bestialski.romek
14.02.06, 09:33
Znam takich, którzy w domu nie maja żadnej płyty. Nawet nie mają odtwarzacza
CD, o wieży już nie mówiąc. Co więcej znam takich, którzy nie maja nawet radia
w samochodzie. Nie rozumiem tego i smieszy mnie to okrutnie, jak mozna być
takim ograniczonym. Nie każe takiemu ćwokowi słuchać Mozarta, ale niech
chociaż słucha jakiejś Dody czy innej Mandaryny. Człowiek nie słuchający
muzyki jest inwalidą społecznym. A potem jak się przy takim powie 'Rolling
Stones', to nie wie o co chodzi. Cwok kompletny. To tak jakby nie wiedział kto
to był Mieszko I.