Dodaj do ulubionych

Kilka slow o swiecie TuB"Shwat

14.02.06, 19:00
Człowiek jest jak drzewo pośród pola" (Dewarim 20:19)
Rebe Szlomo Eger, znamienity talmudysta został zapytany po powrocie z
wizyty u Rebe Menachema Mendla z Kocka o to, czego się tam dowiedział.
Odpowiedź była następująca: "Nauczyłem się, że HaShem stworzył początek;
resztę oddał w ręce człowieka".
Nowy Rok drzew to czas, od którego zaczyna liczyć się wiek wszystkich
wieloletnich roślin. Postrzegamy siebie jako część środowiska naturalnego
i jesteśmy z nim nierozłącznie związani. Zależni od jego cyklu,
jednocześnie mamy wobec niego obowiązki. TuBiszwat jest doskonałą okazją,
żeby skoncentrować się na Tikun Olam - naprawie świata, zarówno świata
duchowego,
jak i fizycznego.
Ciag dalszy za chwilke nastapi,mala awaria techniczna,przepraszamy za
usterki,,,:)
Obserwuj wątek
    • bryza102 Re:Wprowadzenie do tradycji Tu Bi Shwat 14.02.06, 19:53
      Tu’Bishwat – czyli Nowy Rok Drzew – obchodzony jest jako pomniejsze święto.
      Historycznie data ta rozpoczynała nowy rok pobierania dziesięciny. Obchodzone
      jest pod koniec stycznia bądź na początku lutego. W Izraelu jest to czas
      budzenia się przyrody do życia a w diasporze/poza Izraelem/,panuje jeszcze w
      wielu miejscach na Ziemi zima. A Tu’BiShwat, znaczy –15 dzień miesiąca
      Shwat /. Powstanie tego święta datuje się na ok.2000 lat temu.
      Uroczystość odbyła się w synagodze Nożyków. Tradycyjnie spożywa się owoce,
      które zostały specjalnie na tę okazję sprowadzone z Izraela – figi, daktyle,
      mandarynki, winogrona, oraz orzechy i tzw. . chlebek św. jański. Pije się
      również wino – 4 rodzaje, jak 4 pory roku. Białe – zima, następnie dolewa się
      do białego 1/3 czerwonego – wiosna, pół na pół – lato, samo czerwone – jesień.
      Wszystko jest opatrzone rytuałem i w odpowiedniej kolejności.
      Niestety, muszę przerwać pisanie, dokończę wieczorem.
      • owcarek_podhalanski Re:Wprowadzenie do tradycji Tu Bi Shwat 15.02.06, 09:23
        Na mój dusiu! To syćko tak blisko nos, a takie nieznane. Ale na scynście nigdy
        nie jest za późno na uzupełnianie braków w wiedzy. Dzięki, Bryzecko. Hau!
    • bryza102 Re:Cd.,Prawo jadania owoców... 15.02.06, 11:47
      Księga Kapłańska(19:23-25)
      "Gdy przyjdziecie do ziemi/Izraela/i będziecie sadzić wszelkie
      drzewo/rodzące/jadalny owoc,będzie wam ten owoc wzbroniony.Przez trzy lata
      będzie wam wzbroniony i jedzony nie będzie.A w czwartym roku wszelki owoc jego
      będzie święty,na chwałę Boga.A w piątym roku możecie jeść jego owoc".
      Ponieważ,aby przestrzegać tego prawa i wiedzieć dokładnie,kiedy trzeba
      przynieśc owoce do Świątyni,a kiedy można już je jeść samemu,byłoby konieczne
      zapamiętanie daty zasadzenia każdego drzewa osobno,ustalone zostały
      zbiorowe "urodziny"wszystkich drzew na 15 dzień szwat/12 lutego/.Po zburzeniu
      Świątyni praktyczne zastosowanie "urodzin"drzew przestało funkcjonować i dzień
      ten przekształcił się w pomniejsze święto,podczas którego- współcześnie - sadzi
      się w Izraelu drzewa i odbywa się uroczysta kolacja sederowa/przypominająca
      seder podczas św.Pesach/,której zasady i przebieg zostały ustalone przez
      mistyczny nurt judaizmu w wieku XVI.
      Podczas sederu odczytywane są wersety dotyczące roślin w Izraelu,odbywa się
      błogosławieństwo wina i owoców i ich jedzenie.
    • bryza102 Re: Festyn 15.02.06, 12:27
      Program był bardzo starannie przygotowany przez organizatorów.Były wykłady o
      pochodzeniu Święta i zwyczajach,prowadzone przez Rabina Zeliga Avrasina,występy
      dzieci ze Szkoły Lauder-Morasha,opowieści o synagodze połączone ze
      zwiedzaniem,przy okazji można było zrobić sobie zdjęcie retro w strojach
      wypożyczonych z Teatru Żydowskiego.W salach Bejtu odbywały się też warsztaty
      plastyczne,gdzie zainteresowani przygotowywali ozdoby na stół sederowy,a na
      warsztatach muzycznych uczono pieśni w j,hebrajskim,jidisz i aszkenazyjskim.Co
      ciekawe,przybyła grupa młodzieży z Niemiec i wszyscy się doskonale bawili a
      śpiewy słychać było daleko poza terenem synagogi.Warsztaty muz.prowadziła
      p.Teresa Wrońska z Fundacji Shalom,opiekunka muzyczna Teatru Żyd.w W-wie.,a
      plastyczne p.Monika Krajewska,znana ze swoich przepięknych tradycyjnych
      wycinanek żydowskich/w papierze/.Były też warsztaty literackie prowadzone przez
      p.Andrzeja Korybut-Daszkiewicza.Świetny wykład pt."Judaizm i ekologia" zrobiła
      p.Miriam Gonczarska.O godz.10.00 rozpoczął się seder TuBishwat.W synagodze
      rozstawione zostały stoły,zastawione owocami -
      figi,daktyle,granaty,winogrona,mandarynki,oliwki/pycha!/,orzechy,ziarna.Przyszło
      bardzo dużo ludzi ciekawych,w jaki sposób odbywają się takie święta.Po
      ceremonii owoców i wina,podano kilka rodzajów sałatek i soki.Wszystko
      oczywiście koszerne.Dzieci z chederowej szkółki uświetniły ucztę krótkim
      występem,przedstawiając scenkę sadzenia drzewa .Był "starzec" który sadził
      drzewo tzw,chlebka św-jańskiego/nie pamiętam w tej chwili prawidłowej
      nazwy/,podchodzi młodzieniec i pyta,:starcze,co robisz?Odpowiada że sadzi
      drzewo /.../,ale młodzieniec jest żdziwiony,ponieważ to drzewo zaowocuje
      dopiero za 70 lat,więc stary człowiek nie zobaczy nawet tych owoców.Tak,ale
      jego wnuki będą mogły je spożywać i z pewnością również zasadzą takie drzewko
      dla potomnych.Piękne przesłanie,prawda?
      Początkowo przybyli na seder goście nie wiedzieli za bardzo jak się zachować,bo
      to przecież synagoga,taka świętość...ale tu właśnie o to chodzi,aby radować się
      właśnie w takim miejscu.Było po prostu wspaniale!
      Czy ktoś gra na jakimś instrumencie?Mogę przesłać nuty piosenek,są bardzo
      wesołe,piękne słowa i melodie,łatwo wpadają w ucho.
      • mysha_b Re: Festyn 15.02.06, 14:17
        Bryzko, dzieki za "sprawozdanie". Bardzo to wszystko interesujace i dla Polakow
        egzotyczne. W mojej ksiazeczce "Swieta i obyczaje zydowskie" Ninel Kameraz-Kos
        w ogole nie ma ani slowa o tym swiecie. A co do piosenek zydowskich, faktycznie
        sa bardzo przejmujace i chwytajace za serce, a niektore wesole, wrecz
        humorystyczne. Mam nagranie pt "Rodzynki i migdaly", koncert odbyl sie w
        cudownym wnetrzu odnowionej synagogi na krakowskim Kazimierzu. Prowadzil go
        Leopold Kozlowski - ostatni klezmer Galicji. Katarzyna Jamroz, Marta Bizon,
        Renata Swierczynska, Katarzyna Zielinska, Andrzej Rog - wspaniali
        wyonawcy. "Cymes", "Dona, Dona", "Tych miasteczek nie ma juz", "Drzewka
        Kazimierza" - to niektore piosenki. Piekne wykonanie, cudowna atmosfera. W
        Krakowie odbywa sie takze co roku w lecie Festiwal Kultury Żydowskiej.

        No i czekam na zdjecia :)))
    • bryza102 Re: Zdjęcia wkleję wieczorkiem! 15.02.06, 12:30
      Może niektóre są niezbyt wyrażne,te robione telefonem :)
    • owcarek_podhalanski Re: Kilka slow o swiecie TuB"Shwat 15.02.06, 13:18
      A jo najpikniejsom synagoge widziołek w słowackim Preszowie. Nie znalozłek jej
      zdjęć na guglak, a skoda. Zzewnątrz jest niepozorno, za to wewnątrz straśnie
      pikno i bajecnie kolorowo! Jeśli kogoś wiater rzuci do Preszowa, to niek
      koniecnie zajdzie do tamtejsej synagogi, narobi zdjęć i umieści w nasym
      schroniksowym albumiku. Hau!
      • mysha_b Re: Kilka slow o swiecie TuB"Shwat 15.02.06, 14:20
        No to, Owcarku, juz drugi powod, zeby do Slowacji jechac. Jestem ZA! :)))
        • owcarek_podhalanski Re: Kilka slow o swiecie TuB"Shwat 15.02.06, 14:34
          No właśnie ten pon Grocholski radził, coby Słowacje zwiedzać bocnymi drogami.
          Preszów to duze miasto, ale tamtejsa synagoga jest na uboczu, zaś rabin
          dojezdzo z Koszyc, jak mi objaśnił tamtejsy "dozorca" (nie wiem, jak go nazwać,
          ale bocem, ze był straśnei fajny). Hau!
          • owcarek_podhalanski Jesce o Preszowie 15.02.06, 14:40
            W ogóle "religijne" wspomnienia z Preszowa mom barz sympatycne. Bo spotkaliśmy
            sie hań tyz z miejscowym biskupem grekokatolickim. Ten biskup stwierdził, ze na
            pewno jesteśmy "hladni" i koniecnie fcioł dać nom dutki na obiad (a dyć widzioł
            nos po roz pierwsy!) Ocywiście odmówiliśmy, ale on cały cas litowoł sie nad
            nomi, ze jesteśmy "hladni". Hau!

            PS. "Hladny" - to samo co "smadny" ino dotycy to jedzenia, nie picia.
            • mysha_b Re: Jesce o Preszowie 15.02.06, 15:05
              Widac bardzo wymizerowani byliscie, ze sie tak nad wami litowal? A tak na
              mrginesie widze, ze bardzo "ekumeniczne" byly te spotkania :)))
              • owcarek_podhalanski Re: Jesce o Preszowie 16.02.06, 13:07
                To była wyciecka Towarzystwa Karpackiego na słowacki Szarysz. W tej ferajnie
                było paru znajomyk Anecki oraz - jak podejrzewom - Twojego warsiawskiego
                kuzyna, Mysecko. Hau!
    • bryza102 Re: kilka zdjęć i relacje 16.02.06, 09:55
      www.the614thcs.com/index.php?id=37,245,0,0,1,0
      • owcarek_podhalanski Re: kilka zdjęć i relacje 16.02.06, 13:10
        Jo se nawet myślem, ze tamtejsom stronke głównom mozno podłącyć do wątku z
        ciekawymi adresami. Hau!
        • mysha_b Re: kilka zdjęć i relacje 16.02.06, 14:24
          Zaraz to zrobie(a jeszcze jej tam nie umiescilam?), mam ja w "ulubionych" :)))
          • mysha_b Re: kilka zdjęć i relacje 16.02.06, 14:55
            Okazuje sie, ze juz te stronke w ciekawych adresach umiescilam jakis czas temu -
            pod haslem - Judaizm :)))
      • radwi22 Re: kilka zdjęć i relacje 20.02.06, 21:53
        :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka