Dodaj do ulubionych

Kontakty z akwizytorami

01.02.06, 13:07
Witam! Przygotowuję pracę zaliczeniową i potrzebna mi jest wiedza na temat
tego,jak radzicie sobie z akwizytorami, którzy pukają do Waszych drzwi?
Jakich "sztuczek" używają próbując Was przekonać ? Czy pamiętacie jakieś
konkretne sytuacje? A może ktoś z Was jest akwizytorem i mógłby zdradzić
sposoby przekonywania potencjalnego klienta? Jak wyglądają szkolenia
przygotowujące do pracy w akwizycji? Dziękuję serdecznie i pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • Gość: agrest Re: Kontakty z akwizytorami IP: 217.149.242.* 01.02.06, 13:12
      Od razu się przedstawiają, zapewne żeby kontakt miał pozory kontaktu osobistego
      a nie oficjalnego (łatwiej wyrzucić za drzwi przedstawiciela firmy Euro-Dup,
      niż pana Adama Jaworowskiego). Nie dają nic powiedzieć, póki nie skończą swojej
      przemowy wstępnej, licząc zapewne na to, że kulturalny człek nie zatrzaśnie
      drzwi przed nosem, przerywając w pół słowa. Czasem udają, że chodzi tylko o
      test nowej maszynki czy zestawu, o wycenienie jej i ze nic nie trzeba kupować,
      dopiero gdy okaże się, że towar kosztuje o 50% taniej niż go wycenił klient,
      proponują dokonanie tak okazyjnej transakcji.
    • aktsieta Re: Kontakty z akwizytorami 01.02.06, 13:17
      Zostań ministrantem.:)
    • kamajkore Re: Kontakty z akwizytorami 01.02.06, 14:45
      Nie muszę sobie radzić, bo mnie pytają czy jest w domu ktoś starszy, hehe... :)))
      • wmoren Re: Kontakty z akwizytorami 09.02.06, 15:35
        Pół biedy jesli przyjdą do domu, mozesz zawsze zamknąć drzwi( do mnie raczej
        rzadko przychodza).Ale jeśli chcesz przejsć spokojnie np.przez Marszałkowska w
        W-wie -nie da rady. Akwizytorzy potrafia byc naprawde bezczelni i
        nachalni.Najgorsze doświadczenie miałam z facetem,który próbował mi wcisnąć
        paste do zębów na ulicy. Zaczepił mnie, przedstawił się i podał rękę(niby
        jesteśmy już takimi bliskimi przyjaciółmi)po czym stwierdzil ze nic nie
        sprzedaje tylko robi badania.ZAPYTAŁ czy bylabym w stanie zapłacić za tę paste
        30 zł. wiedząc ze starczy na rok(jedna tubka)? odpowiedziałam że jesli
        rzeczywiście starczyłaby na rok to chyba by sie opłacało i zapłaciłabym te
        30zł.On na to ze ta pasta jest b.ekonomiczna i dopiero za pół roku wchodzi na
        rynek i w podziekowaniu za moje zaangażowanie w ankietę sprzeda,
        przepraszam ,,odda '' mi ją za jedyne 15 zł!!!
        Oczywiście nic od niego nie kupiłam ale nie trzeba być dr psychologii żeby
        wiedzieć że chciał wywołać we mnie dysonans/ Jesli powiedziała ze by kupiła za
        30 zł to głupio jej będzie odmówić i nie kupić za 15zł. Akwizytorom robią na
        szkoleniach pranie mózgu i uczą sztuczek psych, a podejrzewam ze wiekszość
        ludzi nie potrafi sie przed nimi bronić i wpadaja w takie pułapki jak wyżej
        opisana.
    • Gość: Ibelin Re: Kontakty z akwizytorami IP: 213.25.20.* 01.02.06, 14:48
      1. Stanowczo i konekwentnie mówię "Nie, dziekuję" "Nie jestem zainteresowa" nie
      tłumaczę dlaczego.
      2. Na bardziej namolnych - gdy chodzi o kosmetyki, chemię, jedzenie mówię, że
      jestem uczulona na dany produkt.
      3. Na bardzo namolnych mówię, że religia mi zabrania.
      4. Zamykam drzwi przed nosem.
      • aktsieta Re: Kontakty z akwizytorami 01.02.06, 14:54
        Gość portalu: Ibelin napisał(a):

        > 1. Stanowczo i konekwentnie mówię "Nie, dziekuję" "Nie jestem zainteresowa" nie
        >
        > tłumaczę dlaczego.
        > 2. Na bardziej namolnych - gdy chodzi o kosmetyki, chemię, jedzenie mówię, że
        > jestem uczulona na dany produkt.
        > 3. Na bardzo namolnych mówię, że religia mi zabrania.
        > 4. Zamykam drzwi przed nosem.

        Przynajmniej jeden kulturalny :)
    • joanna.d.arc Re: Kontakty z akwizytorami 01.02.06, 15:01
      Mój kolega z pokoju powiedział kiedyś do jednej panienki sprzedającej jakieś gówienka,
      która wpadła do naszego pokoju i od progu zaczęła nawijać przerywając naszą
      rozmowę:

      Proszę żeby pani stąd wyszła jeszcze szybciej niż pani weszła!

      Zamurowało ją i sobie poszła.
      • aktsieta Re: Kontakty z akwizytorami 01.02.06, 15:02
        joanna.d.arc napisała:

        > Mój kolega z pokoju powiedział kiedyś do jednej panienki sprzedającej jakieś gó
        > wienka,
        > która wpadła do naszego pokoju i od progu zaczęła nawijać przerywając naszą
        > rozmowę:
        >
        > Proszę żeby pani stąd wyszła jeszcze szybciej niż pani weszła!
        >
        > Zamurowało ją i sobie poszła.

        Inteligentna była
    • homovaticanus Re: Kontakty z akwizytorami 01.02.06, 16:14
      Latem 2005r na drzwiach kilku mieszkań w tzw. bloku widziałem przyczepioną
      kartkę o treści :"Wszelkim akwizytorom ,obnośnym sprzedawcom jaj i księżom po
      kolędzie dziękujemy".
      Sympatyczne :)
      • feminasapiens Re: Kontakty z akwizytorami 01.02.06, 20:48
        "Akwizytorom i psom wstęp wzbroniony!"
    • Gość: m Re: Kontakty z akwizytorami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 17:32
      Chyba nie mogłbym byc akwizytorem bo ich ucza róznych
      specjalnych "sztuczeK",jak oszukac człowieka- wedlug mnie to nie uczciwe.
    • yoma Re: Kontakty z akwizytorami 01.02.06, 21:34
      Wparowała mi kiedyś do pracy panna, akurat coś czytałam śmiesznego i rżałam;
      panna zakrzyknęła: - Czemu się pani śmieje? Nie wolno się śmiać!
      Potem się okazało, że chce mi coś sprzedać i to był taki przyjacielski
      wstęp. :)))
      • Gość: mysterieux Re: Kontakty z akwizytorami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.06, 11:26
        ...a jak wyglądają szkolenia na akwizytorów?
        • Gość: mysterieux Re: Kontakty z akwizytorami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 12:24
          ...a może jakiś akwizytor by się odezwał?
          • 3promile Re: Kontakty z akwizytorami 17.02.06, 12:46
            A proszę bardzo:
            Zarówno akwizycja, jak i sprzedaż bezpośrednia opiera się na statystyce - pewna
            kilkuprocentowa część populacji jest po prostu mało asertywna i daje się uwieść
            takim mało finezyjnym sztuczkom - i to jest właśnie target takiego ulicznego
            sprzedawcy pasty-do-zębów-na-cały-rok (sam produkt jest tu sprawą marginalną).
            Praca jest dość ciężka, no bo trzeba jakoś tych "mało asertywnych" odsiać, nie
            mniej jednak, jeśli ktoś jest konsekwentny i odporny na negatywne reakcje
            nagabywanych przechodniów, to może z tego normalnie żyć ;-)
            • Gość: mysterieux Re: Kontakty z akwizytorami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 15:04
              Hej 3promile! Ciekawe rzeczy piszesz, miałabym do Ciebie kilka pytań, może
              odezwałbyś się do mnie na gg, mój numer 6247170. Dziękuję i pozdrawiam !
              • Gość: mysterieux Re: Kontakty z akwizytorami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.06, 20:12
                ?
    • au.lait Re: Kontakty z akwizytorami 17.02.06, 12:58
      Mam silnie ukształtowaną asertywność w temacie "akwizytorzy i ja".
      Kiedyś jednak trafił mi się ciężki przypadek. Przetrzymałam go trochę w
      mieszkaniu, miotał się jak dopiero co odłowiona ryba. Rzucał na wszystkie
      sposoby, żeby tylko jeszcze trochę w mieszkaniu pobyć i bzdur poopowiadać.
      Ostatnią dechą ratunku, której jak tonący brzytwy, się schwycił, było
      wypowiedziane na ostatnim dechu "...czy ja mogę prosić o coś do picia? szklankę
      wody?"...


      ...cóż, może gdyby ta woda do popicia leków na serce była mu potrzebna, ale
      nie jako pretekst do zostania u mnie w domu... Pogoniłam!
    • Gość: wariat spotkanie z akwizytorami TPSA IP: 217.153.205.* 17.02.06, 13:05
      Pewnego popołudnia właśnie obierałem z szypułek truskawki. Miałem na sobie dość
      sfatygowany podkoszulek, a w ręku spory nóż (nieco nieporęczny do tych
      szypulek, ale akurat taki mi się nawinął pod rękę).

      Zadzwonił dzwonek do drzwi, więc otworzyłem. W progu stała para młodych ludzi
      (ok. 20-paru lat) i zaczęli coś gadać o ofericie tanich rozmów itp. pierdoły.
      Popatrtzuyłem na nich spode łba, i pokazałem na chłopaka nożem: ty wypie..j,
      a ty (wskazałem na dziewczynę) wchodź, to cię mogę przerżnąc jak chcesz.

      Uciekali az się kurzyło.
      • Gość: agrest Re: spotkanie z akwizytorami TPSA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.06, 13:06
        To ty nozem obierasz truskawki z szypułek?
        • 3promile Re: spotkanie z akwizytorami TPSA 17.02.06, 13:07
          Nożem to on obiera akwizytorki ze szmatek niepotrzebnych zupełnie ;-)
        • Gość: agrest Re: spotkanie z akwizytorami TPSA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.06, 13:07
          O, pardon, nie zauważyłam nicku. No cóż, wariat moze obierać nożem nawet
          porzeczki ;)
        • Gość: wariat pewnie, że nożem! IP: 217.153.205.* 17.02.06, 13:32
          Nożem jest łatwiej! Chciałem sobuie obrać od razu duuuuużo truskawek, żeby
          potem tylko sięgać na talerzyk, nabijać na widelc i czysta rączką maczać w
          cukrze i pakować do pyska zamiast pieprzyć się po kolei z każdą z osobna -
          takie dziwne?????
          • au.lait Re: pewnie, że nożem! 17.02.06, 13:35
            ..ale do pyska pakować nie nabijawszy truskawki na nóż, mam nadzieję?
            Znaczy, może by i nawet taka konsumpcja, z noża, dziwna nie była, ale
            niebezpieczne jednak ciut..
          • Gość: agrest Re: pewnie, że nożem! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.06, 13:41
            Nie dziwi mnie chęć uwygodnienia sobie procesu spożywania truskawek, pierwszy
            raz tylko słyszę o pozbawianiu szypułek nożem. Ale nie bądźmy drobiazgowi,
            niech każdy robi sobie nozem co lubi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka