Dodaj do ulubionych

Głośna muzyka u sąsiada

29.04.06, 15:05
Witam. Mam sąsiada, który codziennie słucha strasznie głośnej muzyki. Gdyby
to było co jakiś czas to jeszcze bym zniosła. To fakt nie słucha jej dłużej
niż do 22, czyli wszystko niby w porządku, ale jest to taki hałas, Ze nie da
sie tego słuchać. Moje prośby nie pomagają. Czy jest jakiś sposób na takiego
gościa
Obserwuj wątek
    • aktsieta Re: Głośna muzyka u sąsiada 29.04.06, 15:33
      masz straż miejską to na co czekasz?:)
      • mooma Re: Głośna muzyka u sąsiada 29.04.06, 15:43
        ale myślisz,że straż miejska w dzień zadziała... Czy to coś pomoże?/ Szczeże
        mówiąc zastanawiałam się nad tym, ale stwierdziłam ,że skoro słucha tej muzyki
        w dzień, po 22 właściwie nigdy, to "wolnoć tomku w swoim domku" i być może
        straż nie może tu pomóc.Ale nie wiem .Możer rzeczywiście spróbuję tam
        zadzwonić.....
        • Gość: kasiaa Re: Głośna muzyka u sąsiada IP: *.trustnet.pl 29.04.06, 16:07
          Wydaje mi się ze nie ma znaczenia że słucha tej muzyki do 22 skoro robi to
          codziennie i jest to uciążliwe dla innych sasiadów....
    • taus Rozmowa 29.04.06, 16:45
      Pogadaj z nim, może to coś da, innego sposobu nie ma.
    • depresyjka4 Re: Głośna muzyka u sąsiada 29.04.06, 16:47
      997!!! pozdrawiam
    • Gość: daisy Re: Głośna muzyka u sąsiada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 16:58
      no wiec straz miejska nic nie moze zrobic jesli sasiad slucha muzyki miedzy 6 a
      22. moj kumpel wlasnie tak robil , straz niby przyjechala ale chyba tylko dla
      swietego spokoju bo sami powiedzieli ze do 22 moze sluchac muzyki glosno,
      owszem sa granice podane w decybelach, i jelsi sie przekracza ta granice to
      wtedy moga interweniowac, ale w bloku na domowym sprzecie ciezko jest
      przekroczyc wiec domyslam sie ze sasiad puszcza muzyke w dozwolonych
      decybelach. a jelsi chodzi o policje, to to ja kiedys robilam popoludniu
      impreze i sasiezi zadzwonili na policje ze jest glosno, policja przyjechala ale
      byla dopiero godzina 20, i powiedzieli mi tylko ze sasiedzi sie skarza ze jest
      glosno, ale to ode mnie zalezy czy przycisze, ale jesli po 22 dalej bedzie tak
      glosno to zostane ukarana.
      nie wiem czego slucha twoj sasiad, ze ni8e da sie tego wytrzymac.
      mnie troche smiesza takie skargi, nie wiem jak u ciebie w bloku ale u mnie
      jestem jedna z mldoszych osob, i jesli ja slucham glosno muzyki to od razu sa
      skargi, policja itd, ale tym starym rupieciom to wolno sluchac swojego
      discopolo i wtedy jest wszystko w porzadku, dlatego na moich sasiadow nie mam
      zamiaru wogole zwracac uwagi, mieszkam w swoim mieszkaniu, jesli im sie nie
      podoba zawsze moga sie wyprowadzic.
      • the_dzidka Arogancja smarkaterii 05.05.06, 10:43
        > jesli im sie nie
        > podoba zawsze moga sie wyprowadzic.

        Dostaję cholery, jak słyszę "jeśli im się nie podoba, mogą się wyprowadzić".
        Taki tekst trąci strasznym go*niarstwem. Gó..a*eria nie będzie mi dyktowac,
        czy mam się wyprowadzić, czy nie, zwłaszcza jesli ja mieszkam w moim bloku już
        15 lat, a gów*ażeria wprowadziła się dwa miesiące temu.

        Jesteś arogancką smarkulą i pozostaje mi tylko życzyć ci szczerze i z całego
        serca, że kiedy już będziesz miała własne dziecko, ktore próbujesz uśpić, albo
        będziesz leżała chora z bolącą głową - żeby sąsiad zza ściany katował cię
        dowolną muzyką na cały regulator, a na prośby o przyciszenie zaproponował ci,
        że możesz się wyprowadzić. Pewnego dnia tak będzie, i wtedy się przekonasz, jak
        szybko zmienisz zdanie.
        • Gość: daisy Re: Arogancja smarkaterii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 11:06
          a ja dostaje cholery jak jakiej starej babie wydaje sie ze moze wszystko, a
          kazdy kto jest mlodszy od niej jest gowniarstwem. wyobraz sobie ze blok w
          ktorym mieszkam ma 5 lat, i kupilam w nim mieszkanie tak samo jak wszyscy inni.
          i tak jak inni mieszkam w nim tyle samo czasu, wiec argument kto mieszka dluzej
          nie ma dla mnie sensu. co do malych dzieci jak bede miala swoje to sie wtedy
          bede martwila, takiego chamskiego podejscia nauczylam sie wlasnie mieszkajac
          tam. pamietam pierwszy tydzien mieszkania tam, sasiad za sciana ladowal na caly
          regulator muzyke, ja mialam w domu gosci i bylo tak glosno ze nie slyszelismy
          sie nawzajem. poszlam do sasiada i poprosilam zeby sciszyl a koles mi
          wyskoczyl ze on jest u siebie i nie po to wydawal tyle kasy na mieszkanie zeby
          teraz ktos mu mowil co ma robic. wiec ja robie tak samo, co mnie teraz obchodzi
          ze on ma male dziecko, wystarczy ze jego matka wyjdzie z wnukiem na spacer a on
          juz puszcza glosno muzyke. albo sasiadka ktora non stop rzuca sie o glosna
          muzyke, a wystarczy ze ona wyjdzie a jej synek tez puszcza na caly regulator
          ale jak jej sie o tym powie to od razu jest tlumaczenie ze on mlody a mlodziez
          lubi glosno sluchac, super jemu wolno a mnie juz nie, bo mam 30 na karku. nie
          wiem ile masz lat ale skoro ja jestem smarkula bo we wlasnym domu chce robic to
          na co mam ochote, to ty ze stweirdzeniem ze nikt ci nie ebdzie dyktowal ze masz
          sie wyprowadzic jestes taka sama smarkula jak ja.
          • the_dzidka Re: Arogancja smarkaterii 05.05.06, 15:21
            Zrób mi tę grzeczność, i napisz to wszystko jeszcze raz, ale z użyciem
            przecinków, kropek, polskich znaków oraz wielkich liter. Nie mam zamiaru męczyć
            oczu.
            PS. Niechlujne pisanie jest przejawem braku szacunku dla rozmówcy, podobnie jak
            nieliczenie się z otoczeniem. Jak widać z powyższego, bycie arogancką smarkulą
            nie jest kwestią wieku, tylko wychowania - można nią być mając "30-tkę na
            karku". Możesz się cieszyć, że nie jesteś moją sąsiadką - naprawdę.
    • meta-kris Re: Głośna muzyka u sąsiada 29.04.06, 18:11
      Wykręc mu korki w skrzynce na korytarzu!
    • depresyjka4 Re: Głośna muzyka u sąsiada 29.04.06, 18:21
      zadzwoniłas już w końcu na tą policję???
      nie daj gowniarzowi dmuchac sobie w kaszę!
      pozdrawiam
      albo ewentualnie zrób to samo: włącz mu mozarta na cały regulator, to może mu
      się lepiej zrobi!
      • get.up.stand.up Re: Głośna muzyka u sąsiada 29.04.06, 20:00
        A gdzie pisze, ze to gó..arz? Uważasz, że tylko gó..arze słuchają glośno muzyki?

        • depresyjka4 Re: Głośna muzyka u sąsiada 30.04.06, 13:01
          TAK!!!
          • get.up.stand.up Re: Głośna muzyka u sąsiada 05.05.06, 10:42
            To nie masz racji. Nietrudno sobie wyobrazić człowieka, który ma słaby słuch i
            słucha muzyki. Wtedy MUSI słuchać głośno, żeby cokolwiek z tego miał. Słuchawki
            odpadają ze względu na obawę jeszcze większego ubytku słuchu.

    • znj2 Re: Głośna muzyka u sąsiada 29.04.06, 19:28
      Nastaw głośno i ty.
      • mooma Re: Głośna muzyka u sąsiada 29.04.06, 19:45
        cyt"Wykręc mu korki w skrzynce na korytarzu!
        " też o tym myślałam, ale cholerka mamy skrzynkę niestety zamkniętą na kłódkę i
        nie wiem dlaczego, bo powinna być otwarta.......
        • mooma Re: Głośna muzyka u sąsiada 29.04.06, 19:49
          aaaa nie bardzo mogę głośnoi nastawić, bo mam 8 miesięczne dziecko w domu i
          chyba niebardzo by to zdzierżyło...
          • depresyjka4 Re: Głośna muzyka u sąsiada 30.04.06, 13:03
            to dzwoń na ta policję, od razu zrobia porządek i jeszcze wlepią mu mandat
            heheheh!!!
    • Gość: Magda Re: Głośna muzyka u sąsiada IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.05.06, 02:07
      Dam ci sposob. Wyczuj kiedy facet jest w domu ale jeszcze nie dudni( moze rano
      w niedziele) i pusc swoje nagrania. Cos co doprowadzi go do obledu. Moze jakas
      muzyka klasyczna, ale puszczaj glosno. Zareczam cie ze zrozumie.
    • Gość: Gość Re: Głośna muzyka u sąsiada IP: 195.205.191.* 01.05.06, 18:16
      Znamy to.Teraz to jest tak,że młodość sie bawi i w doopie ma innych
      współmieszkańców bloku.Do momentu gdy wyda potomstwo.Wtedy zaczyna wyczuwać
      kazdy szmer w otoczeniu,nooo bo potomek musi mieć niczym niezmącony klimat.I
      tacy państwo zaczynają zauważać,że mają żyjących sąsiadów.
      • Gość: robertrobert2 Re: Głośna muzyka u sąsiada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 22:01
        powierć trochę otworów w ścianie udarem najlepiej tepym wiertłem i na wstecznym
        biegu
    • Gość: korona A w obcasach po panelach??? IP: *.netcologne.de 01.05.06, 23:08
      To chyba gorsze niz muza.
      Panele - teraz wszechobecne - w zestawie z obcasami, klapkami, drewniakami - to
      naprawde katorga - bo i w dzien i w nocy - a kiedy prosi sie o zdjecie butow i
      uzywanie miekkich kapci to afera - to moje mieszkanie i robie co chce. Do
      momentu, az nad lalunia nie zamieszka kolejny wielbiciel paneli i lomoczacych
      obcasow.
      Koszmarrr

      Mooma - kiedy facet z muza przesadza - dzwon do strazy, albo na policje -
      kiedys beda mieli dosyc tych telefonow i moze doprowadza faceta do porzadku.
      A kiedy mozesz - sama daj czadu - wtedy kiedy gosc jeszcze nie zaczal, albo
      wlasnie skonczyl. Albo wlasnie wspomoz sie wiertarka - chocby dla polepszenia
      nastroju:)
    • Gość: fińska koleżanka Re: Głośna muzyka u sąsiada IP: 213.17.149.* 02.05.06, 15:04
      Moi sąsiedzi też lubią poimprezować, zwłaszcza nocą. Muzyka na cały regulator,
      wrzaski, przekleństwa itd. Chyba malo komu to przeszkadza bo wiekszość mieszkań
      stoi pusta w weekendy lub wynajmowana jest przez studentów ale ja normalnie
      wysiadam:( Napiszcie mi proszę co w takiej sprawie zrobić, jeszcze nigdy nie
      byłam w takiej sytuacji (dopiero co sie tu wprowadziłam). Mam zadzwonić na
      policję czy do straży miejskiej? Czy mogę mieć pewność ze sąsiedzi nie dowiedzą
      się od funkconariuszy że to ja zadzwoniłam ze skargą? Zielona w tym temacie
      jestem ale chcę to zmienić:)
      • Gość: mooma Re: Głośna muzyka u sąsiada IP: *.chello.pl 04.05.06, 10:46
        "A gdzie pisze, ze to gó..arz? Uważasz, że tylko gó..arze słuchają glośno
        muzyki?"
        _ oj gó.....arz, gu........arz, słucha tak głośno . Narazie nie dzwoniłam
        nigdzie, ale.....odpukać, od jakichś 3-4 dni cisza.............
        Cha cha cha Za to...... dzisiaj od samego rana ktoś wierci mi wiertarką udarową
        nad głową.
        O ja nieszczęsna ..........
    • Gość: mooma Re: Głośna muzyka u sąsiada IP: *.chello.pl 05.05.06, 10:33
      a kimty jesteś i dlaczego mam cię wspomagać??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka