Dodaj do ulubionych

Moralność a religia

17.07.06, 15:40
Oto rozpowszechniony pogląd: Istnieje moralność religijna. Pogląd ten (będę
go nazywał tezą MR) występuje w wersji skrajnej i w wersji umiarkowanej. W
tej pierwszej głosi, że istnieje tylko moralność religijna: nie ma moralności
bez religii; moralność niereligijna to pozór moralności. W wersji
umiarkowanej głosi, że istnieje także moralność religijna, ale ma zalety,
którym żadna inna moralność nie dorównuje i nie może dorównać.
Tezę MR rozumiem następująco: (A) nie da się utworzyć pojęć moralnych bez
pojęć religijnych; (B) nie da się uzasadnić przekonań moralnych bez przekonań
religijnych; (C) nie da się żyć moralnie dobrze bez religijnych wskazań
moralnych. Warunki A-B-C, które ustanawia nasza teza, będę nazywał
odpowiednio: (A) pojęciowym, bo dotyczy związków między pojęciami; (B)
metodologicznym, bo mówi o uzasadnianiu przekonań moralnych przez przekonania
religijne; (C) prakseologicznym, bo odnosi się do związków między
przekonaniami moralnymi a działaniem. W umiarkowanej wersji warunki te
występują na przykład w takiej postaci: nie da się utworzyć najlepszych pojęć
moralnych bez pojęć religijnych.Będę dowodził, że teza MR jest fałszywa, bo
żaden z warunków A-B-C nie jest spełniony. Nie istnieje moralność religijna,
nie da się bowiem osiągnąć pojęć moralnych na podstawie pojęć religijnych,
nie da się uzasadnić przekonań moralnych, biorąc za podstawę przekonania
religijne, nie da się też żyć moralnie dobrze, korzystając z religijnych
wskazań moralnych.
(A) Warunek pojęciowy
Moralność wymaga rozróżnienia dobra moralnego i zła moralnego.
Dobre jest wszystko to i tylko to, czego chce Bóg, a Bóg chce dobra, bo jest
ono skądinąd dobre. Weźmy analogię: smaczne jest wszystko to i tylko to, co
jadają Tajowie, a Tajowie to jadają, bo jest skądinąd smaczne. Bóg chce
dobra, bo ma to do siebie, że chce rzeczy dobrych. Podobnie, Tajowie jadają
smacznie, bo lubią jadać rzeczy smaczne. Wola Boga nie stanowi, by tak rzec,
o istocie dobra; coś zgoła innego o niej stanowi. Podobnie, upodobania
kulinarne Tajów nie stanowią o istocie tego, co smaczne; coś zgoła innego o
niej stanowi.
(.)Na tej drodze więc religia nie wystarcza do utworzenia pojęcia dobra
moralnego, ani nie jest do tego potrzebna. Przeciwnie, niereligijne pojęcie
dobra jest nieodzowne do utworzenia religijnego twierdzenia, że Bóg jest
dobry.
www.racjonalista.pl/kk.php/s,4922
religijne pojecie dobra jest kaprysne i zmienne w czasie. Drastycznym
przykladem sa morderstwa popelniane w imie wiary uwazane wciaz za dobro w
islamizmie, jak kiedys uwazane byly za dobro w katolicyzmie.Jako dobro nie
miescily sie nigdy jednak w areligijnym pojeciu moralnosci.
Obserwuj wątek
    • eboshi Tanie wino jest dobre bo jest dobre i tanie :) 17.07.06, 16:10
      Ten tekst mogą przeczytac tylko ludzie wierzący i niewierzący.

      Jeśli ci drudzy to nie ma o czym dyskutowac bo ci chociażby intuicyjnie już to
      wiedzą.

      Jeśli ci pierwsi to też nie ma o czym dyskutowac, bo podstawą wiary jest wiara
      czyli coś subiektywnego i irracjonalnego. Osoba wierząca nie może kwestionować
      podstaw swojej wiary tak jak człowiek nie jest w stanie wyciągnąc sam siebie za
      włosy z dołu.

      Ale chętnie poczytam miażdżącą krytykę ze strony forumowych duchownych :)
      • gorby Re: Tanie wino jest dobre bo jest dobre i tanie : 17.07.06, 16:21
        Co do wierzacych napewno sie myslisz ( i na szczescie). Podstawa wiary nie jest
        to jak interpretuje aktualnie pisma swiete KK i dla jakich potrzeb ale to co w
        nich jest. Mowisz o katolicyzmie w najprymitywniejszym wydaniu czyli wierze w
        KK przy rownoczesnej ignorancji religijnej.
    • grzegorzlubomirski Sprawa jest duzo prostsza: Moralnosc i religia sie 17.07.06, 17:02
      wykluczaja. Nie moz byc kots moralny bedac jednoczesnie religijny.

      Otoz na czym polega sens moralnosci czy dzialania moralnego?

      Otoz polega on na tym ze dobro (lub to co w twoim najglebszym przekonaniu
      uwazasz za dobre) czynisz, niezaleznie od tego czy odniesiesz z tego korzysc
      czy nie. Jezeli przypadkowo czyniac dobro odnosisz z tego korzysc nie sposob
      ocenic czy robic to bo jestes moralny czy dlatego ze chcesz odniesc korzysc. Np
      wyobraz sobie handlarza kotry nie oszukuje swoich klientow bo wie ze bycie
      uczciwym sie oplaca, czyli ze ich nie traci, ze przychodza zawsze do niego, ze
      w ten sposob z nich zyje. Czy mozna powiedziec ze jest on czlowiekiem moralnym?
      Nie, poniewaz wedle imperatowu kategorycznego Kanta jest on w sytuacji kotra
      uniemozliwia czyste moralnie dzialanie. Dopiero gdy zajdzie konflikt miedzy
      jego korzyscia a moralnoscia dowiemy sie (i on sam) czy jest moralny. Co by sie
      stale gdyby bycie uczciwym wpedzilo go w bankructwo a bycie nieuczciwym
      poplacalo. Dalej by byl uczciwy? Jezeli tak to na pewno jest moralny.

      Otoz ludzie wierzacy, religijni zyja w permanentnym staje braku konfliktu.
      Wierza ze Bog za dobre wynagradza a za zle karze. Jezeli wierza to wierza tez
      bycie dobrym w oczach Boga i w sensie zycia wiecznego SIE OPLACA. W gruncie
      rzeczy nie posiadaja oni zadnej moralnosci i sa jak te kundliki czy inne
      tresowane zwierzatka, ktora robia wszystko zeby uniknac razow a zyskac nagrode.
      Sa tresowanymi malpakmi i nawet rozmowa z nimi na temat moralnosci nie ma sensu
      gdyz nie znaja oni nawet powierzchni uczucia dylematu moralnego.

      Moralnosc religijna to sprzecznosc samam w sobie albo moralnosc kundlika.
      • izaiza3 Re: Sprawa jest duzo prostsza: Moralnosc i religi 17.07.06, 17:23
        Moralność w świecie pozbawionym religii nie ma racji bytu, są tylko potrzeby,
        które można, albo nie można, zaspokoić ze względu na prawo danego państwa, a
        zasady każdy nagina egoistycznie do swoich potrzeb.
        • grzegorzlubomirski nic nie rozumiesz, siadej dwoja 17.07.06, 17:42
          na swiecie tak czy inaczej moralnosc nie rzadzi tylko korzysc, potrzeba ale sa
          gdzies tam male wysepki moralnosci i gwarantuje cie to nie ma tam religii. Tak
          bylo szczegolnie w czasas kiedy caly switopoglad opieral sie na religii i
          zadnego innego nie bylo jak i teraz. Te czasy nalezaly do najbardziej krwawych
          i bezwzglednych w dziejach swiata. Oczywsicie brak religii nie jest
          automatycznie gwarancja moralnosci. Przez samo wytepienie religii nic sie
          automatycznie nie zmienia, nie poprawia i nie pogarsza, trzeba czegos wiecej.
          To cos wiecej jednak swiata zdobyc nie moze bo by przestalo byc moralne.

          Gdyby za dobrze Bog karal a za zle nagradzal to bysmy sie dowiedzeli kot jest
          moralny. Dlatego uwazam ze czesto religie poganskie blizsze sa moralnosci niz
          chrzescijanska, kotra wybitnie z moralnoscia nic nie ma wspolnego a wrecz jej
          przeczy.
          • izaiza3 Re: nic nie rozumiesz, siadej dwoja 17.07.06, 18:00
            Najkrwawsze dzieje świata miały miejsce wtedy gdy religię zastąpiono kultem
            komunizmu. Napisałeś też: „religie poganskie blizsze sa moralnosci niz
            chrzescijanska”. Poczytaj sobie o religii w przedchrześcijańskiej Ameryce
            Południowej. Setki ofiar codziennie torturowanych i składanych na ołtarzu, by
            wzeszło słońce, a budzący strach kapłani unurzani w zaschniętej krwi, zaiste
            moralność ateisty Pol Pota. W chrześcijaństwie jest 10 przykazań i żadna grupa
            nacisku nie jest w stanie tego zmienić. Moralność ateistyczna twór dziwaczny z
            gruntu fałszywy, bo oparty na dobrowolnym samoograniczaniu, jeżeli utworzy się
            wystarczająco silne lobby, to jest w stanie przeforsować każde prawo w państwie
            ateistycznym, od prawa do dobrej pedofilii, po prawo do usypiania staruszków.
            • gorby rece opadaja gdy sie czyta taka sowe-ignorantke 17.07.06, 18:40
              Wez sie dziecko za ksiazki z historii powszechnej ale nie te zalecane przez KK
              i Rydzyka. Ile klas ukonczylas ?
            • grzegorzlubomirski nie wiem dziecko ile masz lat, ale skoro czytac 17.07.06, 18:58
              i troche pisac umiesz to pewnie jeszcze za komunizmu troche zylas. I co
              przezylas, smierc nie czychala na Ciebie na kazdym kroku?

              To dowiedz sie za czasow kiedy twoja religia miala monopol na wszystko, takich
              ludzi jak Ty, bidnych przecietniakow (nie wyzsze warstwy kleru i szlachty),
              mozna bylo zabic, ograbic, zwloki rzucic na smietnik i jeszcz pociwiartowac i
              pies z kulawa noga by sie twoim losem nie zainteresowal. Mozna bylo cie kupic
              sprzedac w niewole, a moze nawet jakis ksiadz by Cie kupil. I nie bylyby to
              jakies przesladowania od swieta z wielkim etosem na ustach i w sercu, to by byla
              zwykla codzienna rzeczywsitosc. Tak bylo traktowane 90 % ludzi w czasie gdy o
              komunizmie nikomu sie jeszcze nie snilo a twoja religia miala swiat, w kotrym
              posiadala wladze absolutna.
              • izaiza3 Re: nie wiem dziecko ile masz lat, ale skoro czyt 17.07.06, 19:07
                Wszyscy są równi wobec Boga.
                • grzegorzlubomirski Ale nie na ziemi, Chrescijanstwo az po 19 wiek 17.07.06, 19:19
                  dopuszczalo istnienia niewolnikow, oficjalnie popieralo poddanstwo (praktyczne
                  niewolnictwo), tworzylo kodeksy karne w kotrych za zabicie chlopa grozila kara
                  grzywny a za szlachcica lamanie kolem - tylko w teorii, praktycznie szlachcic
                  mogl zabic tylu chlopow ilu chcial -bezkarnie. Tak bylo w czasach gdy nie bylo
                  innego siwatopogladu niz chrzescjanski a kosciol mogl sobie urzadac swiat jak
                  tylko chcial. Skonczylo to sie w wieku 18 i 19 obaleniem starego swiata. Do
                  niego powrotu nie ma. W Polsce jak i na wshodzie Europy trwalo to dluzej,
                  znacznie dluzej.

                  Moge Cie zapewnic ze gdyby nie bylo okrucienstw i niesprawiedliwosci tego
                  starego religijnego swiata, nie byloby komuny. Komuna powstala tam gdzie ten
                  swiat mial najgorsza twarz, nie w USA, nie we Francji, nie w Anglii, nie w
                  Japonii ale w Rosji, w Europie wschodniej. Tam gdzie pogarda dla czlowieka byla
                  najwieksza tam tez zemsta byla najokrutniejsza, zemsta kotra zaczela sie sama
                  pozerac.

                  Zauwaz ze tak zwane zachodnie komuny - czyli wegierska i czeska, byly stosunkowo
                  cywilizowane i nie wymagaly zadnych ofiar, do tego stopnia ze "na pomoc" musiala
                  im przyjsc komuna wschodnia, dzika, szukajaca zemsty. Tak na Wegrzech jak i w
                  Czechach to wlasnie tamtejsi komunisci w 1956 jak i 1968 zainicjowali przemioany
                  a Ruscy musieli ich spacyfikowac.

                  To wszystko zalezalo od tego jaki byl ten swiat przed.
                  • gorby w Europie Wschodniej nie bylo ani Wiosny Ludow 17.07.06, 19:40
                    ani reformy chrzescijanskiej. Top,ze tu najbardziej przyjal sie ruch
                    komunistyczny nie jest wiec dziwne.
              • grzegorzlubomirski Skonczylo to sie paroma rewolucjami 17.07.06, 19:07
                angielska, francuska, wisona ludow az stary swiat runal i wladza tak kosciola
                jak i twojej religii zostala ograniczona do zgromadzn typu anonimowych
                alkoholikow (na Zachodzie). Jestem ciekawy gdzie wolalabys zyc, w tym obecnym
                ateistycznym swiecie bez wartosci (Polska z opoznieniem jest na drodze do
                niego), czy w uduchowionym, swiecie wartosci sredniecznych, feudalnych, z
                poddanstwiem, niewolnictwem, brakiem jakiegokolwiek szacunku dla zycie prostych
                ludzi. Kosciol ten swiat budowal popieral, teologicznie uzasadnial. Wladza pana
                feudalnego pochodzi od Boga i nie mozn sie je przeciwstawic. Cala doktryne
                ustanowiono, komuna przy niej jest niewinna jak baranek.

                Wybieraj co wolisz?
                • gorby KK byl doskonalym kolaborantem kolonizatorow 17.07.06, 19:45
                  Nie darmo w czarnymù kodeksie niewolnictwa obowiazywal nakaz obowiazkowego
                  chrzczenia wszystkich niewolnikow. Nie trzeba bylo tracic czasu i pieniadzy na
                  zabijhanie lub torturowanie nieposlusznych.
                  • izaiza3 Re: KK byl doskonalym kolaborantem kolonizatorow 17.07.06, 20:06
                    Królowa angielska ścinała głowy za łażenie po jej trawnikach, takie to były
                    czasy, kościół przeszedł wielką przemianę, był z nami Jan Paweł II, nie widzę
                    powodu dla którego miałabym cały dorobek myśli chrześcijańskiej oddawać na
                    pohybel, paru zboczonym gostkom. Więcej tolerancji a nie wściekłego jazgotu.
                    • gorby twoj JPII ukrywal pedofilow i wyswiecal faszytow 17.07.06, 20:10
                    • grzegorzlubomirski co to za debilne tlumaczenie - takie byly czasy 17.07.06, 21:58
                      tak mozna powiedziec zawsze i do wszystkiego. Kominisci zabijali? no coz takie
                      byly czasy, wielka rzez poczatku 20 wieku rozpoczeli nie komunisci ale
                      chrzescijanie w pierwszej wojnie swiatowej. Do wybuchu wojny swiatowej nie
                      potrzebni byli komunisci, katolicy sie swiete sami miedzy soba wyrzynali, no ale
                      coz takie byly czasy.

                      Zastanow sie dlaczego jedne czasy sa takie a inne sa inne co powoduje ze w
                      jednych sie zabija a w drugich nie, bo na pewno chrzescijanstwo tym czynnikiem
                      roznicujacym nie jest.
                      • gorby tortury inkwizycyjne - Stalin i Hitler sie umywaja 17.07.06, 22:37
                        www.heresie.com/defini.htm
      • gorby wlasnie 17.07.06, 18:21
        Dobrze,ze uzyles okreslenia "tresowane malpki". Te tresowane malpki zatracaja
        natuiralne poczucie moralnosci i odroznieniania dobra od zla.Klasycznym
        przykladem jest wrogosc i agresywnosc wobec "innych", czy "obcych". Tresowane
        malki uslyszaly z ambon,czy z RM,ze Zydzi np.,ktorych 80% polskich malpek nie
        widzialo nigdy w zyciu sa zli, ze czarni powinni siedziec na drzewach, ze inna
        orientacje seksualna nalezy zwalczac chocby kamieniami.
        • izaiza3 Re: wlasnie 17.07.06, 18:53
          Gdy brakuje argumentów sięga się po wyzwiska, typu "polskie tresowane małpki" i
          dyżurny antysemityzm, nie wiedziałam poza tym, że pedofilia to „inna orientacja
          seksualna”. No proszę, już nadchodzą zmiany w ateistycznym państwie Gorbiego.
          • izaiza3 Gorby! Strzel sobie 17.07.06, 19:09
            w stronę Libanu, to może ci ulży, :)))
            • gorby poki co strzelam piwko za zdrowie tresowanych malp 17.07.06, 19:53
          • gorby utozsamiasz pedofilie z homoseksualizmem,tresowana 17.07.06, 19:50
            Zapominasz jednak o tym lub nie chcesz wiedziec,ze to wlasnie KK sanbkcjonowal
            pedofilie poprzez udzielanie slubow starcom z malymi dziewczynkami. Chodzilo
            oczywiscie o starcow bogatych,z ktorych KK mial korzysc.
            • izaiza3 Info z TV 17.07.06, 20:00
              Sąd w Holandii zgodził się na zarejestrowanie Partii Pedofilów promujących
              współżycie z dziećmi od 12 roku życia i zoofilię. Brawo, oto wzór państwa
              ateistycznego, twoje marzenie Gorby się spełnia. To jest to o czym pisałam,
              zacytuję sama siebie:)Moralność ateistyczna twór dziwaczny z
              gruntu fałszywy, bo oparty na dobrowolnym samoograniczaniu, jeżeli utworzy się
              wystarczająco silne lobby, to jest w stanie przeforsować każde prawo w państwie
              ateistycznym, od prawa do dobrej pedofilii, po prawo do usypiania staruszków.
              • gorby nie wierze w te idiotyzmy,tresowana malpko 17.07.06, 20:07
                Daj link do jakiegos normalnego informatora.
                • izaiza3 Re: nie wierze w te idiotyzmy,tresowana malpko 17.07.06, 20:28
                  Zobacz Dziennik TV, sorry, ale idę gotować mojemu wiernemu, katolickiemu
                  mężusiowi obiadek.
                  • gorby Re: nie wierze w te idiotyzmy,tresowana malpko 17.07.06, 22:42
                    Nie korzystal z pewnego rodzaju mediow.
                    Gotujesz obiad o tej porze ? A kolacje kiedy ? O 5 tej nad ranem ?
              • wdakra Re: Info z TV 18.07.06, 14:30
                izaiza3 napisała:

                > Moralność ateistyczna twór dziwaczny z
                > gruntu fałszywy, bo oparty na dobrowolnym samoograniczaniu, jeżeli utworzy się
                > wystarczająco silne lobby, to jest w stanie przeforsować każde prawo w państwie
                >
                > ateistycznym, od prawa do dobrej pedofilii, po prawo do usypiania staruszków.

                Każde wystarczająco silne lobby jest w stanie przeforsować każde prawo w
                państwie, co widać na przykładzie dzisiejszej Polski czy Iranu, jak i podanych
                wyżej przykładach z przeszłości. Prawo i moralność nie związane z żadną religią
                mają tę przewagę nad religijnymi, że w sferze społecznej odnoszą się do
                wszystkich ludzi, a nie tylko wybranej grupy.
    • taus F.Nietzsche - "Genealogia Moralności" 17.07.06, 22:53
      polecam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka