loko31 04.08.06, 07:54 czy popieracie to stwierdzenie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
skorpionica11 karze śmierci i aborcji - mówimyzdecydownie TAK 04.08.06, 08:08 ten co zamordowal musi poniesc kare aboracja w przypadkach kiedy to naprawde jest konieczne z (róznych powodów) (aboracja jest i bedzie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysia Re: karze śmierci i aborcji - mówimyzdecydownie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 16:08 Tyle już było dyskusji na te tematy,ale powtórzę moje zdanie.Zarówno kara śmierci jak i aborcja jest eliminacją człowieka,zawsze będę temu przeciwna.W przypadku kary śmierci-nie jest to kara, karą jest dożywotnie więzienie bez żadnej amnestii.W przypadku aborcji-nie widzę żadnych wyjątków-powinna być zakazana.Urodzone niechciane dziecko w dobrze funkcjonującym państwie też może być szczęsliwe i wartościowe. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: karze śmierci i aborcji - mówimyzdecydownie 04.08.06, 20:30 > W przypadku aborcji-nie widzę żadnych wyjątków-powinna być zakazana. Absolutnie żadnych? A co jeżeli ciąża zagraża życiu matki? Jeżeli płód jest potwornie uszkodzony? Jeżeli ciąża jest wynikiem gwałtu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysia Re: karze śmierci i aborcji - mówimyzdecydownie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 22:27 Odpowiadam : jeśli ciąża zagraża życiu matki,medycyna ma robić wszystko, żeby uratować i dziecko, i matkę. Jeśli płód jest potwornie/jak to okreslasz / uszkodzony, sam obumrze jeszcze w łonie matki lub wkrótce,prędzek czy póżniej. To wszystko jest w ręku Boga lub , dla niewierzących ,natury.Jeśli ciąża jest wynikiem gwałtu-płód też jest człowiekiem , i to niewinnym ,trzeba dać mu szansę.Najpierw musi być życie, żeby w drugiej kolejności walczyć o jego jakość.Jakość życia i tej skrzywdzonej matki, i tego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: karze śmierci i aborcji - mówimyzdecydownie 04.08.06, 23:15 > Odpowiadam : jeśli ciąża zagraża życiu matki,medycyna ma > robić wszystko, żeby uratować i dziecko, i matkę. Medycyna nie jest wszechmocna. Co, jeżeli nie da się uratować i matki i dziecka? Co, jeżeli dziecka na pewno nie da się uratować, a matkę można, poprzez abrocję? > Jeśli płód jest potwornie/jak to okreslasz / uszkodzony, > sam obumrze jeszcze w łonie matki lub wkrótce,prędzek czy póżniej. Obumrze albo nie. Może urodzić się dziecko i żyć wiele lat w potwornych męczarniach, nieświadome nawet tego, że żyje. > To wszystko jest w ręku Boga lub , dla niewierzących ,natury. Tak samo można argumentować brak jakiejkolwiek pomocy medycznej. > Jeśli ciąża jest wynikiem gwałtu-płód też jest człowiekiem Żaden płód nie jest człowiekiem. > i to niewinnym Nie można mówić o niewinności czy winności istoty pozbawionej świadomości i wolnej woli. Rozważanie niewinności płodu to jak rozważanie niewinności stołu. > Najpierw musi być życie, żeby w drugiej kolejności walczyć o jego > jakość. Jakość życia i tej skrzywdzonej matki, i tego dziecka. Życie matki już jest. I jakość jej życia może bardzo mocno zależeć od tej ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysia Re: karze śmierci i aborcji - mówimyzdecydownie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 17:01 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysia Re: karze śmierci i aborcji - mówimyzdecydownie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 17:04 Nie zgadzam się z żadnym twoim wywodem.A już najbardziej, że płód nie jest człowiekiem.I ja byłam płodem, i ty...... Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: karze śmierci i aborcji - mówimyzdecydownie 05.08.06, 17:09 > Nie zgadzam się z żadnym twoim wywodem Wypadałoby więc podać kontrargumenty. > A już najbardziej, że płód nie jest człowiekiem. > I ja byłam płodem, i ty...... Byłam. A jeszcze wcześniej byłam plemniczkiem i jajeczkiem. To czegoś dowodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysia Re: karze śmierci i aborcji - mówimyzdecydownie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 17:30 Kontrargumenty są w mojej pierwszej wypowiedzi.Ale jeśli to mało,dopowiem, że jestem za życiem, a Bóg jest u mnie na pierwszym miejscu, czyli na własciwym/wg mnie/.I dodam jeszcze, że jestem nowoczesną,wesołą i wykształconą kobietą,imprezuję i mam wielu przyjaciół. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: karze śmierci i aborcji - mówimyzdecydownie 05.08.06, 17:49 > Kontrargumenty są w mojej pierwszej wypowiedzi. Pisałaś, że nie uznajesz aborcji w ŻADNEJ sytuacji, a na pytanie czy także w przypadku zagrożenia życia matki odpowiedziałaś, że medycyna powinna uratować obydwoje. A co jeżeli medycyna NIE JEST w stanie uratować i dziecka i matki? Co wtedy? > Ale jeśli to mało,dopowiem, że jestem za życiem, a Bóg jest > u mnie na pierwszym miejscu, czyli na własciwym/wg mnie/. No i dobrze. Ale zdajesz sobie mam nadzieję sprawę z tego, że dla niektórych boga nie ma? Chcesz im prawem narzucać swoją wiarę? > I dodam jeszcze, że jestem nowoczesną,wesołą i wykształconą > kobietą,imprezuję i mam wielu przyjaciół. A co to ma do rzeczy? Pochwalić się chciałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysia Re: karze śmierci i aborcji - mówimyzdecydownie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 18:06 Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: karze śmierci i aborcji - mówimyzdecydownie 05.08.06, 18:11 Jestem powalona siłą argumentów :). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysia Re: karze śmierci i aborcji - mówimyzdecydownie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 22:18 Jeśli medycyna jest bezradna,zostawiam decyzję Bogu.I niewierzącym niczego nie narzucam,póki co nie stanowię prawa w tym kraju, a swój pogląd mam i niniejszym go wyrażam.Niewierzący niech wyrażają swoje zdanie.Uwagi o sobie napisałam dlatego, żeby było jasne, że nie jestem żadnym ciemnogrodem ,z którym to kojarzą się poglądy podobne do moich wśród liberałów i postkomunistów w Polsce.Tak brzmiał mniej więcej mój poprzedni list, który nie wiedzieć dlaczego "nie poszedł".Przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysia Re: karze śmierci i aborcji - mówimyzdecydownie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 22:19 Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: karze śmierci i aborcji - mówimyzdecydownie 06.08.06, 01:45 > Jeśli medycyna jest bezradna,zostawiam decyzję Bogu. Twój wybór, ale pozwól, by inni wybierali inaczej. > I niewierzącym niczego nie narzucam,póki co nie stanowię > prawa w tym kraju, a swój pogląd mam i niniejszym go wyrażam. Dyskutujemy o legalności aborcji. Więc jeżeli mówisz zdecydowane nie, to oznacza, że jesteś za całkowitym zakazem aborcji, co ni mniej ni wiecej oznacza, że jesteś za narzuceniem swojego zdania na ten temat wszystkim, także tym, którzy się z Twoją interpretacją nie zgadzają. > Uwagi o sobie napisałam dlatego, żeby było jasne, > że nie jestem żadnym ciemnogrodem Niepotrzebna ostrożność, nie zwykłam takich "argumentów" używać. > Polsce.Tak brzmiał mniej więcej mój poprzedni list, który nie wiedzieć > dlaczego "nie poszedł".Przepraszam. Zdarza się :). Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: karze śmierci i aborcji - mówimyzdecydownie 06.08.06, 02:20 Gość portalu: Krzysia napisał(a): > Jeśli medycyna jest bezradna,zostawiam decyzję Bogu. Czyli skazujesz kobietę na smierć nie pytając jej, czy wierzy w Boga i tak jej zależy na zbawieniu, żeby raczej umrzeć razem z embrionem (a właściwie chwilę przed) i osierocić x dzieci, niż poddać się aborcji? Wybacz, ale wg mnie to jest zwyczajne morderstwo z pobudek religijnych. > I niewierzącym niczego nie > narzucam,póki co nie stanowię prawa w tym kraju, a swój pogląd mam i niniejszym > > go wyrażam. "W przypadku aborcji-nie widzę żadnych wyjątków-powinna być zakazana." - to Twoje słowa. Czyli jesteś za narzuceniem Twego poglądu wszystkim tym, którzy go nie podzielają. > Niewierzący niech wyrażają swoje zdanie.Uwagi o sobie napisałam > dlatego, żeby było jasne, że nie jestem żadnym ciemnogrodem ,z którym to > kojarzą się poglądy podobne do moich wśród liberałów i postkomunistów w > Polsce. Nic z tego, co napisałaś nie wskazuje na to, że nie jesteś ciemnogrodem. W dodatku, jeśli rzeczywisćie jesteś kobietą, to strzelasz gole do własnej bramki. Wbrew temu, co twierdzą antyaborcyjni propagandziści sytuacja, kiedy dla ratowania życia czy zdrowia matki trzeba dokonać aborcji zdarza się wielu kobietom. Może się zdarzyć również Tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysia Re: karze śmierci i aborcji - mówimyzdecydownie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 22:28 Nawiązując do zarzutu, że chcę narzucać prawem swoją wiarę,odwracam problem-czy niewierzący mogą prawem narzucać swoje przekonania?Chyba też nie. Po to mamy demokrację.O prawie decyduje wybrana większość. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: karze śmierci i aborcji - mówimyzdecydownie 06.08.06, 01:52 > Nawiązując do zarzutu, że chcę narzucać prawem swoją wiarę, > odwracam problem-czy niewierzący mogą prawem narzucać swoje > przekonania? Chyba też nie. Tyle że niewierzący rzadko kiedy próbują jakiekolwiek przekonania narzucać. Ruch - nazwijmy to - liberalny społecznie wysuwa żądania nadania obywatelom praw (prawa do aborcji, eutanazji, ślubów homoseksualnych), a nie tworzenia zakazów. Przywilej ma to do siebie, że nie ma obowiązku z niego korzystać, zakaz natomiast jest czymś co jest narzucane. Jeżeli da się prawo do aborcji, to kobieta niewierząca może jej dokonać, kobieta wierząca nie dokona jej i tak - więc żadnej z nich prawo nie narzuca niczego. Jeżeli jednak owej aborcji się zakaże, to pierwszej kobiecie narzuca się niezgodny z jej zdaniem światopogląd. Jedyny chyba obecnie przypadek, gdy można mówić o "narzucaniu" poglądów liberalnych konserwatystom to zakaz KŚ. > Po to mamy demokrację.O prawie decyduje wybrana większość. Demokracja to rządy większości, jednak z - tak szerokim jak to tylko możliwe - zachowaniem praw wszelakich mniejszości. Zresztą - katolików mamy w kraju mniejszość :p. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysia Re: karze śmierci i aborcji - mówimyzdecydownie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 11:24 Mam tak silnie ugruntowane przekonania , że ta dyskusja nic nie zmieni.Przeszłam w swoim życiu przerózne doświadczenia, łącznie z nieoczekiwaną ciążą i wiem , co jest w życiu ważne.I czasami chce się tym podzielić z innymi,choć młodsi nie zawsze chcą tego słuchać.Ale kiedyś moga dojść do podobnych wniosków,takie przypadki też znam.Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: karze śmierci i aborcji - mówimyzdecydownie 06.08.06, 15:49 > Mam tak silnie ugruntowane przekonania Nikt Ci ich mieć nie broni. Tylko ich nie narzucaj innym. > Przeszłam w swoim życiu przerózne doświadczenia, łącznie > z nieoczekiwaną ciążą i wiem , co jest w życiu ważne. > I czasami chce się tym podzielić z > innymi,choć młodsi nie zawsze chcą tego słuchać. Świetnie, że chcesz się z innymi dzielić doświadczeniami. Ale ponownie - NIE NARZUCAJ ICH. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysia Re: karze śmierci i aborcji - mówimyzdecydownie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 18:43 Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: karze śmierci i aborcji - mówimyzdecydownie 06.08.06, 18:52 Zmień przeglądarkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysia Re: karze śmierci i aborcji - mówimyzdecydownie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 18:58 Ani przez moment nie narzucałam. Jesli uważasz, że ja narzucam, to ty tez to robisz.Czy nasze uczestnictwo w dyskusji to narzucanie? To jakas paranoja. Kończę wobec tego.Nie moge głosić poglądów , z ktorymi się nie zgadzam.Nawet nie pytam, w ktorym miejscu narzucałam swoje przekonania,bo wygląda na to ,że wszędzie, gdzie się ze mną nie zgadzasz.Jeśli dziele sie jakimis przemysleniami, nie oznacza , ze chce je komus narzucic, a jesli ktos tak uporczywie to odbiera, pewnie nie jest pewien swoich i czuje sie zagrożony.Inaczej tego nie umiem wytłumaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: karze śmierci i aborcji - mówimyzdecydownie 06.08.06, 19:11 A czym innym jak nie próbą narzucania poglądów jest stwierdzenie, że aborcja powinna być zakazana w każdym przypadku? Odpowiedz Link Zgłoś
zloty_delfin Re: karze śmierci i aborcji - mówimyzdecydownie 06.08.06, 23:36 xtrin napisała: > A czym innym jak nie próbą narzucania poglądów jest stwierdzenie, że aborcja > powinna być zakazana w każdym przypadku? > Jest wyrażeniem opinii, że aborcja (zdaniem osoby, która wyraża tę opinię) powinna być zakazana w każdym wypadku. Tak jak innej osobie wolno wyrazić opinię, że odmowa wykonania aborcji powinna być uznana za zbrodnię przeciw ludzkości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamaola Re: karze śmierci i aborcji - mówimyzdecydownie IP: *.229.216.81.static.ars.vf.siwnet.net 08.08.06, 17:14 z kara smierci sie nie zgadzam -dozywotnie wiezienie i kamieniolomy tak,jednak co do aborcji sie nie wypowiadam bo to temat zeka. czasami sobie mysle jak by aboecja byla legalna to nie bylo by tyle biednych dzieci na smietnikach porzucanych ale z drugiej strony bez konsekwencji ludzie mogli by uprawiac seks "bo jak co to sie wyskrobie no problem" Krzysia napisal(a) w dobrze funkcjonujacym panstwie-no wlasnie a poza tym cala procedura adopcji jest podobno koszmarna do tego dorzucmy ze jest rodzina ktora chce adoptowac malenstwo ale okazuje sie ze to malenstwo jest wlasnie ze smietnika i szukaj rodzicow w polu zeby siie zrzekli praw rodzicielskich ,sprawy takie napewno trafiaja do sadu i zaczyna sie schody i tak w kolo macieju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc kara śmierci - TAKi aborcja - NIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 08:43 zawsze mnie zastanawiało, że niezależnie od tego ile by urodzony czlowiek nie nabroił (jeżeli można tak napisać) to nie zasługuje na śmierć w majestacie prawa, choćby sam wielokrotnie nią szafował, a jeżeli jest to człowiek nienarodzony to można go wyskrobać jak głosi lewica. fascynująca logika, zastanawia mnie też, że brzuch jest kobiety i to jej decyzja bo inaczej sprowadzam ją jako mężczyzna do roli inkubatora/rzeczy/co tam jeszcze feministkom czy lewicy przyjdziena myśl. ale jeżeli zdecyduje sie dziecko urodzić, to to nagle jest nasz brzuch a mnie można sprowadzić do roli portfela? super. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucy Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE IP: *.obta.uw.edu.pl 04.08.06, 12:54 Wyjmowanie pieniędzy z portfela nie jest tak bolesne jak poród. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 12:58 jasne, że nie. ale dlaczego jak baba chce aborcji to brzuch jest jej, a jak chce alimentów to sie nagle robi nasz? alchemia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucy Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE IP: *.obta.uw.edu.pl 04.08.06, 13:18 Kochany, kobiety oprócz macic także mają portfele z których wyjmują. I myślę, że żadna , jak to raczyłeś pięknie określić, baba nie chce alimentów, niektóre chcą mieć dziecko lub nie chcą ale z różnych powodów rodzą. Mężczyżni, którzy nie są w stanie pogodzić się z tym , powinni zaprzyjażnić się z własną ręką a nie utrudniać innym życie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty lub gosc Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 13:29 > Kochany, kobiety oprócz macic także mają i cycuszki. nie zapominajmy o cycuszkach. i bez tekstów o seksiźmie prosze, bo przeca taka Periel Aschenbrand używa ich do walki o wolność... a wogóle, to może i kochany, ale nie przez ciebie więc sie nie spoufalaj :P >jak to raczyłeś pięknie określić jest sie tym erudytą, co nie? ;) >I myślę, że żadna (...) baba nie chce alimentów to skąd w więzieniach ci co ich nie płacą? ale tak serio - za dzieciaka trzeba wziąć odpowiedzialność, a jeżeli kogoś stać tylko na finansową to ubolewam i współczuje. chodzi mi tylko o to, że w publicznym dyskursie o aborcji w życiu nie słyszałem "to nasza decyzja" zawsze tylko moje i moje jakby sama sobie zrobiła ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE 04.08.06, 13:41 Bo to nie jest wspólna decyzja, i nie ma najmniejszego sensu udawać , że jeżeli facet współżył z kobietą to jej macica staje się wspólna. Rozumując w ten głupi sposób można dojść do wniosku, że gwałciciel powinien decydować o losie swej ofiary (np "wspólnie" decydować o terminacji płodu). Makabryczne i chore. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 14:03 nie macica. dziecko. a co do gwałciciela - dość skrajny przykład. makabryczny i chory. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE 04.08.06, 14:11 No cóż, jakiś palant który rozważa ewentualne dziecko tylko w aspekcie sięgania do portfela (alimenty jako najmroczniejszy aspekt życia, ciemna strona rozkoszy) to też przykład makabryczny i chory. Dlaczego nie porozważamy aborcji dokonanej np. przez dziewczynę w świetnym związku, w niezłej sytuacji finansowej i z partnerem potrafiącym uszanować jej zdanie? Myślisz, że takie się nie zdarzają? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 14:16 nie rozważam tego dziecka tylko w kontekscie portwela. oglądam telewizje. czytam gazety etc i jeżeli jest o aborcji słysze "mój brzuch" "moja decyzja" "moje". chodzi mi tylko o język dyskursu - nie podejrzewam, że 100& aborcji dokonywanych jest bez wiedzy/zgody partnera czy coś. więc spokojnie, wiem że to tylko drobny detal ale mnie zawsze frapował. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE 04.08.06, 14:26 Język dyskursu dominującego to mówienie życie niemal o jajeczku i plemniku... A zresztą - "moje" to dość odpowiednie słowo w odniesieniu do ciąży. "Moje mdłości", "moja zgaga". Hm, nie da się ukryć że ciąża jest doświadczeniem tylko kobiecym i żadne językowe łamańce typu: "rodziliśmy razem" nie zmienią tego. Zwróć uwagę - nie napisałam, że to ty rozważasz dziecko w kontekście portfela, tylko twój przykładowy ktośtam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 14:32 ej, a co z ciążą urojoną która dotyka niektórych samców? nie no - ciąża jak najbardziej "twoja" ale dziecko "nasze" - powtarzanie moja decyzja, moj brzuch sugeruje co innego... Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE 04.08.06, 14:40 Dziecko - "nasze". Ale to "nasze" może mieć różne znaczenia. W końcu różne są konfiguracje. Czasem dziecko wychowuje mama z babcią czy z kimś tam. A niezaangażowany płodziciel nie interesuje się... Co wtedy? Czy przyznasz mu prawo do decydowania o jakichkolwiek sprawach w życiu tego dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 14:46 jeżeli jest tylko "płodzicielem" (good one :) ) i nie zamierza być nikim więcej to chyba nie powinien brać jakiegokolwiek (poza finansowym) udziału, bo chyba do tego nie dorósł (albo jakoś tam dorósł i zdecydowanie tego nie chce, ale wtedy nie będzie sie o to ubiegał) Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE 04.08.06, 14:48 Właśnie o to mi chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 14:57 to co, mamy konsensus, idziemy do domów :) Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE 04.08.06, 15:00 Na to wygląda. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 15:01 pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE 04.08.06, 13:05 O, a skrobanka nie boli w ogóle. Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE 04.08.06, 13:10 Gość portalu: gosc napisał(a): > zawsze mnie zastanawiało, że niezależnie od tego ile by urodzony czlowiek nie n > abroił (jeżeli można tak napisać) to nie zasługuje na śmierć w majestacie prawa > , choćby sam wielokrotnie nią szafował, a jeżeli jest to człowiek nienarodzony > to można go wyskrobać jak głosi lewica. Lewica nie głosi, że można wyskrobać człowieka nienarodzonego, tylko nie przypisuje człowieczeństwa embrionowi przed wykształceniem się u niego cech gatunkowych człowieka. > fascynująca logika, A nie fascynuje Cię logika tych, którzy odmawiają kobiecie prawa do aborcji dla ratowania zdrowia i życia? > > zastanawia mnie też, że brzuch jest kobiety i to jej decyzja bo inaczej sprowad > zam ją jako mężczyzna do roli inkubatora/rzeczy/co tam jeszcze feministkom czy > lewicy przyjdziena myśl. ale jeżeli zdecyduje sie dziecko urodzić, to to nagle > jest nasz brzuch a mnie można sprowadzić do roli portfela? super. Brzuch pozostaje jej, tylko dziecko, które się urodzi będzie również Twoim dzieckiem. Feministki i lewica jest jak najbardziej za tym, żebyś się nim zajmował na równi z jego matką. Problem w tym, że jak ktoś nie chce się opiekować dzieckiem, to robił tego nie będzie. Niech więc przynajmniej partycypuje w kosztach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 13:41 > Lewica nie głosi, że można wyskrobać człowieka nienarodzonego, tylko nie > przypisuje człowieczeństwa embrionowi przed wykształceniem się u niego cech > gatunkowych człowieka ponieważ nie ustalono kiedy to następuje, to w zasadzie na jedno wychodzi. no bo czy taki 2 latek myśli i ma już dusze, czy jeszcze nie? może aborcja np. do 6 roku życia? (pomysł nie mój, dick kiedyś napisał takie opowiadanie) > A nie fascynuje Cię logika tych, którzy odmawiają kobiecie prawa do aborcji dla ratowania zdrowia i życia? w tym przypadku mówimy o prostym realizowaniu poglądu, że nowopoczęte życie jest wartością najwyższą - realizowanym aż do przesady. to łatwo zrozumieć. w myśleniu aborcja tak - ks nie widze pewna sprzeczność, polegającą na pogardzie dla prawa do życia dla jeszcze nienarodzonych przy absurdalnym szacunku dla prawa do życia dla ludzi już narodzonych, niezależnie od ogromu potworności jakich by sie dopuścili o co mi chodziło z tym "jej", "nasz" pisałem powyżej. ale ciesze sie, że lewica i feministki dopuszczają udział ojca w wychowaniu potomstwa - nie wiem tylko czy to novum sie przyjmie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE 04.08.06, 13:49 Opowiadanie Dicka, który zresztą był biednym schizofrenikiem, ubawiło mnie w swoim czasie do łez. Zresztą, aż tak mizoginiczne teksty wywołują we mnie wrażenie, że autor jest kryptogejem. I oczywiście, bzdety o braku różnicy między dwulatkiem i płodem... Zapraszam na Akademię Medyczną. W jednej z sal stoją wielkie słoje z potworkami, które powstały w kobiecych łonach. Niektóre dotrwały nawet do 6,7 miesiąca ciąży. Jakieś życie może to i było (ameby też żyją), ale ludzie to nie byli i widać to jasno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 14:08 shizofrenik, paranoik, ale spekulacja myślowa w miare ciekawa, choć naiwna - znak czasu? a w ogóle czy nie boisz sie, że podejrzewanie innych o tłumiony homoseksualizm może być objawem twojego tłumionego homoseksualizmu? ale chodzi ci o zdrowy, normalny płód, czy skazane na zagład mutanty lub płody ciężko upośledzone które jeszcze kilka lat temu zmarły by po porodzie ale dzisiejsza medycyna podtrzymuje je przy życiu przez kilka - kilkanaście lat? Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE 04.08.06, 14:20 Nie wiem czy medycyna kiedykolwiek da odpowiedż kiedy zaczyna się człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE 04.08.06, 14:21 Nawet w przypadku zdrowego płodu, uważam , że decyzja należy do kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 14:27 ja bym jeszce ewentualnie spytał mężczyzne. ale to pewnie dlatego że sam takim jestem i czuje sie poniekąd ubezwlasnowolniony. ale poza tym, jak najbardziej. wolny wybór. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE 04.08.06, 14:30 Rozumiem, że dla mężczyzny ta sytuacja nie jest najbardziej komfortowa. Zresztą w normalnym układzie nikt by chyba nie zrobił skrobanki w tajemnicy przed partnerem. Ale nie można postulować by w układzie nienormalnym brał udział w decydowaniu ktoś kto nie zachodzi i nie rodzi czyli, no cóż, mężczyzna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 14:39 jasne, że o współdecydowaniu można mówić tylko w stosunku do "normalnego układu" ale nie zauważyłem żeby ten temat był poruszany w jakiejkolwiek dyskusji o aborcji. zresztą te "dyskusje" to zazwyczaj i tak zwykłe przekrzykiwanie sie bez żadnej chęci osiągnięcia kompromisu lub nawet dopuszczenia możliwości, że druga strona ma choć troche racji. przecież jeżeli ktoś nie zgadza sie z pomysłem aborcji to jej nie wykona, nawet jak ta będzie legalna i bezpieczna - więc gdzie problem? każdy odpowiada za siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE 04.08.06, 14:46 Polecam ci książkę "Opowieść podręcznej". To też obrzeża s-f (jak Dick) a wyjaśnia czego obawiają się kobiety i czemu podkreślają "moje" w kontekście macierzyństwa. A temat współdecydowania nie jest poruszany bo dyskusje te rzadko wychodzą poza jakieś bzdurne określenia typu babycaust czy coś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 14:56 postaram sie zajrzeć,a nuż sie czegoś naucze... dyskusje to za dużo powiedziane to raczej coś jak: Moja jest tylko racja i to święta racja, bo jeżeli nawet jest i twoja, to moja jest mojsza niż twojsza i zaprawdę powiadam wam, że to właśnie moja racja jest najmojsza! Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE 04.08.06, 22:40 Gość portalu: qwerty napisał(a): > > Lewica nie głosi, że można wyskrobać człowieka nienarodzonego, tylko nie > > przypisuje człowieczeństwa embrionowi przed wykształceniem się u niego ce > ch > > gatunkowych człowieka > > ponieważ nie ustalono kiedy to następuje, to w zasadzie na jedno wychodzi. Ustalono. Około połowy ciąży. Wtedy też zaczyna pracować mózg. > no bo czy taki 2 latek myśli i ma już dusze, czy jeszcze nie? może aborcja np. > do 6 roku życia? (pomysł nie mój, dick kiedyś napisał takie opowiadanie) Myślę, że nie należy przesadzać ani w jednym, ani w drugim kierunku. Powszechnie przyjęte 12 do 20 tygodni dopuszczalności aborcji na życzenie wydaje mi się rozsądnym kompromisem. Oczywiście w przypadku zagrożenia życia matki nie powinno być ograniczeń. > > A nie fascynuje Cię logika tych, którzy odmawiają kobiecie prawa do aborc > ji dla ratowania zdrowia i życia? > > w tym przypadku mówimy o prostym realizowaniu poglądu, że nowopoczęte życie jes > t wartością najwyższą - realizowanym aż do przesady. Nie. To znaczy tylko, że owo życie jest wartością wyższą, niż życie kobiety. Bo przecież mężczyźni nie chodzą w ciąży, więc im się takie zagrożenie przytrafić nie może. Jaki z tego wniosek wg Twojej logiki? w myśl > eniu aborcja tak - ks nie widze pewna sprzeczność, polegającą na pogardzie dla > prawa do życia dla jeszcze nienarodzonych przy absurdalnym szacunku dla prawa d > o życia dla ludzi już narodzonych, niezależnie od ogromu potworności jakich by > sie dopuścili > A kara śmierci - tak, a aborcja - nie, to dokładne przeciwieństwo. Czyli pogarda dla prawa do życia już narodzonych (szczególnie kobiet), przy absurdalnym przypisywaniu embrionowi najwyższej wartości. Odpowiedz Link Zgłoś
auto258374 czemu by nie odczłowieczyć morderców? 04.08.06, 16:54 > Lewica nie głosi, że można wyskrobać człowieka nienarodzonego, tylko nie > przypisuje człowieczeństwa embrionowi przed wykształceniem się u niego cech > gatunkowych człowieka. Przecież o brutalnych mordercach często mówi się - "to co zrobił było nieludzkie". Cóż więc za problem, by dokonać drobnego przewartościowania - co nie jest przecież sprzeczne z duchem lewicowości - i przestać przypisywać takiemu brutalowi człowieczeństwo? Wtedy nie zabijamy człowieka a zlepek komórek, tylko trochę większy od płodu - różnica jest techniczna. Moim zdaniem jest to rozwiązanie, które powinno zadowolić i lewicę i konserwatystów. Ci drudzy dostaną czego chcą, a ci pierwsi łykną wszystko co im się poda, wystarczy żeby ładnie i postępowo brzmiało. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE 04.08.06, 20:32 > zawsze mnie zastanawiało, że niezależnie od tego ile by urodzony czlowiek nie n > abroił (jeżeli można tak napisać) to nie zasługuje na śmierć w majestacie prawa > , choćby sam wielokrotnie nią szafował, a jeżeli jest to człowiek nienarodzony > to można go wyskrobać jak głosi lewica. Dla większości zwolenników prawa do aborcji płód nie jest człowiekiem. Więc nie ma tutaj żadnej luki w logice. Odpowiedz Link Zgłoś
heretic_969 Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE 04.08.06, 21:52 > Dla większości zwolenników prawa do aborcji płód nie jest człowiekiem. Więc nie > ma tutaj żadnej luki w logice. Inna sprawa, że płód oczywiście jest człowiekiem (w znaczeniu biologicznym). Będąc sam zwolennikiem aborcji uważam taki pogląd za strzał do własnej bramki. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE 04.08.06, 22:04 Czy żołądź jest "w znaczeniu biologicznym" dębem? Czy jajko jest "w znaczeniu biologicznym" kurą? Odpowiedz Link Zgłoś
heretic_969 Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE 04.08.06, 22:21 > Czy żołądź jest "w znaczeniu biologicznym" dębem? > Czy jajko jest "w znaczeniu biologicznym" kurą? Żołądź jest etapem (początkowym) w istnieniu dęba, tak samo jak jajko jest etapem w istnieniu kury. Równie dobrze pisklę też nie jest kurą. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE 04.08.06, 23:17 > Żołądź jest etapem (początkowym) w istnieniu dęba, tak samo jak jajko jest > etapem w istnieniu kury. A płód jest etapem wstępnym istnienia człowieka. > Równie dobrze pisklę też nie jest kurą. Szczególnie, że może wyrosnąć z niego kogut. Niemowlę też nie jest dorosłym. Odpowiedz Link Zgłoś
heretic_969 Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE 04.08.06, 23:20 > A płód jest etapem wstępnym istnienia człowieka. Więc z biologicznego punktu widzenia płód jest człowiekiem, we wczesnej fazie rozwoju. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE 04.08.06, 23:30 > Więc z biologicznego punktu widzenia płód jest człowiekiem, > we wczesnej fazie rozwoju. Jeżeli uznamy żołądź za dąb (we wczesnej fazie), a jajko za kurę to tak. Tyle że dla mnie żołądź to żołądź, jajko to jajko, a płód to płód. Odpowiedz Link Zgłoś
heretic_969 Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE 04.08.06, 23:44 Ależ oczywiście, że są różnice. Dorosły człowiek jest samodzielnym organizmem, płód jest niezdolny do przetrwania bez organizmu matki. Dlatego aborcja powinna być dopuszczana do 20-22 tygodnia. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE 04.08.06, 23:54 > Dlatego aborcja powinna być dopuszczana do 20-22 tygodnia. Tutaj w pełni się zgadzam. Ale w moim rozumieniu do tego 20 tygodnia płód jako niezdolny do samodzielnego istnienia nie jest człowiekiem w pełnym tego słowa znaczeniu. Szczerze mówiąc nie rozumiem, jak można zgadzać się na aborcję, jednocześnie uznając ten płód (poniżej 20 tygodnia) za człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
heretic_969 Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE 05.08.06, 00:02 Ale ja uważam, że pod pojęciem człowiek kryje się coś więcej niż tylko biologia. W sensie filozoficznym płód nie jest dla mnie człowiekiem. Poza tym co innego zabić kogoś, a co innego nie dopuścić do samodzielnego życia. Aborcja to taka antykoncepcja odłożona w czasie. Kolejny argument to wolność kobiety do dysponowania własnym ciałem. I przede wszystkim: jak by mnie matka usunęła, to nie wiedziałbym o tym. Jak by mnie ktoś teraz zabił, straciłbym wszystko, co mam. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE 05.08.06, 00:37 > Ale ja uważam, że pod pojęciem człowiek kryje się coś > więcej niż tylko biologia. > W sensie filozoficznym płód nie jest dla mnie człowiekiem. Więc w zasadzie się zgadzamy, tylko nieco inaczej ubieramy to w słowa. Płód jest pod względem ganetycznym tożsamy z człowiekiem. Ale w pełnym rozumieniu tego słowa człowiekiem nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
heretic_969 Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE 05.08.06, 00:46 Dokładnie, chodziło mi o sens genetyczny. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE 05.08.06, 11:30 > Dokładnie, chodziło mi o sens genetyczny. Stąd nieporozumienie, bo o ile oczywiście w sensie egnetycznym embrion jest Homo Sapiens, to w pełnym sensie biologicznym człowiekiem go nie nazwę, choćby ze względu na to, że jednym z biologicznych kryteriów człowieka jest istnienie niezależne od innych organizmów (w przeciwieństwie np. do wielu gatunków symbiotycznych czy pasożytniczych), a płód tego warunku nie spełnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dosia Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE IP: *.nycmny.east.verizon.net 05.08.06, 02:56 > Płód jest pod względem ganetycznym tożsamy z człowiekiem. Ale w pełnym > rozumieniu tego słowa człowiekiem nie jest. I tu popelniasz kolosalny blad logiczny. NIe podajesz bowiem zadnej definicji czlowieka, jednoczesnie uzywajac sformulowania "w pelnym rozumieniu tego slowa". To jakie to jest to pelne rozumienie??? KIedy czlowiek, to czlowiek, a kiedy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE 05.08.06, 11:43 > I tu popelniasz kolosalny blad logiczny. NIe podajesz bowiem zadnej definicji > czlowieka, jednoczesnie uzywajac sformulowania "w pelnym rozumieniu tego > slowa". To jakie to jest to pelne rozumienie??? Z punktu widzenia biologii człowiek to gatunek zdolny do przeżycia niezależnie. Płód nie spełnia tego warunku, nie przeżyje poza macicą. > KIedy czlowiek, to czlowiek, a kiedy nie? To już zagadnienie o wiele przekraczające tematykę dyskusji. Dla jednych morderca też nie jest człowiekiem, dla innych człowiekiem jest się zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dosia Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE IP: *.nycmny.east.verizon.net 05.08.06, 02:54 > Ależ oczywiście, że są różnice. Dorosły człowiek jest samodzielnym organizmem, > płód jest niezdolny do przetrwania bez organizmu matki. Dlatego aborcja powinna > być dopuszczana do 20-22 tygodnia. A od ktorego miesiaca plod jest zdolny do przetrwania bez organizmu matki? Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE 05.08.06, 11:31 > > Dlatego aborcja powinna być dopuszczana do 20-22 tygodnia. > A od ktorego miesiaca plod jest zdolny do przetrwania bez organizmu matki? Przy obecnym stanie wiedzy medycznej - 23-24 tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dosia Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE IP: *.nycmny.east.verizon.net 05.08.06, 02:53 >> Niemowlę też nie jest dorosłym. Dziesiecioletnie dziecko tez nie jest doroslym... Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: kara śmierci - TAKi aborcja - NIE 05.08.06, 11:44 > Dziesiecioletnie dziecko tez nie jest doroslym... I co za tym idzie nie posiada pewnych możliwości (np. reprodukcji) ani praw (np. wyborczych). Odpowiedz Link Zgłoś
ragazzo11 Re: mów za siebie:> 04.08.06, 13:24 Piotr Sztompka w podręczniku z socjologii piszę, że na podstawie badań naukowych prowadzonych w USA stwierdzono iż kara smierci nie wpływa na spadek ciężkich zbrodni (badania robiono w stanie, gdzie karę śmierci wprowadzono i równolegle tam, gdzie tej kary nie było). Psychologia społeczna mówi natomiast, że w chwili popełniania czynu zakazane przez prawo jego sprawca wcale nie myśli o karze jaka może go za to spotkać. Potrafię zrozumieć, że naukowe teorie nt skuteczności kary śmierci nie przemówią nigdy do głów naszych włodarzy z koalicji "świętej" trójcy (Piss,LPR i Chamoobrona). Dostrzegam jednak ich RELATYWIZM (o którym tak wyraźnie mówił B16 w POlsce) w stosunku do przestagania zasad kościoła rz-kat, który o karze śmierci wypowiada się negatywnie (m.in. ustami JPII w trakcie jego pontifikatu). To jeden z przykładów jak instrumentalnie wykorzystywane są w polityce przesłania Watykanu. Homo-małżeństwa nie - bo to wbrew chcrześcijańskiej wierze / kara śmierci tak - bo tak. Oto cała argumentacja naszych polityków. Co do aborcji. Lepiej , żeby była legalna. Zniknie wtedy podziemie aborcyjne , które bardzo sprawnie działa w naszym kraju. A kilka moich znajomych, które "wpadły", gdyby miało odwagę, opowiedziałoby, ze "skrobanka" w POlsce to żaden problem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: mów za siebie:> IP: *.elblag.dialog.net.pl 04.08.06, 13:51 Kara śmierci - NIE Aborcja - TAK, ALE... dopóki nie wprowadzi się przyzwoitego wychowania seskualnego. Wciąż jeszcze jesteśmy w powijakach w tym temacie. Jeżeli społeczeństwo będzie w tym zakresie dobrze wyedukowane, to będzie mogło zapobiec niechcianej ciąży. A skrobanki pozostaną dla ciężkich przypadków zagrażających życiu matki i ofiarom gwałtów. Teraz, w dobie kompletnej ignorancji w zakresie antykoncepcji, aborcja powinna być dozwolona w ogóle - najlepiej ze sterylizacją rozmnażającej się bez umiaru patologii. Może niepopularnie piszę, ale mam prawo do własnego zdania, więc je wyrażam. Jeśli chodzi o powołujących się na prawo do życia istoty poczętej - nie każdy ma takie samo zdanie, jak katolicy, po drugie - to jest sprawa sumienia każdej matki, po trzecie - niewykształcony twór, niezdolny do samodzielnego życia poza organizmem matki nie powinien, według mnie, być nazywany człowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: mów za siebie:> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 13:57 >niewykształcony twór, niezdolny do samodzielnego życia poza organizmem matki nie powinien, według mnie, być nazywany człowiekiem a co z wcześniakami - jak sie urodzi grubo przed terminem i jedyną szansą przeżycia jest inkubator to matka powinna moc zdecydować, czy ratujemy (i w końcu kiedyś tam zostanie człowiekiem, bo osobiście uważam, że jesteś za mało stanowcza/y - człowiekiem powinien być odtąd odkąd będzie mógł żyć SAMODZIELNIE poza organizmem matki - a u człowieka troche to trwa), czy to odpad? Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: mów za siebie:> 04.08.06, 14:07 HA, ha !!! Zawsze te wcześniaki... Moje dziecko jest wcześniakiem z konfliktu serologicznego. Moja siostra także. I moja babcia - urodzona w 1921 roku. Inkubatora nawet nie widziała, chociaż urodzona była NAPRAWDĘ długo przed terminem i ważyła dużo , dużo mniej niż kg. Matka "kangurowała" ją w chuście i karmiła w jakiś dziwny sposób , bo dzieciak oczywiście nie miał odruchu ssania. Lekarze radzili zrezygnować ale prababcia zadecydowała, że córcia będzie żyć. I żyje do dziś. Zazwyczaj lekarze decydują o takich sprawch, poza naszą wiedzą. Np - dostatecznie długo przekonując, że nie warto... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: mów za siebie:> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 14:11 no wiesz, pytam, bo sam jestem, i odmawia mi sie prawa do tytułowania sie człowiekiem od momentu porodu nawet... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: mów za siebie:> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 14:35 wcześniakiem. z inkubatora, ale pielęgniarka poniosła klęskę i nie udało jej sie poparzyć mnie tą lampą co to mnie grzała. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: mów za siebie:> 04.08.06, 14:54 No to sam doskonale wiesz, że wcześniak to nie to samo co płód i odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: mów za siebie:> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 15:00 no, ale pogląd jaija pozbawia mnie nie tylko prawa do tytułowania sie człowiekiem od momentu poczęcia (jakoś tak mi to chyba rodzice katolicy zaszczepili) ale i od momentu porodu do momentu opuszczenia inkubatora nie zasługuje na to miano. głupio jakoś tak... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: mów za siebie:> IP: *.elblag.dialog.net.pl 05.08.06, 00:01 Wcześniak jednak już przy pomocy innych przeżyje - inkubator, jak sam (a?) piszesz. A dwu- trzymiesięczny płód nie. Sam(a)piszesz o ukształtowaniu Twójego światopoglądu przez rodziców katolików. Ale nie wszyscy w naszym kraju są katolikami, więc poglądy katolików nie powinny rzutować na kwestie ogólnopaństwowe. Kościoły precz od państwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jup Re: mów za siebie:> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 01:03 i nie wszyscy są ateistami/agnostykami/protestantami/co tam chcesz więc i ich poglądy nie mogą rzutować nakwestie państwowe. więc czyje? Odpowiedz Link Zgłoś
madee1 Re: mów za siebie:> 06.08.06, 01:08 Niczyje. Katolikom niech wystarczy katechizm, nikt im nie każe dokonywać aborcji. Wydaje mi się, że jak ktoś jest katolikiem to powinno mu to wystarczyć, czyż nie?? Jak również kwestia rozwodów, kary śmierci, współżycia przed ślubem, itd. O cudzołóstwie też ma być w konstytucji i kodeksie karnym, bo ktoś tam jest katolikiem? Ja nigdy nie dokonałabym aborcji i każdemu bym ją odradzała ale jestem za całkowitą liberalizacją ustawy antyaborcyjnej. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: mów za siebie:> 04.08.06, 20:48 > a co z wcześniakami - jak sie urodzi grubo przed terminem i jedyną szansą przeż Nic z wcześniakami, niewiele tutaj mają do rzeczy. Za wcześniaka uznaje się płód (martwy lub żywy) urodzony po 20-22 tygodniu ciąży. Wcześniej (do 20-22 tygodnia) nie ma wcześniaków, a samoistne poronienia. Takie dziecko nie ma szans na przeżycie poza organizmem matki, za granicę takiej szansy (przy pełnej opiece medycznej) oznaje się obecnie 23 tydzień. 99% aborcji wykonuje się przed 20 tygodniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dosia Re: mów za siebie:> IP: *.nycmny.east.verizon.net 05.08.06, 03:02 Nie do konca prawda. Np. w Wielkiej Brytanii granica, do ktorej legalnie mozna dokonac aborcji przebiega powyzej granicy, w ktorej mozna juz uratowac wczesniaka. Swego czasu w prasie brytyjskiej duzo sie o tym mowilo - z jednej strony przyzwolenie na aborcje plodu 30 tygodniowego, a z drugiej morderczy wysilek lekarzy aby ratowac dzieci urodzone w 30 tygodniu. Jedne uznawano za ludzi, ktorych trzeba ratowac, innym odmowiono czlowieczenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: mów za siebie:> 05.08.06, 11:48 > Nie do konca prawda. Np. w Wielkiej Brytanii granica, do ktorej legalnie mozna > dokonac aborcji przebiega powyzej granicy, w ktorej mozna juz uratowac > wczesniaka. Swego czasu w prasie brytyjskiej duzo sie o tym mowilo - z jednej > strony przyzwolenie na aborcje plodu 30 tygodniowego, a z drugiej morderczy > wysilek lekarzy aby ratowac dzieci urodzone w 30 tygodniu. Jedne uznawano za > ludzi, ktorych trzeba ratowac, innym odmowiono czlowieczenstwa. W 2004 roku w UK 98.5% aborcji dokonano przed 20 tygodniem ciąży, 88% przed 13 tygodniem, a 60% przed 10 (dane Department of Health). Problem jest więc w zasadzie marginalny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: mów za siebie:> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 13:52 piotr sztompka ma tylko jedną wade - przy całym szacunku jaki do niego żywie - jest socjologiem. a socjologowie mają to do siebie że mówią różne rzeczy i chyba jedyną rzeczą co do której są zgodni jest to, że powinno istnieć coś co nazywa sie socjologią, bo inaczej potracą prace ;D i mowie to z doświadczenia, bo studiuje ten wspaniały kierunek:P wejdź sobie np na strone kara_smierci.k-raj.com.pl/index.shtml i tam przeczytasz o zupełnie innych danych. tak to już jest w naukach społecznych ("Anyone who has studied psychology, sociology, anthropology, or any of the other wacko-and-wog disciplines knows the three great rules of the social sciences: Folks do lots of things. We don't know why. Test on Friday." P.J. O'Rourke) KKK DOPUSZCZA KS. coraz bardziej niechętnie, ale nieustannie. tak to już jest. a co do aborcji - ja osobiście jestem przeciw aborcji, ale nie chodzi mi o to by była nielegalna - możliwość jak najbardziej być powinna. jesteśmy wolni, decydujmy i płaćmy za swoje wybory. nawet życiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ragazzo11 Re: mów za siebie:> 04.08.06, 21:13 będziesz/jesteś socjologiem i powołujesz się na stronę demagoga Korwina-Mikke? Z rodziny jesteś jego? Nie rozumiem. Na wykładach z psychologii społecznej omawialiśmy wiele madań i eksperymentów dotyczących zbrodni i kary. Kara śmierci w każdym z nich okazywała się nieskuteczna. Gość portalu: qwerty napisał(a): > piotr sztompka ma tylko jedną wade - przy całym szacunku jaki do niego żywie - > jest socjologiem. a socjologowie mają to do siebie że mówią różne rzeczy i chyb > a jedyną rzeczą co do której są zgodni jest to, że powinno istnieć coś co nazyw > a sie socjologią, bo inaczej potracą prace ;D > i mowie to z doświadczenia, bo studiuje ten wspaniały kierunek:P > > wejdź sobie np na strone kara_smierci.k-raj.com.pl/index.shtml i tam przeczytasz o zupełnie innych danych. tak to już jest w naukach społecznych > ("Anyone who has studied psychology, sociology, anthropology, or any of the oth > er wacko-and-wog disciplines knows the three great rules of the social sciences > : Folks do lots of things. We don't know why. Test on Friday." > P.J. O'Rourke) > > KKK DOPUSZCZA KS. coraz bardziej niechętnie, ale nieustannie. tak to już jest. > > a co do aborcji - ja osobiście jestem przeciw aborcji, ale nie chodzi mi o to b > y była nielegalna - możliwość jak najbardziej być powinna. jesteśmy wolni, decy > dujmy i płaćmy za swoje wybory. nawet życiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: mów za siebie:> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 16:17 > będziesz/jesteś socjologiem będę >i powołujesz się na stronę demagoga Korwina-Mikke? tak robie. dlaczego? bo jestem przyszłym socjologiem i rozumiem, że w każdym sporze niezwykle ważną role odgrywa nie merytoryka ale poglądy i światopogląd dyskutantów - a jeżeli powołują sie na fakty to zazwyczaj pomijają te które świadczą przeciw ich tezie. dlatego warto posłuchać argumentów z róźnych stron i w takim charakterze przywołałem strone jkm. tu pozwole sobie na malutką dygresje - nie nazwałbym jkm demagogiem - chyba że dziś słowo to oznacza co innego niż kiedyś. porównaj jego poglądy (z którymi częstpo sie nie zgadzam, ale doceniam ich konsekwencje i poziom argumentacji) i działania z rzeczoną: «polityk, działacz głoszący hasła obliczone na łatwy efekt, na poklask, starający się pozyskać masy dla swoich celów schlebianiem, obietnicami bez pokrycia, kłamstwem itp.» pasuje? bo mi nie. > Z rodziny jesteś jego? nie, cenie jego publicystyke - również za te humorystyczne w moim odczuciu pomysły - np degeneracja mężczyzn wskutek koedukacyjnego szkolnictwa lol >Nie rozumiem wierze, że nie rozumiesz, to sie często zdarza i zasadniczo najlepiej z tego wybrnąć znajdując kogoś mądrzejszego kto zawsze będzie przy tobie by ci wytłumaczyć o co kaman ;) > Na wykładach z psychologii społecznej omawialiśmy wiele madań i eksperymentów > dotyczących zbrodni i kary. Kara śmierci w każdym z nich okazywała się > nieskuteczna i nie zdziwiło cie to, że w nauce gdzie nie ma wiele zgody akurat ta rzecz jest tak jednoznaczna? światopogląd człowieku. wykładowca/czyni jest pewno w tych 30% polaków przeciwnych ks i o danych przeciw swojej wizji nie wspomina. tak to juz jest. przykładem jak to jest niech będzie dwuczynnikowa teoria emocji shachtera (or something). w "sercu i umyśle" i "człowieku - istocie społ."(czyli aronson) przeczytasz że to poważna teoria która wiele wyjaśnia. dowiesz sie jak przebiegał eksperyment i co z tego wynika - np. jak można naukowo wyjaśnić że w filmach sensacyjnych kobiety zakochują sie w głównym bohaterze (to akurat nie jest tam opisane, ale eksperyment z podrywem w parku narodowym pasuje jak ulałi do tej sytuacji :) ) ale już zimbardo który nie jest zwolennikiem tego pomysłu opisuje w swojej "psychologi społ" głownie uchybienia metodologiczne tego eksperymentu, o których aronson nie zająknął sie słowem. ergo: warto poznać argumenty kilku stron i temu służył tamten link pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ciarna_87 Re: NIE 04.08.06, 14:41 jestem i za aborcją i za karą śmierci(nie rozumiem po co mam utrzymywać jakiegos mordercę, a pedofoli powinno sie od razu kastrować) Odpowiedz Link Zgłoś
taus Re: NIE 04.08.06, 17:15 Co do aborcji (na życzenie), to jestem przeciw, ale pod warunkiem, że jednocześnie istnieje bardzo szeroki dostęp do środków antykoncepcyjnych, i prowadzenia na szeroką skalę dobrego programu edukacji seksualnej. Obecą ustawe uznałbym za wystarczającą gdyby zostały spełnione w/w warunki. Co do pedofili to jestem sceptyczny jeśli idzie o kastrowanie zwłaszcza "od razu". Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: NIE 04.08.06, 20:50 > a pedofoli powinno sie od razu kastrować Niestety, choć to wydaje się świetnym rozwiązaniem to takowym nie jest. Kastracja nie niweluje patologicznego pociągu pedofila, za to często powoduje większą brutalność działań takiego osobnika. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin NIE 04.08.06, 20:52 Karze śmierci - NIE. Społeczeństwo nie powinno upadlać się, zniżając się do poziomu złoczyńcy. Kara śmierci niczego nie rozwiązuje i nie jest w zasadzie karą. Prawu do aborcji - TAK. Aborcja do 20 tygodnia powinna być legalna w każdym przypadku ("na życzenie"). Taki płód nie jest człowiekiem, nie jest zdolny przeżyć poza organizmem matki. Odpowiedz Link Zgłoś
ragazzo11 ... 04.08.06, 21:32 zwolenniecy kary smierci powienni się zastanowić czy aby nie wpadaja w jakiś ślepy zaułek myślowy. pogląd o nie wprowadzaniu kary smierci wcale nie oznacza popierania lub przyzwalania na zbrodnie. zacznijmy kastrować jeszcze na miejskim rynku w niedzielne popołudnie gwałcicieli, kieszonkowcom obcinajmy dłonie na pniu usytuowanych przy każdym skrzyżowaniu, a ty co bluźniom i przeklinają obcinajmi języki, uprawiającym seks analny wkładajmy rozrzażony pal stalowy w tyłek, a wszelkie przesłuchania niech się odnywają w salonie tortur. Pozdrawiam zwolenników kary smierci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ant Re: ... IP: *.adsl.inetia.pl 04.08.06, 21:49 ragazzo11 napisał: > zwolenniecy kary smierci powienni się zastanowić czy aby nie wpadaja w jakiś > ślepy zaułek myślowy. > pogląd o nie wprowadzaniu kary smierci wcale nie oznacza popierania lub > przyzwalania na zbrodnie. > zacznijmy kastrować jeszcze na miejskim rynku w niedzielne popołudnie > gwałcicieli, > kieszonkowcom obcinajmy dłonie na pniu usytuowanych przy każdym skrzyżowaniu, > a ty co bluźniom i przeklinają obcinajmi języki, > uprawiającym seks analny wkładajmy rozrzażony pal stalowy w tyłek, > a wszelkie przesłuchania niech się odnywają w salonie tortur. > > Pozdrawiam zwolenników kary smierci. byłbym za, ale z pewnymi , kosmetycznymi zaledwie zmianami... :) Odpowiedz Link Zgłoś
heretic_969 Re: NIE 04.08.06, 21:53 > Karze śmierci - NIE. Społeczeństwo nie powinno upadlać się, zniżając się do > poziomu złoczyńcy. I wywyższając go ponad ofiarą. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: NIE 04.08.06, 22:05 > I wywyższając go ponad ofiarą. Bzdura. Zabicie mordercy ofiarze i tak życia już nie przywróci. Odpowiedz Link Zgłoś
heretic_969 Re: NIE 04.08.06, 22:22 > Bzdura. Zabicie mordercy ofiarze i tak życia już nie przywróci. Idąc tym tokiem myślenia każda kara jest bez sensu - wsadzenie mordercy do więzienia również nie przywróci życia ofierze. Kara śmierci dla mordercy to odmówienie mu tego samego, co on odmówił ofierze. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: NIE 04.08.06, 23:28 > Idąc tym tokiem myślenia każda kara jest bez sensu - wsadzenie mordercy do > więzienia również nie przywróci życia ofierze. W niektórych (rzadkich) przypadkach można zadośćuczynić ofierze, w innych nie. Ale przecież zadośćuczynienie nie jest warunkiem podstawowym istnienia kary. > Kara śmierci dla mordercy to odmówienie mu tego samego, co on odmówił ofierze. Kara nie ma na celu "zrównania" ofiary z katem, to jakaś strasznie pokrętna logika. Kara ma przede wszystkim zapobiec kolejnym zbrodniom (dożywocie to spełnia), zapewnić że "zbrodnia nie popłaca" (każda wysoka kara za zabójstwo to spełnia) i - w miarę możliwości - umożliwić przestępcy odkupienie win, pokutę. Kara śmierci nie daje tej ostatniej możliwości. Tak więc KŚ nie jest do niczego potrzebna (inne kary mogą spełnić wszystkie warunki kary), za to w pewnych kwestiach jest bezsensowna. Odpowiedz Link Zgłoś
heretic_969 Re: NIE 04.08.06, 23:41 > Kara nie ma na celu "zrównania" ofiary z katem, to jakaś strasznie pokrętna > logika. Kara ma przede wszystkim zapobiec kolejnym zbrodniom (dożywocie to > spełnia), Owszem. Dożywocie jest IMO znacznie okrutniejszą karą od k. śmierci. Bo dożywocie oznacza po prostu śmierć, tyle że umieranie będzie trwało latami a nie przez kilka sekund. Poza tym życie więźnia będzie się sprowadzało wyłącznie do biologicznych potrzeb, zupełnie jak np. u ameby. zapewnić że "zbrodnia nie popłaca" (każda wysoka kara za zabójstwo to > spełnia) Niestety, nie odstrasza to przyszłych morderców. i - w miarę możliwości - umożliwić przestępcy odkupienie win, pokutę. > Kara śmierci nie daje tej ostatniej możliwości. Moim zdaniem morderstwa się nie da odkupić. Zresztą, jak sprawdzić, czy morderca rzeczywiście się "oczyścił"? Dożywocie również nie daje człowiekowi możliwości nowej szansy. W ogóle długie kary (powyżej 8-10 lat) są bezsensowne. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: NIE 04.08.06, 23:51 > Niestety, nie odstrasza to przyszłych morderców. KŚ też nie. Szczególnie, że jak sam uznajesz dożywocie jest od niej okrutniejsze. Odstrasza nieuchronność kary, której wysokość musi być proporcjonalna do winy. > Moim zdaniem morderstwa się nie da odkupić. W pełni nie. Ale zrozumienie swych błędów i prawdziwy żal za nie jest swoistym odkupieniem. > Zresztą, jak sprawdzić, czy morderca rzeczywiście się "oczyścił"? To już kwestia jego sumienia. Zadaniem społeczeństw jest dać mu taką szansę. > Dożywocie również nie daje człowiekowi możliwości nowej szansy. Nie chodzi przecież o danie "drugiej szansy" na normalne życie. Człowiek siedzący wiele lat w więzieniu ma okazję dogłębnie przemyśleć swoje czyny, zrozumieć wagę tego co zrobił. Jeżeli jeden na tysiąc to zrozumie to warto. > W ogóle długie kary (powyżej 8-10 lat) są bezsensowne. W niektórych przypadkach konieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: NIE IP: *.elblag.dialog.net.pl 05.08.06, 00:08 Znamienne jest, że za karą śmierci opowiadają się ci, którzy deklaruja przynależność do KK... zastanawiające, gdyż chrześcijanin (choć nie tylko, Żyd także ) wie, że "nie zabijaj" tyczy się wszystkich osób, bez wyjątku, którym niby mają być mordercy. Długoletnia kara więzienia jest w stanie zmienić człowieka. Jeżeli zmiana ta naprawdę byłaby głęboka, jeżeli zabójca zrozumiałby swoją winę, to dlaczego miano by go nie wypuścić po długoletnim wyroku? Chyba, że jest to zwyrodnialec - wtedy niech odpracuje na rzecz społeczeństwa swój haniebny postępek. KŚ to jedynie odwet, zemsta, lub działanie pod publiczkę, a nie odstrasza potencjalnych zabójców. Odpowiedz Link Zgłoś
heretic_969 Re: NIE 05.08.06, 00:16 > Znamienne jest, że za karą śmierci opowiadają się ci, którzy deklaruja > przynależność do KK. Nieprawda. Jestem agnostykiem, a popieram karę śmierci. Długoletnia kara więzienia jest w stanie zmienić > człowieka. Jeżeli zmiana ta naprawdę byłaby głęboka, jeżeli zabójca zrozumiałby > > swoją winę, to dlaczego miano by go nie wypuścić po długoletnim wyroku? Jaaaaasne. Następnego dnia sędzia "obudzi" się z kulką w głowie. Tak może też wyglądać "zrozumienie winy". ? Chyba, > że jest to zwyrodnialec - wtedy niech odpracuje na rzecz społeczeństwa swój > haniebny postępek. A jeśli ma dożywocie, to czym go zmobilizujecie? Dłuższym wyrokiem? Pogrozicie śmiercią? KŚ to jedynie odwet, zemsta, lub działanie pod publiczkę, a > nie odstrasza potencjalnych zabójców. Historia zna wyjątkowo okrutne kary, a nie odstraszały one przestępców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: NIE IP: *.elblag.dialog.net.pl 05.08.06, 02:33 > Nieprawda. Jestem agnostykiem, a popieram karę śmierci. Wyjątek ;) > Jaaaaasne. Następnego dnia sędzia "obudzi" się z kulką w głowie. Tak może też > wyglądać "zrozumienie winy". Prawdziwa resocjalizacja spowodowałaby zmianę w więźniu, który juz nie popełniłby tego błędu. > A jeśli ma dożywocie, to czym go zmobilizujecie? Dłuższym wyrokiem? Pogrozicie > śmiercią? Jeżeli jest w pełni zresocjalizowany, to dożywocie można mu darować. > KŚ to jedynie odwet, zemsta, lub działanie pod publiczkę, a > > nie odstrasza potencjalnych zabójców. > > Historia zna wyjątkowo okrutne kary, a nie odstraszały one przestępców. Z karą śmierci na czele. Nikt nie mówi o okrucieństwie, tylko o naprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
heretic_969 Re: NIE 05.08.06, 00:09 > > Moim zdaniem morderstwa się nie da odkupić. > > W pełni nie. Ale zrozumienie swych błędów i prawdziwy żal za nie jest swoistym > odkupieniem. Ale jak to zamierzasz sprawdzić? Nie ma pomiaru do badania wnętrza człowieka. > Nie chodzi przecież o danie "drugiej szansy" na normalne życie. A dla mnie to jest ważne. Życie dla mnie polega na płaceniu za swoje błędy, ale też na możliwości wykorzystaniu kolejnych szans. Mógłbym zaakceptować karę dożywocia, ale pod jednym warunkiem: więzień miałby prawo do eutanazji. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: NIE 05.08.06, 00:36 > Ale jak to zamierzasz sprawdzić? Nie ma pomiaru do badania wnętrza człowieka. Przecież już o tym pisałam. To czy ową szansę na "odkupienie" wykorzysta to kwestia li tylko jego sumienia. Na sumieniu społeczeństwa natomiast spoczywa danie mu takiej możliwości. > A dla mnie to jest ważne. Życie dla mnie polega na płaceniu za swoje błędy, ale > też na możliwości wykorzystaniu kolejnych szans. Pewnym osobom nie można dać kolejnej szansy na "normalne życie", z tym chyba się zgodzisz. > Mógłbym zaakceptować karę dożywocia, ale pod jednym warunkiem: > więzień miałby prawo do eutanazji. Jestem za. Odpowiedz Link Zgłoś
heretic_969 Re: NIE 05.08.06, 00:48 > > Mógłbym zaakceptować karę dożywocia, ale pod jednym warunkiem: > > więzień miałby prawo do eutanazji. > > Jestem za. To super, znów się zgadzamy:) Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: NIE 05.08.06, 01:29 Czyli jednak te dyskusje mogą prowadzić do porozumienia ;). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dosia Re: NIE IP: *.nycmny.east.verizon.net 05.08.06, 03:11 > Prawu do aborcji - TAK. Aborcja do 20 tygodnia powinna być legalna w każdym > przypadku ("na życzenie"). Taki płód nie jest człowiekiem, nie jest zdolny > przeżyć poza organizmem matki. 1. Dlaczego do 20 tygodnia? Skad ta magiczna liczba? Czyzby udowodniono, ze dopiero po 20 tygodniu plod staje sie czlowiekiem? 2. Dlaczego przed 20 tygodniem jeszcze czlowiekiem nie jest? Czy magiczna liczba "20 tygodni" to data, w ktorej ktos plod stepluje stemelkiem z napisem "czlowiek"? 3. Co to znaczy "zdolny przezyc poza organizmem matki"? Czy 3 letnie dziecko jest w stanie przezyc poza organizmem matki - zapewniam Cie, ze jezeli go ktos nie ubierze i nie nakarmi to raczej nie przezyje. A czyz, z pomoca lekarzy, nie ratuje sie 25 tygodniowych dzieci? 4. Widze, ze dla Ciebie te 20 tygodni wynika z granicy "ratowalnosci" wczesniakow. Czy jezeli medycyna pozwoli ratowac plody w np. 3 tygodniu zycia, to zaaprobujesz przesuniecie terminu, w ktorym mozna dokonac abrocji do max 3 tygodni? 5. Dlaczego stawiasz znak rownosci miedzy tym czego jest w stanie dokonac medycyna (w ktorym tygodniu potrafi uratowac plod), a tym w ktorym tygodniu plod staje sie czlowiekiem. Czy nie za wielka w Tobie wiara w medycyne? Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: NIE 05.08.06, 11:41 > 1. Dlaczego do 20 tygodnia? Skad ta magiczna liczba? > Czyzby udowodniono, ze dopiero po 20 tygodniu plod staje sie czlowiekiem? Ponieważ do 20-22 tygodnia ciąży płód nie ma najmniejszych szans na przeżycie poza organizmem matki, nie jest na tyle wykształcony i biologicznie niezależny. Przy obecnym stanie medycyny za ową granicę uznaje się 23-24 tydzień. > 2. Dlaczego przed 20 tygodniem jeszcze czlowiekiem nie jest? > Czy magiczna liczba "20 tygodni" to data, w ktorej ktos plod > stepluje stemelkiem z napisem "czlowiek"? Tak, "stempluje" go biologia. > 3. Co to znaczy "zdolny przezyc poza organizmem matki"? > Czy 3 letnie dziecko jest w stanie przezyc poza organizmem matki > - zapewniam Cie, ze jezeli go ktos nie ubierze i nie nakarmi > to raczej nie przezyje. A to trzylatki żyją w organiźmie matki? Pierwsze słyszę... Dziecko po narodzieniu (choćby wcześniaczym) oczywiście potrzebuje opieki, najlepiej rodzonej matki, ale nie jest już mu owa matka do życia niezbędna - nakarmić, ubrać i ochronić może go dowolny inny przedstawiciel gatunku. > A czyz, z pomoca lekarzy, nie ratuje sie 25 tygodniowych dzieci? Dlatego do 20-22 tygodnia, później aborcja nie powinna być dozwolona, bo dziecko może już się urodzić. > 4. Widze, ze dla Ciebie te 20 tygodni wynika z granicy > "ratowalnosci" wczesniakow. Nie tyle granicy ratowalności wcześniaków, co granicy wykształcenia płodu. Oczywiście w pewnej mierze są one ze sobą związane. > Czy jezeli medycyna pozwoli ratowac plody w np. 3 tygodniu zycia, > to zaaprobujesz przesuniecie terminu, w ktorym mozna dokonac > abrocji do max 3 tygodni? Gdy medycyna dojdzie do takiego zaawansowania, to aborcja stanie się zbędna - zamiast aborcji będzie się płody przenosić do sztucznej macicy. > 5. Dlaczego stawiasz znak rownosci miedzy tym czego jest w stanie dokonac > medycyna (w ktorym tygodniu potrafi uratowac plod), a tym w ktorym tygodniu > plod staje sie czlowiekiem. Czy nie za wielka w Tobie wiara w medycyne? Jak pisałam wyżej - chodzi o stopień wykształcenia płodu i jego zdolności do przeżycia poza organizmem matki. W dzisiejszym świecie nie sposób rozważać tego bez brania poprawki na zdolności medycyny, podobnie jak we wszystkich w zasadzie kwestiach rozważających biologię człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta50 Re: NIE IP: *.pools.arcor-ip.net 05.08.06, 00:15 Polska pod obserwacja w Unii. Nie bede sie dziwic jak Polske wyrzuca albo zawiesza w nastepnym roku w Unii. derstandard.at/ Ruf nach Todesstrafe: Polen wird beobachtet Scharfe Reaktionen von Europarat und EU: "offene Verletzung der Verpflichtungen unter der Menschenrechts- konvention" Warschau/Straßburg/Brüssel - Die Erwartung, Lech Kaczyñski würde sich nach seinem Amtsantritt als polnischer Staatspräsident ideologisch gemäßigter geben als im Wahlkampf, war offenbar verfrüht. Auch als höchster Repräsentant eines Mitgliedslandes der EU hat Kaczyñski jetzt die Wiedereinführung der Todesstrafe gefordert und damit scharfe europäische Reaktionen ausgelöst. Die Parlamentarische Versammlung des Europarats zeigte sich empört über Kaczyñskis Forderung. Ein solcher Schritt wäre "eine offene Verletzung der Verpflichtungen des Landes unter der Europäischen Menschenrechtskonvention", schrieb Versammlungspräsident René van der Linden in einem am Donnerstag in Straßburg veröffentlichten Brief an Kaczyñski. Die Todesstrafe sei "vollkommen unvereinbar mit der Mitgliedschaft in unserer Organisation". Der Europarat werde die weitere Entwicklung in Polen genau verfolgen. Zuvor hatte bereits die EU-Kommission reagiert. "Die Todesstrafe ist nicht mit den europäischen Werten kompatibel", sagte Kommissionssprecher Stefaan de Rynck am Mittwoch auf Journalistenfragen in Brüssel. Kaczyñski, Zwillingsbruder des seit wenigen Wochen amtierenden Ministerpräsidenten Jaroslaw Kaczyñski (siehe Interview), hatte sich in einem Radiointerview als "Anhänger der Todesstrafe" bezeichnet und eine EU-weite Debatte verlangt. "Wir müssen darüber in Europa diskutieren, und ich glaube, dass Europa mit der Zeit seine Meinung in diesem Punkt ändern wird", sagte Kaczyñski. Die Partei "Liga polnischer Familien" (LPR), die zur Regierungskoalition in Warschau gehört, hatte daraufhin eine europaweite Kampagne für die Todesstrafe bei Sexualmorden an Kindern angekündigt. Die nationalistische und ultrakatholische Partei hatte die geltende Gesetzgebung in der EU dabei als "Anachronismus" bezeichnet. Polen hat die Todesstrafe 1997 abgeschafft; vollstreckt wurden Todesurteile seit 1988 nicht mehr. (AFP, APA, jk/DER STANDARD, Printausgabe, 5./6..8.2006) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawomoralnewemnie kara śmierci za aborcję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 11:48 Karą śmierci powinna być karana kobieta, która dopuszcza się aborcji, gdyż morduje niewinne dziecko. Morderstwo powinno być karane śmiercią, dzieci nienarodzone nie są niczemu winne, więc nie można ich zabijać pod żadnym pretekstem. Surowo karane powinny być również kobiety, które w czasie ciąży palą papierosy, spożywają narkotyki lub alkohol. Dziecko, które kobieta nosi w brzuchu nie jest jej własnością! Kobieta, która z jakichś przyczyn nie doniosła ciąży powinna odpowiadać za nieumyślne spowodowanie śmierci, chyba że poroniła celowo, no to patrz zdanie pierwsze. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: kara śmierci za aborcję 05.08.06, 12:42 > Kobieta, która z jakichś przyczyn nie doniosła ciąży powinna > odpowiadać za nieumyślne spowodowanie śmierci, chyba że poroniła > celowo, no to patrz zdanie pierwsze. Ręce mi odpadły. Nie wiem czy piszesz serio - nie sposób w to uwierzyć, z drugiej strony równie ciężko uwierzyć, by ktoś sobie robił z tego tematu żarty. Odpowiedz Link Zgłoś
wdakra Re: kara śmierci za aborcję 05.08.06, 13:11 xtrin napisała: > > Ręce mi odpadły. Nie wiem czy piszesz serio - nie sposób w to uwierzyć, z > drugiej strony równie ciężko uwierzyć, by ktoś sobie robił z tego tematu żarty. > Niestety, naprawdę są fanatycy, którzy tak myślą. Odpowiedz Link Zgłoś
create mówię nie, ale nie jest to nie zdecydowane 05.08.06, 12:53 trzeba dążyć do tego aby było jak najwięcej życia i jak najmniej śmierci. Państwo więc nie powinno zadawać kary śmierci w swoim imieniu. Powinno też robić coś pozytywnego aby zminiejszyc realną liczbę aborcji, a nie zakazywać jej - to jest chowanie głowy w piasek W tym samym nurcie mieści się polityka która zmierza ku ograniczeniu liczby zabójstw oraz wzrostu liczby rodzących się dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doria Jestem za karą śmierci i za aborcją IP: *.pl / *.enterpol.pl 06.08.06, 00:15 1/ Moja dupa,mój brzuch i mój wybór 2/ Kara śmierci-zdecydowanie TAK.Za najcięższe przestępstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aborcja O.K. Re: Jestem za karą śmierci i za aborcją IP: 139.48.209.* 06.08.06, 01:22 Niewinie skazani ludzie nie maja szansy apelacji po straceniu. Twoja dupa to twoja sprawa ,zycie innego czlowieka to nasza sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś