Dodaj do ulubionych

Impreza dla singli???

17.02.06, 11:53
Dzis piatek i moj maz idzie na impreze, ale beze mnie , bo to impreza z
ludzmi "z pracy", jedna osoba kupila mieszkanie i beda je oblewac.
Podobno wszyscy beda bez partnerow/zon/mezow.
I co mam robic???? Moze porzadki????
Ja mam w pracy kolezanki, ktore nie chodza na takie samotne imprezy, tylko
gonia do domu do meza, dzieci, sprzatania, gotowania.
Czy musze dzis wieczor byc sama???
To smutne i przygnebiajace, kochana osoba mowi, ze nie zabierze cie ze soba,
bo nie. Troche znika juz jego dawny czar...
Anusia
Obserwuj wątek
    • Gość: Xantypa Re: Impreza dla singli??? IP: *.lublin.mm.pl 17.02.06, 12:02
      Albo oblewany lokal jest bardzo mały i nie pomiesci ludzi z poza pracy, albo
      nareszcie można sie zabawić swobodnie w koleżeńskim zespole, którego w pracy
      nie wolno "molestować"
    • markiz.de.sade Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 12:03
      Dopilnuj, żeby wziął prezerwatywy. Kawalerskie życie bywa niebezpieczne ;)
    • yoma Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 12:27
      Jak trafnie zauważyłąś, to koleżanki gonią do męża, dzieci i sprzątania. Ich
      mężowie nie :)
    • anulka3112 Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 12:30
      Wasze rady sa glupie, przeciez ja tez moge pojsc do klubu i kogos wyrwac.
      To nie jest takie trudne.
      Chodzi mi o zasady.
      anusia
      • yoma Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 12:37
        Jakie zasady? Jak widzę te wszystkie baby, co uwiązałyby nieszczęsnego chłopa
        za nogę do kaloryfera, to mi się coś robi.

        Wyobraź sobie siebie na takiej imprezie. Po pierwsze łąmiesz zasady, bo impreza
        pracowa, po drugie nikogo nie znasz, wszyscy gadają o pracy, ty nic nie
        rozumiesz i jak się czujesz? Już nie mówiąc o tym, że krępujesz ich. Idż sobie
        do kina i nie zawracaj głowy.
        • 8macek Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 12:40
          AMEN
        • markiz.de.sade Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 12:41
          Gdyby mi ktoś coś takiego oświadczył, od razu wystąpiłbym o rozwód. Jeśli
          impreza jest wyłącznie dla singli, to po co żonaty facet tam się pcha?
          • markiz.de.sade Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 12:43
            A typowa "impreza pracowa" wygląda inaczej. To jest po prostu parapetówa i
            wątpię, żeby zaproszone były wyłącznie osoby z pracy (chyba że zapraszający
            jest wyjątkowo nieciekawym typem;)
            • yoma Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 12:45
              Po prostu zaproszeni są przyjaciele bez ogonów.
              • markiz.de.sade Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 12:46
                yoma napisała:

                > Po prostu zaproszeni są przyjaciele bez ogonów.

                I OK. Ale ogony godzić sięna to wcale nie muszą.
                • yoma Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 12:49
                  No to jak chcą być nieszczęśłiwe, to już ich problem.
          • yoma Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 12:44
            "Wysoki Sądzie, mąż mnie zdradził - poszedł na imprezę"
            • markiz.de.sade Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 12:45
              yoma napisała:

              > "Wysoki Sądzie, mąż mnie zdradził - poszedł na imprezę"

              OK, ale po cholerę się wiązać, jeśli człowiek w piątek musi sam siedzieć, bo
              akurat drugiej połówce zachciało się kawalerskich eskapad? To już lepiej być
              singlem i mieć wszystko gdzieś ;)
              • yoma Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 12:47
                Bo myślała, że jej mąż ślubuje miłość, wierność i sprzątanie co piątek :)
              • 3promile Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 12:50
                markiz.de.sade napisał:


                > OK, ale po cholerę się wiązać, jeśli człowiek w piątek musi sam siedzieć, bo
                > akurat drugiej połówce zachciało się kawalerskich eskapad? To już lepiej być
                > singlem i mieć wszystko gdzieś ;)

                Aaaa, rozumiem - ludzie zawierają związki po to, żeby w piątek nie siedzieć samemu.
                • yoma Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 12:57
                  To po co od razu za mąż wychodzić. Niańkę sobie można wynająć za skronmną
                  opłatą.
            • 8macek Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 12:47
              ...i wrócił trzeźwy!
              • yoma Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 12:48
                Ja na ciebie trzy godziny z wałkiem czekam, a ty trzeźwy wracasz????!
          • 3promile Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 12:48
            markiz.de.sade napisał:

            > Gdyby mi ktoś coś takiego oświadczył, od razu wystąpiłbym o rozwód. Jeśli
            > impreza jest wyłącznie dla singli, to po co żonaty facet tam się pcha?

            Bo żonaty facet to jest potencjalny singiel ;-)
        • Gość: dix Re: Impreza dla singli??? IP: 195.217.52.* 17.02.06, 22:16
          Hahaha, no wlasnie !
          Bardzo trafnie ujete. Popieram ;)
    • au.lait Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 12:52
      Zorientuj się, czy to nie jest impreza z takim duuużym tortem na finał.
      Takim z żywą niespodzianą, która to na koniec wyskakuje i suprajz robi.
      Podmień koleżankę, co ma być w tym torcie, sama wliź doń.
      Sęksownie ubrana ofkors.
      I wilk syty będzie, i owca cała (dyskretnie imprezę obserwować będziesz z
      torta, pilnując czy małż cnoty na drobne nie rozmienia, natomiast małż będzie
      dumny, że ma taką śliczną i w ogóle obrotną żonę).
    • Gość: agrest Re: Impreza dla singli??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.06, 13:04
      A ja cię rozumiem. Nie chodzi przecież o to, ze mąż jest totalna swinia, ze
      rozwód, że zabroniłabyś mu wychodzić, tylko tak po prostu przykro, że w
      piątkowy wieczór nie woli być z Tobą.
      Jedyne co, jak mi się wydaje, moze poprawic Ci humor, to zaplanować na ten
      wieczór coś takiego, zeby to on Ci zazdrościł i załował, ze poszedł na tę
      beznadziejna imprezę (i to prawie jak do pracy)zamiast zostać z Tobą. Ale co?
      • 8macek Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 13:11
        seks party?!
        • 8macek Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 13:12
          ...z lesbijkami!
          • au.lait Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 13:13
            chłopaki z pracaparty szybciutko zawinęli by na tę lesboparty, cos czuję..
            • yoma Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 13:15
              A męża nie wpuścić i niech muuuu będzie żal. :)
            • Gość: agrest Re: Impreza dla singli??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.06, 13:15
              Nie napalajcie się tak, chłopaki.
              • anulka3112 Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 13:20
                No, no podoba mi sie to spotkanie z jego debestfriendem,
                szkoda tylko ze to pijaczyna i grubas.
                A lesboparty jako konkurencja dla pracaparty tez brzmi zachecajaco!!


                Koty rzeczywiscie sa madrzejsze od ludzi
                • au.lait Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 13:23
                  No widzisz!
                  Jak się w kupie pomyśli, to pomysłami jak z rękawa można szczelać ;)
                • Gość: agrest Re: Impreza dla singli??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.06, 13:23
                  no tak, trzeba walnąć z grubej rury, gra w scrabble z koleżanką mu nie
                  zaimponuje
                • anulka3112 Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 13:23
                  A na kobiece forum sie nie porzeniose, bo jedzie kuchnią i marudzeniem
              • yoma Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 13:25
                Jestem kobietą!
                • au.lait Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 13:26
                  Też chciałam to Panie Agrest zaznaczyć ;p)
                  • au.lait Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 13:27
                    ..no dobra: Pani Agrest, Pani Agrest ;)
                • 3promile Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 13:29
                  Nie szpanuj! Ja jestem facetem i do tego lesbijką!
                • Gość: agrest Re: Impreza dla singli??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.06, 13:30
                  Rzuć okiem na godzinę wysłania postu (nie mówię o piątkowym) - jak to pisałam,
                  widziałam tylko męskie wypowiedzi. A poza tym, skoro napisałam "chłopaki",
                  znaczy ze miałam na mysli chłopaków. Kto nie chłopak, może sie nie poczuwać.
                  • anulka3112 Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 13:35
                    I co WY na to, że jego debestfriend to pijaczyna i grubas, przecież to
                    straszne!!!
                    Chyba pojde na zakupy i po prostu wydam to co mam.
                    • au.lait Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 13:37
                      No to może być problem.. Że pijaczyna i grubas.
                      Drożej kosztować będzie.
                      Ale za jakość płacić trzeba.
                      Co zrobić?..

                      Poza tym, cel środki uświęca, i jeśli jutro mąż zazdrosny będzie, znaczy metoda
                      skuteczna.
                      • anulka3112 Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 13:43
                        Super pomysł!!!
                        Musze znalezc szczuplego i pijacego z umiarem!
                        Mozna takiego spokojnie zaprosic na kolacje,
                        tanio wyjdzie !
                        Niestety, tusza facetow wzrasta z wiekiem,
                        efekt globusa jest na porzadku dziennym.

                        A ja uwazam, ze facet nie powinien wazyc wiecej niz
                        jego kobieta plus 20 kilogramow.
                        ( ja waze nieduzo)

                        Co Wy na to ???
                        • au.lait Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 13:49
                          Z wagą za facetami nie ganiam.
                          To nie wiem, co ja to.
                          Przypadki kąkretnę rozpatrywać trza.
                        • orrka Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 18:38
                          moze spotkaj przypadkiem jakiegos swojego bylego, najlepiej zeby byl przystojny
                          i bogaty, i daj sie zaprosic do teatru i na kolacje np.
                          • au.lait Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 19:17
                            A jeśli on na drugim końcu świata?
                            Cięzko będzie.
                      • yoma Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 13:44
                        Jak pijaczyna, to masz z głowy to, że grubas - zaleje pałę i nic nie będzie :)
                        • 3promile Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 13:46
                          Ale grubas statystycznie może więcej wyłoić - drożej wyjdzie!
                          • yoma Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 13:51
                            Jak to ona ma stawiać, to żadna to zemsta na mężu :)

                            Jak ma stawiać, to może sobie chudego zamówić :)
                            • au.lait Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 13:52
                              ...zaznaczając na wstępie: ja poproszę takiego, co ..kg waży plus 20 kilo.
                              • yoma Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 13:55
                                Kochanego ciałka nigdy nie za dużo :)
                                • au.lait Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 13:56
                                  Tyż prawda ;)
      • au.lait Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 13:12
        Spotkanie z jego debestfrendem?

        (ciekawe, jak układałby się ta ich przyjaźń po wieczorze w konfiguracji żonino-
        przyjacielskiej?)
      • yoma Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 13:14
        przykro, że w
        > piątkowy wieczór nie woli być z Tobą.

        Bo w piątkowy wieczór należy się powstrzymać, post przecież...
      • anulka3112 Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 13:15
        Agrest - Twoja odpowiedz jest najlepsza i trafnie wyczules o co chodzi,
        Na razie mam zaplanowanego fryzjera. Dalej zobacze, nie jestem sklonna do
        rewanzowych eskapad, ale cos dla siebie na pewno zrobie.
        I tak ciesze sie, ze ktos kuma o co chodzi.
        Mysle, ze jestes kobieta. Anusia
        • yoma Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 13:16
          Wrzuć to Anulka na kobiece forum. Tam znajdziesz setkę współczujących.

          Tu masz samych libertynów i cyników.
        • 3promile Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 13:16
          Anusia, uważaj! agrest jest niewyżytą lesbijką!
          :-DDD
          • 3promile Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 13:17
            Chociaż właściwie... krzywdy ci nie zrobi...
        • Gość: agrest Re: Impreza dla singli??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.06, 13:17
          :)
          Pewnie ze jestem kobieta!
          Trzymajmy się!
    • braineater Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 14:13
      nieno bez przegięc - co to jest niewolnictwo, czy małżeństwo? Skoro mam moja
      ukochaną łajfę 24/7, to wiem, ze jesli zdarzają nam sie solowe wypady - a
      zdarzają się o tyle często, ża małżonka dość się męczy na przykład słuchając na
      żywo japońskiego punka, a ja na przykład nie jestem w stanie wysiedziec w kinie
      na kolejnym ambitnym filmie produkcji irańskiej, to nie znaczy, że się związek
      rozlatuje. Z imprezami jest to samo - ja sie nie pcham tam, gdzie luba razem z
      przyjaciółami beda obgadywac nieobecne przyjacióły, a ona nie chodzi ze mna do
      knajp grać w bilard z kumplami i rozmawiać o mijajacych nas cyckach.
      Wyluzuj temu chłopu bo sie biedak zadławi obrożą.

      P:)
      • au.lait Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 14:19
        ... i jeszcze żyłka mu penknie ;)
        • anulka3112 Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 15:27
          No dobra, konczymy, bo juz ide do fryzjera i potem na zakupy wydac cala forse!!!
          Nie kusza mnie nocne kluby.











          • au.lait Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 15:31
            Eee. Kiść bananów se do listy zakupów dorzuć ;D
            • anulka3112 Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 15:38
              Nie musze dziecko, jestem duzo starsza od Ciebie.
              • au.lait Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 15:51
                Dziecko, no cóż. Dobszsz, mamo.
                • marysia_b Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 15:59
                  au.lait napisała:

                  > Dziecko, no cóż. Dobszsz, mamo.

                  No popatrz, doswiadczona kobieta a meza w sidlach chce trzymac! ;)
                  • au.lait Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 16:02
                    Ano ;)
                    W przypadkach usidlania mężów zawsze powiadam, że nie ma to jak nie mieć męża.
                    Albo mieć przynajmniej niemęża ;D
                    • yoma Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 16:26
                      Chłopa na noc spuszczać ze smyczy trza. Wtedy nie ucieka :)

                      (-) Stara i doświadczona

                      A poważnie - my swoje, baba swoje - kto co Anusia każe chodzić po nocnych
                      klubach? A ty tylko o tych klubach, że nie pójdziesz i nie pójdziesz.

                      Jak tam proponowałam kino :)
                      • marysia_b Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 16:40
                        > Chłopa na noc spuszczać ze smyczy trza. Wtedy nie ucieka :)

                        Bo to jakies niedyplomatyczne kobiety, to co sie dziwisz! Chlopa trzeba
                        doprowadzic do autocenzury! ;)))

                        • yoma Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 16:45
                          Ano się dziwię. Tyle lat już żyję na tym świecie i ciągle się dziwię :)
                          • marysia_b Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 16:48
                            yoma napisała:

                            > Ano się dziwię. Tyle lat już żyję na tym świecie i ciągle się dziwię :)

                            To moze znak 'trendy'? ;)
                            • yoma Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 16:49
                              Znak "Q" :)
                              • marysia_b Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 16:54
                                yoma napisała:

                                > Znak "Q" :)

                                Zebys wiedziala! ;)
                                Najlepiej jak maz ma 'nienormowany czas pracy', co one wtedy robia? Sledza?
                                • au.lait Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 16:57
                                  Ja od razu mówię: gpsa takiemu na karku wszczepić i przez satelitę go ścigać.
                                  • marysia_b Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 17:03
                                    au.lait napisała:

                                    > Ja od razu mówię: gpsa takiemu na karku wszczepić i przez satelitę go ścigać.

                                    Bidne te chlopy: najsamprzod mama, potem zona (czy inna statutowa) ... nigdy
                                    wolnosci toto nie zazna...
                                    • yoma Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 17:28
                                      Mnie ich tak bardzo nie żal, z powodu, że widziały gały, co brały :)
                                      • 3promile Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 17:30
                                        Czasami nie widziały gały, bo końskimi okularami były przymglone...
                                        Że tak z autopsji powiem...
                                        • yoma Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 17:31
                                          Heh :)

                                          Całość powiedzenia brzmi: Widziały gały, co brały. A jak wzięły, to się
                                          nabrały :)
                                          • 3promile Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 17:32
                                            Myślały gały, że widziały co brały, ale zapomniały, że wtedy spijaniały ;-)
                                            • yoma Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 17:40
                                              A jak wytrzeźwiały, to już nawet na brydżyka nie mogły się wyrwać :)
                    • marysia_b Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 16:33
                      au.lait napisała:

                      > Ano ;)
                      > W przypadkach usidlania mężów zawsze powiadam, że nie ma to jak nie mieć męża.
                      > Albo mieć przynajmniej niemęża ;D

                      Eee, mozna i meza. Zelazna zasada: maz nieusidlony nie usidla!
    • marysia_b Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 16:50
      anulka3112 napisała:

      > Ja mam w pracy kolezanki, ktore nie chodza na takie samotne imprezy, tylko
      > gonia do domu do meza, dzieci, sprzatania, gotowania.

      I potem sie dziwia, ze maz poszedl do innej... To juz chlopa z dziecmi nie
      mozna zostawic?
      • yoma Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 16:53
        Nie można! Jeszcze by się puścił.
        • marysia_b Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 16:55
          yoma napisała:

          > Nie można! Jeszcze by się puścił.

          Pedofile???? ;)
          • yoma Re: Impreza dla singli??? 17.02.06, 17:29
            Żona z domu, kochanka z szafy, dzieci przed telewizor :)
    • yoma Jutro pojawi się wątek 17.02.06, 17:56
      "Poszłam do fryzjera i wystroiłam się. Wszystko dla niego, żeby wracając z
      piątkowej imprezy wiedział, co stracił. A tymczasem... a tymczasem czekałam,
      czekałam i on wrócił, jak już zasnęłam!
      Już go nie kocham"
      • au.lait Re: Jutro pojawi się wątek 17.02.06, 18:02
        Gpsa powiadam trza takiemu wszczepić.
        A we futrynie czujniki na podczerwień, że jak do chałpy wlizie, od razu alarm
        na całą kamienicę będzie. Może to jest sposób? Żeby przyjścia nie przegapić?
        Taka tam tylko luźna propozycja.
        • yoma Re: Jutro pojawi się wątek 17.02.06, 18:10
          Kiedy jej nawet nie o to chodzi, że on chodzi, ale że bez niej chodzi.
          Kajdanki? Zbyt ostentacyjne...
          • au.lait Re: Jutro pojawi się wątek 17.02.06, 18:14
            ... futerkiem oszyte?
            • yoma Re: Jutro pojawi się wątek 17.02.06, 18:17
              Linka holownicza? Pozwala facetowi zachowac twarz (o, coś mi się do paska
              przyczepiło)
            • 3promile Re: Jutro pojawi się wątek 17.02.06, 18:18
              ...różowym?
              • au.lait Re: Jutro pojawi się wątek 17.02.06, 18:21
                A bynajmniej i owszem może być różowy.
                Można w celu obszywczym skóry użyć.
                • Gość: znajomy_yomy Re: Jutro pojawi się wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 20:11
                  I jeden wniosek z tej całej dyskusji.
                  Yoma siedzi sama w domu przed kompem (jak zwykle zresztą) pomimo, że nikt jej
                  nie zostawił udając się na imprezę pracową;-)))
                  • yoma Re: Jutro pojawi się wątek 17.02.06, 20:16
                    Wniosek jest prawidłowy ;)
                    • Gość: znajomy_yomy Re: Jutro pojawi się wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 20:25
                      jak zrobię parapetówkę, to Cię zaproszę - oczywiście samą;)))
                      • yoma Re: Jutro pojawi się wątek 17.02.06, 20:30
                        Och, jak miło. Bez ogona? :)
                        • Gość: znajomy_yomy Re: Jutro pojawi się wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 20:36
                          No chyba że z kocim;))
                          • yoma Re: Jutro pojawi się wątek 17.02.06, 20:38
                            Kot nie człowiek, lecz delikatne zwierzątko i po tej plusze targać go nie
                            można :)
                            • Gość: znajomy_yomy Re: Jutro pojawi się wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 20:45
                              No szkoda, bo mam kotkę - ucieszyła by się;))
                              • yoma Re: Jutro pojawi się wątek 17.02.06, 20:46
                                Ja również :P
                                • Gość: znajomy_yomy Re: Jutro pojawi się wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 20:50
                                  Szkoda Ci czy też byś się ucieszyła?;))
                                  • yoma Re: Jutro pojawi się wątek 17.02.06, 20:56
                                    Jest jeszcze jedna interpretacja :)
                                    • Gość: znajomy_yomy Re: Jutro pojawi się wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 21:02
                                      No tak, obie samice więc pewnie sierść by fruwała;))
                                      W sumie nie ma czego żałować;))
                                      • yoma Re: Jutro pojawi się wątek 17.02.06, 21:20
                                        I z parapetówy nici :P
                                        • Gość: znajomy_yomy Re: Jutro pojawi się wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 21:23
                                          Tym bardziej, że nie mam własnego parapetu;))
                                          No to lecę do noclegowni, cześć!!
                                        • marysia_b Re: Jutro pojawi się wątek 17.02.06, 21:24
                                          yoma napisała:

                                          > I z parapetówy nici :P

                                          Wy tu gadu-gadu o kotach na prapetach a co tam sie u anulki dzieje?
                                          • Gość: znajomy_yomy Re: Jutro pojawi się wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 21:27
                                            Ciekawe co jej mąż teraz robi na parapecie...:))
                                            • yoma Re: Jutro pojawi się wątek 17.02.06, 21:33
                                              Merda ogonem... :)
                                              • marysia_b Re: Jutro pojawi się wątek 17.02.06, 21:42
                                                yoma napisała:

                                                > Merda ogonem... :)

                                                To znaczy zyja z anulka jak pies z kotem? ;)
                                                • yoma Re: Jutro pojawi się wątek 17.02.06, 21:49
                                                  Gdzieżbym śmiała tak daleko idące wnioski wyciągać :)
                                                  • marysia_b Re: Jutro pojawi się wątek 17.02.06, 21:52
                                                    yoma napisała:

                                                    > Gdzieżbym śmiała tak daleko idące wnioski wyciągać :)

                                                    Mozemy... hmmmm.....'spekulowac' ;)
                                                  • yoma Re: Jutro pojawi się wątek 17.02.06, 21:58
                                                    Powiem tak: do tej pory nie żyli, ale po tej imprezie już będą :)
                                                  • marysia_b Re: Jutro pojawi się wątek 17.02.06, 22:12
                                                    yoma napisała:

                                                    > Powiem tak: do tej pory nie żyli, ale po tej imprezie już będą :)

                                                    Jest to dosc logiczne rozumowanie! Wiele zalezy jednak od godziny i stanu
                                                    powrotu. Beda to elementy decydujace (moim zdaniem). Acha, nie uwzglednilam
                                                    tzw. przeciekow! ;)
                                                  • yoma Re: Jutro pojawi się wątek 17.02.06, 22:25
                                                    Myślisz, że mąż wróci przeciekający? :)))
                                                  • marysia_b Re: Jutro pojawi się wątek 17.02.06, 22:30
                                                    yoma napisała:

                                                    > Myślisz, że mąż wróci przeciekający? :)))

                                                    To bylaby ostatecznosc! ;)))
                                                  • yoma Re: Jutro pojawi się wątek 17.02.06, 22:39
                                                    Jeśli impreza huczna a udana... :)
                                                  • marysia_b Re: Jutro pojawi się wątek 17.02.06, 22:43
                                                    yoma napisała:

                                                    > Jeśli impreza huczna a udana... :)

                                                    ... to wszystko zalezy od sasiadow...;)
                                                  • au.lait Re: Jutro pojawi się wątek 18.02.06, 00:00
                                                    Anulka was jutro normalnie z glana i z półobrotu załatwi, ja wam to
                                                    wieszczę ;)))
                                                  • yoma Re: Jutro pojawi się wątek 18.02.06, 00:40
                                                    Ależ za co? Myśmy tylko spędzały piątkowy wieczór bez mężow :)
                                                  • au.lait Re: Jutro pojawi się wątek 18.02.06, 10:32
                                                    Ano za to właśnie, że są kobiety, które z powodu niewybędywania razem z mężem
                                                    potrafią nie mieć wyrzutów sumienia ;)
                                                  • anulka3112 Re: Jutro pojawi się wątek 18.02.06, 11:26
                                                    No, no chyba lepiej spedzilam wieczor niz Wy wszyscy,
                                                    co siedzieliscie przed monitorami do pozna,
                                                    Dlaczego tak marnujecie wieczory???!!!!!
                                                    Dziekuje Wam za towarzystwo,
                                                    Zycie jest piekne !!!
                                                    Nie zmarnujcie go przed komputerem !!!
                                                    Pozdrawiam i zycze powodzenia!!!
                                                    Anulka

                                                  • Gość: agrest Re: Jutro pojawi się wątek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.06, 11:31
                                                    A co my biedni mogliśmy zrobic ciekawego, jak mężowie/żony w domu? nie każdy ma
                                                    takiego farta w piątek wieczorem ;)
                                                  • yoma Re: Jutro pojawi się wątek 18.02.06, 13:55
                                                    Cieszymy się Anulko - i widzisz, i po co było płakać?
                                                  • Gość: marysia_b uzytecznosc spoleczna IP: *.244.81.adsl.skynet.be 18.02.06, 14:08
                                                    Bardzo sie cieszymy, ze na cos sie przydalysmy; czlowiek tak lubi sie czuc
                                                    potrzebny, prawda Yoma? ;)))
                                                  • yoma Re: uzytecznosc spoleczna 18.02.06, 14:11
                                                    Sprawić bliźnim radość małym kosztem.

                                                    Nauczyć bliźnich nowej umiejętności.

                                                    Ach! Rosnę.
                                                  • Gość: marysia_b Re: uzytecznosc spoleczna IP: *.244.81.adsl.skynet.be 18.02.06, 14:16
                                                    yoma napisała:

                                                    > Sprawić bliźnim radość małym kosztem.
                                                    >
                                                    > Nauczyć bliźnich nowej umiejętności.
                                                    >
                                                    > Ach! Rosnę.

                                                    Uchronic dzieci od rozwodu i alternatywnych do nich praw ;)))
                                                  • yoma Re: uzytecznosc spoleczna 18.02.06, 14:26
                                                    Dowiedzieć się, że można się nie nudzić z samą sobą...

                                                    Ten mąż to miał jednak straszną misję. Chuck Norris przy nim to pikuś.
                                                  • Gość: marysia_b Re: uzytecznosc spoleczna IP: *.244.81.adsl.skynet.be 18.02.06, 14:39
                                                    yoma napisała:

                                                    > Dowiedzieć się, że można się nie nudzić z samą sobą...
                                                    >
                                                    > Ten mąż to miał jednak straszną misję. Chuck Norris przy nim to pikuś.

                                                    W przypadku nudzenia sie z soba, jestes w stanie wyobrazic sobie nudzenie sie
                                                    we dwoje??? Iloczyn nudow - na pudy?! ;)))

                                                  • yoma Re: uzytecznosc spoleczna 18.02.06, 14:55
                                                    Nie, skoro mąź ma misję zapewnienia towarzystwa, rozrywki i zorganizowania
                                                    czasu, to się nie nudzi :)
                                                  • Gość: marysia_b Re: uzytecznosc spoleczna IP: *.244.81.adsl.skynet.be 18.02.06, 14:58
                                                    > Nie, skoro mąź ma misję zapewnienia towarzystwa, rozrywki i zorganizowania
                                                    > czasu, to się nie nudzi :)

                                                    I jeszcze musi jakies pieniadze do domu przyniesc....? Hmmm, nie nudzi sie,
                                                    fakt; musi byc wyczerpany taki maz! ;)
                                                  • yoma Re: uzytecznosc spoleczna 18.02.06, 16:55
                                                    Ale teraz powinno mu być łatwiej. I to jest dobre :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka