Dodaj do ulubionych

1000 osób mniej DZIENNIE

05.02.06, 11:08
W tym tempie kurczy się liczba wyznawców Jezusa jakgo boga w wersji katolickiej w Polsce.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3145521.html
Nasze dzieci mają szansę żyć w normalnym kraju.
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Re: 1000 osób mniej DZIENNIE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.06, 11:16
      a ktory kraj jest wg ciebie normalny?? prosze o konkretne przyklady.
      • Gość: fdsa Re: 1000 osób mniej DZIENNIE IP: *.236.spine.pl 05.02.06, 11:30
        I właśnie po po żeby zatrzymać ten spadek powstaje Mega Świątynia Opatrzności
        bożej i rozwija się propagandowe radio M. i telewizja T.
        • kamajkore Re: 1000 osób mniej DZIENNIE 05.02.06, 15:47
          > I właśnie po po żeby zatrzymać ten spadek powstaje Mega Świątynia Opatrzności
          to trzeba przynajmniej dopilnować, żeby była atrakcyjna architektonicznie, to się przerobi na salę koncertową po jakimś czasie
          • crax Re: 1000 osób mniej DZIENNIE 05.02.06, 16:08
            kamajkore napisała:
            "...trzeba przynajmniej dopilnować, żeby była atrakcyjna architektonicznie..."

            Obawiam się, że już za późno. Powstaje monstrum w typie tego molocha w
            Licheniu.
            • Gość: m Re: 1000 osób mniej DZIENNIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 17:14
              Koscioła nie tworza budynki tylko ludzie. W budynkach ci ludzie co najwyzej sie
              spotykaja.
              I dobrze ,że Kosciól się oczyszcza i odchodzą z niego ci, ktorzy robią
              Kościołowi zła reklame. Zostana tylko wierzacy katolicy, a niewierzcy a
              praktykujący znikną. Mam nadzieję,że szybko, bo lepiej byc zimnym niz letnim
              • crax Re: 1000 osób mniej DZIENNIE 05.02.06, 17:37
                I bardzo dobrze!!!
                Niech przy Kościele zostanie 20% tach NAPRAWDĘ wierzących katolików! Wtedy te
                czarne katolickie gnoje przestaną wciskać kit o 95 procentach katolików w
                Polsce!!!!
                • Gość: m Re: 1000 osób mniej DZIENNIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 17:47
                  Ok crax.Tylko potem nie przychodź po slub koscielny czy z dzieckiem do chrztu.
                  Bo stąd bierze sie te 95 % katolików.
                  A w Kosciele nie potrzeba nam "kulturalnych" gosci nazywających
                  kapłanów "czarnymi gnojami".
                  Z uszanowaniem.
                  • crax Re: 1000 osób mniej DZIENNIE 05.02.06, 21:38
                    Nie ma strachu. Nie przyjdę. Możesz być spokojny.
                    A nazywam klechów tak, jak na to zasługują.
              • chrismura Re: 1000 osób mniej DZIENNIE 06.02.06, 18:52
                Gość portalu: m napisał(a):


                > I dobrze ,że Kosciól się oczyszcza i odchodzą z niego ci, ktorzy robią
                > Kościołowi zła reklame. Zostana tylko wierzacy katolicy, a niewierzcy a
                > praktykujący znikną.

                Mysle ze jesli powiem ze tutaj nikt nic nie ma przeciwko Kosciolowi jako Wierze
                tylko krytykuja tych w czarnych mundurkach.Oni to robia Kosciolowi zla reklame
                i tak jak ty mam nadzieje ze Kosciol sie oczysci.Jesli nie mam racji prosze o
                krytyke.
    • zloty_delfin Re: 1000 osób mniej DZIENNIE 05.02.06, 17:27
      To bardzo dobra wiadomość, że coraz mniej pseudokatolików, za to ilość
      katolików powinna utrzymać się na stałym poziomie.
    • autenty To normalna tendencja w krajach uprzemyslowionych 05.02.06, 21:32
      0golone_jajka napisał:
      > W tym tempie kurczy się liczba wyznawców Jezusa jakgo boga w wersji
      katolickiej
      > w Polsce.
      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3145521.html
      > Nasze dzieci mają szansę żyć w normalnym kraju.
      >
      >
      • Gość: M Re: To normalna tendencja w krajach uprzemyslowio IP: *.elk.mm.pl 05.02.06, 22:11
        Bardzo dobra wiadomość, zostaną ci wierzący naprawdę,nie jak z tej kalki językowej "wierzący-niepraktykujący".Jak ktoś powiedział, odejdą ci "letni".Mnie- jako wierzącej-to w ogóle nie martwi.
        • zloty_delfin Re: To normalna tendencja w krajach uprzemyslowio 05.02.06, 22:21
          Gość portalu: M napisał(a):

          >Mnie- jako wierzącej-to w ogóle nie martwi.

          Mnie też nie:)
        • crax Re: To normalna tendencja w krajach uprzemyslowio 05.02.06, 22:38
          No, M, tutaj całkowicie się z tobą zgadzam. Przy 20-25% wierzących zniknie
          wreszcie stereotyp "Polak = katolik". Nareszcie! :)
          • Gość: M Re: To normalna tendencja w krajach uprzemyslowio IP: *.elk.mm.pl 05.02.06, 22:45
            Jak wiele stereotypów,jest nieprawdziwy:mam przyjaciół jak ja -katolików, ale i świadków Jehowy,byłam świadkową na ślubie kalwina z katoliczką,znam prawosławnych,ale i niewierzących.Wszyscy są Polakami,nie mam takiego stereotypu zakodowanego, no chyba że ktoś ciągle "myśli Sienkiewiczem".
            • crax Re: To normalna tendencja w krajach uprzemyslowio 05.02.06, 22:51
              Acha, i zniknie idiotyczny argument: ponieważ większość Polaków to katolicy,
              więc mniejszość musi im się podporządkować i przestrzegać katolickich praw,
              których wcale nie chcą przestrzegać (vide: chroń życie od poczęcia).
              • Gość: M Re: To normalna tendencja w krajach uprzemyslowio IP: *.elk.mm.pl 05.02.06, 22:58
                Widzisz crax,tak się jakoś dzieje,że to,że to słowo "podporządkować mniejszość większości"jest również słowem -wytrychem.Nie musisz przestrzegać zasad,praw ludzi wierzących,podaj mi KONKRETNY przykład kiedy Ty-crax zmuszony jesteś/byłeś/będziesz do NARZUCONEGO Tobie prawa katolickiego??? Poza tym,Dekalog jest uniwersalny, to taki zbiór zasad człowieka przyzwoitego, aczkolwiek niewierzący nie musi literalnie stosować się do każdego prawa.
                • crax Re: To normalna tendencja w krajach uprzemyslowio 05.02.06, 23:07
                  No jeśli chodzi o mnie to masz rację. Mnie nikt nigdy nie zmusił. Co nie
                  znaczy, że nie usiłował :))) Ale jeśli np. kobieta chce przerwać ciążę to nie
                  może, gdyż jest zmuszona do przestrzegania prawa ustanowionego przez katolicki
                  beton i będącego W ŚCISŁYM ZWIĄZKU z katolicyzmem. Nieprawdaż?

                  Dekalog uniwersalny ???? Uzasadnij, proszę, uniwersalność przykazań: 1, 2, 3,
                  6.
                  • supaari Re: To normalna tendencja w krajach uprzemyslowio 06.02.06, 10:13
                    crax napisał:

                    > No jeśli chodzi o mnie to masz rację. Mnie nikt nigdy nie zmusił. Co nie
                    > znaczy, że nie usiłował :))) Ale jeśli np. kobieta chce przerwać ciążę to nie
                    > może, gdyż jest zmuszona do przestrzegania prawa ustanowionego przez
                    katolicki
                    > beton i będącego W ŚCISŁYM ZWIĄZKU z katolicyzmem. Nieprawdaż?
                    >
                    > Dekalog uniwersalny ???? Uzasadnij, proszę, uniwersalność przykazań: 1, 2, 3,
                    > 6.
                    >

                    Świetne przykłady podałeś! Dodałbym jeszcze - 9. i 10., jeśli za "pożądaniem"
                    nie idzie czyn. Na marginesie - bazujemy na tradycji "numeracyjnej" przyjętej
                    przez katolicyzm? Nie przez np. prawosławie lub większość kościołów
                    protestanckich? Świadom tego jesteś?
                    Nie znam jednak w polskim prawie odpowiednich przepisów bazujących na owych
                    przykazaniach. Pomysły PiS-u i Samoobrony w sprawie hipermarketów to żałosna
                    pomyłka. Może to dowód, że zakaz aborcji ma o tyle charakter religijny, co
                    zakaz kradzieży?
                    • crax Re: To normalna tendencja w krajach uprzemyslowio 06.02.06, 12:48
                      supaari napisał:
                      "Dodałbym jeszcze - 9. i 10..."

                      Też o tym myślałem, ale obawiałem się, że dyskusja się skupi właśnie na tych
                      dwóch przykazaniach, które można (co prawda "na siłę") podciągnąć pod
                      "uniwersalność". Dlatego poprzestałem na tych czterech.
                      ======================================
                      "Nie znam jednak w polskim prawie odpowiednich przepisów bazujących na owych
                      przykazaniach."

                      Nie znasz, bo takowych nie ma (przynajmniej na razie). I nie twierdziłem, że w
                      ogóle są! Ja tylko odpowiedziałem na stwierdzenie M, iż "...Dekalog jest
                      uniwersalny, to taki zbiór zasad człowieka przyzwoitego..."
                      • supaari Re: To normalna tendencja w krajach uprzemyslowio 06.02.06, 12:52
                        crax napisał:

                        > Nie znasz, bo takowych nie ma (przynajmniej na razie). I nie twierdziłem, że
                        w ogóle są! Ja tylko odpowiedziałem na stwierdzenie M, iż "...Dekalog jest
                        uniwersalny, to taki zbiór zasad człowieka przyzwoitego..."

                        Toś mnie uspokoił! Jeszcze trochę i uznasz, że we współczesnej Polsce katolicy
                        nie narzucili niczego niekatolikom :-)
                        • crax Re: To normalna tendencja w krajach uprzemyslowio 06.02.06, 13:00
                          supaari napisał:
                          "Jeszcze trochę i uznasz, że we współczesnej Polsce katolicy nie narzucili
                          niczego niekatolikom"

                          O to nie musisz się martwić :)))))))
                          Ja po prostu staram się patrzeć obiektywnie. Nie ma przecież prawa, które
                          nakazywałoby "Nie mieć innych bogów przede mną", prawda? Tzn. JAK DOTĄD nie ma!
                          ;)
                          A co do narzucania ideologii katolickiej to wystarczy włączyć telewizor, żeby
                          się o tym przekonać, że taka indoktrynacja jak najbardziej istnieje. Tyle, że
                          prowadzona "pozaustawowo". Już mnie o tym przekonywać nie trzeba :)))
                          • supaari Re: To normalna tendencja w krajach uprzemyslowio 06.02.06, 13:27
                            crax napisał:

                            > O to nie musisz się martwić :)))))))
                            > Ja po prostu staram się patrzeć obiektywnie. Nie ma przecież prawa, które
                            > nakazywałoby "Nie mieć innych bogów przede mną", prawda? Tzn. JAK DOTĄD nie
                            ma!
                            >
                            > ;)
                            > A co do narzucania ideologii katolickiej to wystarczy włączyć telewizor, żeby
                            > się o tym przekonać, że taka indoktrynacja jak najbardziej istnieje. Tyle, że
                            > prowadzona "pozaustawowo". Już mnie o tym przekonywać nie trzeba :)))
                            >

                            No tak... Indoktrynacja jedną drogą, a prawo - drugą. Owa "indoktrynacja" to
                            zapewne "efekt fahadła". I podobnie jak ta wcześniejsza - jest nierzadko dość
                            prymitywna.
                            Napisałeś jednak wczeniej: "Ale jeśli np. kobieta chce przerwać ciążę to nie
                            może, gdyż jest zmuszona do przestrzegania prawa ustanowionego przez katolicki
                            beton i będącego W ŚCISŁYM ZWIĄZKU z katolicyzmem." Tu już nie jest mowa o
                            indoktrynacji, a o czymś innym. Nie sądzę, żeby zakaz aborcji miał związek z
                            katolicyzmem. Przyznam się, że na przełomie lat 80. i 90. podpisałem protest w
                            sprawie wprowadzenia nauki religii w szkole, a odmówiłem podpisania podobnego w
                            sprawie zakazu aborcji. Ten drugi jest dla mnie po prostu rozsądnym wynikiem
                            zakazu zabójstwa w ogóle. Ten pierwszy - choć formalnie do obrony - wydaje mi
                            się lekkim nadużyciem.
                            • crax Re: To normalna tendencja w krajach uprzemyslowio 06.02.06, 13:47
                              supaari napisał:
                              "Nie sądzę, żeby zakaz aborcji miał związek z katolicyzmem."

                              Wyraziłem się trochę nieprecyzyjnie. Zakaz ten ma ścisły związek z
                              FUNDAMENTALISTYCZNĄ nadinterpretacją zasad religijnych (w tym przypadku
                              katolickich). Nadinterpretacja ta prowadzi do aksjomatu "Płód ludzki, bez
                              względu na stadium rozwoju jest pełnoprawną istotą ludzką". A skoro tak -
                              obowiązuje tutaj prawny zakaz zabijania. Niby logiczne... prawda? Ale tylko
                              "niby". I nie chodzi mi tutaj wyłącznie o katolików, lecz o wszelkiej maści
                              fundamentalistów religijnych. W końcu w Arabii Saudyjskiej czy Iranie także
                              obowiązuje zakaz aborcji, a katolicy są tam mniejszością.
                              • supaari Re: To normalna tendencja w krajach uprzemyslowio 06.02.06, 13:51
                                > Wyraziłem się trochę nieprecyzyjnie. Zakaz ten ma ścisły związek z
                                > FUNDAMENTALISTYCZNĄ nadinterpretacją zasad religijnych (w tym przypadku
                                > katolickich). Nadinterpretacja ta prowadzi do aksjomatu "Płód ludzki, bez
                                > względu na stadium rozwoju jest pełnoprawną istotą ludzką". A skoro tak -
                                > obowiązuje tutaj prawny zakaz zabijania. Niby logiczne... prawda? Ale tylko
                                > "niby". I nie chodzi mi tutaj wyłącznie o katolików, lecz o wszelkiej maści
                                > fundamentalistów religijnych. W końcu w Arabii Saudyjskiej czy Iranie także
                                > obowiązuje zakaz aborcji, a katolicy są tam mniejszością.
                                >
                                Ależ nie o to chodziło! Dla mnie zakaz aborcji jest jak najbardziej sensownym
                                rozwiązaniem mającym uzasadnienie pozareligijne. Zdaje się, że nawet w
                                oryginalnej przysiędze Hipokratesa znalazł się taki wątek...
                                • crax Re: To normalna tendencja w krajach uprzemyslowio 06.02.06, 14:01
                                  A jakie jest jego pozareligijne uzasadnienie?
                                  • supaari Re: To normalna tendencja w krajach uprzemyslowio 06.02.06, 14:07
                                    crax napisał:

                                    > A jakie jest jego pozareligijne uzasadnienie?
                                    >

                                    Takie samo, jak pozareligijne uzasadnienie zakazu zabójstwa, kradzieży,
                                    oszczerstwa...
                                    • crax Re: To normalna tendencja w krajach uprzemyslowio 06.02.06, 14:11
                                      Ale wypływa to z przekonania, że płód w łonie kobiety jest człowiekiem.
                                      Z czym osobiście się nie zgadzam.
                                      • supaari Re: To normalna tendencja w krajach uprzemyslowio 06.02.06, 14:16
                                        crax napisał:

                                        > Ale wypływa to z przekonania, że płód w łonie kobiety jest człowiekiem.
                                        > Z czym osobiście się nie zgadzam.

                                        Że się nie zgadzasz, to ja się domyślam.
                                        A jest... czym? Nieludzką istotą obcą? Częścią ciała kobiety?
                                        • crax Re: To normalna tendencja w krajach uprzemyslowio 06.02.06, 14:25
                                          Płód - zarodek ludzki lub zwierzęcy w późniejszym stadium rozwoju - od momentu,
                                          kiedy można rozpoznać morfologiczne cechy gatunkowe (u człowieka od trzeciego
                                          miesiąca ciąży).
                                          Źródło: "Słownik Języka Polskiego", Warszawa 1979, t. II, s. 702.

                                          Dopóki jest całkowicie uzależniony od matki to tak, jest częścią jej organizmu.
                                          • supaari Re: To normalna tendencja w krajach uprzemyslowio 06.02.06, 14:30
                                            crax napisał:

                                            > Płód - zarodek ludzki lub zwierzęcy w późniejszym stadium rozwoju - od
                                            momentu,
                                            >
                                            > kiedy można rozpoznać morfologiczne cechy gatunkowe (u człowieka od trzeciego
                                            > miesiąca ciąży).
                                            > Źródło: "Słownik Języka Polskiego", Warszawa 1979, t. II, s. 702.
                                            >
                                            > Dopóki jest całkowicie uzależniony od matki to tak, jest częścią jej
                                            organizmu.

                                            Dziecko - płód ludzki po opuszczeniu macicy kobiety...
                                            Nastolatek - dziecko w późniejszym stadium rozwoju...

                                            Genetycznie to płód trudno traktować jak część kobiety. Idąc krok dalej możesz
                                            za takowy uznać tasiemca!
                                            • crax Re: To normalna tendencja w krajach uprzemyslowio 06.02.06, 14:45
                                              supaari napisał:
                                              "Dziecko - płód ludzki po opuszczeniu macicy kobiety..."

                                              Skąd taka definicja?????

                                              Dziecko - człowiek od urodzenia do wieku młodzieńczego; każdy, niezależnie od
                                              wieku potomek w stosunku do rodziców; syn, córka."

                                              Źródło: "Słownik Języka Polskiego", Warszawa 1979, t. I, s. 498.

                                              Tak a propos - zwaracam uwagę na słowa "od urodzenia". Zgodnie z tym termin
                                              "dziecko nienarodzone" jest całkowicie niepoprawny logicznie.
                                              ======================================
                                              "Genetycznie to płód trudno traktować jak część kobiety."

                                              Nie mam na myśli znaczenia genetycznego, lecz fizjologiczne.
                                              ======================================
                                              "Idąc krok dalej możesz za takowy uznać tasiemca!"

                                              Tasiemiec może (przynajmniej przez jakiś czas) przetrwać poza ciałem żywiciela.
                                              W przypadku płodu (do mniej więcej 6 miesiąca ciąży) jest to absolutnie
                                              niemożliwe.

                                              P.S. Mała prośba. Moglibyśmy nie posługiwać się analogiami? Proszę.
                                              • supaari Re: To normalna tendencja w krajach uprzemyslowio 06.02.06, 15:15
                                                crax napisał:

                                                > supaari napisał:
                                                > "Dziecko - płód ludzki po opuszczeniu macicy kobiety..."
                                                >
                                                > Skąd taka definicja?????

                                                Definicję skonstruowałem na wzór i podobieństwo przytoczonej rzez Ciebie
                                                deinicji płodu. Tam było nawiązanie do wcześniejszego etapu rozwoju (zarodek),
                                                więc uważałem, że to dopuszczalne.

                                                > Dziecko - człowiek od urodzenia do wieku młodzieńczego; każdy, niezależnie od
                                                > wieku potomek w stosunku do rodziców; syn, córka."
                                                >
                                                > Źródło: "Słownik Języka Polskiego", Warszawa 1979, t. I, s. 498.
                                                >
                                                > Tak a propos - zwaracam uwagę na słowa "od urodzenia". Zgodnie z tym termin
                                                > "dziecko nienarodzone" jest całkowicie niepoprawny logicznie.

                                                Problem polega na tym, że poszczególnym etapom rozwoju człowieka nadaje się
                                                nazwy. W definicji dziecka pojawia się konstrukcja "człowiek od urodzenia...".
                                                Czy oznacza to, że istnieje także "człowiek przed urodzeniem" zwany płodem?
                                                BTW - w Encyklopedii GW znajduje się uwaga, że w zależności od przyjetych
                                                kryteriów można uznać, iż dziecko to człowiek od momentu poczęcia.
                                                > ======================================
                                                > "Genetycznie to płód trudno traktować jak część kobiety."
                                                >
                                                > Nie mam na myśli znaczenia genetycznego, lecz fizjologiczne.
                                                > ======================================
                                                > "Idąc krok dalej możesz za takowy uznać tasiemca!"
                                                >
                                                > Tasiemiec może (przynajmniej przez jakiś czas) przetrwać poza ciałem
                                                żywiciela.
                                                >
                                                > W przypadku płodu (do mniej więcej 6 miesiąca ciąży) jest to absolutnie
                                                > niemożliwe.

                                                Nie chciałbym, aby prawna ochrona istot związana była z ich zdolnością do
                                                samodzielnego trwania. Nie tylko ze względu na wiek bytu (zarodek, płód,
                                                noworodek, niemowlę...), ale także jego przejściowy stan (narkoza,
                                                śpiączka...). Zdajesz sobie sprawę jak dalekie miałoby to konsekwencje.

                                                >
                                                > P.S. Mała prośba. Moglibyśmy nie posługiwać się analogiami? Proszę.
                                                >

                                                Mogę spróbować, ale to strasznie trudne w moim przypadku.
                                                • crax Re: To normalna tendencja w krajach uprzemyslowio 06.02.06, 15:23
                                                  Jeden ma takie kryteria, poglądy i priorytety, inny siakie. Każdy będzie trwał
                                                  przy swoich.
                                                  I nie jest mi znany przypadek, żeby zwolennik zakazu aborcji przyjął argumenty
                                                  strony przeciwnej. Odwrotnie zresztą też. Więc dyskusja na ten temat jest
                                                  całkowicie jałowa i nie prowadząca do niczego. Każdy z nas zostanie przy swoich
                                                  przekonaniach i nie ma sposobu, żeby to zmienić. Więc po co dyskutować?
                                                  Nie chciałbym, żebyś wziął to za przejaw lekceważenia ciebie przeze mnie, ale -
                                                  wybacz - nie chce mi się.

                                                  Pozdrawiam.
                                                  • Gość: m Re: To normalna tendencja w krajach uprzemyslowio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 17:11
                                                    Problem z craxem nie polega na tym ,że ma fałszywe zdanie,ale, że mu sie nie
                                                    chce żadnego zdania mieć:)
                                                  • crax Dobre :))) 06.02.06, 17:15
                                                    No wiesz, własne zdanie to ja mam, ale uwierz - tyle ile ja się na ten temat
                                                    nastukałem w klawiaturę to szkoda gadać ;) No ileż można, hmmm?
                                                  • supaari Re: To normalna tendencja w krajach uprzemyslowio 06.02.06, 17:19
                                                    crax napisał:


                                                    > I nie jest mi znany przypadek, żeby zwolennik zakazu aborcji przyjął
                                                    argumenty strony przeciwnej.

                                                    Wierz mi albo nie nie wierz, ale ja znam. Po zobaczeniu USG własnego dziecka,
                                                    mój znajomy zmienił zdanie w kierunku jw. Precyzyjne 180 stopni!
                                                  • crax Re: To normalna tendencja w krajach uprzemyslowio 06.02.06, 17:23
                                                    Zgoda, ale nie zmienił pod wpływem argumentów drugiej strony, tylko dlatego, że
                                                    ZOBACZYŁ!!
                                                    A ja piszę o zmianie poglądów pod wpływem dyskusji a nie widoku USG!!!!
                                                  • supaari Re: To normalna tendencja w krajach uprzemyslowio 06.02.06, 17:31
                                                    crax napisał:

                                                    > Zgoda, ale nie zmienił pod wpływem argumentów drugiej strony, tylko dlatego,
                                                    że
                                                    >
                                                    > ZOBACZYŁ!!
                                                    > A ja piszę o zmianie poglądów pod wpływem dyskusji a nie widoku USG!!!!

                                                    To może "przyjął argumenty strony przeciwnej", bo zobaczył? Można się
                                                    zastanawiać czy zmieniłby zdanie bez wcześniejszego wysłuchania argumentów? A
                                                    że wysłuchał, to wiem na pewno!
                                                  • crax Re: To normalna tendencja w krajach uprzemyslowio 06.02.06, 17:40
                                                    supaari napisał:
                                                    "Można się zastanawiać czy zmieniłby zdanie bez wcześniejszego wysłuchania
                                                    argumentów?"

                                                    No pewnie, że można się zastanawiać. Tylko co wyniknie z takiego gdybania?
                                                    Wyciągniesz jednoznaczny wniosek? Na pewno nie.

                                                    Ja osobiście sądzę (zaznaczam - tylko SĄDZĘ), że wysłuchane wcześniej argumenty
                                                    nie zaważyły w ogóle w zmianie jego poglądów. Ty pewnie na odwrót. I swojego
                                                    zdania nie zmienimy. No i można sobie dyskutować. Tyle, że nie doprowadzi to do
                                                    niczego.
                                                  • Gość: m Re: To normalna tendencja w krajach uprzemyslowio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 18:46
                                                    Jak ktoś nie potrafi weryfikowac poglądów w oparciu o rzeczowe argumenty to się
                                                    chyba nazywa nieuleczalny beton,zeby nie powiedzieć kompletny głupek?
                                                  • crax Re: To normalna tendencja w krajach uprzemyslowio 06.02.06, 19:00
                                                    Gość portalu: m napisał(a):

                                                    "Jak ktoś nie potrafi weryfikowac poglądów w oparciu o rzeczowe argumenty to
                                                    się chyba nazywa nieuleczalny beton,zeby nie powiedzieć kompletny głupek?"

                                                    Zgadza się. Dokładnie tak się nazywa.
                                                  • Gość: m Re: To normalna tendencja w krajach uprzemyslowio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 19:14
                                                    No wiec nie rozumiem skad twoje wnioski ,że nikt nikogo nie przekona? Sądziesz
                                                    według własnej osoby?;)
                                                  • crax Re: To normalna tendencja w krajach uprzemyslowio 06.02.06, 19:24
                                                    Aaaaacha... Czyli ten "kompletny głupek" z twojego poprzedniego postu to jestem
                                                    ja? W takim razie nie zniżaj się do dyskusji z kimś o moim poziomie.
              • Gość: agrest Re: To normalna tendencja w krajach uprzemyslowio IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.06, 10:12
                crax napisał:

                > Acha, i zniknie idiotyczny argument: ponieważ większość Polaków to katolicy,
                > więc mniejszość musi im się podporządkować i przestrzegać katolickich praw,
                > których wcale nie chcą przestrzegać (vide: chroń życie od poczęcia).
                >

                Super! Wtedy my, katolicy, staniemy sie uciskaną mniejszością, i będziemy mogli
                posługiwać się tym właśnie argumentem.
            • brabantka Re: To normalna tendencja w krajach uprzemyslowio 05.02.06, 22:51
              Gość portalu: M napisał(a):

              > no chyba że ktoś ciągle "myśli Sienkiewiczem".

              ...ku pokrzepieniu serc -;)
    • b-beagle Re: 1000 osób mniej DZIENNIE 06.02.06, 13:23
      Nie ma się czemu dziwić wystarczy posłuchać Radia Maryja ))))
      • zloty_delfin Re: 1000 osób mniej DZIENNIE 06.02.06, 13:24
        b-beagle napisała:

        > Nie ma się czemu dziwić wystarczy posłuchać Radia Maryja ))))


        Czy wy naprawdę słuchacie tego radyja?
        • supaari Re: 1000 osób mniej DZIENNIE 06.02.06, 13:47
          zloty_delfin napisała:
          > Czy wy naprawdę słuchacie tego radyja?

          Niewątpliwie! I reklamują jak tylko mogą! Najczęściej, że posłuchanie tego
          radia oświeci, otworzy oczy i wszystko zrozumieć pozwoli! ;-)
          Delfinie... Jak "Rzym"? Jak Fronda?
          • zloty_delfin Re: 1000 osób mniej DZIENNIE 06.02.06, 15:59
            supaari napisał:

            > zloty_delfin napisała:
            > > Czy wy naprawdę słuchacie tego radyja?
            >
            > Niewątpliwie! I reklamują jak tylko mogą! Najczęściej, że posłuchanie tego
            > radia oświeci, otworzy oczy i wszystko zrozumieć pozwoli! ;-)
            > Delfinie... Jak "Rzym"? Jak Fronda?

            O. Rydzyk powinien im płacić:)
            "Rzym" tymczasowo poszedł w odstawkę:( Teraz "rolne" ma swoje pięć minut w moim
            życiu.

            Fronda- zaglądnęłam i może jeszcze zaglądnę:)
    • water7 Re: 1000 osób mniej DZIENNIE 06.02.06, 14:36
      oby jak najwięcej tych normalnych. A gdzie byli katolicy jak mordowano ludzi w
      obozach zagłady, jak wybuchła wojna w wietnamie, jak wpieprzyliśmy sie do Iraku
      z butami mordować niewinnych ludzi?
      • Gość: M Re: 1000 osób mniej DZIENNIE IP: *.elk.mm.pl 06.02.06, 14:43
        Uczyli Cię logiki? Jeśli tak, to przeczytaj swój post jeszcze raz. Oczywiście katolików nie mordowano? Normalny tzn. jaki? Niewierzący? Realista? Deista? ateista? Tylko wierzący to mordercy? "Znaj proporcjum, mocium panie"!
    • homovaticanus lawina ruszyła 06.02.06, 16:24
      zeświedczeniowa lawina ruszyła i dlatego przerażony kler kuma sie z pisiorami
      ,lpr-ami, itp. liczy na dotacje i wpisywanie tzw wartości wszędzie gdzie tylko
      sie da. liczy też jeszcze na inne fructa.


      --
      posłuchaj
      www.hasiok.com/connect.php?id=1476
      • Gość: m Re: lawina ruszyła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 17:08
        YO! KUma się, zwłaszcza tu;)

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3147727.html
        • Gość: m Re: lawina ruszyła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 17:09
          i tu:
          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3149136.html
    • aktsieta Re: 1000 osób mniej DZIENNIE 06.02.06, 18:58
      Polska ostoją katolicyzmu że Benek nauczył się co nieco mówić po polsku
    • 0golone_jajka małe miasteczko odeszło z kościoła 16.02.06, 08:58
      Od daty założenia tego wątku z kościoła odeszło około 12 tysięcy osób!!
      Cieszmy się!
      • sadelko_pimpka Re: małe miasteczko odeszło z kościoła 16.02.06, 10:14
        Hurra!
      • supaari prymitywizm czy ignorancja? 16.02.06, 10:50
        0golone_jajka napisał:

        > Od daty założenia tego wątku z kościoła odeszło około 12 tysięcy osób!!
        > Cieszmy się!
        >

        O tyle osób mniej pojawia się w kościołach. Zgadnij jaka część spośród tych, co
        odeszli z Kościoła, odeszła z tego świata? 80%, jeśli się pamięta, że z reguły
        są to ludzie starsi?
        Ciesz się, że młodzi nie przychodzą do Kościoła - Twoja sprawa; to tłumaczyłoby
        brak prostego zastąpienia naturalnych ubytków wśród wiernych. Jeśli cieszysz
        się, że ludzie umierają, to coś nie jest w porządku z Tobą.
        Dasz mi wierzyć, że ten żałosny wpis z "Cieszmy się!" to efekt ignorancji czy
        też mam uznać, że raczej prymitywizmu?
        • Gość: Jajco Re: prymitywizm czy ignorancja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.06, 13:52
          Cieszę się że w ciągu tych kilku dni kościół stracił ok 12 tysięcy aktywnych uczestników swoich rytuałów. Nie wnikam czy było to spowodowane śmiercią czy świadomą decyzją. Wolałbym to ostatnie, ale nawet jak wymarli to też dobrze.

          Nie rozumiem w ogóle Twego oburzenia. Skoro katolik umarł, to jest w niebie. Co w tym takiego strasznego?
          • supaari jedno i drugie? 16.02.06, 14:30
            Gość portalu: Jajco napisał(a):

            > Cieszę się że w ciągu tych kilku dni kościół stracił ok 12 tysięcy aktywnych
            uczestników swoich rytuałów. Nie wnikam czy było to spowodowane śmiercią czy
            świadomą decyzją. Wolałbym to ostatnie, ale nawet jak wymarli to też dobrze.
            Nie rozumiem w ogóle Twego oburzenia. Skoro katolik umarł, to jest w niebie. Co
            w tym takiego strasznego?


            Wyrażanie radości z powodu czyjejś śmierci jest oznaką prymitywizmu, braku
            kultury i delikatności; także wobec bliskich zmarłego. Podpieranie się
            argumentem, że "jest w niebie" jest cokolwiek dziwne, gdy używa go ateista.
            Jesteś w stanie powtórzyć go wobec osoby niewierzącej, której przedwczoraj
            umarł wierzący (i jak najbardziej kochany!!!) ojciec? W ustach np. księdza
            zabrzmi to naturalnie, w Twoich jak kpina...
            Miałem nadzieję, że to ignorancja... Ale teraz podejrzewam, że prymitywizm.
            Ignorancji zresztą też nie mogę wykluczyć.
            • 0golone_jajka Re: jedno i drugie? 16.02.06, 14:40
              Oj czepiasz się. Po prostu jestem rad, że zmalała liczba katolików.
              Tak jak i Ty też pewnie byś się cieszył, że zmalało zagrożenie ptasią grypą. A czy przy okazji rozpaczałbyś nad losem tysięcy zabitych ptaków?
              • supaari Re: jedno i drugie? 16.02.06, 15:05
                0golone_jajka napisał:

                > Oj czepiasz się. Po prostu jestem rad, że zmalała liczba katolików.
                > Tak jak i Ty też pewnie byś się cieszył, że zmalało zagrożenie ptasią grypą.
                A
                > czy przy okazji rozpaczałbyś nad losem tysięcy zabitych ptaków?
                >

                Baaardzo ciekawe. Bardzo ciekawe porównanie...
                1. Katolicyzm jest jak choroba zakaźna...
                2. Śmierć każdego katolika zmniejsza zagrożenie zarażenia nie-katolika...
                3. Należy radować się ze śmierci katolika, bo świat staje się bezpieczniejszy...

                Żyrynowski wpadł na pomysł odstrzału ptaków wędrownych. Oczywiście po to, żeby
                zmnieszyć zagrożenie ptasią grypą. Kto by rozpaczał "nad losem tysięcy zabitych
                ptaków"? Na co wpadnie 0golone_jajka, żeby zmniejszyć zagrożenie katolicyzmem?
                • 0golone_jajka Re: jedno i drugie? 17.02.06, 09:57
                  Wnioski 1 i 2 poprawne. Wniosek 3. nieuzasadniony. Ja się wcale nie cieszę ze śmierci ptaszków.
                  • supaari Re: jedno i drugie? 17.02.06, 10:21
                    0golone_jajka napisał:

                    > Wnioski 1 i 2 poprawne. Wniosek 3. nieuzasadniony. Ja się wcale nie cieszę ze
                    śmierci ptaszków.


                    Ależ mowa o katolikach! A kto napisał:
                    "Od daty założenia tego wątku z kościoła odeszło około 12 tysięcy osób!!
                    Cieszmy się!"

                    Od wczoraj próbują od ciebie wydobyć prostą deklarację, że ten entuzjastyczny
                    post to efekt nieskojarzenia faktów lub ich nieznajomości. Do tej pory się nie
                    doczekałem. Doczekałem się jednak wielu innych ciekawych stwierdzeń. Mam
                    nadzieję się mylić, ale Twoje dotychczasiwe wpisy w tej gałęzi wątku pozwalają
                    mi podejrzewać, że doczekam kiedyś z Twej strony następującego "radosnego"
                    oświadczenia: "W katastrofie budowlanej kościoła w ... zginłelo 300 katolików!
                    Cieszmy się!!!"
                    • zoppino Re: jedno i drugie? 17.02.06, 10:33
                      Ja mam wrażenie, że on wyjdzie w końcu z kałaszem i będzie strzelał do ludzi
                      wychodzących z kościoła. Do niedawna jego działalność wydawała mi się raczej
                      niewinna, a teraz widać eskalację. Fanatyzm go zaślepia.
                      • supaari Re: jedno i drugie? 17.02.06, 10:43
                        zoppino napisała:

                        > Ja mam wrażenie, że on wyjdzie w końcu z kałaszem i będzie strzelał do ludzi
                        > wychodzących z kościoła. Do niedawna jego działalność wydawała mi się raczej
                        > niewinna, a teraz widać eskalację. Fanatyzm go zaślepia.

                        A potem jego ideowi koledzy poświęcą go na ołtarzu "antykatolicyzmu" i będą na
                        forum rozpowszechniać informacje o tym, że "nawiedzony katolik strzelał do
                        ludzi, którzy ważyli się opuścić kościół! Oto czym kończy się religijna
                        obsesja!"?
                        0_j, uważaj, bo skończysz jako "nawiedzony katolik"!!
                        • zoppino Re: jedno i drugie? 17.02.06, 11:04
                          Tak mi się skojarzyło: nie od dziś się zastanawiam, czy niektórzy zapaleni
                          ateiści, w wyjątkowo agresywny i prymitywny sposób wojujący tu na FS z
                          kościołem albo religią w ogóle, nie są tak naprawdę Konradami Wallenrodami. Bo
                          nieraz wydaje mi się że to i owo mógł to napisać tylko ktoś, kto chciał
                          zdyskredytować ateistów. Ale dodam, że akurat O_J nigdy o to nie
                          podejrzewałam.
                          • supaari Re: jedno i drugie? 17.02.06, 11:19
                            zoppino napisała:

                            > Tak mi się skojarzyło: nie od dziś się zastanawiam, czy niektórzy zapaleni
                            > ateiści, w wyjątkowo agresywny i prymitywny sposób wojujący tu na FS z
                            > kościołem albo religią w ogóle, nie są tak naprawdę Konradami Wallenrodami.
                            Bo
                            >
                            > nieraz wydaje mi się że to i owo mógł to napisać tylko ktoś, kto chciał
                            > zdyskredytować ateistów. Ale dodam, że akurat O_J nigdy o to nie
                            > podejrzewałam.

                            Cienka linia dzieli Konrada W. od Tadeusza R. Cienka, ale istotna!!!
                            • Gość: Jajco Chorzy jesteście! IP: 194.29.144.* 17.02.06, 12:02
                              Jaki kałasz, jaka radość z tragicznej śmierci???

                              To świadczy tylko o waszych ukrytych pragnieniach w stosunku do ateistów!!

                              Ja nikomu źle nie życzę (no, prawie nikomu) i nie cieszę się z czyjegoś nieszczęścia, ale CIESZĘ SIĘ, że katolików jest coraz mniej. Czy to tak trudnoi pojąć??
                              • supaari Re: Chorzy jesteście! 17.02.06, 12:10
                                Gość portalu: Jajco napisał(a):

                                > Jaki kałasz, jaka radość z tragicznej śmierci???
                                >
                                > To świadczy tylko o waszych ukrytych pragnieniach w stosunku do ateistów!!
                                >
                                > Ja nikomu źle nie życzę (no, prawie nikomu) i nie cieszę się z czyjegoś
                                nieszcz
                                > ęścia, ale CIESZĘ SIĘ, że katolików jest coraz mniej. Czy to tak trudnoi
                                pojąć?
                                > ?


                                Masz pomysł kto napisał słowa następujące: "Cieszę się że w ciągu tych kilku
                                dni kościół stracił ok 12 tysięcy aktywnych uczestników swoich rytuałów. Nie
                                wnikam czy było to spowodowane śmiercią czy świadomą decyzją. Wolałbym to
                                ostatnie, ale nawet jak wymarli to też dobrze."?
                                • 0golone_jajka Re: Chorzy jesteście! 18.02.06, 09:28
                                  Uważasz ze naturalne następstwo pokoleń to coś strasznego i należy się tym szczególnie przejmować?
                                  • supaari Re: Chorzy jesteście! 18.02.06, 14:33
                                    0golone_jajka napisał:

                                    > Uważasz ze naturalne następstwo pokoleń to coś strasznego i należy się tym
                                    szczególnie przejmować?
                                    >

                                    Uważam, że publiczne wyrażanie zadowolenia z czyjejś śmierci jest co najmniej
                                    niedelikatne. I piszę to w tym wątku od dawna.
                                    Jeśli w moich wypowiedziach znalazłeś jakąkolwiek ocenę "naturalengo następstwa
                                    pokoleń", to gratuluję wzroku lub wyobraźni!
                                    • 0golone_jajka Re: Chorzy jesteście! 18.02.06, 14:38
                                      A ja piszę od dawna że cieszę się, że kolejne pokolenia są coraz mniej katolickie niż poprzednie. A ty dorabiasz do tego niestworzone teoryjki.
                                      • Gość: marysia_b Re: Chorzy jesteście! IP: *.244.81.adsl.skynet.be 18.02.06, 14:48
                                        A jednak strzyzone!!! STRZYZONE!
                                      • supaari Re: Chorzy jesteście! 18.02.06, 14:56
                                        0golone_jajka napisał:

                                        > A ja piszę od dawna że cieszę się, że kolejne pokolenia są coraz mniej
                                        katolickie niż poprzednie. A ty dorabiasz do tego niestworzone teoryjki.
                                        >

                                        Nie dorabiam "niestworzonych teoryjek" do Twojej twórczości. Zauważam jedynie,
                                        iż ostentacyjnie cieszysz się z cudzej śmierci. Przytaczam nawet odpowiednie
                                        cytaty. Możesz mieć inne zdanie na temat oceny takiego zachowania. Ja uznaję,
                                        że jest dość prymitywne.
                                        • 0golone_jajka Re: Chorzy jesteście! 19.02.06, 23:46
                                          Ja nie cieszę się ze śmierci konkretnej osoby. Cieszę się z następstwa pokoleń - ty się tym martwisz?
                                          • supaari Re: Chorzy jesteście! 20.02.06, 10:48
                                            0golone_jajka napisał:

                                            > Ja nie cieszę się ze śmierci konkretnej osoby. Cieszę się z następstwa
                                            pokoleń - ty się tym martwisz?

                                            Gdybym tej dyskusji nie czytał od początku, to byłbym skłonny ci uwierzyć...
                                            Dość wcześnie zwróciłem ci uwagę, że "odejścia z kościoła", o których pisałeś z
                                            takim entuzjazmem, to zgony konkretnych ludzi. Zamiast napisać wprost, że się
                                            niezręcznie wypowiedziałeś i że nie chodziło Ci o śmierc kogokolwiek, zacząłeś
                                            pisać o tym, że "jak wymarli to też dobrze", że "skoro katolik umarł, to jest w
                                            niebie", porównałeś katolicyzm do ptasiej grypy i zedeklarowałeś, że nie
                                            cieszysz się ze śmierci ptaszków! Przyjrzyj się początkowi dyskusji:

                                            0_j: Od daty założenia tego wątku z kościoła odeszło około 12 tysięcy osób!!
                                            Cieszmy się!

                                            Supaari: O tyle osób mniej pojawia się w kościołach. Zgadnij jaka część spośród
                                            tych, co odeszli z Kościoła, odeszła z tego świata? 80%, jeśli się pamięta, że
                                            z reguły są to ludzie starsi?
                                            Ciesz się, że młodzi nie przychodzą do Kościoła - Twoja sprawa; to tłumaczyłoby
                                            brak prostego zastąpienia naturalnych ubytków wśród wiernych. Jeśli cieszysz
                                            się, że ludzie umierają, to coś nie jest w porządku z Tobą.
                                            Dasz mi wierzyć, że ten żałosny wpis z "Cieszmy się!" to efekt ignorancji czy
                                            też mam uznać, że raczej prymitywizmu?

                                            0_j: Cieszę się że w ciągu tych kilku dni kościół stracił ok 12 tysięcy
                                            aktywnych uczestników swoich rytuałów. Nie wnikam czy było to
                                            spowodowane śmiercią czy świadomą decyzją. Wolałbym to ostatnie, ale nawet jak
                                            wymarli to też dobrze.
                                            Nie rozumiem w ogóle Twego oburzenia. Skoro katolik umarł, to jest w niebie. Co
                                            w tym takiego strasznego?

                                            Supaari: Wyrażanie radości z powodu czyjejś śmierci jest oznaką prymitywizmu,
                                            braku kultury i delikatności; także wobec bliskich zmarłego. Podpieranie się
                                            argumentem, że "jest w niebie" jest cokolwiek dziwne, gdy używa go ateista.
                                            Jesteś w stanie powtórzyć go wobec osoby niewierzącej, której przedwczoraj
                                            umarł wierzący (i jak najbardziej kochany!!!) ojciec? W ustach np. księdza
                                            zabrzmi to naturalnie, w Twoich jak kpina...
                                            Miałem nadzieję, że to ignorancja... Ale teraz podejrzewam, że prymitywizm.
                                            Ignorancji zresztą też nie mogę wykluczyć.

                                            0_j: Oj czepiasz się. Po prostu jestem rad, że zmalała liczba katolików.
                                            Tak jak i Ty też pewnie byś się cieszył, że zmalało zagrożenie ptasią grypą. A
                                            czy przy okazji rozpaczałbyś nad losem tysięcy
                                            zabitych ptaków?

                                            Supaari: Baaardzo ciekawe. Bardzo ciekawe porównanie...
                                            1. Katolicyzm jest jak choroba zakaźna...
                                            2. Śmierć każdego katolika zmniejsza zagrożenie zarażenia nie-katolika...
                                            3. Należy radować się ze śmierci katolika, bo świat staje się bezpieczniejszy...
                                            Żyrynowski wpadł na pomysł odstrzału ptaków wędrownych. Oczywiście po to, żeby
                                            zmnieszyć zagrożenie ptasią grypą. Kto by rozpaczał "nad losem tysięcy zabitych
                                            ptaków"? Na co wpadnie 0golone_jajka, żeby zmniejszyć zagrożenie katolicyzmem?


                                            0_j: Wnioski 1 i 2 poprawne. Wniosek 3. nieuzasadniony. Ja się wcale nie cieszę
                                            ze śmierci ptaszków.
                                            • 0golone_jajka Re: Chorzy jesteście! 21.02.06, 23:54
                                              Albo udajesz albo faktycznie nic nie rozumiesz.

                                              Po prostu cieszę się że pokolenie katolików jest wymieniane na nowe, mniej katolickie.

                                              Z takiego zdania wyciągasz wniosek, że cieszę się z czyjejś śmierci. Moszna i tak.
    • Gość: marysia ja jakie beda numery w loto? IP: *.serverpronto.com / 69.60.111.* 19.02.06, 08:50
    • Gość: zarośnięty_srom Re: 1000 osób mniej DZIENNIE IP: *.aster.pl 20.02.06, 01:20
      0golone_jajka napisał:

      > W tym tempie kurczy się liczba wyznawców Jezusa jakgo boga w wersji
      katolickiej
      > w Polsce.
      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3145521.html
      > Nasze dzieci mają szansę żyć w normalnym kraju.


      Wymarzonym "normalnym krajem" powinien być dla ciebi Zwiazek Sowiecki, ale
      zdechł a razem z nim podobni do ciebie mózgowcy marzacy o państwie bez religii.
      Teraz debilu, szanse masz niewielkie, jeszcze tylko Korea Pł. jst areligijna.
      Chociaż tam religią jest kult jednostki, coś znacznie gorszego od wszystkich
      innych ustrojów.
      • wicio2004 Re: 1000 osób mniej DZIENNIE 20.02.06, 09:44
        Czy to pisał katolik?
        • crax Re: 1000 osób mniej DZIENNIE 20.02.06, 09:53
          wicio2004 napisał:

          > Czy to pisał katolik?

          Nie, to pisała katoliczka, której zarósł srom. I od razu widzimy efekty w
          postaci takich właśnie postów :)))
      • monia478 Re: 1000 osób mniej DZIENNIE 21.02.06, 08:15
        Gość portalu: zarośnięty_srom napisał(a):

        > 0golone_jajka napisał:
        >
        > > W tym tempie kurczy się liczba wyznawców Jezusa jakgo boga w wersji
        > katolickiej
        > > w Polsce.
        > > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3145521.html
        > > Nasze dzieci mają szansę żyć w normalnym kraju.
        >
        >
        > Wymarzonym "normalnym krajem" powinien być dla ciebi Zwiazek Sowiecki, ale
        > zdechł a razem z nim podobni do ciebie mózgowcy marzacy o państwie bez religii.
        > Teraz debilu, szanse masz niewielkie, jeszcze tylko Korea Pł. jst areligijna.
        > Chociaż tam religią jest kult jednostki, coś znacznie gorszego od wszystkich
        > innych ustrojów.
        nie wyzywaj,ba ja też bym chciala ,żeby oddzielić państwo od kościoła.Religia to osobista sprawa każdego człoeieka.
    • aktsieta za ile lat będziemy przerabiać świątynie na kina, 20.02.06, 08:54
      parki rozrywki?:)
    • baltazarus Re: 1000 osób mniej DZIENNIE 20.02.06, 10:35
      "Nasze dzieci mają szansę żyć w normalnym kraju."
      Wasze dzieci? Macie taki przyrost naturalny (tzw. niewierzący zwłaszcza), że
      niewiele będzie tych waszych dzieci.
      • Gość: Agnieszka Re: 1000 osób mniej DZIENNIE IP: *.wsei.pl / *.wsei.pl 20.02.06, 11:53
        Czytam wypowiedzi i jest mi przykro że żyjemy w takim kraju i świecie.
        Pamiętam jaki był smutek i jak wszyscy byliśmy tacy dobrzy i kochani po
        śmierci Papieża. Mówię tu o wszystkich i o nas ludziach świeckich i o
        księżach.
        Jestem osobą wierzącą przynajmniej za taką się uważam, choć księża mnie
        odsuwają ot tej wiary. Tu chyba nie jestem wyjątkiem. Tak jak tu ładnie zostało
        powiedziane jestem katolikiem „letnim” - chodzi o temperaturę. Jest wiele
        powodów dla których coraz więcej ludzi robi się „letnimi”. Podam dwa, które
        mnie najbardziej dotyczą, a więc. Ali Agca dokonał zamachu na Papieża oraz
        wiele osób zabił, Papież - kościół mu to wszystko wybaczył i stał się godnym
        człowiekiem bo powiedział „sory byłem niedobry”. A ludzie po rozwodzie tacy
        jak ja są bee, nie godni być pełnowartościowymi katolikami, choć uważam że
        rozwód a morderstwo różnią się i to bardzo. A jest takich ludzi jak ja coraz
        więcej. I nie podoba mi się to że jestem „wyrzutkiem” społeczeństwa
        kościelnego. Więc drażnią mnie wszelkie wypowiedzi „społeczeństwa” ojca
        Rydzyka, że oni są tacy wspaniali na czele ze swoim przywódcą. I właśnie to
        jest drugi powód odejścia ludzi myślących od kościoła. Uważam że zagubiła się
        gdzieś rola, misja kościoła. Kościół ma przekazywać i nauczać o Panu Bogu i
        Panu Jezusie, pomagać biednym. Ojciec Rydzyk nie wiem z jakich pobudek został
        księdzem ale uważam że minął się z prawdziwym powołaniem. Powinien startować na
        Sołtysa może by teraz stał w równym szeregu z panem Lepperem, jak widać ma
        zapędy przywódcze i jakieś kompleksy. Kojarzy mi się to z sektą Rydzyka,
        ogłupia tych ludzi a oni idą ślepo za nim. Uwielbienie jednej partii
        politycznej też uważam za wielki błąd kościoła. Ale to już może w innym poście.
        Kościół jest przeciwny akcji Owsiaka, ( a moim zdaniem jest to akcja ok. i
        choć wielu ludzi uważa że Owsiak żyje z tego, a ja mówię i co z tego skoro
        ileś tam dzieci ma udzielną pomoc , jakiś tam szpital ma aparaturę, nikt inny
        nie da pieniędzy, cel uważam za szlachetny) żebranie i granie na ludzkich
        uczuciach… no to przedstawię wam małe wyliczono. Przypuśćmy że w każdą
        niedziele jest 10 mil ludzi w całej Polsce niech każdy z nich da na tacę 1 zł
        (a wiem ze ofiary są różne) to już mamy 10 mil zł w jedną niedzielę teraz razy
        4 niedziele to daje nam 40 mil zł. A Owsiak raz w roku zbierze 24 034 853 zł.

        Pozdrawiam
        Agnieszka
      • 0golone_jajka Re: 1000 osób mniej DZIENNIE 21.02.06, 10:32
        O przepraszam, ja mam dwójkę a jestem niewierzący. Większość moich znajomych to osoby niereligijne a dzieci mają. No ale należymy do ludzi wykształconych i majętnych, więc możemy sobie pozwolić na dzieci.
        • marysia_b ??? 21.02.06, 19:44
          0golone_jajka napisał:

          > No ale należymy do ludzi wykształconych i ma
          > jętnych, więc możemy sobie pozwolić na dzieci.

          Wysterylizowac biednych i po podstawowie!
          • 0golone_jajka Re: ??? 21.02.06, 23:46
            > Wysterylizowac biednych i po podstawowie!
            Nieee, EDUKOWAĆ, EDUKOWAĆ. To nie boli a daje szansę na lepsze życie.
      • Gość: ant Re: 1000 osób mniej ... IP: *.adsl.inetia.pl 15.03.06, 13:32
        jak przestaniemy rozdawac po 20 mln złotych na byle g.... to i przyrost
        wzrośnie w trybie geomerycznym :)) i nie będzie nawet trzeba becikowego.
        Po prostu trzeba sie raz na zawsze pozbyć czarnej pijawki.
    • Gość: m Re: wzrost liczby katolików na świecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 19:22
      Wczoraj podano w Teleekspresie ,ze zwieksza sie ilośc katolików na świecie-w
      tej chwili jest ich juz ponad miliard i ta liczba wciąz rośnie:)
      • crax Re: wzrost liczby katolików na świecie 21.02.06, 19:27
        Słyszałem tę wiadomość. Naprawdę w to wierzysz? Mówili, że to m.in. efekt
        śmierci papieża. Jeśli tak, to dlaczego w jego ojczyźnie liczba katolików
        spada? Zaznaczam - W OJCZYŹNIE ZMARŁEGO PAPIEŻA!! I to sam Kościół przyznaje.
        Nie zadałaś sobie tego pytania?
        • supaari Re: wzrost liczby katolików na świecie 21.02.06, 19:31
          crax napisał:

          > Słyszałem tę wiadomość. Naprawdę w to wierzysz? Mówili, że to m.in. efekt
          > śmierci papieża. Jeśli tak, to dlaczego w jego ojczyźnie liczba katolików
          > spada? Zaznaczam - W OJCZYŹNIE ZMARŁEGO PAPIEŻA!! I to sam Kościół przyznaje.
          > Nie zadałaś sobie tego pytania?

          A ja przypominam, że artykuł, na który powołał się 0_j dotyczył danych z lat
          2000-2004. Jan Paweł II zmarł w 2005. Z nowszych "danych" dotyczących Polski to
          mamy jedynie "wyznanie wiary" założyciela.
          • crax Re: wzrost liczby katolików na świecie 21.02.06, 19:47
            Widocznie nie doczytałeś. Ten artykuł jest z 3 lutego tego roku, supaari.
            W lidzie artykułu jest napisane: "Co roku z polskich kościołów ubywa 400 tys.
            Polaków. Co prawda po śmierci Papieża nawy zapełniły się wiernymi, ale JUŻ
            WIADOMO (wyróżnienie moje), że był to tylko trend chwilowy."

            JUŻ WIADOMO! To chyba nie znaczy że był pisany lata temu, prawda? Mówi o
            TERAŹNIEJSZOŚCI. To wynik tego "spisu owieczek", który Kościół przeprowadzał w
            zeszłym roku.
            Jajco powoływał się właśnie na treść lidu a nie na treść tego, co jest poniżej.
            Ten artykuł, który można sobie ściągnąć jest rzeczywiście archiwalny, czyli
            darmowy. Żeby przeczytać cały artykuł z linku podanego przez jajco, trzeba
            zapłacić 12 zł.
            • mala.mi74 Re: wzrost liczby katolików na świecie 21.02.06, 22:01
              crax napisał:

              > Widocznie nie doczytałeś. Ten artykuł jest z 3 lutego tego roku, supaari.
              > W lidzie artykułu jest napisane: "Co roku z polskich kościołów ubywa 400 tys.
              > Polaków. Co prawda po śmierci Papieża nawy zapełniły się wiernymi, ale JUŻ
              > WIADOMO (wyróżnienie moje), że był to tylko trend chwilowy."
              >
              > JUŻ WIADOMO! To chyba nie znaczy że był pisany lata temu, prawda? Mówi o
              > TERAŹNIEJSZOŚCI. To wynik tego "spisu owieczek", który Kościół przeprowadzał
              w
              > zeszłym roku.
              > Jajco powoływał się właśnie na treść lidu a nie na treść tego, co jest
              poniżej.
              > Ten artykuł, który można sobie ściągnąć jest rzeczywiście archiwalny, czyli
              > darmowy. Żeby przeczytać cały artykuł z linku podanego przez jajco, trzeba
              > zapłacić 12 zł.

              Zabawni jestescie uparcie mysląc ,że katolicyzm to sprawa jedynie Polski i
              oczywiscie o. Rydzyka;) Widze ,że dalej niz sasidnia miedza Wasze stopy świata
              nie dotknely;)
              A wzrost katolików na świecie to nie nowosc- ilosc katolików na świecie rosnie
              od wielu lat ,z tym,że zmiejsza sie nieco w Europie, za to duzo przybywa na
              innych kontynentach. W tej chwili bardzo rosnie liczba powołan kaplanskich w
              Azji. Sama znam kliku kapłanów azjatyckich, w tym jednego księdza z Indii i
              księdza koreanskiego.Tak, tak ...w Korei tez jest Kosciól Katolicki .
              Zabawni jestescie z tą ksenofobia:))))))))))
              • crax Re: wzrost liczby katolików na świecie 21.02.06, 22:07
                Ja jestem ksenofobem?? Ja ograniczam katolicyzm tylko do terytorium Polski??
                Nic podobnego!
                Ja tylko się zastanawiam jak to możliwe, że w ojczyźnie papieża spada liczba
                wiernych. Nic więcej i bez jakichkolwiek podtekstów. Słowo!
              • 0golone_jajka Re: wzrost liczby katolików na świecie 21.02.06, 23:52
                Wzrost liczby katolików w skali świata należy tłumaczyć tym o czym o ddawna piszę, a mianowicie postępem i rozwojem cywilizacji. Kraje rozwinięte odchodzą od boga, natomiast kraje prymitywne dopiero go odkrywają. A że dużo więcej jest społeczeństw prymitywnych to nic dziwnego że liczba katolików w Afryce rośnie. No ale kogo z Polsce obchodzą katoliccy Murzyni albo inni Hondurasczycy?
            • supaari Re: wzrost liczby katolików na świecie 21.02.06, 22:17
              crax napisał:

              > Widocznie nie doczytałeś. Ten artykuł jest z 3 lutego tego roku, supaari.
              > W lidzie artykułu jest napisane: "Co roku z polskich kościołów ubywa 400 tys.
              > Polaków. Co prawda po śmierci Papieża nawy zapełniły się wiernymi, ale JUŻ
              > WIADOMO (wyróżnienie moje), że był to tylko trend chwilowy."
              >
              > JUŻ WIADOMO! To chyba nie znaczy że był pisany lata temu, prawda? Mówi o
              > TERAŹNIEJSZOŚCI. To wynik tego "spisu owieczek", który Kościół przeprowadzał
              w
              > zeszłym roku.
              > Jajco powoływał się właśnie na treść lidu a nie na treść tego, co jest
              poniżej.
              > Ten artykuł, który można sobie ściągnąć jest rzeczywiście archiwalny, czyli
              > darmowy. Żeby przeczytać cały artykuł z linku podanego przez jajco, trzeba
              > zapłacić 12 zł.
              >

              1. Kiedy 0_j zakłądał wątek, to pod linkiem był cały artykuł i podejrzewam, że
              przeczytał go w całości. Dane wskazujące na tempo ubytku pochodziły w lat 2000-
              2004.
              2. Nie udostępniono na razie końcowych danych z listopadowego liczenia
              wiernych. Gdzieś w styczniu dotarły z diecezji do ISKK. Obróbka ich też trochę
              potrwa.
              3. Chwilowy był trend polegający na zapełnieniu wiernymi naw kościelnych. To
              wszystko. Około roku poczekamy na publikację końcowych danych. Wtedy się okaże
              coś więcej.
              • crax Re: wzrost liczby katolików na świecie 21.02.06, 22:25
                Jeśli tak twierdzisz...
                A może jajca spytać?
                • supaari Re: wzrost liczby katolików na świecie 21.02.06, 22:28
                  crax napisał:

                  > Jeśli tak twierdzisz...
                  > A może jajca spytać?

                  Tego, że był w całości i dane były z lat 2000-2004 jestem pewien.
                  Czy 0_j czytał całość - pewności nie mam. Można zapytać.
                  • crax Nie trzeba już pytać... 21.02.06, 22:38
                    Miałeś racę. Jeden z forumowiczów przytoczył fragment rzeczonego artykułu.
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21155&w=36896016
                    "Z danych za 2004 r., które opublikował Instytut Statystyki Kościoła
                    Katolickiego, wynika, że trend spadkowy jest coraz większy. O ile w 2000 r.
                    do kościoła chodziło 47,5% wiernych, o tyle po czterech latach było ich już
                    tylko 43%. A to oznacza, że co roku z polskich kościołów ubywa 400 tys.
                    Polaków (dla porównania - tylu mieszkańców liczy Szczecin czy Lublin). Jeśli
                    ta tendencja się utrzyma, za 20 lat w mszach będzie uczestniczył tylko co
                    piąty Polak. Tymczasem do wiary przyznaje się aż 92% Polaków."
                    • 0golone_jajka Re: Nie trzeba już pytać... 21.02.06, 23:50
                      Czyli czekamy na najnowsze dane.
                      Inna rzecz, że są one i tak zafałszowane (w górę), bo kościół ogłasza wszem i wobec, kiedy będzie liczył barany, co na te ostatnie działa jak narkotyk. Gdyby tak kościół policzył wiernych kilka razy w roku, nic nikomu nie mówiąc, to wyniki jak mniemam byłyby jeszcze bardziej, dla katolików, dołujące.
                      • crax Re: Nie trzeba już pytać... 22.02.06, 08:54
                        Też prawda. To dowodzi, że dane są nieobiektywne.
          • billy.the.kid Re: wzrost liczby katolików na świecie 21.02.06, 19:59
            jajeczka,coś KArTOfLE się podniecają tym ze normalną koleja rzeczy ludzie
            umierają. a to ani radość-ani smutek.
            pani prosi dzieci o zdanie z wyrazem żałoba.
            jasio - u nas umarł kotek i jest żałoba.
            pani-nie jasiu żal kotka ale yo nie żałoba.
            kasia-u nas umarła krówka i jest żałoba.
            nie kasiu, szkoda krówki ale to nie żałobva.
            piotruś- jak umarł wojtyła to byłą żałoba.
            o widzisz piotrusiu masz rację. to ani żal, ani szkoda.to jest żałoba.
        • Gość: srax Re: wzrost liczby katolików na świecie IP: *.aster.pl 26.02.06, 00:31
          crax napisał:

          > Słyszałem tę wiadomość. Naprawdę w to wierzysz? Mówili, że to m.in. efekt
          > śmierci papieża. Jeśli tak, to dlaczego w jego ojczyźnie liczba katolików
          > spada? Zaznaczam - W OJCZYŹNIE ZMARŁEGO PAPIEŻA!! I to sam Kościół przyznaje.
          > Nie zadałaś sobie tego pytania?



          Spada, tumanie, liczba uczestniczących w maszach a nie ilość katolików.
          Prostych tekstów nie rozumie jeden z drugim. A mądrzy się..., a mądrzy się ...
          Niektórzy rezygnują z chodzenia do koscioła i ogladaja msze w telewizji, inni
          słuchaja w radiu a jeszcze innym wystarczy modlitwa.
          • crax Re: wzrost liczby katolików na świecie 26.02.06, 14:45
            Głębia intelektualna twojej riposty jest porażająca.
          • pkt4a Re: wzrost liczby katolików na świecie 26.02.06, 15:57
            Gość portalu: srax napisał(a):

            > crax napisał:
            >
            > > Słyszałem tę wiadomość. Naprawdę w to wierzysz? Mówili, że to m.in. efekt
            >
            > > śmierci papieża. Jeśli tak, to dlaczego w jego ojczyźnie liczba katolików
            >
            > > spada? Zaznaczam - W OJCZYŹNIE ZMARŁEGO PAPIEŻA!! I to sam Kościół przyzn
            > aje.
            > > Nie zadałaś sobie tego pytania?
            >
            >
            >
            > Spada, tumanie, liczba uczestniczących w maszach a nie ilość katolików.
            > Prostych tekstów nie rozumie jeden z drugim. A mądrzy się..., a mądrzy się ...
            > Niektórzy rezygnują z chodzenia do koscioła i ogladaja msze w telewizji, inni
            > słuchaja w radiu a jeszcze innym wystarczy modlitwa.
            --------------
            eeeee tam. w dzisiejszą niedzielę była transmitowana na tv polonia msza z
            koscioła w skierniewicach. w kościele byli prawie sami emeryci. moher,moher
            ,moher. i jacyś oni tacy smutni byli.od czasu do czasu tylko otwierali buzię.
            przykry widok. ten obrazek z moheirowymi emerytami w skierniewickim kosciele
            więcej mówi aniżeli statystyki.
    • Gość: <> bo 2000 dziennie emigruje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.06, 23:17
      i zapełnia kościoły na zachodzie
      • Gość: Antychryst Re: bo 2000 dziennie emigruje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 09:14
        Bredzisz.
        Emigruje kilkanaście tysięcy rocznie a kościoły na zachodzie są puste.
      • chrismura Re: bo 2000 dziennie emigruje 22.02.06, 10:00
        Gość portalu: <> napisał(a):

        > i zapełnia kościoły na zachodzie
        Niemcy nie maja Czarnych Szeregow,a mimo tego rocznie opuszcza kilka tysiecy
        Wiernych ten Raj.Kierunek ci sie pomylil?
    • Gość: Antychryst Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.06, 09:40
      od założenia wątku jedynie słuszną wiarę porzuciło ok. 20 tys. ludzi!
    • 0golone_jajka Jest was 20 tysięcy mniej 25.02.06, 11:42
      odkąd założyłem ten wątek. Będę tu regularnie wpadać i podawać najnowsze dane. Tak ku pokrzepieniu serc
      • supaari Re: Jest was 20 tysięcy mniej 25.02.06, 20:23
        0golone_jajka napisał:

        > odkąd założyłem ten wątek. Będę tu regularnie wpadać i podawać najnowsze
        dane.
        > Tak ku pokrzepieniu serc
        >

        Od założenia tego wątku zmarło ok. 20 tysięcy Polaków. Powód do (za)dumy...
        • Gość: Jajco Re: Jest was 20 tysięcy mniej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.06, 21:07
          Wcale nie zmarło. Może się wypisali tak jak Wicio?
          • supaari Re: Jest was 20 tysięcy mniej 25.02.06, 21:15
            Gość portalu: Jajco napisał(a):

            > Wcale nie zmarło. Może się wypisali tak jak Wicio?

            A!!! To Wicio przed wypisaniem co niedziela do kościoła chodził? No popatrz...
            Ja bym nie powiedział.
            W liczba zmarłych wynika z danych GUS-u...
            • Gość: Jajco Re: Jest was 20 tysięcy mniej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.06, 21:29
              Zgony zgonami, a co z urodzeniami? Pryzrost naturalny jest zerowy albo nieznacznie na plusie, a nowi katolicy się nie rodzą. Wg Twojej teorii ani jeden. Ciekawe czemu?
              • supaari Re: Jest was 20 tysięcy mniej 25.02.06, 21:33
                Gość portalu: Jajco napisał(a):

                > Zgony zgonami, a co z urodzeniami? Pryzrost naturalny jest zerowy albo
                nieznacznie na plusie, a nowi katolicy się nie rodzą. Wg Twojej teorii ani
                jeden. Ciekawe czemu?

                Może i ciekawe! Załóż wątek. W obecnym radujesz się z odejść! To owe "odejścia"
                wyjaśniam...
                • Gość: Jajco Re: Jest was 20 tysięcy mniej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.06, 21:37
                  Ten wątek jest dobry. Żebyś znów nie marudził, powiem że cieszę się, że nie rodzą się nowi katolicy, a mogliby, w liczbie ok. 1000 dziennie.
                  • supaari Re: Jest was 20 tysięcy mniej 25.02.06, 21:47
                    Gość portalu: Jajco napisał(a):

                    > Ten wątek jest dobry. Żebyś znów nie marudził, powiem że cieszę się, że nie
                    rodzą się nowi katolicy, a mogliby, w liczbie ok. 1000 dziennie.

                    Lepiej późno niż wcale!!!
                    To ja się wyłączam z dyskusji. W najbliższych dniach spodziewaj się w skrzynce
                    pliku excella pomagającego liczyć te tysiące ubytków w katolickiej Polsce!!!
                    Gratis...
                    • Gość: Jajco Re: Jest was 20 tysięcy mniej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.06, 23:39
                      Byle bez wirusa ten plik!
                      • supaari Re: Jest was 20 tysięcy mniej 25.02.06, 23:42
                        Gość portalu: Jajco napisał(a):

                        > Byle bez wirusa ten plik!

                        Mój drogi, możesz być spokojny! Ja nawet inwektyw (jawnych) unikam!!!
                        • Gość: Jajco Re: Jest was 20 tysięcy mniej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.06, 00:44
                          To zupełnie jak ja. I pomyśleć, żeś katolik!
                          • supaari Re: Jest was 20 tysięcy mniej 26.02.06, 00:59
                            Gość portalu: Jajco napisał(a):

                            > To zupełnie jak ja. I pomyśleć, żeś katolik!

                            Poczekaj, poczekaj...
                            Jak ja mówię, że unikam, to znaczy, że nie mówię (piszę), a Ty?
                            • 0golone_jajka Re: Jest was 20 tysięcy mniej 26.02.06, 09:53
                              No to nawet definicję słowa "unikać" znamy tę samą!
                              • supaari Re: Jest was 20 tysięcy mniej 26.02.06, 20:59
                                0golone_jajka napisał:

                                > No to nawet definicję słowa "unikać" znamy tę samą!
                                >

                                Może nawet co do "inwektyw" znajdziemy wspólny język?
    • Gość: a teraz to ubywa nie 1000 a z 2000-3000 dziennie IP: *.chello.pl 25.02.06, 21:46
      w związku z tym co ostatnio wyrabia kler ubywa już nie 1000 a kilka razy więcej
      osób ,tj z 2000-3000 osób. lawina ruszyła. ludzie masowo śmieją się ze
      zboczonego ,chciwego i rozpolitykowanego kleru.
      jeszcze pare lat temu z mojej kamienicy w niedzielny poranek nawet sporo osób
      szło do koscioła. widziałem to gdyż mieszkam na parterze. teraz w niedzielę
      wychodzi może 1 osoba. reszta ma to gdzieś.
      • Gość: Echo Re: teraz to ubywa nie 1000 a z 2000-3000 dzienni IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 26.02.06, 20:38
        > w związku z tym co ostatnio wyrabia kler ubywa już nie 1000 a kilka razy więcej
        > osób ,tj z 2000-3000 osób. lawina ruszyła. ludzie masowo śmieją się ze

        I bardzo dobrze! Dobrzy katolicy nie przechodza na ateistyczny zabobon.
        Przechodza natomiast tacy co to albo sie rozwiedli, albo obwiniaja innych o to
        ze sami sa niedorajdami albo wierza ze sa bez grzechu i rzucaja kamieniami jak
        jakas tluszcza z niedorozwinietych krajow. Im mniej takich katolikow, tym
        lepiej. Ateisci tez sa szczesliwi bo jest ich duzo i moga chrzanic od rzeczy o
        swoich nieistniejacych
        wartosciach moralnych.
        • Gość: Echo Re: teraz to ubywa nie 1000 a z 2000-3000 dzienni IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 26.02.06, 20:44
          A co na to statystyki? Ano ze prawdziwych katolikow w Polsce bylo 33%
          po smierci niesmiertelnej PRL.

          www.religionstatistics.net/statofrel1.htm
          A co mowia nowsze statystyki z tego samego zrodla? Ano ze prawdziwych katolikow
          przybylo i jest ich teraz 50%

          - New statistic (WVS 2000): 2% Atheist, 1% Agnostic, 0.5% Pseudoatheist, 26%
          Deist, 20% Neodoukhobor,
          50% Catholic.
        • crax Re: teraz to ubywa nie 1000 a z 2000-3000 dzienni 26.02.06, 20:45
          Idź się powieś jak Judasz
        • supaari Re: teraz to ubywa nie 1000 a z 2000-3000 dzienni 26.02.06, 20:57
          Gość portalu: Echo napisał(a):

          >
          > I bardzo dobrze! Dobrzy katolicy nie przechodza na ateistyczny zabobon.
          > Przechodza natomiast tacy co to albo sie rozwiedli, albo obwiniaja innych o to
          > ze sami sa niedorajdami albo wierza ze sa bez grzechu i rzucaja kamieniami jak
          > jakas tluszcza z niedorozwinietych krajow. Im mniej takich katolikow, tym
          > lepiej. Ateisci tez sa szczesliwi bo jest ich duzo i moga chrzanic od rzeczy o
          > swoich nieistniejacych
          > wartosciach moralnych.


          Rzeczywiście - w sumie nie jest źle, jak co poniektórzy przestaną twierdzić, że
          katolicy to dziwkarze, złodzieje, krzywoprzysiężcy... tylko dlatego, że Polacy
          to złodzieje etc.
          Ale pewnie dla nich (tych co tak twierdzą), to katolikiem jest każdy
          ochrzczony, szczególnie jeśli coś zrobi nie tak (np. przekroczy obowiązujące w
          Kościele reguły), ale już dla potrzeb statystycznych to katolikiem jest tylko
          ten, co go policzono w listopadzie po mszy.
          Muszę jednak zaznaczyć - co już niejednokrotnie podnoszono na forum - że ateizm
          nie musi oznaczać braku "busoli moralnej". Ot, Duch działa jak Mu się podoba i
          nie nam negować jego wolę i wolę...
          Ateizm - nie. Ateiści - tak! To też dzieci Boże.
          Do jutra!
    • 0golone_jajka Licznik bije: 30 tys. katolików mniej 04.03.06, 08:50
      Alleluja
      • Gość: Acha Re: Licznik bije: 30 tys. katolików mniej IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 15.03.06, 06:22
        serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,3210898.html
        Od zalozenia tego watku przybylo do Europy 50 tys. muzulmlan.
        Nareszcie zaczna golic jajka tym co nie zapuszcza brody!!!
      • Gość: Bismillah! Re: Licznik bije: 30 tys. katolików mniej IP: *.244.81.adsl.skynet.be 15.03.06, 09:33
        www.nowe-panstwo.pl/003_2005_miesiecznik/003_2005_dossier1.htm
    • Gość: Antychryst Re: 1000 osób mniej DzIeNnIe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.06, 23:32
      Od założenia tego wątku z kościoła odeszło już ok. 50 tysięcy osób!
      Jakaż to strata dla budżetu kurii!
      • Gość: Echo Re: 1000 osób mniej DzIeNnIe IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 15.03.06, 06:23
        Ogromny zysk dla tych co pracuja nad zbudowaniem
        kalifatu w Polsce!
        • wicio2004 Re: 1000 osób mniej DzIeNnIe 15.03.06, 07:47
          Kalifatu? Że niby ci co odeszli od katolicyzmu nagle staną się muzułmanami??
          Przecież każdy chyba widzi, że islam jest jeszcze gorszy. Moim zdaniem ludzie
          wyedukowani nie po to odchodzą od katolizycmu by dać się złapać na islam -
          są na to zbyt mądrzy.
          • Gość: marysia_b Re: 1000 osób mniej DzIeNnIe IP: *.244.81.adsl.skynet.be 15.03.06, 09:13
            Wybierzty sie Wicio na jakas wycieczke. Podroze ksztalca.
            • Gość: Wicio Re: 1000 osób mniej DzIeNnIe IP: 194.29.144.* 15.03.06, 13:16
              Nie chcę się chwalić, ale skoro wywołujesz mnie do tablicy, to Ci powiem, że byłem na wszystkich zamieszkałych kontynentach. Moje "wycieczki" trwały w sumie kilka lat. Chyba wystarczy.
              • Gość: marysia_b Re: 1000 osób mniej DzIeNnIe IP: *.244.81.adsl.skynet.be 15.03.06, 13:31
                Widocznie za malo i nieuwaznie.
                • Gość: Wicio Re: 1000 osób mniej DzIeNnIe IP: 194.29.144.* 15.03.06, 14:27
                  Wystarczy by zauważyć na własne oczy pewną ciekawą prawidłowość: im lud biedniejszy i ciemniejszy tym bardziej religijny. Europa z ciemnoty (i religijności) wychodzi.
                  • Gość: marysia_b Re: 1000 osób mniej DzIeNnIe IP: *.244.81.adsl.skynet.be 15.03.06, 14:46
                    Europa, to dopiero co wrzucila wsteczny bieg ;) Nie bede z toba dyskutowac, bo
                    widze, ze nic nie wiesz, nie czytasz i jakakolwiek analiza (i synteza) jest ci
                    obca.
                    • Gość: Wicio rzeczowe argumenty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.06, 19:41
                      > Europa, to dopiero co wrzucila wsteczny bieg ;) Nie bede z toba dyskutowac, bo
                      > widze, ze nic nie wiesz, nie czytasz i jakakolwiek analiza (i synteza) jest ci
                      > obca.

                      I to się nazywa rzeczowa dyskusja! :)
          • Gość: Echo Re: 1000 osób mniej DzIeNnIe IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 15.03.06, 16:51
            > Kalifatu? Że niby ci co odeszli od katolicyzmu nagle staną się muzułmanami??
            > Przecież każdy chyba widzi, że islam jest jeszcze gorszy. Moim zdaniem ludzie
            > wyedukowani nie po to odchodzą od katolizycmu by dać się złapać na islam -
            > są na to zbyt mądrzy.

            We Francji wielu najbardziej fanatycznych czlonkow partii komunistycznej
            zostalo imamami. Ilez Polek przeszlo na islam wychodzac za muzulmlan? Niedawno
            byla dyskusja na ten temat. Natura nie znosi prozni. 0golone_jajka zrozumie o co
            chodzi jak juz nie bedzie sie mogl golic.
            • Gość: Kaziu Re: 1000 osób mniej DzIeNnIe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.06, 19:43
              > We Francji wielu najbardziej fanatycznych czlonkow partii komunistycznej
              > zostalo imamami. Ilez Polek przeszlo na islam wychodzac za muzulmlan?

              Iluż jest tych najbardziej fanatycznych członków?
              Ileż jest tych kobiet wychodzących za muzułmanów?
              100? 500? 1000? I to ma być zagrożenie???
              • wicio2004 Re: 1000 osób mniej DzIeNnIe 16.03.06, 16:37
                Otóż to! Echo przesadza albo ma jakieś wyolbrzymione dane.
                • Gość: Echo Re: 1000 osób mniej DzIeNnIe IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 16.03.06, 16:41
                  > Otóż to! Echo przesadza albo ma jakieś wyolbrzymione dane.

                  Konwertytow jest moze stosunkowo malo ale rozmnazaja sie bardzo szybko,
                  maja w pogardzie ateizm i sa zasilani olbrzymia imigracja bo ateizujaca
                  Europa nie chce miec dzieci.

                  Wole moja przesade niz Twoj brak wyobrazni.

                  ----

                  Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy,

                  Albert Einstein
    • bartosz_kania Re: 1000 osób mniej dziennie 01.04.06, 20:28
      Tendencja się chyba nieco spowolni, wszak nadchodzi ogólnonarodowa żałoba
    • Gość: Antychryst Re: 1000 osób mniej dziennie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.06, 08:31
      Od założenia tego wątku ubyło ok. 100 tys. katolików!!
      • Gość: Echo Re: 1000 osób mniej dziennie IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 09.05.06, 05:58
        W 2005 101,252 Niemcow wypisalo sie z KK. W 2005 ilosc wypisanych spadla o 1/3.
        Trend najwyrazniej odwrotny.

        Dlaczego postempowi Polacy zawsze podazaja za dinozaurami?



        "In 2004 there were 101,252 defections recorded; last year that number dropped
        by a third, Poveda said."
        • joanna.d.arc Re: 1000 osób mniej dziennie 09.05.06, 08:19
          A nie sądzisz że to wynika po prostu z wyczerpywania się zasobów pseudokatolików??
          • Gość: Echo Re: 1000 osób mniej dziennie IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 09.05.06, 17:00
            > A nie sądzisz że to wynika po prostu z wyczerpywania się zasobów pseudokatolikó
            > w??

            Moze masz racje. Ale w Polsce pseudokatolicy juz mieli czas odejsc z Kosciola
            na forum fanatykow antykatolickich. Mysle ze obecnie te liczby sa wyssane z
            paluszka.
            • Gość: a Re: 1000 osób mniej dziennie IP: *.chello.pl 09.05.06, 22:36
              ubywa w tempie hurtowym.



              --
              www.escolar.net/MT/archives/ratzingernazi.jpg
            • joanna.d.arc Re: 1000 osób mniej dziennie 10.05.06, 09:58
              Moim zdaniem zasoby pseudokatolików w Polsce są jeszcze olbrzymie. Jakby nie
              patrzeć, w piątki wszędzie imprezy, sklepy mięsne otwarte, do kościoła chodzi
              40% Polaków, a katolików mamy 95%. Coś tu mi nie gra.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka