Dodaj do ulubionych

Kłamcy z Wyborczej

25.01.06, 12:33
W dzis. "Dzienniku Polskim":

Kłamcy z "Wyborczej"

Parę dni temu "Gazeta Wyborcza" dostała od nas po uszach za dziennikarskie
pałkarstwo zastosowane wobec zasłużonego dyrektora Capelli Cracoviensis
Stanisława Gałońskiego. Ośmieszona i skompromitowana natychmiast zapragnęła
odwetu.

Moralistom z zespołu Michnika nie podoba się, że zaapelowaliśmy do zespołu
dziennikarskiego naszego pisma o dobrowolne złożenie deklaracji o
ewentualnych związkach ze służbami bezpieczeństwa PRL. Ci z własnego nadania
moraliści uważają, że zarząd Wydawnictwa Jagiellonia wybiega przed orkiestrę
i chce rozwiązań, o które dopiero zabiega PiS. Tak, od dawna uważamy, że
zawód dziennikarza jest zawodem szczególnego zaufania społecznego i nie
powinno być w nim miejsca dla agentów.

"Gazeta Wyborcza", zwalczając od początku pomysł lustracji, czyli pomysł
nadania słowu przyzwoitość wartości, którą w tej redakcji ma się za nic, chce
odwrócić kota ogonem. I trudno się dziwić. Mając w zespole niejakiego
Maleszkę, o którym jego dawni koledzy z "Solidarności" mówią "niebywała wręcz
kanalia", uważają, że trzeba wciąż mącić i ideę najłagodniejszego choćby
sprawdzianu przyzwoitości w zawodzie dziennikarskim ośmieszyć.

W PZPR też bywali przyzwoici ludzie, choć zapewne nie na wysokich szczeblach.
I ich bardziej szanuję od krętaczy z "Gazety Wyborczej", którzy łżą w żywe
oczy, wpisując mnie na listę członków PZPR, choć w tej organizacji nigdy nie
byłem ani przez sekundę.

Albo jak piszą, że przejęliśmy "Dziennik Polski", nie wspominając ani słowem,
że "Dziennik" kupiony został przez Wydawnictwo Jagiellonia w 1991 r. na
przetargu, a w skład spółki wchodził wówczas i jest w niej do dziś m.in.
Uniwersytet Jagielloński. Między przejęciem a wygranym przetargiem jest mniej
więcej taka sama różnica jak pomiędzy dobrodziejem a złodziejem, albo między
dziennikarstwem a dziennikarstwem "Gazety Wyborczej". W nadtytule
wczorajszego wypracowania napisano, że rzecz dotyczy "Dziennika Polskiego",
jednej z największych gazet krakowskich. I tu też zwykłe, koniunkturalne
kłamstwo. Nie jednej z największych, ale niepodważalnie największej. Wszak
łączna sprzedaż w Krakowie "Gazety Wyborczej" i - na przykład - "Gazety
Krakowskiej" to znacznie mniej niż sprzedaż "Dziennika Polskiego". Zazdrość
jest zwykle marnym doradcą.

"Gazeta Wyborcza" chciałaby, aby rzeczy w Polsce biegły, tak, jak chce tego
jej wydawca. Dzięki Bogu od dłuższego już czasu wpływ "Wyborczej" na przebieg
wydarzeń w kraju jest coraz bardziej nikły. Jej obłudne wskazania w
dziedzinie etyki i moralności nic już prawie nie znaczą, bo nie da się udawać
przyzwoitego idąc pod rękę z Urbanem, Kiszczakiem, Jaruzelskim i łkać nad
losem Maleszki. Łkać może dlatego, by nie chciał powiedzieć coś więcej.
Panowie z "Wyborczej". Pilnujcie swego poletka kłamstw, doprawdy jest czego.
I nie zapędzajcie się w cudze zboże, bo potraficie tylko tratować.

TOMASZ DOMALEWSKI
Obserwuj wątek
    • zloty_delfin Re: Kłamcy z Wyborczej 25.01.06, 23:28
      Pan Domalewski ma rację.
    • po_godzinach Obłudnik pierwsza klasa - ten cały Domalewski 25.01.06, 23:42
      • zloty_delfin Re: Obłudnik pierwsza klasa - ten cały Domalewski 25.01.06, 23:44
        A w czym nie ma racji?
        • mr_pope Re: Obłudnik pierwsza klasa - ten cały Domalewski 26.01.06, 00:27
          A w czym ma rację?
          • zloty_delfin Re: Obłudnik pierwsza klasa - ten cały Domalewski 26.01.06, 20:21
            We wszystkim o czym pisze: począwszy od Gałońskiego, poprzez brak swojej
            przynależności do PZPR, jak i kwestię dobrowolnej lustracji
            dziennikarzy "Dziennika".
    • Gość: Lena Re: Kłamcy z Wyborczej IP: 83.136.224.* 26.01.06, 00:12
      A ja uważam,że to co piszesz to stek bzdur.

      "Gazeta Wyborcza", zwalczając od początku pomysł lustracji, czyli pomysł
      nadania słowu przyzwoitość wartości"

      Widzieliśmy już "lustrację" w różnorakim wydaniu i z przywzwiotością nie miało
      to nic wspólnego.
      Wolę Moralnośc GW niż waszego dziennika.
      • zloty_delfin Re: Kłamcy z Wyborczej 26.01.06, 00:16
        Gość portalu: Lena napisał(a):

        > A ja uważam,że to co piszesz to stek bzdur.
        >
        Do kogo to adresujesz?
        • Gość: Lena Re: Kłamcy z Wyborczej IP: 80.48.96.* 26.01.06, 09:21
          A jak myslisz?
          • zloty_delfin Re: Kłamcy z Wyborczej 26.01.06, 20:23
            Myślę, że do agatea i dziwię się, bo ona tylko kogoś zacytowała.
      • sumaja Re: Kłamcy z Wyborczej 26.01.06, 09:34
        Gość portalu: Lena napisał(a):

        > A ja uważam,że to co piszesz to stek bzdur.

        > Widzieliśmy już "lustrację" w różnorakim wydaniu i z przywzwiotością nie
        miało
        > to nic wspólnego.
        > Wolę Moralnośc GW niż waszego dziennika.

        Niektorzy urodzili sie juz z powolaniem do szpiclowania, tylko by lustrowali i
        lustrowali. Sami w lustro widocznie spojrzec sie boja...
    • 17_mgnien_wiosny Re: Kłamcy z Wyborczej 26.01.06, 09:36
      "Między przejęciem a wygranym przetargiem jest mniej
      więcej taka sama różnica jak pomiędzy dobrodziejem a złodziejem"

      No naprawdę, jakimi drogami podąża "myśl" pana Tomasza. To się nazywa obiektywizm.
      • matrek Re: Kłamcy z Wyborczej 27.01.06, 01:35
        A wiesz co oznacza wyraz "przejecie", zwlaszcza w znaczeniu prawnym, czy
        ekonomicznym?
        • zloty_delfin Re: Kłamcy z Wyborczej 27.01.06, 10:18
          Chyba nie wie. To się nazywa obiektywizm.
    • blinski Re: Kłamcy z Wyborczej 26.01.06, 11:02
      abstrahując od całej sprawy - czy naprawdę gazeta w któej redaktorzy posługują
      się językiem z pogranicza 'faktu' i 'naszego dziennika' jest w krakowie taka
      poczytna?
      • sumaja Re: Kłamcy z Wyborczej 26.01.06, 11:37
        blinski napisał:

        > abstrahując od całej sprawy - czy naprawdę gazeta w któej redaktorzy
        posługują
        > się językiem z pogranicza 'faktu' i 'naszego dziennika' jest w krakowie taka
        > poczytna?

        Tak, bo tam jest enklawa najgorszej, najzajadliwszej katokonserwy a "klient
        nasz pan".
        • blinski Re: Kłamcy z Wyborczej 26.01.06, 13:24
          nie chciałbym, żeby tak było, ale chyba tak to wygląda.
          • Gość: klara Re: Kłamcy z Wyborczej IP: *.adsl.inetia.pl 26.01.06, 15:12
            Jezykiem z pogranicza Faktu i Naszego Dziennika? Co do tego ostatniego to
            jeszcze mogłabym się zgodzić, odchylenie narodowo-religijne jest. Ale język
            brukowców w Dzienniku Polskim??? Może masz na myśli jakąś inną gazete blinski?
            • blinski Re: Kłamcy z Wyborczej 27.01.06, 22:27
              hm, nie przeczytałaś pierwszego postu? to był przecież tekst redaktora tego
              dziennika, o ile się nie mylę.
          • zloty_delfin Re: Kłamcy z Wyborczej 26.01.06, 20:26
            Po tym jak GW "obiektywnie" opisała jak wyglądały zeszłoroczne wybory rektora
            UJ, wśród krakowskiej inteligencji rzeczywiście większą poczytnością cieszy
            się "Dziennik". Ja czytam jedno i drugie:)
            • blinski Re: Kłamcy z Wyborczej 27.01.06, 22:29
              akurat sprawa wyboru rektora uj nie obchodziła mnie na tyle, bym w ogóle o tym
              pamiętał:) ale po tym co przeczytałem o ludziach z dziennika polskiego, to..
              nie wziąłbym chyba tego do ręki.
              • zloty_delfin Re: Kłamcy z Wyborczej 27.01.06, 22:55
                A co przeczytałeś?
                • blinski Re: Kłamcy z Wyborczej 27.01.06, 23:02
                  akurat gw domalewskiego przeprosiła za to, że rzekomo należał do pzpr. ale co
                  do reszty kierownictwa, najmocniej dążącego do autolustracji, nie ma
                  wątpliwości - poza tym ich teksty pochwalające poprzedni system i
                  ganiace 'wichrzycieli' można znaleźć podobno bardzo łatwo w zachowanych
                  egzemplarzach gazet z lat '80. nie sądzę, żeby pod tym względem gw coś
                  chachmęciła - przecież to bardzo łatwo sprawdzić.
                  • zloty_delfin Re: Kłamcy z Wyborczej 27.01.06, 23:14
                    blinski napisał:

                    > akurat gw domalewskiego przeprosiła za to, że rzekomo należał do pzpr.

                    YHHHHMMMMMMM.... To że padło słowo "przepraszam" nie znaczy, że były to
                    przeprosiny.

                    ale co
                    > do reszty kierownictwa, najmocniej dążącego do autolustracji, nie ma
                    > wątpliwości -

                    A skąd Ty to wiesz?

                    poza tym ich teksty pochwalające poprzedni system i
                    > ganiace 'wichrzycieli' można znaleźć podobno bardzo łatwo w zachowanych
                    > egzemplarzach gazet z lat '80. nie sądzę, żeby pod tym względem gw coś
                    > chachmęciła - przecież to bardzo łatwo sprawdzić.

                    Posłuże się tekstem źródłowym:

                    "Czytelnikom "Dziennika Polskiego" zobowiązani jesteśmy wyjaśnienie, dlaczego
                    uznaliśmy, że apel o lustrację jest potrzebny. Otóż w latach 1980-81 mieliśmy
                    najliczniejszą ze wszystkich ówczesnych krakowskich redakcji organizację
                    NSZZ "Solidarność". Dwóch z czterech dzisiejszych członów Zarządu Wydawnictwa
                    Jagiellonia SA zakładało i współtworzyło międzyredakcyjną
                    komisję "Solidarności" krakowskich dziennikarzy (łatwo sprawdzić: "Solidarność
                    Małopolska 1980-2005" Adama Gliksmana). "Dziennikowa" organizacja związkowa
                    wspólnie z "Solidarnością" kolegów drukarzy przeprowadziła jedyną w Polsce
                    skuteczną akcję "Dni bez prasy" jako protest przeciwko zakłamywaniu
                    rzeczywistości w partyjnych mediach (łatwo zapytać: ówczesny
                    przewodniczący "Solidarności" drukarzy Ryszard Lebiest, więziony, internowany w
                    stanie wojennym, a potem brutalnie pobity przez "nieznanych sprawców" - dziś
                    jest redaktorem technicznym "Dziennika Polskiego"). Naszym Czytelnikom (nie
                    czytelnikom "Gazety Wyborczej") winniśmy informację, z którą nigdy nie
                    wychodziliśmy na łamy, z oczywistych względów nie chcąc stroić się w szaty niby-
                    kombatantów, że "solidarnościowe" koło przy "Dzienniku Polskim" nie zaprzestało
                    również działalności w stanie wojennym - organizując pomoc dla rodzin
                    represjonowanych kolegów, redakcyjny papier dla podziemnych wydawnictw (zużycie
                    papieru w "Dzienniku" zaiste wówczas wzrosło) i kolportaż ("Zomorządność", Koło
                    Oporu Społecznego 241). Dla uczciwego dziennikarza wszystko jest do
                    sprawdzenia: służę nazwiskami ludzi z moich ówczesnych "skrzynek kontaktowych"
                    solidarnościowego podziemia. Dla uczciwego - to wyklucza pałkarza
                    z "Wyborczej".

                    Przepraszam z góry Czytelników "Dziennika", ale nie mogę sobie podarować cytatu
                    z wczorajszego tekstu tejże "gazetki" pod znamiennym tytułem "Bezwstydni
                    lustratorzy z Dziennika Polskiego": "Gdy ludzie z opozycji narażając się na
                    aresztowania i represje zakładali niezależne wydawnictwa, oni publikowali na
                    łamach reżimowej prasy chwalącej rząd, partię i jej zbrojne ramię".

                    Otóż ludzie z "Dziennika" - proszę pałkarza z "Wyborczej" - uczestniczyli wtedy
                    w zakładaniu podziemnego wydawnictwa, które drukowało gazetkę "Spod buta"
                    (można sprawdzić w antologii prasy podziemnej). Zaś "gdy na ulicach Krakowa i
                    Nowej Huty - pisze dalej pałkarz z "Wyborczej" - milicja pałowała robotników i
                    studentów oni nie wstydzili się pisać w gazecie, która potępiała wolnościowe
                    demonstracje"...

                    Owszem, wstydzili się, dlatego właśnie nie pisali na oficjalnych łamach prasy
                    stanu wojennego o wolnościowych demonstracjach. Pisali na łamach prasy
                    podziemnej ("Spod buta", "Zomorządność", "CDN"). A niełatwą decyzję o
                    pozostaniu także dziennikarzem oficjalnej prasy kontrolowanej przez agentów
                    Kiszczaka (ten też pod opieką szefa "Wyborczej") każdy musiał rozważyć we
                    własnym sumieniu.

                    Po co te "kombatanckie" wspomnienia? Nie dlatego, że pałkarz z "Wyborczej"
                    napisał: "Dzisiaj też nie mają wstydu. Lustrują innych, milcząc o własnej
                    przeszłości". No to już nie milczymy, ale głównie po to, aby naszym Czytelnikom
                    uświadomić, iż "Dziennik Polski" w tamtych latach był pod szczególnie
                    intensywną "opieką" agentów generała zaprzyjaźnionego z naczelnym "Wyborczej".
                    Ilu ich było wśród nas? - jeszcze nie wiemy, ale niemało. Także
                    w "solidarnościowych" szeregach. Na nasze szczęście - kiepsko się spisali. O
                    niektórych już się dowiadujemy - dzięki udostępnianym bardzo powoli, ale
                    systematycznie, na wniosek indywidualnych osób, archiwaliom Instytutu Pamięci
                    Narodowej. Tych akurat donosicieli już dziś w "Dzienniku Polskim" dawno nie ma.
                    Dziś, to w większości, nowy, młody zespół, który stworzyliśmy po 1991 roku -
                    gdy Wydawnictwo Jagiellonia SA nie "przejęło" - jak napisał pałkarz
                    z "Wyborczej" - tylko kupiło na przetargu "Dziennik Polski" z poparciem m.in.
                    Zarządu Regionu Małopolska NSZZ "Solidarność", rektora Uniwersytetu
                    Jagiellońskiego, krakowskiego oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
                    Także przewodniczącego Rady Miasta Krakowa wybranej wówczas w pierwszych
                    wolnych wyborach samorządowych - a w skład tej rady pierwszej kadencji miał
                    zaszczyt zostać wybrany (z ramienia Krakowskiego Komitetu
                    Obywatelskiego "Solidarność") jeden z dzisiejszych członków Zarządu Wydawnictwa
                    Jagiellonia SA - według terminologii pałkarza z "Wyborczej" - bezwstydny
                    lustrator, który inaczej niż Adam Michnik nie chce pracować w jednej redakcji z
                    byłymi ani obecnymi agentami...

                    CZESŁAW T. NIEMCZYŃSKI"
        • zloty_delfin Re: Kłamcy z Wyborczej 26.01.06, 20:34
          sumaja napisała:

          > blinski napisał:
          >
          > > abstrahując od całej sprawy - czy naprawdę gazeta w któej redaktorzy
          > posługują
          > > się językiem z pogranicza 'faktu' i 'naszego dziennika' jest w krakowie t
          > aka
          > > poczytna?
          >
          > Tak, bo tam jest enklawa najgorszej, najzajadliwszej katokonserwy a "klient
          > nasz pan".

          A to dziwne, bo w Krakowie zdecydowana przewaga w wyborach prezydenckich
          (zarówno I jaki II turze) była po stronie Tuska.
          Pozatym w Krakowie rezyduje Dziwisz, a nie Rydzyk.
          • blinski Re: Kłamcy z Wyborczej 27.01.06, 22:32
            uff:) ale pamiętam że podczas wyborów do samorządu lpr okazała się najmocniej
            reprezentowaną partią rady krakowa.. w żadnym innym dużym mieście lpr nie miał
            takiego poparcia. mocno się wtedy zdziwiłem.. ale może to stare dzieje:)
            • zloty_delfin Re: Kłamcy z Wyborczej 27.01.06, 23:48
              Szczerze mówiąc tego nie wiem (nie pamiętam, a sprawdzać mi się teraz nie
              chce), więc wierzę, Ci na słowo.
              Ale wiem na pewno, że prezydentem został człowiek popierany przez SLD- zresztą
              też na niego głosowałam:)
      • yoma Re: Kłamcy z Wyborczej 26.01.06, 15:16
        O ile mi wiadomo, DP i GK idą łeb w łeb. Raz jedna, raz druga jest lekko na
        prowadzeniu.
        • zloty_delfin Re: Kłamcy z Wyborczej 26.01.06, 20:22
          Źle Ci wiadomo:)
          • yoma Re: Kłamcy z Wyborczej 27.01.06, 10:35
            Skoryguj, proszę :)
            • zloty_delfin Re: Kłamcy z Wyborczej 27.01.06, 22:57
              Na prowadzeniu jest "Dziennik". Tylko w piątki łatwiej go dostać w kiosku
              niż "Gazetę"
      • zloty_delfin Re: Kłamcy z Wyborczej 26.01.06, 22:09
        "Takie jedno pytanie", jak mawia mój chłopak:
        na podstawie czego wyrobiłeś sobie opinię o języku "Dziennika Polskiego"?
        • blinski Re: Kłamcy z Wyborczej 27.01.06, 22:43
          przecież ja nie ma wyrobionej opinii o tym dzienniku. komentuję tylko
          przytoczony tekst redaktora.
          • zloty_delfin Re: Kłamcy z Wyborczej 27.01.06, 22:54
            Domalewski już co do zasady do Dziennika nie pisuje, jest wiceprezesem
            Wydawnictwa "Jagiellonia", które "Dziennik" wydaje.

            Tak a'propos języka: czytałeś riposty GW?
            • blinski Re: Kłamcy z Wyborczej 27.01.06, 22:59
              tak. widziałaś tam jakiś ślad chamstwa ibezczelnosci porównywalny do tego, co
              zafundował domalewski?:)
              • zloty_delfin Re: Kłamcy z Wyborczej 27.01.06, 23:08
                Nooo... Powiedziałabym, że większy, z tego względu, że mijają się ze stanem
                faktycznym.
                miasta.gazeta.pl/krakow/1,35814,3131173.html
                serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,3131413.html
                Przypisywanie kogoś w 2006 r. do zmarłej w 1989 r. PZPR jest chamskie samo w
                sobie.
                A pan Czuchnowski przed paru laty za dziennikarską nierzetelność został
                zwolniony z... "Dziennika Polskiego".
                • po_godzinach Re: Kłamcy z Wyborczej 27.01.06, 23:13
                  czy ty aby przeczytałas odpowiedź Gazety ze zrozumieniem?

                  "PS W tekście o autolustracji w "Dzienniku Polskim" napisałem, że wiceprezes
                  Jagiellonii Tomasz Domalewski należał razem z prezesem tego wydawnictwa do
                  partii. Domalewski zaprzecza. Informację o przynależności Domalewskiego do PZPR
                  przekazali mi dwaj krakowscy dziennikarze pamiętający lata 80. Najwyraźniej się
                  pomylili, a ja - pamiętając teksty Domalewskiego z czasów stanu wojennego -
                  przyjąłem tę informację za pewną. Za pomyłkę przepraszam."

                  za te pomyłke przeproszono

                  "Aby przypomnieć dokonania lustratorów z "Dziennika Polskiego" z czasów PRL,
                  nie trzeba wzywać IPN i szukać ubeckich papierów. Wystarczy pójść do miejskiej
                  czytelni i postudiować stare numery tego pisma, szczególnie z czasów stanu
                  wojennego. Lustrujący dzisiaj młodszych dziennikarzy starsi koledzy stali w
                  czasach PRL na pierwszej linii tego, co nazywano frontem ideologicznym.

                  Gdy niezależnych i walczących z cenzurą dziennikarzy władze stanu wojennego
                  wyrzucały z pracy, dzisiejsi lustratorzy z "Dziennika", pomyślnie
                  przeszli "weryfikację" i wiernie służyli władzy.

                  Gdy ludzie opozycji, narażając się na aresztowania i represje, zakładali
                  niezależne wydawnictwa, oni publikowali na łamach reżimowej prasy chwalącej
                  rząd, partię i jej zbrojne ramię.

                  Gdy na ulicach Krakowa i Nowej Huty milicja pałowała robotników i studentów,
                  oni nie wstydzili się pisać w gazecie, która potępiała wolnościowe
                  demonstracje, nazywając je chuligańskimi rozróbami i domagając się "surowych
                  kar dla wichrzycieli".

                  Dzisiaj też nie mają wstydu. Lustrują innych, milcząc o własnej przeszłości."

                  Jeśli uważasz, że ktos taki ma moralne prawo żądąć lustracji pracowników, to
                  gratuluję
                  • zloty_delfin Re: Kłamcy z Wyborczej 27.01.06, 23:16
                    Co do przpeprosin patrz mój tekst powyżej.
                    Cała reszta też.

                    Aha, apel, to nie to samo co żądanie.

                    A Ciebie ta lustracja to bardzo boli...
                    • po_godzinach Re: Kłamcy z Wyborczej 27.01.06, 23:18
                      zloty_delfin napisała:

                      > Co do przpeprosin patrz mój tekst powyżej.
                      > Cała reszta też.

                      Że niby co - przeprosiny za pomyłkę to nie przeprosiny? Chyba kpisz.
                      >
                      > Aha, apel, to nie to samo co żądanie.
                      >
                      > A Ciebie ta lustracja to bardzo boli...

                      Nie twoja sprawa.
                      • zloty_delfin Re: Kłamcy z Wyborczej 27.01.06, 23:20
                        po_godzinach napisała:

                        > Że niby co - przeprosiny za pomyłkę to nie przeprosiny? Chyba kpisz.
                        > >
                        Lubię się powtarzać, ale nie tym razem.

                        > > Aha, apel, to nie to samo co żądanie.
                        > >
                        > > A Ciebie ta lustracja to bardzo boli...
                        >
                        > Nie twoja sprawa.

                        Nie twierdzę, że moja. Po prostu nazywam po imieniu zjawisko, którego nie
                        sposób nie zauważyć.
                        • po_godzinach Re: Kłamcy z Wyborczej 27.01.06, 23:30
                          więc, jak nie twoja, to nie zaczepiaj

                          ja nie piszę, co myślę o tym, co cię boli, a co nie

                          • zloty_delfin Re: Kłamcy z Wyborczej 27.01.06, 23:38
                            po_godzinach napisała:

                            > więc, jak nie twoja, to nie zaczepiaj
                            >

                            Ojejejejej... To pisze Osoba, która swego czasu twierdziła, że zranienie jej
                            uczuć mi nie grozi.

                            Nie czepiam się; jeszcze raz powtórzę: stwierdzam fakt.

                            > ja nie piszę, co myślę o tym, co cię boli, a co nie

                            Więc mam brać z Ciebie przykład? Fakt, wolę z Ciebie niż z Marysi75.
                            • po_godzinach Re: Kłamcy z Wyborczej 27.01.06, 23:46
                              oj, ty moja lustratorska mała duszyczko - Bóg z tobą :)
                              • zloty_delfin Re: Kłamcy z Wyborczej 27.01.06, 23:50
                                I z Tobą:)
                                Ty to dopiero musisz mieć lustratorskie zapędy skoro znasz rozmiary
                                mojej "duszyczki".
                                • po_godzinach Re: Kłamcy z Wyborczej 27.01.06, 23:52
                                  empatia, moja droga, empatia i instynkt na ludzi
                                  • zloty_delfin Re: Kłamcy z Wyborczej 27.01.06, 23:55
                                    Ale dość wybiórczy ten instynkt.
                                    Jak mnie Marysia (z którą notabene od jakiegoś czasu sympatycznie mi się
                                    prowadziło pogawędki) zwyzywała, to wszystko było ok.
                                    Przeszkadza Ci, że nie wzoruję się na kimś, kto rzuca fałszywe oskarżenia? To
                                    jest miara dla mojej "duszyczki"?
                                    • po_godzinach Re: Kłamcy z Wyborczej 28.01.06, 00:01
                                      1. Nie wiem, po co i dlaczego mieszasz do naszej rozmowy Marysię.

                                      2. "duszyczka" jest określeniem żartobliwym

                                      3. Nic mi nie przeszkadza orócz twojej osobistej wycieczki w moja stronę -
                                      czego sobie nie zyczę

                                      4. Ad meritum: Dziennik Polski (przytaczany artykuł) jest dla mnie dość
                                      żałosny. Nie broni sie teza, że lustratorami dziennikarzy mają byc osoby o
                                      nieciekawej przeszłości dziennikarskiej.

                                      5. Nie do przyjęcia dla mnie jest twoja opinia, że przeprosiny za pomyłkę na
                                      łamach Gazety nie sa przeprosinami.

                                      Teraz jasne?
                                      • zloty_delfin Re: Kłamcy z Wyborczej 28.01.06, 00:22
                                        po_godzinach napisała:

                                        > 1. Nie wiem, po co i dlaczego mieszasz do naszej rozmowy Marysię.
                                        >
                                        A tak, znalazłam-wybacz- pewne nawiązanie w trzecim poście tego wątku.
                                        Napisałaś "obłudnik pierwsza klasa", ale dlaczego tak uważasz już nie
                                        wyjaśniłaś. To mi przypomniało pewną sytuację sprzed paru dni z moim udziałem.

                                        > 2. "duszyczka" jest określeniem żartobliwym

                                        Ok. Nie poznałam się na żarcie. Przepraszam:)
                                        Znowu zawiniło pewne moje skojarzenie- tym razem to co Ty napisałaś do
                                        Małej: "masz bardzo podłą, małą duszyczkę". To sugerowało mi, że
                                        słowu "duszyczka" nadajesz wydźwięk jednoznacznie negatywny.

                                        > 3. Nic mi nie przeszkadza orócz twojej osobistej wycieczki w moja stronę -
                                        > czego sobie nie zyczę

                                        Jeszcze raz powtórzę: stwierdziłam fakt, który rzucił mi się w oczy. Nie
                                        zamierzałam Cię atakować. Przepraszam, skoro poczułaś się dotknięta.

                                        >
                                        > 4. Ad meritum: Dziennik Polski (przytaczany artykuł) jest dla mnie dość
                                        > żałosny. Nie broni sie teza, że lustratorami dziennikarzy mają byc osoby o
                                        > nieciekawej przeszłości dziennikarskiej.

                                        To miała być zdecydowana riposta na atak Wyborczej. Gazecie przeszkadza
                                        lustracja W OGÓLE. Nie wiem co wiesz o przeszłości dziennikarskiej lustratorów,
                                        ja wiem, że jednym z nich (lustrator to dość nieszczęśliwe określenie,
                                        powiedzmy więc, że jednym z tych, który wystosował wspomniany apel) był
                                        przewodniczący Rady Miasta Krakowa wybranej w pierwszych wolnych wyborach
                                        samorządowych (z ramienia Krakowskiego Komitetu Obywatelskiego "Solidarność").
                                        Domalewski- owszem- pisał do kontrolowanego przez władzę Dziennika w stanie
                                        wojennym, ale jednocześnie organizował bibułę. O historii "Dziennika", również
                                        w tamtym okresie- jeżeli zechcesz- to jutro, muszę się najpierw sama
                                        zorganizować.
                                        >
                                        > 5. Nie do przyjęcia dla mnie jest twoja opinia, że przeprosiny za pomyłkę na
                                        > łamach Gazety nie sa przeprosinami.

                                        Biorąc pod uwagę artykuł pod którym zostały umieszczone...
                                        >
                                        > Teraz jasne?

                                        Jasne. Rzeczywiście za dużo niejasności się wkradło. Nie gniewaj się, proszę.
                                        • po_godzinach Re: Kłamcy z Wyborczej 28.01.06, 00:41
                                          Hmmm

                                          "mała podła duszyczka" małej.mi dotyczyła tego, że oskarzyła ona rodziców
                                          Marysi, jakoby wywierali oni na córce przemoc. Tak napisałam i nie idwołuje
                                          tego. Tak więc - zbieznośc przypadkowa.

                                          Stanowisko Gazety na temat lustracji nie jest tak jednoznaczne - oscyluje w
                                          kierunku: ""Gazeta" jest przeciwna oczernianiu ludzi i nazywaniu ich agentami
                                          na podstawie bezkrytycznej lektury ubeckich teczek i przecieków z IPN.
                                          Sprzeciwiamy się ubeckiej wersji historii" - jest to równiez moje stanowisko.

                                          Co do reszty - podtrzymuję - członkowie Zarządu Wydawnictwa Jagiellonia nie
                                          maja moralnego prawa lustrowac dziennikarzy samym będąc dziennikarzami stanu
                                          wojennego - co samo przez się rozumiane jest jako współpraca z rezimem.

                                          PS Nie wolno nie przyjmować przeprosin.

                                          PS PS Jasne, że się nie gniewam - i mam nadzieję, że ty również

                                          Dobranoc.

                                          • zloty_delfin Re: Kłamcy z Wyborczej 28.01.06, 11:11
                                            po_godzinach napisała:

                                            >
                                            > Stanowisko Gazety na temat lustracji nie jest tak jednoznaczne - oscyluje w
                                            > kierunku: ""Gazeta" jest przeciwna oczernianiu ludzi i nazywaniu ich agentami
                                            > na podstawie bezkrytycznej lektury ubeckich teczek i przecieków z IPN.
                                            > Sprzeciwiamy się ubeckiej wersji historii" - jest to równiez moje stanowisko.
                                            >
                                            Mają fioła na punkcie "bezkrytycznej lektury ubeckich teczek i przecieków z
                                            IPN". Tymczasem nie na tym opiera się prawidłowe postępowanie lustracyjne. Na
                                            lustrację plują już od dłuższego czasu i stąd ich artykuły w stylu "Zlikwidujmy
                                            IPN". Robią wokół tego większą zadymę niż jakakolwiek inna gazeta.

                                            > Co do reszty - podtrzymuję - członkowie Zarządu Wydawnictwa Jagiellonia nie
                                            > maja moralnego prawa lustrowac dziennikarzy samym będąc dziennikarzami stanu
                                            > wojennego - co samo przez się rozumiane jest jako współpraca z rezimem.

                                            Wzywają do tego innych bo sami już się zlustrowali. Nie wierz ślepo w to, co
                                            pisze Gazeta.

                                            > PS Nie wolno nie przyjmować przeprosin.

                                            Nie wiem czy Domalewski ich nie przyjął. Ty coś o tym wiesz?
                                            Moim zdaniem- nie były one zgrabne.
                                            >
                                            > PS PS Jasne, że się nie gniewam - i mam nadzieję, że ty również
                                            >
                                            Nie, nie gniewam się, tylko przez chwilę miałam wrażenie, że znowu komuś
                                            podpadam za samo wyrażanie poglądów i wrażeń.

                                            > Dobranoc.
                                            >
                                            Dobrego dnia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka