Dodaj do ulubionych

Urzedniczka w skarbowym

17.01.06, 12:23
Młoda, ładna, zgrabna dziewczyna, w dżinsach biodrówkach i sweterku, który
kończy się.... przed pępkiem. Widać goły brzuch. I plecy. W kawiarni bym sie
nie czepiała, w kinie też, etc. ale czy wypada w pracy? Tylko błagam, nie
piszcie, że jestem sfrustrowaną, zazdrosna grubaską, bo nie o to chodzi,
zwłaszcza, że dziewczyna była miła. Chodzi o odrobinę kultury?? A może o coś
innego?
Obserwuj wątek
    • waclaw_grzyb Re: Urzedniczka w skarbowym 17.01.06, 12:27
      Sto lat temu pani Czesia w spódnicy i swetrze na drutach siałaby zgorszenie. Za
      sto lat urzędniczki pewnie będą siedziały gołe z przepaskami na biodrach.
    • b-beagle Re: Urzedniczka w skarbowym 17.01.06, 12:28
      Moim zdaniem nie wypada. Nie każdy musi być urzędnikiem. Mimo wszystko to do
      czegos zobowiązuje
      • vigue Wazniejsze jest 17.01.06, 16:33
        Moim zdaniem o wiele wazniejsze jest nastawienie do klienta niz swobodny wyglad
        (tym bardziej ze nie byl niechlujny, brudny itp).
        O wiele bardziej wole kompetentna, mila, pomocna urzedniczke ubrana w
        nieformalny sposob, niz niepomocna, niekompetentna, niemila urzedniczke, ktorej
        najbardziej w pracy przeszkadzaja klienci, ubrana w sluzbowy uniform.

        Zmieniajmy to co wazne zamiast tego co nieistotne. Nie zamiatajmy smieci pod
        dywan.
        • no1teresa Re: Wazniejsze jest 17.01.06, 17:11
          a dlaczego te sprawy przeciwstawiasz? dlaczego ma byc wybor albo-albo
          pracownicy urzedow powinni byc i kompetentni i uprzejmi i odpowiednio ubrani
    • markus.kembi Re: Urzedniczka w skarbowym 17.01.06, 16:39
      Szkoda że u mnie takich urzędniczek nie ma. Gdybyśmy się tylko mogli zamienić...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka