doprowadza w konsekwencji do rewolucji. Akurat uwazam ze wszelkiego rodzaju
      szkolenia nie wiele daja, tzn nie daja pracy, a to praca pozwala czlowiekowi
      godnie zyc ( oczywiscie praca za godna place).
      • uczycielka1 Re: wokół solidarności 15.01.06, 19:21
        Gość portalu: ja napisał(a):

        > Solidarnosc jest koniecznoscia gdyz jej brak obroci sie w przyszlosci
        przeciwko
        >
        > bogatym

        A może dokładnie odwrotnie? Solidarność (w tym rozumieniu) stworzy rzeszę
        leniwych nierobów, oczekujących na przydziałową dotację.
    • kamajkore Re: wokół solidarności 15.01.06, 21:21
      Zdecydowanie wolę Polskę liberalną (na serio liberalną, a nie w wydaniu pseudoliberałów z PO). Dlatego, że wolę liczyć na siebie i mieć możliwość o siebie zadbać, niż czekać na czyjąś 'solidarność'.
      • abaddon_696 Re: wokół solidarności 15.01.06, 22:57
        > Zdecydowanie wolę Polskę liberalną (na serio liberalną, a nie w wydaniu
        pseudol
        > iberałów z PO).

        Czyli co, liberalizm w stylu UPR? Który m.in. zakłada, że ludzie z racji
        urodzenia dzielą się na lepszych i gorszych?
    • bloczek4 Re: wokół solidarności 15.01.06, 21:50
      "co innego solidaryzować sie z osobą, ktora nie ma pracy, bo jest niepełnosprawna"
      A co mnie obchodzi osoba niepełnosprawna, bo miała wypadek (mogła uważać, albo
      się ubezpieczyć!), albo nie była dość zaradna, zeby se zrobić operację za 500.000$?
      • kamajkore Re: wokół solidarności 15.01.06, 21:53
        Ale kto Ci broni pomagać takim osobom? Wolność i chęć powinny o tym decydować, a nie 'solidarność' nakazana z urzędu.
        • bloczek4 Re: wokół solidarności 15.01.06, 23:52
          A gdy nikt nie zechce? Bo dlaczego by miał chcieć?
          • kamajkore Re: wokół solidarności 16.01.06, 14:42
            Jeżeli państwo nie będzie utrudniać ludziom możliwości organizowania się wokół
            celów pomocowych - to ludzie będą mogli skutecznie pomagać. Bo, że chcą -
            pokazuje np. sukces Orkiestry Owsiaka. Są w Polsce ludzie, którzy mają pomysł na
            pomaganie i potrafią zmobilizować innych - którzy mogą dać pieniądze.
            Tylko nie przeszkadzać - to wystarczy!
        • vivian.darkbloom Re: wokół solidarności 16.01.06, 14:13
          no własnie - solidarnosc przymusowa to taka pseudo-solidarność, a mże byc to
          nawet postrzegane jako haracz. Lepiej by było gdyby Polacy z własnej woli
          angażowali się np. w działalność charytatywną, z czym jest w naszym kraju kiepsko
          • abaddon_696 Re: wokół solidarności 16.01.06, 14:28
            > no własnie - solidarnosc przymusowa to taka pseudo-solidarność, a mże byc to
            > nawet postrzegane jako haracz.

            W niektórych przypadkach - sprawiedliwość społeczna, korzyści ekonomiczne- taka
            solidarność jak najbardziej powinna być przymusowa.

            Lepiej by było gdyby Polacy z własnej woli
            > angażowali się np. w działalność charytatywną, z czym jest w naszym kraju
            kieps
            > ko

            Dziwi Cię to?
            Polacy są tak zaj***cie bogaci, że stać ich na filantropię?
            • kamajkore Re: wokół solidarności 16.01.06, 14:46
              A co to takiego 'sprawiedliwość społeczna'?
              Bo mi się to kojarzy z zasadą: Czy się stoi czy się leży 2000 (czy ileśtam) się
              należy. To jest taka 'sprawiedliwość inaczej'...
              • abaddon_696 Re: wokół solidarności 16.01.06, 14:49
                > A co to takiego 'sprawiedliwość społeczna'?

                Generalnie chodzi o stwarzanie równych szans oraz przestrzeganie podstawowych
                praw człowieka.

                > Bo mi się to kojarzy z zasadą: Czy się stoi czy się leży 2000 (czy ileśtam)
                się
                > należy. To jest taka 'sprawiedliwość inaczej'...

                Sprawiedliwość społeczna nie oznacza, że wszyscy mają mieć po równo. To nie
                jest komunizm.
                • kamajkore Re: wokół solidarności 16.01.06, 14:51
                  > Generalnie chodzi o stwarzanie równych szans oraz przestrzeganie podstawowych
                  > praw człowieka.
                  To już brzmi lepiej :)
                  > Sprawiedliwość społeczna nie oznacza, że wszyscy mają mieć po równo. To nie
                  > jest komunizm.
                  I z tym też się zgodzę.
                • vivian.darkbloom podstawowe prawa człowieka 16.01.06, 17:36
                  Tylko, które z praw człowieka należą do "podstawowych"? Przypuszczam, ze te
                  należące do pierwszej generacji przez większosć zostaną za takie uznane, ale co
                  do drugiej, w skład której wchodzą własnie prawa socjalne, kulturalne itp. - to
                  już jest kwestia dyskusyjna czy dalej można mówić o prawach podstawowych.
                  • abaddon_696 Re: podstawowe prawa człowieka 16.01.06, 23:52
                    > Tylko, które z praw człowieka należą do "podstawowych"?

                    Przede wszystkim prawo do życia, a z tym się łączy np. prawo do opieki
                    zdrowotnej. Bo zdrowie jest powiązane z życiem, a jego stan nie zależy często
                    od nas.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka