crax
20.06.06, 10:42
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=50316&wid=8357336&rfbawp=1150792150.526
"...doradca premiera ds. rodziny Hanna Wujkowska chciałaby, aby wśród młodzieży szkolnej i studentów upowszechniane były naturalne metody zapobiegania ciąży."
Czyli "watykańska ruletka". Pięknie.
A swoją drogą zastanawiałem się co jeszcze prawica wymyśli żeby poprawić przyrost naturalny w Polsce. Bo tak: oficjalnie aborcja jest praktycznie niedostępna, więc nie można zwalić na nią winy za to, że więcej Polaków umiera niż sie rodzi; wiadomo już, że becikowe prawie na pewno nie da spodziewanego efektu; ulgi podatkowe obowiązują tylko dla osób z co najmniej trojgiem dzieci. Katolicka propaganda "prorodzinna" - to samo. Zero efektu. No a nakazać rozmnażania się nie można ;)
Więc ktoś w ministerstwie wykombinował, że możnaby spróbować rozpropagować w szkołach nieskuteczne i niesprawdzone (o czym prawica doskonale wie) metody antykoncepcji. Może wtedy za kilka lat doczekamy się legionów młodych mamuś? Kto wie, kto wie... :))))
P.S. Ale to także nie wypali. Bo najlepszym środkiem prorodzinnym jest sprawnie działająca gospodarka. Ale ten termin jest obcy pani Wujkowskiej.