pyorunochron
01.07.06, 21:14
Rozumiecie cos z tego?
Z portalu gazeta.pl:
'
Po tym jak 23 czerwca Rzecznik Interesu Publicznego złożył wniosek o lustrację
Zyty Gilowskiej, ta oddała się do dyspozycji premiera. Jeszcze tego dnia szef
rządu zdymisjonował wicepremier i minister finansów. 29 czerwca Sąd
Lustracyjny odmówił wszczęcia procesu lustracyjnego Gilowskiej uzasadniając,
że nie pełni już funkcji publicznej.
'
Czyli wystarczy zlozyc wniosek o lustracje kogos na stanowisku publicznym,
wtedy automatycznie sie go odwoluje ze stanowiska, i wtedy automatycznie
wnioskodawca umarza postepowanie lustracyjne, bo ten ktos zostal odwolany.
Przeciez to jest chore! W ten sposob mozna odwolac kazdego, nie wazne, czy
wspolpracowal czy nie, bo i tak postepowanie jest umarzane. Nie jestem fanem
Gilowskiej, ale takie rozgrywki z brakiem zasad mi sie nie podobaja. O co w
tym chodzi?