Dodaj do ulubionych

W Europie normalne w Polsce nieznane

    • Gość: gość Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.orasoft.net.pl 11.04.06, 10:25
      brak automatów z prezerwatywami
    • bigstrand ach te stereotypy, zabic je 11.04.06, 10:37
      Irlandia:
      > 1. Brak automatów do biletów autobusowych w stolicy
      nie ma bo bilety sprzedaja kierowcy
      > 2. Brak znajomości elementarnego angielskiego w kasach kolejowych
      hmm powiem wiecej brak znajomosci irlandzkiego!!!
      > 3. Brak haczyków na drzwiach w toalecie
      a po co ci haczyk?
      > 4. Brak dubbingu lub napisów w filmach w TV - tylko u nas jest za to
      > nieśmiertelny lektor
      dubbingu brak, napisow brak, filmow nieangielsko jezycznych tez brak
      > 5. Brak pudełek tekturowych do opakowywania kremowych ciastek -
      a jakie sa?
      > 6. Brak papierowych toreb na zakupy w supermarketach
      plastik krolowal do chyba 2002 roku po tym wprowadzono oplate srodowiskowa na plastikowe torby i torby plastikowe praktycznie zginely, w supermarketach sa nadal plastikowe w sklepach pozostalych wrocily papierowe
      > 7. Brak drobnych w kasach sklepowych ( siedemdziesiat sześc groszy dostanę?)
      drobne w kasach maja az za duzo a potem w portfelu nosisz kupe ciezkiego bilonu
    • kamakamaka Re: W Europie normalne w Polsce nieznane 11.04.06, 11:01
      no nie do końca sie zgodzę - np we Włoszech, co samych Włochów również
      przyprawia o niezły śmiech - wszystko jest dubbingowane, nawet w kinach nie
      znajdziesz oryginalnego głosu Brada Pitta czy Connery'ego za to jest lokalny
      aksamitny głos...
      a 68 groszy, czy 12 groszy Pani prosi, by łatwiej było wydać (pomijając
      sytuacje, gdy rzeczywiście nie ma wydać i wówczas nawet nie sprzeda niczego,
      pod rygorem że pójdziesz i rozmienisz na własną rękę.
    • tavo najwiekszy brak to 11.04.06, 12:33
      brak automatów z fajkami na ulicach i BRAK AUTOMATOW Z PREZERWATYWAMI.chociaz
      watpie zeby sie ktos odwazyl to pierwsze umiescic bo pewnie ciagle bylyby
      rozwalone,a w niemczech niewidzialem rozwalonych automatów a fajkami zawsze
      trafilem na sprawne
      • Gość: Albert Re: najwiekszy brak to IP: 194.246.124.* 11.04.06, 14:11
        WŁOCHY, POMPEJE. Tysiące turystów z całego świata.
        10 minut próbowałem się dogadać z kasjerkami. Żadna z pięciu pań nie mówiła po
        angielsku!
    • Gość: karl Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.aster.pl 11.04.06, 14:12
      Małżeństwa homoseksualne. Ale czekamy cierpliwie.
    • Gość: maddy Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.cec.eu.int 11.04.06, 16:13
      Z tymi drobnymi to swieta prawda. W Polsce notorycznie w sklepie jest sie
      pytanym o tzw. "koncowke", bardzo czesto kasjerki maja problem z wydaniem
      reszty. Mieszkam zagranica, w strefie euro i tutaj nigdy nie ma problemu z
      reszta. Jak np. mam do zaplacenia 4.50 eur, a daje 10 eur to zawsze dostane
      papierowa 5-tke + 50 centow reszty, nigdy tez w samych drobniakach.
      Z tymi kartonowymi pudelkami do ciastek to tez prawda i tez duza wygoda.
      Automaty na bilety tez by sie przydaly w Polsce (ale jest wieksze
      niebezpieczenstwo ze zostana zdewastowane).
      • deelaylah Re: W Europie normalne w Polsce nieznane 11.04.06, 16:28
        Gość portalu: maddy napisał(a):

        > Z tymi drobnymi to swieta prawda. W Polsce notorycznie w sklepie jest sie
        > pytanym o tzw. "koncowke", bardzo czesto kasjerki maja problem z wydaniem
        > reszty. Mieszkam zagranica, w strefie euro i tutaj nigdy nie ma problemu z
        > reszta. Jak np. mam do zaplacenia 4.50 eur, a daje 10 eur to zawsze dostane
        > papierowa 5-tke + 50 centow reszty, nigdy tez w samych drobniakach.

        Tez mieszkam zagranica, w strefie euro, i tu jest to samo - po prostu tak jest
        wygodniej przy wydawaniu. I wcale sie nie dziwie, ze prosza o drobne.

        > Z tymi kartonowymi pudelkami do ciastek to tez prawda i tez duza wygoda.

        Prawda ze co? Ze w Polsce "nieznane"? Bzdura, ja zawsze dostawalam ciastka w
        tekturowym pudelku. I kupowalam w malych cukierniach, nie w Blikle...

        > Automaty na bilety tez by sie przydaly w Polsce (ale jest wieksze
        > niebezpieczenstwo ze zostana zdewastowane).

        Tylko ze "w Polsce" juz sa automaty do biletow, wiec nie trzeba ich
        wprowadzac... patrz np. Wroclaw.
      • madine1 Re: W Europie normalne w Polsce nieznane 11.04.06, 16:32
        W sprawie "drobnych" przydałby się apel do szefostwa NBP o zmianę proporcji bilonu do banknotów na
        rynku. Mamy zdecydowanie za dużo papierowych pieniędzy o wysokich nominałach. Pomogłaby też
        możliwość wyboru nominałów przy wypłatach z bankomatów.
        W efekcie to denerwujące dopominanie się przez sprzedawców o drobne.
        Kolejna specyfika naszego kraju:
        Na zachodzie można zwrócić się do napotkanego na ulicy policjanta z pytaniem o drogę, najbliższą
        pocztę i.t.p. W 90% przypadków uzyska się uprzejmą i kompetentną odpowiedź. W Polsce - przeważnie
        - patrzą wtedy na człowieka jak na kaczkę-dziwaczkę.
        - Ale są też zjawiska, które wyróżniają nas in plus. N.p. ogólnodostępny numer dostępowy do
        internetu. Nie znalazłem takiej usługi w Niemczech czy we Francji. Inna sprawa, że jego znaczenie, przy
        coraz powszechniejszych hot-spotach, stopniowo maleje. Ale uważam to za duży plus, jak się jest w
        podróży, u rodziny albo znajomych, i człowiek chce po prostu sprawdzić maila na swoim laptopie.
        - Rozpowszechnienie nowoczesnych terminali do kart płatniczych. W Europie zachodniej w wielu
        miejscach można jeszcze spotkać tzw. suwaki, czyli mechaniczne terminale, które są podatne na
        fałszerstwa i dostępne dla złodziei.

        ___
        Mądrość dedykowana braciom Kaczyńskim:
        Dwa półd*pki tworzą jedną d*pę, ale dwa półgłówki nie tworzą jednej głowy.
        • Gość: tomeczek Drobne pieniądze - po prostu 'się nie opłaca'! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 10:55
          madine1 napisał:

          > W sprawie "drobnych" przydałby się apel do szefostwa NBP o zmianę proporcji bil
          > onu do banknotów na
          > rynku. Mamy zdecydowanie za dużo papierowych pieniędzy o wysokich nominałach.
          > (...)
          > W efekcie to denerwujące dopominanie się przez sprzedawców o drobne.

          Nie jesteście na bieżąco :)
          Już parę miesięcy temu kilka stacji TV podało wyjaśnienia NBP, że produkcja
          bilonu o najmniejszych wartościach po prostu

          **** się nie opłaca! ***

          I już! A w tym kraju jeśli coś się nie opłaca, to nie jest istotne, że to coś
          jest ważne, albo przydatne itp. 'Się nie opłaca' i już. Więc skoro produkcja
          monet o nominałach 10 gr i mniejszych jest nieopłacalna, to tych monet nie
          będzie, i już!

          Zrozumiałeś, drogie społeczeństwo? :))
      • Gość: beti22 Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 17:26
        Jeśli chodzi o drobne to pyta, żeby nie wydać drobniakami, bo i jej Twoje
        drobne się przydadzą a i Ty chyba wolisz dostać jakiś okrągły nominał a nie 24
        grosze i tak w jednym, drugim, trzecim sklepie i sam mógłbyś być kasjerką z
        drobnymi.
    • Gość: Monami5 A to?.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.06, 17:15
    • tornson Re: W Europie normalne w Polsce nieznane 11.04.06, 18:12
      siamlady napisała:

      > Zauważyliście, że cudzoziemcy dziwią się, że nie ma u nas pewnych rzeczy
      > istniejących i zupełnie samozrozumiałych w Europie? ( nie mówię tu o
      > autostradach ;-)) ale o całkiem zwyczajnych zjawiskach, których u nas nie ma!
      > Ja zebrałam nastepujące polskie dziwactwa :
      >
      > 1. Brak automatów do biletów autobusowych w stolicy
      Można kupić u kierowcy.
      > 2. Brak znajomości elementarnego angielskiego w kasach kolejowych
      A czy w Anglii w kasach kolejowych znają jakiś obcy język?
      > 3. Brak haczyków na drzwiach w toalecie
      Haczyki to przeżytek, są inne zamknięcia.
      > 4. Brak dubbingu lub napisów w filmach w TV - tylko u nas jest za to
      > nieśmiertelny lektor
      Lektor jest najlepszy! Dubbing to najgorsze co może być (chyba że w filmach
      rysunkowych, ale to jest i u nas), a napisy nie pozwalają na pełne delektowanie
      się filmem bo trzeba zbyt dużą uwagę im poświęcać.
      > 5. Brak pudełek tekturowych do opakowywania kremowych ciastek -
      Pierdoły.
      > 6. Brak papierowych toreb na zakupy w supermarketach
      A co jednorzówki złe?
      > 7. Brak drobnych w kasach sklepowych ( siedemdziesiat sześc groszy dostanę?)
      O taaaaak, bo na zachodzie to rozmnażają drobne. ;o)
    • Gość: ja Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 18:55
      Ja zebrałam nastepujące polskie dziwactwa :
      >
      > 1. Brak automatów do biletów autobusowych w stolicy

      FAKT - nie ma

      > 2. Brak znajomości elementarnego angielskiego w kasach kolejowych

      Nie sprawdzałem, za to we Francji też po angielsku się nie dogadasz...

      > 3. Brak haczyków na drzwiach w toalecie

      Naprawdę?
      Nie zauważyłem, wszędzie gdzie udaję się za potrzebą zamknięcie jest...

      > 4. Brak dubbingu lub napisów w filmach w TV - tylko u nas jest za to
      > nieśmiertelny lektor

      BBC PRIME - są napisy
      Dubbing? Niestety czasem bywa. Efekt - film nie do oglądnięcia.

      > 5. Brak pudełek tekturowych do opakowywania kremowych ciastek -

      Kiedy byłeś w cukierni? Mi zawsze w pudełak pakują...

      > 6. Brak papierowych toreb na zakupy w supermarketach

      Fakt - nie ma.

      > 7. Brak drobnych w kasach sklepowych ( siedemdziesiat sześc groszy dostanę?)

      Raz na 100 razy zdarza się że sklep nie ma mi wydać.
      • renatulka Re: W Europie normalne w Polsce nieznane 12.04.06, 19:44
        > 3. Brak haczyków na drzwiach w toalecie
        >
        > Naprawdę?
        > Nie zauważyłem, wszędzie gdzie udaję się za potrzebą zamknięcie jest...


        chodzi chyba raczej o haczyki na torebkę/płaszcz/kurtkę...

      • Gość: Miroslaw Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 19:40
        *********************************
        > > 3. Brak haczyków na drzwiach w toalecie
        >
        > Naprawdę?
        > Nie zauważyłem, wszędzie gdzie udaję się za potrzebą zamknięcie jest...


        Brak haczyków odczytuje jako brak możliwości powieszenia np.torby, satki,
        reklawóki.
        Widząc zapryskaną podłoge przez poprzednika wiem że bardzo niewygodnie
        załatwiać potrzebą trzymajac wspomniane torby w zębach.

        Może ten punkt pójdzie już na bok :))))

        .
    • Gość: kachna Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: 62.141.217.* 11.04.06, 21:47
      W Polsce oprocz kilku wymienionych juz problemow (przede wszystkim psie kupy-na
      chodnikach, trawnikach, alejkach w parku-zgroza)denerwuje mnie utrudnianie
      przez sprzedawcow w sklepach zwrotow wczesniej kupionych towarow. Ostatnio o
      malo nie doszlo w sklepie do rekoczynow. Kupilam synowi kurtke-byla odrobine za
      mala, wiec odnioslam. A ze nie bylo odpowiedniego rozmiaru chcialam zwrot
      pieniedzy. Pani do mnie wystartowala "Ja mam tu kase FISCHALNA i nic juz sie
      nie da zrobic-jak raz nabite na FISCHALNA to wyofac sie nie da" Jakos w
      sklepach w innych krajach tego problemu nie ma-sa metki, paragon to forse
      oddaja bez mrugniecia okiem.
      Ale generalnie jest tez wiele rzeczy, ktore "na zachodzie" tez mnie dziwia czy
      irytuja czasami i najlepsze wyjscie to nie dziwic sie czy wkurzac ale sie
      dostosowac (oczywiscie w granicach rozsadku). I tak samo powinni do tego
      podejsc cudzoziemcy do nas przyjezdzajacy-dlaczego wymagac od kobity
      sprzedajacej bilety w Koluszkach, zeby biegle poslugiwala sie jezykami bo moze
      jej sie trafic cudzoziemiec.
      • pifil1 Re: W Europie normalne w Polsce nieznane 11.04.06, 23:16

        -no i co?
        Wszystko jest ok. Toreb nie potrzebuje i cala
        ta dyskusje jest do niczego, po prostu wyczerpana.
        piotrus
        • pl.boy W Polsce brakuje mi... 12.04.06, 01:26
          przestrzegania prawa.Nie te wasze zasrane plastikowe torby, ale przestrzeganie
          prawa jest najwazniejsze.
    • magic00 Re: W Europie normalne w Polsce nieznane 12.04.06, 07:51
      4. Brak dubbingu lub napisów w filmach w TV - tylko u nas jest za to
      > nieśmiertelny lektor

      Uwielbiam nieśmiertelnego lektora!! Dubbing jest sztuczny. Wolę słyszeć
      autentyki. A już zupełną pomyłką byłoby dubbingowanie filmów z różnych stron
      świata, gdy aktorzy o egzotycznym wyglądzie mówią dobrze znanymi nam głosami
      poslkich aktorów np. samuraj z głosem Piotra Fronczewskiego.
    • Gość: macio255 A co powiesz o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.06, 10:23
      znajomości elementarnego polskiego w kasach np. w niemczech, czy francji??
    • Gość: meme Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.internet.v.pl 12.04.06, 10:49
      W Polsce nieznane:
      1. Damskie buty w rozmiarze ponad 40 w KAZDYM sklepie, a nie na zasadzie
      "ciekawoska, wybryk natury"
      2. Damskie ubrania w rozmiarze ponad 42 - tez w KAZDYM sklepie ,u nas odrazu
      odsylaja do sklepow dla grubasow, no tak bo miec rozmiar 44 lub wiecej przy
      wzroscie 179cm to juz wrecz toczenie sie
      3. Mila obsluga w sklepach - ale to chyba taki element folkloru u nas, wlosi
      maja spagetti, francuzi wino, polacy chamow w sklepach, moze to jakas
      pozostalosc z czasow komuny i obrazonych na caly swiat pan z miesnego??

      Co do dubbingu, BOGU DZIEKI ze nie ma tego cholerstwa u nas, polska "szkola"
      dubingu to badziewie jakiego swiat nie widzial (i nie uslyszal), oby nigdy tego
      nie wprowadzili.

      • Gość: Pani Ju Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.06, 10:13
        W Wielkiej Brytani nieznane:
        - damskie ubrania w romiarze 38 w kazdym sklepie. W rozmiarze 36 w jakimkolwiek.
        - Buty w romiarze 35 w jakimkolwiek sklepie
        - o co w wiku 25 lat mam sieubierać w dziecięcych?
        iyd itd. niestety, kobiety w polsce mają takie rozmiary jakie maja i ubrania sa
        w sklepach w takich rozmiarach na jakie jest zapotrzebowanie. Nie tylko w Polsce
        ale w każdym kraju :)
    • tees1 mityczna "Europa" - gdzie tak jest konkretnie? 12.04.06, 12:16
      siamlady napisała:

      > Zauważyliście, że cudzoziemcy dziwią się, że nie ma u nas pewnych rzeczy
      > istniejących i zupełnie samozrozumiałych w Europie?

      Znow ta mantra: "w Europie". W Europie, czyli tam gdzie nas nie ma, czyli tam
      gdzie jest lepiej, co wiemy ze swoich wyobrazen o Europie.

      W Europie, czyli gdzie? Europa jest od Atlantyku po Ural. Pewnie zatem piszac
      "Europa" masz na mysli jakas czesc Europy. Zakladam, ze te czesc, gdzie
      wystepuja te "calkiem zwyczajne zjawiska", jakie tak pracowicie wyliczylas.
      Gdzie jest ta zwyczajnosc?
    • eboniet Re: W Europie normalne w Polsce nieznane 12.04.06, 13:11
      W Holandii:

      ad 1. od kilku lat (nie pamietam dokladnie z tej racji, ze zupelnie nie jezdze
      komunikacja publiczna:-) bilety na autobus-metro-tramwaj mozna kupic wylacznie
      w kiosku lub u kierowcy - drozej (kiedys - w automatach do sprzedazy biletow
      kolejowych);
      ad 3. haczykow tu nigdzie nie widzialam, autorka postu miala chyba na mysli
      sprawne zamki w drzwiach toalet? (zdarzaja sie niesprawne, a jakze, trzeba
      przytrzymywac "sila woli"...:-);
      ad 6. torby papierowe wylacznie w sklepach ze zdrowa zywnoscia, albo tzw.
      zaangazowanych ekologicznie; niektore drozsze butiki maja torby papierowe;
      ad 7. niemal zaraz po wprowadzeniu Euro (jakies dwa lata po) zaczeto zokraglac
      sumy do € 0,05 w gore i w dol. 0,76 € juz nikt nie wyda, najwyzej bedzie to €
      0,75 (chyba ze placi sie karta), zreszta to samo bylo jeszcze za czasow
      guldenow:-). Z drugiej strony w wielu sklepach nie przyjmuja banknotow o
      nominalach 100 czy 200 € (okazaly sie wyjatkowo latwe do podrobienia) - sa
      odpowiednie wywieszki przy kasie.

      E.
      • Gość: me Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: 140.247.42.* 13.04.06, 00:02
        > ad 3. haczykow tu nigdzie nie widzialam, autorka postu miala chyba na mysli
        > sprawne zamki w drzwiach toalet? (zdarzaja sie niesprawne, a jakze, trzeba
        > przytrzymywac "sila woli"...:-);

        GRRRRRRRRRRRRRRR

        chodzi o haczyki na powieszenie plaszcza albo torebki! no ludzie, zalamujecie mnie.
        • eboniet Re: W Europie normalne w Polsce nieznane 13.04.06, 16:50
          Gość portalu: me napisał(a):

          > > ad 3. haczykow tu nigdzie nie widzialam, autorka postu miala chyba na mys
          > li
          > > sprawne zamki w drzwiach toalet? (zdarzaja sie niesprawne, a jakze, trzeb
          > a
          > > przytrzymywac "sila woli"...:-);
          >
          > GRRRRRRRRRRRRRRR
          >
          > chodzi o haczyki na powieszenie plaszcza albo torebki! no ludzie, zalamujecie
          m
          > nie.

          a nie wystarczylo w takim razie uzyc slowa "wieszak"??? Bo mnie "haczyk"
          kojarzy sie z jednym:-)))

          Pozdrawiam

          E.
    • misiak38 Re: W Europie normalne w Polsce nieznane 12.04.06, 13:42
      won!!!
    • renatulka Re: jeżeli chodzi o Szczecin: 12.04.06, 19:38
      jeżeli chodzi o Szczecin:
      -Brak ścieżek rowerowych (bahory rozwalają się chodnikami i muszą robić
      slalom:D)
      -Brak wybiegów dla psów!!! (a wszędzie powtykane tabliczki z napisem "zakaz
      wyprowadzania psów) to jakiś absurd!!
      -automaty na bilety autobusowe lub tramwajowe... są ale juz dawno
      zepsute...bezsens.
      -ze nie ma dubbingu to chwała bogu! ;P
      -brak radiostacji z muzyką jazzową /bo klubów na szczęście przybywa :)
      -brak toalet publicznych!!! masakra... ludzie do mcdonalda wchodzą...
      -brak kafejek internetowych na niektórych dworcach kolejowych!!
    • renatulka Re: W Europie normalne w Polsce nieznane 12.04.06, 20:06

      > 3. Brak haczyków na drzwiach w toalecie

      z tymi haczykami to racja...
      • doska9 Re: W Europie normalne w Polsce nieznane 12.04.06, 20:23
        Dyskusja o wyzszoci toreb takich nad siakimi czy odwrotnie jst chyba troche bez
        sensu - wiadomo - papierowe zdrowsze dla srodowika, plastkowe poreczniejsze, a
        czy sa grube czy cienkie to chyba zalezy od sklepu.wg mnie np najlepsze sa z
        materialu, bo i mocniejsze i pojmnijsze i pierne, jeden problem to ten ,ze
        trzeba pamietac aby je ze soba zabierac.Nieze rozwazanie rowniez, dla
        zmotoryzowanych, to sprzedawane przez niektore supermarkety plastikowe kosze,
        sie tak laduje na woek i zakupy do srodka, potem kasjerka i tak to ladnie
        pouklada i w domu problem mniejszy z rozpakowywaniem.Co do usiechu - to chyba
        nie przesadzajmy,jak sie samemu z naburmuszona mina chodzi to czemu od innych
        oczekiwac przyjaznych reakcji.
        Jest jednak rzecz bardzo da mnie denerwujaca,stojacy w drzwach sklepow, albo
        krecacy se pod nogami wymundurowani ochroniarze, patrzacy na kazdego jak na
        potencjalnego zlodzieja.Rozumiem ze ochrona jest potrzebna ,ale nie moze byc
        jakas dyskretniejsza?
        • Gość: Fox Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 12.04.06, 22:05
          1. calkowity brak sciezek rowerowych w wielu duzych miastach
          2. cos co w Europie jest a w Polsce... eeech szkoda gadac, nie do pomyslenia:
          duze kosze z produktami wystawione PRZED sklep typu Rossmann zawierajace towary
          aktualnie w promocji np szampony, kremy - wszystko stoi sobie w takim koszu
          przed sklepem. Wyobrazacie sobie to samo w Polsce? Moze po godzinie jeszcze cos
          by lezalo na dnie ...
    • Gość: Pati Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.alcatel.pl 13.04.06, 12:03
      Apropos punktu 7 nie dziwcie się.że w kasie nie zawsze sa drobne.Nikt nie ma
      maszynki do robienia drobnych.Poza tym po to wymyślili karty płatnicze żeby z
      nich skorzystać.Po wizycie 10 lientów,którzy za gumę do żucia płacą stówą nie
      dziwne,że nie ma drobnych.Przez jakiś czas pracowałam w sklepie więc znam temat
      od środka.Na rozpoczęcie każdy kasjer ma określoną ilość pieniędzy(np.:200zł)i
      nawet jakby chciał nie ma skąd wytrzepać tych drobnych.Często zdarza się tak,że
      ludzie mają drobne ale muszą rozmienić to nie bank tylko sklep.w którym
      kupujecie bułki.
    • elpida76 Re: W Europie normalne w Polsce nieznane 13.04.06, 14:38
      Skad Ty pochodzisz? Dziwi mnie że akurat takie rzeczy wypisałes kiedy to prawie
      ze wszystkimi sie nie zgodze. Wyjatek stanowi tutaj punkt nr 1 (choc nie jestem
      tego pewna bo nigdy nie miałam zamiaru korzystac z autobusów w Warszawie wiec
      nie wiem czy owe automaty istnieją czy nie) i połowicznie punkt nr 2 (nie we
      wszystkich kasach tak jest). A reszta? Punkt nr 3 - jak narazie nie widzialam
      toalety bez wymienionych tutaj haczyków. Punkt nr 4 - to chyba plus dla Polski?
      Punkt nr 5 - a jak Ci pakują ciasteczka? w reklamówkę? Punkt nr 6 - w reklamowce
      jest wygodniej, a przy pieczywie zawsze sa papierowe torby. Punkt 7 - robisz
      zakupy wcześnie rano?
    • kropek_oxford Prawie cale zycie spedzilem w Wlk.Brytanii i... 13.04.06, 22:08
      jest jeszcze gorzej:
      1) bilety komunikacji miejskiej na przejazd jednorazowy vel calodzienny kupuje
      sie u kierowcy
      2)w kasach na dworcach wprawdzie mowi sie w jakims tam angielskim, niemniej nie
      uzyska sie zadnej informacji (nawet na ulotkach informacyjnych) w innym jezyku
      obcym, nizli urdu i punjabi.
      3)zasuwki sa w toaletach, ale za to nie dostaje ulicznych toalet (dobrze, ze sa
      puby!)
      4) w TV z reguly nie ma filmow nieanglojezycnych, poza tymi w urdu i punjabi
      (patrz wyzej)
      5)tam gdzie sa kremowe ciastka, sa i tekturowe lub plastikowe do nich pudelka,
      ale za to ciastek trzeba sobie poszukac;)
      6) brak toreb papierowych; plastikowe w niektorych supermarketach sa platne,
      ale tam gdzie sa darmowe to sie przed nimi nie mozna wybronic - pakuja ci nawet
      podwojnie (zwlaszcza kurcze blade, ze strachu przed salmonella)
      7)brak drobnych, zwlaszcza monet jednopensowych, dzieki polityce promocyjnej,
      ksztaltujacej wszelkie ceny wg. zasady: X,99 funta:)))
      • pia.ed Re: Prawie cale zycie spedzilam w Szwecji 13.04.06, 23:14
        Tu sa supersamy otwarte w kazde swieto, nawet w pierwszy dzien Wielkanocy czy
        Bozego Narodzenia!
        A dlaczego?
        Bo zyja tu nie tylko chrzescijanie, ktorzy "dzień swięty swięcą", ale takze
        ludzie innej religii dla ktorych niedziela nic nie znaczy
        Sa tez ateisci i ludzie samotni dla ktorych pojscie do supersamu czy IKEA
        jest mozliwoscia przebywania wsrod ludzi.
        Poza tym sa ludzie ktorzy pracuja caly tydzien czy na zmiany i uwazaja
        ze niedziela jest dla nich wygodnym dniem na zakupy.

        Co do ekspedientow, to nikt ich nie zmusza do pracy!
        W soboty i w niedziele chetnie pracuja panie, ktore caly tydzien
        sa w domu z dziecmi i wlasnie weekend jest swietna okazja aby zarobic troche
        pieniedzy!
        W weekend pracuja tez studenci i uczniowie szkol srednich
        dorabiajac sobie do stypendium.

        Torby papierowe, bardzo mocne i dlatego drozsze od plastikowych,
        sa w kazdym wiekszym sklepie!
    • fan.club1 Polska jest w Europie, ale... 14.04.06, 08:43
      z Europą w Polsce jest już o wiele gorzej.
    • Gość: evika Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: 212.160.172.* 14.04.06, 10:08
      > 4. Brak dubbingu lub napisów w filmach w TV - tylko u nas jest za to
      > nieśmiertelny lektor.

      I chwała nam za to! Nie zniosłabym polskiego dubbingu, lubię, jak film jest
      czytany przez lektora. Oczywiscie dobrym rozwiązaniem sa napisy, na niektórych
      kanałach w C+ można taka opcje wybrać. Dubbing jest beznadziejny, oglądając film
      chce słyszec prawdziwy głos aktora.
    • Gość: akurat Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: 217.197.68.* 14.04.06, 10:25
      akurat brak dubbingow w filmach to pozytyw. nienawidze dubbingu!
      a lektor w telewizorze mi nie przeszkadza. w kinie rzeczywiscie lepsze sa
      napisy.
      • drzejms-buond Re: W Europie normalne w Polsce nieznane 14.04.06, 11:03
        a sie uczepili tych toreb!!
        bożżżżżżżż
        TO BYŁY TYLKO PRZYKŁADY!!!!

        a u nasz w Grabinie są jeno torby plastykowe ale marketów ni ma!

        czego jeszcze nie ma?
        1.ot, chociażby zjazdów z chodnika, dla wózków i nawet dla wygodnego chodzenia,
        2.ścieżek rowerowych (jak na lekarstwo)
        3.planowania czegokolwiek
        4.zgody ogólnonarodowej
        5.uśmiechu na codzień ( ale to mnie akurat nie dziwi)
        6.nocnych autobusów ( poza wielkimi miastami)
        7.poczucia estetyki ( popatrzcie co sie dzieje u ludzi w ogródkach, to nie z
        braku pieniędzy!)
        8.no i u nas jeszcze KLIMAT JEST INNY- ziiiiiiiiiiiiiiiiiiimny, za zimny!
        9.mamy też przerażająco brzydkie , szarobure domki jednorodzinne (pomijam
        nowobogackich)Ludzie boją sie (?) żyć kolorowo.
        10.mamy też, w przeciwieństwie do innych europejskich krajów,PAŃSTWO RELIGIJNE

        ament
        • caesar_pl Dubbing jest najlepszy. 14.04.06, 11:58
          Synchronizacja jest najlepsza.W Niemczech glosy sa bardzo podobne do oryginalow.Ci sami dubbinguja tych samych aktorow i z nimi sie starzeja.
          Macie napisy,musicie sledzic telewizor i czytac.Nie ma wyjscia do WC,do lodowki tylko koncentracja na ekran.Macie lektora jak w Polsce,idziecie do toalety,slyszycie czytanie ale nie wiedzie,kogo dotyczy,kobiety,dziecka,mezczyzna czy psa..Suzin szczeka za psa,albo..?Najlepsze bylo by wlaczanie tego,co sie chce - prosze bardzo,napisy lub lektor..To jest wprawdzie w niektorych filmach czy programach mozliwe,nawet wersje orginalne z napisami lub bez czy dla gluchoniemych ale tylko wybiorczo....
          • Gość: Bzyk Re: Dubbing jest najlepszy. IP: *.dolsat.pl 14.04.06, 14:36
            "W Niemczech glosy sa bardzo podobne do oryginalow"
            hehehehehehe
            Żartujesz,prawda?
            • Gość: Jan Re: Dubbing jest najlepszy. IP: *.versanet.de 14.04.06, 21:20
              W Niemczech glosy w dubbingu sa orginalow podobne.Tam nie mowia aktorzy tylko ludzie specjalnie do dubbingu wybierani.W ogole synchronizacja w Niemczech to cala galaz w branzy telewizyjnej.Nawet aktorka Goldie Hawn przyznala,ze woli ogladac swe filmy w wersji niemieckiej,bo glos brzmi nawet lepiej niz jej.
              www.voiceforyou.de/
              Na tej stronie jest link flash,gdzie glosy znanych aktorow mowione sa po niemiecku.Mozna sprawdzic...
              • gregor_1976 Re: Dubbing jest najlepszy. 14.04.06, 23:07
                Niemiecki dubbing to moim zdaniem cos koszmarnego. Glosy sa drewniane, a poza
                tym aktor i jego glos to jednosc i nie widze sensu rozdzielania tego. Wybieram
                napisy :)
                • Gość: Jan Re: Dubbing jest najlepszy. IP: *.versanet.de 15.04.06, 08:41
                  Co zrobisz jak leci 4 godzinne 10 przykazan lub 3,5 godzinny Ben Hur..?Sie zlejesz,bo musisz napisy czytac????Na 1ce czy 2ce nie ma reklam...
        • Gość: new Re: W Europie normalne w Polsce nieznane IP: *.albq.qwest.net 16.04.06, 00:15
          Dlaczego piaty punkt cie nie dziwi?
          wszedzie jest to bardzo pomocne ,moze za przykladem "Biedronki" nalezaloby i u
          nas to zrobic.
          Swoja droga poczytajcie Herodota, chyba blad w zalozeniu ,co kraj to obyczaj,
          polacy nie gesi tez swoj jezyk maja i dobrze ze sie roznimy.
    • gosialska A co jest w Polsce czego nie ma na świecie? 14.04.06, 19:21
      Toalety oznaczone kołkiem i trojkatem.. nigdzie na swiecie tego nie ma:) Tylko
      w Polsce! I znajomi mówią, że stoją czesto przed toaletą w Polsce i się
      zastanawiają gdzie wejsc:))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka