Kara śmierci - argumenty 'ZA'

21.05.06, 14:17
Witam wszystkich. Mam małą prośbę. Ustosunkujcie się do tematu tego posta :]
Potrzebuję przygotować argumenty przemawiające ZA karą śmierci. Myślę, że
forum 'Społeczeństwo' idealnie się do tego nadaje, więc nie zawiedźcie proszę!

Dzięki z góry.

:) pozdrawiam!
    • trekker13 Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 21.05.06, 14:44
      cherilyn napisała:

      > Witam wszystkich. Mam małą prośbę. Ustosunkujcie się do tematu tego posta :]
      > Potrzebuję przygotować argumenty przemawiające ZA karą śmierci. Myślę, że
      > forum 'Społeczeństwo' idealnie się do tego nadaje, więc nie zawiedźcie proszę!

      To bardzo proste. Opiszę to na przykładzie zabójstwa nie pozostawiającego
      ŻADNYCH wątpliwości.

      1. Brak podstaw do utrzymywania przy życiu człowieka kwestionującego wartość
      życia innego człowieka (które jest najwyższym dobrem niezależnie od tego, czy
      uznajemy życie za święte czy też nie).
      To zabójca pierwszy kwestionuje prawo do życia; niech więc się stanie według
      jego woli ;-)
      2. Poczucie sprawiedliwości zarówno wśród bliskich ofiary jak i wśród
      społeczeństwa (nie jest to wbrew pozorom błahy argument; prawo pozytywne
      bowiem powinno być odzwierciedleniem pogladów społeczeństwa; jeżeli jest
      inaczej poderwane zostaje zaufanie do państwa oraz chęć przestrzegania takiego
      prawa)
      3. Bezsens utrzymywania za pieniądze społeczeństwa osobnika dokonującego
      zamachu na najbardziej podstawową zasadę współżycia społecznego

      Na razie wystarczy ;-)

      Trekker
      • depresyjka4 Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 21.05.06, 15:36
        osobiście uważam, że śmierć nie jest zadna karą, bo przecież każdy prędzej czy
        później umrze, więc co to za kara to ja nie wiem;
        ja bym bardziej była za tym aby takiego złego człowieka przymusić do jakiejś
        bardzo ciężkiej pracy do końca życia; albo np. trochę go potorturować, uciąć
        ręce albo coś innego, ale śmierć to raczej wybawienie a nie kara.
        • cherilyn Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 21.05.06, 16:14
          nie bardzo zrozumiałaś pytanie depresyjko :) mnie chodziło o argumenty ZA, a nie
          co lepiej byłoby zrobić :)
          • Gość: polubu Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' IP: *.uznam.net.pl / *.uznam.net.pl 27.05.06, 07:45
            Za karą śmierci przemawia boska sprawiedliwość. Niesprawiedliwością byłoby
            gdyby okradany nie mógł wymierzać innym kary śmierci. Bóg tak stworzył świat,
            że morderców jest w nim tylu na ilu sobie zasłużymy i tej zasady ludzie nie
            mogą zmienić podobnie jak praw fizyki. Ludzie mogą jednak na liczbę morderców
            wpływać swoimi "zasługami"! Ja twierdzę, że gdy zaprzestaniemy okradania dzieci
            to z nich nie będą wyrastać zwolennicy kary śmierci a kto nie zwraca następnym
            dzieciom swojego dzieciństwa ten te dzieci okrada.
        • trekker13 Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 21.05.06, 18:35
          depresyjka4 napisała:

          > osobiście uważam, że śmierć nie jest zadna karą, bo przecież każdy prędzej
          czy
          > później umrze, więc co to za kara to ja nie wiem;

          Jakbyś przyjęła karę śmierci nałożoną na ciebie ? Byłaby to kara czy nie ;-) ?
          Istotne jest to, że żaden w miarę normalny człowiek NIE CHCE umrzeć.

          > ja bym bardziej była za tym aby takiego złego człowieka przymusić do jakiejś
          > bardzo ciężkiej pracy do końca życia;

          Nieopłacalne i nie zaspokajające poczucia sprawiedliwości.

          > albo np. trochę go potorturować, uciąć
          > ręce albo coś innego,

          Sadyzm ? Ostatnio nietypowy seks jest w modzie, ale nie przeginaj;-)

          Trekker
      • Gość: Przeciwnik KŚ Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' IP: 195.164.48.* 30.05.06, 13:25
        TO NIE PROSTE!

        ad.1 Kto to ma zrobić? Bez motywu i na chłodno. Czy Ty to zrobisz? A jeżeli nie
        Ty, to jak tak prosto, to wskaż kogoś i powiedz nam prosto w oczy, że mogłabyś
        się z nim przyjaźnić, siedzieć przy stole, przedstawić znajomym i dzieciom
        mówiąc czym się zajmuje...

        ad.2 Czy to na pewno poczucie sprawiedliwości, czy chęć zemsty?! Czy na pewno
        dobrze by się nam żyło w cywilizacji zemsty - przecież przeniosłaby się ona na
        inne mniej poważne zagadnienia współżycia społecznego. Czy cywilizacja, w
        której żyjemy opiera się w sprawiedliwości na zemście??? Ani chrześcijaństwo,
        ani laickie poczucie sprawiedliwości nie zostawia tu wątpliwości.

        ad.3 A to nas zawsze boli przy łapaniu, sądzeniu i karaniu przestępców - to nas
        bardzo dużo kosztuje! Kara śmierci wbrew potocznemu rozumowaniu nie
        jest "darmową", ani "tanią usługą"! W USA, gdzie jest jeszcze stosowana, nie
        koniecznie i nie zawsze jest tańsza od kary więzienia!

        Na razie zupełnie nie wystarczy!!!

        Przeciwnik KŚ
    • raveness1 Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 21.05.06, 17:25
      Jestem za jesli ktos na to naprawde zasluzyl. Nie ma sensu zalowac wypaczonych
      zwyrodnialcow pozbawionych ludzkich uczuc. Na swiecie i tak jest juz za ciasno.
      • Gość: kazek Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' IP: *.core.lanet.net.pl 28.05.06, 12:28
        Jak ja kocham takie wypowiedzi w naszych ultrachrześcijańskim kraju :-(((

        poza tym jestesmy pełni chrześcijanskch wartości, prawda?
        wybaczamy, kochamy nieprzyjaciół, pomagamy zagubionym, a papieża kochamy jak
        nikt inny na świecie!
    • wielki_czarownik Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 21.05.06, 17:38
      1. Bandyta powieszony nie ucieknie z więzienia, nie zostanie ułaskwaniony, amnestiowany etc.
      2. Kara jest sprawiedliwa z punktu oczekiwań społecznych - wypełnia sprawiedliwościową funkcję kary.
      3. Kara śmierci odstrasza - patrz ZSRR w latach powojennych i efekt wprowadzenia "czapy" za gwałt.
      4. Tak chce większość społeczeństwa a vox populi vox dei.
      5. Jest bardziej humanitarna niż trzymanie człowieka 50 lat w klatce.
      • Gość: gf Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 22.05.06, 22:21
        po wprowadzeniu "czapy" za gwałt zmniejszyła się ilość gwałtów, ale wzrosła
        gwałtów połączonych z morderstwem. Gwałciciele mordowali swoje ofiary, aby nie
        mogły iść na policję i potem ich rozpoznać.
        • heretic_969 Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 22.05.06, 22:33
          Gwałciciele mordowali swoje ofiary, aby nie
          > mogły iść na policję i potem ich rozpoznać.

          Rozumiem, że za gwałt była kara śmierci, a za morderstwo - już nie?
          • wielki_czarownik Też była 22.05.06, 22:48
            Ale bandzior rozumował, że skoro jak go złapią to i tak powieszą, to się pozbędzie świadka na wszelki wypadek.
            • heretic_969 Re: Też była 22.05.06, 23:04
              > Ale bandzior rozumował, że skoro jak go złapią to i tak powieszą, to się pozbęd
              > zie świadka na wszelki wypadek.

              Chodzi mi o to, że popełniając morderstwo bandzior nie uratuje siebie, tylko
              pogorszy sytuację, bo morderstwo jest mimo wszystko łatwiej udowodnić niż gwałt,
              gdzie właściwie jedynym dowodem są zeznania ofiary.
              • wielki_czarownik Re: Też była 22.05.06, 23:53
                Czy ja wiem? Tu by trzeba się speca od kryminalistyki spytać jak to z tym udowodnieniem jest.
                W tym co piszesz jest sporo racji, ale większość bandytów to debile więc nie wymagajmy od nich tak karkołomnych i złożonych przemyśleń.
              • banzai123 Re: Też była 23.05.06, 01:11
                Przy morderstwie nie ma już nawet zeznań ofiary, więc rzeczywiście jest
                łatwiej ;)
          • tracja4 Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 23.05.06, 16:19
            I co z tego, skoro kobieta nie żyje? NIe rozumiesz?
            • heretic_969 Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 23.05.06, 16:29
              Rozumiem. I zdumiewa mnie taka argumentacja: "nie dla kary śmierci, bo
              gwałciciele będą zabijać swoje ofiary, a tak tylko by je gwałcili".
              • Gość: tr Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.05.06, 23:03
                Ja jestem za karą śmierci. Ale karą śmierci za morderstwo. A nie gwałt. Bo kara
                śmierci za gwałt prowadzi do właśnie takich sytuacji jak w ZSRR, kiedy to
                ofiary gwałtów były mordowane po to, by nie pójść na policję.
                • heretic_969 Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 23.05.06, 23:10
                  Zgadzam się z Tobą. Zresztą, bardzo ciężko jest w ogóle udowodnić komuś gwałt,
                  nie mówiąc już o udowodnieniu jednoznacznej winy agresora.
                  Kara śmierci za gwałt może być stosowana jedynie w sytuacjach, gdzie nie ma
                  żadnych wątpliwości, że przestępca nadal będzie zagrożeniem (któreś podejrzenie
                  o gwałt z rzędu).
        • wielki_czarownik Dokładnie 22.05.06, 22:48
          Czyli zadaje to kłam twierdzeniu przeciwników kary śmierci, jakoby przestępcy nie kalkulowali wpadki. Ten przykład pokazuje, że jednak kalkulowali i kara śmierci działała odstraszająco.
    • nelsonek Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 21.05.06, 17:41
      Jesli wprowadzonoby bezwzgledne dozywocie doszloby do takiej sytuacji, ze ktos skazany na taka kare stalby sie bezkarny. Takiemu trzeba jednak zapewnic opieke medyczna. I z nudow taki zwyrodnialec moglby lekarza zabic. I co? Drugie dozywocie?

      Koledzy skazanego mogliby porwac jakiegos znanego polityka badz czlonka jego rodziny po to by wymusic amnestie.
    • Gość: spinaker206 Re: Rachunek ekonomiczny za KS IP: *.crowley.pl 21.05.06, 18:02
      Utrzymanie 1 więźnia to około 3 tys. złotych miesięcznie. Wykonanie wyroku około
      20 tys złotych. 7 m-cy więzienia kosztuje tyle samo co kara śmierci. Inne
      pozytywne aspekty podali forumowiecze.
      • Gość: maniek.27 Re: Rachunek ekonomiczny za KS IP: *.lublin.mm.pl 21.05.06, 22:39
        20 tys. za wykonanie wyroku? Na jednej linie ze 100 można powiesić
      • nelsonek Re: Rachunek ekonomiczny za KS 26.05.06, 11:27
        Skad te 20 000? Jakis minikosztorys?
    • Gość: ant Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' IP: *.adsl.inetia.pl 21.05.06, 21:24
      mają do niej prawo ludzie poszkodowani przez przestepcę, niezależnie od
      światopogladu oprawców, sędziów oraz ludzi prawo stanowiących.
      natomiast Ty podaj jeden argument sensowny PRZECIW tej karze, jesli jesteś
      przeciwnikiem jej stosowania.
      • rromero Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 21.05.06, 23:06
        Ja także jestem przeciwnikiem KŚ . A za argument przeciw podam mały cytat „
        Wielu spośród żyjących zasługuje na śmierć . A niejeden z tych , którzy umierają
        , zasługuje na życie . Czy możesz ich nim obdarzyć ? . Nie bądź więc tak
        pochopny w ferowaniu wyroków śmierci . Nawet bowiem najmądrzejszy z mędrców nie
        wie wszystkiego „
        • wielki_czarownik A gdzie argument? /nt 21.05.06, 23:17


          • rromero Re: A gdzie argument? /nt 22.05.06, 00:02
            Zamiast argumentu mały ciąg logiczny . Śmierć za śmierć – to częste hasło
            zwolenników kary śmierci . Przypuśćmy taką sytuację . Za okrutne morderstwo
            zostaje oskarżony młody chłopak . W śledztwie przyznaje się do winy co jest
            głównym dowodem . Dostaje wyrok – czapa . Po jakimś czasie okazuje się że
            zeznania wymusili na nim policjanci , że chłopak był ociężały umysłowo , że
            każdy po prostu dla spokoju olał sprawę – że skazano NIEWINNEGO człowieka . Jak
            nazwać taki przypadek – pomyłka sądowa ??? A może po prostu MORDERSTWO z
            przyzwoleniem społecznym . Kto byłby winnym tej śmierci ? Policja , prokurator ,
            oni wykonywali swoją pracę , chłopak był podejrzany , motał się w zeznaniach to
            go trochę przycisnęli . Sędzia ? – on osądzał na podstawie zebranych dowodów , a
            te były jasne . Zresztą sędzia nie osądza w imieniu własny , tylko społeczeństwa
            . A więc winnym tej śmierci byłoby – społeczeństwo . I zgodnie z zasadą
            wymienioną na wstępie trzeba by nas wszystkich pozabijać jako winnych morderstwa
            . I z tego powodu cieszę się że u nas nie orzeka się kary śmierci .
            • wielki_czarownik Manipulacja 22.05.06, 00:09
              1. Przyznanie się do winy było głównym dowodem, ale w średniowieczu. Dzisiaj samo przyznanie się nic nie daje.
              2. Pomyłka zawsze się może zdarzyć - ale można to prawdopodobieństwo zminimalizować w okolice zera poprzez ustalenie odpowiedniej procedury 2 instancje, akceptacja przez SN, jednogłośne uznanie za winnego itp. Ciężko byłoby aby kilkunastu zawodowych sędziów (w tym z SN) dało się oszukać.
              3. Błąd wyklucza przestępstwo (z zasady)
            • Gość: maniek.27 Re: A gdzie argument? /nt IP: *.lublin.mm.pl 22.05.06, 01:29
              A ja mam inny przykład. Chłopak zgwałcił i zabił dziewczynę. Wszystkie dowody
              wskazały na niego(m.in. DNA i sam się przyznał). Rodzice tej dziewczyne nazwali
              go zwierzęciem (co moim zdaniem było potwarzą dla zwierząt) i wiesz co on
              zrobił? Oskarżył ich o zniewagę i kazał zabezpieczyć roszczenia majątkowe na
              ich mieszkaniu!!! To dopiero tupet. Jeśli jesteś przeciwnikiem kary śmierci to
              łaskawie Ty i osoby o twoich poglądach niech:
              1. Sami resocjalizują morderców (życzę powodzenia)
              lub
              2. Sami pokrywają kaszt utrzymania tych "ludzi" w więzieniu a moje podatki
              niech lepiej trafią do szpitali, domów dziecka czy hospicjów
              • boykotka Re: A gdzie argument? /nt 23.05.06, 06:23
                Bardzo dobry przykład. Naszym ludzkim nieszczęściem jest to, że próbujemy
                różnym ludzkim zwierzętom nadać nasze cechy i nasz tok myślenia. Spróbujcie
                więc sobie wyobrazić, że to coś nie myśli tak jak Wy. Ja na ten przykład jeżeli
                chcę mieć odtwarzacz MP3 to wstaję rano i idę do pracy, by zarobić pieniądze.
                Nie napadam na pierwszego z brzegu słabszego, by zaspokoić swoją zachciankę.
                Wracając do tematu. Kara śmierci powinna istnieć - jest to jedyna przestroga
                dla ludzkich potworów myślacych inaczej.
            • llukiz Re: A gdzie argument? /nt 22.05.06, 09:03
              > Po jakimś czasie okazuje się że
              > zeznania wymusili na nim policjanci , że chłopak był ociężały umysłowo

              chłopak ociężały umysłowo wybrał się na przejażdżkę motorem z prędkością 200km
              na godzinę. Wkomponował się w tira.

              > Kto byłby winnym tej śmierci ? Policja , prokurator

              no kto? Producent motocykla czy projektant drogi? A może kierowca tira?
            • Gość: ant Re: A gdzie argument? /nt IP: *.adsl.inetia.pl 22.05.06, 15:17
              za to co opisałeś odpowiedzialność i karę śmierci powinni dostać ci co
              go "przycisneli" ale niekoniecznie - bo jak nie zrobił to nie powinien NIGDY
              się przyznać - teraz sie przyznają, bo wiedzą ze czapy nie dostaną, a jekby
              wiedzieli że mogą czpę dostać to ręczę ci - nigdy by tak nie powiedzieli :)
              więc argument chybiony !
              • peer2 A skąd taka wybitna znajomość ludzkiej 28.05.06, 09:04
                psychiki?
        • Gość: ant Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' IP: *.adsl.inetia.pl 22.05.06, 15:14
          a czy dewiant, odbierający życie ma taką możliwość jak obdarowaniem innych
          życiem ?? nie. wiec co daje mu tą przewagę na innymi, że może jej odbieać
          bezkarnie ??
          bo jesli dożywotnią "rentę" dla dewianta nieroba nazywasz karą to ja
          dzęuje,postoję.
          na szfot z nim i koniec - zero obciążeń dla społeczności - zadośćuczynienie dla
          poszkodowanych. Nie życzę ci aby taki dewiant zabił twoich rodziców - dla
          paczki mocnych.
          a jesli - to wtedy pogadamy - obrońco palantów.
    • zelda1971 Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 21.05.06, 23:50
      Piszesz pracę magisterską, czy jakiś inny rodzaj SAMODZIELNEJ pracy wymagającej
      myślenia i szukania źródeł?
      Czy zawsze bedziesz liczył na "pomoc" i myślienie innych za Ciebie?
    • heretic_969 Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 22.05.06, 00:06
      Zgadzam się z Wielkim Czarownikiem. Główne zalety kary śmierci to:

      1. Sprawiedliwość - przestępcy tracą to, co sami odmówili swoim ofiarom,
      2. Szacunek dla ofiary - jest niemoralne, by respektować życie przestępcy, to
      pogarda dla ofiary,
      3. Bezpieczeństwo - zabity przestępca nie będzie stanowić zagrożenia dla innych,
      choćby strażników,
      4. Przyczyny ekonomiczne - utrzymywanie przestępcy przez społeczeństwo jest
      niemoralne. Tak często się oburzamy, gdy jakiemuś leniowi nie chce się pracować
      i dostaje on zasiłek z naszych pieniędzy, a tymczasem tutaj mamy do czynienia z
      jeszcze gorszą sytuacją - przestępca nie tylko pasożytuje na nas ale i działa na
      naszą niekorzyść, jest dla nas zagrożeniem,
      5. Kara śmierci jest bardziej humanitarna - niektórzy idioci nie rozumieją, że
      dożywocie to sprowadzenie człowieka do ameby, to sadyzm w najczystszej postaci,
      to kara śmierci, tyle że odłożona w czasie,
      6. Cel kary - kara powinna dawać szansę człowiekowi na powrót do przyzwoitego
      życia, powinna go oczyszczać, ale w przypadku mordercy czy gwałciciela żaden
      ratunek już nie jest możliwy,
      7. To splunięcie w twarz UE i wszystkim "postępowym" intelektualistom :)
      • nancyboy Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 22.05.06, 16:44
        > 2. Szacunek dla ofiary - jest niemoralne, by respektować życie przestępcy, to
        > pogarda dla ofiary
        A zatem sędzia, który skazuje przestępce na karę śmierci też idzie na krzesło
        elektryczne?

        > 3. Bezpieczeństwo - zabity przestępca nie będzie stanowić zagrożenia dla innych
        Nie do końca. Ktoś, kto zabił i teraz się boi kary śmierci, będzie bardziej
        zdesperowany żeby np. zabić świadków.

        > 5. Kara śmierci jest bardziej humanitarna - niektórzy idioci nie rozumieją, że
        > dożywocie to sprowadzenie człowieka do ameby, to sadyzm w najczystszej postaci,
        > to kara śmierci, tyle że odłożona w czasie
        Litujesz się nad bandytą? To pogarda dla ofiary!

        > 7. To splunięcie w twarz UE i wszystkim "postępowym" intelektualistom :)
        Typu Karol Wojtyła?
        • heretic_969 Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 22.05.06, 17:05
          > > 2. Szacunek dla ofiary - jest niemoralne, by respektować życie przestępcy
          > , to
          > > pogarda dla ofiary
          > A zatem sędzia, który skazuje przestępce na karę śmierci też idzie na krzesło
          > elektryczne?

          Sędzia nie jest przestępcą.

          > > 3. Bezpieczeństwo - zabity przestępca nie będzie stanowić zagrożenia dla
          > innych
          > Nie do końca. Ktoś, kto zabił i teraz się boi kary śmierci, będzie bardziej
          > zdesperowany żeby np. zabić świadków.

          Tu się zgodzę, ale miałem na myśli przestępcę schwytanego.

          > > 5. Kara śmierci jest bardziej humanitarna - niektórzy idioci nie rozumiej
          > ą, że
          > > dożywocie to sprowadzenie człowieka do ameby, to sadyzm w najczystszej po
          > staci,
          > > to kara śmierci, tyle że odłożona w czasie
          > Litujesz się nad bandytą? To pogarda dla ofiary!

          Napisałem, że nie należy respektować życia przestępcy. Natomiast nie oznacza to
          bynajmniej, że usprawiedliwia to jego maltretowanie, poniżanie itp. Dożywocie to
          przejaw sadyzmu - zamiast szybkiej śmierci więzień umiera przez resztę życia.

          > > 7. To splunięcie w twarz UE i wszystkim "postępowym" intelektualistom :)
          > Typu Karol Wojtyła?

          Między innymi.
          • nancyboy Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 22.05.06, 17:09
            > Sędzia nie jest przestępcą.
            A sędziowie "za komuny"? Nie skazywali ludzi na śmierć?

            > > > 7. To splunięcie w twarz UE i wszystkim "postępowym" intelektualistom :)
            > > Typu Karol Wojtyła?
            > Między innymi.
            Bardzo urosłeś w moich oczach, publicznie plując w twarz JP2.
            • heretic_969 Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 22.05.06, 17:16
              > > Sędzia nie jest przestępcą.
              > A sędziowie "za komuny"? Nie skazywali ludzi na śmierć?

              Skazywali. Ale to trochę inny temat - jest różnica między państwem prawa a
              państwem totalitarnym.

              > > > Typu Karol Wojtyła?
              > > Między innymi.
              > Bardzo urosłeś w moich oczach, publicznie plując w twarz JP2.

              Aż takiej pogardy dla zmarłego nie mam. Nie uważam go jednak za wybitną
              jednostkę czy jakikolwiek autorytet, stąd mój lekceważący stosunek do
              papieskiego stanowiska odnośnie kary śmierci.
              • nancyboy Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 22.05.06, 17:24
                > jest różnica między państwem prawa a państwem totalitarnym.
                Chyba tylko taka, że jeśli prawo w państwie reprezentuje "mój" światopogląd to
                jest to państwo prawa. Jeśli nie, to jest to totalitaryzm.
                • heretic_969 Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 22.05.06, 17:28
                  > > jest różnica między państwem prawa a państwem totalitarnym.
                  > Chyba tylko taka, że jeśli prawo w państwie reprezentuje "mój" światopogląd to
                  > jest to państwo prawa. Jeśli nie, to jest to totalitaryzm.

                  W państwach totalitarnych wyroki śmierci są za poglądy. Ale oczywiście masz
                  rację, są tacy, co za poglądy by zabijali, nie jest to sprzeczne z ich
                  światopoglądem.
        • baltazarus Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 22.05.06, 17:07
          "7. To splunięcie w twarz UE i wszystkim "postępowym" intelektualistom :)
          Typu Karol Wojtyła?"
          A skąd wiadomo, że był przeciw, bo oficjalne dokumenty Kościoła mówią co innego.
          • nancyboy Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 22.05.06, 17:12
            www.vatican.va/holy_father/john_paul_ii/encyclicals/documents/hf_jp-ii_enc_25031995_evangelium-vitae_sp.html
        • wielki_czarownik Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 22.05.06, 20:47
          nancyboy napisał:

          > A zatem sędzia, który skazuje przestępce na karę śmierci też idzie na krzesło
          > elektryczne?

          Dlaczego?

          > Nie do końca. Ktoś, kto zabił i teraz się boi kary śmierci, będzie bardziej
          > zdesperowany żeby np. zabić świadków.

          Nie będzie. Właśnie dlatego kara śmierci ma być MOŻLIWOŚCIĄ a nie ma być wydawana z automatu. Bandyta będzie wiedział, że nawet jeżeli zabił, to może jeszcze uniknąć czapy o ile się bardziej nie wkopie.

          > Typu Karol Wojtyła?

          On był postępowy?
    • baltazarus Główny argument za - brak argumentów przeciw 22.05.06, 12:56
    • Gość: aga Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' IP: *.k.omnitec.pl 22.05.06, 15:19
      Uważam że niektórzy ludzie którzy dopuscili się szczególnych zbrodni np na
      wasnych dzieciach są juz straceni, nie ma takiej resocjalizacji która ich
      zmieni, jesdt to idiotyczne przetrzymywanie ich w przepełnionych więzieniach za
      nasze podatki gdzie jedynie deprawują siebie i innych.
    • cherilyn Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 22.05.06, 18:30
      Ale się rozpisaliście ;) o matko. Dzięki! :) Muszę to teraz złozyć do
      przysłowiowej 'kupy' :P
    • banzai123 Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 23.05.06, 01:19
      Moim zdaniem - tylko i wyłącznie wątek ekonomiczny, a że Polska krajem bogatym
      nie jest, wątek jest to i owszem, istotny. Inna sprawa, że zabijanie w
      majestacie prawa dla pieniędzy może się wydać trochę niesmaczne. Cała reszta
      argumentów to w zasadzie jedynie ładnie ubrane barbarzyństwo, podbudowane
      instynktami mordercy właśnie.
    • kolejar !Obrzydliwe! 23.05.06, 07:40
      Jedynym uzasadnieniem dla kary śmierci mógłby być fakt, iż jest to kara
      eliminacyjna. Ale nie jedyna - istnieje też dożywocie bez prawa do warunkowego
      zwolnienia - więc argument upada. Pozostałe - w rodzaju: zemsta, przykład,
      odstraszanie, zastraszanie, zbyt wysoki koszt utrzymania więźniów, egzekucje
      jako igrzyska bądź sztuka dla sztuki, "czyszczenie" społeczeństwa na tle
      rasowym, etnicznym, czy religijnym - są intelektualnie niedorzeczne i moralnie
      obrzydliwe.
      Pozostaje jednak wyobrażalny jeden przypadek. Co począć w obliczu klęski (jak
      np. nadciągająca wroga armia), która grozi wydostaniem się na wolność jednostek
      stwarzających powszechne zagrożenie życia obywateli? Wtedy nasuwa się myśl o
      nieuniknionej masowej egzekucji więźniów-dożywotników... Ale tu też mam
      wątpliwość i zarazem pytanie do psychiatrów:
      Czy nie dałoby się skutecznie zastosować odpowiedniej chirurgicznej lub
      chemicznej lobotomii ewentualnie kastracji?
      • nancyboy Re: !Obrzydliwe! 23.05.06, 16:24
        > Co począć w obliczu klęski (jak
        > np. nadciągająca wroga armia), która grozi wydostaniem się na wolność jednostek
        > stwarzających powszechne zagrożenie życia obywateli?
        Ale przecież ta wroga armia to są właśnie mordercy, bo chcą zabijać
        przeciwników. Więc co za różnica, że wyjdzie jeszcze kilku z więzień?
      • heretic_969 Re: !Obrzydliwe! 23.05.06, 17:07
        > Jedynym uzasadnieniem dla kary śmierci mógłby być fakt, iż jest to kara
        > eliminacyjna. Ale nie jedyna - istnieje też dożywocie bez prawa do warunkowego
        > zwolnienia - więc argument upada.

        Wręcz przeciwnie. Skoro popierasz kary eliminacyjne, to dlaczego ta eliminacja
        nie może nastąpić szybko i bezboleśnie tylko trwać przez dziesiątki lat? Taką to
        frajdę Ci sprawia torturowanie więźniów, choćby byli nawet najgorszymi kanaliami?

        Pozostałe - w rodzaju: zemsta, przykład,
        > odstraszanie, zastraszanie, zbyt wysoki koszt utrzymania więźniów,

        Co jest moralnie obrzydliwego w tym, że społeczeństwo nie chce utrzymywać
        człowieka, który stanowi zagrożenie dla niego? Chyba nie lubisz utrzymywać
        bezrobotnych, którym się nie chce pracować, prawda? A w przypadku więźnia jest
        jeszcze gorzej, bo utrzymujesz kogoś, kto stanowi dla Ciebie zagrożenie.

        egzekucje
        > jako igrzyska bądź sztuka dla sztuki, "czyszczenie" społeczeństwa na tle
        > rasowym, etnicznym, czy religijnym - są intelektualnie niedorzeczne i moralnie
        > obrzydliwe.

        Gdzie tu padły takie argumenty ("sztuka dla sztuki") ???
      • nelsonek Re: !Obrzydliwe! 23.05.06, 17:55
        Kolejar: istnieje też dożywocie bez prawa do warunkowego zwolnienia

        Nelsonek: Kazdemu skazanemu trzeba zapewnic minimum opieki zdrowotnej. Co jesli taki z nudow zabije lekarza? Dowalimy mu drugie bezwzgledne dozywocie? Stad wniosek, ze ukaranie kogos bezwzglednym dozywociem jest postawieniem kogos ponad prawem

        Kolejar: więc argument upada

        Nelsonek: Wrecz przeciwnie.
      • wielki_czarownik Re: !Obrzydliwe! 23.05.06, 18:56
        kolejar napisał:

        > Jedynym uzasadnieniem dla kary śmierci mógłby być fakt, iż jest to kara
        > eliminacyjna. Ale nie jedyna - istnieje też dożywocie bez prawa do warunkowego
        > zwolnienia - więc argument upada.

        Nie upada. Popatrz ilu ludzi mimo dożywocia wyszło na wolność. Teraz głośna sprawa - chłopaczek zaciukał staruszkę, wyszedł z ciupy i wypłynął przy wielkiej aferze łapówkarskiej.
        Zobacz ilu skazanych ułaskawił Kwaśniewski.
        Dożywocie nie eliminuje zagrożenia ucieczką, amnestią, abolicją, ułaskawieniem.

        Pozostałe - w rodzaju: zemsta, przykład,
        > odstraszanie, zastraszanie, zbyt wysoki koszt utrzymania więźniów, egzekucje
        > jako igrzyska bądź sztuka dla sztuki, "czyszczenie" społeczeństwa na tle
        > rasowym, etnicznym, czy religijnym - są intelektualnie niedorzeczne i moralnie
        > obrzydliwe.

        Pomińmy kwestie moralne, albowiem:
        1. Nie ma obiektywnych kryteriów moralnych.
        2. Jeżeli ktoś mi mówi o moralności w rozumieniu darowania życia pedofilowi-sadyście to mam ochotę mu przywalić.

        > Pozostaje jednak wyobrażalny jeden przypadek. Co począć w obliczu klęski (jak
        > np. nadciągająca wroga armia), która grozi wydostaniem się na wolność jednostek
        > stwarzających powszechne zagrożenie życia obywateli? Wtedy nasuwa się myśl o
        > nieuniknionej masowej egzekucji więźniów-dożywotników...

        No właśnie. A co jeżeli władzę zdobędzie grupa "postępowców" przeciwna dożywociu?

        Ale tu też mam
        > wątpliwość i zarazem pytanie do psychiatrów:
        > Czy nie dałoby się skutecznie zastosować odpowiedniej chirurgicznej lub
        > chemicznej lobotomii ewentualnie kastracji?

        I puścić ich wolno. A rodzina zobaczy jak zabójca jej dziecka wyszedł na wolność po 5 latach.
        • 666kgb Re: !Obrzydliwe! 24.05.06, 23:33
          wielki_czarownik napisał:

          > 2. Jeżeli ktoś mi mówi o moralności w rozumieniu darowania życia pedofilowi-
          sad
          > yście to mam ochotę mu przywalić.
          >

          nie wiem, dlaczego ale ja też :))
      • kolejar !Obrzydliwe! - odpowiedź 24.05.06, 02:46
        Ok. Złapaliście mnie "za jaja" - V - "piątka".
        Moje ulubione dzieła:
        1. "V: Krótki film o zabijaniu" Krzysztof Kieślowski;
        2./3. "Z zimną krwią" Truman Capote;
        "Danton" Andrzej Wajda.
        To tylko pierwsza trójka mistrzostwa egzekucji... W tle kolejne, też wielkie...
        Dobra, I belive in God - w englishu mniej drażni.
        Modlę się za Was. Na argumenty racjonalne też mogę walczyć - chcecie?
        A Ci (Te) z tą karą główną (główna od dekapitacji) za gwałt, to już... Boże,
        zmiłuj się nad tą damską nadpobudliwością!
        Nie, nie znieważam feministek - mówię - weźcie sobie chociaż kastrację.
        A jak wyjdzie zabójca po lobotomii po 5 latach - jak ktoś napisał? To wg wizji
        tego piszącego będzie miał ochronę policyjną przed samosądem. I tyle.
        A jak już koniecznie chcecie, to tylko PUBLICZNIE. Np. na stadionach, a wpływy z
        biletów na Min. Sprawiedliwości i MSWiA. Przynajmniej poprawią się warunki w ZK
        i na tzw. dołkach - "policyjnych izbach zatrzymań".
        • nelsonek Re: !Obrzydliwe! - odpowiedź 24.05.06, 11:48
          A kto mowi o karze smierci za gwalt?
          I dlaczego egzekucje mialby by byc publiczne? Po co?

          A modl sie ile wlezie.
        • 666kgb Re: !Obrzydliwe! - odpowiedź 24.05.06, 23:35
          > Nie, nie znieważam feministek - mówię - weźcie sobie chociaż kastrację.
          > A jak wyjdzie zabójca po lobotomii po 5 latach - jak ktoś napisał? To wg wizji
          > tego piszącego będzie miał ochronę policyjną przed samosądem. I tyle.
          > A jak już koniecznie chcecie, to tylko PUBLICZNIE. Np. na stadionach, a
          wpływy
          > z
          > biletów na Min. Sprawiedliwości i MSWiA. Przynajmniej poprawią się warunki w
          ZK
          > i na tzw. dołkach - "policyjnych izbach zatrzymań


          skad tyle nienawiści do ludzi w tobie ??
          :))
          • kolejar Re: !Obrzydliwe! - odpowiedź 25.05.06, 10:13
            666kgb napisała:
            > skad tyle nienawiści do ludzi w tobie ??
            > :))

            Gdzie ty widzisz nienawiść? Objaśnij. A może to tylko projekcja twojej
            nienawiści do ludzi?
      • truten.zenobi to co piszesz jest bardziej Obrzydliwe niż KS 25.05.06, 07:46
        > Czy nie dałoby się skutecznie zastosować odpowiedniej chirurgicznej lub
        > chemicznej lobotomii ewentualnie kastracji?

        zastepujesz jeden sposób znęcania się nad więźniem innym jeszcze bardziej
        brzydliwym!

        zasadniczo jestem przeciwnikiem KS ale dużo ważniejsze dla mnie są prawa ofiary
        i w tym kontekscie uważam że w określonych sytuacjach dopuszczalne
        jest "uspienie potwora"
        Ale jako rozstrzygający argument przeciw jest taki czy (polskie) sądy są na
        tyle rzetelne by nie było "pomyłek sądowych"
        Wiele błędów i korupcja świadczy raczej o tym iż nie sa i nie mozna im dawać
        takiego(takich) narzedi do ręki!
        • kolejar Re: to co piszesz jest bardziej Obrzydliwe niż KS 25.05.06, 10:29
          truten.zenobi napisał:
          > zastepujesz jeden sposób znęcania się nad więźniem innym jeszcze bardziej
          > brzydliwym!
          >
          > zasadniczo jestem przeciwnikiem KS ale dużo ważniejsze dla mnie są prawa ofiary
          >
          > i w tym kontekscie uważam że w określonych sytuacjach dopuszczalne
          > jest "uspienie potwora"

          W niektórych całkiem cywilizowanych i szanujących prawa człowieka krajach
          stosuje się chemiczną kastrację w stosunku do pedofili. Obrzydliwe? Nie przeczę.
          Ale jednak chyba nie aż tak jak "uśpienie".
          Jeśli chodzi o dawanie "takiego narzędzia" nierzetelnym sądom, to jest to
          oczywisty i potężny argument "przeciw", ale temat tego wątku dotyczył argumentów
          "za". Ja jeszcze raz stwiedzam, że wszystkie "za" uważam za niezbyt rozumne i
          niemoralne. Jeśli jednak są ludzie, którzy uważają taki proceder za słuszny, to
          niech idą na całość - egzekucje publiczne. Wtedy może coś uratują z odrobiny
          sensu (funkcja odstraszająca) i skutecznie zaspokoją swoją żądzę zemsty.
          Kierunek taki jest widoczny w USA, gdzie egzekucje są częściowo publiczne - z
          udziałem świadków i rodzin ofiar, a ostatnio posunięto się nawet do kodowanych
          transmisji tv!!!
          • truten.zenobi Re: to co piszesz jest bardziej Obrzydliwe niż KS 25.05.06, 11:25
            co innego chemiczna kastracja a co innego kastracja czy zabieg lobotomii!

            > Ja jeszcze raz stwiedzam, że wszystkie "za" uważam za niezbyt rozumne

            a prawo ofiar do poczucia bezpieczeństwa, ba prawo obywateli do bezpieczeństwa
            też uważasz za niezbyt rozumne?

            > Kierunek taki jest widoczny w USA,

            USA jest to kraj gdzie widoczne jest często gęsto przegięcie w drugą stronę
            w Polsce obywatel nie ma prawa do obrony tam prawie wszysko można pod nią
            podciągnąc, tu trzeba mieć pozwolenie na wszystko tam każdyświr może mieć kazdy
            rodzaj broni,....

            myślę że przeskakiwanie z jednej skrajnosci w druga do niczego nie prowadzi!
            ale pokazywanie tych skrajności może być ostrzeżeniem gdzie prowadzi
            bezkrytyczna hurrapolityka!
            • kolejar Re: to co piszesz jest bardziej Obrzydliwe niż KS 25.05.06, 15:38
              V-ce Przewodniczący Komosji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego prof. Władysław Mącior
              podobno powiedział:
              - Wybaczenie i wychowywanie to bzdury. Wybaczyć ewentualnie jeszcze można, ale
              zaraz potem powiesić!
          • 666kgb Re: to co piszesz jest bardziej Obrzydliwe niż KS 25.05.06, 12:30
            kastracja jest najgorszym sposobem znecania się, a publiczna eksterminacja jest
            chora, pytałem - skąd tyle nienawiści w tobie ??

            nie można czegoś po środku ?? zwykła KS w zamknięciu, z dala od ludzi, bez
            nagłasniania ??
            • kolejar Re: to co piszesz jest bardziej Obrzydliwe niż KS 25.05.06, 15:47
              666kgb napisała:

              > kastracja jest najgorszym sposobem znecania się, a publiczna eksterminacja jest
              >
              > chora, pytałem - skąd tyle nienawiści w tobie ??
              >
              > nie można czegoś po środku ?? zwykła KS w zamknięciu, z dala od ludzi, bez
              > nagłasniania ??

              Jeszcze raz więc pytam: jakiej to mojej nienawiści się czepiasz? To Ty chyba
              ciężko chorujesz na tą przypadłość i projektujesz to sobie na innych. Dalsza
              część Twojej wypowiedzi jest tego dowodem.
              Ale jak chcesz odpowiedzi na dalsze pytania, to proszę.
              Nie, nie można! W ogóle nie można! A Ty tak lubisz w ukryciu, skrytobójczo, żeby
              nikt nie widział i nie wiedział, może po cichu jakieś torturki najpierw, a
              zwłoki zakopać pod osłoną nocy w jakimś zbiorowym dole na tzw. polu szczątków?
              Jak za PRL bywało?
          • nelsonek Re: to co piszesz jest bardziej Obrzydliwe niż KS 26.05.06, 11:25
            Kolejar: Ja jeszcze raz stwiedzam, że wszystkie "za" uważam za niezbyt rozumne

            Nelsonek: Ktore to argumenty "ZA" sa dla Ciebie bezrozumne? Konkretnie!
            • kolejar Re: to co piszesz jest bardziej Obrzydliwe niż KS 26.05.06, 21:01
              > Nelsonek: Ktore to argumenty "ZA" sa dla Ciebie bezrozumne? Konkretnie!

              Kolejar: Konkretnie wszystkie!
              Jak w którymś z poprzednich sobie trochę polizofowałem o tych niby
              rozumniejszych, to zaraz ktoś zakrzyknął "To, co piszesz, jest bardziej
              obrzydliwe niż KS". Więc właśnie. Jest. Każda próba uzasadniania tego ohydnego
              procederu (bo to przecież nie kara!) jest z gruntu obrzydliwa i bezrozumna -
              skazana na fiasko.
              • nelsonek Re: to co piszesz jest bardziej Obrzydliwe niż KS 27.05.06, 20:42
                To przytocz te bezrozumne argumenty, bo poki co nie przytoczyles ani jednego rozumnego argumentu przeciw.
                A to, ze ktos krzyknal, ze "to bardziej okrutne od KS" i z tego wysnules wniosek, ze wszyscy zwolennicy ks tak mowia to juz nie moja wina. Cos mi sie zdaje, ze w ten sposob udowodniles jak slabe sa Twoje argumenty.
                • nelsonek Aha: jesli dla Ciebie logika jest bezrozumna 27.05.06, 20:44
                  to cos mi sie WYDAJE, ze dalsza dyskusja nie przyniesie rozstrzygniecia...
                • kolejar Re: to co piszesz jest bardziej Obrzydliwe niż KS 28.05.06, 03:59
                  nelsonek napisał:
                  > To przytocz te bezrozumne argumenty, bo poki co nie przytoczyles ani jednego ro
                  > zumnego argumentu przeciw.

                  Bezrozumne są dokładnie wszystkie argumenty "za", więc nie widzę potrzebny
                  ponownego ich wyliczania. Może Ty podaj jakiś dowolny, to Ci go obalę.
                  Natomiast te "przeciwko"? Są trochę ambitniejsze - natury, etycznej, moralnej,
                  psychologicznej, religijnej... Żeby je w ogóle zauważyć, niezbędne jest
                  humanistyczne spojrzenie na świat. Rozumiem, że z powierzchownych obliczeń
                  wychodzi niektórym "można ewntualnie wybaczyć, ale zaraz potem powiesić", ale
                  problem ma kolejne dna. Odważnie zanurkuj głębiej i miej szeroko otwarte zmysły.
                  • nelsonek Re: to co piszesz jest bardziej Obrzydliwe niż KS 28.05.06, 11:19
                    Bezrozumne sa dokladnie wszystkie argumenty "przeciw". One sa etyczne? W ktorym miejscu? I dlaczego mielibysmy postepowac etycznie z bezwzglednymi mordercami? I tutaj jest wlasnie ta bezrozumnosc.
                    I jeszcze jeden argument za: ponad 70% spoleczenstwa tego chce.
                    • kolejar Re: to co piszesz jest bardziej Obrzydliwe niż KS 28.05.06, 12:50
                      nelsonek napisał:
                      > Bezrozumne sa dokladnie wszystkie argumenty "przeciw". One sa etyczne? W ktorym
                      > miejscu?
                      W każdym lub przynajmniej prawie każdym.

                      i dalej nelsonek pyta i wyrokuje:
                      I dlaczego mielibysmy postepowac etycznie z bezwzglednymi mordercami?
                      > I tutaj jest wlasnie ta bezrozumnosc.
                      > I jeszcze jeden argument za: ponad 70% spoleczenstwa tego chce.

                      Boże! Zgroza! Wg nelsonka etyka i etyczność jest bezrozumna! Przepraszam, ale
                      takie stwierdzenia są tak bezrozumne, że niesposób z tym polemizować. Ucz się
                      bracie, ucz.
                      A ten argument? Tak się składa, że żyjemy w Europie a nie w USA. I na szczęście
                      w dzisiejszej Europie wartości europejskie (chrześcijańskie) mają prymat nad
                      arytmetyczną demokracją. W Niemczech w roku 1933 również większość poparła NSDAP
                      i jej program. Uważasz, że dobrze się stało, bo większość społeczeństwa tego
                      chciała?
                      • nelsonek Re: to co piszesz jest bardziej Obrzydliwe niż KS 28.05.06, 14:13
                        Skoro masz zamiar nasmiewac sie z Nelsonka to nie widze dalszego sensu dyskusji.

                        Logiczne argumenty sa bezrozumne? Pozostawie to bez komentarza. Nie sposob dyskutowac z takim bezrozumnym argumentem.

                        W kazdy miejscu argumenty przeciw ks sa etyczne? Konkretnie. Podaj kilka przykladow.

                        Dlaczego mamy litowac sie nad bezwzglednym morderca? Kto tego naucza?

                        Jesli chodzi o chrzescijanskie wartosci: to nie jest zaden argument. Poniewaz katechizm kosciola katolickiego dopuszcza stosowanie ks.

                        NSDAP zdobyla wladze sila. Nie zdobyla bezwzglednej wiekszosci.

                        Aha: i stwierdzenie, ze argumenty za ks sa bezrozumne nie jest argumentem. tak samo jak nie jest argumentem to, ze bezrozumne sa argumenty przeciw ks. Dziwie sie, ze tego nie zauwazasz.
        • heretic_969 To nie jest żaden argument. 25.05.06, 16:27
          > Ale jako rozstrzygający argument przeciw jest taki czy (polskie) sądy są na
          > tyle rzetelne by nie było "pomyłek sądowych"
          > Wiele błędów i korupcja świadczy raczej o tym iż nie sa i nie mozna im dawać
          > takiego(takich) narzedi do ręki!

          Równie dobrze należałoby zlikwidować WSZYSTKIE kary, bo zawsze sędzia może się
          pomylić, a ponieważ czasu się nie da cofnąć, poszkodowany zawsze straci.
          • kolejar Re: To nie jest żaden argument. 25.05.06, 18:07
            heretic_969 napisał:
            > Równie dobrze należałoby zlikwidować WSZYSTKIE kary, bo zawsze sędzia może się
            > pomylić, a ponieważ czasu się nie da cofnąć, poszkodowany zawsze straci.

            Tylko, że czapa jest nieodwracalna... Chyba, że jako Jezus Łazarza skazańców
            będziesz wskrzeszał.
            • gytha_ogg Re: To nie jest żaden argument. 26.05.06, 14:33
              > heretic_969 napisał:
              > > Równie dobrze należałoby zlikwidować WSZYSTKIE kary, bo zawsze sędzia moż
              > e się
              > > pomylić, a ponieważ czasu się nie da cofnąć, poszkodowany zawsze straci.
              >
              > Tylko, że czapa jest nieodwracalna... Chyba, że jako Jezus Łazarza skazańców
              > będziesz wskrzeszał.

              jasne, a wszystko inne jest odwracalne, tak? - ktos, kto dostal dozywocie nagle
              po 45 latach wychodzi na wolnosc, bo okazuje sie, ze sedzia sie pomylil, i co,
              jak zwrocisz mu te 45 lat zycia? jak przywrocisz mu mlodosc?
          • truten.zenobi Re: To nie jest żaden argument. 25.05.06, 21:52
            > Równie dobrze należałoby zlikwidować WSZYSTKIE kary,

            coś w tym jest! jeżeli chory skorumpowany system chroni przestępców, i skupia
            się na restrykcjach wobec "zwykłych obywateli" to taki system powoduje wzrost
            przestępczości pewnie znacznie większy niż jego brak.

            czy mam rację? może ...
            • kolejar Re: To nie jest żaden argument. 26.05.06, 01:02
              truten.zenobi napisał:
              > coś w tym jest! jeżeli chory skorumpowany system chroni przestępców, i skupia
              > się na restrykcjach wobec "zwykłych obywateli" to taki system powoduje wzrost
              > przestępczości pewnie znacznie większy niż jego brak.
              >
              > czy mam rację? może ...

              Masz rację! I tu jest problem, a nie w wieszaniu lub niewieszaniu. Dlatego od
              lat skłaniam się ku anarchizmowi, czyli pomocy wzajemnej wolnych ludzi.
              • truten.zenobi Re: To nie jest żaden argument. 28.05.06, 06:02
                w 97 w czasie powodzi w zasadzie nie można było liczyc na jaką kolwiek pomoc
                państwa! ludzie sami się organizowali czasem robili cos dobrze czasem zle, ale
                i tak jedyna pomoc na jaką mozna było liczyć to pomoc zwykłych ludzi.

                ba nawet miejscowe żulki angażowały sie i pomagali
    • znj2 Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 23.05.06, 16:44
      Nie jestem za karą śmierci. Jestem za zesłaniem np. do kopalni rudy uranu do
      końca życia.
    • more.words masz tu linki ;) do wypowiedzi studentów prawa 24.05.06, 11:54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=36444&w=38126998
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=36444&w=38339163
      to była ciekawa dyskusja ;)) przerobilismy chyba wszystkie aspekty ;))
      • truten.zenobi Re: masz tu linki ;) do wypowiedzi studentów praw 25.05.06, 07:51
        > przerobilismy chyba wszystkie aspekty ;))

        co prawda nie przeczytałem wszystkich wątków ale czy zastanawialiście się nad
        takim problemem.

        w przypadku osądzania jakiegoś zwyrodnialca zawsze zapada wyrok śmierci albo na
        niego albo na jego przyszłe ofiary...
        • more.words Re: masz tu linki ;) do wypowiedzi studentów praw 25.05.06, 16:37
          tak... zastanawialismy sie.. i to bardzo intensywnie ;)
          to była długa dyskusja.. najpierw prowadzona na zywo... a pozniej na forum ;)
    • majteczkiwkropeczki Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 26.05.06, 00:47
      mam 15 lat dasz mi klapsa to bedziesz siedziala nawet 5 lat ja ciebie moge
      nawet zabic i co ? dostane poprawczak? tak powiedzial synek do matki i co
      powiesz??????????????? tolerowac????????
      • kolejar Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 26.05.06, 01:03
        majteczkiwkropeczki napisała:

        > mam 15 lat dasz mi klapsa to bedziesz siedziala nawet 5 lat ja ciebie moge
        > nawet zabic i co ? dostane poprawczak? tak powiedzial synek do matki i co
        > powiesz??????????????? tolerowac????????

        Czy chcesz przez to powiedzieć, że takich małolatów trzeba wieszać?
        • majteczkiwkropeczki Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 26.05.06, 01:08
          nie wieszać! lecz dlaczego im wolno nas lać,bić,maltretować?Nawet w obronie
          własnej nie masz prawa oddac bo cię wsadzą!PARANOJA!
          • kolejar Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 26.05.06, 02:40
            majteczkiwkropeczki napisała:
            Nawet w obronie
            > własnej nie masz prawa oddac bo cię wsadzą!PARANOJA!

            Z tym się w pełni zgadzam. W sytuacji zagrożenia nie miałbym żadnych skrupułów,
            żeby zabić. W obliczu npla obowiązują te same, a tak inne zasady:
            "Jeden strzał, jeden trup" - jak uczą w Navy Seals i S.A.S. Bo albo oni Ciebie,
            albo Ty ich. Ale egzekucji jeńców zabraniają konwencje genewskie. Dlatego
            egzekucjom NIE!
    • Gość: Remik Re: Kara śmierci - argumentów BRAK IP: *.lodz.mm.pl 26.05.06, 08:16
      Moim zdaniem nie ma ŻADNYCH argumentów "ZA"
      Zabić innego człowieka można wyłącznie w samoobronie.
      Zabicie związanego i już bezbronnego człowieka (nawet zwyrodnialca) jest
      morderstwem i powinno być tak samo napiętnowane jak zbrodnia, której on sam się
      dopuścił.
      Winni jej byliby:
      Prokurator - podżeganie,
      sędzia - zlecenie
      Klawisze - współudział
      kat - morderca.

      • magnusg Re: Kara śmierci - argumentów BRAK 26.05.06, 11:37
        Zabicie mordercy jest przestepstwem????-czy w takim razie wiezienie mordercy
        jest rownoznaczne z porwaniem kogos i przetrzymywaniem go w zamknieciu????Tak
        jak to robia kryminalisci porywajacy ludzi n.p. dla okupu???Nie dostrzegasz jak
        absurdalna masz logike???
      • nelsonek Re: Kara śmierci - argumentów BRAK 26.05.06, 14:15
        wrecz przeciwnie: nie ma zadnych argumentow przeciw!
        I nie jest to zabijanie bezbronnego czlowieka. Wyroki takie nie zapadaja po 5 minutach przewodu sadowego.
        Jest to naturalna samoobrona spoleczenstwa przed morderca.
        Co gdy znudzony morderca (skazany na dozywocie) zabije swojego lekarza? Dowalimy mu drugie dozywocie?
        Co jesli zmieni sie uklad polityczny i takich mordercow obejmie amnestia, ulaskawienie, odbicie przez kumpli?
        Wtedy wspoolwinnymi natepnych popelnionych zbrodni przez tego morderce beda tacy jak Ty!
      • kolejar Re: Kara śmierci - argumentów BRAK 26.05.06, 20:54
        Gość portalu: Remik napisał(a):
        > Winni jej byliby:
        > Prokurator - podżeganie,
        > sędzia - zlecenie
        > Klawisze - współudział
        > kat - morderca.

        I lekarz! Przecież udział w takim ohydnym procederze stawia medyka na pozycji
        dra Josefa Mengele! Zresztą na szczęście Kodeks Etyki Lekarskiej tego zabrania.
    • magnusg Dla mnie najwazniejszy argument to fakt,ze 26.05.06, 11:35
      prawie wszystkie rodziny ofiar zycza sobie takiej kary dla zabojcow ich
      bliskich.I nie chodzi tu tylko o zemste(wedlug mnie zemsta nie jest niczym
      negatywnym),ale tez o to,ze rodzinom tym zabicie przestepcy ulatwia powrot do w
      miare normalnego zycia.Rodziny te bowiem maja swiadomosc,ze ten zabojca juz
      nigdy nie wyrzadzi im zadnej krzywdy.A z zakladu karnego wczesniej czy pozniej
      albo wyjdzie,albo istnieje teoretyczne niebezpieczenstwo,ze ucieknie.
      Inne argumenty-w tym finansowy tez sa wazne.
      U wiezniow z dotywociem wazne jest rowniez to,ze nie majac absolutnie nic do
      stracenia sa stalym zrodlem zagrozenia dla personelu i wspolwiezniow.Chodzace
      bomby zegarowe.
      • autenty Re: Dla mnie najwazniejszy argument to fakt,ze 29.05.06, 18:34
        magnusg napisał:
        > prawie wszystkie rodziny ofiar zycza sobie takiej kary dla zabojcow ich
        > bliskich.I nie chodzi tu tylko o zemste(wedlug mnie zemsta nie jest niczym
        > negatywnym),ale tez o to,ze rodzinom tym zabicie przestepcy ulatwia powrot do
        w
        >
        > miare normalnego zycia.Rodziny te bowiem maja swiadomosc,ze ten zabojca juz
        > nigdy nie wyrzadzi im zadnej krzywdy.A z zakladu karnego wczesniej czy
        pozniej
        > albo wyjdzie,albo istnieje teoretyczne niebezpieczenstwo,ze ucieknie.
        > Inne argumenty-w tym finansowy tez sa wazne.
        > U wiezniow z dotywociem wazne jest rowniez to,ze nie majac absolutnie nic do
        > stracenia sa stalym zrodlem zagrozenia dla personelu i wspolwiezniow.Chodzace
        > bomby zegarowe.

        Tak naprawde chodzi tylko o zemste. Mozna to zrozumiec, bo taka jest psychika
        ludzka, ale to nie znaczy, ze jest to argument za. A co z rodzinami zabojcow?
        One nie chca, zeby czlonka ich rodziny zabito. Czy jest to argument przeciw?
        • wielki_czarownik Funkcja kary 29.05.06, 20:14
          Zapominasz, że kara musi spełniać też funkcję sprawiedliwościową a więc być czymś w rodzaju "odwetu" wykonanego przez społeczeństwo. Pomijanie przez prawodawcę tej roli kary powoduje odwrócenie się ludzi od sądownictwa w stronę samosądów.
          • nelsonek Re: Funkcja kary 29.05.06, 21:49
            To nie jest dyskusja o funkcjach kary,
            ta dyskusja rowniez nie dotyczy tego czym jest kara smierci,
            nie dyskutujemy rowniez o tym czym jest truskawka.
            • wielki_czarownik Nie rozumiesz 29.05.06, 22:00
              Kara która nie spełnia WSZYSTKICH swoich funkcji jest zła, niesprawiedliwa i nieskuteczna. A o to nam chodzi. Czy kara śmierci jest akceptowalna, skuteczna i sprawiedliwa.
              • nelsonek Rozumiem, tylko zmieniasz temat 29.05.06, 22:21
                Co znaczy, ze kara jest zla?
                • wielki_czarownik Re: Rozumiem, tylko zmieniasz temat 29.05.06, 22:25
                  Nieadekwatna do czynu, nieakceptowalna społecznie, nie wywołująca skutków prewencji ogólnej i indywidualnej.
                  • nelsonek Re: Rozumiem, tylko zmieniasz temat 29.05.06, 22:26
                    KS jest nieakceptowalna spolecznie? Nie zartuj! Zdecydowana wiekszosc spoleczenstwa opowiada sie za nia wlasnie!
                    • kolejar Re: Rozumiem, tylko zmieniasz temat 30.05.06, 02:58
                      Przepraszam, że się wtrącę, ale dla mnie jest nieakceptowalna. Nieakceptowalne
                      jest również to, żeby jakiś większościowy a nieodpowiedzialny motłoch wprowadzał
                      w życie swoje bezrozumne pomysły.
                      • nelsonek Re: Rozumiem, tylko zmieniasz temat 30.05.06, 10:37
                        Nie szkodzi, ze sie wtracasz. Nawet ciesze sie :D
                        Kara smierci nie jest bezrozumna. To juz przerabialismy i nie bede do tego wracal.
                        A z drugiej strony akceptowalne dla Ciebie jest to by "wiekszosciowy a nieodpowiedzialny motloch" wybieral prezydenta, parlament, decydowal o wejsciu do UE, glosowal "za" lub "przeciw" konstytucji itp.
                        • kolejar Re: Rozumiem, tylko zmieniasz temat 31.05.06, 02:52
                          nelsonek napisał:
                          > A z drugiej strony akceptowalne dla Ciebie jest to by "wiekszosciowy a nieodpow
                          > iedzialny motloch" wybieral prezydenta, parlament, decydowal o wejsciu do UE, g
                          > losowal "za" lub "przeciw" konstytucji itp.

                          Demokracja przedstawicielska z wyborami parlamentarnymi jest właśnie po to, by
                          decydujący głos mieli światli posłowie, a nie ciemny motłoch. A wszystkie
                          referenda i tak są montowane przez owych światłych parlamentarzystów. No, chyba,
                          że ktoś zbierze te 500 tys. podpisów... Dlatego, jeśli groziłoby, że referendum
                          w sprawie UE wyjdzie na "nie", to by go nie było.
                          P.S.: Filozofowanie o czapie już mnie trochę zmęczyło :), więc odpoczywam.
                          Zwłaszcza, że wdałem się i w inne tematy...
                          • nelsonek Re: Rozumiem, tylko zmieniasz temat 31.05.06, 11:30
                            Demokracja przedstawicielska jest po to by reprezentowac spoleczenstwo. I tylko tyle. Juz niejednokrotnie sie zdarzalo, ze referenda przepadaly. A konstytucja czy wejscie do UE jest duzo bardziej skomplikowanym problemem niz "czapa". Tutaj najwiekszy autorytet dla wiekszosci Polakow, czyli kosciol, opowiada sie w swoim katechizmie ZA ks. A wynik referendow wcale nie byl taki pewny. Dlatego tez nie widze powodu dla ktorego politycy nie kwapia sie do zmiany prawa. No i widze tych "swiatlych" poslow. Pan Lepper najlepszym tego przykladem.

                            Mnie tez juz ta dyskusja "meczy". Na pewno spotkamy sie w innym watku:) Chociaz nie mam zamiaru rezygnowac z dyskusji o czapie. Niemniej nie bede juz odpowiadal na Twoje argumenty w tym watku, bo skoro wdales sie w inna gadke no nie bede Cie odciagal. Jak bedziesz chcial wrocic do tej dyskusji to chetnie ja podejme.
                            pozdr.
                            • kolejar Re: Rozumiem, tylko zmieniasz temat 31.05.06, 11:39
                              nelsonek napisał:
                              Jak bedziesz chcial wrocic do tej dyskusji to chetnie ja podejme

                              Wrócę, wrócę. Tylko trochę odpocznę. Jak tak mam, ze po okresach aktywności
                              robię sobie przerwy z dyskusjami, a teraz właśnie chyba nadchodzi taki czas.
                              • nelsonek Re: Rozumiem, tylko zmieniasz temat 31.05.06, 11:58
                                proponuje wrocic po mistrzostwach swiata bo sie tam wybieram i nie bede mial okazji odpowiadac. :)
                    • wielki_czarownik Re: Rozumiem, tylko zmieniasz temat 30.05.06, 16:53
                      Ależ jest. Ja jestem zwolennikiem KS.
                      • nelsonek Re: Rozumiem, tylko zmieniasz temat 30.05.06, 17:08
                        Jak widac nie zrozumielismy sie :P
    • gytha_ogg ZA - odpady nalezy utylizowac. 26.05.06, 14:50

      jestem przeciwna torturom, przeciwna zemscie, przeciwna checi "pokazania" mu,
      ze zle zrobil. wszystko to zaklada, ze mamy do czynienia z ludzmi, wobec
      ktorych zywimy ludzkie odczucia (pragnienie zemsty tez jest ludzkim odczuciem).
      jak slysze o ludziach katujacych male dzieci, zabijajacych dla glupiego
      odtwarzacza mp3, czy wyrzucajacych z pociagu dziewczyne dla zabawy - nie
      traktuje ich nawet jak ludzi, bo na to nie zasluguja. nie ma sensu sie mscic -
      zemsta nie przywroci zycia ofiarom, niczego nie naprawi. jedyne, co mozna
      sensownego zrobic, to usunac ze swiata ten element. szybko, bezbolesnie,
      humanitarnie, bo nie chcemy znizac sie do ich poziomu. nie za kare. tylko po
      to, aby zlikwidowac smiecia.
      • Gość: jeden taki Re: ZA - odpady nalezy utylizowac. IP: *.chello.pl 26.05.06, 16:08
        Takich popaprańców powinni skazywać na dożywotnie prace w
        kopalniach,kamienołomach itp.Nie powinni im dawać nic poza podstawowym
        jedzeniem i piciem.Praca powinna trwać min 12 godz , wtedy wiedzieliby
        przynajmniej że są ukarani. A teraz co mają ? Telewizorki,dvd , pokoje do
        seksu ,leniuchowanie całymi dniami, siłownie itp.ZA MOJE PODATKI KUR...A
        DLACZEGO???????????????????????????????
      • kolejar Re: ZA - odpady nalezy utylizowac. 26.05.06, 21:10
        gytha_ogg napisała:
        bo nie chcemy znizac sie do ich poziomu. nie za kare. tylko po
        > to, aby zlikwidowac smiecia.

        I tak oto się zniżasz. Do poziomu łysych, co czyszczą świat ze śmieci za pomocą
        kijów baseballowych i nóg od stołu.
        • magnusg Re: ZA - odpady nalezy utylizowac. 26.05.06, 21:23
          A ty sie obnizasz do wspolsprawcy broniac takich smieci.
          • Gość: gosc Re: ZA - odpady nalezy utylizowac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 09:13
            a ty chcesz rozkręcić kołowrotek nienawiści
            • Gość: Magnus Re: ZA - odpady nalezy utylizowac. IP: *.dip.t-dialin.net 27.05.06, 09:28
              Nie-ja go chce zachamowac.
        • gytha_ogg Re: ZA - odpady nalezy utylizowac. 29.05.06, 14:14
          kolejar napisał:

          > gytha_ogg napisała:
          > bo nie chcemy znizac sie do ich poziomu. nie za kare. tylko po
          > > to, aby zlikwidowac smiecia.
          >
          > I tak oto się zniżasz. Do poziomu łysych, co czyszczą świat ze śmieci za
          pomocą
          > kijów baseballowych i nóg od stołu.

          aha, wiec, jak rozumiem, ci łysi - najpierw sądzą, analizują wine, dowody za i
          przeciw, zeznania swiadkow, wysluchuja obrny, a gdy juz stwierdza, ze smierc
          jest zasluzona, wykonuja ja humanitarnie i bezbolesnie za pomoca kijow
          bejsbolowych i nog stolu, tak?
          a moglbys jednak przeczytac calosc, zamiast wyrwanego z kontekstu kawalka i
          ruszyc bańką, zamiast wykrzykiwać sloganopodone, puste hasełka?
    • Gość: Joh Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' IP: *.chello.pl 26.05.06, 17:51
      Oczywiscie, ze nie ma zadnych argumentow za.

      1. Kara smierci jest nieodwracalna - sady nie sa nieomylne o czym wiemy z wielu
      zrodel i kazdy slyszal o sprawach po latach, kiedy uniewiniano czlowieka. Jakas
      kobieta pisala, co to za roznica, jak Ci zabiora 30 lat zycia. Mysle, ze spora,
      gdyby dano tej osobie do wyboru palnac sobie w leb, albo przeczekac 30 lat i
      zobaczyc swoje dzieci bedac niewinnym i walczac o swoja niewinnosc, chcialbym
      zobaczyc jak jednak palnie sobie w leb, skoro to dla niej nie zycie, jak sie
      trafi nieslusznie do wiezienia.

      2. Nawet jesli raz na 1000 wyrokow zapada bledny i niby uwazacie, ze mozna to
      podciagnac pod margines bledu bo nikt nie jest nieomylny, to bedac tak
      stanowczym w tej sprawie, moze warto sie zastanowic, czy jednak gdyby na was
      padlo przypadkiem jako niewinne osoby przez podly zbieg okolicznosci, ze
      jestescie winni i czeka was smierc, to czy na pewno ma sie wtedy w dupie gleboko
      mozliwosc obrony, apelacji i rozumiem, ze ramach margniesu bledu ochotniczo
      dajecie sie zabic. Nie ku... Takie bledy nie moga sie zdarzyc. Skoro jest
      mozliwosc, aby przypadkowo zabil was wymiar sprawiedliwosci, to moze jednak
      lepiej, zeby nie mial takiej mozliwosci?

      3. Rozmowa o karach jest absurdalna, bo jest to popierzone w naszym kraju. Nie
      ma wiezien, nie ma przepisow, rozni sa sedziowie. Jednak fakt jest, ze kara nie
      jest zastrzyk w 3 minuty, tylko kara jest siedzenie ku.. w celi 2X2, bez
      przepustek, bez mozliwosci odwiedzin do konca zycia, myslac codziennie, ze kazdy
      dzien bedzie przeje..y i nigdy nic sie nie zmieni. To jest kara.
      Ktos sie zaraz odezwie o kosztach, utrzymaniu. To sa koszta systemu prawnego,
      demokracji, systemu sadowego, zycia wspolczesnego. Wszystko kosztuje. Ale kara
      ma pozostac kara.

      4. Kwestia moralnosci. Czyli stawiamy sprawe, ze Panstwo moze zabic, jesli Ty
      zabijesz w okrutny sposob. Majac gleboko w dupie aspekty moralne, boga i
      religie, to w takim razie kto zabije Panstwo, jesli smierc jest karana smiercia,
      mamy wiec istytucje, ktora moze zabijac przez oglnie przyjety system zasad i
      praw. Moze tez niech Panstwo gwalci, napada, pali domy, zneca sie? Niech nasza
      chec zemsty i ukrania bedzie ponad aspekty prawa, moralnosci, demokracji, niech
      wiec zwyciezy chec, aby on dostal to samo? Tu prawo przeszkadza, przeciec zab za
      zab, wiec zmienmy prawo, zabijac ludzi. A moze ich zeżreć? Spalić?

      Moze np. zaczac od tego, ze nikt nie szanuje samych policjantow? Ze kazdy sra na
      policje w tym kraju? Kibole, dresy nie maja zadnego szacunku dla tych sluzb. I
      widzac kilka razy za granica jak zachowuje sie policja wobec tego typu
      sku..synow, dobrze wiem, ze lupiej by sie nam zylo, gdybysmy mieli szacunek dla
      policji, strazy miejskiej i zeby kazdy kibol, dres, zlodziej byl zesrany na ich
      widok, jak jest to za granica. Bo jak bedzie pyskowal dostanie pala i spuszcza
      na niego psa, co widzialem na wlasne oczy. Co nie znaczy, ze Policjant Ci nie
      pomoze. Bo od tego jest. Moze zaczac od rzeczy blizej nas? A nie od konca? Bede
      sie czul bezpieczniej z taka policja (zazwyczaj to specjalne dzialy policji) niz
      z karami ostrzejszymi nawet o 1000 razy.
      • wielki_czarownik Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 26.05.06, 20:27
        Gość portalu: Joh napisał(a):

        > Oczywiscie, ze nie ma zadnych argumentow za.
        >
        > 1. Kara smierci jest nieodwracalna - sady nie sa nieomylne o czym wiemy z wielu
        > zrodel i kazdy slyszal o sprawach po latach, kiedy uniewiniano czlowieka. Jakas
        > kobieta pisala, co to za roznica, jak Ci zabiora 30 lat zycia. Mysle, ze spora,
        > gdyby dano tej osobie do wyboru palnac sobie w leb, albo przeczekac 30 lat i
        > zobaczyc swoje dzieci bedac niewinnym i walczac o swoja niewinnosc, chcialbym
        > zobaczyc jak jednak palnie sobie w leb, skoro to dla niej nie zycie, jak sie
        > trafi nieslusznie do wiezienia.

        A czy po 30 latach można cofnąć czas? Pamiętaj, że można wprowadzić procedury dopuszczające skazanie na czapę tylko w przypadkach absolutnie pewnych. To nie jest problem.

        >
        > 2. Nawet jesli raz na 1000 wyrokow zapada bledny i niby uwazacie, ze mozna to
        > podciagnac pod margines bledu bo nikt nie jest nieomylny, to bedac tak
        > stanowczym w tej sprawie, moze warto sie zastanowic, czy jednak gdyby na was
        > padlo przypadkiem jako niewinne osoby przez podly zbieg okolicznosci, ze
        > jestescie winni i czeka was smierc, to czy na pewno ma sie wtedy w dupie glebok
        > o
        > mozliwosc obrony, apelacji i rozumiem, ze ramach margniesu bledu ochotniczo
        > dajecie sie zabic. Nie ku... Takie bledy nie moga sie zdarzyc. Skoro jest
        > mozliwosc, aby przypadkowo zabil was wymiar sprawiedliwosci, to moze jednak
        > lepiej, zeby nie mial takiej mozliwosci?

        Istnieje prawdopodobieństwo, że włączając światło prąd Cię kopnie i zabije. Więc jak? Rezygnujemy z elektryczności?

        >
        > 3. Rozmowa o karach jest absurdalna, bo jest to popierzone w naszym kraju. Nie
        > ma wiezien, nie ma przepisow, rozni sa sedziowie. Jednak fakt jest, ze kara nie
        > jest zastrzyk w 3 minuty, tylko kara jest siedzenie ku.. w celi 2X2, bez
        > przepustek, bez mozliwosci odwiedzin do konca zycia, myslac codziennie, ze kazd
        > y
        > dzien bedzie przeje..y i nigdy nic sie nie zmieni. To jest kara.

        A gdzie humanitaryzm?

        > Ktos sie zaraz odezwie o kosztach, utrzymaniu. To sa koszta systemu prawnego,
        > demokracji, systemu sadowego, zycia wspolczesnego. Wszystko kosztuje. Ale kara
        > ma pozostac kara.
        >

        Ale może być tańsza.

        > 4. Kwestia moralnosci. Czyli stawiamy sprawe, ze Panstwo moze zabic, jesli Ty
        > zabijesz w okrutny sposob. Majac gleboko w dupie aspekty moralne, boga i
        > religie, to w takim razie kto zabije Panstwo, jesli smierc jest karana smiercia
        > ,
        > mamy wiec istytucje, ktora moze zabijac przez oglnie przyjety system zasad i
        > praw. Moze tez niech Panstwo gwalci, napada, pali domy, zneca sie? Niech nasza
        > chec zemsty i ukrania bedzie ponad aspekty prawa, moralnosci, demokracji, niech
        > wiec zwyciezy chec, aby on dostal to samo? Tu prawo przeszkadza, przeciec zab z
        > a
        > zab, wiec zmienmy prawo, zabijac ludzi. A moze ich zeżreć? Spalić?
        >
        > Moze np. zaczac od tego, ze nikt nie szanuje samych policjantow? Ze kazdy sra n
        > a
        > policje w tym kraju? Kibole, dresy nie maja zadnego szacunku dla tych sluzb. I
        > widzac kilka razy za granica jak zachowuje sie policja wobec tego typu
        > sku..synow, dobrze wiem, ze lupiej by sie nam zylo, gdybysmy mieli szacunek dla
        > policji, strazy miejskiej i zeby kazdy kibol, dres, zlodziej byl zesrany na ich
        > widok, jak jest to za granica. Bo jak bedzie pyskowal dostanie pala i spuszcza
        > na niego psa, co widzialem na wlasne oczy. Co nie znaczy, ze Policjant Ci nie
        > pomoze. Bo od tego jest. Moze zaczac od rzeczy blizej nas? A nie od konca? Bede
        > sie czul bezpieczniej z taka policja (zazwyczaj to specjalne dzialy policji) ni
        > z
        > z karami ostrzejszymi nawet o 1000 razy.


        Moralność jest względna.
        • johan_wawa Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 26.05.06, 21:12
          wielki_czarownik napisał:


          > A czy po 30 latach można cofnąć czas? Pamiętaj, że można wprowadzić procedury
          d> opuszczające skazanie na czapę tylko w przypadkach absolutnie pewnych. To nie
          jest problem.

          Szkoda wiec, ze teraz sa wyroki absolutnie pewne i nie pewne, bo tak to nalezy
          rozumiec. Skoro sie zdarzylo w UK, gdzie historia sadownictwa jest znacznie
          bogatsza, to skad pewnosc, ze u nas sie nie zdarzy?

          > Istnieje prawdopodobieństwo, że włączając światło prąd Cię kopnie i zabije.
          Więc jak? Rezygnujemy z elektryczności?

          Nie istnieje. Plastik nie przewodzi. Nie rezygnujemy.


          > A gdzie humanitaryzm?

          A humanitaryzm przy wyrokach 20 lat? Jest? A 15? Bo jest jak do 25 lat, ale nie
          ma jak dozywocie, tak? To albo jest, albo nie ma. Humanitaryzm to nie guma arabska.

          Ale może być tańsza.
          Wiec chodzi o koszty? Od kiedy w naszym kraju? Moze najpierw zreformujmy sluzbe
          zdrowia, sektor gornictwa, zredukujmy biurokracje, a pozniej troche pozabijajmy,
          zeby zaoszczedzic?

          Moralność jest względna.
          Wszytsko jest wzgledne:) Zwlaszcza w naszym kraju (zeby nie bylo, lubie go bo
          jest ladny)

          Pozdr.
          Joh
          • wielki_czarownik Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 27.05.06, 20:11
            johan_wawa napisał:


            > Szkoda wiec, ze teraz sa wyroki absolutnie pewne i nie pewne, bo tak to nalezy
            > rozumiec. Skoro sie zdarzylo w UK, gdzie historia sadownictwa jest znacznie
            > bogatsza, to skad pewnosc, ze u nas sie nie zdarzy?

            Ponieważ w UK jest system common law a w Polsce system kontynentalny. U nas nigdy nie skazano by człowieka na podstawie tak wątłych dowodów na podstawie jakich skazują w UK albo USA.
            A czy historia sądownictwa w UK jest bogatsza, to też bym się spierał.

            >
            > Nie istnieje. Plastik nie przewodzi. Nie rezygnujemy.
            >

            Możesz dotknąć mokrą rączką do kontaktu.


            > A humanitaryzm przy wyrokach 20 lat? Jest? A 15? Bo jest jak do 25 lat, ale nie
            > ma jak dozywocie, tak? To albo jest, albo nie ma. Humanitaryzm to nie guma arab
            > ska.
            >

            Więc skoro go nie ma to obcinajmy głowy.

            > Ale może być tańsza.
            > Wiec chodzi o koszty? Od kiedy w naszym kraju? Moze najpierw zreformujmy sluzbe
            > zdrowia, sektor gornictwa, zredukujmy biurokracje, a pozniej troche pozabijajmy
            > ,
            > zeby zaoszczedzic?

            Akurat tu oszczędności będą niewielkie, ale symboliczne. Ilu ludzi się straci rocznie? 5 może 10. Nie więcej. Tu chodzi o symbol, że rodziny ofiar nie będą utrzymywać przy życiu katów swoich bliskich.


            > Wszytsko jest wzgledne:) Zwlaszcza w naszym kraju (zeby nie bylo, lubie go bo
            > jest ladny)
            >

            Nasz kraj to rzeczywiście ewenement.

            > Pozdr.
            > Joh

            Pozdr.
      • nelsonek Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 26.05.06, 20:53
        Oczywiscie nie ma zadnych argumentow PRZECIW.

        Pomylki sie zdarzaja - to prawda. Jednak co jest wazniejsze? Bezpieczenstwo ogolu, czy jeden przypadek na tysiac?

        Za wielokrotne zabojstwo koles ma zyc? Niby dlaczego? A jak zabije lekarza (bo przeciez mordercy trzeba zapewnic MINIMUM opieki lekarskiej)? To dowalimy mu drugi dozywocie? Nie bedz smieszny

        Religii w to nie mieszaj. Akurat koscilek jest za kara smierci.

        Bandyci stadionowi (a nie kibole), czy inne dresy nieszanuja policji? Co to ma do KS?

        Oczywiscie wprowadzenie KS wymaga zmiany calego systemu. To nie tylko przepis. Z tym sie zgadzam
        • johan_wawa Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 26.05.06, 21:29
          Pomylki sie zdarzaja - to prawda. Jednak co jest wazniejsze? Bezpieczenstwo
          ogolu, czy jeden przypadek na tysiac?

          Mysle, ze relacje waznosci ogolu co do niewaznosci jednostki historia juz
          przerobila. Nawet mialo to nazwe. Chociaz to pewnie nie argument, wiec moze
          inaczej - rozumiem, ze mamy w tym kraju wiele procedor, ktora na wskutek ochrony
          ogolu, moga niechcacy zabic jednostke? Bezkarnie? To takie zwyczajne i normalne?

          > Za wielokrotne zabojstwo koles ma zyc? Niby dlaczego? A jak zabije lekarza (bo
          > przeciez mordercy trzeba zapewnic MINIMUM opieki lekarskiej)? To dowalimy mu
          drugi dozywocie? Nie bedz smieszny

          Nie chcialem byc smieszny, serio:) A jak Cie smieszy np. wyrok na 150 lat
          wiezienia? Suma kar? Ha ha smieszne rozwiazania funkcjonujace na zachodzie. Za
          dobre sprawowanie wyjdzie po 100.

          Ogolnie rzecz biorac to jest tak, ze sa wiezienia o zaostrzonym rygorze. To jest
          na prawde hardcorowy temat, tam z pewnoscia nikt nie zabije lekarza, chociaz
          siedza tam najgorsze gnoje na ziemi. Inna rzecz, ze u nas w kraju mozna dostac
          przydzial do lekkiego z braku miejsc, lub przepustke, ale to temat reformy
          wiezeiennictwa.

          > Religii w to nie mieszaj. Akurat koscilek jest za kara smierci.
          Serio nie wiedzialem. Myslalem, ze chroni zycie. Skoro tak, to dziwny temat -
          nie dopuszczamy do aborcji bo to morderstwo, ale jak juz nie dopuscimy to
          pozwolmy pozniej odebrac to zycie sedzia. Myslalem, ze w tym podworku Bog jest
          od dawania zycia i jego zabierania. Widac Boga mozna troche zastapic.

          > Bandyci stadionowi (a nie kibole), czy inne dresy nieszanuja policji? Co to ma
          > do KS?

          Bandyci stadionowi (pseudokibice - zeby bylo juz jak lubisz) - byli w innym
          odniesieniu.


          > Oczywiscie wprowadzenie KS wymaga zmiany calego systemu. To nie tylko przepis.
          > Z tym sie zgadzam

          Najlepiej na totalitaryzm. Bedzie po klopocie. Trzeba jeszcze wypieprzac z UE,
          co na pewno nie jest istotne.

          Klaniam sie,
          Joh
          • nelsonek Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 27.05.06, 11:14
            Johan: Mysle, ze relacje waznosci ogolu co do niewaznosci jednostki historia juz przerobila. Nawet mialo to nazwe. Chociaz to pewnie nie argument, wiec moze inaczej - rozumiem, ze mamy w tym kraju wiele procedor, ktora na wskutek ochrony ogolu, moga niechcacy zabic jednostke? Bezkarnie? To takie zwyczajne i normalne?

            Nelsonek: Juz teraz istnieje taka instytucja. Nazywa sie Narodowy Fundusz Zdrowia. Bo dyskusja na temat wprowadzenia KS jest jalowa, bo i tak nie zostanie ona wprowadzona.

            Johan: Nie chcialem byc smieszny, serio:) A jak Cie smieszy np. wyrok na 150 lat wiezienia? Suma kar? Ha ha smieszne rozwiazania funkcjonujace na zachodzie. Za dobre sprawowanie wyjdzie po 100.

            Nelsonek: Wiem, ze nie chchiales byc smieszny. Serio :).Nie wyjdzie ani po 100, ani po 50, ani po 40. Wyjdzie po 30 latach. Bo: zmieni sie uklad sil politycznych (popatrz ilu bandytow ulaskawil Kwasniewski), obejmie ich amnesta, albo cokolwiek innego.

            Johan: Serio nie wiedzialem. Myslalem, ze chroni zycie. Skoro tak, to dziwny temat - nie dopuszczamy do aborcji bo to morderstwo, ale jak juz nie dopuscimy to pozwolmy pozniej odebrac to zycie sedzia. Myslalem, ze w tym podworku Bog jest od dawania zycia i jego zabierania. Widac Boga mozna troche zastapic.

            Nelsonek: mnie o to nie pytaj co o tym sadze. Stwierdzilem tylko fakt.

            Johan: Najlepiej na totalitaryzm. Bedzie po klopocie. Trzeba jeszcze wypieprzac z UE, co na pewno nie jest istotne.

            Nelsonek: Mialem na mysli system prawny, a nie ustroj.

            A tak zmieniajac temat: Nie lubie okreslenia kibol, pseudokibic bo to jednoznacznie kojarzy sie z kibicami. Jak juz to bandyta stadionowy. Rzeczy nalezy nazywac po imieniu.

            pozdrowka
            -
            Visca el Barça
            Forum o piłce
            Wszystko płynie jak powiedział Pan Tarej! :-)
        • mikwa Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 27.05.06, 21:01
          Czyli "Gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą"? A jeżeli Ty byłbyś tym jednym na
          tysiąc, mówiłbyś to samo ? Jednostka niczym, społeczeństwo siłą. Co Ci to
          przypomina ?
          • nelsonek Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 27.05.06, 21:11
            Tak dbasz o jednostke, bo raz na jakis czas zdarzy sie, ze nastapi pomylka. Do tego probujesz porownywac argumentacje za wprowadzeniem ks do systemu totalitarnego.
            A teraz ja sie Ciebie zapytam: co gdyby czlonka Twojej rodziny zabil wielokrotny morderca skazany na bezwzgledne dozywocie, ktory jakims cudem uciekl z wiezienia, albo zabil go w wiezieniu (bo ten czlonek rodziny bylby lekarzem wieziennym, albo straznikiem)? Tez bys byla przeciwna karze smierci?
            • mikwa Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 27.05.06, 21:32
              Po pierwsze, co może zabrzmi dziwnie, mikwa to facet. Poza tym wyobraź sobie
              jeżeli potrafisz, niesamowite cierpienie człowieka (i jego rodziny), który stoi
              pod szubienicą, wie, że zaraz przestanie istnieć, ale wie także, że jest
              niewinny !! i że wyrok to jedna wielka pomyłka. Dla Ciebie to tylko "zdarzająca
              się raz na jakiś czas pomyłka". Dla niego to koniec. Co do wielce hipotetycznej
              sytuacji ucieczki itp - sam wiesz, że mogę tu napisać wszystko, co mi ślina na
              język przyniesie, nawet to, że wybaczyłbym przestępcy. Udowodnisz mi, że mówię
              nieprawdę ? Próba argumentacji hipotetycznymi przykładami do niczego nie
              prowadzi. Skoncentruj się na samym problemie.
              • nelsonek Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 27.05.06, 21:53
                Dziwi mnie, ze uwazasz opisana przeze mnie sytuacje za wielce hipotetyczna, w przeciwienstwie do pomylki sadowej.
                Uwazam, ze prawdopodobienstwo pomylki sadowej jest duzo mniejsze od prawdopodobienstwa wystapienia sytuacji przeze mnie opisanej do ktorej dodam jeszcze: mozliwa ucieczke z wiezienia, odbicie z wiezienia przez kolegow, mozliwoscia ulaskawienia przez nowego prezydenta.
                • mikwa Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 28.05.06, 11:37
                  Nie odpuszczasz ? Dla mnie pomyłki sądowe są częstsze, aczkolwiek przyznaję,
                  nie mam żadnych danych statystycznych (Ty chyba też nie). Ułaskawienie mordercy
                  uważam za mało prawdopodobne. Co do ucieczki - w "dobrych" więzieniach zdarza
                  sie niezmiernie rzadko (Alcatraz). Ale gdy nawet taki osobnik wydostanie się na
                  zewnątrz i kogoś zabije, to - używając Twojej argumentacji - jest to
                  tylko "zdarzająca się raz na jakiś czas pomyłka", nie dająca prawa do
                  zastosowania kary śmierci.
                  • nelsonek Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 28.05.06, 12:46
                    A dla mnie pomylki sadowe sa rzadsze. Uszczelnic system sadowniczy i wszystko ok. Mordercow jest tysiace. Zawsze moze uciec wiecej niz jeden (chociaz jeden wystarczy) i terroryzowac normalnych ludzi. Istnieje cos takiego jak obrona konieczna. Ks taka obrona wlasnie jest. Zdarzac sie to bedzie niezmiernie rzadko? Na pewno czesciej niz pomylki sadowe. Zreszta to nie o ucieczki tylko chodzi ale o mozliwosc, ze morderca zabije kogos wewnatrz wiezienia. Klawisza, lekarza, adwokata. I nie jest to zdarzajaca sie raz na jakis czas pomylka, bo blad sadowy (jesli w ogole sie zdarzy) spowoduje usmiercenie JEDNEJ osoby. A zbiegly morderca moze zabic wiele osob. Ulaskawienie jest wielce prawdopodobne nawet w demokratycznym kraju. Zobacz ilu przestepcow ulaskawionych zopstalo przez dwoch poprzednich prezydentow. Zawsze moze dojsc do radykalnej zmiany wladzy, zawsze mordercow moze objac amnesta. Suma prawdopodobienstw tych niektorych tylko przypadkow jest duzo wieksza niz prawdopodobienstwo pomylki sadowej.

                    Co jesli morderca zabije wspolwieznia?

                    Na koniec drobna uwaga: odnosze wrazenie, ze jestesmy tak mocno przekonani do swoich racji, ze nikt tutaj nikogo nie przekona to po pierwsze, a po drugie: poki co wprowadzenie ks jest poki co niemozliwe i dyskusja jest czysto akademicka, ale ciekawa.
                    • mikwa Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 28.05.06, 13:13
                      Absolutnie się z Tobą zgadzam, jeśli chodzi o ostatni akapit. Tym niemniej
                      pozwolę sobie na kilka uwag. Obrona konieczna ma miejsce wtedy, kiedy to ja
                      bronię zagrożonego bezpośrednio mojego życia. KS nie ma z tym nic wspólnego.
                      Ułaskawienie ani amnestia nigdy nie dotyczą morderców tylko przestępców o
                      znacznie niższym kalibrze. Zabicie współwięźnia jest smutne (chociaż
                      niezmiernie rzadkie) ale zabicie w majestacie prawa nawet jednej osoby -
                      uwaga! - niewinnej, jest dużo "smutniejsze". Chyba każdy zostanie przy swoim, w
                      czym zresztą nie ma nic złego.
                      • nelsonek Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 28.05.06, 14:25
                        Mikwa: Absolutnie się z Tobą zgadzam, jeśli chodzi o ostatni akapit.

                        Nelsonek: jak widac nie ma ludzi o diametralnie roznych pogladach. To cieszy.

                        Mikwa: Obrona konieczna ma miejsce wtedy, kiedy to ja bronię zagrożonego bezpośrednio mojego życia. KS nie ma z tym nic wspólnego.

                        Nelsonek: Otoz ma! podalem kilka przykladow plusow ks. ty podales tylko jeden minus (pomylki sadowe)

                        Mikwa: Ułaskawienie ani amnestia nigdy nie dotyczą morderców tylko przestępców o znacznie niższym kalibrze.

                        Nelsonek: Jestes tego pewien? Skad wiesz co bedzie w przyszlosci?

                        Zabicie współwięźnia jest smutne (chociaż niezmiernie rzadkie) ale zabicie w majestacie prawa nawet jednej osoby - uwaga! - niewinnej, jest dużo "smutniejsze".

                        Nelsonek: Moze i jest smutniejsze, ale na pewno rzadsze niz podane przeze mnie przykladY (podkreslam liczbe mnoga). Oczywiscie nie przy dzisiejszej kondycji wymiaru sprawiedliwosci. Przed ewentualnym wprowadzeniem ks zmiany w systemie sadownictwa sa niezbedne.

                        Mikwa: Chyba każdy zostanie przy swoim, w czym zresztą nie ma nic złego.

                        Nelsonek: Samo w sobie - rzeczywiscie nic zlego. Jednak w moralnym sensie winnym bedziesz jesli morderca zabije nastepna osobe.

                        Milo sie rozmawia z kims, ktory nie nasmiewa rozmowcy, choc ma odmienne zdanie.
                        Pozdrawiam.
                        • mikwa Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 28.05.06, 18:56
                          I tak możnaby jeszcze długo. A więc tym razem już tylko jedna, ostatnia uwaga
                          (i wcale nie dlatego, żeby moje było na wierzchu). Jeżeli ja będę winny w
                          sensie moralnym, kiedy zbiegły morderca zabije przypadkowa osobę, to Ty
                          będziesz winny w sensie moralnym, jeżeli sąd skaże na śmierć niewinną osobę.
                          Życzmy sobie nigdy nie być moralnie winni. Pozdrawiam również i także wyrażam
                          zadowolenie, że obyło się bez inwektyw, których niestety pełno na forum.
            • kolejar Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 28.05.06, 04:07
              nelsonek napisał:
              > A teraz ja sie Ciebie zapytam: co gdyby czlonka Twojej rodziny zabil wielokrotn
              > y morderca skazany na bezwzgledne dozywocie, ktory jakims cudem uciekl z wiezie
              > nia, albo zabil go w wiezieniu (bo ten czlonek rodziny bylby lekarzem wiezienny
              > m, albo straznikiem)?

              Oj, Nelsonek już mocno się wysila... :)
              Dobra Nelsonku, takich więźniów trzyma się w więzieniach, z których nie da się
              uciec. A jak ktoś ucieknie, albo zabije klawisza (lekarza-klawisza), to będzie
              to ewidentny błąd w sztuce klawiszowskiej. Winni zostaną ukarani -
              najprawdopodobniej zwolnieni z SW. Skarb państwa wypłaci poszkodowanej rodzinie
              odszkodowania. A gdy takie sytuacje będą się zdarzały zbyt często, to nastąpią
              stosowne konsekwencje polityczne i zdarzać się przestaną.
              • nelsonek Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 28.05.06, 11:24
                Wcale sie nie wyslam. Poki co nikt nie przedstawil porzadnego argumentu przeciw.
                Jak juz wczesniej pisalem nie widze powodu dla ktorego mielibysmy byc laskawi dla bezwzglednych mordercow.
                Przypadki podane przeze mnie zostana wyeliminowane? Wierzysz w to? Jesli tak to argument bezrozumny jak to nazwales (a mi sie spodobalo).
                A jesli mowa o konsekwencjach politycznych: zawsze wadze moze przejac gruba przestepcza o charakterze zbrojnym (np. komunisci :)) i wypuscic zwyrodnialcow. Tak wiec argument o zlikwidowaniu przyczyn upada.
                • kolejar Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 28.05.06, 13:02
                  nelsonek napisał:
                  > Wcale sie nie wyslam. Poki co nikt nie przedstawil porzadnego argumentu przeciw
                  > .
                  Tak się jednak składa, że czapy nie ma, więc to zwolennicy jej przywrócenia
                  powinni przedstawić rozsądne argumenty, a nie przeciwnicy. Ja nie mam o co
                  walczyć, bo w tej sprawie jest tak, jak powinno. Niech walczy nelsonek - i tak
                  bez powodzenia.

                  Dalej nelsonek:
                  > Przypadki podane przeze mnie zostana wyeliminowane? Wierzysz w to?
                  > A jesli mowa o konsekwencjach politycznych: zawsze wadze moze przejac gruba prz
                  > estepcza o charakterze zbrojnym (np. komunisci :)) i wypuscic zwyrodnialcow.
                  Przypadki przez Ciebie podane są wydumane. To się praktycznie prawie nie zdarza.
                  Poza tym cierpisz na wielki brak wiary, a naiwność z drugiej. W ludzi nie
                  wierzysz (do wiary w Boga Cię nie zmuszam), ale za wierzysz w komunistów :). Czy
                  widzisz w Polsce siłę polityczną zdolną do wypuszczania zwyrodnialców
                  stwarzających zagrożenie? Przecież to się kupy nie trzyma!
                  • nelsonek Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 28.05.06, 14:18
                    > Tak się jednak składa, że czapy nie ma, więc to zwolennicy jej przywrócenia
                    > powinni przedstawić rozsądne argumenty, a nie przeciwnicy. Ja nie mam o co
                    > walczyć, bo w tej sprawie jest tak, jak powinno. Niech walczy nelsonek - i tak
                    > bez powodzenia.

                    tak sie sklada, ze nie mam zamiaru walczyc o przywrocenie ks. Odpowiedzialem tylko na post zakladajacy watek. I dlaczego w demokratycznym kraju mniejszosc (przeciwnicy ks) maja terroryzowac wiekszosc (zwolennikow ks). Zawsze mi sie wydawalo, ze demokracja polega na dokladnie czyms odwrotnym. Jak widac wg Kolejara to bzdura a nie argument.

                    Drogi Kolejarze! Co ma wiara (tylko w co?) do ks? Komunisci, nazisci juz pokazali do czego sa zdolni. Tylko naiwny Kolejar nie przyjmuje tego do wiadomosci. Podobnie jak nie przyjmuje do wiadomosci tego, ze poprzedni prezydenci niejednego bandyte ulaskawili. A byli to normalni ludzie. Zadni dyk=tatorzy. No coz - jak widac wychodzisz z zalozenia, ze jezeli fakty sa sprzeczne z Twoimi pogladami to tym gorzej dla faktow. Ale zapomnialem. To jest rozumny argument.
                    • kolejar Miły Nelsonku! 28.05.06, 15:33
                      Przede wszystkim gratuluję Ci świetnego dowodzenia Marynarką Królewską :)!
                      A co do tematu...
                      1. Trudno mi nazywać współczesne nam zabijanie kogoś w majestacie prawa karą.
                      Kara w założeniu powinna wypływać z miłości bliźniego, a nie nienawiści,
                      pogardy, zaprzeczenia człowieczeństwa. W świadomości średniowiecznej karą były
                      tortury i spalenie żywcem na stosie, bo oczyszczały skazańca i dawały szansę na
                      zbawienie. A taka np. dzisiejsza amerykańska eutanazja wg tzw. protokółu z
                      Minnesoty nie ma z tym nic wspólnego - szczególnie, kiedy odbywa się 25 lat po
                      wyroku.
                      2. Dopuszczenie przez Kościół Katolicki jest jedynie pełnym ubolewania nad
                      marnością ludzkich systemów tolerowaniem. Jednak ludzkość wciąż rozwija się w
                      kierunku, jaki jest jej powołaniem i powoli represje zmieniają swoje oblicze.
                      Europa na czele :)! Dzisiaj poważne wątpliwości Kościoła budzi już nie tylko ks,
                      ale też zadawanie śmierci w działaniach wojennych. Tego, co mówi katechizm, nie
                      można brać literalnie! Katechizm to tradycja - nie koniecznie tylko ta dobra.
                      Kościół wie, że nie był i nie jest doskonały w swoim ludzkim wymiarze. Ale do
                      bożej doskonałości powinien dążyć i dąży - jako i cała nasza cywilizacja.
                      3. Jeśli chodzi o problem "zwyrodnialców", to widzę to tylko na dwa sposoby.
                      3.1 Każdy zdrowy człowiek jest zdolny do myślenia o sobie, do autorefleksji.
                      Jeśli tak nigdy nie czyni, to dlatego, że o tym nie wie lub tego nie chce. Kara
                      powinna go nauczyć lub zmusić, a nie pozbawiać jakichkolwiek szans. Dlatego
                      widzę potrzebę głębokiej reformy filozofii penitencjarnej. Więzienie powinno
                      ZMUSZAĆ do medytacji. To wcale nie musi być kosztowne - są na świecie, a i nawet
                      w Polsce dobre przykłady.
                      3.2 Jeśli jakiś zwyrodnialec jest tak autentycznie zwyrodniały, że aż totalnie
                      niezdolny do autorefleksji, to jest to przypadek medyczny z dziedziny
                      psychiatrii, a nie problem wymiaru sprawiedliwości. Dlatego pisałem wcześniej o
                      lobotomii i kastracji. Tak też zresztą zaczyna być widziana pedofilia. Zwykła
                      odsiadka w przypadku tych ludzi jest bezskuteczna! A przecież za molestowanie
                      (najczęściej chyba jednak nawet nie gwałt) nie można pozbawiać życia - nawet w
                      USA! A taki po wyjściu nieuchronnie znów wróci do procederu - nie pomoże żadna
                      resocjalizacja. Konieczne jest LECZENIE. A że psychiatria jest wciąż zacofana o
                      epokę wśród nauk medycznych i jeszcze nie zna skutecznego leczenia, to póki co
                      pozostaje tzw. leczenie zachowawcze - kastracja chemiczna. Ale wierzę, że i to
                      się zmieni.
                      Nigdy nie wolno tracić wiary w Człowieka, bo jest na obraz i podobieństwo Boga!
                      • nelsonek Re: Miły Nelsonku! 29.05.06, 13:10
                        W tym temacie nie zastanawiam sie nad tym czym jest kara smierci, podobnie jak nie odpowiadam na pytanie czym jest czlowiek. To mnie nie interesuje. Prawo ma byc skuteczne i moralne. I ks jest kara (czy tez nazwij sobie to jak chcesz) moralna.
                        A Ty najpierw twierdzisz, ze obowiazuje nas moralnosc chrzescijanska, po czym stwierdzasz, ze w sumie to nie. Czegos tu nie rozumiem i dostrzegam niekonswekwencje. Nalezy odroznic mordowanie od zabijania. Morderca to czlowiek, ktory zabija swiadomie i z premedytacja w celu osiagniecia korzysci (czy to majatkowych czy jakis innych). Natomiast pozbawienie zycia mordercy morderstwem nie jest. Jest zabiciem czlowieka. Podobnie jak obrona konieczna: nikt przeciez nie nazwie kogos morderca tylko dlatego, ze ten zabil w obronie wlasnej. Ma to swoje moralne usprawiedliwienie. Piszesz, ze mamy resocjalizowac mordercow. A ja sie pytam: po co? Mamy sie bronic przed zwyrodnialcami, a nie ich edukowac. Mozemy co najwyzej zrezygnowac z zabijania mlodocianych mordercow.
                        Nigdzie tez nie napisalem, ze karac smiercia nalezy pedofilow. Mowie o mordercach.
                        I prosze nie mieszac boga z ks! Te dwie rzeczy nie maja ze soba nic wspolnego. Zreszta jak juz pisalem: kk zgadza sie na stosowanie ks. I to tyle w kwestii boga.
                        No i jeszcze jdno: w panstwach w ktorych nie ma ks szef gangu moze wydac wyrok na prezydenta, a prezydent juz nie. To jest chore.
    • baltazarus Na co skazać mordercę gdy zabije w więzieniu? 27.05.06, 11:19
      Morderca trafia do celi z dożywotnim wyrokiem i zabija (współwięźnia, strażnika
      lub swojego adwokata, albo kogoś z rodziny podczas wizyty) i na co go wtedy
      skazać? Jest bezkarny.
      • Gość: polubu Re: Na co skazać mordercę gdy zabije w więzieniu? IP: *.uznam.net.pl / *.uznam.net.pl 27.05.06, 13:34
        A kto zagwarantuje, że ten adwokat czy ktoś z rodziny to niewinni? Niezależnie
        od tego czy będą prawnicy, czy będziecie karać czy nie sprawiedliwość jest
        stała. Ktoś ten świat tak stworzył, że nie ma w nim możliwości oszukać
        sprawiedliwości! Wy jednak w to nie potraficie uwierzyć, dlatego chcecie swoją
        sprawiedliwość wprowadzać!
      • mikwa Re: Na co skazać mordercę gdy zabije w więzieniu? 27.05.06, 21:36
        Wbrew pozorom zdarza sie to bardzo rzadko. Poza tym to kwestia takiej
        organizacji życia więziennego (izolacja, zabezpieczenia itp itd, o czym nie
        mamy pojęcia), aby takie sytuacje były czymś absolutnie wyjątkowym. Mogę sobie
        wyobrazić zabicie współwięźnia np na spacerniaku (tym współwięźniem byłby
        zresztą też jakiś zabójca, więc mówiąc brutalnie mała strata) natomiast zabicie
        adwokata czy kogoś podczas wizyty wydaje mi się przykładem wziętym z kosmosu.
    • mikwa Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 27.05.06, 21:23
      Nie wiem, dlaczego tak zawęziłeś temat. Czy nie lepiej byłoby "Za"
      i "Przeciw" ? Moim zdaniem poważnych (powtarzam: poważnych) argumentów "Za" nie
      ma (pomijam tu argumenty niepoważne lub wręcz idiotyczne, takie jak pragnienie
      zemsty, odwetu, argumenty ekonomiczne - utrzymywanie bandyty w więzieniu itp).
      W przypadku zabójstwa (bo chyba głównie o to chodzi) nie ma sprawiedliwego
      wyroku, bo żaden wyrok nie przywróci życia ofierze. Musi zapaść wyrok tylko
      pozornie sprawiedliwy. Zabicie zabójcy nie rozwiązuje jednak sprawy, nie ukoi
      bowiem cierpień bliskich ofiary (trudno uwierzyć, że rodzice zabitego dziecka
      będą się cieszyć ze śmierci oprawcy i po egzekucji wrócą spokojnie do domu
      zadowoleni, że sprawiedliwości stało się zadość) i w ogóle nie przyniesie
      nikomu niczego pozytywnego: ani ofiarze, ani bliskim ofiary, ani społeczeństwu,
      ani oczywiście sprawcy. Sprawca zabójstwa pocierpi tylko chwilę przed egzekucją
      a już w sekundę po jest wolny jak ptak, nic nie czuje i nic go nie obchodzi. To
      żadna kara. Nie szukaj więc argumentów "Za", bo ich po prostu nie ma.
      • heretic_969 Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 28.05.06, 05:33
        mikwa napisał:

        Moim zdaniem poważnych (powtarzam: poważnych) argumentów "Za" nie
        >
        > ma (pomijam tu argumenty niepoważne lub wręcz idiotyczne, takie jak pragnienie
        > zemsty, odwetu, argumenty ekonomiczne - utrzymywanie bandyty w więzieniu itp).

        Oooo, doprawdy? Argumenty ekonomiczne są bez sensu? Lubisz utrzymywać
        przestępców ze swoich podatków?

        > W przypadku zabójstwa (bo chyba głównie o to chodzi) nie ma sprawiedliwego
        > wyroku, bo żaden wyrok nie przywróci życia ofierze.

        Chodzi o sprawiedliwy wyrok dla mordercy. To nie jest to samo co oddanie
        pokrzywdzonemu to, co mu się należy. To są dwie różne sprawy.

        Musi zapaść wyrok tylko
        > pozornie sprawiedliwy.

        Przestępcy odmówione jest to, co on sam odmówił swojej ofierze. Na tym polega
        sprawiedliwość - dostaje się to, na co się zasługuje.

        Zabicie zabójcy nie rozwiązuje jednak sprawy, nie ukoi
        > bowiem cierpień bliskich ofiary (trudno uwierzyć, że rodzice zabitego dziecka
        > będą się cieszyć ze śmierci oprawcy i po egzekucji wrócą spokojnie do domu
        > zadowoleni, że sprawiedliwości stało się zadość)

        Za to z pewnością ci rodzice będą szaleć z radości, gdy do końca życia będą
        utrzymywać więźnia ze swoich podatków. A jak jeszcze ten więzień ucieknie lub
        zabije strażnika, to wtedy wręcz przekręcą się ze szczęścia.

        i w ogóle nie przyniesie
        > nikomu niczego pozytywnego: ani ofiarze, ani bliskim ofiary, ani społeczeństwu,

        Kompromitujesz się. Przed chwilą napisałeś, że żadna kara nie pomoże
        zamordowanej ofierze, więc dlaczego stawiasz ten zarzut wyłącznie karze śmierci?

        >
        > ani oczywiście sprawcy. Sprawca zabójstwa pocierpi tylko chwilę przed egzekucją

        Rozumiem, że cierpienia innych sprawiają Ci przyjemność. To się nazywa sadyzm,
        wiesz o tym?

        >
        > a już w sekundę po jest wolny jak ptak, nic nie czuje i nic go nie obchodzi.

        Gratuluję, że wiesz co nas czeka po śmierci:) Podzielisz się szczegółami?

        To
        >
        > żadna kara. Nie szukaj więc argumentów "Za", bo ich po prostu nie ma.

        Argumentów za "żadną karą" faktycznie nie ma, są tylko argumenty za karą śmierci.
        • mikwa Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 28.05.06, 12:15
          Z przeproszeniem rozebrałeś mnie na czynniki pierwsze. A więc: a)policz koszt
          utrzymania jednego mordercy (jest ich w Polsce może patuset a może nawet mniej)
          w przeliczeniu na jednego podatnika (parę milionów). Otrzymasz zapewne grosze.
          Stać mnie na to. Ciebie nie ? Zresztą argumentując w ten sposób należałoby
          zlikwidować wszystkich skazanych, bo bezproduktywnie przejadają nasze podatki.
          b)chodziło mi o sprawiedliwy wyrok, a nie sprawiedliwy dla kogokolwiek. Np w
          przypadku kradzieży sprawiedliwy (w miarę) jest zwrot sumy ukradzionej plus
          nawiązka za "straty moralne". W przypadku morderstwa (i nie tylko) sprawiedli-
          wość jest niemożliwa, możliwa jest tylko kara "umowna". c) o utrzymywaniu
          mordercy ze swoich podatków już mówiliśmy. A strażnika może zabić każdy
          skazany, nie tylko morderca. No to może wszystkich profilaktycznie skrócić o
          głowę ? d)piszę o karze smierci, bo posty dotyczą kary śmierci. To chyba
          logiczne. e) co do cierpienia mordercy, to tego właśnie domagają się zwolennicy
          KS, tacy jak Ty. Ja jestem za karą mniej drastyczną, co chyba jasno
          przedstawiłem, i mówienie o tym, że "cierpienia innych sprawiaja mi
          przyjemność" świadczy o kompletnym niezrozumieniu i niepotrzebnej złośliwości.
          Sadystami są ci, którzy domagają się KS. f) Czy naprawde sądzisz, że
          nieboszczyk coś czuje ? Ale Tobie chodzi chyba o zagadnienia z dziedziny
          eschatologii. Tego nie da się powiedzieć na kilku linijkach. Ja wierzę, że po
          śmierci nie ma nic i twoja ironia jest tu nie na miejscu. Ty chyba też masz
          jakieś poglądy na ten temat, z których ja, w odróżnieniu od Ciebie, nie mam
          zamiaru się naśmiewać.
          • gytha_ogg Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 29.05.06, 14:48
            e) co do cierpienia mordercy, to tego właśnie domagają się zwolennicy
            >
            > KS, tacy jak Ty. Ja jestem za karą mniej drastyczną, co chyba jasno
            > przedstawiłem, i mówienie o tym, że "cierpienia innych sprawiaja mi
            > przyjemność" świadczy o kompletnym niezrozumieniu i niepotrzebnej
            złośliwości.
            > Sadystami są ci, którzy domagają się KS


            no i tu wlasnie sie mylisz calkowicie. zreszta sam sobie zaprzeczasz, bo w
            poprzednim poscie napisales, ze kara smierci to "pocierpiec chwilke przed
            egzekucja, a potem wolnosc jak ptak", czy cos w tym rodzaju.
            ja jestem zwolenniczka kary smierci, ale szybkiej i bezbolesnej, np. przez
            wstrzykniecie szybko dzialajacej trucizny (na upartego mozna nawet podac
            znieczulenie, co by uklucie nie bolalo). nie widze sensu w pastwieniu sie, w
            karaniu, w zadawaniu cierpienia. jak sam slusznie stwierdziles - nic nie
            wskrzesi ofiary. uczucia i doznania mordercy mam w glebokim, jak to sie
            mowi, "powazaniu". nie obchodzi mnie ani troche jego samopoczucie.
            czego nie mozna powiedziec o tych, ktorzy mordercow woleliby widziec dozywotnio
            w wiezieniach o zaostrzonym rygorze.

            wiesz, podstawowy blad przeciwnikow kary smierci polega na tym, ze za bardzo
            wglebiaja sie w teorie etyki, moralnosci, filozofii, a za male maja wyobrazenie
            o _realnych_ przypadkach - a tak naprawde wszelkie dywagacje o moralnosci,
            czlowieczenstwie i calej reszcie, traca sens, kiedy ogladasz wiadomosci i po
            raz kolejny slyszysz o kims, kto zadal kilkanascie ciosow nozem dziewczynie za
            to, ze byla w ciazy, o kims, kto dla zabawy wyrzucil dziewczyne z pociagu, zeby
            zrobic przyjemnosc koledze na urodziny, o kims, kto zamordowal dla cholernego
            odtwarzacza mp3, itd. ciekawe, czy gdyby Twoja corke brutalnie zgwalcono i
            zamordowano, gdyby znaleziono jej cialo pociete i zakrwawione - czy nadal
            bylbys takim obronca zycia zwyrodnialcow?
            • mikwa Re: Kara śmierci - argumenty 'ZA' 29.05.06, 18:45
              Może i masz rację, że jestem "teoretykiem". Ale zdaję sobie też sprawę, że
              nawet jeżeli czasami aż mnie skręca, kiedy słyszę o przytaczanych przez Ciebie
              przykładach, to są to wyłącznie moje emocje. To emocje domagają się, żeby
              takiego potwora powiesić czy rozstrzelać. Rozum mówi trochę co innego -
              dożywocie w więzieniu o zaostrzonym rygorze jest (z tego co czytałem) bardzo
              ciężką karą, a nie wiąże się z odebraniem życia w majestacie prawa. I przede
              wszystkim usuwa problem błędów sądowych, których w historii sądownictwa było aż
              za wiele, a w niektórych przypadkach może nawet zmienić sprawcę (nie każdy
              morderca skazany na śmierć jest potworem, gwałcącym i mordującym małe
              dziewczynki). Domyślam się jednak, że to akurat masz "w głębokim poważaniu".
              • gytha_ogg odn. "pomyłek sądowych" 30.05.06, 12:41
                > dożywocie w więzieniu o zaostrzonym rygorze jest (z tego co czytałem) bardzo
                > ciężką karą, a nie wiąże się z odebraniem życia w majestacie prawa. I przede
                > wszystkim usuwa problem błędów sądowych, których w historii sądownictwa było

                >
                > za wiele

                jak to usuwa problem bledow sadowych? czyli ze co, jak karą ma byc wiezienie o
                zaostrzonym rygorze, to wynika z tego, ze sedzia NA PEWNO sie nie pomyli? czy
                tylko ja tu nie dostrzegam zadnego zwiazku? a co, jesli niewinny czlowiek
                znajdzie sie w wiezieniu, i bedzie w nim niezasluzenie gnil dziesiatki lat - to
                juz jest spoko? wiesz, to ja juz chyba z dwojga zlego wolalabym niezasluzona
                czape, niz niezasluzona reszte zycia w takim wiezieniu..

                > [...]błędów sądowych, których w historii sądownictwa było aż
                > za wiele

                czasy sie zmieniają i nie można porównywać sądów sprzed kilkudziesięciu nawet
                lat do obecnych. prawdopodobieństwo pomyłki w kwestiach takich, jak morderstwo,
                drastycznie się obniżyło wraz z rozwojem analityki sądowej, możemy badać
                śladowe ilości pozostawionego DNA, metody chemicznych analiz wciąż się
                rozwijają, nie jesteśmy już skazani wyłącznie na zeznania i holmesowską
                dedukcję.

                > (nie każdy
                > morderca skazany na śmierć jest potworem, gwałcącym i mordującym małe
                > dziewczynki).

                jasne, niektorzy gwalca i morduja duze dziewczynki. to faktycznie zmienia
                postac rzeczy... :/
                • mikwa Re: odn. "pomyłek sądowych" 30.05.06, 15:39
                  Czy naprawdę muszę Ci dokładnie wytłumaczyć, o co mi chodzi z tymi błędami ?
                  Otóż chodzi mi o to, że jeżeli w jakiś czas po wyroku okaże się, że skazany był
                  niewinny, to trupa się nie wskrzesi, a więźnia można wypuścić na wolność. Jego
                  pobyt w więzieniu nie musi trwać "dziesiątki" lat. Mówiąc Twoim językiem: "A
                  co, jeśli niewinny człowiek znajdzie się w więzieniu i będzie w nim
                  niezasłużenie gnił miesiąc - to już jest spoko"? Tak, to już jest spoko, bo nie
                  został powieszony przed miesiącem tylko uniewinniony. W USA zweryfikowano za
                  pomocą DNA wiele wyroków śmierci, wydanych przez ostatnie lata. Spora ich część
                  okazała się pomyłką. Czy w przypadku każdego morderstwa możliwa jest analiza
                  DNA - wątpię. Zresztą moim zdaniem nigdy nie wyeliminuje się w 100% możliwości
                  pomyłki. No a już ostatni Twój akapit jest po prostu żałosny. Napisałem
                  o "małych dziewczynkach" aby uwypuklić skrajne okrucieństwo czynu i
                  demoralizację sprawcy. Stwierdzam wyraźnie, aby każdy mnie dobrze zrozumiał, że
                  zabicie "dużej dziewczynki" absolutnie "nie zmienia postaci rzeczy". Są jednak
                  przypadki zabójstw, które dla jednych kwalifikują sie do KS, a dla innych nie.
                  Jak się wysilisz, to może sama wymyślisz jakiś tego rodzaju przykład.
                  • wielki_czarownik Przestań z tym argumentem "bo w USA" 31.05.06, 20:18
                    W USA jest system prawa zwany common law. Zupełnie odrębny niż nasz. W USA skazują na śmierć na podstawie takich dowodów, że w Polsce by mandatu na tej podstawie nikt nie wystawił.
                    Proces karny w USA to bardziej show - pojedynek pomiędzy prokuratorem a adwokatem, a rolę wyroczni grają ludzie z ulicy.
                    Więc ten argument jest zupełnie chybiony. To tak jak mówić "boję się jeździć samochodem, bo Titanic zatonął".
                  • gytha_ogg Re: odn. "pomyłek sądowych" 03.06.06, 12:23
                    > Otóż chodzi mi o to, że jeżeli w jakiś czas po wyroku okaże się, że skazany
                    był
                    >
                    > niewinny, to trupa się nie wskrzesi, a więźnia można wypuścić na wolność.
                    Jego
                    > pobyt w więzieniu nie musi trwać "dziesiątki" lat. Mówiąc Twoim językiem: "A
                    > co, jeśli niewinny człowiek znajdzie się w więzieniu i będzie w nim
                    > niezasłużenie gnił miesiąc - to już jest spoko"? Tak, to już jest spoko, bo
                    nie
                    >
                    > został powieszony przed miesiącem tylko uniewinniony.


                    chcesz powiedziec, ze po calym procesie, w ktorym z cala pewnoscia udowodniono
                    wine oskarzonego (bo tylko w przypadkach NIEWATPLIWYCH dopuszcza sie KS, to
                    chyba jasne) - nagle po miesiacu okazuje sie, ze jednak nastapila pomylka? po
                    miesiacu??? wiesz, ile trwaja takie procesy? u nas w Polsce ciagna sie latami.
                    naprawde sadzisz, ze gdyby istniala mozliwosc udowodnienia niewinnosci w tym
                    czasie, nie zostalaby ona wykorzystana w podczas procesu?
                    pomylki - jesli wychodza na jaw, przewaznie wychodza dopiero po dlugim czasie,
                    dopiero, gdy powstana mozliwosci ich wykazania (np. technika osiagnie
                    dostatecznie wysoki poziom). wszystko, co MOZE wyjsc na jaw w czasie tak
                    krotkim od zapadniecia wyroku, wychodzi podczas rozprawy. chyba, ze w USA jest
                    inaczej.... :/

                    USA zweryfikowano za
                    > pomocą DNA wiele wyroków śmierci, wydanych przez ostatnie lata. Spora ich
                    część
                    >
                    > okazała się pomyłką.

                    ja mowilam wczesniej - w dzisiejszych czasach te same pomylki by sie nie
                    zdarzyly, gdyz badania DNA wykonanoby w trakcie prowadzenia sprawy.

                    Czy w przypadku każdego morderstwa możliwa jest analiza
                    > DNA - wątpię.

                    niekoniecznie akurat DNA, ale istnieje caly szereg innych analiz, wykrywajacych
                    slady niedostrzegalne golym okiem.

                    Zresztą moim zdaniem nigdy nie wyeliminuje się w 100% możliwości
                    > pomyłki.

                    nie wyeliminujemy tez w 100% mozliwosci bycia rozjechanym na chodniku przez
                    pijanego w trup kierowce, ale to nie znaczy, ze mamy nie wychodzic z domu.

                    Napisałem
                    > o "małych dziewczynkach" aby uwypuklić skrajne okrucieństwo czynu i
                    > demoralizację sprawcy. Stwierdzam wyraźnie, aby każdy mnie dobrze zrozumiał,
                    że
                    >
                    > zabicie "dużej dziewczynki" absolutnie "nie zmienia postaci rzeczy". Są
                    jednak
                    > przypadki zabójstw, które dla jednych kwalifikują sie do KS, a dla innych
                    nie.
                    > Jak się wysilisz, to może sama wymyślisz jakiś tego rodzaju przykład.

                    po pierwsze - kto w tym topiku twierdzi, ze KAZDE zabojstwo ma byc karane kara
                    smierci, bo na pewno nie ja, ani tez z takim stwierdzeniem sie tu nie
                    spotkalam. przeciez to oczywiste, ze kazda tego typu sprawe rozpatruje sie
                    indywidualnie, biorac pod uwage okolicznosci, motywy, stan psychiczny mordercy
                    itd. a co do tego, ze dla jednych zasluguje, a dla innych nie - otoz wlasnie po
                    to tworzy sie jednoznaczne prawo, aby wyroki nie byly dyktowane tylko czyims
                    subiektywnym spojrzeniem. za przekroczenie dozwolonej predkosci tez zdaniem
                    jednych nalezy sie wysoki mandat, a zdaniem innych - wcale nie.
                • kolejar Re: odn. "pomyłek sądowych" 31.05.06, 03:02
                  Cały problem wymiaru sprawiedliwości i tak ostatecznie sprowadza się do systemu
                  władzy sądowniczej. W krajach anglosaskich mogą Cię skazać za bezdurno, jak
                  trafisz na 12 gniewnych idiotów. U nas na odmianę nie można wykluczyć
                  inteligentnie przygotowanej przez uczonych prawników zbrodni sądowej. Więc
                  ostrożność nie zawadzi - lepiej nie wieszać!
    • b_j katrolicka hipokryzja czyli "5. Nie zabijaj" 28.05.06, 12:49
      dziwne że wsród zwolennikow kary śmierci najwięcej jest katolikow; widocznie nie
      znają dziesięciu przykazań
      • nelsonek Re: katrolicka hipokryzja czyli "5. Nie zabijaj" 28.05.06, 14:26
        W jakim sensie najwiecej?

        Jak widac znaja nie tylko 10 przykazan, ale i katechizm kk.
        • Gość: heh katechizm wazniejszy od Boga? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 14:51
          Katechizm kosioła ważniejszy od przykazań Boga? Aha, no bo Bóg przecież jest
          zydowski...
          • nelsonek Nie wiem - zapytaj teologow :) 29.05.06, 18:08


            • Gość: heh nie muszę; to logiczne że przykazania boskie sa wa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 22:23
              zniejsze
              • nelsonek Re: nie muszę; to logiczne że przykazania boskie 30.05.06, 17:08
                Nie moja wina, ze kosciol kreci.
    • autenty Nie ma zadnych argumentow ZA 28.05.06, 14:27
      Sa tylko przeciw.
      • nelsonek A co to za absurdalne stwierdzenie? 28.05.06, 15:34
        Warte tyle samo co takie zdanie: "Nie ma zadnych argumentow PRZECIW. Sa tylko ZA".
        • autenty Roznica 29.05.06, 18:31
          nelsonek napisał:
          > Warte tyle samo co takie zdanie: "Nie ma zadnych argumentow PRZECIW. Sa tylko
          Z
          > A".

          Roznica miedzy naszymi zdaniami jest prosta.
          Twoje zdanie nie jest nic warte, bo jest falszywe. Moje zdanie jest prawdziwe.
          • nelsonek Re: Roznica 29.05.06, 20:11
            Jestes w bledzie. Ale to nic takiego. Kazdy moze bladzic.

            Istnieja argumenty zarowna za jak i przeciw. Mozna sie z ktorymis nie zgadzac, co nie zmienia faktu, ze one istnieja.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja