joanna.d.arc
27.04.06, 10:07
Mnie najbardziej dołuje w rozmowie z osobami wierzącymi, gdy te "potwierdzają"
stawiane przez siebie tezy pseudoargumentami takimi jak:
bo Bóg tak chciał
niezbadana są wyroki boskie
kimże jesteś by podważać boską mądrość
Bleeeee, niedobrze mi się robi. Jak to z kimś takim poważnie dyskutować?